Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Cztery pokolenia 
w jednym domu

15.12.2013

Drukuj

Cztery pokolenia 
w jednym domu

Artykuł dostępny

Rodzina wielopokoleniowa, choć coraz rzadziej spotykana, to  przykład świetnej współpracy pomiędzy członkami rodziny i kolejnymi pokoleniami.

r e k l a m a

Na szczęście nie jest jeszcze reliktem przeszłości. Dzięki temu, odwiedzając jedną z nich, warto przypomnieć sobie, co  tak naprawdę ważne jest w rodzinie.  

 

Podział obowiązków: U państwa Maternów, jak w każdym domu, podczas przygotowań świątecznych, członkowie rodziny dzielą się obowiązkami. Mężczyźni zawieszają ozdoby i lampki na przydomowych drzewkach. Oni też wybierają choinkę, którą dzieci ubiorą w wigilijny dzień. Kobiety w tym czasie lepią uszka i pierogi, gotują barszczyk  i pieką ciasta. 

– Podział pracy zapewne nie jest równomierny, ale w tak licznej rodzinie każdy powinien robić to, co lubi. Ważne, by nie wchodzić sobie w drogę – dodaje pan Mirosław. 

 

Świąteczne tradycje: Do świątecznych zwyczajów należy pieczenie pierników 2 tygodnie przed świętami. Od trzech lat jest to zajęcie Kamili. W tym roku pomocą będą już ręce małej Zuzi. Pozostałe przysmaki są przygotowywane na dzień przed lub w dzień Wigilii. 

Wszyscy w rodzinie uwielbiają pierogi z kapustą i grzybami. Przed laty lepiła je babcia Cyryla, ale z powodu problemów ze wzrokiem zastąpiła ją w tym synowa, pani Henryka. Kilkadziesiąt sztuk zostaje zjedzonych podczas wigilii i pierwszego dnia świąt. 

Kiedy synowie było mali, prezenty przynosił gwiazdor. Od tego roku, wróci do swojej roli, ze względu na małą Zuzię. Natomiast po kolacji, jak co roku, babcia Cyryla zagra kolędy na harmonijce ustnej

– Przez wiele lat, odkąd zamieszkałam w domu rodzinnym męża, na wigilię przyjeżdżała moja i męża rodzina. Każdy coś przywoził. Natomiast w pierwszy i drugi dzień świąt my odwiedzaliśmy rodzinę. Teraz niewiele już  z tych osób pozostało. Przy stole jest nas mniej. Dlatego tym bardziej cieszy nas, że są z nami synowie –  wspomina pani Henryka.

Osobą, która z pewnością jednoczy rodzinę jest babcia Cyryla. Dopilnowuje, by mak do makowca był 3-krotnie zmielony, a podczas prac kuchennych przyśpiewuje kolędy.

– Jestem z pokolenia, kiedy ludzie razem mieszkali. W dobrych chwilach razem się śmiali, a w potrzebie sobie pomagali. Chcę, żeby moje wnuki i prawnuki też tworzyły taki dom – podsumowuje babcia Cyryla. 

 

Jeszcze raz od nowa: Historia rodziny Maternów, prowadzącej dziś gospodarstwo rolne w Gączu (woj. kujawsko-pomorskie), sięga roku 1957. Młodzi wtedy – Cyryla i Andrzej, będący tuż po ślubie, rozpoczęli starania o odzyskanie swoich ziem. W wyniku wojennej zawieruchy oraz przesunięcia granic, odebrano im 80 ha pod Lwowem. W zamian za to jednak jako repatrianci, otrzymali 8 ha w Gączu, gdzie powiększała się ich rodzina. 

 

Drugie pokolenie: Mirosław Materna, najmłodszy syn Cyryli i Andrzeja przejął gospodarstwo po rodzicach w 1980 roku. Miało ono wtedy 10 ha. Już wtedy znał obecną żonę, Henrykę. Poznali się w pierwszej klasie szkoły rolniczej, kiedy usadzeni zostali w jednej ławce. Uczucie rozwijające się w ciągu kolejnych szkolnych lat, doprowadziło ich do ołtarza w 1983 roku. Żona, również najmłodsza z rodzeństwa w swojej rodzinie, wniosła po ślubie własny 12-hektarowy posag. 

Od tamtej pory minęły już 33 lata, gospodarstwo powiększyło się do 66 ha, a w rodzinie przybyły jeszcze dwa pokolenia. 

 

Pokoleniowe zmiany: Pierwszy syn przyszedł na świat w 1985 roku, drugi w 1987. Odkąd rodzice pamiętają, synowie uczestniczyli w życiu domowym i rolniczym. 

– Od najmłodszych lat Krzysztofa i Szymona ciągnęło w kierunku mechanizacji rolnictwa. Zadawali mnóstwo pytań „jak to działa”, „jak to naprawić”. W tym kierunku skończyli też szkoły – wspomina Mirosław Materna. 

Kiedy synowie osiągnęli pełnoletność nigdy nawet nie pomyśleli, że mogliby opuścić rodzinne gniazdo.

– Z domem, w którym się wychowaliśmy, chcielibyśmy związać naszą przyszłość. Tutaj prowadzimy z Szymonem firmę specjalizującą się w naprawie i sprzedaży sprzętu rolniczego. Pozostajemy więc w temacie rolniczym, ale chcemy działać na własną rękę – tłumaczy Krzysztof.

Krzysztof  założył już swoją rodzinę. W rodzinnym domu mieszka z żoną Kamilą i córeczką Zuzią. 

 

Życie codzienne: Kiedy Henryka Materna przeprowadziła się do męża wpisała się w wyraźny podział obowiązków. Pani Cyryla zajmowała się kulinariami, pani Henryka domem 

i ogrodem, a jej mąż gospodarstwem       

Dziś babcia Cyryla opowiada bajki 

i śpiewa piosenki małej Zuzi. Pani Henryka zajmuje się utrzymaniem porządku w domu i ogrodzie. Po latach kulinarnej edukacji u teściowej, zaspokaja smaki członków rodziny. Pan Mirosław prowadzi gospodarstwo, w czym pomagają mu synowie, godząc to z rozwojem własnej firmy. Kamila pracuje poza gospodarstwem. W tym czasie Zuzią zajmują się babcie. Ona z kolei,  teraz od swojej teściowej, uczy się godzenia pracy zawodowej z obowiązkami i przyjemnościami domowymi. 

– Wspólne mieszkanie daje poczucie bycia potrzebnym, kochanym i zauważonym. Jesteśmy szczęśliwi, że daliśmy naszym synom dom, bo dla nas dom to ludzie – dodaje pani Henryka.

Ewelina Cisłak

Polecane dla Ciebie:

article icon

Nadal niewiele gospodarstw ubezpiecza swoje uprawy i zwierzęta gospodarskie

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody