Weź udział w konkursie
i wygraj ursusa

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Odsadzanie prosiąt, tylko bez stresu

16.12.2013

Drukuj

Odsadzanie prosiąt,  tylko bez stresu

Artykuł dostępny

r e k l a m a

 

 

 

Odsadzenie prosiąt od lochy to jeden z najtrudniejszych etapów w produkcji świń. Oseski, dotychczas przebywające z matką i rodzeństwem, których głównym pożywieniem jest mleko, muszą przystosować się do zupełnie nowych warunków zarówno środowiskowych, jak i żywieniowych. Przeniesienie do odchowalni to dla nich ogromny stres, któremu często towarzyszy zahamowanie pobierania paszy, biegunki, a czasem nawet choroba obrzękowa, która kończy się padnięciami. To bezpośrednio rzutuje na wynik ekonomiczny gospodarstwa, ze względu na zwiększone straty zwierząt w odchowalni oraz na gorsze wyniki w tuczu.

 

Zadaniem właściciela stada jest więc zniwelowanie wszelkich czynników negatywnie wpływających na młode świnie. W szczególności chodzi o przyzwyczajenie prosiąt do pobierania stałej paszy i zagwarantowanie im optymalnych warunków termicznych w pierwszych dniach po przeniesieniu do odchowalni. W gospodarstwach, w których odsadzenie przebiega prawie bez strat, producenci stawiają na rozbudowaną strategię żywieniową, szczepienia oraz właściwe przygotowanie pomieszczeń do przyjęcia zwierząt.

r e k l a m a

 

 

Ponad 30 sprzedanych prosiąt

 

 

Na sukces, jakim jest sprzedaż około 30,5 prosięcia rocznie, który osiągnął przez 2 lata produkcji Maciej Pawłowski z wielkopolskiej Olszy składa się wiele elementów. – Na wynik trzeba pracować od początku – od przygotowania loszek do pierwszych pokryć, przez inseminację nasieniem wysokiej jakości, prawidłowe żywienie loch, nadzór nad porodami i opiekę nad prosiętami w porodówce, po właściwe przygotowanie ich do przejścia na odchowalnię – wylicza niespełna 30-letni rolnik. Na produkcję świń zdecydował się w 2010 r. po dwóch latach od przejęcia 22-ha gospodarstwa.

 

– Choć z wykształcenia jestem geodetą, wolę pracować w rolnictwie. Przy przejętym areale musiałem rozkręcić produkcję zwierzęcą, by zarabiać. Postawiłem na produkcję prosiąt – mówi o swoich decyzjach Pawłowski. Zdecydował się na lochy firmy Pen Ar Lan (dziś Choice Genetics). Jego stado podstawowe liczy 70 macior, a produkcja biegnie w cyklu 3-tygodniowym. Lochy podzielone na 7 grup po ok. 10 loch dają średnio po 15,5 prosięcia żywego, a odchowują po 13 z miotu. Rocznie przechodzą 2,4 cykli reprodukcyjnych. Wysoka plenność to m.in. efekt wykorzystanego potencjału genetycznego stosunkowo młodych loch  (najstarsze przechodzą właśnie 6. i 7. cykl reprodukcyjny) i ich wysokiego statusu zdrowotnego. Maciory są szczepione przeciwko parwowirozie, różycy, kolibakteriozie i od roku przeciw grypie. Prosięta weterynarz zabezpiecza dwukrotnie przeciw mykoplazmozie i raz przeciw cirkowirozie.

 

 

Wyrównanie prosiąt: By nie zepsuć wyniku uzyskanego w rozrodzie, rolnik przykłada się również do odsadzania prosiąt. – O przenoszeniu młodych świń do odchowalni zaczynam już myśleć w 1. tygodniu po oprosieniach. W tym czasie startuję z dokarmianiem i podawaniem wody w miseczkach – zaznacza Pawłowski.

 

Praktyką, która jego zdaniem również ułatwia prosiętom zmianę środowiska jest meblowanie miotów według masy ciała, podczas którego najsłabsze sztuki przesadza do najbardziej mlecznej lochy. – Tym samym daję szansę mniejszym oseskom na dogonienie rodzeństwa – twierdzi. W momencie odsadzenia również sortuje zwierzęta pod kątem ich wagi, by w każdym kojcu na 40 szt. znajdowały się zwierzęta o zbliżonej masie ciała. Przy wysokiej plenności loch w prawie każdym z 8–10 miotów w grupie pojawiają się mniejsze oseski, które w dniu odsadzenia ważą 5–6 kg. Przy dobrej opiece w okresie okołoodsadzeniowym i one dają sobie radę w odchowalni. Pierwszą paszę producent standardowo podaje dwa razy dziennie w dokarmiaczach. Tylko gdy zauważa słabsze zainteresowanie miską, podsypuje mieszankę pod lampę. Prestarter przygotowuje sam. Jego głównymi składnikami są pszenica, jęczmień, mączka rybna, śruta sojowa HP 300, mleko w proszku, olej rybny oraz zakwaszacze. Poza tym rolnik stosuje we wszystkich mieszankach dla prosiąt preparaty wiążące mikotoksyny oraz dodatki ułatwiające trawienie składników pochodzenia roślinnego. Prestarter podaje zarówno w autokarmnikach, jak i dokarmiaczach do 14 dni po odsadzeniu, by zwierzęta nie odczuły zmiany paszy.

 

Przez pierwsze dni w odchowalni prosięta otrzymują również wodę w miseczkach. – Najmniejsze świnie nie są w stanie pobrać wody z poidełek – twierdzi Pawłowski. Nie obserwuje on większych problemów z biegunkami, choć zaznacza, że u od prosiąt od najbardziej mlecznych loch rozwolnienia się zdarzają. – Dzieje się tak, gdyż maciora daje tyle pokarmu, że prosięta nie potrzebują pobierać dodatkowo prestartera, a ich żołądek i jelita są gorzej przygotowane do trawienia i wchłaniania roślinnych składników pokarmowych – tłumaczy. Kiedy problem się nasila, weterynarz zaleca antybiotyk w wodzie do picia. Tą drogą podawane są też prewencyjnie kwasy organiczne, które zapobiegają i łagodzą zaburzenia trawienne u świń.

 

Po dwóch tygodniach od odsadzenia producent zaczyna podawać warchlakom sypką mieszankę starter. Pod względem surowcowym różni się ona od prestartera tylko tym, że w jej składzie nie ma mleka w proszku. Zawiera ona 19% białka, 1,2% lizyny, 13,33 MJ EM i 3,2% włókna. Taką paszą świnie są żywione do 8. tygodnia życia i 22 kg masy ciała.

 

 

Zero przeciągów: Przed wstawieniem prosiąt, producent nagrzewa wcześniej dokładnie umytą i zdezynfekowaną odchowalnię na pełnym ruszcie do 280C. Po kilku dniach po odsadzeniu stopniowo zmniejsza temperaturę aż do 24–250C. Poza centralnym ogrzewaniem ciepło prosiętom dają daszki z promiennikami – zimą grzeją przez 2 tygodnie, latem przez kilka dni, w zależności od pogody i kondycji prosiąt. Przed przeciągami chroni wentylacja drzwiowa – powietrze wchodzi zasuwą u dołu drzwi, odbija się od podłogi ganku paszowego i przelewa do kojca. – Prosięta są bardzo wrażliwe na chłód, więc nawet latem nie rozkręcam wentylatorów na „ful” – mówi Pawłowski. Dobrze przygotowane do odsadzenia prosięta, umieszczone w komfortowych warunkach, odpłacają przyrostami na poziomie 500 g/dz. i nikłymi upadkami, niedochodzącymi nawet do 1%. Rolnik sprzedaje 21–22-kg warchlaki za 11 zł/kg. Nieśmiało myśli o powiększeniu stada: – Zobaczymy, co przyniesie nowy PROW –zastanawia się.

 

 

Najważniejsze jest żywienie

 

 

W Lutosławicach Rządowych, w gminie Grabica słynącej z tuczu otwartego, produkcję w cyklu zamkniętym prowadzi rodzina Wawszczyków. Pan Pięć lat temu właściciele byli zmuszeni wyciąć stado krzyżówkowych loch polskich, gdyż wykryto w nim chorobę Aujeszkyego. – Tu w każdym gospodarstwie są świnie, więc choroby przenoszą się z łatwością – mówią. Konsekwencją tego był przestój w produkcji i ponowne zasiedlenie budynków, tym razem genetyką PIC.

 

Od tego czasu w stadzie podstawowym 200 loch udaje się utrzymać wysoki status zdrowotny. – Maciory są szczepione przeciw parwowirozie, różycy, kolibakteriozie i od roku przeciw grypie. Wprowadzenie tej ostatniej szczepionki wyeliminowało sezonowy kaszel i problemy z układem oddechowym – wyjaśnia Wawszczyk. W dniu odsadzenia prosięta są szczepione przeciw mykoplazmozie i cirkowirozie.

 

 

Organizacja produkcji: Produkcja w Lutosławicach odbywa się w cyklu 3-tygodniowym, stado podzielone jest na 7 grup po około 40 loch. Maciory są inseminowane i dają w miocie 11–12 żywo urodzonych prosiąt. Odchowują z tego 10,5–11 sztuk – średnio rocznie na produkcyjną lochę przypada blisko 26 odchowanych prosiąt. – O ile na porodówce straty sięgają 10%, to w odchowalni są one znikome. Na 200 odsadzonych sztuk padają co najwyżej 2 – twierdzi producent. Zdaniem rolnika, taki wynik jest zasługą wyrównania gotowych do odsadzenia prosiąt w miocie i ich dobrego przygotowania do przejścia na stałą paszę. – W porodówce odpadają sztuki słabsze i do odchowalni przechodzą pełnowartościowe zwierzęta – twierdzi.

 

 

Preparat mlekozastępczy na start: Według Wawszczyków praca nad tym, by prosięta jadły jak najwcześniej gotową paszę przynosi efekt w postaci dobrego startu w odchowalni. Dlatego też dokarmianie osesków zaczynają w 6.–7. dniu od urodzenia, ale zamiast prestartera na początku podają im preparat mlekozastępczy. Początkowo posypują nim podłogę w porodówce, później podają go w dokarmiaczach.

 

– Wypróbowaliśmy różne mleka w proszku. W naszym przypadku najlepiej sprawdza się Babito. Prosięta chętnie jedzą ten preparat, wydaje się łatwo strawny – mówi Wawszczyk. Pierwsza pasza, którą podaje oseskom zawiera m.in. ekstrahowaną łuskaną soję, glukozę, płatki kukurydziane, serwatkę, śrutę pszeniczną i oleje roślinne. Po 2,5 tygodniach do 14 dni po odsadzeniu prosięta otrzymują gotowy granulowany prestarter, który zawiera 20% białka, 1,53% lizyny oraz 4% tłuszczu. Właściciele wybrali mieszankę o prostej recepturze – w jej skład wchodzą: pszenica, jęczmień, koncentrat białka sojowego, poekstrakcyjna śruta sojowa oraz oleje roślinne.

 

– Gdy po odsadzeniu prosięta dostawały wyłącznie sam prestarter, niechętnie go pobierały. Lekarz weterynarii poradził, by przez pierwsze 3 dni w odchowalni posypywać go preparatem mlekozastępczym i specjalnym torfem. Pasza jest wówczas bardziej aromatyczna – opisuje rolnik. Preparat torfowy zawiera chelaty żelaza, cynku, miedzi i manganu oraz kwasy organiczne. – Zastosowaliśmy się do tych zaleceń i teraz prosięta jedzą chętniej i więcej – wskazują gospodarze. Nie wstawiają oni w odchowalni dokarmiaczy, prosięta od początku pobierają paszę z tubomatów.

 

– Gdy dostawaliśmy miseczki i korytka, prosięta długo nie chciały jeść z  autokarmników. Mieliśmy tylko dodatkową robotę, bo paszę trzeba było częściej uzupełniać, a świnie dodatkowo stresowały się, gdy zabieraliśmy dokarmiacze z kojców. Teraz od razu uczą się korzystać z automatów paszowych – wspomina właścicielka.

 

Po dwóch tygodniach od odsadzenia świnie przechodzą na paszę starter przygotowywaną w gospodarstwie. Taka strategia żywieniowa pozwala na osiągnięcie przyrostów masy ciała warchlaków w odchowalni na poziomie 500 g/dz. – po 4 tygodniach od odsadzenia świnie ważą 21 kg, a koszt produkcji ich Wawszczyk szacuje na 170 zł.

 

 

Przygotowanie odchowalni: Producenci dbają, by zwierzęta na wejściu do odchowalni miały wystarczająco ciepło – pomieszczenia dogrzewają do 26ºC za pomocą przewodów grzejnych w podłodze i promienników. Po dwóch dniach stopniowo obniżają temperaturę do 23ºC. Przez pierwsze 7 dni po odsadzeniu pozostawiają też przez całą dobę włączone światło, co ułatwia świniom lokalizację autokarmników i poideł.

 

– W kojcach mieści się 40–50 zwierząt. W dniu odsadzenia segregujemy je pod kątem masy ciała. Ustalanie hierarchii trwa kilka dni, później nie widać agresji czy kanibalizmu – mówi Zenon Wawszczyk.

 

Jedyny kłopot na etapie odchowu prosiąt sprawia podłoga w odchowalni. – Zdecydowaliśmy się na ruszt i ogrzewaną posadzkę, by zapewnić zwierzętom komfort termiczny. Nie jest to rozwiązanie idealne, bo pełną część trzeba bardzo często sprzątać –  wskazuje rolnik. Z tego względu w najbliższym czasie sektor ten będzie  przerabiany na pełnorusztowy. Ponadto gospodarze planują modernizację obiektu i budowę nowej tuczarni.

 

– Na razie nie mamy miejsca na tucz wszystkich prosiąt, więc połowę sprzedajemy. Chcemy całkowicie zamknąć cykl produkcyjny. Jak tylko przebrniemy przez procedury administracyjne, ruszymy z pracami budowlanymi – zapowiada rodzina Wawszczyków.

Paulina Janusz

 


Widziałeś już nasze video "Dr Ryszard Kujawiak (Sano): Jestem zwolennikiem jak najwcześniejszego dokarmiania prosiąt"?

Polecane dla Ciebie:

article icon

Europosłowie: na scenie zabrakło Wojciechowskiego. To zły znak dla rolników

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

ts. 12-13
ts. 10-11

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody