Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Jagna z Chłopów zamieszkała w Kopkach

30.12.2013

Drukuj

Jagna z Chłopów zamieszkała w Kopkach

Artykuł dostępny

Zdaniem aktorki, do grania nie wystarczy talent. Trzeba jeszcze otrzymać odpowiednie wychowanie, rodzicielską miłość i wykształcenie. Dlatego, kiedy zadecydowała o pójściu do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, mama pouczała, by rozwijała w sobie różnorodne zainteresowania.
– Mamusia zawsze powtarzała mi, że jeśli chcę być aktorką, muszę się interesować wszystkim. To da mi możliwość łatwiejszego wchodzenia w role i zostania aktorką wielu, a nie tylko jednej roli – mówi Emilia Krakowska.
O różnorodne zainteresowania w domu rodzinnym aktorki w Poznaniu nie było trudno. Mama uczyła gry na pianinie, wuj był grafikiem, a otwarty dom gościł wielu artystów ówczesnego Poznania. Dlatego z czasem osiągnęła wysoki poziom aktorstwa.
W latach 70. XX w. była nazywana aktorką Andrzeja Wajdy. Grała w reżyserowanych przez niego: „Brzezinie”, „Weselu” i „Ziemi obiecanej”. 
Także tworzone przez nią role serialowe („Na dobre i na złe”; „Barwy szczęścia”) zapadają widzom w pamięć.
– Aktorskie początki nigdy nie są łatwe. Najtrudniejsze jest to, że jeśli nie potraktuje się tego zawodu bardzo poważnie od początku, można nigdy aktorką nie zostać, pomimo aktorskiego wykształcenia. Wiedziałam, że to jest to, co sobie wymarzyłam jako swoją drogę życiową – dodaje Emilia Krakowska.

r e k l a m a

 Z filmu na wieś: Emilia Krakowska została wychowana w mieście. Nawet jako dziecko  nie miała kontaktu z wsią. Zmieniło się to, kiedy w 1972 roku zagrała rolę Jagny w „Chłopach” w reżyserii Jana Rybkowskiego. Rola ta nie tylko otworzyła jej kolejne drzwi w karierze. Pozwoliła poznać trochę inny świat, niezwiązany z miastem i artystami. 
Wtedy pierwszy raz pomyślała, że dobrze byłoby czasem opuścić miasto na kilka dni. Jednak zobowiązania i szybkie tempo aktorskiego życia oddaliło te plany na kilka lat. Aż do roku 1979, kiedy mając zgromadzone pieniądze z kilku dużych produkcji, postanowiła je dobrze wydać. 
– Zarobione pieniądze można inwestować na wiele sposobów. Funduszy miałam tyle, że na diamenty było tego za dużo, a na założenie interesu za mało. Sądziłam, że ziemia na wsi to dobra inwestycja.  Od znajomych mieszkających w Kopkach dowiedziałam się, że pewna rodzina chce sprzedać tutaj swoje gospodarstwo. Dodatkowym plusem było, że Kopki są położone ok. 40 km na południowy  wschód od Warszawy. Umożliwiało to wyjazd stąd na próbę i powrót jeszcze tego samego dnia – mówi aktorka.
Emilia Krakowska kupiła więc siedlisko wraz z 4 ha ziemi. Stała tu stara, drewniana chata z początku XX wieku, dwie stodoły oraz budynek inwentarski. Dom pokryty był strzechą. W środku pomiędzy czterema izbami stał komin, nazywany portkami. U góry ma on jeden przewód kominowy, a u dołu rozdziela się na dwie części. Z jednej strony w izbie kuchennej jest to piec chlebowy, a z drugiej, w pokojach, gliniany. 

Wiejskie remonty: Początkowo miało to być miejsce na odpoczynek od stolicy. Szybko jednak okazało się, że aby tutaj czasem bywać, trzeba wyremontować dom. To z kolei wiązało się z kolejnymi wydatkami. 
Zewnętrzne deski domu zostały odnowione. Choć właścicielce zależało, by strzecha na budynkach została zachowana, to nie znalazła w okolicy nikogo, kto umiałby ułożyć ją na nowo. Dlatego wymieniono ją na dachówki. Wyczyszczony piec w domu działa do dziś. Natomiast zarośniętą część ogrodu wykarczowała z pomocą sąsiada. 
Od kilku lat dom zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, dzięki zdobiącym go malunkom. Ich autorkami są znajome aktorki – Małgorzata Kapłan i Małgorzata Czernik. Odnawiają je co kilka lat, z reguły dodając przy tym kolejny kolorowy element. 
W dawnym budynku inwentarskim obecnie mieści się drewno na opał oraz narzędzia do pielęgnacji ogrodu. 
Dwie stodoły z powodu złego stanu i braku funduszy na remont zostały całkowicie rozebrane. 
Cztery hektary ziemi Emilia Krakowska podzieliła na działki oraz łąkę. Jedną z działek kupili mieszkający obecnie w Kopkach artyści. Łąka jest dzierżawiona przez sąsiadów, którzy wypasają na niej krowy. 

Wieś wakacyjna: – Przez całe lata sprowadzałam tutaj swoje córki i dzieci znajomych. Nigdzie przecież nie mogły mieć lepszych wakacji niż na tej wspaniałej wsi. To ze wsi, a nie z książek czasem uczyły się pracy na roli.  Teraz te dzieci mają już swoje dzieci, a mnie cieszy, kiedy odwiedzają ciotkę. Dobrze, że kolejne pokolenia mają dobre wspomnienia z tego miejsca – wspomina aktorka.
Kiedy tylko mogą, pomieszkują tutaj też dwie córki aktorki, Eleonora i Weronika. Tutaj smakują chleb, masło czy konfitury zrobione przez lokalnych rolników. 
Aktorka nadal zimę spędza w Warszawie, a już na pierwsze ciepłe dni wraca do Kopek. Podczas jej nieobecności domem, ogrodem oraz dwoma psami opiekują się sąsiedzi. 
Chociaż zimuje w mieście, nie lubi określenia „działka”. Dla niej to siedlisko i ziemia, o które nieustannie dba. 

Z sąsiadami przy płocie: ­Jako mieszkanka Kopek Emilia Krakowska nie jest znaną aktorką, ale jedną z jej mieszkanek. W wolnej chwili z sąsiadką przy płocie porozmawia czy zapyta o radę na temat pielęgnacji kwiatów. 
– Z ludźmi trzeba nauczyć się żyć.  Niezależnie od zawodu i statusu materialnego żyjemy obok siebie i powinniśmy to życie sobie ułatwiać – dodaje.
Właśnie z tego powodu organizuje coroczne spotkania z mieszkańcami.
– Naprzeciwko mojego domu stoi krzyż. To jest historyczny krzyż, który pozostał po walczących w wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Kiedyś pomyślałam, że trzeba uczcić pamięć tamtych dni. My, starsi, zapominamy o pamięci historycznej i tym samym nie dbamy o edukację młodszych pokoleń. Nie ma złych młodych ludzi, są tylko następstwa złych przykładów dawanych przez rodziców i dziadków – tłumaczy Emilia Krakowska.
Każdego roku, podczas kolejnych rocznic cudu nad Wisłą 15 sierpnia, przybyli modlą się podczas mszy. Następnie aktorka wypowiada kilka słów do zebranych, a potem przy palącym się ognisku wszyscy uczestnicy śpiewają pieśni patriotyczne. 
– Te spotykania są naszym lokalnym patriotyzmem, dzięki któremu zapominamy o codziennych sporach, by spotkać się i pobyć ze sobą – dodaje Krakowska. 

Ewelina Cisłak

Polecane dla Ciebie:

article icon

Nadal niewiele gospodarstw ubezpiecza swoje uprawy i zwierzęta gospodarskie

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

Emilia Krakowska
Emilia Krakowska

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody