Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Świnie>Zdrowie świń>

Czy można zrezygnować ze szczepienia świń? Skonsultuj z lekarzem

Obrazek

Każdy szuka oszczędności, ale nie wszędzie można ciąć koszty. Wielu rolników myśli o ograniczaniu szczepień, ale nie można tego robić pochopnie, bo to może się źle skończyć! Lepiej porozmawiać wcześniej z lekarzem weterynarii, z czego ewentualnie można zrezygnować.

20 października 2022, 14:16

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są objawy zakaźnego zanikowego zapalenia nosa świń i kiedy można zrezygnować ze szczepienia przeciw tej chorobie?
  • Kiedy gospodarstwa, które po wystąpieniu objawów klinicznych PRRS szczepią prosięta, mogą spróbować ponownie zrezygnować ze szczepień prosiąt?
  • W jakich regionach szczepienie przeciwko mykoplazmom powinno pozostać standardem?
  • Kiedy można zaryzykować rezygnację ze szczepień przeciw wirusowi PCV2?
  • Czy możliwe jest zbudowanie stada wolnego od App?
  • Kiedy szczepić świnie przeciw grypie?
Każdy oszczędza, jak może. Utrzymujące się galopujące koszty pasz i energii nie pozostawiają hodowcom świń wyboru. Pod lupę bierze się więc także szczepienia lub zabiegi profilaktyczne.

Warto z lekarzem weterynarii przeanalizować szczepienia

Ale uwaga! Zmniejszanie dawek szczepionek o połowę, wydłużanie na własną rękę odstępów między szczepieniami, czy po prostu pomijanie szczepień bez kontroli diagnostycznej, to z pewnością najgorsze rozwiązanie. Jeżeli bowiem do problemów ekonomicznych dojdą problemy ze zdrowiem zwierząt, szkody przewyższą korzyści. A dla producentów prosiąt zadowolona tuczarnia, która terminowo odbiera prosięta, jest co najmniej tak samo ważna, jak zabezpieczenie finansowe ze strony banku.

Dlatego warto wspólnie ze swoim lekarzem weterynarii przeanalizować szczepienia i zabiegi profilaktyczne przeprowadzane w gospodarstwie, a następnie zdecydować, z jakich szczepień można na próbę i w sposób kontrolowany zrezygnować. Poniżej przedstawiono kilka przykładów, jak w takiej sytuacji postępować.

W przypadku szczepienia loch przeciwko PRRS lub parwowirozie i różycy, straty spowodowane rezygnacją ze szczepień są często wyższe niż kwoty zaoszczędzone na szczepieniach.
W przypadku szczepienia loch przeciwko PRRS lub parwowirozie i różycy, straty spowodowane rezygnacją ze szczepień są często wyższe niż kwoty zaoszczędzone na szczepieniach.

Szczepienie przeciwko parwowirozie należy bezwzględnie utrzymać

Szczepienie przeciwko parwowirozie to dziś standard. Szczepi się lochy, knury i loszki, a zabieg powtarza się co cztery miesiące. Teoretycznie zakażenie daje odporność na całe życie.
Gospodarstwa, w których szczepi się stada informują jednak, że w przypadku wydłużenia odstępów między szczepieniami do pięciu miesięcy lub więcej, mogą ponownie wystąpić typowe kliniczne objawy parwowirozy. Nagle znowu rodzą się mioty z prosiętami martwymi lub zmumifikowanymi. Rośnie odsetek zwierząt powtarzających ruję, a niektóre lochy stają się nawet trwale jałowe.
Dlatego, jeśli porówna się koszty szczepień z możliwymi stratami, szybko staje się jasne, że szczepienie przeciwko parwowirozie należy bezwzględnie utrzymać.
Dotyczy to także składnika przeciwko różycy, zawartego w podwójnej szczepionce. Różyca jest bowiem chorobą, która może przenieść się na człowieka. Dlatego wszystkie zwierzęta z widocznymi objawami choroby trafiają do rzeźni.

ZZZN – kiedy można spróbować zrezygnować ze szczepienia

Zakaźne zanikowe zapalenie nosa świń (Rhinitis atrophicans) – nosoryjówka – dzięki skutecznej eliminacji na poziomie hodowlanym obecnie występuje raczej rzadko. Są jednak jeszcze gospodarstwa, które szczepią przeciwko tej chorobie.
Chorobę wywołują toksyczne szczepy bakterii Pasteurella multocida. Toksyna uszkadza komórki odpowiedzialne za wzrost kości. U zainfekowanych zwierząt powoduje skrócenie lub skrzywienie górnej szczęki oraz, co najważniejsze, znaczne obniżenie dobowych przyrostów masy ciała.

Pasteurella atakuje często już prosięta ssące, ale zmiany w szczęce widać dopiero pod koniec odchowu lub w okresie tuczu. Dlatego ważne jest, by w zainfekowanych chlewniach starannie zaszczepić wszystkie zwierzęta hodowlane przeciwko tym bakteriom.
Na początku walki z infekcją stosuje się dodatkowo antybiotykoterapię. Prosięta ssące otrzymują trzy dawki oksytetracyklinyantybiotyku o przedłużonym działaniu. Leki podaje się w pierwszym oraz w piątym do siódmego dnia życia, następnie w chwili odsadzenia, a w razie potrzeby także bezpośrednio po odsadzeniu na początku okresu odchowu prosiąt. Antybiotyki można powoli wycofywać od trzeciego, czwartego tygodnia po drugim szczepieniu loch.
Jeżeli szczepiło się konsekwentnie przez trzy do czterech lat i od co najmniej dwóch lat nie wystąpiły objawy kliniczne choroby, można spróbować zrezygnować ze szczepienia. W przypadku pojawienia się chorób układu oddechowego należy jednak kontrolnie zawsze pobierać wymaz z nosa i badać go na obecność toksycznych bakterii Pasteurella.

Pamiętaj! Ważne są uzgodnienia z lekarzem i tuczarnią

Zanim producenci prosiąt zrezygnują ze szczepienia, powinni bezwzględnie uzgodnić plany ze swoim lekarzem weterynarii i w miarę możliwości także z tuczarniami, do których następnie trafią warchlaki. Weterynarz musi być zaangażowany w tę decyzję, by mógł prowadzić diagnostykę, jaka powinna towarzyszyć rezygnacji ze szczepień. Umożliwi to rozpoznanie w odpowiednim czasie niepowodzeń lub reinfekcji. Konieczne jest jednak także poinformowanie tuczarni – przynajmniej takich, które odbierają warchlaki w ramach stałej współpracy. Jeżeli tuczarnia życzy sobie utrzymania szczepień, należałoby wynegocjować uczciwe dopłaty za szczepienia, zawierające również odpowiednio skalkulowane wynagrodzenie za szczepienie. Ponadto w ramach partnerskiej, opartej na zaufaniu współpracy, tuczarnia powinna przekazywać swojemu producentowi prosiąt cenne informacje z diagnostyki organów dokonywanej w rzeźni. Dzięki temu można wcześniej dostrzec problemy dotyczące dróg oddechowych i na bieżąco sprawdzać skuteczność swojej strategii odrobaczania.

Rezygnacji ze szczepień przeciwko PRRS musi towarzyszyć diagnostyka laboratoryjna

W przypadku szczepień loch przeciwko PRRS sytuacja wygląda podobnie jak przy szczepieniach przeciwko parwowirozie i różycy: koszty zaoszczędzone dzięki rezygnacji ze szczepień są niewspółmierne do strat, jakie można ponieść w przypadku ponownego wystąpienia choroby. Tym bardziej że ryzyko zakażenia jest wysokie, bo wirus może swobodnie przenosić się drogą powietrzną na odległość do trzech kilometrów.

W regionach o dużym zagęszczeniu świń nie ma więc alternatywy dla szczepień loch. Tylko w gospodarstwach odizolowanych, usytuowanych z dala od innych, warto rozważać utworzenie stada wolnego od PRRS.

Gospodarstwa, które po wystąpieniu objawów klinicznych PRRS szczepią prosięta, mogą spróbować ponownie zrezygnować ze szczepień prosiąt najwcześniej po upływie pół roku do roku. Wtedy jest szansa, że z zaszczepionego stada loch otrzyma się prosięta wolne od wirusa PRRS.

Rezygnacji ze szczepień musi jednak towarzyszyć diagnostyka laboratoryjna, polegająca na badaniu próbek krwi metodą PCR na obecność wirusa PRRS. Jeżeli gospodarstwo tuczące oczekuje szczepień prosiąt i uczciwie je wynagradza, należy te szczepienia wykonywać. Prosięta prawidłowo szczepione przeciwko PRRS zmniejszają bowiem także presję wirusa na lochy.

Gdzie szczepienie przeciwko mykoplazmom powinno pozostać standardem

Mycoplasma hyopneumoniae wywołująca enzootyczne zapalenie płuc, jest wprowadzana do stada głównie przez dokupione zwierzęta. Może także przenosić się drogą powietrzną. W odosobnionych lokalizacjach istnieje możliwość zbudowania i utrzymania stad wolnych od tej bakterii. Świnie niebędące nosicielami mykoplazm, mają najlepsze szanse rozwoju, o ile trwale pozostaną od nich wolne.

W przypadku sprzedaży prosiąt z takich stad do regionów o dużym zagęszczeniu gospodarstw utrzymujących świnie, mogą jednak wystąpić poważne objawy kliniczne, jeżeli zwierzęta zakażą się ponownie drogą powietrzną. Dlatego w regionach o dużym zagęszczeniu świń szczepienie przeciwko mykoplazmom jest i powinno pozostać standardem!

App może powodować choroby układu oddechowego

Wirus PCV2 może przysporzyć zmartwień i dużych strat w odchowie, dlatego szczepienie prosiąt przeciwko cirkowirusom jest dziś standardem. Patogen ten może powodować też problemy rozrodcze u loch, takie jak późne poronienia, opóźnione porody, martwo urodzone i zmumifikowane prosięta. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą, że problemy rozrodcze są spowodowane przez cirkowirusy, zaleca się szczepienie loch.
Jeżeli stado loch zostało kilkakrotnie zaszczepione przeciwko cirkowirusom i aktualnie nie stwierdza się obecności cirkowirusów u loch ani u prosiąt, w cyklu zamkniętym lub systemach współpracy, np. jeden stały dostawca – między producentem prosiąt a tuczarnią – można zaryzykować rezygnację ze szczepień. Także tutaj warunkiem jest jednak, by wszystkie zaangażowane strony były poinformowane o zaprzestaniu szczepień! Nie ma bowiem gwarancji, że taka decyzja sprawi, że będziemy mieli zdrowe świnie i wszystko będzie działać.
Actinobacillus pleuropneumoniae (App) może powodować choroby układu oddechowego na etapie odchowu i tuczu oraz prowadzić do nagłej śmierci na koniec tuczu.

Nie zaleca się rezygnacji ze szczepień przeciwko App

Obecnie coraz więcej tuczarni skarży się na nagłe padnięcia zwierząt w końcowej fazie tuczu. Dlatego nie zaleca się rezygnacji ze szczepień przeciwko App. Przeciwnie, szczepienie to jest na najlepszej drodze, by stać się czwartym szczepieniem standardowym.
Jeżeli producenci prosiąt współpracujący stale z odbiorcami warchlaków zastanawiają się jednak nad rezygnacją ze szczepień, powinno się to odbywać pod nadzorem lekarzy obu gospodarstw. Istnieje możliwość, że App po kilku latach szczepień jest na tyle zredukowany, że po zaprzestaniu szczepień nie pojawią się objawy kliniczne.

Możliwe jest także zbudowanie stada wolnego od App, dzięki skutecznej eradykacji drobnoustroju z chlewni. W tym celu nowe stado tworzy się ze zwierząt SPF, tj. wolnych od specyficznych patogenów. Ze względu na ryzyko reinfekcji drogą powietrzną, eradykację powinno się przeprowadzić nie tylko w swoim gospodarstwie, ale też w najbliższym sąsiedztwie.

To, co najważniejsze
  • Aby zaoszczędzić koszty, bierze się obecnie pod lupę również program szczepień lub zabiegi profilaktyczne.
  • Zmniejszenie dawki szczepionki lub samowolne wydłużenie odstępu między szczepieniami w żadnym przypadku nie wchodzi w grę!
  • Decyzję o tym, z jakiego szczepienia można zrezygnować, należy podjąć indywidualnie dla danego gospodarstwa, po uzgodnieniu ze swoim lekarzem weterynarii.
  • Również tuczarnia powinna zostać poinformowana – przynajmniej w przypadku stałej współpracy, aby nie narażać na szwank zaufania.

Kiedy szczepić świnie przeciw grypie?

Grypa to infekcja dróg oddechowych, przebiegająca z gorączką. U świń wywołują ją różne wirusy grypy typu A. U loch gorączka może ponadto uszkadzać płody, a nawet powodować poronienia.

Świnie są jednak wrażliwe nie tylko na szczepy wirusów świńskiej grypy, ale także grypy ludzkiej i ptasiej. Obecnie w stadach świń w Niemczech występują szczepy H1 N1, H1 N2 i H3 N2 oraz pandemiczne szczepy H1 N1pan i H1 N2pan. Standardowa szczepionka zapewnia ochronę przeciwko szczepom H1 N1, H1 N2 i H3 N2. Inna szczepionka chroni przed pandemicznym typem H1 N1pan.
Racjonalne jest szczepienie loch szczepionką lub kombinacją odpowiednią dla danego gospodarstwa. Ze względu na koszty, szczepienie warchlaków do tuczu zaleca się natomiast tylko w konkretnych przypadkach i tylko przez pewien czas. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji, gdy w tuczarni, do której co trzy tygodnie wprowadza się nowe warchlaki, nie udaje się przerwać łańcucha zakażeń i warchlaki cały czas zakażają się od starszych zwierząt. W takim przypadku należałoby szczepić warchlaki przez cztery do sześciu miesięcy przed wprowadzeniem do tuczarni, aż do momentu przerwania łańcucha zakażeń.

Wiele czynników ma wpływ na biegunkę prosiąt osesków

Czasami można próbować zrezygnować z niektórych szczepień, jeżeli poprawi się inne czynniki, które również są istotne dla zdrowia zwierząt, w tym wystąpienia chorób bakteryjnych.
Dobrym przykładem jest biegunka prosiąt osesków, spowodowana przez bakterie z grupy Coli i/lub Clostridium. Na tę biegunkę ma bowiem wpływ wiele czynników. Oprócz presji drobnoustrojów i odporności stada należy do nich również m.in. pasza oraz sposób i higiena żywienia. Leczenie biegunki osesków należy więc rozpocząć od poprawy wszystkich powyższych punktów.
autor: dr Theodor Schulze-Horsel, Schweinegesundheitsdienst NRW (Służba Weterynaryjna ds. Trzody Chlewnej Nadrenii Północnej-Westfalii)


Uzgodnienia z lekarzem i tuczarnią

Zanim producenci prosiąt zrezygnują ze szczepienia, powinni bezwzględnie uzgodnić plany ze swoim lekarzem weterynarii i w miarę możliwości także z tuczarniami, do których następnie trafią warchlaki. Weterynarz musi być zaangażowany w tę decyzję, by mógł prowadzić diagnostykę, jaka powinna towarzyszyć rezygnacji ze szczepień. Umożliwi to rozpoznanie w odpowiednim czasie niepowodzeń lub reinfekcji.

Konieczne jest jednak także poinformowanie tuczarni – przynajmniej takich, które odbierają warchlaki w ramach stałej współpracy. Jeżeli tuczarnia życzy sobie utrzymania szczepień, należałoby wynegocjować uczciwe dopłaty za szczepienia, zawierające również odpowiednio skalkulowane wynagrodzenie za szczepienie.

Ponadto w ramach partnerskiej, opartej na zaufaniu współpracy, tuczarnia powinna przekazywać swojemu producentowi prosiąt cenne informacje z diagnostyki organów dokonywanej w rzeźni. Dzięki temu można wcześniej dostrzec problemy dotyczące dróg oddechowych i na bieżąco sprawdzać skuteczność swojej strategii odrobaczania.

To, co najważniejsze

Aby zaoszczędzić koszty, bierze się obecnie pod lupę również program szczepień lub zabiegi profilaktyczne.

Zmniejszenie dawki szczepionki lub samowolne wydłużenie odstępu między szczepieniami w żadnym przypadku nie wchodzi w grę!

Decyzję o tym, z jakiego szczepienia można zrezygnować, należy podjąć indywidualnie dla danego gospodarstwa, po uzgodnieniu ze swoim lekarzem weterynarii.

Również tuczarnia powinna zostać poinformowana – przynajmniej w przypadku stałej współpracy, aby nie narażać na szwank zaufania.

Ten artykuł pochodzi z wydania 10/2022

czytaj więcej

Ważne Tematy

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)