Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

NIK o ASF: Bioasekuracja do poprawy

05.12.2017

Drukuj

NIK o ASF: Bioasekuracja do poprawy

Artykuł dostępny

Informacja w tej sprawie będzie już jutro rozpatrywana na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa. Nieoficjalnie wiadomo co znajdzie się w informacji. Zdaniem NIK problem jest bardzo poważny. W wyniku rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń grozi nam gwałtowny spadek pogłowia trzody chlewnej oraz drastyczna zmiana struktura stada świń. Zagrożenie dotyczy również przetwórstwa i  eksportu mięsa, a także upodobań kulinarnych Polaków. 

r e k l a m a



Bioasekuracja do zmiany!

Kontrolerzy przyjrzeli się realizacji w kraju programu bioasekuracji, który miał zabezpieczyć gospodarstwa rolne przed dostaniem się do nich wirusa ASF. Zdaniem NIK-u założenia programu były nierealne. Przeciętny koszt dostosowania się do wymogów bioasekuracji dla gospodarstwa rolnego wynosi bowiem… ok. 30 tys. zł. A dla właścicieli małych gospodarstw były to koszty nie do osiągnięcia. Zdaniem NIK, tylko 6% gospodarstw miało szansę spełnić te wymogi, a ministerstwo rolnictwa doskonale o tym wiedziało. Najwyższa Izba Kontroli wytknęła również błędy rolnikom, którzy nagminnie nie rejestrują ruchu świń w systemie Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt. 
 

Scenariusz hiszpański?

Polecany artykuł

Zapraszamy na XXIII "Pejsakówkę"



To nie pierwsza kontrola dotycząca tego tematu. Już w 2015 r. NIK alarmował co trzeba zrobić, aby uniknąć rozwoju epidemii ASF. Teraz przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli z wątpliwą satysfakcją mogą powiedzieć: „A nie mówiliśmy”. 


To, że sytuacja jest poważna potwierdzają naukowcy, którzy przypominają, że w krajach w których podchodzono do sprawy mało poważnie doszło do czasowego wygaszenia produkcji trzodziarskiej (Kuba, Angola, Rosja, Malta). Tak było też w Hiszpanii, która walczyła z ASF przez 30 lat. 
– W Hiszpanii pomór rozpoczął się w 1969 r. i przez 30 lat nic nie robiono (albo robiono tak jak teraz u nas) i w efekcie pomór rozszedł się po całej Hiszpanii. Dopiero w 1981 r. hodowcy zbuntowali się i zrobili dużo szumu, wzięto się do roboty i w ciągu 6 lat wyeliminowano ASF w Hiszpanii. Biorąc pod uwagę to co zrobiliśmy przez 2,5 roku zdaje się, że zmierzamy ku scenariuszowi hiszpańskiemu. Najpierw pomór obejmie cały nasz kraj i potem zobaczymy jakie są tego konsekwencje i zaczniemy wtedy dopiero poważnie brać do tematu – mówi prof. Zygmunt Pejsak z Państwowego Instytutu Weterynaryjny w Puławach, który jednocześnie nie zostawia suchej nitki na obecnych zasadach wprowadzania bioasekuracji w kraju.
 -  Błędem jest to, że zasady bioasekuracji wprowadzamy tam, gdzie mamy pomór. Jak mamy pomór to w tej strefie wprowadzamy bioasekurację. Powinniśmy myśleć o bioasekuracji w całej Polsce. Bo cały czas gonimy króliczka, a my musimy go wyprzedzić – mówi prof. Pejsak. 
Dyskusja na temat wstępnych ustaleń kontroli NIK pt. „Realizacja programu bioasekuracji jako element zwalczania afrykańskiego pomoru świń” odbędzie w Sejmie już w najbliższą środę w samo południe. 
wk
fot. Janusz-Twardowska

Polecane dla Ciebie:

article icon

Skup bydła – lokalne wzrosty i spadki

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii