Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Świnie>Afrykański pomór świń (ASF)>

Rolnicy ze stref ASF przestaną tracić pieniądze?

Obrazek

Sejm większością głosów przyjął ustawę, która ma ułatwić sprzedaż tuczników ze stref występowania afrykańskiego pomoru świń. Przy okazji odbyła się debata nad zwalczanie ASF W Polsce oraz odpowiedzialności politycznej za rozprzestrzenianie się wirusa. 

wk17 września 2018, 10:07
Zdaniem rządu uchwalenie tej ustawy jest konieczne, aby poprawić sytuację hodowców trzody chlewnej ze stref występowania ASF, którzy obecnie mają bardzo duże problemy ze sprzedażą tuczników. Dlatego mięso z tych regionów będzie w bezprzetargowym trybie sprzedawana do jednostek budżetowych.

– Dlaczego tak? Dlatego, że w tej chwili tam, gdzie wystąpi afrykański pomór świń, najczęściej bywa tak, że firmy obniżają cenę i rolnicy na tym bardzo mocno tracą. Chodzi o to, żeby mięso z tych świń, jak również przetwory z tych świń mogły by sprzedawane normalnie, bez jakichkolwiek ograniczeń, oczywiście pod warunkiem że będą to zdrowe i przebadane zwierzęta, które mogą być poddawane ubojowi w rzeźni, a ich mięso może być przeznaczone do spożycia. Jeżeli się okaże, że mięso będzie z zapowietrzonego obszaru, to będzie ono oczywiście poddawane obróbce termicznej, bo to jest podstawa do tego, żeby pozbyć się tego wirusa – tłumaczył Robert Telus z Prawa i Sprawiedliwości.

Ustawa została przygotowana w trybie pilnym, bez konsultacji społecznych i ma wejść w życie dzień po uchwaleniu.  Opozycja ustawę poparła, ale podkreśliła, że jest to tylko rozwiązanie łagodzące, które niewiele zmieni, a rząd w pierwszej kolejności powinien koncepcję walki z ASF-em.

– Od miesięcy wzywam i piszę listy do pana Morawieckiego, żeby przedstawił koncepcję, żeby zwrócił uwagę na to, na co zwracają uwagę wszyscy fachowcy, czyli te punkty, które są najważniejsze: niezwłoczna perlustracja całego stada, zastosowanie bioasekuracji i wreszcie wzmocnienie Inspekcji Weterynaryjnej – mówiła Dorota Niedziela z Platformy Obywatelskiej, która przypomniała, że brak takich działań grozi tzw. scenariuszem hiszpańskim wedle, którego zwalczanie może potrwać nawet 30 lat.

Rozwiązania rządowe poparł również klub Nowoczesna.

– Rolnicy czekają na te rozwiązania. Ale frustracja hodowców świń narasta z każdym dniem, o czym świadczą protesty rolników – mówiła Ewa Lieder, która przypomniała, że wprowadzenie w życie specustawy w 2016 r. nie zmniejszyło kłopotów ze skupem mięsa z zagrożonych stref.

Były minister rolnictwa Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego przypomniał, że gdy odchodził z urzędu w kraju były tylko trzy ogniska afrykańskiego pomoru świń. M. Sawicki zapytał również dlaczego do tej pory rząd nie przygotował oficjalnego stanowiska wobec projektu PSL-u, który zakłada pełną refundację kosztów wprowadzania bioasekuracji. 

– Naprawdę czas najwyższy nie stosować półśrodków, nie omijać problemu. Czas najwyższy przeznaczyć na to duże pieniądze, dać rolnikom środki na zabezpieczenie gospodarstw, a myśliwym – na rzeczywistą depopulację na terenach dziś objętych tą chorobą, praktycznie do całkowitego zlikwidowania gatunku dzika. Gdy przyjdzie czas, teren się oczyści, zdrowe dziki wrócą, a dla środowiska nie będzie żadnej straty – mówił poseł Marek Sawicki.

Przedstawiciel resortu rolnictwa zarzucił opozycji, że wykorzystuje epidemię ASF do walki politycznej.

– Jest w tej chwili coś takiego jak przedsiębiorstwo ASF. Założycielem przedsiębiorstwa ASF byliście państwo w lutym 2014 r. Pan minister Sawicki powiedział – miał trzy przypadki i sobie z nimi nie poradził. Przedsiębiorstwo ASF polega na tym, że są całe grupy, całe środowiska, które albo już lokują swoje interesy w obrębie funkcjonowania ASF-u, albo zamierzają – mówił wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński.

Do głosów opozycji odniósł się również minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który przytoczył opinię Komisję Europejskiej na temat zwalczania ASF W Polsce. 


– Kiedy tutaj słyszę bardzo krytyczne głosy, oczywiście to jest w demokratycznym państwie przywilej opozycji, mam w uszach słowa ze spotkania z komisarzem do spraw zdrowia Andriukaitisem sprzed miesiąca, który gratulował Polsce utrzymywania choroby na stosunkowo wąskim obszarze wzdłuż wschodniej granicy i bardzo wysoko oceniał działania, jakie są podejmowane w tej materii – tłumaczył J.K. Ardanowski. 

Minister rolnictwa przypomniał też jakie działania prowadził ostatnio rząd w walce z ASF:
  • wprowadzenie 75% refundację kosztów ponoszonych przez rolników na bioasekurację,
  • przygotowanie precyzyjnego programu depopulacji dzików
  • dostarczenie myśliwym chłodni do odstrzelonych dzików
  • złożenie wniosku do Komisji Europejskiej o wprowadzenie zmian w PROW 2014-2020 tak, aby znalazły się pieniądze dla rolników, którzy chcą zmienić profil produkcji trzody chlewnej na inną
  • ochrona granic i konfiskowanie jedzenia szczególnie na wschodniej granicy (ustawa kanapkowa) 
  • plany dodatkowe ogrodzenia autostrady A1

– Prosiłbym, żeby nad problemem afrykańskiego pomoru mniej może było emocji politycznych. Podejmujemy działania, również niektóre działania, które nie wymagają albo nie ma potrzeby, by bardzo głośno o nich mówić. Niektóre działania trzeba podejmować skutecznie, niekoniecznie trąbiąc na agorze o tych działaniach – podsumował debatę nad ASF minister Ardanowski.

Za przyjęciem ustawy zagłosowało 411 posłów. Przeciw – 3. Nikt nie wstrzymał nie od głosu. Projekt trafi teraz do Senatu. wk
Fot. Sierszeńska

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy