Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Dziś potrzebujemy szybkich rozwiązań

08.03.2019

Drukuj

Dziś potrzebujemy szybkich rozwiązań

Artykuł dostępny

Przez lata mozolnie zdobywaliśmy rynki, gdzie lokujemy ponad 85% eksportowanej z Polski wołowiny i nagle afera z nielegalnym ubojem mocno uderza w reputację polskiej wołowiny. Jakie są koszty tego skandalu?
Jacek Zarzecki: Po kilku dniach cena skupu spadła nawet o ponad 1 zł na kg. W sytuacji, kiedy bijemy rocznie ok. 2 mln sztuk bydła, w skali całego roku straty byłyby na poziomie ponad 1 mld zł. Tygodniowo rolnicy tracą z powodu spadku ceny 20 mln zł.

r e k l a m a

Miejmy nadzieję, że rynki wrócą do równowagi po kilku tygodniach…
Jerzy Wierzbicki: Jeśli ta rozdmuchiwana przez media kampania utrzyma się w świadomości konsumentów na dłużej, to niestety, potężne straty poniosą rolnicy i ich rodziny.

Znowu rolnicy są zbiorowymi ofiarami występku, za który nie ponoszą winy. Jak wytłumaczyć tę odpowiedzialność zbiorową przy takim skandalu?
Jerzy Wierzbicki: To jest siła mediów, które podtrzymują ten temat od wielu dni nie tylko w Polsce, ale także za granicą i te informacje silnie działają na konsumentów. Kryzys ten pokazuje, że w interesie i rolników, i przetwórców jest samoregulacja. Każdy taki zaobserwowany przypadek musi być napiętnowany i zgłoszony do odpowiednich organów.

Media masowe rozdmuchują temat, posługując się określeniami „krowy chore, padłe”. A cały problem dotyczył zwierząt pourazowych, tzw. „leżaków”. Do opinii publicznej docierało cały czas określenie „chore i padłe krowy”…
Jacek Zarzecki: Zwierzę chore to takie, które choruje na choroby zakaźne. W tym nagłośnionym materiale były zwierzęta żywe, kontuzjowane i nadużyciem jest określenie „zwierzęta padłe”. Ten sposób komunikacji się przebił i nam jest niezwykle trudno to odkręcić. Problem polega na tym, że są to zwierzęta pochodzące z nielegalnego źródła, bez kontroli i mięso musi być wycofane z rynku.

Cały wywiad znajdziecie w najnowszym marcowym wydaniu top agrar Polska od str. 26. Zapraszamy do lektury.

Polecane dla Ciebie:

article icon

Co zrobić ze zużytą folią kiszonkarską?

Czytaj

Zobacz wideo

Jerzy Wierzbicki (PZPBM) o problemach rolników z bydłem pourazowym

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii