Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Bydło>Aktualności branżowe>

Nowa Zelandia pierwszym krajem z opłatą emisyjną z rolnictwa?

Obrazek

Projekt ustawy jest już gotowy – nowozelandzcy rolnicy mogą zostać zmuszeni do płacenia za emisję gazów cieplarnianych pochodzenia rolniczego. Nowa Zelandia stałaby się pierwszym krajem, który zobowiązałby rolników do opłaty emisyjnej.

Aneta Lewandowska11 czerwca 2022, 07:00

Nowa Zelandia opublikowała w środę projekt programu wprowadzenia opłat za emisje rolnicze w ramach przeciwdziałania jednemu z największych źródeł gazów cieplarnianych w kraju - wypasowi owiec i bydła, donosi Reuters.

Propozycja ta sprawiłaby, że Nowa Zelandia, która jest ogromnym eksporterem produktów rolnych, byłaby pierwszym krajem, w którym rolnicy musieliby płacić za emisje pochodzące od zwierząt gospodarskich, jak podało tamtejsze Ministerstwo Środowiska.

Ogromny poziom emisji z rolnictwa

Nowa Zelandia, w której mieszka 5 milionów ludzi, utrzymuje około 10 milionów sztuk bydła i 26 milionów owiec.

Prawie połowa całkowitej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z rolnictwa, głównie metanu, ale emisje rolnicze były wcześniej zwolnione z krajowego systemu handlu emisjami, co wywołało fale krytyki wobec wysiłków rządu na rzecz powstrzymania globalnego ocieplenia.

Zgodnie z założeniami projektu, opracowanego przez przedstawicieli rządu i samorządu rolniczego, od 2025 roku rolnicy będą musieli płacić za wytwarzane przez swoje gospodarstwa emisje gazów do atmosfery. Przy tworzeniu planu byli obecni działający aktywnie reprezentanci sektora rolniczego, tak, aby zminimalizować uderzenie w rolnictwo, jednak mimo ich wysiłków w kraju zapanował rozłam między rolnikami - pisaliśmy o tym tutaj.

 "Nie ma wątpliwości, że musimy ograniczyć ilość metanu wprowadzanego do atmosfery, a skuteczny system opłat za emisje w rolnictwie będzie odgrywał kluczową rolę w realizacji tego celu" - powiedział minister ds. zmian klimatu James Shaw.

Opłaty przeznaczone na rolnictwo

Propozycja obejmuje ulgi dla rolników, którzy ograniczają emisje dzięki dodatkom paszowym, a gospodarka leśna w gospodarstwach może być wykorzystywana do rekompensowania emisji. Dochody z programu wrócą do rolników - zostaną zainwestowane w badania, rozwój i usługi doradcze dla rolników.

"Nasze zalecenia umożliwią zrównoważoną produkcję żywności i paszy dla przyszłych pokoleń, a jednocześnie przyczynią się do realizacji zobowiązań klimatycznych naszego kraju" - powiedział Michael Ahie, przewodniczący stowarzyszenia He Waka Eke Noa.

Według Susan Kilsby, ekonomistki ds. rolnictwa w ANZ Bank, propozycja ta może okazać się największą rewolucją legislacyjną dla rolnictwa od czasu zniesienia dotacji dla rolnictwa w latach 80.

Ostateczna decyzja w sprawie programu ma zostać podjęta w pod koniec tego roku.

oprac. al na podst. Reuters, TheBeefSite
fot. EnvatoElements


Picture of the author
Autor Artykułu:Aneta Lewandowska
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy