Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Świnie>Aktualności branżowe>

Grozi nam embargo Stanów Zjednoczonych na polską wieprzowinę

Obrazek

Zdaniem samorządu lekarsko–weterynaryjnego to efekt niedofinansowania Inspekcji Weterynaryjnej, której mimo obietnic rząd wciąż nie przekazał 40 mln zł na podwyżki. Wartość sprzedaży mięsa wieprzowego to obecnie 621 mln zł.

wk26 kwietnia 2019, 15:15
Sprawa dodatkowych wymagań, jakie postawili amerykańscy importerzy ciągnie się od 2017 r. Polski rząd został wtedy poproszony o zatrudnienie dodatkowych 50 lekarzy weterynarii, którzy zajmowali by się certyfikowaniem eksportu do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Ponieważ do tej pory rząd nie wywiązał się z tego zadania Amerykanie postawili ultimatum. – Do 8 maja ministerstwo rolnictwa ma powiedzieć co zamierza zrobić, aby wywiązać się z amerykańskich wymagań. Jeżeli tego nie spełni w połowie lipca USA wprowadzają embargo na polską wieprzowinę – mówił Jacek Sośnicki prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Lekarzy Wolnej Praktyki „Medicus Veterinarius”.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że wartość eksportu do USA to obecnie 631 mln zł, a zatrudnienie dodatkowych 50 lekarzy weterynarii to koszt zaledwie 4 mln zł.

Problem polega na tym, że niskie pensje w Inspekcji Weterynaryjnej powodują, że lekarze masowo odchodzą z pracy. Szacuje się, że przez 5 ostatnich lat odeszło ok. 500 lekarzy weterynarii, a ich liczba po raz pierwszy spadła poniżej 2 tys. osób. O kryzysie kadrowo-finansowym mówią zresztą nie tylko Amerykanie, ale także unijni audytorzy z Komisji Europejskiej, którzy ostatnio dwukrotnie odwiedzili Polskę po aferze z nielegalnym ubojem bydła. – Unijni inspektorzy stwierdzili m.in. znaczny niedobór personelu na poziomie powiatowych inspektoratów weterynarii oraz rosnącą ilość obowiązków nakładanych na Inspekcję Weterynaryjną. Wpływało to na liczbę kontroli, które czasami nie były wykonywane właśnie z powodu braków kadrowych oraz rotacji personelu.

W raporcie zwrócono uwagę na potrzebę poprawy sytuacji kadrowej i podniesienie wynagrodzeń pracowników Inspekcji Weterynaryjnej oraz wynagrodzeń za czynności urzędowe wykonywane z wyznaczenia powiatowego lekarza weterynarii – powiedział Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.  

Ministerstwo rolnictwa zdając sobie sprawę z powagi sytuacji obiecało przeznaczyć w pierwszym kwartale tego roku na podwyżki pensji w Inspekcji Weterynaryjnej 40 mln zł jako pierwszej transzy z 160 mln zł niezbędnych do wzmocnienia tej instytucji.

Niestety obietnica nie został zrealizowana.  – Tracimy wykwalifikowanych ludzi, a nie możemy zatrudnić nikogo na ich miejsce. Wielokrotnie monitowaliśmy do naszych władz, do ministerstw i wszystkich organów, które są odpowiedzialne za funkcjonowanie Inspekcji Weterynaryjnej w tej sprawie. Niestety dotychczas bez skutku – dodał   Lecha Rybarczyka przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Weterynarii NSZZ „Solidarność”.

Samorząd lekarsko–weterynaryjny zaapelował do ministra rolnictwa o natychmiastowe przeznaczenie dodatkowych środków na funkcjonowanie Inspekcji Weterynaryjnej. – Kierujemy też pytanie do premiera. Kto weźmie odpowiedzialność za utratę rynków eksportowych, bo na pewno nie my lekarze weterynarii, którzy od wielu lat uprzedzają o takim niebezpieczeństwie – podsumował Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko–Weterynaryjnej.    wk

Ważne Tematy