Jesteś w strefie Premium
Rynek tuczników: po gwałtownych wzrostach cen, nastała stabilizacja

W ostatnim czasie na rynku tuczników zagościła stabilizacja. Ceny po gwałtownych wzrostach z połowy marca, mimo podwyżek na zachodzie Europy, spadły.
Obecnie się ustabilizowały i przeciętnie za żywiec wieprzowy ubojnie płacą ok. 6,5 zł/kg, a w rozliczeniach poubojowych maksymalne stawki sięgają 8,5 zł/kg w klasie E. I tutaj mamy do czynienia z największym kuriozum. Gdy u naszych zachodnich sąsiadów stawki za tuczniki rosły (dwie podwyżki z rzędu) nasi skupujący opuszczali stawki tłumacząc to umacnianiem się złotówki względem euro. Zaznaczyć jednak trzeba, że spadki były niewspółmierne do spadającego kursu euro. Nieoficjalnie mówiło się w zasadzie jedno: mimo, że w Niemczech czy Belgii nie było tuczników dla polskich odbiorców to krajowe tuczniki będąc droższymi niż te na zachodzie musiały stanieć, bo ubojnie nie zwykły płacić więcej za rodzimy towar niż za ten importowany. Ot taka fanaberia. Właśnie dlatego u nas tuczniki zamiast przeciętnie kosztować ponad 7 zł wyceniane są po 6,5 zł, a więc o 30 do 40 gr/kg mniej niż np. w Niemczech. Informacje te zdają się potwierdzać, bowiem teraz gdy na niemieckiej giełdzie VEZG tuczniki utrzymały zeszłotygodniową stawkę, a złotówka znowu nieco się umocniła w krajowych cennikach na tuczniki zmian nie widać.
Wniosek jest zatem prosty – polski tucznik „wreszcie” znowu jest tańszy niż niemiecki więc cel osiągnięty. Na razie więc, przez najbliższy tydzień, rolnicy raczej wzrostów cen świń nie zaznają mimo, że podaż żywca jest niska, zakłady dopytują o surowiec, ale cen podnieść nie chcą. A wzrosty są konieczne, bowiem nawet poziom 7 zł/kg żywca nie zapewnia opłacalności produkcji. Winne są w koszty pasz i energii.
Wniosek jest zatem prosty – polski tucznik „wreszcie” znowu jest tańszy niż niemiecki więc cel osiągnięty. Na razie więc, przez najbliższy tydzień, rolnicy raczej wzrostów cen świń nie zaznają mimo, że podaż żywca jest niska, zakłady dopytują o surowiec, ale cen podnieść nie chcą. A wzrosty są konieczne, bowiem nawet poziom 7 zł/kg żywca nie zapewnia opłacalności produkcji. Winne są w koszty pasz i energii.
Obecnie bowiem koszt paszy na wyprodukowanie tucznika w cyklu otwartym to ok. 490 zł netto (zakładając zakup pszenżyta w cenie 1350 zł/t, koncentratu tucznikowego za 3800 zł/t netto, dodatków białkowych za 2800 zł/t plus inne dodatki na poziomie ok. 40 zł do każdej tony ). Doliczając zakup warchlaka za ok. 360 zł/szt. netto oraz inne koszty (weterynaria, prąd, woda, amortyzacja) okazuje się, że koszt wyprodukowania 125 kg tucznika to ponad 880 zł, a przychód ze sprzedaży takiej sztuki to obecnie ok. 850 zł netto.
Niestety dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć rozwoju sytuacji. Teoretycznie wszystko wskazuje, że ceny wieprzowiny w skupie powinny rosnąć. Jednak jak pokazały ostatnie tygodnie rynek ten nie kieruje się logiką. jbr
Niestety dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć rozwoju sytuacji. Teoretycznie wszystko wskazuje, że ceny wieprzowiny w skupie powinny rosnąć. Jednak jak pokazały ostatnie tygodnie rynek ten nie kieruje się logiką. jbr
Przeczytaj również
cena za tucznikicena za wbccena żywca wieprzowegoceny tucznikówile płacą skupy za tucznikikoszt wyprodukowania tucznikakoszty paszymięso wieprzoweopłacalność produkcji tucznikówproducenci świńrynek tuczników