Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody

Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Miłość do zielonych maszyn

16.12.2018

Drukuj

Miłość do zielonych maszyn

Artykuł dostępny

- Na placu jest zielono, bo u nas pracuje głównie sprzęt marki John Deere - mówi Radosław Tymiec, właściciel gospodarstwa. Aby nie być gołosłownym warto wyliczyć stado "jeleni". Zacznijmy od ciągników: 8320R, 8310R, 8310, 8300, 7230R, 6620 (2 szt.), 6125M, 6105RC. Poza tym jest kombajn S790, sieczkarnia 8200, opryskiwacz samojezdny 4040i i prasa zwijająca V461. I jak tu nie mówić o miłości...
- Dla nas liczy się jedna marka, jeden serwis i mówiąc obrazowo - katalog części w jednym kolorze. To duże ułatwienie w pracy - wyjaśnia Tymiec. Bywa, że zanim wezwiemy serwis wystarczy wyjąć rurkę z innej maszyny i traktor może dokończyć robotę. Choć brzmi to zabawnie, starsze ciągniki bywają doraźnym magazynem części zamiennych. To proste, gdy korzysta się z traktorów jednaj marki. Dlatego w Delta Agro trudno podążać innym szlakiem niż zielony.

r e k l a m a

680 ha pod kosę
- Gdy do pracy ruszył potężny kombajn John Deere S790 skosił więcej niż dwie stare maszyny - wylicza Tymiec. Pod kosę mamy 680 ha, to głównie pszenica i rzepak. Jest 130 ha kukurydzy na potrzeby fermy bydła, 70 ha buraków cukrowych i mniej więcej 110 ha łąk.
Na Żuławach pola rzadko są większe niż 8-10 ha ze względu na rowy melioracyjne. Co z tego, że pod kosę jest 60 ha, ale podzielone na 12 wąskich kawałków, które rozdzielają wspomniane rowy. Takie pola nie są wdzięczne do uprawy, siewu i zbioru. Tu przydaje się GPS, który prowadzi maszynę, więc kombajnista może zająć się nadzorowaniem sprzętu. John Deere ma heder o szerokości 10,5 m z wysuwanym stołem, co przydaje się podczas omłotu rzepaki. Później szybko można ruszyć do zbioru pszenicy.

Trzon kadry w firmie to pracownicy, którzy pamiętają czasy PGR, ale pojawiają się też młodzi ludzie. Dla nich praca z nowoczesnymi maszynami to niemal zabawa. Jeśli mają identyczne monitory, podobne oprogramowanie i obsługę sprzętu, to nie ma problemu z szybkim ruszeniem do pracy. Przydaje się również system zdalnej obsługi monitora (RDA), co pozwala na zdalną pomoc dealera.

Polecany artykuł

Kosiarką rotacyjną po płocie. Policjanci byli zdumieni

Jak szkoli serwis?
Podczas odwiedzin gospodarstwa w Miłoradzu zapytałam, jak odbywa się uruchomienie i szkolenie z obsługi nowych maszyn? Serwis John Deere wyjaśnił, że dzieli to na 2-3 etapy. Najpierw jest szkolenie z ogólnej obsługi sprzętu. Z kolei wprowadzenie do telematyki polega na przećwiczeniu podstawowych elementów funkcjonowania tego systemu. Przy obsłudze opryskiwaczy najpierw odbywa się pokaz sterowania sekcjami belki polowej i automatycznego prowadzenia. Kolejny etap to prowadzenie dokumentacji i wprowadzanie danych do monitora przez traktorzystę, które później trafiają do centrum operacyjnego. Dzięki temu właściciel gospodarstwa może sprawdzać i kontrolować, to, co dzieje się w gospodarstwie. Nie musi być na polu, ani pracować w biurze. Może sprawdzić dane - nawet na końcu świata.

Nowy kombajn w Miłoradzu pokazywał mapę plonów, która obrazowała lepsze i słabsze miejsca na polu. Gospodarstwo nie dysponuje jeszcze rozsiewaczem nawozów, który mógłby skorzystać z takich map. W firmie uważają, że zbyt szybkie wprowadzenie nowinek z najwyższej półki może utrudnić pracę traktorzystom mniej obytym z takim sprzętem. Jeśli będą przekonani, że nowoczesność ułatwi im pracę, wtedy chętniej skorzystają z takich rozwiązań. Do tego potrzebna jest przede wszystkim chęć, bo wiedzę można zdobyć.
Po zakupie sieczkarni John Deere 8200, podobnie jak w przypadku kombajnu - młodzi operatorzy byli napaleni na jego obsługę. Za cel mieli najlepsze wykorzystanie maszyn i... ułatwienie sobie pracy.

Zapracowane traktory
Najwięcej pracy w Miłoradzu mają dwa mniejsze ciągniki, czyli modele JD 6620, a zwłaszcza JD 6105 RC, który codziennie pracuje przy wozie paszowym i to przez 8-9 godz. Podobnie jest z nieocenionymi ładowarkami na fermie bydła mlecznego (po 10 godz.).
- Opryskiwacz John Deere z 2015 r., z belką o szerokości 36 m zastąpił u nas dwa modele innej marki. To była słuszna wymiana sprzętu, bo nie tylko oszczędzamy czas przeznaczony na wykonanie zabiegów, ale wystarczy jeden operator - wyjaśnia Radosław Tymiec. Opryskiwacz ma aplikację JDLink, więc widać, na jakim polu aktualnie jest maszyna. Jest prowadzony przez GPS, więc nie ma nakładek ani omijaków.

Darmowy sygnał
Kombajn korzysta z darmowego sygnału z dokładnością 15 cm. Z niego korzystają również trzy ciągniki i opryskiwacz. Darmowy sygnał wystarcza w zupełności na płaskim terenie. Siewnik Kverneland pracuje z nowym ciągnikiem JD 7230. Vaderstad współpracuje z traktorem JD 8310 bez GPS, bo to starszy model ciągnika, więc traktorzysta śledzi ślad znacznika.
W Miłoradzu w zasadzie nie ma nowych budynków. W większości to zmodernizowane obiekty po starym PGR, które dopasowano do funkcji magazynowych. W gospodarstwie jest 400 krów dojnych i drugie tyle młodzieży. Ale o tym w kolejnej informacji.

oprac. jj
Fot. Józefowicz

Polecane dla Ciebie:

article icon

Żniwa 2019: Ceny rzepaku się stabilizują – jest lepsze zaolejenie

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

Delta Agro korzysta głownie ze sprzętu John Deere
Radosław Tymiec - właściciel gospodarstwa Delta Agro
Opryskiwacz samojezdny John Deere 4040i
Ciągnik John Deere 6125M
W dyżym gospodarstwie niezbędne są mocne ciągniki
Prasa John Deere V461R
Zestaw uprawowo-siewny marki Kverneland
Gospodarstwem kieruje Radosław Tymiec z prawej i Bartłomiej Grabarczyk

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii