Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

Trzy zabiegi w jednym przejeździe

06.08.2017

Drukuj

Trzy zabiegi w jednym przejeździe

Artykuł dostępny

Jeśli do zasiania jest powiedzmy 400 ha, to nie da się złapać okienka, aby zrobić to na czas – mówi Wiesław Gryn z Rogowa k. Zamościa. Trzeba mieć sprzęt, który pozwoli wjechać na pole w trudnych warunkach. Warto przyjrzeć się maszynom do siewu pasowego, znanego też jako strip-till. Zacznijmy od Pöttingera, który w gospodarstwie Wiesława Gryna zademonstrował siewnik Terrasem z nową sekcją Wave Disc, czyli z talerzami falistymi.

r e k l a m a



Działanie tej sekcji polega na siewie w wąsko uprawiany pas przez faliste talerze. Fale wyrywają glebę i rozrzucają ją na całą powierzchnię. To cienka warstwa o grubości 1–2 cm, która szybko wysycha, więc nasiona chwastów nie zdążą skiełkować.

Zaletą falistych talerzy Pöttingera jest to, że niewielka ingerencja w rolę pozwala na siew w glebę o podwyższonej wilgotności. Dzięki mniej intensywnej uprawie, gdy korzysta się z sekcji Wave Disc, nie ma potrzeby odwracania gleby na całej powierzchni. Dzięki temu można zaoszczędzić paliwo.

– Przed kilkoma laty nawiązaliśmy współpracę z firmą Väderstad i powstał Ośrodek Badawczy – wspomina Ryszard Bandurowski, prezes RSP Twardawa. W tym gospodarstwie stosowana jest technologia bezorkowa z wykorzystaniem kultywatora TopDown. Może on pracować na głębokości od 5 do 45 cm. Pozwala to na badanie wpływu różnych głębokości uprawy na osiągane plony. W przypadku przygotowania roli pod siew rzepaku, przy pracy na głębokości 10–15 cm może być problem w miejscach, gdzie występuje miejscowy nadmiar słomy i plew po zbożach.

W tym celu zagregatowano talerze z zębami, żeby zminimalizować kontakt nasion z lokalnym nadmiarem resztek pożniwnych. Siewnik StripDrill 400 C zamiast brony talerzowej ma dłuto. Chodzi o rozsunięcie słomy, nacięcie gleby i podanie nawozu. W przypadku rzepaku za dłutem podąża redlica wysiewająca nasiona. Dzięki temu tylko wąski pas gleby jest uprawiony. Nie traci się wilgoci, a nakłady są niskie, bo zużycie paliwa na hektar wynosi 12–15 l. W systemie orkowym pług pochłonie więcej paliwa, a dalsze zabiegi sięgną po kolejne litry ON.

– Poszukiwałem uniwersalnego agregatu, aż w końcu wykonałem go sam – mówi Maciej Czajkowski z Sokołowa k. Golubia-Dobrzynia. Jest rolnikiem z gospodarstwa rodzinnego o pow. ok. 1500 ha. Prowadzi też firmę, która produkuje sprzęt do uprawy pasowej. Na pokazach w Sokołowie można było zobaczyć, jak pracuje sprzęt marki Czajkowski.
oprac. jj

Fot. Józefowicz, firmowe

Więcej informacji znajdą Państwo w "top agrar Polska" 8/2017 od str. 144.

Polecane dla Ciebie:

article icon

Szybki siew poplonów

Czytaj

Galeria zdjęć

Siewnik Terrasem z nową sekcją Wave Disc - Pöttinger.
Siewnik StripDrill 400 C zamiast brony talerzowej ma dłuto - Väderstad .
Siewniki marki Czajkowski do siewu pasowego.
Od lewej: Wiesław Gryn, Ryszard Bandurowski i Maciej Czajkowski.

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii