Reklama zniknie za 11 sekund

r e k l a m a
PARTNER
r e k l a m a
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Uprawa>Aktualności branżowe>

Uprawa słonecznika - odmiany, uprawa, siew i ochrona

Obrazek

Słonecznik był hitem w zeszłym sezonie. Zasiano go na ok. 65 tys. ha, ale niektórzy się na nim sparzyli. W praktyce okazało się, że nie wystarczy go tylko zasiać, żeby zebrać dobry plon. Wielu popełniło sporo błędów – począwszy od wyboru stanowiska, po siew i ochronę. Jaką odmianę słonecznika wybrać? 

dr Maria Walerowska27 marca 2023, 08:00

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką odmianę słonecznika wybrać.
  • Wczesność odmian słonecznika.
  • Odporność na herbicydy odmian słonecznika.
  • Obsada i rozstaw rzędów w uprawie słonecznika.
  • Odchwaszczanie plantacji słonecznika.
  • Nawożenie plantacji słonecznika.
  • Wymagania pokarmowe słonecznika.
  • Choroby w uprawie słonecznika i zarejestrowane substancje. 

Nie wierzmy w cudowne i tanie w uprawie rośliny. Jeśli chcemy zebrać zadowalający plon słonecznika, trzeba najpierw poznać jego agrotechnikę i przyłożyć się do jego uprawy. Cudów nie ma. Przeanalizujmy, co się wydarzyło w minionym sezonie ze słonecznikiem i wyciągnijmy wnioski na kolejny sezon.

Krytyczne fazy wzrostu słonecznika

Powierzchnia uprawy słonecznika w zeszłym roku wystrzeliła nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech. U nas wzrosła trzykrotnie – do 65 tys. ha, podobnie w Niemczech – do 85 tys. ha. Niestety, w obu krajach średnie plony w roku 2022 były niższe od poprzednich lat. Według GUS w Polsce w 2021 r. średnio słonecznik plonował 1,7 t/ha, a w 2022 r. było to zaledwie 0,9 t/ha. Niemieccy rolnicy w 2021 r. zbierali średnio 2,6 t/ha, w zeszłym roku 1,9 t/ha – mówił Ferenc Kornis z N.U. Agrar podczas naszych seminariów. Przeanalizujmy, dlaczego w obu przypadkach plony były niższe.


Miniony sezon pokazał, że nawet mało wymagający słonecznik wymaga dobrej agrotechniki, jeśli chcemy zbierać zadowalające plony.

W zeszłym roku w całej Europie, także w Polsce i Niemczech, zmagaliśmy się z suszą na wiosnę, ale także letnią – w sierpniu. To jeden z powodów spadku plonu. Analizując krytyczne fazy wzrostu słonecznika, trzeba zwrócić uwagę na fazę kwitnienia.

– Spośród upraw jarych ciepłolubnych najwcześniej zaczyna kwitnąć soja – w czerwcu, potem słonecznik, który rozpoczyna kwitnienie od początku lipca do jego końca (w zależności od wczesności odmiany) i kukurydza. Kolejną fazą jest okres nalewania nasion, która ma miejsce w sierpniu, ale u soi zaczyna się już w połowie lipca. Spośród tych trzech roślin słonecznik ma ją najkrótszą. Podobnie jest w bardzo wczesnych odmianach jęczmienia i pszenicy, które również tę fazę mają bardzo krótką, dzięki czemu lepiej radzą sobie z upałami w fazie nalewania ziarna – wyjaśniał doradca.


Zobacz także: Jak wyznaczyć optymalny termin siewu soi?

Przy analizowaniu przebiegu pogody w zeszłym roku okazuje się, że w czerwcu, lipcu i sierpniu, tj. w newralgicznych fazach, mieliśmy temperatury powyżej 30°C. Na początku najbardziej ucierpiała soja, w drugiej połowie lipca uderzyło to także w słonecznik i kukurydzę, a w sierpniu – co zbiegło się z okresem nalewania ziarna – wszystkie te uprawy ucierpiały, ponieważ wysokie temperatury zbiegły się z deficytem wody w glebie – analizował Kornis. Sytuację uratowały opady w 3. dekadzie sierpnia, jednak nie wszystkie plantacje dotrwały do tego momentu bez uszczerbku.

Kwitnienie to nie jest moment, gdy widzimy żółte płatki okalające koszyczek, ale proces ten odbywa się we wnętrzu kwiatostanu. W tej fazie rośliny muszą być w bardzo dobrej kondycji, zdrowe i odpowiednio zaopatrzone w wodę i składniki pokarmowe. Faza ta u słonecznika trwa 7–10 dni. Ma on możliwość kompensacji, jeśli proces ten będzie zakłócony. Wszystko ma jednak swoje granice. W minionym roku obserwowaliśmy bardzo drobne koszyczki z powodu suszy. Nawet na lepszych glebach środek koszyczka nie był dobrze wypełniony nasionami, co już zwiastowało mniejsze plony.

Jaką odmianę słonecznika wybrać? 

Kierunek użytkowania i wczesność odmiany – warunki glebowo-klimatyczne umożliwiające dojrzewanie – to najważniejsze kryteria przy doborze odmiany. Nasiona słonecznika zawierają nawet 50% tłuszczu. W jego skład wchodzi kwas linolowy, ale w niektórych odmianach także kwas oleinowy. To jedno z kryteriów wyboru odmiany słonecznika. Pod względem kierunku użytkowania na rynku mamy:

  • odmiany linolowe (LO) o zawartości powyżej 70% kwasu linolowego (zastosowanie w gastronomii i kosmetologii);
  • odmiany oleinowe (HO) zawierające kwas oleinowy (> 80%) – przeznaczone do wytłaczania oleju stosowanego do smażenia w wysokiej temperaturze i do wypieków;
  • odmiany przeznaczone na karmę dla ptaków.

– Na rynku europejskim dominowały odmiany linolowe, które także w praktyce lepiej plonowały. Jednak w ostatnich latach coraz większym zainteresowaniem rynku cieszą się odmiany HO, poprawiło się także ich plonowanie, na skutek czego w Europie zdecydowanie wzrósł ich udział – mówił Kornis.

Drugim kryterium wyboru odmiany jest wczesność. Można się posłużyć do jej określenia sumą temperatur (podstawa 6°C), tj.:

  • wczesna – 1450°C (FAO 210);
  • średnia – 1550°C (FAO 230);
  • późna – 1650°C (FAO 250).

Odmiany różnią się także wczesnością kwitnienia. Wczesne odmiany kwitną w momencie, gdy suma temperatur od siewu osiągnie 600°C, a późne, gdy będzie to 750°C. W przypadku upalnego lata między nimi będzie zaledwie tydzień różnicy pod względem kwitnienia.


Czytaj również: Uprawa słonecznika: uczmy się na błędach i wyciągnijmy wnioski


– Jeśli mamy stanowisko, na którym zawsze w połowie lipca pada i położone jest na lekkich, piaszczystych glebach, często lepiej zasiać późniejszą odmianę, która trafi z kwitnieniem na okres opadów – tłumaczył doradca. Jeśli w tym okresie na przestrzeni lat zazwyczaj nie padało, lepiej jest wybrać odmianę wcześniejszą, która zacznie kwitnąć już na początku lipca.

Kolejnym kryterium wyboru odmian słonecznika jest odporność na herbicydy:

  • odmiany konwencjonalne (herbicydy doglebowe),
  • odmiany Express SX – odporne na sulfonylomoczniki (tribenuron),
  • Clearfield i Clearfield Plus – odporne na imazamoks.

Warto zwrócić uwagę na następstwo roślin w przypadku uprawy odmian słonecznika odpornych na tribenuron, jeśli mamy w płodozmianie soję. Samosiewy uodpornionych roślin słonecznika tego typu odmian są problematyczne do zwalczenia w soi, wtedy rozwiązaniem jest zastosowanie herbicydu zawierającego bentazon (480 g/l), który niestety, nie we wszystkich krajach ma rejestrację w tym celu – wyjaśniał doradca. Przy wyborze odmiany należy także zwrócić uwagę na jej odporność na wyleganie, czy podatność na choroby, takie jak zgnilizna twardzikowa i szara pleśń.

Obsada i rozstaw rzędów w uprawie słonecznika

Wiele dyskusji toczy się na temat optymalnej obsady i rozstawu rzędów, w jakich należy siać słonecznik.

– Przeprowadziliśmy w 2021 r. doświadczenie na polu produkcyjnym z 2 rozstawami rzędów, tj. 37,5 cm i 75 cm. Na dobrym stanowisku i przy korzystnym przebiegu pogody, w węższej rozstawie uzyskiwaliśmy średnio wyższe plony. W obu wariantach obsada wynosiła 7,5 roślin/m2. Dla rozstawy 75 cm jest ona zbyt wysoka – mówił Kornis.

Zalety szerokich międzyrzędzi (75 cm) to m.in. lepsze przewietrzenie łanu, mniejsza presja chorób, możliwość obniżenia normy siewu (mniej roślin na 1 m2 zużywa mniej wody – w rejonach z niedoborami wody zwykle lepiej zasiać słonecznik w szerszej rozstawie), tańsza i prostsza technologia, która umożliwia także odchwaszczanie mechaniczne. Do wad tej technologii zaliczymy m.in. zbyt bliskie rozmieszczenie roślin w rzędzie, konkurencję w łanie oraz większe ryzyko wylegania, późniejsze zwarcie międzyrzędzi, czy ryzyko późnego zachwaszczenia.

Z kolei węższe międzyrzędzia (37,5–50 cm) także mają swoje zalety, a mianowicie szybsze zwarcie międzyrzędzi, optymalną przestrzeń rozwojową, możliwość uzyskania wysokiego potencjału plonowania, oczywiście przy odpowiedniej dostępności wody. Do wad tego wariantu należy choćby ryzyko wylegania z powodu tworzenia przez rośliny większych koszyczków, przy niskiej obsadzie roślin, ale także wyższe ryzyko chorób i wyższe koszty.

– Z wieloletnich doświadczeń przeprowadzanych na Węgrzech wynika, że średnio w latach (1999–2005) pod względem plonowania najlepiej sprawdzała się obsada 4,5–5,5 tys. nasion/ha. Rozstawę rzędów powinniśmy dopasować do warunków wilgotnościowych i jakości stanowiska. Niższą obsadę, tj. 5,5 roślin/m2 w szerszej rozstawie (np. 75 cm) rekomendowałbym na słabszych stanowiskach z ryzykiem suszy. Obsadę 7,5 roślin/m2 polecałbym w węższych międzyrzędziach (37,5–50 cm) lub w szerszych, ale pod warunkiem optymalnej zawartości wody. Natomiast na dobrych glebach, lecz z ryzykiem suszy optymalna będzie obsada 6,5 roślin/m2, niezależnie od szerokości międzyrzędzi – radził Kornis. Pod kątem porażenia przez choroby, np. szarą pleśń, lepiej sprawdza się szersza rozstawa, ponieważ łan jest lepiej przewietrzony.

Odchwaszczanie plantacji słonecznika

W zeszłym roku mieliśmy problemy z odchwaszczaniem plantacji słonecznika, ponieważ kwiecień i maj były zbyt suche, co ograniczało skuteczność herbicydów doglebowych i zabiegów przedwschodowych. Efektem było wiele zachwaszczonych plantacji.

– Był to problem zwłaszcza w odmianach konwencjonalnych, ponieważ ograniczone były możliwości zabiegów powschodowych, zwalczających chwasty 2-liścienne. Warto w tym miejscu zauważyć, że słonecznik bardzo dobrze reaguje na odchwaszczanie mechaniczne, w Niemczech wiele gospodarstw ekologicznych tak odchwaszcza słonecznik. W praktyce jednak obserwowałem, że zabiegi te były przeprowadzane zbyt późno – wyjaśniał doradca.

Do zabiegów przedwschodwych zarejestrowane są m.in. takie substancje, jak:

  • aklonifen,
  • metobromuron,
  • S-metolachlor,
  • pendimetalina,
  • prosulfokarb oraz dimetanamid-P (w mieszaninie z pendimetaliną).

– Na glebach bardzo lekkich, piaszczystych, przy ryzyku silnych opadów deszczu po zabiegu, bezpieczniej jest nie stosować najwyższej zalecanej dawki mieszaniny pendimetaliny i dimetanamidu-P, ze względu na ryzyko wystąpienia fitotoksyczności z uwagi na wmycie w głąb gleby substancji. Trzeba także pamiętać o następstwie herbicydów w płodozmianie, ponieważ słonecznik jest wrażliwy na pozostałości herbicydów z grupy triketonów stosowanych w kukurydzy. Jeśli chcemy uprawiać słonecznik po kukurydzy, maksymalna dawka, np. mezotrionu w kukurydzy nie powinna przekraczać 60 g/ha – zwracał uwagę doradca.

W Niemczech doradca rekomenduje do zabiegów przedwschodowych, np. Bandur (3 l/ha) lub mieszaninę Bandur (2 l/ha) + Boxer (1,5 l/ha) + Stomp (1,5 l/ha) bądź Boxer (2 l/ha) + Stomp (1,5 l/ha). Natomiast powschodowo w odmianach konwencjonalnych w Niemczech nie ma zarejestrowanego herbicydu, w odmianach Express zaleca dwukrotny zabieg herbicydem zawierającym tribenuron metylu, a w odmianach Clearfield dwukrotny zabieg herbicydem zawierającym imazamoks. W Niemczech te herbicydy mają rejestrację w słoneczniku, natomiast paradoks w Polsce polega na tym, że mieliśmy odmiany typu Express Sun i Clearfield, lecz nie mieliśmy rejestracji herbicydów do nich przeznaczonych.

Nawożenie plantacji słonecznika - jakie mają wymagania pokarmowe?

Wysokie ceny nawozów doprowadziły do tego, że wielu producentów potraktowało słonecznik zbyt ekstensywnie – na wielu plantacjach w ogóle nie podano fosforu i potasu.

– Wprawdzie słonecznik dość dobrze sobie radzi przy niskim poziomie nawożenia, ponieważ potrafi wyciągnąć z gleby składniki pokarmowe, ale na mało zasobnych stanowiskach i przy słabszych glebach nie można oczekiwać zadowalających plonów i nawet on sobie nie poradził. Na cięższych glebach i zasobnych stanowiskach jest to bardziej uzasadnione – mówił Kornis.

Słonecznik ma bardzo wysokie zapotrzebowanie na potas (tab. 1.). Na wyprodukowanie 2 t/ha nasion potrzeba przynajmniej 230 kg/ha potasu dostępnego w glebie. Wprawdzie tylko 50 kg/ha potasu wywozimy z plonem z pola, ale potas potrzebny jest roślinom do intensywnej gospodarki wodnej. Doradca podkreślał, że w razie konieczności oszczędzania, lepiej nieco ograniczyć fosfor, ale nie potas. Słonecznik ma głęboko sięgający system korzeniowy, dzięki czemu może pobierać składniki z głębszych warstw gleby, w tym także fosfor. Słonecznik potrzebuje także siarki i magnezu – przy plonie nasion 2 t/ha jest to odpowiednio 10–15 kg/ha siarki i 20–30 kg/ha magnezu. Z mikroelementów najważniejszy jest bor, którego dawka powinna wynosić ok. 150–300 g/ha.


Pobieranie składników netto przez słonecznik.

Słonecznik intensywnie pobiera składniki pokarmowe do początku kwitnienia – na początku lipca prawie całe zapotrzebowanie na potas i fosfor ma zgromadzone w łodygach.

Z jednej strony rezerwuarem składników jest łodyga, z drugiej jednak także dolna (podstawa) strona koszyczka, do której później są one przemieszczane. Z tego powodu tak szybko zachodzi proces nalewania nasion, a faza kwitnienia jest długa, z uwagi na intensywne odkładanie składników pokarmowych.

– W celu określenia stanu odżywienia roślin często wykorzystuję analizę materiału roślinnego. Próbki materiału pobieram w fazie 5–6 liści – mówił doradca. Niewątpliwym atutem słonecznika jest fakt, że nie ma wysokiego zapotrzebowania na azot, zwłaszcza w porównaniu z rzepakiem. Na większości stanowisk wystarczające jest podanie średnio 70–80 kg/ha N, ale trzeba pamiętać o uzupełnieniu potasu, fosforu oraz dolistnie boru – wyliczał Kornis.

Choroby w uprawie słonecznika

Ostatnim etapem rozwoju słonecznika jest dojrzewanie, które w wielu regionach – zwłaszcza w przypadku późniejszych odmian – zbiegło się w zeszłym roku z opadami deszczu. Widoczne było także porażenie przez szarą pleśń i zgniliznę twardzikową.


Na zdjęciu widoczny jest przekrój koszyczka w fazie dojrzewania i dojrzałe nasiona.


Szara pleśń słonecznika widoczna na koszyczku.


W zależności od przebiegu pogody i presji tych chorób na stanowisku, zalecany jest przynajmniej jeden zabieg fungicydowy (w fazie kwitnienia), a niekiedy nawet drugi. Wprawdzie w słoneczniku jest zarejestrowanych kilka s.cz. fungicydowych, jak choćby azoksystrobina, difenokonazol, fluopyram, protiokonazol, fludioksonil czy preparaty biologiczne, zawierające Trichoderma asperellum, jednak nie wszyscy wykonali zabieg fungicydowy, ograniczając ochronę łanu tylko do odchwaszczania. Efekty było widać na przyczepach.

– W wielu gospodarstwach wykorzystuje się do zbioru przystawkę do kukurydzy. Trzeba kontrolować pracę podczas zbioru, ponieważ łatwo można przekroczyć poziom 5% zanieczyszczeń. Ważne jest także, aby łodygi były dobrze rozdrobnione – podkreślał doradca.

Zobacz więcej: Bułgaria: rolnicy protestują przeciwko bezcłowemu importowi zboża i słonecznika z Ukrainy

dr Maria Walerowska



Picture of the author
Autor Artykułu:dr Maria Walerowska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ten artykuł pochodzi z wydania 03/2023

czytaj więcej

Ważne Tematy

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)