Weź udział w konkursie i wygraj odpicowanego Ursusa!  
   

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Jakie ceny pszenicy i rzepaku? – przetwórcy wyjawiają co będzie do żniw i po żniwach

21.05.2018

Drukuj

Jakie ceny pszenicy i rzepaku? – przetwórcy wyjawiają co będzie do żniw i po żniwach

Zarejestruj się i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

Od 50 do 70 zł musielibyśmy zejść na tonie pszenicy, gdyby nie było dobrych relacji z lokalnym przetwórstwem i pszenicę trzeba by wywieźć do portów – mówił Mariusz Olejnik na konferencji „O-Polski Rynek Rzepaku i Zbóż” w Prószkowie k Opola. Według ekspertów banku ING w nowy sezon wejdziemy z zapasami 2 mln ton pszenicy w magazynach, choć nie zgadza się z nimi Bożena Pietrzak z firmy Cargill, która zapasy szacuje na ok. 1,6 mln ton. Wprawdzie dynamika eksportu z Polski w ubiegłym sezonie spadła, to w tym roku ma być lepiej. A to za sprawą niskiego kursu złotówki, która sprzyja eksporterom. Według szacunków ING pod koniec roku euro ma kosztować 4,15 zł, zdaniem Cargilla złotówka będzie słabsza.
Na rynkach eksportowych może być trudniej
Nie widzę dobrej perspektywy dla nas jako eksporterów z tego regionu, bo trudno będzie  nam konkurować z pszenicą z Rosji, Ukrainy i Kazachstanu – gdzie potencjał jeszcze wzrośnie. Wschodnia pszenica rozpycha się na rynkach importerów i wypiera nas z tych rynków, gdzie mogą dostarczyć ziarno taniej – podkreślał Wojciech Bieszczad z Good Mills Polska. Jego zdaniem powinniśmy się zatem wspierać lokalnie i ściślej współpracować, by móc konkurować produktem przetworzonym, a nie surowcem.

r e k l a m a

Jeśli wpiszemy się w europejski trend, gdzie konsumenci chcą coraz więcej produktów regionalnych, to stworzy się szansa dla rolników i przetwórców z regionu, ale to na razie tylko kilkuprocentowa nisza. Rolnicy są przekonani, że jak tylko przetwórcy będą więcej płacić za konkretne parametry i zagwarantują atrakcyjną cenę, to dostarczą takie ziarno.
– Konsument chce mieć coraz lepszą jakość, coraz zdrowszą żywność, a także pochodzącą z jego regionu. Przykładowo w Austrii płaci się poważną premię za pszenicę o podobnych parametrach młynarskich 12,5-13 % białka, liczbie opadania 220 sek. i gęstości 76. I za taką pszenicę na produkty regionalne przetwórcy płacą więcej – argumentował Bieszczad.
– Jak rośnie zapotrzebowanie na nowy produkt, to my jako grupa chcemy wejść w to pierwsi. Ale wyższa jakość musi oznaczać wyższą cenę – podkreślał Mariusz Olejnik, prezes Spółdzielni Grup Polski Rzepaki i Zboża. Jego zdaniem, Rosja będzie produkować pszenicę zawsze taniej, a my musimy szukać możliwości w lepszych parametrach, w produkcie regionalnym. Zorganizowana partia, lepsza jakość, wyższa cena – argumentował Olejnik.
Rolnicy i przetwórcy podpisują mało kontraktów
W dyskusji przetwórcy narzekali na słabą płynność dostaw, gdyż rolnicy przetrzymują ziarno w oczekiwaniu na wyższą cenę. - Kontrakty dają gwarancję zbytu i ceny obu stronom i dobrze byłoby, gdyby rolnicy 1/3 swojej produkcji mieli zakontraktowane przed żniwami – mówi Arkadiusz Barylski z BZK Group (Polskie Młyny).

Polecany artykuł

Rynek rzepaku: Po ile sprzedasz?

Dla eksporterów ważne jest to, by mogli organizować eksport przez cały rok. Nie da się wyeksportować nadwyżek z magazynów, jakie zostały, w ciągu dwóch miesięcy przed żniwami – przekonywał Barylski. – Eksportujemy 3-4 mln ton pszenicy rocznie, a teraz mamy w magazynach ok. 1,6 mln t. Problem w tym, że rolnicy wyczekują i chcą trafić w najwyższą cenę, a to zdarza się raz na 10 lat. Rolnicy nie sprzedają płynnie, by uzyskać dobrą średnią za cały rok – wyjaśniał.
Po ile pszenica?
W połowie maja br. pokrycie w surowiec jest bardzo duże, mamy tyle ziarna ile potrzebujemy, musimy dokupić symboliczne ilości ziarna – odpowiadali przetwórcy.  - W maju i czerwcu nie wyeksportujemy więcej jak ok. 150 tys. ton. Może lokalnie do Niemiec, więcej raczej nie uda się wywieźć. Cały rynek nie jest w stanie wchłonąć do żniw tej nadwyżki jaką mamy w magazynach – przekonywała Bożena Pietrzak.

Agrarsklep

Pakiet - Rzepak - przewodnik polowy + Fazy rozwojowe rzepaku

Pakiet - Rzepak - przewodnik polowy + Fazy rozwojowe rzepaku

Płacisz tylko

35,00 zł

Cena regularna 69,00 zł

SPRAWDŹ
Jej zdaniem, pszenicy zbierzemy mniej. Późniejsze siewy więcej pszenicy jarej, miejscowo susze na wiosnę, to oznacza niższy plon.

Jeśli pszenicy będzie mniej w Polsce, to wcale nie znaczy, że będzie droższa. Obecnie cena 720 zł/t, a kontrakty z dostawą we wrześniu 650 - 660 zł/t (za standard - 12,5% białka, 76 kg gęstość, 220 s. L. opadania).

Według szacunków ekspertów na przyszłe zbiory zawarto niewiele kontraktów, bo raptem ok. 10% na pszenicę i nieco ponad 5% na rzepak.
Rzepak: czeka nas mocny rynek
-    Po żniwach będziemy mieli notowania Matif plus, a to oznacza, że rzepak w Polsce będzie droższy – przewidywała Anna Bykowska z ADM w Szamotułach. Z reguły w Polsce ceny są poniżej notowań na francuskiej giełdzie, jednak przy szacunkach słabszych plonów ok. 2,2 mln ton i nieco niższych  zasiewów przetwórcy chcą zapewnić sobie surowiec z lokalnego rynku i tego można się spodziewać w tym roku. - Tomasz Wika z ZT w Kruszwicy szacuje, że w magazynach rolników jest jeszcze ok. 350 tys. ton rzepaku. – Rolnicy długo czekali ze sprzedażą na wiosnę zanim cena nie przekroczyła bariery 1500 zł/t na początku maja, kiedy ożywiły się dostawy - podkreślał.

- W zeszłym roku o tej porze płaciliśmy 10, 15 E poniżej notowań „na matifie”. W tym roku będzie raczej „MATIF plus”, a zatem powyżej notowań na francuskiej giełdzie – wyjaśniała Bykowska. W obecnym sezonie jesteśmy importerem netto rzepaku. Już teraz za rzepak importowany płaci się ok. 8 euro na tonie więcej niż krajowy.

Czy te 8 euro nie zmobilizowałoby naszych rolników do sprzedaży? Okazuje się, że rzepak z południa Europy ma lepszą jakość od krajowego, zwłaszcza z regionów północnych, gdzie  długotrwałe deszcze pogorszyły jego jakość. Rzepak z Rumunii był lepszy jakościowo do rafinacji.

Zdaniem Bykowskiej ceny będą przewyższały notowania na MATIF, ale o ich ostatecznym poziomie przesądzi kurs złotówki. Notowania złotówki są trudne do przewidzenia, bo sama dobra koniunktura gospodarcza w kraju nie ma na nie wielkiego wpływu.

-   O konkurencyjność naszego rzepaku nie musimy się bać, choć Polska stała się już importerem oleju. Nasz krajowy biodiesel dobrze się rozwija i spodziewamy się dobrej perspektywy także po  roku 2020.
Jakie kierunki rozwoju przetwórstwa rzepaku i zbóż?
- Kierunki przetwórstwa wyznaczają nam klienci, a oni szukają oleju zrównoważonego czyli certyfikowanego. Z kolei giganci na rynku żywnościowym jak KFC, McDonalds szukają oleju wysokooleinowego, trwalszego przy smażeniu – wyjaśniał Tomasz Wika. Wika jest przekonany, że to jest kierunek wyznaczający uprawę w przyszłości – odmian dających rzepak, z którego olej będzie bardziej stabilny. Zdaniem członka zarządu ZT Kruszwica, jesteśmy blisko do produkcji oleju w pełni identyfikowalnego, co oznacza, że na butelce oleju będzie można napisać, z którego pola pochodził rzepak.

- Naszym plusem jest to, że blisko mamy magazyny zakładów tłuszczowych oraz alternatywę w czeskim Ołomuńcu, im więcej odbiorców, tym większe  pole manewru – mówił Mariusz Olejnik.
Tomasz Wika z ZT Kruszwica przestrzegał, że choć lokalnie z powodu braku opadów możemy mieć niższe plony, to wcale nie musi oznaczać to wysokiej ceny. Decydują o tym warunki na świecie: ceny ropy, plony soi czy podaż oleju palmowego i kursy walut.

Spotkanie w Prószkowie k. Opola było świetną okazją nie tylko wymiany informacji rynkowych, ale budowania dobrych lokalnych relacji. A te w dzisiejszym biznesie są równie ważne jak dobra cena, podkreślali uczestnicy spotkania.

bk, fot. Bujoczek, Wawer

Widziałeś już nasze video "Webinarium rzapaczane – debata ekspertów"?

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

Pokaż więcej zdjęć z tej galerii

r e k l a m a

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody