Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Ardanowski o Zielonym Ładzie: patrzę z niepokojem na plany UE

Obrazek

- Wymogi UE w zakresie Zielonego Ładu mogą spowodować olbrzymie straty w polskim rolnictwie – ocenił Jan Krzysztof Ardanowski, szef Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy Prezydencie RP, były minister rolnictwa na antenie Radia Maryja. Dodał, że rolnicy są przerażeni i nie ufają komisarzowi ds. rolnictwa Januszowi Wojciechowskiemu.

Kamila Szałaj9 sierpnia 2021, 13:26

Niebezpieczny Zielony Ład 

Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział na antenie Radia Maryja, że niektóre kraje, w tym Polska poniosą ogromne koszty ratowania klimatu. Przyznał, że niepokoi go Zielony Ład i powiązane z nim strategie. 

– Społeczeństwa krajów takich jak Polska, krajów, które mają ograniczone możliwości zmiany źródeł energii, w pierwszej kolejności będą pokrzywdzone. Kraje Europy Zachodniej mają bardziej nowoczesne technologie, bardziej zaawansowane procesy odchodzenia od paliw kopalnych – powiedział Ardanowski.

- Na te wszystkie plany, które zapowiada Komisja Europejska, patrzę z niepokojem i wydaje się, że z bardzo uzasadnionym niepokojem – tłumaczył polityk.

Rzepak i buraki cukrowe polegną pierwsze?

A plany te zakładają nie tylko redukcję emisji gazów cieplarnianych pochodzenia rolniczego, ale poważne ograniczenie nawożenia, stosowania środków ochrony roślin i generalnie rozwój ekologicznych upraw i hodowli. Zdaniem byłego ministra rolnictwa wymogi te wyeliminują część produkcji. Zwiększy się także import taniej żywności z państw trzecich.

– Szacuje się, że wprowadzenie zmian w rolnictwie doprowadzi to tego, że niektóre rośliny nie będą po prostu uprawiane, zmieni się ich struktura. W Polsce jako pierwsza upadnie uprawa rzepaku i buraków cukrowych – powiedział.

Bez policzenia kosztów

Zauważył, że Komisja Europejska nie przedstawiła żadnych wyliczeń ekonomicznych wprowadzenia tzw. Europejskiego Zielonego Ładu dla społeczeństwa europejskiego. 

- W tej chwili to rolnicy dokonują obliczeń i analiz. (…) W wyniku wprowadzenia ograniczenia nawożenia i ochrony roślin produkcja pszenicy w Europie spadnie o 20 mln ton i Europa stanie się importerem. Europa stanie się zakładnikiem świata. (…) To jest przykre, ale musimy mówić prawdę, nawet jeżeli jest ona bolesna i są z tego tytułu ataki  – dodał.

„Rolnicy są przerażeni”

Doradca prezydenta wskazał także, że organizowane obecnie protesty rolników są uzasadnione ekonomicznie i wskazują na dużą desperację rolników.

– Rolnicy są przerażeni. Nie ufają osobom odpowiedzialnym za sektor rolnictwa w Polsce, komisarzowi Januszowi Wojciechowskiemu i politykom europejskim. Z tego tytułu jest mnóstwo protestów. (…) Podstawy ekonomiczne protestów są jak najbardziej zasadne. Ludzie są przerażeni. Państwo wycofuje się z jakichkolwiek form pomocy dla rolników– mówił gość „Radia Maryja”.

„Wojciechowski nie słucha rolników”

Ardanowski stwierdził także, że komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski nie realizuje rolniczych postulatów i nie wsłuchuje się w głos środowiska.

– Muszę to powiedzieć ze smutkiem, ale nigdy nie było takiego „rozjechania” opinii rolników europejskich i urzędników Brukseli, w tym komisarza Janusza Wojciechowskiego, który twierdzi, że polityka Unii Europejskiej wobec rolników jest znakomita i bardzo korzystna – powiedział były minister.

Kamila Szałaj, na podst. Radio Maryja


Picture of the author
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy