Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

CETA niegroźna dla polskich rolników?

Obrazek

Opozycja nieustanie atakuje i dopytuje rząd w sprawie negatywnych skutków umowy o wolnym handlu z Kanadą CETA. Resort rolnictwa konsekwentnie tłumaczy, że nie widzi większych zagrożeń, zarówno jeżeli chodzi o nadmierny import, jak i napływ niebezpiecznej żywności.

26 lutego 2017, 08:00

Tym razem o wyjaśnienia zwrócił się szef sejmowej komisji rolnictwa – Jarosław Sachajko. Stosowanie umowy CETA z Kanadą powinno rozpocząć się na wiosnę tego roku. Dlatego poseł Kukiz’15 dopytywał m.in. o to kiedy na polskim rynku pojawią się kanadyjskie produkty żywnościowe oraz w jaki sposób będą znakowane środki spożywcze sprowadzone z Kanady lub wytworzone przy użyciu surowców kanadyjskich na podstawie umowy CETA?

Resort rolnictwa uspokajała posłów tłumacząc, że większych zagrożeń nie ma. - Mimo niektórych ogólnych zastrzeżeń w naszej ocenie nie będzie bezpośredniego zagrożenia dla sektora rolnego Polski – powiedziała wiceminister rolnictwa Ewa Lech.

Optymizm rządu wynika z kilku przesłanek:

  • Kanada ma niewielki udział w imporcie rolnym Unii i Polski
  • liberalizacja stawek ceł w imporcie najbardziej wrażliwych produktów rolnych z Kanady będzie ograniczona.


Podobnie nie ma obaw o napływ żywności niskiej jakości, albo takiej, której produkcji lub sprzedaż jest teraz w Unii Europejskiej zabroniona. - Nic, co było do tej pory zabronione, jeżeli chodzi o wprowadzanie na rynek Unii Europejskiej, nie będzie dozwolone po wejściu w życie tej umowy. Krótko mówiąc, towary, które do tej pory nie były dopuszczone do obrotu na rynku Unii, dalej nie będą dopuszczane – przekonywała Ewa Lech.

Wiceminister Lech powołała się również na wypowiedź unijnego komisarza ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisa Andrsiukaitia, który jednoznacznie zadeklarował, że jeśli chodzi o żywność i jej kontrole, nie będzie żadnych ustępstw i kompromisów, a wymagania, które są stawianie europejskim produktom będą również stawiane w stosunku do żywności pochodzącej z Kanady.

Z informacji resortu rolnictwa wynika, że w ostatnich latach z Kanady najczęściej sprowadzaliśmy pszenicę durum, nasiona oleiste, warzywa, karmę dla zwierząt, borówki, jaja indycze i gęsie, syropy cukrowe i krewetki.  wk


Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy