Cytrynowy przekręt. Prawie idealny

Cytrynowy przekręt. Prawie idealny

Na wszystkim można zrobić tzw. wałki. Jak się okazuje nawet na cytrynach. Niemiło przekonał się o tym właściciel jednej z firm pod Kaliszem, na którego dane ktoś zamówił 20 ton cytryn o łącznej wartości 91 tys. złotych.

r e k l a m a

O mały włos 20 ton cytryn nie trafiło w ręce oszustów. A wszystko zaczęło się od tego, że któregoś dnia, ktoś zamówił u hiszpańskiego dostawcy, bagatela, 20 ton cytryn o rynkowej wartości 91 tys. zł. Owoce zostały zamówione na dane firmy, znajdującej się na terenie powiatu kaliskiego, jednak wcale nie miały tam trafić…

2 stycznia zaniepokojony „dziwnym zamówieniem” właściciel wspomnianej podkaliskiej firmy powiadomił policję, że jakaś nieznana mu osoba dokonała na dane jego firmy transakcji 20 ton cytryn. W sprawę szybko zaangażowali się kaliscy funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą, których wsparli policjanci z Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego. Dzięki temu cytrusowy transport został przejęty w strategicznym dla całej spedycji punkcie – mianowicie w miejscu przeładunku, czyli na jednej z giełd owocowo-warzywnych województwa mazowieckiego.

Zanim jednak do tego doszło, policjanci wpadli na trop osoby związanej z oszustwem, ustalili które auto przewozi towar i przygotowali się do akcji przejęcia. W tym czasie, 3 stycznia, niczego nieświadomy podejrzany mężczyzna kontaktował się z kierowcą ciężarówki przewożącej cytryny i instruował go, gdzie dokładnie ma dostarczyć towar. I w tym momencie wpadł jak śliwka w kompot, bo policja już wiedziała, gdzie czekać na oszusta i cytrusowy załadunek. Kaliscy funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, natychmiast podjęli działania, które miały na celu zabezpieczenie ładunku oraz zatrzymanie sprawców przestępstwa. O sytuacji powiadomiono policjantów z Komendy w Starych Babicach, którzy namierzyli ciężarówkę przewożącą owoce. Okazało się przy okazji, że 20 ton cytryn miało zostać przeładowane do dwóch innych pojazdów ciężarowych i w ten sposób owoce miały opuścić terytorium Polski. Chytry plan – chciałoby się rzec…

Ale na szczęście nie doszedł do skutku i tego samego dnia, w trakcie przeładunku cytrynowego złota (oczywiście na terenie giełdy), zaskoczony i zatrzymany został 63-letni obywatel Łotwy. Był to ten sam mężczyzna, który wcześniej kontaktował się telefonicznie z kierowcą ciężarówki wiozącym cytrusy. Został on przewieziony do Komedy Miejskiej Policji w Kaliszu, gdzie na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawiono mu zarzut paserstwa. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Pozostaje jeszcze tylko pytanie – kto dokonał zamówienia u hiszpańskiego dostawcy? Nad tym jednak policja jeszcze pracuje. Nie wykluczone, że będą dalsze zatrzymania.

Za ten prawie spektakularny cytrynowy przekręt 63-letni obywatel Łotwy usłyszał zarzut paserstwa. Przestępstwo to zagrożone jest karą 5 lat więzienia. Cóż. Zapewne miał wtedy… kwaśną minę. ;)

ag, na podst. info z policji wielkopolskiej
Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii