Zaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

"Nie mamy wyjścia". Na Mazurach znów protestują rolnicy

Rolnicy z Warmii i Mazur po raz kolejny blokują drogę DK-15 na odcinku Nowe Miasto Lubawskie - Lubawa. Dziś jest ich więcej niż ostatnio - organizatorzy szacują, że w proteście bierze udział ponad 300 osób i kilkaset ciągników. W miejscowości Bratian wyrzucili obornik na drogę.

Kamila Szałaj16 grudnia 2020, 11:13
W Bratianie k. Nowego Miasta Lubawskiego ok. godz. 11.00 rozpoczął się kolejny rolniczy protest organizowany przez warmińsko-mazurski oddział AgroUnii i Warmińsko-Mazurski Związek Rolników Indywidualnych. Drogę DK-15 blokuje ponad 100 ciągników. To kolejny już strajk w tamtym regionie. Poprzednie miały miejsce m.in. tydzień i dwa temu. Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ


Tak rolnicy wyrzucali obornik na drogę w Bratianie

Postulaty rolników się nie zmieniają. Podobnie, jak poprzednio, strajkują przeciwko niskim cenom skupu płodów rolnych i trudnej sytuacji na polskiej wsi. Ale tym razem protestujących jest więcej. Organizatorzy podają, że zebrało się około 300 osób. 

- Nie mamy wyjścia, musimy to robić, bo rząd nas nie słucha. Strajków ostrzegawczych było już dosyć. Zaraz jest koniec grudnia, ponad połowa z nas ma kredyty, które musi spłacić. Skąd brać na to pieniądze? - mówią organizatorzy protestu. 



By zwrócić uwagę rządzących na swoje problemy, wyrzucili na drogę obornik i postawili na nim taczkę z kukłą Jarosława Kaczyńskiego.






Za filmy i zdjęcia dziękujemy Panu Pawłowi i Panu Karolowi.

Picture of the author
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora

Przewiń W GÓRĘ LUB KLIKNIj aby WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ