Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

NIK krytykuje działania rządu – Barszcz nadal się rozprzestrzenia

Obrazek

Najwyższa Izba Kontroli krytykuje działania rządu w sprawie zwalczania Barszczu Sosnowskiego. Zdaniem kontrolerów brak przepisów powoduje, że niebezpieczna roślina nadal rozprzestrzenia się w Polsce.

wk21 grudnia 2020, 10:14
Sprawą rozprzestrzeniania się barszczu Sosnowskiego zajęła się sejmowa komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Podczas jej posiedzenia zaprezentowano raport Najwyższej Izby Kontroli, która zbadała okres od 2013 do 2019 r. Kontrola objęła 5 województw oraz 29 jednostek i miała odpowiedzieć na pytanie jak zwalczany jest barszcz kaukaski.

– Wyniki tej kontroli nie są bardzo optymistyczne, bo to nie jest doskonały system i te barszcze się plenią na terenie całego kraju – powiedziała Maria Smereczyńska radca prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Zdaniem NIK w Polsce przede wszystkim nie ma odpowiednich przepisów. Rozporządzenie Unii Europejskiej w sprawie działań zapobiegawczych wobec gatunków inwazyjnych zostało wydane w 2014 r. W Polsce uregulowanie to powstało dwa lata później i na liście gatunków inwazyjnych był Barszcz Sosonowskiego. Niestety wciąż nie ma ustawy o gatunkach obcych, która powinna powstać 18 miesięcy po stworzeniu wykazu gatunków inwazyjnych. Taki projekt od dwóch lat znajduje się w uzgodnieniach międzyresortowych.

- Nie ma całościowej diagnozy zagrożenia barszczami Sosnowskiego. Nie ma zdefiniowanej niezbędnych działań związanych z ich zwalczaniem. Nie ma kompleksowych działań zwalczających. Co powoduje, że część gmin w ogóle nie podejmuje działań mających na celu zwalczanie barszczy kaukaskich – mówiła w Sejmie Jolanta Stawska dyrektor Delegatury NIK w Krakowie.

Brak jest przepisów wskazujących podmiot zobowiązany do usuwania barszczów z terenów, które nie są w zarządzie gmin. Brak jest także przepisów dotyczących utylizacji pozostałości po barszczach kaukaskich.

– W dużej części gmin, gdzie barszcz był usuwany to resztki po zabiegu były pozostawione. Inne gminy podejmowały działania w kierunku kompostowania, spalania, zakopywanie. Ważne jest jednak to, aby to było mocno uregulowane, bo pozostałości stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia – tłumaczyła posłom Jolanta Stawska.

Kuleje sposób finansowania zwalczania barszczy. Wszystkie kontrolowane wojewódzkie fundusze ochrony środowiska przeznaczyły na zwalczanie 10 mln zł, ale beneficjenci wykorzystali tylko nieco ponad połowę tej kwoty. Brak jest także inwentaryzacji barszczy. Dane na jego temat posiada tylko jedna organizacja pozarządowa.
W swoich wnioskach NIK stwierdziła, że dotychczasowe próby likwidacji stanowisk barszczy kaukaskich nie przyniosły oczekiwanych rezultatów ze względu na brak spójnego systemu kontroli nad obcymi gatunkami roślin i złe finansowanie.

- Rośliny te pomimo podejmowanych działań przez jednostki samorządu terytorialnego zajmują coraz większy obszar kraju. Zwalczanie barszczy powinno być prowadzono w sposób kompleksowy oraz systematyczny gdyż inaczej będą się rozprzestrzeniać zagrażając zdrowi u ludzi i zwierząt – mówiła Jolanta Stawska z NIK. Przywołano także przykład jednej z gmin w której powierzchnia barszczy wzrosła z 5 do 34 ha.

Dwa najważniejsze wnioski pokontrolne to pilne zakończenie prac nad ustawą o gatunkach obcych oraz określenia zasad utylizacji pozostałości po wykonanych zabiegach likwidacji.

Przedstawiciel rządu przyznał, że prace nad ustawą o gatunkach obcych wciąż trwają. Jego zdaniem projekt powinien być przekazany pod obrady Rady Ministrów jeszcze w tym roku tak, aby na początku przyszłego roku trafił pod obrady Sejmu.

- Nie jest prawdą, że barszcze szybko rozprzestrzeniają się na terenie Polski. Gatunki te występują na terenie całej Polski, ale jest to związane z tym, że one były uprawiane – odpowiedział Najwyższej Izbie Kontroli Andrzej Szweda-Lewandowski Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który dodał, że jego instytucja realizuje od 2016 r. program o wartości 20 mln zł., który realizuje wytyczne komisji Europejskiej dotyczące gatunków inwazyjnych.

Barszcz Sosnowskiego trafił do Polski i innych krajów Europy Wschodniej w latach 60. i 70. jako roślina pastewna. Szybko jednak zaczął wypierać rodzime gatunki roślin. Kłopotliwy był także jego zbiór z powodu silnych właściwości parzących. Barszcz Sosnowskiego jest obecnie objęty prawnym zakazem uprawy, rozmnażania i sprzedaży na terenie naszego kraju. wk

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy