Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Opolszczyzna: pola są albo zalane, albo wyschnięte na wiór. Apel do Spółek Wodnych

Na Opolszczyźnie funkcjonują 53 spółki wodne. W niektórych miejscach rowy melioracyjne są zdewastowane, a dreny wyorane. Rolnicy mają dość, ich pola są albo zalane, albo totalnie wyschnięte. Co zamierza Izba?
28 sierpnia 2021, 14:26

Melioracja to zabiegi mające na celu trwałe polepszenie rolniczych zdolności produkcyjnych gleb. Dzięki drenom i rowom nawadniającym, w okresach mokrych usuwany jest nadmiar wody, którą jednocześnie można zatrzymać w okresach suszy. Kilkaset tysięcy hektarów gruntów na Opolszczyźnie jest zmeliorowanych. Duża ich część jest jednak zdewastowana, drenaże są wyorane.

Wiele innych użytków rolnych nie była meliorowana od lat. Teraz niewielka nawet powódź może poważnie zagrozić uprawom, a w czasie suszy gruntów nie można nawadniać. W efekcie tylko kilkanaście procent wody opadowej można zatrzymać, a to zdecydowanie za mało.

Odpowiedzialne za czyszczenie brzegów rowów spółki wodne tego nie robią, a rolnicy nie chcą na nie płacić, bo nie widzą efektu ich działalności. I te plajtują lub zawieszają działalność. W efekcie w wielu opolskich gminach nie ma spółek wodnych i to chcą zmienić członkowie Zespołu ds. Strat w Rolnictwie wywołanych na skutek różnych zjawisk atmosferycznych, który spotkał się w siedzibie Izby Rolniczej w Opolu. Chodzi o to, aby w każdej gminie były spółki, aby współpracowały ze sobą nawzajem i aby współpracowały z Wodami Polskimi.

 

Teresa Barańska wicewojewoda opolski

Marek Froelich prezes Izby Rolniczej w Opolu

Kazimierz Morawiec przewodniczący Gminnej Spółki Wodnej w Byczynie

Elżbieta Starościak Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Kluczborku

Bernard Dembczak przewodniczący Związku Śląskich Rolników

Mariusz Olejnik prezes Porozumienia Rolników Opolszczyzny

 

Tekst i zdjęcia: dr Mariusz Drożdż

 


Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy