Szyszko przeciwko samemu sobie

Pikieta w Warszawie przeciwko nowelizacji Prawa łowieckiego. Wrze wokół zmian w Prawie łowieckim. Zebranych zostało już 50 tys. podpisów przeciwko nowelizacji Prawa łowieckiego, którego zmiany lansuje Jan Szyszko, minister środowiska, a jednocześnie myśliwy.

Petycję przeciwko zmianom w Prawie łowieckim wraz z podpisami wręczyli dziś Jarosławowi Kaczyńskiemu protestujący pod siedzibą PiS w Warszawie. Głównie ekolodzy. Dlaczego dziś? Bo miało odbyć się w Sejmie posiedzenie podkomisji rolnictwa ws. drugiego czytania projektu zmian w Prawie Łowieckim.

Dodajmy jednak, że dzisiejszy protest pod siedzibą PiS i wręczanie petycji ws. prawa nie ma wiele do czynienia z rolnictwem.

Wkurzeni eksperci

Z naszych informacji wynika, że na posiedzenie podkomisji przyjechali ludzie z całej Polski. Ok. 12.00 dowiedzieli się, że posiedzenia nie będzie.

– To zabawa na „zmęczenie” – komentują wkurzeni eksperci, którzy z całej Polski zjechali się w kilkustopniowym mrozie do Warszawy i „pocałowali” przysłowiową klamkę.

Jaki jest stan prawny?

Przypomnijmy, jaki jest obecny stan prawny Prawa łowieckiego.

– Obowiązują zapisy ustawy zmieniającej Prawo łowieckie z 22 czerwca 2016 r. w zakresie dotyczącym zasad szacowania i finansowania szkód łowieckich przy udziale Funduszu Odszkodowawczego. Wejście w życie tych ważnych dla rolników zmian opóźni się co najmniej o rok, a to za przyczyną złożonego 14 października w Sejmie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach, służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2017.

Zakłada on, że ww. ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2018 r. (a nie 2017 r., jak było to było przyjęte w czerwcu br.), natomiast do połowy czerwca 2018 r. (a nie 2017 r.) środki Funduszu Odszkodowawczego  będą pochodziły z dotacji z budżetu państwa. Do tego czasu będzie jak dotychczas – szkody łowieckie będą szacować (i wypłacać odszkodowania) koła łowieckie. Przyczyna? Brak pieniędzy – informuje Roman Włodarz, prezes Śląskiej Izby Rolniczej, z ramienia Krajowej Rady Izb Rolniczych zajmujący się Prawem łowieckim.

Nowe pomysły w szacowaniu

Rozważa się przeniesienie obowiązku szacowania i finansowania odszkodowań w części budżetowej na Lasy Państwowe, tak jak to miało miejsce do 1995 r. Potrzebne byłoby 300 mln zł – na początek. Takie rozwiązanie miałoby wejść w życie w 2018 r. Równolegle, 20 września br., Rada Ministrów przyjęła ostatecznie projekt tzw. dużej zmiany Prawa łowieckiego, ogłoszonej w kwietniu br., i zdecydowała o skierowaniu go do Sejmu.

Odstrzały redukcyjne szwankują

Dla rolników, co należy podkreślić, istotne znaczenie mają zapisy dotyczące nowych zasad ustanawiania granic obwodów łowieckich z udziałem właścicieli nieruchomości.
– Warto zwrócić uwagę na wprowadzone niedawno rozwiązania prawne z zakresu gospodarki łowieckiej w ramach tzw. I i II specustawy ASF. MRiRW (w praktyce podległe mu służby weterynaryjne) jako organ odpowiedzialny za zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt, dostał do ręki potężne narzędzia prawne do wymuszania natychmiastowych, określonych zachowań przez myśliwych na obszarach zagrożonych, w celu redukcji populacji dzikich zwierząt. Lekarze powiatowi mogą m.in. zarządzić odstrzał redukcyjny – i nie chodzi tu tylko o dziki. Oczywiście, natychmiast odezwali się tzw. obrońcy przyrody, że tylną furtką wprowadza się, np. możliwość odstrzału wilków i innych zwierząt chronionych. Póki co, praktyka pokazuje, że odstrzały redukcyjne zarządzane przez służby weterynaryjne idą dość opornie, mimo dopłaty do każdego ustrzelonego dzika, ale na terenach objętych ASF już ogłoszono w tej sprawie sukces – dodaje Roman Włodarz.

Odstrzałów redukcyjnych dzików nie ma do tej pory na obszarze nieobjętym ASF, ale w końcu po prawie 3 latach dyskusji (od stycznia 2014 r., gdy wykryto ASF), pod naciskiem społecznym rolników, MŚ wydało – ku niezadowoleniu myśliwych –  zalecenia co do docelowej redukcji populacji do wielkości 0,5 dzika/km2. Dlatego odbyło się nadzwyczajne liczenie dzików, które jednoznacznie można odczytać jako votum nieufności dla dotychczasowych praktyk  przy ustalaniu rocznych planów łowieckich. A w tle mamy wniosek Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych o delegalizację PZŁ.

Szeroko o kulisach i zmianach w Prawie łowieckim tylko w ‘top agrar Polska’. Kliknij TUTAJ.
Opr. pł

Zainteresował Cię ten artykuł?

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii