Żniwne pogotowie cenowe: obawa o jakość ziarna

Żniwne pogotowie cenowe: obawa o jakość ziarna

Jeszcze dwa dni temu pisałem o tym, że żniwa w pełni. Tymczasem znowu mamy załamanie pogody. Niestety nie wpływa to dobrze na jakość ziarna.

r e k l a m a

- Pogoda niestety psuje szyki rolnikom. Jakby tego było mało zaczyna do nas przyjeżdżać pszenica o niższej liczbie opadania. Cały czas mieści się ona w dopuszczalnej normie, ale gorsze ziarno pod tym względem nie jest już wyjątkiem – mówi nam osoba z lubuskiego skupu.
Rzeczywiście to pokłosie często padających deszczy. Sytuacja może się pogorszyć, bo w wielu regionach kraju znowu spadło kilkadziesiąt litrów wody/m kw. Na ponowny wjazd w pole trzeba będzie poczekać kilka dni, oczywiście jeśli pogoda dopisze.

Porastanie ziarna

Proces ten ma bezpośredni wpływ na liczbę opadania – jeden z parametrów branych pod uwagę podczas kwalifikowania pszenicy do klasy konsumpcyjnej. Warto wiedzieć, że porastanie ziarna najpierw przebiega w sposób utajony. Zanim kiełek wydostanie się z ziarniaka przez kilka dni trwają w nim procesy enzymatyczne rozkładające substancje zapasowe do prostszych związków potrzebnych zarodkowi do wytworzenia kiełka. Już wtedy pogorszeniu ulega parametr liczby opadania. Zdarza się, że takie ziarno przywiezione do skupu po zbadaniu klasyfikowane jest jako paszowe i rolnik dostaje za nie niższą cenę.

Co w kraju?

Nie mam jeszcze sygnałów, że w którymś ze sprawdzanych skupów doszło do sytuacji opisanej powyżej. Niestety nie można wykluczyć takiego scenariusza...

Jeśli chcesz przeczytać cały artykuł, zaloguj się lub zarejestruj poprzez zakładkę "Logowanie/rejestracja".

Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii