Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj

Hodowcy bez pomocy

Sytuacja na rynku wołowiny jest trudna. Komisja Europejska uruchomiła jeden z mechanizmów wsparcia europejskiego sektora, ale pomoże to jedynie zakładom. Na działania krajowe mamy za mało środków – ile wytrzymają hodowcy?
Dorota Kolasińska27 maja 2020, 05:42
Utrzymać się na powierzchni – tak można określić ostatnie tygodnie funkcjonowania hodowców bydła mięsnego. Ceny bydła są dramatycznie niskie – byki i jałówki w klasie R kosztują około 11 zł/kg masy poubojowej, a żywiec 4–6 zł/kg. Hodowcy wstrzymali się ze sprzedażą bydła najdłużej jak się dało, licząc na podwyżki stawek. Niestety, wraz z cierpliwością kończą się zapasy pasz objętościowych i rolnicy są zmuszeni do sprzedaży za oferowaną cenę. 

Pomoc Komisji Europejskiej


W związku z utratą niektórych kanałów sprzedaży, m.in. branży hotelarsko-gastronomicznej (aż 70% popytu unijnego) ucierpiała sprzedaż, np. ćwierćtusz tylnych, przeznaczonych do produkcji steków, są z nich obecnie wytwarzane mniej wartościowe produkty. 

W związku z licznymi apelami środowiska rolniczego, dotyczącymi trudnej sytuacji na rynku wołowiny w całej UE, KE przyznała dopłaty do prywatnego przechowywania wołowiny i upatruje możliwości utrzymania równowagi na rynku poprzez przechowywanie ćwierćtusz tylnych, przeznaczonych dla branży hotelarsko-gastronomicznej.

– Wpłynęły dwa pierwsze wnioski (420 t) dotyczące wołowiny i jak wynika z licznych rozmów telefonicznych, kolejni przedsiębiorcy są zainteresowani tym mechanizmem – informuje Michał Wójciak, dyrektor Departamentu Interwencji Rynkowych KOWR. Wielu przedstawicieli branży wołowej twierdzi, że uruchomienie tego mechanizmu nie przyniesie żadnej korzyści rolnikom, a jedynie pomoże zakładom mięsnym i ubojowym. Pomóc mogą działania krajowe lub uruchomienie nowych kanałów sprzedaży, a więc wynegocjowanie świadectw zdrowia dla wołowiny i żywca na nowych rynkach zbytu. 

Walka o rynki


Zapytaliśmy Główny Inspektorat Weterynarii, jakie są etapy negocjacji na nowych rynkach zbytu m.in. w Singapurze, Algierii, Chinach oraz Serbii.

Jeśli jesteś ciekawy czy uda się wynegocjować korzystne dla Polskich zakładów warunki eksportu oraz jak radzą sobie francuscy hodowcy w dobie koronawirusa, to zajrzyj do najnowszego wydania 6/2020 TB na str. 30-32. 

dkol


Picture of the author
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy