Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody

Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Karuzela i nietypowe kurtyny

15.12.2018

Drukuj

Karuzela i nietypowe kurtyny

Artykuł dostępny

Bożena i Bogdan Lech z miejscowości Derlatka, w woj. mazowieckim, przez wiele lat pracowali tylko we dwoje w oborze uwięziowej na 80 stanowisk, wielokrotnie modernizowanej własnym sumptem. W gospodarstwie nie było paszowozu, a krowy dojono 6-cio aparatową dojarką przewodową. 

r e k l a m a

– Dój trwał 3−4 godz., do tego ręczne wybieranie obornika i zadawanie paszy taczką. Można powiedzieć, że prawie nie wychodziliśmy z obory. Było ciężko – mówi Bożena Lech. Mieli dość i postanowili wybudować oborę wyposażoną w nowoczesne urządzenia ułatwiające codzienne prace. Obecnie w starej oborze przebywają cielęta i 40 sztuk opasów.

 – Wstajemy później,  dój trwa krócej, krowy są zdrowsze i oszczędzamy na słomie – mówi Bożena Lech. Czasami małżeństwu pomagają dzieci Marta (20 lat), Hubert (18 lat) i Monika (16 lat). 
Hodowcy zainwestowali w nowoczesną oborę na 250 DJP i zastosowali w niej karuzelę na 20 stanowisk i kurtyny powietrzne – co to takiego? Budynek sprząta robot zgarniający, dój 100 krów przeprowadza Bożena Lech samodzielnie w godzinę, a hodowcy zaoszczędzili na słomie kładąc w oborze gumowe maty. Jeżeli jesteś ciekawy jakie rozwiązania wprowadzili jeszcze hodowcy, żeby ograniczyć czas pracy w oborze, czytaj wydanie styczniowe Top Bydło. 

d
kol


Polecane dla Ciebie:

article icon

Płoną tankowce - ropa na giełdach w górę, rzepak na Matifie drożeje

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii