Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Newsletter rynkowy>Ceny zbóż>

Rynek zbóż: w skupach trochę się ruszyło, oczy na kukurydzę - są pierwsze ceny skupu!

Obrazek

Ostatni tydzień przyniósł nieco większy ruch w niektórych skupach, ale i tak oczy wszystkich zwrócone są już na kukurydzę. Mamy pierwsze przymiarki cennikowe do skupu kukurydzy na mokro.

dr Juliusz Urban9 września 2022, 08:23

Rynki światowe pszenicy są pod ogromną presją informacji z wojny Rosji z Ukrainą. Dobre informacje o konwoju masowców z eksportowanym zbożem z Ukrainy, natychmiast zastąpiła inna zła wiadomość. Putin rozsierdzony ukraińskimi sukcesami na wojnie zagroził, że może wycofać się z porozumienia o korytarzu eksportowym dla zbóż przez Morze Czarne i natychmiast pszenica, która od pewnego czasu zachowywała się dość stabilnie, podskoczyła na Matifie o 10 euro/t. W czwartek (08.09.2022 r.) po środowym skoku notowań pszenica nieco się koryguje i kontrakty grudniowe wyceniane są na 325,25 euro/t, pszenica na marzec jest tylko o 0,25 euro tańsza.

Ostatnie doniesienia z międzynarodowych rynków przynoszą informację, że Rosja sprzedała do Algierii 105 tys. t pszenicy. Coraz więcej transakcji na rynku eksportowym dokonuje się jakoby pod stołem i o wiarygodne informacje o ceny takiego handlu jest ciężko. Ale wydaje się, że medialnymi informacjami i działaniami wojennymi Rosja kontroluje notowania giełdowe, bo zwyczajnie jako największy eksporter pszenicy chce na niej zarabiać jak najwięcej.

Krajowe ceny skupu zbóż

W kraju ruch eksportowy wciąż  nie jest zbyt wielki, a eksporterzy proponują za standardową konsumpcję 1540–1550 zł/t,  pszenica o zawartości białka powyżej 14% jest premiowana ceną 1650–1670 zł/t.

Niewielki dotychczas ruch w krajowych skupach lokalnie zaczął się nieco ożywiać, choć wciąż w wielu magazynach dostaw jest jak na lekarstwo. – Przez cały tydzień skupu uzbierało się zaledwie jedno pełne auto pszenicy – mówi właściciel firmy skupowej. Ale kilku skupujących, przyzwyczajonych do tego, że od paru tygodni sprzedających było niezwykle mało potwierdza, że coś się w skupie ruszyło.

– Rolnicy długo się wstrzymywali ze sprzedażą, ale teraz pod wpływem pojawiających się potrzeb finansowych zaczynają zboże sprzedawać – mówi dyrektor skupu w firmie przetwórczej. Ceny w zasadzie są stabilne, bo i eksport płaci podobnie jak w poprzednim tygodniu, a i Matif nawet wyższy. Jednak niektórzy nieco sztucznie żeby wywołać podaż nieco skorygowali cenę pszenicy konsumpcyjnej. – Jak podnosiliśmy ceny, nic to nie dawało. Jak pozostawialiśmy dłużej podobne, dalej nikt nie przyjeżdżał z towarem. Dopiero jak obniżyliśmy o 20 zł/t to zaczęło się ruszać na wadze – mówi kierownik dużego elewatora.

I rzeczywiście jest kilka miejsc, które ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej nieznacznie obniżyły, co poskutkowała bardzo niewielkim bo średnio 7-złotowym spadkiem średniej ceny skupu, która obecnie wynosi 1467 zł/t. Rozkład cenowy jest jednak bardziej rozległy 1380–1550 zł/t, a najczęściej konsumpcję skupuje się po 1450–1500 zł/t. Pszenica paszowa pozostała na poziomie sprzed tygodnia, nadal jest kupowana po 1300–1500 zł/t.

Jakaś dziwna presja pojawia się na pszenżycie, bo kilku skupujących mówi, że ono tanieje. Jednak ani w portach, gdzie pszenżyto skupuje się po 1340–1370 zł/t i w krajowych skupach oferowane ceny to 1080–1330 zł/t, a więc podobnie jak przed tygodniem. Nie ma więc podstaw do jakichkolwiek obniżek.

Także jęczmień zachowuje się stabilnie skupy nadal proponują 1080–1250 zł/t, trzoda ruszyła i jakoś nie widać presji na obniżki.

Tylko żyto trochę ucierpiało, średnio potaniało bardzo nieznacznie, bo zaledwie o 5 zł/t, a w portach jest nawet droższe, eksporterzy kupują po 1220–1230 zł/t. Krajowe skupu jeszcze proponują 1000–1300 zł/t. Może po woli skupujący będą rugować żyto ze skupu bo będą chcieli zająć się kukurydzą, a rozdrobnienie skupu niczemu dobremu nie służy.

Focus ustawiony na kukurydzę

I przechodząc do tematu kukurydzy, to rzeczywiście rynek zamarł w wyczekiwaniu na warunki skupu kukurydzy mokrej. Ale zanim to nastąpi, to jeszcze znajdziemy kupujących wystawiających ceny na starą kukurydzę suchą, a te są praktycznie stałe od kilku tygodni, bo oferty wynoszą 1200–1400 zł/t. Eksporterzy, widząc blokadę na przejściu granicznym w Dorohusku, nieco podnieśli ceny w portach na 1430–1440 zł/t.

Na Matifie kukurydza jest prawie tak samo droga jak pszenica, kontrakty listopadowe i marcowe wyceniane są odpowiednio po 320 i 321 euro/t. Zapewne ma na nie wpływ informacja napływająca od FranceAgriMer, że tylko 45% francuskiej kukurydzy jest w dobrym lub bardzo dobrym stanie, co jest najgorszą ocena upraw w tym okresie od ponad dziesięciu lat. U nas też kukurydza wygląda bardzo różnie są regiony, gdzie kompletnie pousychała i są tereny z pięknymi ponad 2,5 metrowymi roślinami. Z centralnej Polski mamy informację, że lekkie opady przyniosły odrodzenie roślin, ale pojawiła się silna głownia i zaczęły odrastać kolejne kolby, co zupełnie osłabi roślinę i plonu nie da.

Pod wpływem tych regionalnych informacji są też pierwsze przymiarki do cen kontraktacji kukurydzy na mokro. Nie wszyscy skupujący jednak chcą podejść w tym roku do skupu na mokro. Obawiają się zwłaszcza firmy posiadające suszarnie na gaz sieciowy. – Do dziś nie mamy potwierdzenia stałości dostaw gazu z sieci. Nie możemy obiecać od lat współpracującym z nami rolnikom, że np. za dwa tygodnie będą mogli przywieźć kukurydzę a my ją spokojnie wysuszymy. Zaczynając zapisy na dostawy, tak jak to robiliśmy corocznie, moglibyśmy naszych stałych dostawców wprowadzić w spory kłopot – mówi dyrektor skupu posadowionego w mieście.

Ile będzie kosztować mokra kukurydza?

Takich problemów nie mają na razie skupujący mający suszarnie na gaz z butli (propan, propan-butan), tego na dziś nie brakuje, więc tankują do pełna i czekają na dostawy. Pierwsze pokazywane ceny wynoszą 750–900 zł/t kukurydzy o wilgotności 30%. W roku ogromnych podwyżek cen energii, paliw i gazu przyglądać należy się bacznie umowom i zawartym w nich potrąceniom i dopłatom.

Na razie konkretów jest niewiele, bo skupujący wzajemnie się sobie przyglądają. Jednak można już coś pokazać jako trend. Najkorzystniejszy układ dotychczasowy dopłat i potrąceń pojawił się na Dolnym Śląsku, mamy tu plus/minus 10 zł/t/% poniżej i powyżej 30% wilgotności. Takie warunki w pewnym sensie narzucił regionalny duży przetwórca i do niego inni się dostosowują. Inne warunki, zdecydowanie mniej korzystne możemy zobaczyć zmierzając trochę na północ. Tam potrącenia wynoszą 15–24 zł/t/%, a dopłaty 8–10 zł/t/%. Mamy systemy za każdy rozpoczęty procent, ale są też tacy, którzy cenę rozliczają co 0,1% rzeczywistej wilgotności. Jak na razie zwykle maksymalnie dopłaca się do 27%, a potrąca do 40% wilgotności. Jedno jest pewne rynek mokrej kukurydzy jeszcze przez najbliższe tygodnie będzie się układał.

Najnowszy komentarz naszego eksperta znajdziesz tutaj!

Tutaj zobaczysz ceny skupu na różnych punktach w kraju!

Juliusz Urban, Fot. archiwum taP


Picture of the author
Autor Artykułu:dr Juliusz Urban
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy