Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Wojna Rosja - Ukraina a rolnictwo>

Gminy wiejskie spontanicznie pomagają uchodźcom z Ukrainy

Obrazek

Na wschodzie Polski uchodźcy trafiają także do małych miejscowości. Zbiórki żywności i darów prowadzone są we wszystkich wsiach. Jak organizują pomoc mieszkańcy wsi?

11 marca 2022, 12:00

Przez pierwsze dwa tygodnie wojny w Ukrainie do Polski wjechało i weszło 1,37 mln uchodźców (dane na 9 marca). Ogromna i stale wzbierająca fala uchodźcza rozlewa się już po całym kraju, tym niemniej w centrum i na zachodzie dociera tylko do dużych miast. Inaczej jest na terenach przygranicznych. Tu uciekinierzy przed wojną chronią się także w małych miejscowościach. W pasie przygranicznym nie ma chyba wsi, w której nie byłyby prowadzone zbiórki żywności, darów i pieniędzy dla Ukraińców. Ich mieszkańcy wykazują się ogromną ofiarnością.

60 tysięcy osób dziennie

W tym tygodniu przez przejścia graniczne w województwie lubelskim przedostaje się ponad 60 tysięcy uchodźców każdego dnia. Przejścia w jego południowej części położone są po polskiej stronie w małych wsiach, takich jak Dołhobyczów – przez który ostatniej doby przeszło ponad 17 tysięcy uchodźców, czy Hrebenne – ponad 13 tysięcy. Znaczna część z nich niemal od razu jedzie w głąb kraju, część tu tylko odpoczywa, ale z dnia na dzień przybywa tych, co zostają tu na noc i na wiele dni. Coraz więcej wiejskich gmin we wschodniej części województwa lubelskiego organizuje punkty noclegowe m.in. w wiejskich świetlicach. Widać też wyraźnie, że z każdym dniem do zapewnienia noclegów i także dłuższej opieki nad uchodźcami przygotowują się gminy położone coraz dalej od granicy.

Duża część uchodźców z przejścia granicznego w Hrebennem trafia do punktu recepcyjnego w Lubyczy Królewskiej. - Każdego dnia obsługujemy tu od ponad tysiąca do nawet 3 tysięcy osób. Przyjeżdżają tu wolontariusze z całego kraju, ale też pomagają okoliczni mieszkańcy. Wielu z nich swoimi prywatnymi samochodami podwozi Ukraińców do okolicznych miast czy też na stację kolejową. Niecenioną pomoc niosą strażacy z ochotniczych straży pożarnych – mówi koordynator punktu.

Żeby jedzenia nie zabrakło

Tysiące ludzi przekraczających polską granicę trzeba też od raz na miejscu nakarmić. Przy przejściach powstały całe miasteczka pomocy wyłącznie jako oddolna inicjatywa. Jedzenie nad granicę przywożą ludzie z odległych zakątków Polski, donoszą je też mieszkańcy sąsiednich wsi oraz koła gospodyń wiejskich z całego regionu. Niektóre z nich niemal codziennie dostarczają nad granicę posiłki z odległości kilku, ale nawet kilkudziesięciu kilometrów. We wszystkich gminach na wschodzie województwa trwają też zbiórki żywności i pieniędzy. Gmina Dołhobyczów wraz ze stowarzyszeniem Aktywni w Przewodowie uruchomiła specjalne konto o numerze: 93 2030 0045 1110 0000 0195 8510, z dopiskiem „Pomoc dla ofiar wojny z Ukrainy-Dołhobyczów”. Zbiera też konserwy mięsne, soki, mleko w kartonach, słodycze, środki higieniczne, leki przeciwbólowe, bandaże, opatrunki, koce, kołdry, odzież termiczną. Gmina Lubycza Królewska utworzyła konto pod nazwą „Pomoc dla Uchodźców z Ukrainy” o numerze 04 9617 0005 0000 0071 2000 0137.

Gmina Mircze, położona nieco dalej od granicy (około 20 kilometrów), też zbiera pieniądze i dary: suchy prowiant, żywność w małych porcjach, konserwy, wodę, mleko dla dzieci, opakowane pieczywo, suchary, wafle ryżowe, środki czystości, koce itp. W wiejskich świetlicach szykowane są miejsca noclegowe. Mieszkańcy biorą Ukraińców pod swój dach.
- W każdej świetlicy w naszych wsiach panie codzienne szykują kanapki, które dowozimy pod przejścia. Część produktów dają mieszkańcy, gmina kupuje codziennie 70 bochenków chleba, masło i tym podobne artykuły. Transportem zajmują się strażacy ochotnicy, nic byśmy bez nich nie zrobili. Codziennie zapewniamy też 600 obiadów. Nie wiem, co będzie dalej. Wydajemy środki z rezerwy kryzysowej. Poszło już ponad 20 tys. z 80 tys. zł, a uchodźców jest coraz więcej i więcej – mówi wójt gminy Mircze Marta Małyszek.

Oddolne inicjatywy mieszkańców

Lokalna wiejska społeczność potrafi się świetnie zorganizować. W położonych po sąsiedzku z Mirczem Werbkowicach działa punkt pomocy Ukraińcom, urządzony w hali sportowej. Gmina właśnie przekazała takie podziękowania: „Bardzo serdecznie dziękujemy ludziom o wielkich sercach, którzy przez cały tydzień w dzień i w nocy pracowali społecznie w hali przy opiece nad uchodźcami. To dzięki Wam punkt w tej chwili działa przez całą dobę jak jedna wielka maszyna. Również bardzo mocno dziękujemy wszystkim darczyńcom. Ogrom pomocy materialnej dla punktu, jaką przekazały firmy, organizacje i osoby fizyczne lokalne oraz z Polski i zagranicy jest niewiarygodny”. Wolontariusze, zwłaszcza do dyżurów nocnych oraz do rejestracji uchodźców, potrzebni są cały czas.

Bułeczki nadziei

Rząd zaczyna sobie zdawać sprawę, że duże miasta, które uchodźcy najczęściej obierają za cel podróży, nie są w stanie przyjąć kolejnego miliona czy dwóch uciekinierów i zaczyna myśleć nad tym, jak przekierowywać ich falę do mniejszych miejscowości, także do wsi.
We wschodniej części województwa lubelskiego już się to dzieje spontanicznie. Gmina Komarów-Osada, cofnięta od granicy o około 40 kilometrów, od kilku dni ma pod opieką niewielką grupę „swoich” uchodźców, którzy nie są tu tylko przejazdem, zakwaterowano ich w Centrum Integracji Społecznej.
- Naprawdę z dużym zdziwieniem przyjęliśmy decyzję kilku matek z dziećmi, które zdecydowały się wrócić do Ukrainy. Nie wiemy, co nimi kierowało. Obserwujemy, że wielu uchodźców jest bardzo zalęknionych, nie chce rozmawiać z ludźmi, ale wyraźnie otwiera się w kontakcie z naszymi strażakami, którzy budzą najwyraźniej zaufanie – mówi Stanisław Siek, zastępca wójta i sekretarz gminy Komarów-Osada. - Szykujemy kolejne 50 miejsc noclegowych w dwóch świetlicach we wsiach Dub i Krzywystok. Ukraińców przygarniają też mieszkańcy. Nasze panie z kół gospodyń wiejskich i mieszkańcy pieką też bułeczki, które nazywamy „bułeczkami nadziei”. Wozimy je na przejście w Dołhobyczowie. Ostatnio zapakowaliśmy bułeczkami cały samochód OSP z Duba po sam dach. Słowem, robimy tu wszystko, co możemy.

Poza statystyką i kontrolą

Gmina Zamość (60 kilometrów od granicy) wzięła pod stałą opiekę 45 uchodźców, którzy zamieszkali w ośrodku w Lipsku Polesiu. Są to prawie same matki z dziećmi. Jeszcze niedawno gmina informowała, że na razie nie będzie tworzyć dużych noclegowni, ale to się już zmieniło. W świetlicy wiejskiej w Białowoli – największym obiekcie tego typu w gminie – 7 marca uruchomiła punkt noclegowy, gdzie będą kierowani uchodźcy z punktu recepcyjnego  w pobliskim Zamościu. Potrzebujący będą mogli się ogrzać, odpocząć, posilić się i otrzymać niezbędne zaopatrzenie higieniczne, ale nie będą tu mieszkać.
- Jesteśmy gotowi oddać na potrzeby uchodźców kolejne wiejskie świetlice. Zbieramy też dary, które następnie wydajemy mieszkańcom, którzy wzięli pod dach uchodźców. Takich  przypadków jest dużo, ile dokładnie, nie wiemy, na razie jest to poza wszelką statystyką i kontrolą. Dary jednak rozchodzą się błyskawicznie – mówi wójt gminy Zamość Ryszard Gliwiński.

Gmina Zamość też otworzyła specjalne konto: 38 1020 3147 0000 8402 0167 3490, tytuł przelewu: „Pomoc dla uchodźców z Ukrainy”.

Szkoły otwierają się na dzieci z Ukrainy

Wiejskie gminy na wschodzie kraju szykują już swoje szkoły na przyjęcie ukraińskich dzieci. Gmina Zamość ogłasza, że osoby, które przyjęły do swojego domu uchodźców z Ukrainy lub osoby, które mają informacje o dzieciach w wieku szkolnym, proszone są o kontakt z Centrum Usług Wspólnych w Kalinowicach. Szykuje już bazę. Gmina Sitno (60 kilometrów od granicy) ogłosiła, że dzieci w wieku przedszkolnym i uczniowie klas I-VIII z Ukrainy będą przyjmowane do trzech szkół, które prowadzi: w Sitnie, Jarosławcu i Cześnikach.

Jeden z większych punktów zbiórki darów w regionie działa w Zamojskich Zakładach Zbożowych sp. z o.o., należących do państwowego Ellewaru sp. z o.o. Spółka udostępniła, oczywiście nieodpłatnie, jeden ze swoich magazynów. Jest on czynny przez całą dobę siedem dni w tygodniu.       

ar
fot. EnvatoElements



Ważne Tematy

Ważne Tematy

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

Ważne Tematy

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)