Zaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Wojna Rosja - Ukraina a rolnictwo>

Rosja kontynuuje nielegalny eksport ukraińskiego zboża

Rosyjskie statki ładują ukraińskie zboże na okupowanym półwyspie Krym, które prawdopodobnie zostało wywiezione z Chersonia i innych okupowanych terenów Ukrainy. Potwierdzają to zdjęcia satelitarne firmy Maxar Technologies.

27 maja 2022, 14:02

 

Wcześniej również pisaliśmy o eksporcie ukraińskiego zboża przez Rosję. To nie był niestety epizod i historia się nie skończyła – Rosjanie nadal próbują sprzedawać prawdopodobnie skradzione ziarno innym krajom.

Zdjęcia satelitarne, które opublikował CNN, przedstawiają dwa rosyjskie statki „Matros Pozynich” (19 maja) i „Matros Koshka” (21 maja) zacumowane w porcie Sewastopol w pobliżu silosów zbożowych. Na zdjęciach widać także, jak ziarno wysypuje się z przenośnika do otwartej ładowni.

Według danych serwisu do śledzenia statków MarineTraffic statek „Matros Pozynich” 20 maja opuścił Zatokę Sewastopolską, przepłynął Morze Egejskie, a obecnie znajduje się w pobliżu Syrii. Jak wskazuje serwis, punktem docelowym statku jest Bejrut (Liban).

Tymczasem „Matros Koshka”, który opuścił zatokę w nocy z 22 na 23 maja, nadal znajduje się na Morzu Czarnym, punktem końcowym w jego trasie jest również Bejrut.

Brakuje dowodów

Na razie Ukraina nie ma dowodów, że zboże ładowane na rosyjskie statki wyprodukowano w Ukrainie. W warunkach aktywnych działań wojennych bardzo trudno udowodnić, że zboże pochodzi z okupowanych terytoriów południowych regionów Ukrainy.

- Trudno z całą pewnością powiedzieć, czy statek jest ładowany skradzionym ukraińskim zbożem, ale anektowany przez Rosję Krym sam produkuje niewiele zboża, w przeciwieństwie do bogatych rolniczo ukraińskich obwodów – chersońskiego i zaporoskiego, leżących bezpośrednio na północ – czytamy w artykule CNN.

Jak wynika z dodatkowych informacji rosyjskie wojska opróżniły kilka silosów na terenach okupowanych i przewiozły zboże na południe.

Jak pisze Myrotvorets, zboże wywiezione statkiem „Matros Koshka” nie jest kontrolowane i wysyłane za pośrednictwem Straży Granicznej i Celnej.

Co więcej władze Ukrainy zamknęły porty okupowanego Krymu. To oznacza, że wszystkie ruchy towarów przez granicę państwową Ukrainy, które teraz odbywają się w portach Sewastopol, Kercz i Teodozja są nielegalne.

Dlaczego Rosji potrzebna jest blokada portów?

Jak stwierdził Riho Terras, były dowódca Estońskich Sił Obronnych, poseł do Parlamentu Europejskiego, przez blokadę portów Rosja chce wywrzeć jeszcze większą presję na Ukrainę.

- Celem blokady jest załamanie ukraińskiej gospodarki, stworzenie presji, by zmusić Ukrainę do negocjacji i zmusić ją do ustąpienia przynajmniej części żądań Rosji. Być może w Federacji Rosyjskiej mają nadzieję, że jeśli jest wystarczająco duży niedobór żywności w innych częściach świata, wtedy inne kraje również zaczną wywierać presję na Ukrainę, domagając się ustąpienia Rosji – uważa polityk Riho Terras.

Czy to jest szantaż żywnością?

Jak podkreśla Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii, ukraińskie mechanizmy lądowego eksportu mają niewystarczające zdolności, aby wyeksportować zboże i zastąpić całkowicie transport morski.  Efekt jest taki, że zboże zostaje w magazynach.

- Walki (w Ukrainie) doprowadziły już do pośredniej presji na światowe ceny zbóż. Rosyjska blokada morska nadal zniechęca statki handlowe do wpływania do ukraińskich portów, co z kolei prowadzi do niedoboru dostaw i dalszego wzrostu cen wielu podstawowych produktów – pisze Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.

Także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która brała udział w Światowym Forum Ekonomicznym, nazwała działania Federacji Rosyjskiej szantażem międzynarodowym poprzez, nie tylko blokowanie ukraińskich portów, ale również niszczenie pól uprawnych, magazynów zbożowych.

Okręty wojenne NATO mogą stworzyć „korytarz ochronny” na Morzu Czarnym

Wielka Brytania oraz Litwa zaproponowały utworzenie korytarza dla eksportu ukraińskiego zboża wprowadzając okręty wojenne na Morze Czarne, które zabezpieczyłyby ochronę dla ukraińskich statków z Odessy.

O wprowadzeniu statków wojennych już rozmawiali Liz Truss i Gabrielius Landsbergis – Minister Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii i Minister Spraw Zagranicznych Litwy. Obecnie prowadzone są negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi. Także do tych działań chce się włączyć Egipt, który polega na ukraińskich dostawach zbóż.

Według The Times, sojusznicze marynarki wojenne oczyszczą obszar wokół Odessy z rosyjskich min, by chronić statki z ukraińskim zbożem. Rozmieszczone zostaną też pociski dalekiego zasięgu, aby powstrzymać wszelkie próby ingerencji Rosji w funkcjonowanie „korytarza ochronnego”.

Odpowiedź Rosji: złagodzenie sankcji w zamian za korytarz morski

Jak powiedział Andrei Rudenko, wiceminister Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, Federacja jest gotowa zapewnić humanitarny korytarz dla eksportu ukraińskich zbóż, ale w zamian Rosja potrzebuje zniesienia sankcji. Istnieje również drugi warunek – Rosja potrzebuje rozminowania Morza Czarnego przez Ukrainę.

Należy zaznaczyć, że na końcu marca Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy opublikowało komunikat o „nielegalnej działalności rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym”. MSZ Ukrainy twierdzi, że Rosja nie tylko niszczyła ukraińskie statki cywilne, ale również zostawiała dryfujące miny morskie. Jak wynika z oświadczenia, takie miny były zauważone 26-28 marca w pobliżu wybrzeży Turcji i Rumunii.

- Rozwiązanie problemu żywnościowego wymaga kompleksowego podejścia, w tym zniesienia ograniczeń sankcji nałożonych na rosyjski eksport i transakcje finansowe, a także wymaga rozminowania wszystkich portów, w których cumują statki. Rosja jest gotowa zapewnić niezbędne przejście humanitarne, co czyni codziennie – powiedział wiceminister Andrei Rudenko.

Odpowiedź Zachodu była bardzo szybka – Minister Obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace odrzucił pomysł złagodzenia sankcji wobec Rosji.

- To ziarno dla wszystkich – dla Libii, Jemenu, ludzi na całym świecie, którzy liczą na nie, aby się wyżywić - powiedział Wallace na spotkaniu z Margaritą Robles, Ministrem Obrony Hiszpanii. – Nie mówmy o sankcjach, postępujmy właściwie – dodał.

Wprowadzenie statków NATO może pomoc odblokować porty, ale…

Riho Terras uważa, że wprowadzenie statków NATO i innych krajów europejskich na Morze Czarne w celu odblokowania ukraińskich portów i zapewnienia nawigacji stałoby się potężnym środkiem odstraszającym.

- Nie sądzę, aby Rosja odważyła się zaatakować statki NATO eskortujące statki cywilne, ponieważ doprowadziłoby to do bezpośredniego starcia z NATO. A Federacja Rosyjska nie jest w stanie poradzić sobie z siłami takimi jak NATO, ponieważ już ma problemy z Ukrainą – powiedział estoński polityk.

Jednocześnie Terras, jak i inni politycy, myśli, że NATO nie wyśle swoich statków w obawie przed eskalacją. Także istnieje ryzyko incydentów z rosyjskimi prowokacjami militarnymi.

mkh

Zdjecia: Myrotvorets.news, MarineTraffic

 

 


Przewiń W GÓRĘ LUB KLIKNIj aby WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ