Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Kronika policyjna>

Na rynek trafiał nieprzebadany drób! - są zarzuty dla gdańskich weterynarzy

Obrazek

Prawie 1,5 tys. zarzutów - tyle usłyszało dwóch weterynarzy z Gdańska, którzy wystawiali zaświadczenia o przebadaniu zwierząt, choć tak naprawdę nikt tego drobiu nie badał, zanim trafiał do ubojni.

Dominika Mulak6 lipca 2020, 15:07

- Dwaj lekarze weterynarii pełniąc funkcję urzędowych lekarzy weterynarii w zakresie przeprowadzania badań przedubojowych drobiu, udostępniali nieuprawnionym osobom podstemplowane i podpisane przez siebie in blanco druki wydane przez właściwych miejscowo powiatowych lekarzy weterynarii z terenu woj. pomorskiego, które to dokumenty stanowiły podstawę przyjęcia drobiu do ubojni - poinformowała Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Łącznie z tego tytułu mężczyznom postawiono 1474 zarzuty.

Jakby tego było mało Tomasz K. wraz z Michałem G. pobierali wynagrodzenie za każde wykazane w dokumentach badanie, mimo, że nie miały one miejsca.


Śledztwo w toku…

Wraz z prokuraturą śledztwo w tej sprawie prowadziła Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.

- W tej sprawie policjanci przeanalizowali kilka tysięcy dokumentów, uzyskali liczne opinie biegłych i przesłuchali ponad 150 świadków. Wszystko to pozwoliło na wytypowanie osób podejrzanych i przedstawienie dwóm lekarzom weterynarii łącznie blisko 1,5 tys. zarzutów oszustwa, poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz podżegania do składania fałszywych zeznań - mówi podkom. Renata Legawiec z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Policyjny dozór, zakaz kontaktowania się z hodowcami drobiu, poręczenie majątkowe oraz nakaz powstrzymania się od działalności w zakresie ubiegania się o wyznaczenie przez powiatowego lekarza weterynarii urzędowym lekarzem weterynarii - takie środki zapobiegawcze zastosował prokurator wobec podejrzanych. Ponadto jeden z nich został dodatkowo zawieszony w czynnościach służbowych urzędowego lekarza weterynarii.

Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności. Policja wraz z prokuraturą w dalszym ciągu pracują nad ustaleniem prawdziwej skali procederu.

Źródło i fot.: www.trojmiasto.pl


Picture of the author
Autor Artykułu:Dominika Mulak
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy