Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Uprawa>Rynek rzepaku>

Ponad milion hektarów rzepaku do zbioru w Polsce. Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych

Podczas IV Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano - Zbożowej w Licheniu Starym w gronie ekspertów, analityków i przedstawicieli największych graczy rynkowych rozmawialiśmy o podsumowaniu kończącego się sezonu 2021/2022 oraz o prognozach rynkowych na zbliżające się żniwa i nowy sezon 2022/2023. Ale nie zabrakło także komentarzy do aktualnej sytuacji w całym polskim rolnictwie. Jednym z naszych gości i prelegentów był Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych. 

Bartłomiej Czekała2 lipca 2022, 07:00
W rozmowie z Karolem Bujoczkiem, redaktorem naczelnym top agrar Polska mówił o aktualnej sytuacji rynkowej, areale rzepaku do zbioru w te żniwa, możliwych jego plonach i cenach.

 - Ostatnie dane, które Krajowe Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych otrzymało z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a one są już bardzo szczegółowe, bo wnioski są składane elektronicznie, mówią o 1 065 000 hektarach rzepaku w Polsce do zbioru w roku 2022. To jest największy zasiew w historii uprawy rzepaku w Polsce. Rzepak generalnie wygląda i rokuje dobrze. Możemy oczekiwać, że te plony będą niezłe. Oczywiście jest jeszcze ok. miesiąca do takich prawdziwych, dużych żniw rzepakowych, bo w ostatnich latach nie możemy już mówić o małych i dużych żniwach. ten zbiór rzepaku wchodzi właściwie w ten samo okres co zbiór zbóż podstawowych. Wynika to między innymi z nawożenia oraz ochrony herbicydowej, fungicydowej i insektycydowej, która powoduje, że rzepak tak naprawdę dojrzewa po 20 lipca - mówił Juliusz Młodecki.

Zapytany o sytuację plantatorów rzepaku przed nowym sezonem odpowiedział, że ten rok jest bardzo nietypowy. W poprzednich latach rolnicy już się nauczyli zawierać umowy handlowe z zabezpieczeniem sobie ceny na żniwa. Te umowy były zawierane w okresie wiosennym, wtedy gdy te największe ryzyka uszkodzenia plantacji były za nami

- Teraz ta sytuacja związana z wojną na Wschodzie, przepływem towarów rolnych z Ukrainy przez Polskę do Unii Europejskiej mocno zachwiała naszym rynkiem. To powoduje, że rolnicy bardzo ostrożnie podchodzą do wiązania się już  z konkretną ceną. Chcą obserwować co sie będzie działo na rynku i sądzę, że jest to najrozsądniejsze rozwiązanie - dodał prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych. 

Obejrzyj cały wywiad!

Picture of the author
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy