Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Świnie>Rynek świń>

Jaka przyszłość czeka tucz nakładczy?

Obrazek

Import prosiąt i warchlaków w 2018 r. osiągnął poziom 7,4 mln sztuk i stanowi już 36% ubojów całkowitych - podaje ministerstwo rolnictwa, które jednocześnie podkreśla, że sytuacja cenowa na rynku jest zdecydowanie lepsza niż rok wcześniej.

wk20 września 2019, 14:35
Resort rolnictwa został zapytany przez posłów Dorotę Niedzielę oraz Kazimierza Plocke o sytuację na rynku trzody chlewnej ze szczególnym uwzględnieniem wielkości tuczu nakładczego.

Lepiej niż rok temu


W odpowiedzi udzielonej w połowie sierpnia czytamy, że resort rolnictwa oceniając bieżąca sytuację na rynku trzody chlewnej wyraża optymizm, gdyż jego zdaniem jest zdecydowanie korzystniejsza w porównaniu z ubiegłym rokiem. Podczas, gdy w 31 tygodniu 2019 r. cena skupu żywca wieprzowego osiągnęła poziom 5,53 zł/kg i była wyższa o 35% niż na początku roku i o 21 % wyższa w porównaniu z analogicznym okresem 2018 r.  - Sytuacja ta jest konsekwencją pozytywnych trendów cenowych na rynku UE, głównym rynku eksportowym dla polskiej wieprzowiny. Ożywienie na rynku trzody chlewnej utrzymuje się w związku ze wzrastającym zapotrzebowaniem na wieprzowinę ze strony rynku chińskiego przy jednoczesnym ograniczonym wzroście produkcji na rynku unijnym w związku z redukcją pogłowia w kilkunastu państwach członkowskich UE. W okresie styczeń – maj 2019 r. eksport wieprzowiny z UE do Chin wzrósł o 42% - napisano w odpowiedzi na interpelację.

Rośnie import tuczników


Ale obok dobrych informacji są takie, które budzą poważne obawy o przyszłość rynku. Chodzi głownie o import tuczników. Zgodnie z danymi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa liczba świń zgłoszonych jako urodzone w Polsce wyniosła w 2018 r. 17,6 mln sztuk. A import trzody o masie mniejszej niż 50 kg (prosięta i warchlaki) wyniósł natomiast 7,4 mln sztuk. Według IERiGŻ, jeśli weźmie się pod uwagę uboje całkowite (nie bilansowane handlem zagranicznym, czyli nie powiększone o eksport i nie pomniejszone o import), to można szacować, że import prosiąt stanowi ok. 36% ubojów całkowitych. Jest to prawdopodobna skala udziału produkcji pochodzącej z importowanych prosiąt w produkcji całkowitej. Pozostałe ok. 64% to prawdopodobny tucz w oparciu o prosięta krajowe.

W okresie pierwszych pięciu miesięcy 2019 r. zaimportowaliśmy 2,6 mln sztuk trzody chlewnej poniżej 50 kg.

Polski schabowy?


A tak ogromny import automatycznie przekłada się na spożycie importowanej wieprzowiny. Według nieostatecznych danych GUS, spożycie mięsa wieprzowego wyniosło w 2018 r. ok. 40 kg/mieszkańca i było wyższe niż w 2017 r. o ok. 1,8 kg/ na mieszkańca. Z bilansów mięsa wieprzowego sporządzanych przez GUS wynika, że udział importu mięsa surowego, tłuszczów i podrobów oraz przetworów w przeliczeniu na mięso w spożyciu mięsa wieprzowego, tłuszczów i podrobów w 2017 r. wynosił ok. 42%.

Co robi rząd?


Na pytanie posłów opozycji jaki jest stosunek ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego do tuczu nakładczego MRiRW przypomniało, że zgłaszało propozycję wyłączenia usługi tuczu trzody chlewnej z usług rolniczych, które są opodatkowane 7% stawką VAT i mogą być wykonywane przez rolników ryczałtowych.

Jednocześnie, prowadzone są działania ukierunkowane na rozwój krajowej produkcji trzody chlewnej. W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 – 2020 rolnicy mogą uzyskać dofinansowanie w maksymalnej wysokości 900 tys. zł na realizację inwestycji związanych z rozwojem produkcji prosiąt. Ponadto wprowadzono ułatwienia w zakresie prowadzenia produkcji i wprowadzania na rynek żywności przez podmioty działające w tzw. krótkich łańcuchach dostaw. Z dniem 1 stycznia 2019 r. weszła w życie ustawa mająca na celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników do sklepów i restauracji.

wk

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy