Zaloguj
Strona główna>Artykuły>Uprawa>Rzepak>

Zdrowy rzepak wysoko zaplonuje

Rzepak zajmuje dziś w Polsce niemal 1 mln ha. To sporo i jak dotąd najwięcej, jeśli chodzi o ostatnie lata. Ważna jest jednak kontrola kosztów, bo te ostatnio mocno wzrosły, zresztą nie tylko w rzepaku.

Jacek Daleszyński3 marca 2022, 10:10

– Wzrost kosztów to przede wszystkim astronomiczne ceny nawozów. Rolnicy zastanawiają się dziś, ile kilogramów rzepaku będą musieli poświęcić na każdy kilogram azotu zastosowany tej wiosny – mówił Przemysław Urbaniak z firmy Syngenta podczas webinarium poświęconego ochronie rzepaku. Ważne w kontekście zapewnienia dobrego rozwoju roślin i zarządzania azotem staje się zwrócenie większej uwagi na nawożenie jesienne, nie tylko siarką, ale też azotem.

Zimy sprzyjają

– Łagodne, ostatnie zimy zapewniają bezstresowy spoczynek rzepaku. Problemem mogą być susze jesienne, które ograniczają rozwój i tym samym pogarszają kondycję roślin przed zimą. Do tego dochodzą choroby, których znaczenie rośnie, przede wszystkim zgnilizny twardzikowej czy werticiliozy – mówiła dr hab. Katarzyna Rębarz z Syngenta. Problemem są też szkodniki. Jesienne to śmietka czy chowacz galasówek, które przy uszczuplającej się puli substancji i braku zapraw są dużym problemem. Wiosną natomiast trzeba już nawet od lutego monitorować szkodniki za pomocą żółtych naczyń, przede wszystkim chowacze. Warto przestudiować atlasy, by dokładnie wiedzieć, które gatunki tych owadów mogą pojawić się właśnie teraz.

Zagrożenie ze strony grzybów

– Oprócz szkodników wiosną niezwykle ważne jest też monitorowanie i zwalczanie grzybów powodujących choroby. Szczególnie uważnie należy podchodzić do zwalczania zgnilizny twardzikowej, która może mocno obniżyć plonowanie rzepaku – mówiła dr Rębarz. Nowością w ochronie rzepaku przeciwko zgniliźnie twardzikowej od Syngenty jest preparat Treso z fludioksonilem, który, jak podkreślili przedstawiciele firmy sprawdził się już na dużym areale u naszych zachodnich sąsiadów. Substancja ta została po raz pierwszy zarejestrowana w tym terminie i w tej uprawie, co ma wspomóc strategię antyodpornościową. Treso zarejestrowany jest w fazie pełni kwitnienia rzepaku w dawce 0,75 kg/ha.

 Jeden czy dwa zabiegi?

– Treso można zastosować w technologii jednozabiegowej. Jeśli jednak spodziewamy się, że presja zgnilizny twardzikowej będzie większa można zastosować dwa zabiegi. Pierwszy przeprowadzamy preparatem Amistar Gold Max w dawce 1 l/ha w fazie żółtego pąka, a drugi preparatem Treso w fazie pełni kwitnienia – mówiła dr Rębarz.

Biostymulator także dla rzepaku

Do poprawy kondycji roślin przedstawiciele Syngenty polecali biostymulator Quantis. Bazuje on na melasie z trzciny cukrowej, zawiera organiczne związki węgla, aminokwasy, potas i wapń. Ma wspierać naturalne procesy zachodzące w roślinach i np. pozwalać im na dłuższe zatrzymywanie wody w komórkach, co ma pomagać przetrwać im okresy bezdeszczowe. wiosną w rzepaku można zastosować go dwukrotnie w dawce 2 l/ha, najpóźniej do fazy pojawienia się pierwszych pąków kwiatowych.

 jd


Picture of the author
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Przewiń W GÓRĘ LUB KLIKNIj aby WRÓCIĆ DO STRONY GŁÓWNEJ