Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Chcemy być niezależni od soi GMO

24.10.2018

Drukuj

Chcemy być niezależni od soi GMO

Artykuł dostępny

– Śruta sojowa pochodząca z roślin GMO stosowana jest w naszym kraju w żywieniu głównie trzody chlewnej i drobiu. Produkcja zwierząt rośnie, szczególnie drobiu, zatem trzeba zapewnić im paszę, ale nie tylko i wyłącznie w postaci śruty sojowej, ale także naszym rodzimych gatunków strączkowych – powiedział Podczas Ogólnopolskiej Giełdy Strączkowych prof. Andrzej Rutkowski z UP w Poznaniu. Polska jest w stanie wyprodukować tanie mięso drobiowe – 122 euro/100 kg mięsa. Średnia dla Unii Europejskiej to 185 euro/100 kg. Jesteśmy unijnym potentatem jeśli chodzi o produkcję drobiu, zatem powinniśmy w dużo większym stopniu niż teraz korzystać z własnego białka, co pozwoliłoby produkować jeszcze taniej. Jak wspomniał prof. Rutkowski zagrożeniem dla nas jest pod tym względem Ukraina, która może wyprodukować tanie mięso i które jest chętnie sprowadzane przez Unię.

Strączkowe w żywieniu

Od lat na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu trwają prace nad stosowaniem rodzimych strączkowych w żywieniu zwierząt. Dla przykładu w przypadku trzody chlewnej zastosowanie w dawce paszy nawet 30% bobiku jest możliwe. Oczywiście nie da się w żywieniu naszych zwierząt w całości zrezygnować z importowanej śruty sojowej. Możemy jednak poprzez zastosowanie białka z naszych gatunków zmniejszyć import o 50%. Już dzisiaj są to bowiem 2 mln ton śruty rocznie.
– Śruta sojowa ma tą zaletę, że zawiera nawet 46% białka przy znikomej zawartości inhibitora trypsyny (w porównaniu do nieprzerobionych nasion zawierających ponad 40 g/g suchej masy śruta zawiera tylko 1 mg/g suchej masy), który jest odpowiedzialny za hamowanie trawienia białka – mówił prof. Rutkowski.

Drogie białko sojowe

– Na dzień dzisiejszy 1% białka w śrucie sojowej kosztuje 34 zł. W łubinie żółtym jest to 22 zł – mówił prof. Rutkowski. Białko z naszych roślin nie może być jednak podane zwierzętom jako surowe, musi być przetworzone. Dobrym rozwiązaniem jest także zastosowanie krajowej soi w żywieniu. Ta również wymaga przetworzenia, by pozbyć się substancji antyżywieniowych. Plusem jednak ma być zwartość w niej tłuszczu, który i tak jest dodawany do mieszanek paszowych w przypadku stosowania w nich śruty sojowej importowanej.

r e k l a m a



jd, fot. Daleszyński

Polecane dla Ciebie:

article icon

Rynek zbóż: stawki na krajowym rynku w dół

Czytaj

Zobacz wideo

Ogólnopolska Giełda Roślin Strączkowych w Dolsku – zobacz jak było!

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii