Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Patrząc, jak coś się kończy

26.03.2018

Drukuj

Patrząc, jak coś się kończy

Artykuł dostępny

Pani Janka (tak bliscy mówią na panią Joannę) wraz z mężem przyjęła pierwszą szkolną wycieczkę w 1999 r., realizując w ten sposób pomysł na rozwinięcie agroturystyki. Dzieci 
z miasta przyjechały, by obejrzeć gospodarstwo i zwierzęta, by wydoić kozę. Idea objaśniania dzieciom, jak żyje się na wsi wśród zwierząt znalazła wielu sympatyków. Kroniki, które pokazuje gospodyni, pękają w szwach od słów podziękowania i zdjęć przesłanych przez uczestników.

r e k l a m a

Jarmużom dobrze szło, z pełnym zaangażowaniem realizowali swój pomysł. Systematycznie powiększali hodowlę kóz, aż do 200 sztuk. Pani Janka sprzedawała mleko 
i z przyjemnością wyrabiała kozie sery. Przyjeżdżało coraz więcej dzieci. W 2014 roku zmarł mąż pani Janki. Ze względu na nieuregulowaną sprawę przepisania gospodarstwa okazało się, że ziemia, na której pani Janka pracowała całe życie, może stać się własnością kogoś innego. Rodzinne nieporozumienie zdestabilizowało sytuację wszystkich jej członków. 
Rodzinne problemy
Dzieci pani Janki choć chcą, nie mogą wraz z nią gospodarować. Starsza córka, zaangażowana wcześniej 
w hodowlę kóz, wyjechała do Wielkiej Brytanii. Syn, który pracuje zawodowo, znajduje czas, by pomagać mamie.
– Jak można budować własną przyszłość na nie swoim gospodarstwie – zamartwia się gospodyni. Nie chcę, by moje dzieci żyły w niepewności, tak jak ja. Rozumiem, 
że muszą pójść własną drogą.

Polecany artykuł

Ziemniaki są fit

Janka ma 64 lata i jest na rencie. Ma problemy z kręgosłupem i nadgarstkami. Zdarza się, że na rehabilitację wozi ją zaprzyjaźniona emerytowana nauczycielka ze wsi opodal. 
Z przyznanego pobytu w sanatorium zrezygnowała, bo przecież nie powie zwierzętom, żeby karmiły się same przez trzy tygodnie. Wciąż trzyma dwie kozy, dwa strusie, kucyka, ptactwo domowe i papugi w wolierze. To strzępek tego, co było kiedyś.

– Sama nie jestem w stanie podpiąć sprzętu pod ciągnik. Kiedyś robiłam to z mężem, teraz muszę wołać kogoś do pomocy – przyznaje pani Janka. – Za 900 złotych miesięcznie nie da się żyć. Więc wciąż przyjmuję wycieczki i to akurat bardzo mnie cieszy. To było z mężem nasze życie, nasza pasja – wspomina. – Udostępniam też pokoje. Zamiast letników przyjmuję pracowników. Gdy ludzie pytają mnie, czy nie boję się obcych wpuszczać do domu, odpowiadam, że czasem obcy lepsi od swoich. Pomogli mi naprawić dach na stodole - kwituje pani Janka.
Samo życie
Kobiety pracujące w gospodarstwach codziennie pokonują różne przeciwności. Jeśli chciałabyś opowiedzieć o swoich trudach i radościach, napisz na adres: 
a.dobak@topagrar.com.pl.    

Agata Dobak

Polecane dla Ciebie:

article icon

Modernizacja gospodarstw rolnych: ARiMR odpowiada Rzecznikowi Praw Obywatelskich

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

Joanna Jarmuż z Witoldzina w woj. wielkopolskim prowadzi 10 ha gospodarstwo, w skład którego wchodzą łąki, sad i miejsce biwakowe. Uprawia zboża.
Samotne gospodarowanie na małym areale to wyjątkowo trudna sytuacja, szczególnie dla starszej kobiety.
Samotne gospodarowanie na małym areale to wyjątkowo trudna sytuacja, szczególnie dla starszej kobiety.

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody