Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Technika>

Nie dajcie się wykiwać ubezpieczalni!

Z pozoru prosta sprawa związana z odszkodowaniem za uszkodzony sprzęt mocno się skomplikowała. Czy przez niespójność przepisów rolnik musi stracić ponad 25 tys. zł?

Jan Beba30 kwietnia 2020, 10:02

Jestem młodym rolnikiem, pełnym wiary w ludzi i sprawiedliwość. Niestety, kolejne problemy z maszynami w gospodarstwie burzą mój światopogląd – żali się Łukasz Darul. Nasz bohater wspólnie z ojcem i bratem prowadzi 200-ha gospodarstwo (z dzierżawami) z produkcją zwierzęcą w Daniszewie k. Koła i świadczy usługi.

– Pierwszy raz zawiodłem się na firmie obsługującej sieczkarnię. Prawdopodobnie przez złą obsługę serwisową straciliśmy mnóstwo pieniędzy. Przez przeciągającą się naprawę nie mogliśmy wykonać usług w terminie – dodaje. Od dwóch lat sprawa czeka na finał w sądzie, ale na razie dla naszego rozmówcy ważniejsze jest odzyskanie ubezpieczenia za uszkodzoną ładowarkę.

PRZEZORNY JEST UBEZPIECZONY

Choćbyśmy byli nie wiadomo jak ostrożni, w ferworze prac gospodarskich trzeba się liczyć z możliwością spowodowania wypadku. Dlatego w myśl przysłowia „Przezorny zawsze ubezpieczony”, sprzęt w gospodarstwie rodziny Darul ma polisę autocasco. Niestety, to nie wystarczy.

– Do zdarzenia doszło wieczorem 1 lipca ubiegłego roku, podczas przewożenia słomy ze stogu do obory – wspomina Darul. Dziesięcioletnia ładowarka teleskopowa Ausa przewoziła wtedy dwie bele słomy. Na nierównej drodze jedna z nich spadła, maszyna straciła równowagę i wylądowała na prawym boku. Na szczęście rolnik ze zdarzenia wyszedł cało, a następnego dnia zgłosił do zakładu ubezpieczeniowego szkodę i usłyszał, że maszynę można naprawiać, a ubezpieczenie zostanie wypłacone.

GRA O 25 TYS. ZŁ

Faktura za naprawę wyniosła 25 078,91 zł brutto. Złożyły się na to koszty zakupu nowych podzespołów i części, m.in. zbiornik paliwa (2076, 77 zł), zestaw satelitów (4511,78 zł), piasta zwrotnicy (3564,26 zł), zbiornik oleju (3560,70 zł), wąż podwójny teleskopu (3055,22 zł). Koszt dojazdu z usługą serwisową wyniósł 2263,20 zł. W dniu, kiedy faktura dotarła do gospodarstwa, z zakładu ubezpieczeniowego nadeszła decyzja odmawiająca wypłaty odszkodowania.

– PZU odmówił mi wypłaty, tłumacząc to brakiem uprawnień do prowadzenia ładowarki teleskopowej. Myślałem, że wystarczy uzupełnić dokumenty i będzie dobrze – mówi Darul. Rolnik miał podstawy, by tak sądzić, bo w 2015 roku za pośrednictwem Polskiego Wydawnictwa Rolniczego odbył szkolenie w zakresie obsługi ładowarek teleskopowych, zgodne z programem Urzędu Dozoru Technicznego.

NIEPRECYZYJNE PRAWO

Niestety, ku jego zdziwieniu, zaświadczenie nie znalazło uznania w oczach prawników z PZU. Problem, z którym przyszło zmierzyć się Łukaszowi Darulowi, dotyczy wielu naszych Czytelników, użytkowników ładowarek teleskopowych, a także szerokiego grona Prenumeratorów, którzy w ostatnich latach uczestniczyli w kursach dla operatorów ładowarek organizowanych przez PWR.

W naszym magazynie temat zaświadczeń niezbędnych do obsługi ładowarek teleskopowych i klasyfikacji tych urządzeń podejmowaliśmy ostatnio w wydaniu sierpniowym z 2018 roku. Wtedy problem dotyczył dodatkowych kosztownych badań ładowarek, wykonywanych przez UDT. Kłopot Czytelnika spowodowany został przez bałagan prawny (rozbieżne przepisy ws. Uzyskiwania uprawnień), co skrzętnie wykorzystali prawnicy ubezpieczyciela, uchylając się od wypłaty odszkodowania.

UZASADNIENIE PZU

W korespondencji przesłanej przez opiekuna sprawy PZU informuje, że: „Uzyskanie uprawnień UDT nie jest spełnieniem wymogów wynikających z rozporządzenia ministra gospodarki z 20 września 2001 r. Do obsługi przedmiotowej ładowarki wymagane jest uprawnienie określone w rozporządzeniu ministra gospodarki z 20 września 2001 r., gdzie w par. 23 jest napisane, że maszyny robocze (w tym wielozadaniowe nośniki osprzętu) mogą być obsługiwane wyłącznie przez osoby, które ukończyły szkolenie i uzyskały pozytywny wynik sprawdzianu, przeprowadzonego przez komisję powołaną przez Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego w Warszawie. W rozporządzeniu nie ma więc informacji o egzaminie przed komisją powołaną przez UDT. Tym samym brak jest podstaw do zmiany naszego stanowiska, gdyż zgodnie z par. 6 ust. 2 p. 14 OWU PZU SA nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe na skutek obsługiwania maszyn przez osoby niemające wymaganych uprawnień, określonych właściwymi przepisami”.


top agrar Polska

SĄ TEŻ INNE ROZPORZĄDZENIA

Przedstawione wyżej stanowisko ubezpieczyciela jest dość jednostronne i wydawać by się mogło – bezdyskusyjne, jednak udało nam się ustalić, że w dwóch firmach prowadzących szkolenia, kwalifikacje do obsługi tzw. ładowarek regulują też inne przepisy:

  • rozporządzenie Rady Ministrów z 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu,
  • rozporządzenie ministra rozwoju i finansów z 11 stycznia 2017 r., zmieniające rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas eksploatacji maszyn (...),
  • rozporządzenie ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej z 12 stycznia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze ciągników, narzędzi i urządzeń technicznych stosowanych w rolnictwie. Ale które przepisy są wiążące?


Z prośbą o wyjaśnienie zawiłych przepisów zwróciliśmy się do Instytutu Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego w Warszawie oraz Urzędu Dozoru Technicznego, czyli organów wydających zaświadczenia, a także do Ministerstwa Rozwoju – niżej.


Różne stanowiska instytucji

Z prośbą o wyjaśnienia opisywanego problemu zwróciliśmy się do związanych z tym zagadnieniem instytucji. Poniżej prezentujemy najważniejsze wątki otrzymanych odpowiedzi.

INSTYTUT MECHANIZACJI BUDOWNICTWA I GÓRNICTWA SKALNEGO

„Ładowarki teleskopowe niezależnie od zakresu i charakteru wykonywanych prac (dla budownictwa, górnictwa, rolnictwa i innych gałęzi przemysłu), zgodnie z interpretacją Ministerstwa Gospodarki z 17.04.2009 r. kwalifikowane są jako wielozadaniowe nośniki osprzętu.
Mając powyższe na uwadze, Instytut informuje, że do ich obsługi i eksploatacji niezbędne jest posiadanie uprawnień w specjalności: wielozadaniowe nośniki osprzętu, uzyskanych na podstawie rozporządzenia ministra gospodarki z 20 września 2001 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas eksploatacji maszyn i innych urządzeń technicznych do robót ziemnych, budowlanych i drogowych, wydawanych przez Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa skalnego w Warszawie”.

URZĄD DOZORU TECHNICZNEGO

„Kwalifikacje do obsługi ładowarek są sprawdzane przez Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego (IMBiGS) na podstawie rozporządzenia ministra rozwoju i finansów z 11 stycznia 2017 r. Należy jednak zaznaczyć, że dozorowi technicznemu (niezależnie od rodzaju podmiotu, który będzie eksploatował dane urządzenie techniczne) podlegają na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu (DzU 2012 poz. 1468) wózki jezdniowe podnośnikowe z mechanicznym napędem podnoszenia, do których zalicza się m.in. wózki jezdniowe podnośnikowe ze zmiennym wysięgiem, potocznie nazywane ładowarkami teleskopowymi, nośnikami osprzętów lub telehandlerami.
W przypadku takich urządzeń technicznych Urząd Dozoru Technicznego wydaje zaświadczenia kwalifikacyjne do ich obsługi na podstawie rozporządzenia ministra przedsiębiorczości i technologii z 21 maja 2019 r. w sprawie sposobu i trybu sprawdzania kwalifikacji wymaganych przy obsłudze i konserwacji urządzeń technicznych oraz sposobu i trybu przedłużania ważności zaświadczeń kwalifikacyjnych”.

MINISTERSTWO ROZWOJU

„W dotychczasowym stanie prawnym obowiązują dwa rozporządzenia, na podstawie których wydawane są uprawnienia do obsługi maszyn – popularnie nazywanych ładowarkami teleskopowymi. Wydawane są one na podstawie:

1) rozporządzenia ministra przedsiębiorczości i technologii z 21 maja 2019 r.,

2) rozporządzenia ministra gospodarki z 20 września 2001 r.

W związku z powyższym, maszyny zwane popularnie ładowarkami teleskopowymi zgodnie z ww. aktami prawnymi kwalifikowane są odpowiednio jako: wózki jezdniowe podnośnikowe z mechanicznym napędem podnoszenia – na podstawie aktów prawnych wymienionych w pkt 1. albo wielozadaniowe nośniki osprzętów – na podstawie aktu prawnego wymienionego w pkt 2. Ze względu jednak na to, że tego typu maszyny są wózkami jezdniowymi podnośnikowymi z mechanicznym napędem podnoszenia, które – zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 7 grudnia 2012 r. – podlegają pod dozór techniczny jako urządzenia z grupy maszyn służących do przemieszczania osób i ładunków w ograniczonym zasięgu, dokumentem potwierdzającym kwalifikacje do obsługi takich maszyn jest zaświadczenie kwalifikacyjne wydane przez organ właściwej jednostki dozoru technicznego – Urząd Dozoru Technicznego.
Ministerstwo Rozwoju informuje, że mając na uwadze wątpliwości w zakresie uznawania, jaki dokument potwierdza w sposób zgodny z prawem kwalifikacje do obsługi tzw. ładowarek teleskopowych, prowadzone są obecnie prace legislacyjne, mające uporządkować obecny stan prawny w tym zakresie. Będzie wiązało się to ze zmianą rozporządzenia ministra gospodarki z 20 września 2001 r., które nie będzie dotyczyło maszyn popularnie zwanych ładowarkami teleskopowymi”.

REJESTRACJA W UDT

Niestety, uzyskane odpowiedzi przeczą sobie, pokazując ułomność tego prawa, dając zarazem furtkę ubezpieczycielom do niewywiązania się z polisy. Bądźcie czujni i nie dajcie się zwieść niepomyślnym decyzjom zakładów ubezpieczeniowych, bo przepisy nie są spójne. Sprawę wyjaśnił nam dopiero przedstawiciel firmy Centrum Szkoleń.

– Uzyskane w ramach szkoleń, m.in. z zakresu obsługi ładowarek teleskopowych czy wózków widłowych uprawnienia są ważne, pod warunkiem rejestracji danej maszyny w UDT. To wiąże się z opłatą około 1200 zł rocznie – mówi Bartosz Korsak.

W praktyce niewielu rolników zgłosiło sprzęt, co może komplikować dochodzenie racji, np. w przypadku sporu z ubezpieczalnią. Sprawa Łukasza Darula skierowana będzie do sądu, a o wyniku postępowania niezwłocznie Was poinformujemy.


komentarz redakcji


Picture of the author
Autor Artykułu:Jan Beba
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy