Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj

Susza na polach

Obrazek

Mamy pierwsze dni wiosny, a na polach widać już pierwsze oznaki… suszy. Na szczęście dotyczy głównie wierzchniej warstwy gleby, oby jednak nie była zwiastunem kolejnego suchego sezonu wegetacyjnego.

Janusz Biernacki30 marca 2020, 12:10
Pracujące obecnie na polach siewniki, czy płytko doprawiające glebę zestawy uprawowe wzbijają za sobą tumany kurzu. Lekko przesuszona wierzchnia warstwa gleby to raczej dobry symptom, gdyż nie ma obawy, że na polu utworzy się skorupa glebowa, a warstwa gleby przykrywająca nasiona jest rozluźniona, cieplejsza niż wilgotna gleba i nie ogranicza wymiany gazowej.

Niepokoi natomiast sam fakt przesuszania pól. Chociaż luty spisał się pod względem opadów doskonale, osiągnął dawno nie notowaną sumę opadów ok. 60 mm, co przekroczyło 2,5-krotnie średnią wartość z wielolecia, to marzec nie wykonał normy, nie przekroczył 30 mm, i jak na razie na to się nie zanosi, stąd skutki na polach. Jedynie rejon zachodnie (opady z 3.03) oraz północne i zachodnie (opad 11.03) otrzymały trochę więcej deszczu, ale to było 3–4 tyg. temu. A bez braku rezerw wody glebowej z zimy (brak okrywy śnieżnej na polach), o uwilgotnieniu pól decydują bieżące opady, których niestety natura skąpi i nie oferuje zgodnie z zapotrzebowaniem.

Warto więc się przyjrzeć, jak prezentuje się aktualne uwilgotnienie wierzchniej warstwy gleby w kraju (patrz mapa – źródło IMGW). Najmniejszą wilgotność gleb na poziomie 0–7 cm pokrywa się z deficytem wody z sezonu ubiegłorocznego. Są to bowiem woj. lubuskie, wielkopolskie, łódzkie oraz częściowo dolnośląskie, lubelskie, podkarpackie, czy mazowieckie – patrz mapa. Niestety największe niedobory o wilgotności poniżej 20% występują na północy pogranicza woj. lubuskiego i wielkopolskiego.