USA: Ekolodzy przeciw innowacjom

USA: Ekolodzy przeciw innowacjom

Naukowcy odkryli sposób, jak pozbyć się pospolitego szkodnika z upraw roślin kapustowatych za pomocą modyfikacji genetycznej. Jednak farmerzy zajmujący się produkcją ekologiczną są oburzeni.

r e k l a m a

Chodzi o tantnisia krzyżowiaczka. Jest to pospolity owad z rodziny tantnisiowatych. Żeruje głównie na roślinach kapustowatych. Jest prawdziwą plagą w Stanach Zjednoczonych, a szczególnie w północnej części kraju. Naukowcy wymyślili, jak się go skutecznie pozbyć, ale na drodze stanęli ekolodzy i właściciele farm ekologicznych. Dlaczego?

Niepozorna plaga

Niewinnie wyglądający, szary motyl nie potrafi dobrze latać, żyje krócej niż miesiąc i nie jest w stanie przetrwać ostrej zimy. Jak taki owad ma szkodzić uprawom?


Mimo swoich słabości tantniś wzbudza strach wielu farmerów: żywi się niemal wyłącznie roślinami z rodziny kapustowatych, do której oprócz rzepaku należą m.in. brokuł, brukselka, kalafior czy kapusta. Szacuje się, że w USA tantniś spowodował straty w uprawach na niemal 5 miliardów dolarów w 2012 roku.


Szkodnik zawdzięcza swój sukces bardzo krótkiemu cyklowi reprodukcyjnemu i możliwości zniesienia setek jaj przez samicę. Dzięki szybkiemu następstwu pokoleń motyl szybko przystosowuje się i może uodpornić się na pestycydy. 

Skuteczny sposób na eliminację

Przez ostatnie lata brytyjska firma Oxitec pracowała nad stworzeniem genetycznie modyfikowanej wersji tantnisia. Tantnisie GMO to samce. One same mogą się rozmnożyć, jednak ich potomstwo będzie bezpłodne. W ten sposób znacznie spadnie liczba nowych jaj i osobników bez konieczności wprowadzania do uprawy nowych, silniejszych pestycydów.
USDA wyraziło zgodę, aby jeszcze w tym roku ruszyły próby w naturalnym, nie laboratoryjnym środowisku, na plantacjach kapusty w stanie Nowy Jork. Badania mają być kontrolowane i obserwowane przez naukowców z Uniwersytetu Cornella. 

Ekologiczne gospodarstwa czują się zagrożone 

Jednak nie wszyscy są zachwyceni wizją błądzących po świecie owadów GMO. W Polsce nie brakuje przeciwników organizmów modyfikowanych genetycznie, ale to Stany Zjednoczone są prawdziwym zagłębiem propagandy anty-GMO.


Organizacje działające na rzecz organicznej produkcji, czyli ekologicznego rolnictwa, rosną jak grzyby po deszczu. Jedną z nich jest nowojorska NOFANY (Northeast Organic Farming Association of New York), która wyraziła zdecydowany sprzeciw dla badań.


Farmerzy zjednoczeni w proekologicznej organizacji obawiają się wpływu modyfikowanego tantnisia na uprawy, jednak, jak zaznacza raport USDA, niesłusznie. “Jeśli wszystkie aspekty produkcji ekologicznej są przestrzegane, obecność czy pozostałość organizmów modyfikowanych genetycznie nie powoduje naruszenia przepisów” mówi zapis w amerykańskim prawie. Z tego względu chociażby farmerzy nie mają się o co martwić, jednak ich obawy sięgają dalej. Istnieje możliwość, że takie działanie spowoduje wyginięcie gatunku tantnisia, przez co ucierpią inne owady, pająki i ptaki żywiące się szkodnikiem.


Naukowcy z Uniwersytetu Cornella zapewniają, że mają sposoby na zatrzymanie ulepszonego motyla w granicach przez nich wyznaczonych, czy to za pomocą specjalnych pułapek, czy przez kolejną modyfikację genetyczną, dzięki której tantniś będzie świecił w ultrafiolecie. Mimo to farmerzy z NOFANY obawiają się, że takie środki będą niewystarczające i domagają się, by rząd przeprowadził ocenę szkodliwości eksperymentu na ekosystem.
Tak czy inaczej, badania potrwają tylko do jesieni, kiedy ze względu na niską temperaturę wszystkie owady zginą. Jeśli jednak eksperyment zakończy się sukcesem, możemy w przyszłości oczekiwać więcej takich działań.
al na podst. ModernFarmer
fot. GMWatch
Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii