W Ciepłowodach zabrakło miejsc!

W Ciepłowodach zabrakło miejsc!

Kolejne spotkanie z cyklu Agro Akademii BASF odbyło się w Ciepłowodach niedaleko Ząbkowic Śląskich. Frekwencja była tak duża, że dla niektórych zabrakło miejsc!

r e k l a m a

– Prawidłowa regulacja łanu zbóż wymaga indywidualnej i przemyślanej strategii. Należy przeanalizować wiele czynników i najlepiej działać metodycznie, w kilku etapach – mówił Rafał Maras z BASF
Firma BASF poleca produkt Medax Max, który ma bardzo szerokie okno aplikacji tj. od fazy BBCH 29 aż praktycznie do fazy kłoszenia. Zawiera on proheksadion wapnia i trineksapak etylu. Zdaniem przedstawicieli firmy BASF, jego ogromną zaleta jest fakt, ze działa niezależnie od temperatury.

Rafał Maras podkreślał także, jakie czynniki są istotne w prowadzeniu łanu zbóż.
 Niezwalczone choroby grzybowe na liściach mogą spowodować drastyczny spadek plonu. Musimy rozróżnić pojęcie infekcji i rozwoju choroby. Infekcja to efekt pojawienia się zarodników na polu, a jego moment pojawienia zależy od choroby. Natomiast rozwój choroby może mieć charakter utajony, podczas którego to czasu nie widać zewnętrznych objawów chorobowych, a patogen i tak się rozwija. Jego długość zależy od typu patogenu i przebiegu pogody – im cieplej, tym jest on krótszy – podkreślał przedstawiciel BASF.

Podkreślał, że zabieg ochronny należy dopasować m.in. do fazy rozwojowej roślin i patogena jakiego będziemy zwalczać. W zabiegu T1 zwalcza się takie choroby, jak: septorioza paskowana liści pszenicy, mączniak prawdziwy zbóż i traw, łamliwość podstawy źdźbła.

Z kolei zabieg T2 ma chronić liść podflagowy i flagowy, aby rośliny mogły w pełni przeprowadzać fotosyntezę, a także zwalczamy infekcję wtórną i ochronić górne liście. W tym okresie wegetacyjnym najgroźniejsze są choroby, takie jak: septorioza paskowana liści, rdza brunatna, brunatna plamistość liści (DTR), plamistość siatkowa i rynchospodrioza na jęczmieniu oraz fuzarioza liści często mylona z septoriozą.

Z kolei w zabiegu T3 zwalczamy grzyby z rodzaju Fusarium walczymy o zdrowotność kłosa. Najbardziej optymalnym terminem na wykonanie tego zabiegu jest faza kłoszenia, a w zasadzie dokładniej moment wyrzucenia pylników – nie dotyczy to obcopylnego żyta, w którym zabieg ten należy wykonać przed lub po kwitnieniu. W tym zabiegu zwalcza się fuzariozę kłosów, ale także m.in. czerń zbóż czy septoriozę plew oraz rdze.

Nowością firmy BASF jest fungiciy Priaxor (75 g/l Xemium) + 150 g/l piraklostrobiny. Rekomendowany jest w jednej dawce we wszystkich zbożach – 0,75 l/ha. Preparat stosuje się nawet już od fazy BBCH 25 aż do fazy BBCH 69. Najczęściej jest stosowany od fazy liścia flagowego do kłoszenia. Jest on skuteczny m.in. na septoriozy, plamistość siatkową, DTR, rynchosporiozę czy rdzę jęczmienia. Xemium to substancja z grupy karboksyamidów. Substancja ta ma bardzo dobre działanie zapobiegawcze na septoriozę liści pszenicy oraz długie interwencyjne – dłuższe niż najlepsze triazole. Dodatek do tego piraklostrobiny powoduje, że Priaxor ma wysoką skuteczność w zwalczaniu tego patogena – podkreślał przedstawiciel BASF.

Z kolei Jakub Stachowski z firmy ADOB podkreślał, że oprócz zdrowej rośliny powinny one także być dobrze odżywione.

Przy prawidłowej zawartości mikroelementów osiągamy optymalne plony oraz jakość produktów rolnych w łańcuchu pokarmowym. Jednym  z czynników wpływających na dostępność składników pokarmowych jest pH gleby – mikroelementy pobierane są lepiej przy niższym pH. Na Dolnym Śląsku mamy ponad 50% gleb kwaśnych – podkreślał Jakub Stachowski.

Zwrócił on także uwagę na elementy właściwej strategii nawożenia roślin mikroelementami.
  • Analizuj glebę – to podstawa strategii nawożenia. Analizujmy nie tylko zawartość makroelementów, ale również mikroelementów w glebie. W przypadku niskich zawartości można stosować mikroelementowe nawozy startowe do siewu. Następnie należałoby wykonać ocenę potrzeb danej uprawy w zależności od wielkości plonu. Natomiast analiza materiału roślinnego roś we wczesnej fazie rozwoju, pozwoli w przypadku niskich zawartości zastosować mikroelementowe nawożenie dolistne.
  • Uwzględniaj pH gleby przy ustalaniu optymalnych programów nawożenia.
  • Poznaj rolę mikroelementów w roślinach, naucz się rozpoznawać niedobory jawne, pamiętaj o niedoborach ukrytych – w wielu uprawach ukryty brak cynku jest dobrze udokumentowany i stwierdzono, że może on ograniczyć plonowanie o 20% bez żadnych objawów tego składnika na liściach.
  •  Uwzględniaj wzajemne oddziaływanie pierwiastków, np. P – K, Zn, Cu, Fe; K – Mg, B, Ca; Cu – Mn, Fe; Mn – Fe; N – K, B, Cu; Ca – K, Mg, B, Zn, Mn, Fe.
  • Zwracaj uwagę na formę chemiczną nawozów – chelaty są najskuteczniejsze (całkowicie rozpuszczalne w wodzie – niezależnie od pH; tworzą roztwory stabilne, a dostępność pierwiastka dla roślin jest bardzo wysoka; można je łatwo mieszać z innymi agrochemikaliami – zgodnie z zaleceniami producenta.
  • Stosuj produkty o najwyższej jakości wytwarzane przez uznanych producentów.
  •  Korzystaj z opracowanych przez producentów programów nawożenia – efekty gwarantowane.
Nowością firmy ADOB na najbliższy sezon jest nawóz ADOB Mikro Trawa. To wieloskładnikowy nawóz nieorganiczny przeznaczony do nawożenia dolistnego traw pastewnych. Jest całkowicie rozpuszczalny w wodzie. Cechuje się wysoką zawartością makro- i mikroskładników pokarmowych dostosowanych do potrzeb pokarmowych traw N : P : K : MgO : SO3 (10 : 10 : 10 : 4,5 : 8,8) oraz mikroelementy Cu, Fe, Mn, Mo, Zn. ADOB Mikro Trawa zawiera mikroelementy schelatowane przez EDTA. 

W poprzednim sezonie ogromnym problemem na wielu plantacjach rzepaków było porażenie roślin przez wirusa żółtaczki rzepy

– Jedyną formą stwierdzenia czy na danym polu występuje wirus żółtaczki rzepy w rzepaku jest wykonanie w laboratorium testu ELISA – mówił Jakub Kamola z firmy Limagrain. Firma Limagrain ma zarejestrowaną odmianę rzepaku z odpornością na TuYV, a przy tym cechuje się wysokim poziomem plonowania  – podkreślał przedstawiciel LG.

Jego zdaniem, wirus żółtaczki rzepy (TuYV) jest jednym z najważniejszych, lecz najmniej znanych chorób wirusowych z powodu którego rzepak ozimy nie może osiągnąć swojego genetycznego potencjału plonowania. Prace hodowlane w LG dążyły do tego, aby uzyskać stabilne plony i rośliny odporne na choroby, m.in. dlatego na tym problemie skupiły się prace hodowlane w firmie Limagrain.

Głównym wektorem przenoszącym ten wirus jest mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana. Sporym utrudnieniem w jej zwalczaniu jest fakt, że bytuje ona na spodniej stronie liści rzepaku. Jeśli choroba się rozwinie (jej objawy widoczne są także jesienią w odróżnieniu do np. chorób wirusowych w zbożach) to straty w plonie rzepaku mogą sięgać 10–40%. Ponadto w nasionach wzrasta natomiast zawartość glukozynolanów, a spada ich zaolejenie. Rośliny mają karłowaty pokrój i odróżniają się wyraźnie od zdrowych. Odmiany odporne na TuMV w ofercie LG to Architect oraz Anniston.

Odporność na tą chorobę jest coraz częściej badana w COBORU. W 2017 r. 35% badanych odmian miało odporność na tą chorobę. W 2018 r. odmiany przewidziane do rejestracji z odpornością na TuMV mają stanowić aż 53%.

Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii