Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Uprawa>Użytki zielone>

Sianokosy na Opolszczyźnie – spore opóźnienia w zbiorze traw

Rozpoczęły się sianokosy. Maj to jak zwykle czas zmagań o jak najlepsze pasze objętościowe. Pierwsze pokosy w tym roku pokazują, że jesienne i wiosenne deszcze dobrze wpłynęły na użytki zielone. Chłodny kwiecień i maj wpłynęły jednak na wysokość plonu. 
24 maja 2021, 14:12
Gospodarstwa, w których utrzymywane jest bydło, koszą już trawy i lucernę, podsuszają zielonkę i robią kiszonkę. To, obok kukurydzy jest głównym składnikiem białkowym w paszy dla bydła. Część materiału jest pakowana w rękawy i baloty, a znaczna część trafia do silosów. 

Jeśli uda się podsuszyć zielonkę do 36% suchej masy zapowiada się dobry materiał. Rolnicy mają nadzieję, że w kolejnych tygodniach spadnie więcej deszczu, żeby nie powtórzyła się sytuacja z poprzednich dwóch lat, gdy kolejne pokosy były bardzo słabe. Na Opolszczyźnie rolnicy, jako jedni z pierwszych wyjechali na łąki.

– Są spore opóźnienia – nawet do dwóch tygodni - bo kwiecień był bardzo zimny. I to też dotyczy użytków zielonych. Bardzo fajnie urosły trawy, ale niestety trwałe użytki zielone są jeszcze słabe, małe z powodu zimna, ale jakościowo bardzo fajne. Teraz wykonujemy pierwszą pryzmę u kolegi, a za tydzień przejedziemy na moje gospodarstwo. Systematycznie uzupełniane są braki paszy z poprzednich lat. Zaczęło się już jesienią, kiedy plony kukurydzy były bardzo wysokie. Problem jest jednak z komponentami białkowymi, takimi, jak śruta rzepakowa i soja, które niesamowicie podrożały. Ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent, co powoduje podniesienie kosztów i dobra cena mleka jest pożerana przez drogie komponenty pasz – mówi Martin Ziaja, prezes Opolskiego Związku Hodowców Bydła. 

Na temat tegorocznych sianokosów wypowiedzieli się również Hubert Murlowski, rolnik z Raszowej oraz Grzegorz Rzepa, rolnik z Wielowsi. 

Tekst i zdjęcia: dr Mariusz Drożdż


Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy