Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

Ursus C-360 aż pół godziny uciekał i mocno poobijał radiowóz!

13.03.2018

Drukuj

Ursus C-360 aż pół godziny uciekał i mocno poobijał radiowóz!

Artykuł dostępny

Nie jest żadną tajemnicą, że znany wszystkim ciągnik rolniczy - Ursus C360 rozwija maksymalnie prędkość około 25 km/h. A w trudnych warunkach nawierzchni, czyli na przykład na drodze gruntowej, jeszcze mniejszą. Ale jednak – jak poinformowała policja w Nowym Tomyślu – w piątkowym pościgu udało się „dorwać” taki uciekający ciągnik dopiero po około 30 minutach i to dopiero, gdy w ciągniku uszkodzeniu uległo przednie koło. Jak to możliwe?

r e k l a m a



W piątek (9 marca br.) Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu, podczas patrolu w miejscowości Kopanki, zauważyli poruszający się po drodze ciągnik rolniczy bez wymaganych świateł do jazdy dziennej. Ponadto na tylnej belce umieszczonej poza pojazdem stał „pasażer” – informuje policja.

Kierujący ciągnikiem otrzymał sygnał do zatrzymania się do kontroli. Ten jednak zamiast to zrobić, przyspieszył i zaczął po prostu uciekać drogami gruntowymi i polami. Radiowóz ruszył natychmiast za nim. Pościg był zaciekły. Za każdym razem, gdy radiowóz próbował wyprzedzić "sześćdziesiątkę", ta gwałtownie skręcała i uderzała w karoserię radiowozu. Na dodatek „pasażer” stojący z tyłu również walczył z radiowozem, kopiąc go gdy tylko znajdował się w zasięgu jego nogi. Po półgodzinie pościg się zakończył, ponieważ uszkodzone zostało jedno z przednich kół ciągnika, co uniemożliwiło mu dalszą jazdę. Zatrzymani mężczyźni to, jak się okazało, bracia z pobliskiej wsi. Nie byli też chętni do wykonania jakichkolwiek poleceń policji. Na dodatek szybko wyszło na jaw, że traktor nie był zarejestrowany i nie posiadał wymaganego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej – zapewne to był powód tak dramatycznej ucieczki.

Ponieważ w trakcie pościgu bracia zniszczyli radiowóz, odpowiedzą za uszkodzenie pojazdu służbowego, a kierowca ciągnika za przestępstwo, jakim było niezatrzymanie się do kontroli drogowej, może zostać ukarany pozbawieniem wolności od 3 miesięcy do lat 5. Cóż, pościg był niemal jak z filmu… Tyle, że komediowego. Jednak braciom teraz na pewno do śmiechu nie jest. A popularna „sześćdziesiątka”? W najgorszym wypadku trafi na złom.  

Tak wygląda radiowóz po piątkowym pościgu:



Mocno poturbowana "sześćdziesiątka":


ag, fot. KPP w Nowym Tomyślu

Polecane dla Ciebie:

article icon

Skup bydła: Popyt na żeńską połowę

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii