Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Finanse>Zarządzanie>

BNP Paribas nie będzie wspierał producentów soi i wołowiny niszczących Amazonię

Obrazek
Największy francuski bank zobowiązał się wczoraj do rezygnacji z wspierania firm, które zajmują się produkcją lub zakupem wołowiny oraz soi, które są uprawiane w Amazonii na terenach wylesianych. 
Dorota Kolasińska16 lutego 2021, 15:12

Bank BNP Paribas, jak podaje Reuters, wczoraj (15.02.2021) zobowiązał się, że zrezygnuje z finansowania firm, które mają coś wspólnego z produkcją, sprzedażą czy kupnem soi oraz wołowiny, które są produkowane w Brazylii na terenach, które są często nielegalnie wylesiane, aby tworzyć pola uprawne i pastwiska dla bydła. Zachęca również swoich klientów, aby nie handlowali z producentami w Cerrado, którzy zajmują się hodowlą bydła oraz uprawą soi. To region, obejmujący 20% Brazylii, który jest stale niszczony na potrzeby rolników. Bank zobowiązał się do współpracy jedynie z tymi, którzy przyjmą strategię zerowego wylesiania od 2025 r. 

– Instytucje finansowe mające kontakt z sektorem rolnym w Brazylii muszą przyczynić się do walki z wylesianiem. Tak jest w przypadku BNP Paribas – podał BNP Paribas.  


Dlaczego akurat soja i wołowina?


Jak twierdzą przedstawiciele banku soja i wołowina to dwa z największych czynników przyczyniających się do globalnego wylesiania. Wzrost liczby ludności i szybko rozwijające się klasy średnie w krajach takich jak Chiny spowodowały zwiększenie popytu na paszę dla zwierząt oraz spożycie mięsa. Naukowcy z kolei ostrzegają, że las Amazonii (obejmuje 9 krajów) znika w oczach. Tylko w zeszłym roku wylesiono teren wielkości Izraela. Niedługo zniknie z mapy świata. Połowa brazylijskiego Cerrado została już wylesiona i jest najbardziej zagrożonym ekosystemem na świecie. 


KE akceptuje tą sytuację? 


Warto pamiętać jednocześnie o tym, że wznowiono negocjacje pomiędzy krajami z bloku Mercosur (m.in. Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj, Wenezuela) i UE, a tym samym na europejski rynek trafi ponad 350 tys. ton wołowiny pochodzącej właśnie z tych krajów. Najwidoczniej KE nie przeszkadza import mięsa wyprodukowanego z brakiem poszanowania przyrody.

Od europejskich rolników wymaga się „zielonego” podejścia, a na rynek tymczasem trafi tania wołowina i soja wyprodukowana właśnie w taki sposób… Oprócz niszczenia amazońskich lasów, również wiele do życzenia ma jakość tego mięsa, bowiem standardy i zakazy stosowania wielu pestycydów tam nie sięgają. Podejście do tej sprawy KE jest kompletnie niejasne i brak w nim spójności. 

dkol


Picture of the author
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy