<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Finanse</title>
		<link>https://www.topagrar.pl/finanse</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.topagrar.pl/finanse/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>VAT w gospodarstwie małżonków. Czy jedno z nich może pozostać rolnikiem ryczałtowym?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/vat-w-gospodarstwie-malzonkow-czy-jedno-z-nich-moze-pozostac-rolnikiem-ryczaltowym-2686693</link>
			<description>Małżonkowie wspólnie prowadzą gospodarstwo rolne, ale podatnikiem VAT jest tylko jedno z nich. Czy w takiej sytuacji drugi współwłaściciel może korzystać ze statusu rolnika ryczałtowego i sprzedawać własne produkty rolne bez rozliczania VAT? Co na ten temat mówią przepisy?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pytanie Czytelnika:</strong> Posiadam z żoną gospodarstwo rolne (częściowo współwłasność małżeńska). Opłacamy jeden podatek rolny. Zgłoszenie rejestracyjne <strong>VAT</strong> zostało złożone na żonę. Czy w tej sytuacji mąż może być zwolniony z VAT i sprzedawać produkty rolne jako rolnik ryczałtowy?</p>

<h2>Odpowiedź Eksperta:</h2>

<p>Problem ten reguluje art. 15 ust. 4 i 5, który określa, że niezależnie od liczby osób władających gospodarstwem rolnym, występuje w obrocie prawnym VAT tylko osoba, która dokonała zgłoszenia jako podatnik. Tak więc w tym przypadku mąż nie jest formalnie – z punktu widzenia ustawy o VAT – ani podatnikiem<strong> VAT, ani rolnikiem ryczałtowym</strong> i nie może w ogóle występować w obrocie prawnym VAT (sprzedaży produktów rolnych ze wspólnego gospodarstwa). Sytuacja zmieniłaby się, gdyby np. małżonkowie posiadali odrębne gospodarstwa rolne jako majątek osobisty. W takim przypadku każdy z nich mógłby być rolnikiem ryczałtowym lub podatnikiem VAT.</p>

<p>Przeczytaj także: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/top-prawo/zaleglosci-w-leasingu-samochodu-kiedy-leasingodawca-moze-wypowiedziec-umowe-2684745" target="_blank"><strong>Zaległości w leasingu samochodu. Kiedy leasingodawca może wypowiedzieć umowę?</strong></a></p>

<p>fot. Canva AI</p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 7/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/epaper?id=FzEmNECAri1pEXgLF9mQLR7PNkXyh4xvfDWiAG%2BEqfe4E6POHRv%2FzBbGyrAzAQK6s%2FXgqsc4%2FVi520MIWAz6zE%2FjEZOWUKlCwSV18%2FOYbRyiy%2FlcK2FtiKMogeM9d%2Fxu>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/15/943389.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/vat-w-gospodarstwie-malzonkow-czy-jedno-z-nich-moze-pozostac-rolnikiem-ryczaltowym-2686693</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak ostrzec gospodarstwo przed gradobiciem i przymrozkiem? „Rolnik dostaje alert nawet 3 dni wcześniej”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jak-ostrzec-gospodarstwo-przed-gradobiciem-i-przymrozkiem-rolnik-dostaje-alert-nawet-3-dni-wczesniej-2686877</link>
			<description>Nagłe zjawiska pogodowe coraz częściej uderzają w polskie rolnictwo. Susze, przymrozki, nawalne deszcze i silne wiatry potrafią w kilka godzin zniszczyć efekt całego sezonu pracy. W programie „Rolniczy temat” rozmawialiśmy z Adamem Fojudem z Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu o systemie eDWIN, który ma pomagać rolnikom szybciej reagować na zagrożenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>eDWIN powstał z potrzeb rolników</h2>

<p>Jak wyjaśnił Adam Fojud, projekt Edwin nie jest przypadkowym narzędziem, ale odpowiedzią na konkretne potrzeby zgłaszane przez rolników i doradców już w latach 2015–2016.</p>

<p>— Projekt eDWIN tak naprawdę jest inicjatywą, która wynika z potrzeb rolników zgłaszanych nam przez Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego i inne ośrodki doradcze z całego kraju — powiedział.</p>

<p>System oparto na sieci stacji agrometeorologicznych, które współpracują z modelami matematycznymi, a dziś także ze sztuczną inteligencją. Ich zadaniem jest wspomaganie decyzji rolników, przede wszystkim w ochronie roślin.</p>

<h2>Ponad 550 stacji i lokalne ostrzeganie</h2>

<p>eDWIN działa w oparciu o dwie grupy stacji. Pierwsza to stacje agrometeorologiczne mierzące m.in. temperaturę, wilgotność, opady oraz prędkość i kierunek wiatru. Część z nich rejestruje też zwilżenie liścia czy temperaturę gleby.</p>

<p>Druga grupa to stacje deszczowe, bardzo ważne zwłaszcza w regionach narażonych na niedobory wody.</p>

<p>— W całym kraju postawiliśmy blisko 550 stacji agrometeorologicznych. Są one skupione głównie na terenach mniejszych gmin i bardzo często ulokowane na polach uprawnych u rolników — wyjaśnił Fojud.</p>

<p>Jak dodał, tylko w Wielkopolsce system wspierało już wcześniej około 50 stacji deszczowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Alerty o chorobach, szkodnikach i przymrozkach</h2>

<p>System eDWIN służy nie tylko do odczytu pogody. Na podstawie danych tworzy także modele chorobowe i modele agrofagów.</p>

<p>— Te parametry są wykorzystywane m.in. w modelach chorobowych, które generują odpowiednie komunikaty dla rolników — mówił rozmówca.</p>

<p>Przykładem jest model chwościka buraka cukrowego. Jeśli warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi choroby, rolnik dostaje sygnał ostrzegawczy i może sprawdzić plantację.</p>

<p>System ostrzega także przed szkodnikami i przymrozkami. W przypadku gwałtownych zjawisk pogodowych rolnik może otrzymać alert z wyprzedzeniem.</p>

<p>— W aplikacji wirtualne gospodarstwo rolnik otrzymuje powiadomienia nawet na 3 dni wcześniej o możliwych nawalnych opadach czy bardzo silnym wietrze — podkreślił Fojud.</p>

<h2>Jak rolnik może korzystać z systemu?</h2>

<p>Dostęp do danych jest możliwy na dwa sposoby. Najprostszy to wejście na stronę edwin.gov.pl, gdzie bez logowania można sprawdzić dane z wybranej stacji.</p>

<p>Druga, bardziej rozbudowana opcja to założenie bezpłatnego konta w systemie Wirtualne Gospodarstwo. Rolnik wprowadza dane swojego gospodarstwa, przypisuje stację do lokalizacji, a także może wskazać konkretne działki.</p>

<p>— Jeśli gospodarstwo ma działki rozlokowane w całej gminie albo w większej części powiatu, system przypisuje odpowiednie stacje do poszczególnych pól — wyjaśnił ekspert.</p>

<h2>Doradcy są kluczowi</h2>

<p>Ważnym elementem systemu nie są tylko stacje i algorytmy, ale także doradcy terenowi. To oni monitorują agrofagi w całym kraju.</p>

<p>— W całej Polsce mamy blisko 300 doradców, którzy jeżdżą w pole przynajmniej raz w tygodniu, a przy większym ryzyku nawet częściej — powiedział Fojud.</p>

<p>Doradcy korzystają z dedykowanej aplikacji, dokumentują występowanie chorób i szkodników, a ich obserwacje trafiają do rejestru zagrożeń eDWIN. Jeśli zagrożenie pojawi się w danej gminie lub powiecie, powiadomienie otrzymują także inni rolnicy z okolicy.</p>

<h2>Przymrozki coraz groźniejsze niż zimowe uszkodzenia</h2>

<p>W rozmowie pojawił się także temat wiosennych przymrozków, które w ostatnich latach powodują coraz większe szkody niż sama zima. Szala przechyla się niestety w kierunku wiosennych przymrozków, które potrafią wyrządzić dużo większe straty w roślinach.</p>

<p>Adam Fojud potwierdził, że system ostrzega również przed takim ryzykiem.</p>

<p>— To działa w ten sam sposób, czyli jeżeli chodzi o prognozy dotyczące przymrozków, dostajemy informacje w postaci alertów, podobnie jak w przypadku silnego wiatru czy nawalnych opadów — podsumował.</p>

<p>Monitoring pogody i zagrożeń w rolnictwie staje się coraz bardziej precyzyjny. Rolnik nie zatrzyma gradu czy przymrozku, ale może dostać wcześniej sygnał, by szybciej zareagować.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/14/943672.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 21:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jak-ostrzec-gospodarstwo-przed-gradobiciem-i-przymrozkiem-rolnik-dostaje-alert-nawet-3-dni-wczesniej-2686877</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>40 mln zł na bloki po PGR-ach. W Wielkopolsce rusza program remontów</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/40-mln-zl-na-bloki-po-pgr-ach-w-wielkopolsce-rusza-program-remontow-2686834</link>
			<description>Wielkopolska uruchamia pilotaż programu „Ekologiczna Wieś” dla budynków wielorodzinnych po dawnych PGR-ach. Wspólnoty mieszkaniowe, za pośrednictwem gmin, mogą otrzymać wsparcie na dokumentację, termomodernizację i wymianę źródeł ciepła.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>40 milionów złotych na remonty budynków po PGR-ach</strong></h2>

<p>List intencyjny inaugurujący ten projekt podpisano 13 lipca 2026 roku w Poznaniu w obecności minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Pierwszy etap<strong> naboru wniosków</strong> rusza już 3 sierpnia i potrwa do końca tego miesiąca.</p>

<p>- Program<strong> „Ekologiczna Wieś”</strong> to prawdziwe podwójne „eko”. Ekologia idzie tu w parze z ekonomią. Mówimy o budynkach, które przez lata były pozostawione same sobie, często na terenach wiejskich, również tu, w Wielkopolsce. Obiekty po dawnych państwowych gospodarstwach, modernizowane jedynie częściowo albo w ogóle, dzięki termomodernizacji dadzą mieszkańcom odczuwalne oszczędności i zupełnie nową jakość życia – oceniła minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podczas briefingu prasowego dotyczącego pilotażowego programu "Ekologiczna wieś" w Poznaniu.</p>

<p>Podsumowując: w portfelach lokatorów wielkopolskich bloków po dawnych PGR zostanie więcej pieniędzy w kieszeni. Tych, które dotychczas tracili przez nieszczelne ściany, dachy i przestarzałe kotłownie.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<h2><strong>Oszczędności zamiast wysokich rachunków</strong></h2>

<p>Wielkopolska jako drugi region w kraju uruchamia pilotaż programu<strong> „Ekologiczna Wieś”,</strong> który ma przynieść wyraźny wzrost efektywności <strong>energetycznej budynków i czystsze powietrze</strong>. Program obejmuje:</p>

<ul>
	<li>kompleksową termomodernizację,</li>
	<li>wymianę starych źródeł ciepła na nowoczesne systemy</li>
	<li>oraz działania poprawiające jakość powietrza.</li>
</ul>

<p>Po pełnej <strong>modernizacji </strong>roczne zapotrzebowanie na energię pierwotną może spaść nawet o ponad 90%. To realne oszczędności i zauważalny efekt ekologiczny.</p>

<p>- Bardzo często podkreślamy, że <strong>najlepsza i najtańsza energia to ta zaoszczędzona.</strong> Podnoszenie efektywności energetycznej naszych domów - zarówno jednorodzinnych, jak i wielorodzinnych - daje największą poprawę rachunków. To nie cena energii jest tu kluczowa, lecz właśnie efektywność. W trakcie prac nad programem zobaczyliśmy, że termomodernizacja budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich może mieć ogromne znaczenie dla domowych budżetów mieszkańców – dodaje minister Hennig-Kloska.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/strazacy-chca-ciagnikow-na-sygnale-projekt-przepisow-jest-juz-w-konsultacjach-2686767" target="_blank"><strong>Zobacz także: Strażacy chcą ciągników na sygnale. Projekt przepisów jest już w konsultacjach</strong></a></p>

<h2><strong>Nawet 100 proc. zwrotu kosztów inwestycji</strong></h2>

<p>Program <strong>„Ekologiczna Wieś”</strong> obejmie budynki posiadające co najmniej cztery wyodrębnione lokale, należące wcześniej między innymi do <strong>Państwowych Gospodarstw Rolnych</strong>. Odbiorcami wsparcia będą wspólnoty mieszkaniowe, a inwestycje w ich imieniu przeprowadzą gminy. Dofinansowanie może wynieść do 100 proc. kosztów kwalifikowanych.</p>

<p>Na realizację programu przeznaczono łącznie<strong> 40 mln zł. </strong>Po 20 mln zł zapewnią Samorząd Województwa Wielkopolskiego oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Pilotażowy<strong> nabór</strong> realizowany będzie w dwóch etapach.</p>

<ul>
	<li>
<strong>Pierwszy</strong> dotyczyć będzie opracowania dokumentacji w celu określenia wymaganego zakresu robót i wyceny kosztów.</li>
	<li>W <strong>drugim </strong>etapie sfinansowane zostaną określone działania inwestycyjne zwiększające efektywność energetyczną wielorodzinnych budynków mieszkalnych.</li>
</ul>

<p>Podpisy pod dokumentem otwierającym drogę do <strong>modernizacji</strong> wielkopolskich osiedli złożyli Jacek Bogusławski (Członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego) oraz Rafał Ratajczak (Prezes Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu).</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/zwrot-akcyzy-tylko-online-krir-rolnicy-nie-moga-finansowac-panstwa-2686734">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/16/943444.jpg?1784184205" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zwrot akcyzy tylko online? KRIR: rolnicy nie mogą finansować państwa</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>- Wielkopolska potrzebuje wsparcia dla budynków wielorodzinnych<strong> po dawnych PGR-ach</strong>. Z przeprowadzonych ankiet wynika, że co najmniej 2 tys. takich obiektów (jak wynika z ankiet wypełnionych przez 85 gmin) może kwalifikować się do programu. Pilotaż pozwoli nam rozpocząć modernizację najbardziej potrzebujących budynków, dzięki czemu osiągną one wysoką efektywność energetyczną, a jednocześnie wypracować rozwiązania, które będzie można wykorzystać w kolejnych działaniach - zaznacza Rafał Ratajczak, Prezes Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu.</p>

<p> </p>

<p><em>Opr. A.Kozłowska na podstawie klimat.gov.pl</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943600.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/40-mln-zl-na-bloki-po-pgr-ach-w-wielkopolsce-rusza-program-remontow-2686834</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sejm wraca do zakazu skupu poniżej kosztów produkcji. Co to oznacza dla rolników?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/sejm-wraca-do-zakazu-skupu-ponizej-kosztow-produkcji-co-to-oznacza-dla-rolnikow-2686833</link>
			<description>Czy państwo może skutecznie ochronić rolników przed sprzedażą produktów poniżej kosztów ich wytworzenia? To pytanie zdominowało posiedzenie sejmowych komisji poświęcone projektowi zmian w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć uczestnicy debaty z 16 lipca byli zgodni, że <strong>producent rolny pozostaje najsłabszym ogniwem łańcucha żywnościowego</strong>, różnili się w ocenie, czy proponowane przepisy rzeczywiście rozwiążą ten problem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943606.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943606.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaki sposób ustalania kosztów produkcji?</h2>

<p>Rolnicy od lat podkreślają, że <strong>nie oczekują kolejnych dopłat</strong>, lecz uczciwych cen za swoje produkty. Odpowiedzią na te postulaty ma być poselski projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej.</p>

<p>Zakłada on, że kupowanie produktów rolnych i spożywczych poniżej kosztów ich produkcji lub zakupu <strong>stanie się nieuczciwą praktyką</strong>, za którą <strong>Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów</strong> będzie mógł nakładać kary. Celem projektu jest <strong>wzmocnienie pozycji producentów</strong> oraz bardziej sprawiedliwy podział marży w całym łańcuchu żywnościowym.</p>

<p>Jeśli proponowane przepisy weszłyby w życie, podmioty skupujące <strong>nie mogłyby wykorzystywać swojej przewagi kontraktowej</strong> do narzucania cen poniżej kosztów produkcji. W praktyce oznaczałoby to większą ochronę producentów rolnych w relacjach z dużymi odbiorcami. Jednocześnie właśnie <strong>sposób ustalania kosztów produkcji </strong>okazał się największym wyzwaniem wskazywanym podczas sejmowej debaty.</p>

<p>Już podczas pierwszego czytania projektu okazało się, że choć <strong>większość uczestników popiera jego cel</strong>, największe kontrowersje budzi możliwość skutecznego egzekwowania nowych przepisów.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/polityka-rolna/polska-otworzy-granice-dla-ukrainskiego-zboza-minister-krajewski-ujawnil-warunki-2686709">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/15/943427.jpg?1784124873" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Polska otworzy granicę dla ukraińskiego zboża? Minister Krajewski ujawnił warunki</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943603.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943603.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>"Rolnicy nie chcą dopłat, tylko opłacalności"</h2>

<p>Projekt przedstawił <strong>poseł Robert Telus (PiS)</strong>, przypominając, że podobne rozwiązania funkcjonują już w Hiszpanii. Jak podkreślał, polscy rolnicy od dawna oczekują przede wszystkim możliwości godnego zarabiania na swojej pracy.</p>

<p>– Rolnicy mówią: nie chcemy dopłat, tylko opłacalności. Jak mamy ją osiągnąć, skoro o cenie nie decyduje producent, ale koncern, który zmusza do sprzedaży poniżej kosztów? – pytał.</p>

<p>Zdaniem byłego ministra rolnictwa problem dotyczy <strong>praktycznie wszystkich sektorów produkcji</strong>. – Negocjacje mogą być prowadzone <strong>tylko do granicy opłacalności</strong>. Nie może być wyzysku rolnika – przekonywał.</p>

<p>Telus przypomniał również, że <strong>inspiracją dla projektu</strong> były rozwiązania obowiązujące w Hiszpanii, gdzie przepisy mają ograniczać sprzedaż produktów rolnych poniżej kosztów ich wytworzenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943608.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943608.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ministerstwo: rolnik jest najsłabszym ogniwem rynku</h2>

<p>Stanowisko resortu rolnictwa w wielu punktach <strong>było zbieżne z argumentami autorów projektu</strong>.</p>

<p><strong>Wiceminister Małgorzata Gromadzka</strong> nie kwestionowała, że to właśnie rolnik pozostaje dziś najsłabszym uczestnikiem rynku. – Chcemy chronić polskiego producenta rolnego. Widzimy, że <strong>najbardziej traci właśnie rolnik</strong> – podkreśliła.</p>

<p>Jako przykład podała sytuację, w której <strong>producent sprzedaje ziemniaki po około 35 groszy za kilogram</strong>, podczas gdy w handlu detalicznym ich cena sięga 3,5–4 zł za kilogram.</p>

<p>Jednocześnie resort zaznaczył, że <strong>polskie rolnictwo znacząco różni się od hiszpańskiego</strong>. Dlatego przed przyjęciem nowych przepisów konieczna jest pogłębiona analiza ich skutków gospodarczych oraz sposobu ich egzekwowania.</p>

<p>Ministerstwo zadeklarowało jednocześnie <strong>gotowość do dalszych prac nad rozwiązaniami</strong>, które mogłyby skuteczniej chronić producentów rolnych przed wykorzystywaniem przewagi kontraktowej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943607.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943607.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak wyliczyć koszt produkcji? To kluczowy problem projektu</h2>

<p>To właśnie ten temat powracał niemal w każdym wystąpieniu. Projekt zakłada, że <strong>nie będzie można kupować produktów poniżej kosztów ich wytworzenia</strong>. Problem w tym, że koszty produkcji różnią się w zależności od gospodarstwa, jego skali, technologii, poziomu zadłużenia czy kosztów pracy.</p>

<p>Na ten aspekt zwracali uwagę zarówno <strong>przedstawiciele UOKiK</strong>, jak i parlamentarzyści różnych klubów.</p>

<p>Wiceprezes UOKiK Daniel Mańkowski podkreślał, że nowe przepisy <strong>muszą być możliwe do wyegzekwowania</strong> i nie mogą nakładać na rolników obowiązków dokumentacyjnych, których obecnie nie mają.</p>

<p>Urząd zwrócił również uwagę na <strong>tzw. czynnik strachu</strong>. Wielu producentów nie zgłasza nieuczciwych praktyk, ponieważ obawia się utraty jedynego odbiorcy swoich produktów. Nawet najlepiej przygotowane przepisy nie będą więc skuteczne, jeśli rolnicy nadal <strong>będą bali się dochodzić swoich praw</strong>.</p>

<p>Podobne wątpliwości zgłaszali również posłowie. Zwracali uwagę, że <strong>bez jednoznacznego sposobu wyliczania kosztów</strong> produkcji egzekwowanie nowych przepisów może okazać się bardzo trudne.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943610.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943610.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Głos zabrał poseł Jan Krzysztof Ardanowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ardanowski: potrzebne są rozwiązania systemowe</h2>

<p>Szeroko do projektu odniósł się były minister rolnictwa, a dziś <strong>poseł Jan Krzysztof Ardanowski</strong> (Koło Poselskie Demokracja Bezpośrednia). Nie kwestionował potrzeby zmian. Wręcz przeciwnie – <strong>uznał je za konieczne</strong>.</p>

<p>– Rozmawiamy de facto o tym, <strong>jak zapewnić efektywność ekonomiczną</strong> polskim gospodarstwom poprzez dostęp do rynku wewnętrznego – mówił.</p>

<p>Podkreślał, że <strong>nie chodzi wyłącznie o wysokość cen skupu</strong>, ale o stworzenie takich warunków, aby rodzinne gospodarstwa mogły utrzymać rentowność i skutecznie konkurować na rynku.</p>

<p>Jednocześnie zwrócił uwagę, że <strong>sama idea zakazu sprzedaży poniżej kosztów</strong> nie rozwiązuje najtrudniejszego problemu.</p>

<p>– Koszty w każdym gospodarstwie są różne. Czy uwzględniamy koszty bezpośrednie, pośrednie, koszty kredytowania? <strong>Każdy wykazuje inne koszty </strong>– tłumaczył.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943609.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943609.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Zdaniem Ardanowskiego potrzebne jest <strong>kompleksowe rozwiązanie</strong> przygotowane przez rząd, a nie inicjatywa poselska.</p>

<p>– Nie jesteśmy w stanie dokumentem poselskim tego rozwiązać. Oczekuję, że ministerstwo rolnictwa p<strong>rzedstawi harmonogram prac nad rządową ustawą</strong>.</p>

<p>Były minister ostrzegał również przed <strong>konsekwencjami braku skutecznych działań</strong>. – Według różnych analiz w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się masywnych bankructw polskich gospodarstw. Szacuje się, że <strong>około 30% gospodarstw może upaść</strong> w ciągu najbliższych kilku miesięcy – mówił.</p>

<p>Na zakończenie dodał: – Jeżeli tego nie uregulujemy, <strong>to zapomnijmy o tym, że polskie rolnictwo będzie istniało</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943612.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943612.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Głos zabrał poseł Michał Kołodziejczak</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Kołodziejczak: problem zaczyna się wcześniej</h2>

<p>Odmienne stanowisko przedstawił były wiceminister rolnictwa, a dziś <strong>poseł Michał Kołodziejczak </strong>(Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej). Jego zdaniem <strong>projekt zmierza w dobrym kierunku</strong>, ale nie rozwiązuje głównego problemu, z którym od lat mierzą się producenci rolni.</p>

<p>– Praktycznie żaden rolnik <strong>nie sprzedaje bezpośrednio swoich produktów do sieci handlowych</strong>. Robią to pośrednicy, którzy wykorzystują swoją przewagę – przekonywał.</p>

<p>Jak podkreślał, największe problemy pojawiają się <strong>na etapie pośrednictwa</strong>, a nie w relacjach pomiędzy rolnikami a sieciami handlowymi. Zwracał również uwagę na wpływ importu żywności na sytuację krajowych producentów.</p>

<p>Zdaniem Kołodziejczaka <strong>rynek destabilizuje napływ importowanych produktów</strong>, które często trafiają do obrotu tuż przed rozpoczęciem krajowych zbiorów i wywierają presję na obniżanie cen. W jego ocenie skuteczniejszym rozwiązaniem niż <strong>sam zakaz skupu poniżej kosztów produkcji </strong>mogłyby być przepisy dotyczące obowiązkowej kontraktacji oraz większego udziału krajowej żywności w dostawach do sieci handlowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943611.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943611.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nie tylko zakaz. Posłowie przedstawili własne propozycje</h2>

<p>Debata pokazała, że choć większość uczestników zgadza się co do potrzeby poprawy sytuacji ekonomicznej rolników, różni ich sposób osiągnięcia tego celu.</p>

<p>Była wiceminister, a później także minister rolnictwa <strong>Anna Gembicka (PiS) </strong>zwracała uwagę, że konsumenci często błędnie utożsamiają wysokie ceny żywności z wysokimi dochodami producentów rolnych. Tymczasem, jak podkreślała, <strong>największa część marży</strong> pozostaje na kolejnych etapach łańcucha dostaw.</p>

<p><strong>Poseł Jacek Bogucki (PiS)</strong> ocenił natomiast, że sprzeciw części dużych sieci handlowych wobec projektu świadczy o tym, że proponowane rozwiązania mogą realnie wpłynąć na <strong>relacje rynkowe i wzmocnić pozycję rolników</strong>.</p>

<p>Z kolei <strong>poseł Michał Cieślak (PiS) </strong>zaproponował wykorzystanie danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej do opracowania <strong>referencyjnych kosztów produkcji</strong>. Jego zdaniem pozwoliłoby to ograniczyć biurokrację po stronie gospodarstw i ułatwić stosowanie nowych przepisów.</p>

<p>Podczas posiedzenia komisji padły również głosy o <strong>pogarszającej się kondycji ekonomicznej rodzinnych gospodarstw</strong>. Posłowie wskazywali, że coraz więcej rolników rezygnuje z produkcji, wydzierżawia ziemię lub ogranicza skalę działalności z powodu rosnących kosztów i niskiej opłacalności.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943604.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943604.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wspólne posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz<br>
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 16 lipca 2026 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Największy problem pozostaje nierozwiązany</h2>

<p>Choć dyskusja trwała kilka godzin, <strong>nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi </strong>na najważniejsze pytanie: jak w praktyce wyliczyć koszt produkcji, aby nowe przepisy były skuteczne i jednocześnie możliwe do wyegzekwowania?</p>

<p>To właśnie ten <strong>problem przewijał się w wypowiedziach</strong> przedstawicieli ministerstwa rolnictwa, UOKiK, Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz wielu posłów. Bez stworzenia przejrzystych zasad określania kosztów produkcji wprowadzenie zakazu skupu poniżej kosztów może okazać się trudne do zastosowania w praktyce.</p>

<p>Jednocześnie uczestnicy debaty byli zgodni, że <strong>obecny system nie zapewnia producentom rolnym odpowiedniej ochrony</strong> przed wykorzystywaniem przewagi kontraktowej przez silniejszych uczestników rynku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943613.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943613.jpg?1784275725" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Sejmie głos zabierali przedstawiciele organizacji branżowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kancelaria Sejmu</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Prace nad projektem będą kontynuowane</h2>

<p>Posiedzenie komisji pokazało, że <strong>potrzeba poprawy sytuacji ekonomicznej gospodarstw rolnych </strong>nie budzi większych sporów politycznych. Zarówno przedstawiciele rządu, opozycji, jak i UOKiK przyznawali, że producent rolny pozostaje najsłabszym ogniwem łańcucha żywnościowego.</p>

<p>Różnice dotyczą przede wszystkim sposobu osiągnięcia tego celu. Część uczestników debaty opowiada się za ustawowym zakazem skupu poniżej kosztów produkcji, inni wskazują na konieczność głębszych zmian obejmujących kontraktację, ograniczenie roli pośredników czy stworzenie jednolitego systemu wyliczania kosztów produkcji.</p>

<p><strong>Retransmisję</strong> posiedzenia połączonych Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi można obejrzeć <a href="https://sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=01285A852D947576C1258E2E003FDFDC" target="_blank">tutaj</a>. Z poselskim <strong>projektem ustawy</strong> i uzasadnieniem można zapoznać się <a href="https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=206" target="_blank">tutaj</a>.</p>

<p><em>Krzysztof Zacharuk</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/17/943604.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>k.zacharuk@agrohorti.pl (Krzysztof Zacharuk)</author>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/sejm-wraca-do-zakazu-skupu-ponizej-kosztow-produkcji-co-to-oznacza-dla-rolnikow-2686833</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Strażacy chcą ciągników na sygnale. Projekt przepisów jest już w konsultacjach</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/strazacy-chca-ciagnikow-na-sygnale-projekt-przepisow-jest-juz-w-konsultacjach-2686767</link>
			<description>Ciągniki rolnicze mogą w przyszłości pomagać strażakom podczas pożarów, powodzi i śnieżyc, także tam, gdzie ciężki wóz ratowniczy nie ma szans dojechać. Projekt ma dostosować przepisy techniczne do możliwości używania takich maszyn jako pojazdów uprzywilejowanych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym roku pisaliśmy o wozie strażackim na <strong>bazie wozu asenizacyjnego i ciągnika John Deere 6R.</strong> Stworzenie takiego zestawu z pełnym pakietem kolorystycznym i sygnalizacyjnym typowym dla straży pożarnej nie byłoby możliwe w Polsce; sytuacja miała miejsce w niemieckim Wiesmoor. <a href="https://www.wrp.pl/ciagniki-rolnicze/producenci/john-deere/john-deere-6r-z-beczkowozem-w-roli-wozu-strazackiego-video-2666823" target="_blank"><strong>O którym możecie więcej przeczytać na stronie WRP: John Deere 6R z beczkowozem w roli wozu strażackiego [video]</strong></a></p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<h2><strong>Ciągnik pojazdem uprzywilejowanym?</strong></h2>

<p>Wygląda na to, że sytuacja w naszym kraju się zmieni i już niebawem również <strong>ciągniki będą mogły dołączyć do zastępów pojazdów</strong> właśnie między innymi straży pożarnych za sprawą procedowanego rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Dokument ten w dość dużym stopniu dotyczy ciągników rolniczych, bowiem liberalizuje przepisy dotyczące m.in. DMC ciągników gąsienicowych oraz szerokości ciągników i przyczep w przypadku wykorzystania układów jezdnych mających za zadanie ochronę gleby. </p>

<p>To nie wszystko. "Przedmiotową ustawą dokonano zmiany art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym polegającej na wprowadzeniu do wyliczenia „ciągnika rolniczego” i tym samym wskazano, że pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym może być, oprócz pojazdu samochodowego, także ciągnik rolniczy. Zmiana ta implikuje potrzebę zmiany zapisów Rozdziału 8 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, w szczególności zarówno tytułu tego rozdziału, jak i jednostek redakcyjnych wskazujących obecnie, że pojazdem uprzywilejowanym może być tylko pojazd samochodowy. Przepisy te powinny obejmować również ciągniki rolnicze" - czytamy w ocenie skutków ustawy.</p>

<h2><strong>Kto zabiegał o zmianę przepisów?</strong></h2>

<p>I brawa dla ustawodawcy, który jednak nie ukrywa, że zmiany są podyktowane potrzebami straży pożarnych.</p>

<p>"Przedmiotowy projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia ma na celu uwzględnienie możliwości wykorzystania pojazdów rodzaju ciągnik rolniczy jako pojazdów uprzywilejowanych służb odpowiedzialnych za ochronę zdrowia i życia obywateli. W szczególności potrzebę użytkowania takich pojazdów do akcji ratujących życie i zdrowie obywateli oraz ich majątek zgłaszała straż pożarna" - czytamy w uzasadnieniu nowelizacji.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/kombajny/najdrozszy-kombajn-nic-nie-da-gdy-ziarno-nie-schodzi-z-pola-na-czas-2683977">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/12/890122.jpg?1782988836" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Najdroższy kombajn nic nie da, gdy ziarno nie schodzi z pola na czas</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Właściwości terenowe ciągników, możliwość dotarcia tam, gdzie wozy strażackie już nie dają rady, są bezcenne. Zestaw z Wiesmoor został skrojony pod gaszenie pożarów, jednak ciągniki mogą pokazać swą siłę w znacznie szerszych zastosowaniach; wypompowywanie wody z budynków, odśnieżanie; w wielu z nich sprawdzą się znacznie lepiej od strażackich ciężarówek.</p>

<p>Projekt nowelizacji zostanie teraz skierowany do konsultacji publicznych, jednak już niebawem powinniśmy doczekać sporych zmian jeśli chodzi o możliwości wykorzystania ciągnikó rolniczych.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/16/943240.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Thu, 16 Jul 2026 21:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/strazacy-chca-ciagnikow-na-sygnale-projekt-przepisow-jest-juz-w-konsultacjach-2686767</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ptaki niszczą uprawy, a odszkodowań wciąż nie ma. Resort mówi o zmianach</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ptaki-niszcza-uprawy-a-odszkodowan-wciaz-nie-ma-resort-mowi-o-zmianach-2686769</link>
			<description>Ptaki potrafią powodować dotkliwe straty w uprawach, ale rolnicy nadal nie mają systemu szacowania szkód ani automatycznych rekompensat. MKiŚ deklaruje prace nad zmianami, jednak projekty ustaw wciąż nie zostały uchwalone.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Szkody wyrządzane przez dzikie ptaki od lat są jednym z problemów, z którymi muszą mierzyć się rolnicy. Żerujące stada potrafią w krótkim czasie zniszczyć uprawy, powodując dotkliwe straty finansowe. Tymczasem obowiązujące przepisy nie przewidują systemu szacowania takich szkód ani wypłaty odszkodowań. </p>

<h2 style="text-align: justify;"><strong>Rolnicy apelują do ministerstwa</strong></h2>

<p style="text-align: justify;">W połowie maja Krajowa Rada Izb Rolniczych wystąpiła z wnioskiem do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, za którego pośrednictwem domagała się nowelizacji przepisów w zakresie <strong>ochrony upraw rolniczych</strong> przed szkodami wyrządzanymi przez dzikie ptactwo. </p>

<p style="text-align: justify;">Pismo było reakcją na odpowiedź resortu klimatu i środowiska na poprzedni apel izb w tej samej sprawie, z której wynikało, że specyfika wyrządzania szkód przez dzikie ptactwo jest inna niż <strong>specyfika szkód wyrządzanych przez gatunki chronione i łowne,</strong> za które przysługuje odszkodowanie, dlatego szacowanie szkód nie może odbywać się w taki sam sposób.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p style="text-align: justify;">W związku z powyższym samorząd rolniczy podtrzymał wniosek o podjęcie działań legislacyjnych mających na celu zmianę przepisów w taki sposób, by <strong>szacowanie szkód wyrządzanych przez ptaki było jednak możliwe. </strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Obecnie brak rozwiązań prawnych umożliwiających szacowanie strat i wypłatę rekompensat za szkody wyrządzane przez dzikie ptactwo oraz brak możliwości zastosowania tego samego systemu odszkodowań co do innych gatunków zwierząt powoduje lukę prawną, dlatego konieczna jest zmiana systemowa – apelowała KRIR.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla KRIR, rolnicy powinni mieć prawo do pomocy, jeśli w ich uprawach wystąpią <strong>straty spowodowane przez dzikie ptactwo, </strong>a w obecnej sytuacji znajdują się na niekorzystnej pozycji.</p>

<p style="text-align: justify;"><a href="https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci/rolnicy-w-niemczech-maja-nadzwyczajna-pomoc-za-ptaki-na-polach-jak-to-wyglada-w-polsce-2533858" target="_blank"><strong>Zobacz także: Rolnicy w Niemczech mają nadzwyczajną pomoc za ptaki na polach. Jak to wygląda w Polsce?</strong></a></p>

<p>W odpowiedzi na apel KRIR, MKiŚ przyznało, że w Sejmie wciąż trwają prace nad projektami ustaw, które mają pomóc rozwiązać<strong> problem szkód powodowanych przez dzikie ptaki</strong>, ale nie zostały one jeszcze uchwalone.</p>

<p>Ponadto MKiŚ podkreśliło, że od dawna uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby <strong>wprowadzenie dopłat dla rolników i rybaków.</strong> Chodzi o <strong>dopłaty do ubezpieczeń</strong> oraz wsparcie finansowe z funduszy unijnych i budżetu państwa.</p>

<h2>Państwo nie może wypłacać odszkodowań?</h2>

<p>Ministerstwo przypomina, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego<strong> państwo nie może automatycznie wypłacać odszkodowań za wszystkie szkody. </strong>Najpierw trzeba sprawdzić, czy właściciel zrobił wszystko, aby zapobiec szkodom, np. stosował dostępne metody odstraszania ptaków.</p>

<p>25 czerwca br. odbyło się spotkanie przedstawicieli MKiŚ z posłami. Resort przedstawił swoje propozycje zmian do projektów ustaw i <strong>udało się osiągnąć wstępne porozumienie.</strong></p>

<p>Ministerstwo liczy teraz na współpracę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby prace nad ustawą były kontynuowane i zakończyły się przyjęciem przepisów korzystnych dla rolników.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/kukurydza/dziki-i-zubry-niszcza-rolnikom-kukurydze-lider-zielonych-ma-dla-nich-zlota-rade-2681930">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/01/860577.jpg?1780405542" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dziki i żubry niszczą rolnikom kukurydzę. Lider Zielonych ma dla nich "złotą radę"</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Jak wynika z odpowiedzi MKiŚ, na razie nie będzie automatycznych odszkodowań za szkody wyrządzone przez dzikie ptaki. Trwają jednak prace nad zmianą przepisów, a MKiŚ deklaruje chęć znalezienia rozwiązania. Nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje, ale rozmowy między resortami i parlamentarzystami są kontynuowane.</p>

<p><em>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. KRIR</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/16/438650.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Thu, 16 Jul 2026 19:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ptaki-niszcza-uprawy-a-odszkodowan-wciaz-nie-ma-resort-mowi-o-zmianach-2686769</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwrot akcyzy tylko online? KRIR: rolnicy nie mogą finansować państwa</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/zwrot-akcyzy-tylko-online-krir-rolnicy-nie-moga-finansowac-panstwa-2686734</link>
			<description>Projekt nowych przepisów o zwrocie akcyzy za olej napędowy zakłada m.in. jeden termin składania wniosków i obowiązkową obsługę przez internet. KRIR popiera część zmian, ale ostrzega, że niektóre rozwiązania mogą pogorszyć sytuację rolników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>KRIR odpowiada na projekt MRiRW</strong></h2>

<p>Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi skierowało do konsultacji projekt <strong>nowej ustawy o zwrocie podatku akcyzowego</strong> i niektórych opłat zawartych w <strong>cenie oleju napędowego </strong>wykorzystywanego do <strong>produkcji rolnej.</strong> Dokument zakłada m.in. <strong>uproszczenie procedury ubiegania się o zwrot</strong> dzięki wykorzystaniu danych, które administracja już posiada. Do projektu w dniu 15 lipca 2026, odniosła się <strong>Krajowa Rada Izb Rolniczych</strong>. W piśmie, jak czytamy KRIR dość pozytywnie ocenia<strong> kierunek zmian</strong>, ale jednocześnie wskazuje szereg <strong>zapisów wymagających sprostowania</strong>.</p>

<p>- Samorząd rolniczy pozytywnie ocenia kierunek zmian zaproponowanych w projekcie ustawy, w tym w szczególności zamiar <strong>uproszczenia procedury </strong>ubiegania się o<strong> zwrot</strong> poprzez wykorzystanie danych pozostających już w dyspozycji administracji publicznej oraz ograniczenie obowiązków dokumentacyjnych producentów rolnych -  czytamy w piśmie KRIR. </p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<h2><strong>Wnioski tylko przez internet</strong></h2>

<p>Najwięcej zastrzeżeń samorząd rolniczy zgłasza do planu <strong>całkowitego przeniesienia składania wniosków do systemu teleinformatycznego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.</strong> Obecnie producenci rolni mogą składać dokumenty w urzędach gmin. Zdaniem <strong>KRIR</strong> odejście od papierowych wniosków może wykluczyć część gospodarzy.</p>

<p>- Rozwiązanie to nie uwzględnia sytuacji części producentów rolnych, którzy nie dysponują odpowiednimi kompetencjami cyfrowymi - podkreśla KRIR.</p>

<p>Samorząd proponuje pozostawienie okresu przejściowego, w którym możliwe byłoby równoległe składanie wniosków zarówno elektronicznie, jak i w tradycyjnej formie papierowej. Projekt zakłada również ograniczenie liczby terminów składania wniosków do jednego w ciągu roku.<strong> Zdaniem KRIR byłaby to niekorzystna zmiana dla gospodarstw</strong>.</p>

<p>- Największe zapotrzebowanie na <strong>olej napędowy</strong> występuje w okresach wiosennych i jesiennych prac polowych. Utrzymanie dwóch terminów składania wniosków i wypłaty zwrotu lepiej odpowiada rozkładowi tych wydatków oraz realnie wspiera płynność finansową gospodarstw - argumentuje samorząd.</p>

<p>Według izb rolniczych rolnicy nie powinni przez wiele miesięcy finansować wydatków państwa z własnych środków, czekając na zwrot należnych pieniędzy.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/znak-jakosci-dla-polskich-zboz-rolnicy-chca-qgp-ale-rynek-nie-chce-placic-wiecej-2684788" target="_blank"><strong>Zobacz także: Znak jakości dla polskich zbóż. Rolnicy chcą QGP, ale rynek nie chce płacić więcej</strong></a></p>

<h2><strong>KRIR chce wyższej stawki</strong></h2>

<p>W ocenie samorządu projekt nie rozwiązuje najważniejszego problemu, czyli<strong> zbyt niskiej wysokości zwrotu akcyzy</strong> w stosunku do rzeczywistych kosztów prowadzenia produkcji rolnej. KRIR postuluje o<strong> podniesienie stawki zwrotu do 2 zł za litr oleju napędowego oraz wprowadzenie corocznej waloryzacji.</strong></p>

<p>- Mechanizm rekompensaty powinien uwzględniać wzrost cen paliw i kosztów prowadzenia działalności rolniczej, tak aby zachowywał swoją funkcję ekonomiczną - wskazuje samorząd rolniczy.</p>

<p>Kolejny postulat to zwiększenie limitów ilości oleju napędowego objętego zwrotem. Zdaniem KRIR obecnie proponowane limity nie odzwierciedlają rzeczywistego<strong> zużycia paliwa</strong>, zwłaszcza w gospodarstwach prowadzących intensywną produkcję roślinną i zwierzęcą. Izby rolnicze apelują o podwyższenie przelicznika stosowanego do powierzchni użytków rolnych oraz lepsze dostosowanie limitów do realiów współczesnego rolnictwa. KRIR krytykuje także projektowany mechanizm zabezpieczający wydatki budżetowe. Projekt przewiduje, że jeśli w danym roku <strong>zapotrzebowanie na zwrot przekroczy zaplanowany limit środków</strong>, w kolejnym roku stawka zwrotu może zostać obniżona. Samorząd uważa, że takie rozwiązanie przenosi całe ryzyko finansowe na producentów rolnych.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/zwrot-akcyzy-za-paliwo-od-2027-r-jeden-wniosek-i-nie-zlozysz-go-w-gminie-2684183">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/03/170026.jpg?1783074064" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zwrot akcyzy za paliwo od 2027 r.: jeden wniosek i nie złożysz go w gminie!</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>- Jeżeli jest możliwość wdrożenia mechanizmu korygującego polegającego na <strong>zmniejszeniu stawki zwrotu,</strong> to powinien być również wdrożony mechanizm jej zwiększenia - czytamy w stanowisku KRIR.</p>

<p>Izby podkreślają również, że <strong>większe zużycie paliwa</strong> oznacza jednocześnie wyższe wpływy budżetu państwa z<strong> podatku akcyzowego</strong>, dlatego finansowanie systemu zwrotu powinno odpowiadać rzeczywistym potrzebom, a nie być ograniczane sztywnym limitem wydatków.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/16/943444.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 16 Jul 2026 09:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/zwrot-akcyzy-tylko-online-krir-rolnicy-nie-moga-finansowac-panstwa-2686734</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile za rzepak w żniwa i w nowym sezonie 2026/2027? Eksperci mówią o 2200–2300 zł/t</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ile-za-rzepak-w-zniwa-i-w-nowym-sezonie-2026-2027-eksperci-mowia-o-2200-2300-zl-t-2686716</link>
			<description>Rzepaku w Polsce nie będzie nadmiaru, a o jego cenie zadecydują przede wszystkim import, premie do MATIF-u i walka o towar w żniwa. Podczas debaty na VIII Ogólnopolskiej Giełdzie Rzepaczano-Zbożowej eksperci zgodnie przyznali, że rynek pozostanie napięty, a rolnicy mogą liczyć na stawki w okolicach 2200–2300 zł/t z gospodarstwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rzepaku ma zabraknąć, więc rynek będzie walczył o każdy tonę</h2>

<p>W ocenie uczestników debaty podstawowy problem pozostaje niezmienny: krajowa produkcja rzepaku nie pokrywa potrzeb przemysłu. Jak zauważyli eksperci, rynek będzie musiał szukać surowca za granicą, a to oznacza większą presję na ceny.</p>

<p>Juliusz Młodecki, prezes KZPRiRB, podkreślał, że rzepak w tym roku wygląda słabo, a plantacje są przerzedzone i zachwaszczone. Jednocześnie zwracał uwagę na utrzymujący się od lat problem z plonami.</p>

<p>— Mimo nowych odmian i wyższego potencjału średni plon rzepaku nadal kręci się wokół 3,0–3,3 t/ha — mówił.</p>

<p>To oznacza, że nawet przy dobrym popycie rynek będzie oparty na deficycie surowca.</p>

<h2>Import konieczny, ale niekoniecznie tani</h2>

<p>Zdaniem Jakuba Agasia z Bunge Polska, rzepak do Polski popłynie z kierunków, gdzie będzie najtańszy. Na dziś — jak wskazał — największe znaczenie ma Rumunia, a także kraje sąsiednie: Czechy, Słowacja i Niemcy. Dalsze kierunki, jak Australia, Ameryka Południowa czy USA, pozostają opcją uzupełniającą.</p>

<p>Problem w tym, że nawet Rumunia nie gwarantuje już taniego surowca.</p>

<p>— To nie będzie tanie jak kiedyś — zaznaczył.</p>

<p>Agnieszka Kotarska z Louis Dreyfus Company dodała, że rumuński rzepak był dostępny na rozsądniejszych poziomach miesiąc lub dwa temu, ale sytuacja się zmienia.</p>

<p>— Teraz poziomy cenowe wzrastają i nie jest łatwo wyrwać ten towar — mówiła.</p>

<h2>Premie do MATIF-u nadal będą ważne</h2>

<p>W centrum uwagi pozostają premie do giełdowego benchmarku MATIF. Anna Bykowska z ADM Direct Polska oceniła, że w nadchodzącym sezonie kluczowe będą nie tylko notowania giełdowe, ale też sytuacja na rynku fizycznym.</p>

<p>— Jeśli towar przypłynie statkami albo przyjedzie pociągami, na pewno położy to czapkę na premie w kraju — podkreśliła.</p>

<p>Jej zdaniem sam poziom ceny bazowej może być podobny do zeszłorocznego, ale kurs walutowy może działać na korzyść sprzedających.</p>

<h2>Rolnicy chcą bezpieczeństwa i odroczonej ceny</h2>

<p>Jak zauważył Arkadiusz Gasidło, rolnicy coraz częściej nie chcą zamykać ceny od razu. Preferują umowy 70/30 lub depozytowe, czyli sprzedaż z późniejszym rozliczeniem.</p>

<p>— Rolnicy przede wszystkim oczekują bezpieczeństwa i dobrych cen — mówił.</p>

<p>To oznacza, że w żniwa może być mniej klasycznej sprzedaży „na już”, a więcej transakcji z odroczeniem wyceny.</p>

<h2>Jakie ceny w żniwa?</h2>

<p>W debacie padły konkretne prognozy cenowe. Najczęściej powtarzały się widełki:</p>

<p>około 2200 zł/t jako cena bazowa,</p>

<p>2200–2300 zł/t z gospodarstwa w spokojniejszym okresie jesiennym,</p>

<p>możliwość chwilowych odchyleń w górę lub w dół zależnie od podaży i pogody.</p>

<p>Agnieszka Kotarska oceniła, że ceny w złotówkach mogą być zbliżone do poprzedniego sezonu, natomiast Arkadiusz Gasidło wskazał, że bazowo rzepak może kosztować około 2200 zł/t, a jesienią nawet nieco więcej.</p>

<p>— Niezależnie od wysokości ceny rynek nie będzie płynny. Spodziewam się mocnej walki firm handlowych o zakup surowca w żniwa — podsumował.</p>

<h2>Sezon 2026/2027: rynek napięty, ale bez taniego rzepaku</h2>

<p>Wiele więc wskazuje na to, że rynek rzepaku w nowym sezonie pozostanie napięty, a o cenie zdecydują przede wszystkim import, dostępność towaru i premie do MATIF-u. Rolnicy nie powinni oczekiwać nadmiaru surowca ani wyraźnego spadku cen. Bardziej prawdopodobny scenariusz to walka o każdy tonę i utrzymanie stawek w rejonie 2200–2300 zł/t.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/14/921374.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ile-za-rzepak-w-zniwa-i-w-nowym-sezonie-2026-2027-eksperci-mowia-o-2200-2300-zl-t-2686716</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Straty po gradzie, suszy lub pożarze. ARiMR wskazuje, jak zachować dopłaty</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/straty-po-gradzie-suszy-lub-pozarze-arimr-wskazuje-jak-zachowac-doplaty-2686658</link>
			<description>Gradobicie, susza, pożar czy zalanie nie muszą oznaczać utraty dopłat. ARiMR przypomina, że rolnicy, którzy z powodu klęsk żywiołowych nie są w stanie wywiązać się z obowiązków, mogą zachować prawo do płatności. Warunkiem jest szybkie zgłoszenie wystąpienia siły wyższej oraz przedstawienie dokumentów potwierdzających poniesione szkody.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Co zrobić, żeby nie stracić dopłat?</strong></h2>

<p>Coraz więcej gospodarstw zmaga się z g<strong>radobiciami, nawalnymi deszczami, suszą</strong> i innymi zjawiskami pogodowymi, które uniemożliwiają wywiązanie się z obowiązków wobec ARiMR. Agencja przypomina, że w takiej sytuacji rolnik może zachować prawo do dopłat, ale musi jak najszybciej zgłosić wystąpienie tzw. siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności. ARiMR przypomina, że <strong>nawałnice, gradobicia, zalania</strong> czy inne zdarzenia losowe mogą sprawić, że rolnik nie będzie w stanie spełnić warunków wymaganych do otrzymania dopłat.</p>

<p>– Straty, które powodują, że rolnik nie może wywiązać się ze swoich zobowiązań wobec Agencji. Zatem aby zachować prawo do otrzymania należnych mu dopłat bezpośrednich czy obszarowych powinien niezwłocznie dostarczyć do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oświadczenie o wystąpieniu siły wyższej w gospodarstwie – podkreśla ARiMR.</p>

<p><strong>Do zgłoszenia należy dołączyć dowody potwierdzające wystąpienie zdarzenia.</strong></p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Agencja wyjaśnia, że<strong> dokumenty powinny trafić do biura powiatowego</strong> przed wydaniem decyzji o przyznaniu dopłat za 2026 r. Jeżeli kierownik biura uzna przedstawione dowody, rolnik zachowa prawo do płatności za grunty lub zwierzęta objęte skutkami działania siły wyższej, o ile w dniu wystąpienia zdarzenia spełniały one warunki kwalifikowalności.</p>

<h2><strong>Co ARiMR uznaje za siłę wyższą? Lista jest otwarta</strong></h2>

<p>Agencja przypomina, że katalog takich zdarzeń jest otwarty. Za siłę wyższą lub nadzwyczajne okoliczności mogą zostać uznane m.in.:</p>

<ul>
	<li>poważna klęska żywiołowa powodująca duże szkody w gospodarstwie,</li>
	<li>gradobicie,</li>
	<li>susza,</li>
	<li>powódź,</li>
	<li>huragan,</li>
	<li>zalanie po intensywnych opadach,</li>
	<li>pożar upraw lub płodów rolnych,</li>
	<li>choroby roślin i zwierząt,</li>
	<li>szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta,</li>
	<li>zniszczenie budynków inwentarskich,</li>
	<li>wywłaszczenie gospodarstwa,</li>
	<li>długotrwała niezdolność rolnika do pracy,</li>
	<li>śmierć beneficjenta.</li>
</ul>

<p>Jak zaznacza<strong> ARiMR</strong>, każda sprawa jest oceniana indywidualnie.</p>

<p>– Powyższy katalog zdarzeń jest katalogiem otwartym. Oznacza to, że kierownik biura powiatowego, uwzględniając okoliczności zdarzenia i przedstawione dowody, może w wyniku indywidualnego rozpatrzenia danej sprawy uznać, że dane zdarzenie było wynikiem działania siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności – wyjaśnia Agencja.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/arimr-doplaca-do-kredytow-dla-rolnikow-sprawdz-na-co-mozna-dostac-preferencyjne-finansowanie-2684572" target="_blank"><strong>Zobacz także: ARiMR dopłaca do kredytów dla rolników. Sprawdź, na co można dostać preferencyjne finansowanie</strong></a></p>

<h2><strong>Dowody akceptowane przez ARiMR</strong></h2>

<p>Agencja wskazuje, że dowodem może być wszystko, co pomaga wyjaśnić sprawę i jest zgodne z prawem.</p>

<p>Najczęściej będą to:</p>

<ul>
	<li>protokół komisji szacującej szkody,</li>
	<li>dokument z zakładu ubezpieczeń,</li>
	<li>oświadczenia dwóch świadków (w określonych przypadkach),</li>
	<li>zaświadczenie Państwowej Straży Pożarnej o pożarze,</li>
	<li>protokoły dotyczące szkód łowieckich,</li>
	<li>decyzje lekarza weterynarii lub inspektora ochrony roślin,</li>
	<li>dokumentacja fotograficzna, opinie biegłych czy oględziny.</li>
</ul>

<h2><strong>Czy rolnik może uniknąć kary? </strong></h2>

<p>ARiMR przypomina, że jeśli siła wyższa uniemożliwiła <strong>spełnienie wymogów warunkowości</strong> lub innych obowiązków związanych z dopłatami, rolnik nie musi ponosić konsekwencji.</p>

<p>– Jeżeli rolnik do dnia wydania decyzji dostarczył dowody potwierdzające działanie siły wyższej lub wystąpienie nadzwyczajnych okoliczności i zostały one uznane przez Kierownika BP, rolnik zachowuje prawo do uzyskania płatności (...) i nie są wobec niego stosowane kary – podkreśla Agencja.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-bezposrednie-w-2027-roku-resort-stawia-na-transfer-396-mln-euro-2684677">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/10/822076.jpg?1783675559" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dopłaty bezpośrednie w 2027 roku. Resort stawia na transfer 396 mln euro</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Dotyczy to również sytuacji, gdy z powodu siły wyższej rolnik złożył wniosek lub jego zmianę po podstawowym terminie. W takim przypadku nie będzie stosowane pomniejszenie dopłat o 1 proc. za każdy dzień roboczy opóźnienia.</p>

<p><em>Kamila Szałaj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/15/593735.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/straty-po-gradzie-suszy-lub-pozarze-arimr-wskazuje-jak-zachowac-doplaty-2686658</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawet 50% mniej za odstępstwo rolne. KGS pomaga po gradobiciach</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nawet-50-mniej-za-odstepstwo-rolne-kgs-pomaga-po-gradobiciach-2686671</link>
			<description>Gospodarstwa poszkodowane przez gradobicia mogą liczyć na niższą opłatę za odstępstwo rolne oraz rabat na kwalifikowany materiał siewny. Pakiet Krajowej Grupy Spożywczej dotyczy rolników z protokołem oszacowania szkód i ma pomóc przygotować siewy ozime w 2026 roku. Jakie ulgi obejmuje pomoc i kto z nich skorzysta?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Zniżki na materiał siewny i opłaty za odstępstwo rolne</strong></h2>

<p>Rolnicy, których gospodarstwa ucierpiały w wyniku gradobić, mogą liczyć na wsparcie Krajowej Grupy Spożywczej. W odpowiedzi na apel ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego spółki hodowlano-nasienne należące do KGS przygotowały pakiet ulg dla poszkodowanych gospodarstw.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Minister rolnictwa Stefan Krajewski przypomniał, że podczas wizyty na terenach dotkniętych gradobiciem zwrócił się do instytucji i firm współpracujących z rolnictwem o wsparcie dla poszkodowanych gospodarstw.</p>

<p>– Skala zniszczeń w uprawach przeznaczonych na produkcję pasz była ogromna, dlatego apelowałem do instytucji i firm okołorolniczych o solidarność i realną pomoc dla poszkodowanych producentów. Cieszę się i bardzo dziękuję, że <strong>Krajowa Grupa Spożywcza, w odpowiedzi na moją prośbę, zaoferowała poszkodowanym rolnikom konkretne ulgi, które pomogą odtworzyć potencjał produkcyjny w poszkodowanych gospodarstwach. </strong>Dzięki temu możemy dziś mówić o realnych rozwiązaniach, które już są wdrażane i będą konsekwentnie realizowane – powiedział minister Stefan Krajewski.</p>

<h2><strong>Wsparcie od KGS</strong></h2>

<p>Pomoc jest skierowana do gospodarstw, których straty zostały potwierdzone protokołem oszacowania szkód.</p>

<p><strong>Poszkodowani rolnicy będą mogli skorzystać z:</strong></p>

<ul>
	<li>20-procentowej obniżki ceny kwalifikowanego materiału siewnego przeznaczonego do siewów ozimych w 2026 r. (szczegóły będą ustalane indywidualnie, ponieważ sprzedaż prowadzona jest przez dystrybutorów),</li>
	<li>50-procentowej obniżki opłaty za odstępstwo rolne przy wykorzystaniu do siewu jesiennego 2026 materiału z własnego zbioru.</li>
</ul>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-bezposrednie-w-2027-roku-resort-stawia-na-transfer-396-mln-euro-2684677" target="_blank">Zobacz także: Dopłaty bezpośrednie w 2027 roku. Resort stawia na transfer 396 mln euro</a></p>

<p>Jak podkreślił <strong>prezes Zarządu Krajowej Grupy Spożywczej Leszek Świętochowski</strong>, działania mają być konkretnym wsparciem dla gospodarstw dotkniętych żywiołem.</p>

<p>– Krajowa Grupa Spożywcza reaguje szybko wszędzie tam, gdzie rolnicy potrzebują realnego wsparcia. Dzisiejsza sytuacja wymaga sprawnych decyzji, odpowiedzialności i solidarności. Chcemy być partnerem, który nie tylko mówi o wsparciu, ale przede wszystkim podejmuje konkretne działania – powiedział prezes KGS.</p>

<p>W akcję pomocy zaangażowało się pięć spółek hodowlano-nasiennych należących do Grupy Kapitałowej KGS: Danko Hodowla Roślin, Poznańska Hodowla Roślin, Małopolska Hodowla Roślin, Kutnowska Hodowla Buraka Cukrowego oraz Pomorsko-Mazurska Hodowla Ziemniaka.</p>

<h2><strong>Największe straty w Wielkopolsce</strong></h2>

<p>Jak przypomina Ministerstwo Rolnictwa, największe szkody powstały po gwałtownych burzach, gradobiciach i deszczach nawalnych z 30 czerwca i 1 lipca.</p>

<p>Najbardziej ucierpiały gminy Lipno i Krzywiń w woj. wielkopolskim. W gminie Lipno żywioł dotknął około 75 proc. użytków rolnych. Straty przekraczające 70 proc. odnotowano na powierzchni około 4560 ha, a poszkodowanych zostało blisko 200 rolników. Największe zniszczenia objęły uprawy zbóż, rzepaku, kukurydzy, buraków i warzyw.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/polityka-rolna/nowa-wpr-zmieni-sposob-przyznawania-doplat-eksperci-wskazuja-na-wode-i-odpornosc-gospodarstw-2684605">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/09/942564.jpg?1783937018" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowa WPR zmieni sposób przyznawania dopłat?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>W gminie Krzywiń zniszczenia objęły około 42 proc. użytków rolnych. Szczególnie duże straty wystąpiły w uprawach kukurydzy na terenach, gdzie poziom zalegającej wody miejscami sięgał około 1,2 m.</p>

<p>Poważne szkody po ostatnich burzach odnotowano także w okolicach Wschowy w woj. lubuskim, w woj. świętokrzyskim oraz podlaskim, gdzie grad i nawalne deszcze również zniszczyły wiele upraw.</p>

<p><em>Kamila Szałaj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/15/587931.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jul 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nawet-50-mniej-za-odstepstwo-rolne-kgs-pomaga-po-gradobiciach-2686671</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Miliony na zatrzymanie deszczówki. Wkrótce powstaną nowe instalacje małej retencji z programu „Deszczówka”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/miliony-na-zatrzymanie-deszczowki-wkrotce-powstana-nowe-instalacje-malej-retencji-z-programu-deszczowka-2684890</link>
			<description>Prawie 2 mln zł trafi do 19 gmin i powiatów w Wielkopolsce na budowę systemów gromadzenia oraz wykorzystania wody deszczowej. Dzięki programowi „Deszczówka” powstaną kolejne instalacje małej retencji, które pomogą ograniczać skutki suszy i zmniejszyć koszty nawadniania terenów zielonych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a id="Kolejna edycja programu „Deszczówka” rozstrzygnięta" name="Kolejna%20edycja%20programu%20%E2%80%9EDeszcz%C3%B3wka%E2%80%9D%20rozstrzygni%C4%99ta">Kolejna edycja programu „Deszczówka” rozstrzygnięta</a></h2>

<p>Sejmik Województwa Wielkopolskiego podczas sesji 13 lipca przyjął uchwałę rozstrzygającą siódmą edycję programu „Deszczówka”. Oznacza to, że już wkrótce samorządy będą mogły rozpocząć realizację inwestycji związanych z magazynowaniem i wykorzystaniem wód opadowych.</p>

<p>Na tegoroczną edycję programu przeznaczono blisko 2 mln zł, które trafią do 19 jednostek samorządu terytorialnego. Wsparcie otrzymało 13 gmin i 6 powiatów.</p>

<h2><a id="Powstaną kolejne instalacje małej retencji" name="Powstan%C4%85%20kolejne%20instalacje%20ma%C5%82ej%20retencji">Powstaną kolejne instalacje małej retencji</a></h2>

<p>Program wspiera budowę systemów umożliwiających zbieranie deszczówki z dachów budynków użyteczności publicznej na terenie Wielkopolski, jej magazynowanie oraz późniejsze wykorzystanie przede wszystkim do podlewania terenów zielonych.</p>

<p>Inwestycje obejmują zarówno zbiorniki podziemne, jak i naziemne oraz instalacje służące do rozprowadzania zgromadzonej wody. Celem programu jest nie tylko ograniczanie skutków suszy, ale również bardziej racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi i promowanie rozwiązań zwiększających lokalną retencję.</p>

<p><strong>Wicemarszałek: to korzyść dla środowiska i samorządów</strong></p>

<p>Jak podkreśla Krzysztof Grabowski, wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego, program przynosi zarówno efekty środowiskowe, jak i ekonomiczne.</p>

<p>– Powstaną kolejne instalacje gromadzenia, magazynowania i wykorzystywania wody deszczowej z dach obiektów użyteczności publicznej w ramach Samorządowego programu „Deszczówka”. Środki umożliwią wykonanie instalacji małej retencji, które będą wykorzystywane przez gminy i powiaty. Program ma na celu zwrócenie uwagi lokalnych samorządów oraz mieszkańców na problem niedoborów wody w przyrodzie. Wsparcie w wysokości blisko 2 mln zł pochodzące z budżetu Województwa Wielkopolskiego umożliwi realizację 19 przedsięwzięć. Dodatkowy aspekt ekonomiczny ograniczający koszty dodatkowego nawodnienia przyległych trenów do instalacji zachęca samorządy do korzystania z wsparcia. Działania zmierzające do gromadzenia i późniejszego wykorzystania to promocja dobrych praktyk i krok w dobrym kierunku połączony z troską o otaczające środowisko przyrodnicze – analizuje Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski.</p>

<p>Przeczytaj także: <a href="https://www.topagrar.pl/finanse/nawet-8-tys-zl-na-zbiornik-na-deszczowke-nabor-juz-trwa-ale-nie-kazdy-dostanie-dofinansowanie-2683350" target="_blank">Nawet 8 tys. zł na zbiornik na deszczówkę. Nabór już trwa, ale nie każdy dostanie dofinansowanie</a></p>

<p><strong>"Deszczówka": duże zainteresowanie samorządów</strong></p>

<p>Do tegorocznego naboru wpłynęły 32 wnioski. Po ocenie formalnej do dalszego etapu zakwalifikowano 24 projekty, natomiast dofinansowanie ostatecznie otrzymało 19 przedsięwzięć. W ramach programu samorządy mogły uzyskać dofinansowanie wynoszące maksymalnie do 150 tys. zł na jedno zadanie lub nie więcej niż 80% kosztów kwalifikowanych inwestycji. Każdy samorząd mógł zgłosić maksymalnie dwa projekty.</p>

<h2><a id="Ponad 11 mln zł na retencję od początku programu" name="Ponad%2011%20mln%20z%C5%82%20na%20retencj%C4%99%20od%20pocz%C4%85tku%20programu">Ponad 11 mln zł na retencję od początku programu</a></h2>

<p>Program „Deszczówka” realizowany jest w Wielkopolsce od kilku lat. Łącznie we wszystkich edycjach samorząd województwa przeznaczył na ten cel już ponad 11 mln zł.</p>

<p>Dzięki temu udało się zrealizować 130 instalacji małej retencji, które umożliwiają zgromadzenie ponad 41 tys. m³ wody opadowej. Zgromadzona deszczówka wykorzystywana jest do nawadniania około 600 tys. m² terenów zielonych.</p>

<p><strong>Mała retencja coraz ważniejsza również dla rolnictwa</strong></p>

<p>Choć program skierowany jest do jednostek samorządu terytorialnego i dotyczy przede wszystkim obiektów publicznych, wpisuje się w szersze działania mające przeciwdziałać skutkom suszy. Gromadzenie i ponowne wykorzystywanie wody opadowej ogranicza zużycie wody pitnej, poprawia lokalny bilans wodny oraz zwiększa odporność terenów na okresowe niedobory opadów.</p>

<p>Dla rolników to kolejny przykład działań pokazujących, że retencjonowanie wody staje się jednym z najważniejszych elementów adaptacji do zmieniającego się klimatu. Coraz więcej podobnych inwestycji realizowanych jest zarówno przez samorządy, jak i w gospodarstwach rolnych korzystających z programów wsparcia dotyczących małej retencji.</p>

<p>Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego – komunikat dotyczący rozstrzygnięcia VII edycji programu „Deszczówka”</p>

<p>fot. Canva AI</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/14/943196.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>a.drygas@pwr.agro.pl (Angelika Drygas)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jul 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/miliony-na-zatrzymanie-deszczowki-wkrotce-powstana-nowe-instalacje-malej-retencji-z-programu-deszczowka-2684890</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rząd przyjął ważne zmiany dla rolników. Biogaz i biometan z większym wsparciem</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/rzad-przyjal-wazne-zmiany-dla-rolnikow-biogaz-i-biometan-z-wiekszym-wsparciem-2686657</link>
			<description>Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, który może znacząco wpłynąć na rozwój biogazowni i biometanowni w Polsce. Nowe przepisy przewidują m.in. system wsparcia dla produkcji biometanu, czy łatwiejszą budowę gazociągów bezpośrednich. Dla wielu gospodarstw rolnych oznacza to nowe możliwości inwestowania w odnawialne źródła energii.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a id="Rząd przyjął projekt zmian w ustawie o OZE" name="Rz%C4%85d%20przyj%C4%85%C5%82%20projekt%20zmian%20w%20ustawie%20o%20OZE">Rząd przyjął projekt zmian w ustawie o OZE</a></h2>

<p>14 lipca 2026 r. Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (UD332).</p>

<p>Projekt ma ułatwić rozwój odnawialnych źródeł energii, zwiększyć produkcję biometanu i biogazu oraz uprościć realizację inwestycji. Zmiany obejmują również rozwiązania korzystne dla prosumentów, spółdzielni energetycznych oraz inwestorów planujących budowę instalacji <strong>OZE</strong>. Jeżeli ustawa przejdzie dalszą ścieżkę legislacyjną, nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.</p>

<h2><a id="Większe wsparcie dla biometanu" name="Wi%C4%99ksze%20wsparcie%20dla%20biometanu">Większe wsparcie dla biometanu</a></h2>

<p>Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie nowego systemu wsparcia dla instalacji produkujących biometan o mocy przekraczającej 1 MW. Przypominamy, że <strong>biometan</strong> może być wykorzystywany zarówno w energetyce, przemyśle, jak i transporcie.</p>

<p>Wsparcie będzie przyznawane w drodze aukcji organizowanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Producenci będą mogli korzystać z niego nawet przez 20 lat. Według założeń projektu nowy mechanizm pozwoli na produkcję około 300 mln m³ biometanu rocznie, co może przełożyć się na powstanie około 50 nowych instalacji. Co istotne, projekt umożliwia także łączenie wsparcia operacyjnego z pomocą inwestycyjną zgodnie z przepisami o pomocy publicznej.</p>

<h2><a id="Łatwiejsza budowa biogazowni i gazociągów bezpośrednich" name="%C5%81atwiejsza%20budowa%20biogazowni%20i%20gazoci%C4%85g%C3%B3w%20bezpo%C5%9Brednich">Łatwiejsza budowa biogazowni i gazociągów bezpośrednich</a></h2>

<p>Projekt przewiduje również uregulowanie zasad funkcjonowania tzw. <strong>gazociągów bezpośrednich</strong> służących do przesyłu biogazu, biogazu rolniczego oraz biometanu. Takie rozwiązanie umożliwi dostarczanie paliwa bezpośrednio od producenta do odbiorcy z pominięciem ogólnej sieci gazowej. W praktyce może to ułatwić tworzenie lokalnych instalacji współpracujących z zakładami przetwórczymi, przedsiębiorstwami czy gospodarstwami rolnymi wykorzystującymi wyprodukowany gaz na własne potrzeby. Projekt zakłada także uproszczenie procedur administracyjnych związanych z realizacją inwestycji.</p>

<p>Przeczytaj także:<a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/plany-ogolne-dzis-decyzje-skutki-na-dekady-2684702" target="_blank"><strong> Plany ogólne: dziś decyzje, skutki na dekady</strong></a></p>

<p><strong>Korzystniejsze zasady dla instalacji na biogaz i biomasę</strong></p>

<p>Nowelizacja przewiduje również zmiany w funkcjonowaniu systemu aukcyjnego dla części instalacji wykorzystujących biogaz i biomasę. Minimalny poziom energii, który inwestor będzie musiał dostarczyć zgodnie z ofertą aukcyjną, <strong>zostanie obniżony z 85 proc. do 65 proc. </strong>Rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko związane ze zmiennością cen surowców oraz poprawić opłacalność inwestycji.</p>

<h2><a id="Prosumenci będą mogli montować większe magazyny energii" name="Prosumenci%20b%C4%99d%C4%85%20mogli%20montowa%C4%87%20wi%C4%99ksze%20magazyny%20energii">Prosumenci będą mogli montować większe magazyny energii</a></h2>

<p>Istotne zmiany przewidziano także dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych. Projekt zakłada, że przy przyłączaniu mikroinstalacji wyposażonej w magazyn energii moc samego magazynu – po spełnieniu określonych wymagań technicznych – nie będzie wliczana do mocy zainstalowanej <strong>mikroinstalacji</strong>. Dzięki temu prosumenci będą mogli stosować większe magazyny energii, zwiększając poziom autokonsumpcji energii wyprodukowanej we własnym gospodarstwie lub domu.</p>

<p><strong>Więcej informacji na fakturach za energię</strong></p>

<p>Projekt przewiduje również większą przejrzystość rozliczeń prosumenckich. Sprzedawcy energii będą zobowiązani do przedstawiania na fakturach bardziej szczegółowych informacji dotyczących m.in.</p>

<ul>
	<li>ilości energii pobranej z sieci,</li>
	<li>energii oddanej do sieci,</li>
	<li>stanu środków zgromadzonych w depozycie prosumenckim,</li>
	<li>sposobu rozliczenia tych środków.</li>
</ul>

<p>Dodatkowo w przypadku zmiany sprzedawcy energii prosument będzie mógł otrzymać zwrot niewykorzystanych środków zgromadzonych w depozycie prosumenckim.</p>

<h2><a id="Prostsze funkcjonowanie spółdzielni energetycznych" name="Prostsze%20funkcjonowanie%20sp%C3%B3%C5%82dzielni%20energetycznych">Prostsze funkcjonowanie spółdzielni energetycznych</a></h2>

<p>Zmiany obejmują również spółdzielnie energetyczne. Projekt doprecyzowuje zasady ich działania, upraszcza część obowiązków administracyjnych oraz reguluje kwestie udostępniania danych pomiarowych i współpracy<strong> ze sprzedawcami energii.</strong> Według projektodawców nowe rozwiązania mają zwiększyć pewność prawną samorządów i przedsiębiorców zainteresowanych tworzeniem lokalnych wspólnot energetycznych.</p>

<p><strong>Ułatwienia także dla inwestorów OZE</strong></p>

<p>Projekt zawiera także szereg przepisów porządkujących proces przygotowania inwestycji. Zmiany dotyczą m.in.</p>

<ul>
	<li>zasad lokalizacji wybranych instalacji <strong>OZE,</strong>
</li>
	<li>konsultacji społecznych prowadzonych przy inwestycjach,</li>
	<li>definicji instalacji <strong>OZE</strong>,</li>
	<li>magazynowania ciepła i chłodu,</li>
	<li>zasad certyfikacji instalatorów,</li>
	<li>korzystniejszych rozwiązań dla zmodernizowanych instalacji odnawialnych źródeł energii,</li>
	<li>uwzględniania energii wyprodukowanej podczas okresów ujemnych cen energii w systemie aukcyjnym.</li>
</ul>

<p><strong>Co oznaczają zmiany dla rolników?</strong></p>

<p>Dla gospodarstw rolnych planujących inwestycje w <strong>odnawialne źródła energii</strong> projekt może oznaczać łatwiejszą realizację przedsięwzięć oraz większe możliwości wykorzystania biogazu i biometanu produkowanego z odpadów rolniczych czy nawozów naturalnych. Nowe rozwiązania mogą zwiększyć opłacalność budowy biogazowni rolniczych, ułatwić sprzedaż lub lokalne wykorzystanie wyprodukowanego gazu oraz poprawić warunki funkcjonowania gospodarstw inwestujących w fotowoltaikę i magazyny energii.</p>

<p>Na razie są to jednak propozycje legislacyjne. Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i trafi teraz do dalszych prac w Sejmie.</p>

<p>Źródło: gov.pl – projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (UD332), przyjęty przez Radę Ministrów 14 lipca 2026 r.</p>

<p>Fot. Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/15/588853.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>a.drygas@pwr.agro.pl (Angelika Drygas)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jul 2026 10:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/rzad-przyjal-wazne-zmiany-dla-rolnikow-biogaz-i-biometan-z-wiekszym-wsparciem-2686657</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Znak jakości dla polskich zbóż. Rolnicy chcą QGP, ale rynek nie chce płacić więcej</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/znak-jakosci-dla-polskich-zboz-rolnicy-chca-qgp-ale-rynek-nie-chce-placic-wiecej-2684788</link>
			<description>Rolnicy chcą, by polskie zboże miało mocniejszą markę i wyraźny system jakości. Problem w tym, że sama jakość nie wystarczy. Z ankiety PZPRZ wynika, że rynek wciąż nie jest gotowy płacić więcej bez jasnego modelu i konkretnej korzyści.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Znak jakości dla polskich zbóż</strong></h2>

<p>Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych rozpoczął prace nad systemem oznaczania jakości polskiego ziarna znakiem QGP (Quality Grain Product). Inicjatywa ma w założeniu budować silniejszą pozycję producentów rolnych i wyróżnić polskie zboża na rynku krajowym oraz eksportowym. <a href="https://www.topagrar.pl/articles/zboza/rolnicy-chca-wzmocnic-pozycje-polskiej-pszenicy-qgp-dla-ziarna-zboz-2670570" target="_blank"><strong>Pisaliśmy o tym już w maju TUTAJ: Rolnicy chcą wzmocnić pozycję polskiej pszenicy. QGP dla ziarna zbóż</strong></a></p>

<p>- Widzimy w tym projekcie szansę na <strong>budowę silnej marki polskiego ziarna</strong> oraz stworzenie nowych przewag <strong>konkurencyjnych dla krajowego rolnictwa i sektora spożywczego. </strong>Mamy świadomość, że stworzenie skutecznego systemu jakości wymaga współpracy całego środowiska, dlatego chcemy poznać Państwa opinie i oczekiwania. Przygotowana ankieta pomoże nam właściwie ukierunkować dalsze działania związane z utworzeniem systemu jakości dla polskiego ziarna i produktów z niego wytwarzanych - zachęcał na tamten czas PZPRZ. </p>

<p>Przygotowana ankieta zawierała kilka pytań i miała na celu poznanie opinii producentów zbóż na temat jakości ziarna, opłacalności produkcji jakościowej oraz potencjalnego wdrożenia systemu jakości QGP.</p>

<p>Co odpowiedzili rolnicy? Weług informacji opublikowanej przez PZPRZ, w badaniu dominowały małe i średnie gospodarstwa rodzinne (do 100 ha, 60% odpowiedzi). Najczęściej wskazywanymi sposobami sprzedaży ziarna były:</p>

<ul>
	<li>sprzedaż po magazynowaniu – 72,5%</li>
	<li>sprzedaż do pośrednika/punktu skupu – 60%</li>
	<li>sprzedaż do przetwórcy (młyn, paszarnia) – 40%</li>
	<li>sprzedaż z pola – 27,5%</li>
	<li>stałe umowy/kontrakty – 22,5%</li>
</ul>

<p>Z Ankiety wynika więc, że rolnicy najczęściej magazynują ziarno i czekają na lepszą cenę, a sprzedaż kontraktowa nadal jest stosunkowo rzadka. Ankietowani rolnicy bardzo dobrze ocenili <strong>jakość własnego ziarna, a </strong>zdecydowana większość z nich przyznaje w badaniu, że<strong> jakość ma wpływ na cenę sprzedaży</strong>.</p>

<h2><strong>Rolnicy chcą jakości, ale oczekują wyższych dopłat</strong></h2>

<p>Największym problemem wskazywanym przez ankietowanych rolników, pozostaje <strong>opłacalność produkcji ziarna wysokiej jakości.</strong> Z przeprowadzonego badania wynika, że<strong> jedynie 20% rolników uważa, iż obecna premia cenowa za zboże o wyższych parametrach rekompensuje dodatkowe koszty jego produkcji. </strong>Dla większości respondentów jakość ma duże znaczenie, jednak rynek nie wynagradza jej w stopniu, który pokrywałby ponoszone nakłady. Mimo to rolnicy dostrzegają potencjał <strong>systemu QGP, </strong>ponieważ aż 80% ankietowanych uważa, że mógłby on zwiększyć konkurencyjność polskiego ziarna wobec importu.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Jeszcze większe zainteresowanie dotyczy samego udziału w programie bo aż 90% ankietownych deklaruje gotowość do przystąpienia do systemu.</p>

<p>- Badanie pokazało, że rolnicy obawiają się możliwych nadmiernych formalności przy wdrażaniu systemu jakości QGP, ale jednocześnie respondenci badania wskazali, że przy jego wprowadzaniu należałoby rozważyć kwestię zapewnienia dedykowanych dopłat, wsparcia wdrożeniowego, finansowania certyfikacji i badań. Pojawiły się też sugestie integracji QGP z już istniejącymi systemami, jak Integrowana Produkcja, GAP, GMP+, REDcert. Padło trafne pytanie: <strong>Czy skupy, eksporterzy i przetwórcy rzeczywiście są gotowi płacić więcej za jakość? Bo to kluczowa kwestia dla powodzenia QGP. - </strong>podaje PZPRZ. </p>

<h2><strong>Jakie są oczekiwania skupów?</strong></h2>

<p>Opinie przedstawicieli rynku w ankiecie pokazują, że <strong>wyzwaniem nie jest wyłącznie jakość ziarna</strong>, ale przede wszystkim jej powtarzalność.</p>

<p>Z ankiety przeprowadzonej przez <strong>Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych</strong> wśród skupów, firm handlowych i przetwórców wynika, że <strong>średnia ocena jakości dostępnego na polskim rynku ziarna wyniosła 3,6 w pięciostopniowej skali.</strong> To wynik umiarkowanie dobry, ale niższy od oceny wystawionej przez samych rolników, którzy ocenili jakość swojego ziarna na 4,1 punktu.</p>

<p>Największymi problemami wskazywanymi przez uczestników rynku są:</p>

<ul>
	<li>niestabilne parametry jakościowe,</li>
	<li>zanieczyszczenia,</li>
	<li>brak ciągłości dostaw,</li>
	<li>niejednorodność kolejnych partii</li>
	<li>oraz trudności z identyfikacją pochodzenia ziarna.</li>
</ul>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/czy-powstanie-pogotowie-weterynaryjne-dla-hodowcow-jest-odpowiedz-mrirw-2684700">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/10/166682.jpg?1783684458" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Czy powstanie pogotowie weterynaryjne dla hodowców? Jest odpowiedź MRiRW</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>- W praktyce oznacza to, że kupujący nie oczekują jedynie wysokiej jakości, ale przede wszystkim przewidywalności i powtarzalności parametrów. Sytuacja, w której jedna partia spełnia wymagania, a kolejna już nie, utrudnia handel i współpracę z odbiorcami. Zdaniem autorów badania właśnie dlatego <strong>system QGP</strong> może być rozwiązaniem, które zwiększy zaufanie do polskiego ziarna i ułatwi jego sprzedaż zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym - czytamy w piśmie. </p>

<h2><strong>Czy znak jakości wzmocni pozycję polskiego ziarna?</strong></h2>

<p>W kwestii wpływu systemu QGP na budowę marki polskiego ziarna<strong> opinie uczestników rynku są podzielone</strong>. Część firm biorących udział w badaniu Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych uważa, że rozpoznawalny znak jakości może zwiększyć konkurencyjność krajowego zboża. Inni podkreślają jednak, że dla odbiorców nadal najważniejsze pozostają cena, parametry jakościowe oraz dostępność surowca, a sam certyfikat nie będzie decydującym argumentem przy zakupie.</p>

<p>Podobną ostrożność widać w deklaracjach dotyczących współtworzenia <strong>systemu QGP</strong>. Wielu przedstawicieli firm zaznacza, że zanim zaangażują się w projekt, chcą poznać jego szczegółowe zasady funkcjonowania i model biznesowy.</p>

<p><em>oprac. Patrycja Bernat</em></p>

<p><em>na podst. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/13/190816.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 13 Jul 2026 19:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/znak-jakosci-dla-polskich-zboz-rolnicy-chca-qgp-ale-rynek-nie-chce-placic-wiecej-2684788</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile będą kosztowały zboża w żniwa? Pszenica może zacząć od 760 zł/t</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/ile-beda-kosztowaly-zboza-w-zniwa-pszenica-moze-zaczac-od-760-zl-t-2684729</link>
			<description>Tegoroczne żniwa zapowiadają się na bardzo nierówny sezon — i to zarówno pod względem plonów, jak i cen. Podczas debaty zbożowej na VIII Ogólnopolskiej Giełdzie Rzepaczano-Zbożowej eksperci mówili wprost: pogoda mocno porozrzucała potencjał upraw w kraju, a stawki za pszenicę mogą rozpocząć żniwa w przedziale od około 760 do 820 zł/t.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ile będą kosztowały zboża w żniwa? Eksperci rynkowi obecni podczas <strong>VIII Giełdy Rzepaczano-Zbożowej</strong> wskazują, że pszenica może zacząć sezon od 760–820 zł/t, a plony mocno zależą od regionu.</p>

<h2>Pogoda podzieliła kraj na mocne i słabe regiony</h2>

<p>Wielkopolska, Lubelszczyzna i Zamojszczyzna pokazują dziś zupełnie inny obraz pól, ale jedno jest wspólne: sezon jest trudny. Susza, przymrozki, a miejscami także zbyt intensywne opady mocno wpłynęły na kondycję zbóż i rzepaku.</p>

<p>— To trudny rok z perspektywy przyrody, ale też kosztów i nakładów — mówił <strong>Zbigniew Stajkowski</strong> z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.</p>

<p>Jeszcze ostrzej sytuację ocenił <strong>Marcin Sobczuk</strong>, prezes <strong>Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego.</strong></p>

<p>— To była jedna z trudniejszych wiosen w historii. Rzepaki są naprawdę do kolan, a część plantacji została skasowana przez mrozy — podkreślał.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Pszenica bez wielkich skoków cenowych</h2>

<p>Eksperci zgodzili się, że rynek pszenicy w nowym sezonie raczej nie powinien zaskoczyć gwałtownymi wzrostami. <strong>Wojciech Krzywosądzki </strong>z <strong>Louis Dreyfus Company </strong>ocenił, że tegoroczny sezon będzie bardzo podobny do poprzedniego.</p>

<p>— Rynek pszenicy rok do roku wygląda praktycznie tak samo — powiedział.</p>

<p>Z kolei <strong>Jakub Kowalski </strong>z <strong>De Heus Polska</strong> zwracał uwagę, że rynek jest dziś spokojniejszy, a zapasy nie wyglądają groźnie.</p>

<h2>Pszenica w żniwa: ile realnie może kosztować?</h2>

<p>W debacie padły trzy konkretne widełki cenowe:</p>

<ul>
	<li>Jakub Kowalski: 760–780 zł/t za pszenicę paszową dowiezioną do fabryki,</li>
	<li>Jacek Śpiewak: 780 zł/t w paszarni i 820 zł/t w porcie,</li>
	<li>Marcin Sobczuk: raczej 700–760 zł/t, bo wielu rolników będzie chciało sprzedać ziarno od razu po zbiorach.</li>
</ul>

<p>W praktyce oznacza to, że żniwa mogą zacząć się cenami raczej umiarkowanymi, bez większych emocji na rynku.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rzepak/ruszyly-zniwa-rzepaku-2026-zrobili-probny-wjazd-jeszcze-trzeba-poczekac-2684713">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/10/196131.jpg?1783700547" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ruszyły żniwa rzepaku 2026? Zrobili próbny wjazd. „Jeszcze trzeba poczekać”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Żyto i kukurydza też bez fajerwerków</h2>

<p>Podobny spokój eksperci przewidują na rynku żyta i kukurydzy. W przypadku żyta możliwe jest jedynie lekkie zbliżenie ceny konsumpcyjnej do pszenicy. Kukurydza nadal ma potencjał, ale jej rynek pozostaje mocno regionalny i zależny od lokalnej podaży.</p>

<h2>Rolnicy i handlowcy czekają na sygnał z rynku</h2>

<p>Wnioski z debaty są jasne: tegoroczne żniwa nie powinny przynieść cenowego przełomu. Rynek pozostaje aktywny, ale ostrożny, a o kierunku cen zadecydują najbliższe tygodnie pogody, jakość ziarna i gotowość rolników do sprzedaży.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Szymańska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/12/662161.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Sun, 12 Jul 2026 20:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/ile-beda-kosztowaly-zboza-w-zniwa-pszenica-moze-zaczac-od-760-zl-t-2684729</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Susza, przymrozki i słabe marże. Rolnicy i handlowcy zgodni: sezon będzie trudny, ale rynek trzyma się mocno</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/susza-przymrozki-i-slabe-marze-rolnicy-i-handlowcy-zgodni-sezon-bedzie-trudny-ale-rynek-trzyma-sie-mocno-2684728</link>
			<description>Wielkopolska, Zamojszczyzna, Lubelszczyzna i zachodnia Polska — wszędzie obraz pól jest dziś inny, ale wniosek podobny: tegoroczny sezon nie oszczędza nikogo. W debacie zbożowej podczas VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano-Zbożowej eksperci, rolnicy i handlowcy mówili jednym głosem: pogoda mocno rozjechała potencjał upraw, ale rynek — mimo niższych marż i presji kosztowej — wciąż działa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W debacie zbożowej podcza VIII edycji Giełdy udział wzięli:</p>

<ul>
	<li>
<strong>Wojciech Krzywosądzki </strong>- grain trader Luis Dreyfus Company</li>
	<li>
<strong>Jakub Kowalski</strong> - kierownik sekcji skupu zbóż De Heus Polska </li>
	<li>
<strong>Marcin Sobczuk</strong> - prezes Zamojskiego Towarzystwa Zbożowego</li>
	<li>
<strong>Zbigniew Stajkowski </strong>- wiceprezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej</li>
</ul>

<p>Debatę moderowali: <strong>dr Juliusz Urban</strong> i <strong>Bartłomiej Czekała</strong> z AgroHorti Media.</p>

<h2>Pola w Polsce wyglądają bardzo różnie. „To był trudny rok z perspektywy przyrody”</h2>

<p>Już pierwsza część debaty pokazała, jak mocno warunki pogodowe podzieliły kraj. <strong>Zbigniew Stajkowski</strong> z Wielkopolskiej Izby Rolniczej mówił, że w Wielkopolsce wiosenna susza dała się we znaki bardzo wyraźnie, a opady były skrajnie nierówne.</p>

<p>— Ten rok jest specyficzny. Susza jeszcze tak bardzo mocnej, jak w Wielkopolsce na wiosnę, nie mieliśmy. Pierwsze większe opady przyszły dopiero około 20 kwietnia i były bardzo zróżnicowane — relacjonował.</p>

<p>Rzepak, jak przyznał, nie odbudował się tak, jak oczekiwano po zimie. Plantacje są dziś mocno nierówne, a przymrozki i problemy ze стартem wiosennym zrobiły swoje. <strong>Stajkowski</strong> ocenił, że choć 3,5 t/ha na papierze wygląda dobrze, to średnio ten wynik może być trudny do osiągnięcia.</p>

<p>Podobnie dramatyczny obraz przedstawił <strong>Marcin Sobczuk</strong> z Zamojszczyzny. Tam sytuacja była jeszcze trudniejsza.</p>

<p>— To była jedna z ciekawszych i trudniejszych wiosen w historii. Najniższa liczba opadów w kraju od stycznia, 100 milimetrów do wczoraj. Marzec praktycznie bez opadów, kwiecień też, a potem nie przyszedł mokry maj — wyliczał.</p>

<p>W jego gospodarstwie przymrozki z początku maja dosłownie skasowały część rzepaku i buraków.</p>

<p>— Pierwszy raz w historii trzydzieści parę hektarów rzepaku zostało skasowane. To już nie był przymrozek, tylko 8–9 stopni mrozu — mówił.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Zboża nie wyglądają źle, ale presja chorób może zabrać plon</h2>

<p>W zachodniej Wielkopolsce sytuacja była nieco lepsza. Ten region dostał więcej wody niż wschód kraju, a intensywne deszcze poprawiły kondycję łanów.</p>

<p>— W moim rejonie suma opadów od początku roku to około 260 mm. W zeszły weekend spadło łącznie 85 litrów, ale były to opady intensywne, nie huraganowe, więc łan został utrzymany — mówił Bartłomiej Czekała.</p>

<p>Jednocześnie przypomniał, że po takich opadach rośnie presja chorób grzybowych na kłos.</p>

<p>— Jeśli ktoś nie zabezpieczył kłosa zabiegiem T3, to myślę, że odczuje to w plonie — ostrzegł.</p>

<h2>Zapasów nie brakuje, ale rynek nie jest przegrzany</h2>

<p>Jednym z ważniejszych tematów debaty były zapasy zbóż. <strong>Juliusz Urban</strong> zwrócił uwagę, że według prezentacji Jakuba Kowlaskiego poziom zapasów końcowych do zużycia ma wynieść 16 proc. dla pszenicy i 12,5 proc. dla kukurydzy. Eksperci podeszli jednak do tych liczb z dużą rezerwą.</p>

<p><strong>Wojciech Krzywosądzki </strong>z Louis Dreyfus Company podkreślił, że rynek dziś nie jest ani pusty, ani przegrzany.</p>

<p>— Od dwóch, trzech tygodni nie tylko wytwórniom pasz, ale też młynom nie brakuje towaru na rynku. My nie widzimy też przesadnej chęci sprzedaży ze strony rolników, więc ten stan jest po prostu komfortowy — ocenił.</p>

<p><strong>Jakub Kowalski </strong>z <strong>De Heus </strong>dodał, że aktywność zakupowa trwa, choć wolumeny są mniejsze niż kilka tygodni wcześniej.</p>

<p>— Ja oczywiście kupuję cały czas, choć coraz mniejsze ilości są już do kupienia. W ostatnich tygodniach konkurencja też była aktywna, co pokazuje, że strona popytowa nadal działa — mówił.</p>

<p>Jego zdaniem historycznie poziom zapasów nie wygląda groźnie, a rynku nie trzeba się bać.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rynek-zboz-i-rzepaku-pod-lupa-magazyny-zapelniaja-sie-zbozem-a-rzepak-bedzie-szukal-importu-podcast-2684648">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/09/942578.jpg?1783664199" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rynek zbóż i rzepaku pod lupą. Magazyny zapełniają się zbożem, a rzepak będzie szukał importu [PODCAST]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Trzoda spada, ale pasze nadal rosną</h2>

<p>Ważny fragment debaty dotyczył rynku paszowego. Kowalski wskazywał, że mimo spadku pogłowia trzody chlewnej zużycie pasz nadal rośnie, bo produkcja zwierzęca staje się coraz bardziej profesjonalna.</p>

<p>— Dziś hodowle chcą stabilnej, zbilansowanej paszy. Dlatego mimo spadku pogłowia sprzedaż pasz wzrasta — tłumaczył.</p>

<p>Wojciech Krzywosądzki dodał, że wynika to również z długofalowych zmian w strukturze rolnictwa.</p>

<p>— Kiedyś świnie karmiono obierkami, ziemniakami, otrębami czy serwatką. Dziś to już profesjonalna hodowla i potrzeba profesjonalnej paszy — mówił.</p>

<h2>Marże kurczą się drugi sezon z rzędu</h2>

<p>Handlowcy nie ukrywali też, że dla nich również nie jest to łatwy czas. Jacek Śpiewak zwracał uwagę na spłaszczone ceny w całym kraju.</p>

<p>— <strong>Cena pszenicy</strong> na południu kraju jest w zasadzie taka sama jak na północy. Nie ma już takich czasów, że kupowało się tanio na Lubelszczyźnie i woziło do portu, robiąc 20–30 zł na tonie — mówił.</p>

<p>Dziś — jak podkreślał — zarabianie 5 zł na tonie musi wystarczyć. Firmy szukają więc oszczędności w logistyce i automatyzacji.</p>

<p>— Stawiamy na kolej, rozwijamy magazyny, myślimy o platformie zakupowej i automatyzacji awizacji. To ma ograniczać koszty skupu — wyjaśniał.</p>

<p><strong>Wojciech Krzywosądzki</strong> przypomniał z kolei, że duże firmy patrzą na rynek w skali globalnej, a nie jednego sezonu.</p>

<p>— My jako koncern międzynarodowy patrzymy na rynek globalnie. Widzimy potencjał w Polsce i myślimy w dekadach, nie w sezonach — zaznaczył.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/prezes-agrolok-rynek-rolny-wchodzi-w-faze-stabilizacji-a-marze-dalej-sa-pod-presja-2684236">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/03/935051.jpg?1783669740" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Prezes Agrolok: Rynek rolny wchodzi w fazę stabilizacji, a marże dalej są pod presją</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Kukurydza wciąż ma potencjał, ale nie wszędzie</h2>

<p>W debacie sporo miejsca poświęcono <strong>kukurydzy</strong>. Eksperci zgodzili się, że potencjał wzrostu nadal istnieje, choć sytuacja regionalna jest bardzo różna.</p>

<p>Marcin Sobczuk podkreślał, że na Lubelszczyźnie widać mniej kukurydzy niż kilka lat temu, bo część gospodarstw zrezygnowała po słabszej opłacalności mokrego ziarna.</p>

<p>— Dwa lata temu 10 ton mokrej kukurydzy nie pokrywało kosztów. Dziś widać więcej dyni, fasoli, ziemniaka i innych upraw — mówił.</p>

<p>Z kolei Stajkowski zaznaczył, że kukurydza nadal ma duży potencjał, zwłaszcza tam, gdzie gospodarstwa korzystają z usług i szukają dodatkowych źródeł dochodu.</p>

<p>— To roślina, przy której można dużo zrobić usługowo — od siewu po zbiór — a rolnik może dorabiać poza gospodarstwem — wyjaśniał.</p>

<h2>Żyto może zaskoczyć ceną, ale bez rewolucji</h2>

<p>Temat żyta wzbudził sporo emocji. Wojciech Krzywosądzki ocenił, że <strong>żyto nadal jest wyraźnie tańsze od jęczmienia i pszenżyta</strong>, a większego boomu cenowego raczej nie będzie.</p>

<p>— Spread może się zmniejszyć, ale nie spodziewałbym się dużych wzrostów — mówił.</p>

<p><strong>Jakub Kowalski </strong>zaznaczył jednak, że jeśli jakościowego żyta będzie mniej, cena konsumpcyjnego może się zbliżyć do pszenicy, a nawet ją przebić.</p>

<p>— Takie sytuacje już się zdarzały — przypomniał.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/jak-na-handel-zbozami-paszowymi-wplywa-stabilizacja-cenowa-ekspert-to-dzis-najciekawsze-zjawisko-na-rynku-2684165">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/02/941783.jpg?1783067726" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Jak na handel zbożami paszowymi wpływa stabilizacja cenowa? Ekspert: to dziś najciekawsze zjawisko na rynku!</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Ceny pszenicy? 760–820 zł i duża niepewność</h2>

<p>Na koniec tradycyjnie padły prognozy cen pszenicy na żniwa. I tu różnice w ocenach były wyraźne, choć wszyscy zgodzili się co do jednego: rynku nie da się dziś przewidzieć co do złotówki.</p>

<p><strong>Jakub Kowalski</strong> wskazał na poziom 760–780 zł/t za pszenicę paszową dowiezioną do fabryki. <strong>Jacek Śpiewak </strong>mówił o 780 zł w paszarni i 820 zł w porcie. <strong>Marcin Sobczuk</strong> spodziewał się raczej 700–760 zł, bo — jak przyznał — rolnicy coraz częściej będą chcieli sprzedać zboże od razu po żniwach.</p>

<p>— Jeszcze niedawno myślałem, że cena zakręci się koło 800 zł, ale dziś to chyba pobożne życzenie — stwierdził.</p>

<p>Z kolei <strong>Wojciech Krzywosądzki </strong>nie podał konkretnego poziomu, ale ocenił, że scenariusz na pszenicy będzie podobny jak w tym roku.</p>

<h2>Jedno jest pewne: bez rozwoju nie będzie przyszłości</h2>

<p>Debata pokazała jasno, że rolnictwo i handel wchodzą w kolejny sezon z dużą ostrożnością. Susza, przymrozki, słaba opłacalność i kurczące się marże nie ułatwiają życia żadnemu z uczestników łańcucha. Ale równie mocno wybrzmiało coś jeszcze: jedyną odpowiedzią na ten kryzys jest profesjonalizacja, konsolidacja i rozwój.</p>

<p>Wszyscy są dziś ogniwami jednego łańcucha — rolnicy, handlowcy, przetwórcy i eksporterzy — i wszyscy odczuwają te same presje. A jedyną drogą ucieczki pozostaje rozwój.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/10/942752.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Sun, 12 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/susza-przymrozki-i-slabe-marze-rolnicy-i-handlowcy-zgodni-sezon-bedzie-trudny-ale-rynek-trzyma-sie-mocno-2684728</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ARiMR dopłaca do kredytów dla rolników. Sprawdź, na co można dostać preferencyjne finansowanie</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/arimr-doplaca-do-kredytow-dla-rolnikow-sprawdz-na-co-mozna-dostac-preferencyjne-finansowanie-2684572</link>
			<description>Rolnicy mogą skorzystać z preferencyjnych kredytów z dopłatami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wyjaśniamy, jakie linie kredytowe są obecnie dostępne, kto może z nich skorzystać i w których bankach można składać wnioski.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kredyty dla rolników z dopłatami</h2>

<p>ARiMR dopłaca do kilku rodzajów kredytów preferencyjnych. W zależności od celu finansowania rolnicy mogą skorzystać z dopłat do odsetek lub, w przypadku młodych rolników, także do części kapitału kredytu.</p>

<p>Największa pula środków przeznaczona jest na inwestycje realizowane w gospodarstwach.</p>

<p><strong>Kredyty inwestycyjne</strong></p>

<p>Dopłaty obejmują trzy linie kredytowe.</p>

<ul>
	<li>
<strong>PR</strong> – na inwestycje związane z przetwórstwem produktów rolnych, ryb, skorupiaków i mięczaków oraz zakup akcji lub udziałów,</li>
	<li>
<strong>RR</strong> – na inwestycje w rolnictwie i rybactwie śródlądowym,</li>
	<li>
<strong>Z</strong> – na zakup użytków rolnych.</li>
</ul>

<p>Łączny <strong>limit akcji kredytowej dla tych linii wynosi 700 mln zł,</strong> natomiast na <strong>dopłaty do oprocentowania przeznaczono 10,3 mln zł.</strong></p>

<p><strong>Kredyt po klęskach żywiołowych</strong></p>

<p>Rolnicy, którzy ponieśli straty spowodowane <strong>suszą, gradem, powodzią lub innymi klęskami żywiołowymi,</strong> mogą ubiegać się o preferencyjne finansowanie na odbudowę produkcji.</p>

<p>Dostępne są dwie linie kredytowe.</p>

<ul>
	<li>
<strong>K01</strong> – kredyt inwestycyjny,</li>
	<li>
<strong>K02</strong> – kredyt obrotowy.</li>
</ul>

<p>Na ten cel przewidziano <strong>300 mln zł limitu akcji kredytowej,</strong> a <strong>dopłaty do oprocentowania wynoszą 10 mln zł.</strong></p>

<p><strong>Wsparcie dla hodowców świń po ASF</strong></p>

<p>ARiMR nadal prowadzi także program skierowany do <strong>producentów trzody chlewnej, którzy zakończyli produkcję z powodu afrykańskiego pomoru świń.</strong></p>

<p>W ramach linii <strong>KPS </strong>można uzyskać preferencyjny kredyt na ponowne uruchomienie hodowli. <strong>Limit akcji kredytowej wynosi 10 mln zł, a środki przeznaczone na dopłaty do oprocentowania to 300 tys. zł.</strong></p>

<p><strong>Przeczytaj także: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/cenu-tucznikow-znow-obnizka-na-gieldzie-i-spadek-w-krajowych-ubojniach-2684544" target="_blank">Ceny tuczników: znów obniżka na giełdzie i spadek w krajowych ubojniach​</a></strong></p>

<h2>Młodzi rolnicy i wsparcie finansowe </h2>

<p>Szczególną formą wsparcia jest<strong> linia MRcsk, skierowana do młodych rolników planujących zakup użytków rolnych.</strong></p>

<p>W tym przypadku pomoc nie ogranicza się wyłącznie do dopłat do odsetek. ARiMR może również częściowo spłacić kapitał kredytu. <strong>Na ten cel przeznaczono 8 mln zł.</strong></p>

<h2>Decyzja o przyznaniu kredytu</h2>

<p>Choć dopłaty finansuje ARiMR, decyzji o udzieleniu kredytu nie podejmuje Agencja. Każdy wniosek jest oceniany przez <strong>bank</strong>, który sprawdza zdolność kredytową rolnika oraz spełnienie warunków obowiązujących dla danej linii kredytowej. Dopiero po pozytywnej ocenie możliwe jest udzielenie kredytu z dopłatą.</p>

<h2>Banki, w których można ubiegać się o preferencyjny kredyt</h2>

<p>Wnioski można składać w bankach współpracujących z ARiMR.</p>

<ul>
	<li>Banku Polskiej Spółdzielczości S.A. oraz zrzeszonych bankach spółdzielczych,</li>
	<li>SGB-Banku S.A. i zrzeszonych bankach spółdzielczych,</li>
	<li>BNP Paribas Bank Polska S.A.,</li>
	<li>PKO Banku Polskim S.A.,</li>
	<li>Banku Pekao S.A.,</li>
	<li>Credit Agricole Bank Polska S.A.,</li>
	<li>Erste Bank Polska S.A.,</li>
	<li>Krakowskim Banku Spółdzielczym,</li>
	<li>Banku Spółdzielczym w Brodnicy.</li>
</ul>

<h2>Jakie są szanse na finansowanie?</h2>

<p>Zwiększone limity akcji kredytowej oraz środków przeznaczonych na dopłaty do oprocentowania kredytów inwestycyjnych, które od 9 czerwca 2026 roku zostały udostępnione bankom współpracującym z ARiMR, oznaczają większą dostępność <strong>preferencyjnego finansowania dla rolników. </strong>Dzięki temu więcej gospodarstw będzie mogło ubiegać się o <strong>kredyty na inwestycje, zakup użytków rolnych czy odbudowę produkcji po klęskach żywiołowych.</strong></p>

<p>Ma to szczególne znaczenie w warunkach wysokich kosztów produkcji, niestabilnych cen produktów rolnych i coraz częstszych strat spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi.</p>

<p>Źródło: WIR, ARiMR, tygodnik-rolniczy.pl</p>

<p>Oprac. Agnieszka Sawicka</p>

<p>fot. Katarzyna Sierszeńska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/509389.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>a.sawicka@agrohorti.pl (Agnieszka Sawicka)</author>
			<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/arimr-doplaca-do-kredytow-dla-rolnikow-sprawdz-na-co-mozna-dostac-preferencyjne-finansowanie-2684572</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dopłaty bezpośrednie w 2027 roku. Resort stawia na transfer 396 mln euro</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-bezposrednie-w-2027-roku-resort-stawia-na-transfer-396-mln-euro-2684677</link>
			<description>Resort rolnictwa nie zapowiada dowolnej podwyżki dopłat bezpośrednich, ale chce utrzymać ich tegoroczną pulę także na kampanię 2027. Kluczowy ma być transfer środków z II filaru WPR, który ma dać dodatkowe 396 mln euro.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;"><strong>Koszty produkcji ciągle w górę</strong></h2>

<p style="text-align: justify;">Były szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki napisał interpelację poselską, którą zaadresował do <strong>Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi</strong>. We wstępie zaznaczył, że polscy rolnicy w ostatnim czasie nie mają lekko, ponieważ mierzą się nie tylko z problemami ekonomicznymi i klimatycznymi, ale również administracyjnymi. Morawiecki zwrócił uwagę również na to, że <strong>anomalia pogodowe zwiększają ryzyko prowadzenia gospodarstw rolnych,</strong> a ponadto rolnicy muszą się liczyć ze wzrastającymi cenami paliw oraz gazu ziemnego, które podnoszą im koszty produkcji. </p>

<p style="text-align: justify;">– Szczególnie <strong>wysoka cena gazu,</strong> stanowiącego podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych, przekłada się na wzrost kosztów ponoszonych przez rolników. Jednocześnie w wielu sektorach produkcji rolnej – zwłaszcza w produkcji trzody chlewnej, ziemniaków oraz części upraw roślinnych – <strong>ceny skupu nie pokrywają kosztów produkcji </strong>– zauważył.</p>

<p style="text-align: justify;">W jego ocenie konieczne jest podjęcie pilnych działań mających na celu <strong>wsparcie rolników przez państwo.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Rolą rządu jest podejmowanie działań sprzyjających zwiększeniu popytu na polskie produkty, wzrostowi wolumenu sprzedaży oraz poprawie opłacalności produkcji – zaznaczył.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p style="text-align: justify;">Morawiecki zapytał również MRiRW m.in. o to, czy planuje<strong> podniesienie wysokości dopłat bezpośrednich dla rolników, </strong>a jeśli tak, to kiedy jest to planowane oraz jakie kryteria będą brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości. </p>

<h2 style="text-align: justify;"><strong>Kto ustala wielkość środkow na dopłaty?</strong></h2>

<p style="text-align: justify;">Odpowiedzi na interpelację Morawieckiego udzieliła wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka, która wprost stwierdziła, że <strong>Polska nie ma możliwości dowolnego zwiększenia środków na dopłaty bezpośrednie dla rolników, </strong>ponieważ pula środków finansowych na ten cel jest ustalana na forum Unii Europejskiej w trakcie negocjacji wieloletniego budżetu. </p>

<p style="text-align: justify;">– Ustalając zasady przyznawania płatności bezpośrednich, w tym także dobrowolnego przejściowego wsparcia krajowego, każde państwo członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane jest do <strong>przestrzegania ram prawnych oraz pułapów finansowych</strong> określonych w przepisach unijnych – uzasadniła. </p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz też: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/kryzys-na-rynku-swin-minister-rolnictwa-jest-duzy-problem-zeby-doplacac-do-niskiej-ceny-2684494" target="_blank">Kryzys na rynku świń. Minister rolnictwa: "Jest duży problem, żeby dopłacać do niskiej ceny"</a></strong></p>

<p style="text-align: justify;">Jednocześnie wiceminister Gromadzka zauważyła, że Polska nie pozostaje bierna jeśli chodzi o problemy rolników i stara się „w jak największym stopniu <strong>wykorzystać dostępne narzędzia w celu zwiększenia wysokości płatności bezpośrednich</strong>”. Dzieje się to m.in. poprzez możliwość transferu środków z II filaru Wspólnej Polityki Rolnej (WPR).</p>

<p style="text-align: justify;">– Od 2023 r. Polska zwiększyła poziom transferu do 30% (ok. 396 mln EUR rocznie). Ponadto Polska <strong>stosuje dobrowolne przejściowe wsparcie krajowe, </strong>które w całości finansowane jest z budżetu krajowego – podkreśliła.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><strong>Pula środków na kampanię 2027 </strong></h2>

<p style="text-align: justify;">Wiceminister Gromadzka zapewniła również, że by kontynuować dotychczasowe podejście Polska zamierza skorzystać z możliwości „uzupełnienia puli środków na płatności bezpośrednie na kampanię w 2027 roku”.</p>

<p style="text-align: justify;">– W rezultacie<strong> pula środków zostanie zwiększona o 396 mln EUR</strong> i będzie równa puli środków na kampanię 2026 r. (różnica w wysokości wsparcia wynikała z tego, że na podstawie dotychczasowych przepisów rok 2027 nie mógł być objęty transferem środków z II filaru WPR). Jednocześnie chcę zaznaczyć, że zapewnienie odpowiedniego finansowania dla podstawowych instrumentów wsparcia dochodów jest jednym z priorytetów w pracach nad WPR po 2027 r. – zapewniła.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-do-nawozow-nie-dla-wszystkich-kiedy-ostateczna-decyzja-2684352">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/06/191580.jpg?1783345072" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dopłaty do nawozów nie dla wszystkich. Kiedy ostateczna decyzja?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;"><strong>Wysokość wsparcia dla rolników</strong></h2>

<p style="text-align: justify;">Ponadto Gromadzka dodała, że by złagodzić trudną sytuację rolników resort rolnictwa <strong>„planuje uruchomienie wypłaty zaliczek z tytułu płatności bezpośrednich oraz płatności obszarowych II filaru WPR za kampanię 2026 r.”</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– W najbliższym czasie podjęte zostaną prace legislacyjne nad stosownymi rozporządzeniami – dodała.</p>

<p style="text-align: justify;">Ostateczny kształt i wysokość wsparcia dla rolników będą zależeć zarówno od decyzji podejmowanych na szczeblu krajowym, jak i od ustaleń dotyczących <strong>przyszłego budżetu Unii Europejskiej </strong>oraz <strong>reformy Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r.</strong> Na razie resort rolnictwa zapowiada utrzymanie dotychczasowych mechanizmów wsparcia, w tym wypłatę zaliczek i wykorzystanie dostępnych możliwości zwiększenia puli środków na dopłaty bezpośrednie. </p>

<p style="text-align: justify;"><em>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/10/822076.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 09:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-bezposrednie-w-2027-roku-resort-stawia-na-transfer-396-mln-euro-2684677</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy powstanie pogotowie weterynaryjne dla hodowców? Jest odpowiedź MRiRW</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/czy-powstanie-pogotowie-weterynaryjne-dla-hodowcow-jest-odpowiedz-mrirw-2684700</link>
			<description>Rolnicy mają problem ze znalezieniem lekarza weterynarii nocą, w weekendy i święta. Posłowie proponują więc pogotowie weterynaryjne dla gospodarstw. Resort potwierdza, że analizuje możliwe rozwiązania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Posłowie chcą całodobowych dyżurów weterynaryjnych</strong></h2>

<p>Jak informuje <em><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/">Tygodnik Poradnik Rolniczy</a></em>, grupa posłów złożyła interpelację, w której zwróciła uwagę na liczne sygnały napływające od rolników i hodowców. Jak wskazano, w wielu regionach kraju <strong>uzyskanie pomocy weterynaryjnej w godzinach nocnych, podczas weekendów czy dni wolnych od pracy jest bardzo utrudnione.</strong></p>

<p>Problem szczególnie dotyczy nagłych przypadków w stadach zwierząt gospodarskich, takich jak:</p>

<ul>
	<li>wycielenia,</li>
	<li>wyźrebienia,</li>
	<li>wyproszenia,</li>
	<li>inne stany zagrożenia życia i zdrowia zwierząt wymagające natychmiastowej interwencji.</li>
</ul>

<p>Zdaniem autorów interpelacji rozwiązaniem mogłoby być <strong>utworzenie powiatowych lub międzygminnych dyżurów weterynaryjnych funkcjonujących na wzór pogotowia weterynaryjnego.</strong> System miałby być finansowany ze środków publicznych lub przy współudziale samorządów i administracji rządowej.</p>

<p>Według posłów takie rozwiązanie zwiększyłoby <strong>bezpieczeństwo prowadzenia produkcji zwierzęcej,</strong> ograniczyło straty ekonomiczne w gospodarstwach oraz poprawiło dobrostan zwierząt.</p>

<h2><strong>Ministerstwo wyjaśnia, jak obecnie działa pomoc weterynaryjna</strong></h2>

<p>W odpowiedzi na interpelację sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Czerniak przypomniał, że obecnie <strong>świadczenie usług weterynaryjnych odbywa się na zasadach wolnorynkowych.</strong></p>

<p>Jak podkreślono, lekarze weterynarii prowadzą działalność gospodarczą na podstawie <strong>przepisów ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt.</strong></p>

<p>Jednocześnie ministerstwo przyznaje, że <strong>obecny model nie zapewnia całodobowej dostępności pomocy weterynaryjnej </strong>na terenie całego kraju.</p>

<h2><strong>Resort i samorząd weterynaryjny szukają rozwiązania</strong></h2>

<p>Najważniejszą informacją zawartą w odpowiedzi jest potwierdzenie, że <strong>resort rozpoczął prace nad możliwymi zmianami.</strong></p>

<p>MRiRW poinformowało, że nawiązało współpracę z Krajową Radą Lekarsko-Weterynaryjną w celu wypracowania rozwiązań poprawiających dostępność lekarzy weterynarii dla zwierząt gospodarskich.</p>

<p>Jak zaznaczono w odpowiedzi, „<strong>aktualnie analizowane są możliwości wprowadzenia systemowych rozwiązań zmierzających do poprawy dostępności usług z zakresu medycyny weterynaryjnej w porze nocnej oraz w dni wolne od pracy i w święta”</strong> – cytuje Tygodnik Poradnik Rolniczy<strong>.</strong></p>

<p>Na tym etapie ministerstwo nie przedstawiło jednak konkretnych propozycji legislacyjnych ani harmonogramu ewentualnych zmian.</p>

<h2><strong>Brakuje <a href="https://www.topagrar.pl/tag/lekarz-weternarii" target="_blank">lekarzy weterynarii</a> dla zwierząt gospodarskich</strong></h2>

<p>Resort zwrócił też uwagę na jedną z największych przeszkód w tworzeniu całodobowego systemu pomocy. Liczba lekarzy weterynarii zajmujących się leczeniem zwierząt gospodarskich <strong>systematycznie spada</strong>.</p>

<p>Zjawisko to nie ogranicza się wyłącznie do Polski. Z podobnymi trudnościami mierzą się także inne państwa Unii Europejskiej. Coraz mniej lekarzy decyduje się na pracę terenową przy bydle, trzodzie chlewnej, owcach, kozach czy koniach.</p>

<p>Oznacza to, że samo ustanowienie obowiązku pełnienia dyżurów może nie wystarczyć. Ktoś musi bowiem te dyżury obsadzić, a lekarze pracujący już dziś w terenie często odpowiadają za rozległe rejony i nie mają możliwości zorganizowania zastępstwa.</p>

<p>Na ten aspekt zwraca uwagę lek. wet. Mateusz Kopeć, specjalista chorób przeżuwaczy, który przesłał do naszej redakcji list dotyczący <strong>dostępności usług weterynaryjnych na terenach wiejskich</strong>.</p>

<h2><strong><em>„Rolnik ma prawo oczekiwać pomocy. Ale ta rozmowa ma dwie strony”</em></strong></h2>

<p>Autor listu nie podważa argumentów hodowców. Jak zaznacza, chore zwierzę oznacza dla gospodarstwa realne straty, stres i często walkę z czasem.</p>

<p>– Rolnik ma prawo oczekiwać pomocy. Ale ta rozmowa ma dwie strony – pisze <strong>Mateusz Kopeć</strong>.</p>

<p>Jego zdaniem dyskusja o dostępności lekarzy nie powinna ograniczać się do stwierdzeń, że weterynarz nie odbiera telefonu, nie chce przyjechać w weekend albo żąda zbyt wysokiej zapłaty. Trzeba również uwzględnić <strong>warunki, w jakich pracują lekarze terenowi</strong>, oraz przyczyny, dla których coraz mniej osób chce wykonywać tę pracę przez wiele lat.</p>

<p>Lekarz obsługujący gospodarstwa nie pracuje w warunkach gabinetowych. Wyjeżdża do porodów, zalegających krów, ostrych biegunek cieląt, przypadków zapalenia wymienia, urazów czy podejrzeń chorób zakaźnych. Często robi to nocą, w zimnie, błocie i bez dodatkowej osoby do pomocy.</p>

<p>Do samej wizyty dochodzą dojazdy, dokumentacja, odpowiedzialność za stosowane leki i okresy karencji, utrzymanie samochodu, sprzętu oraz zapasu materiałów. Lekarz musi też aktualizować wiedzę i pozostawać pod telefonem poza zwykłymi godzinami pracy.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rolnikom-brakuje-wsparcia-sytuacja-lekarzy-weterynarii-coraz-trudniejsza-2647932">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/04/549883.jpg?1772633685" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rolnikom brakuje wsparcia. Sytuacja lekarzy weterynarii coraz trudniejsza!</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Brak natychmiastowego przyjazdu nie zawsze oznacza odmowę pomocy</strong></h2>

<p>W liście Mateusz Kopeć zwraca uwagę, że za brakiem natychmiastowego przyjazdu nie zawsze stoi lekceważenie rolnika lub jego zwierzęcia.</p>

<p>Lekarz może być w tym samym czasie przy innym pilnym przypadku, wracać z odległego gospodarstwa albo mieć za sobą kilkanaście godzin pracy. W części rejonów jedna osoba obsługuje gospodarstwa oddalone od siebie o kilkadziesiąt kilometrów.</p>

<p>Problem pogłębia brak zastępstw. Jeżeli na danym terenie pracuje jeden lub dwóch lekarzy zajmujących się dużymi zwierzętami, trudno stworzyć z ich udziałem całodobowy system dyżurów bez zagwarantowania im czasu na odpoczynek.</p>

<p>Nie oznacza to, że rolnik powinien godzić się na nierzetelną obsługę. Także po stronie lekarzy mogą występować różne standardy pracy. Hodowca ma prawo oczekiwać profesjonalnego podejścia, jasnej informacji i właściwego leczenia. Nie każdy przypadek braku dostępności wynika jednak z niechęci do wykonywania zawodu.</p>

<h2><strong>Dobra organizacja może przyspieszyć pomoc w gospodarstwie</strong></h2>

<p>Autor listu wskazuje również na znaczenie stałej współpracy między gospodarstwem a lekarzem weterynarii. Nie chodzi o przerzucanie odpowiedzialności na hodowcę, ale o takie <strong>przygotowanie zgłoszenia i wizyty</strong>, aby lekarz mógł szybciej ocenić sytuację. Podczas rozmowy telefonicznej przydatne są między innymi informacje o:</p>

<ul>
	<li>temperaturze zwierzęcia,</li>
	<li>zaobserwowanych objawach,</li>
	<li>apetycie i pobieraniu wody,</li>
	<li>ilości mleka,</li>
	<li>wyglądzie kału,</li>
	<li>dacie wycielenia,</li>
	<li>wcześniejszym leczeniu,</li>
	<li>liczbie chorych zwierząt w grupie.</li>
</ul>

<p>Ważne jest również bezpieczne <strong>przygotowanie zwierzęcia do badania, zapewnienie odpowiedniego oświetlenia, poskromu</strong> i – jeśli sytuacja tego wymaga – <strong>pomocy drugiej osoby</strong>. Takie działania nie zastąpią lekarza, ale mogą skrócić czas badania, zwiększyć jego bezpieczeństwo i ułatwić podjęcie właściwej decyzji.</p>

<h2><strong>Kto zapłaci za całodobową gotowość lekarzy?</strong></h2>

<p>Jednym z kluczowych pytań pozostaje finansowanie ewentualnego pogotowia weterynaryjnego. Koszt systemu nie ograniczałby się wyłącznie do zapłaty za wykonaną wizytę.</p>

<p>Dyżur oznacza także gotowość do odebrania telefonu i wyjazdu, nawet jeśli w danym czasie nie pojawi się żadne zgłoszenie. Lekarz musi utrzymywać samochód, sprzęt, materiały i zapas leków oraz zorganizować zastępstwo na czas odpoczynku.</p>

<p>Bez określenia, kto zapłaci za tę gotowość, trudno oczekiwać, że lekarze będą podejmowali całodobowe dyżury wyłącznie na podstawie opłat za pojedyncze wizyty. Szczególnie na terenach z mniejszą liczbą gospodarstw system mógłby nie utrzymać się na zasadach wyłącznie komercyjnych.</p>

<p>Dlatego ewentualne rozwiązanie wymagałoby zaangażowania państwa, samorządów albo obu tych stron. Konieczne byłoby również określenie obszaru działania dyżuru, zasad przyjmowania zgłoszeń i sposobu kwalifikowania nagłych przypadków.</p>

<h2><strong>Czy powstanie pogotowie weterynaryjne?</strong></h2>

<p>Na razie odpowiedź MRiRW nie oznacza zapowiedzi wprowadzenia obowiązkowego systemu pogotowia weterynaryjnego dla gospodarstw. Resort przyznaje jednak, że obecne mechanizmy rynkowe nie zapewniają odpowiedniej dostępności usług i prowadzi wspólnie z samorządem lekarzy weterynarii <strong>analizy dotyczące możliwych zmian.</strong></p>

<p>Dla wielu hodowców będzie to pierwszy od dłuższego czasu sygnał, że <strong>problem został dostrzeżony na szczeblu ministerialnym.</strong> Na konkretne rozwiązania i ewentualne projekty przepisów rolnicy będą musieli jednak jeszcze poczekać.</p>

<p><em>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl;<br>
oprac. Maria Khamiuk na podst. materiałów nadesłanych</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/10/166682.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Jul 2026 19:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/czy-powstanie-pogotowie-weterynaryjne-dla-hodowcow-jest-odpowiedz-mrirw-2684700</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Szymon ma dopiero 15 lat, ale już wie, że zostanie na gospodarstwie. „To moje drugie życie”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/szymon-ma-dopiero-15-lat-ale-juz-wie-ze-zostanie-na-gospodarstwie-to-moje-drugie-zycie-2684658</link>
			<description>W Polsce jest ok. 1,2 mln gospodarstw rolnych, a zdecydowaną większość stanowią gospodarstwa rodzinne. Prędzej czy później przychodzi moment ich przekazania. Czy młode pokolenie chce zostać na wsi i związać swoje życie z rolnictwem? Jak zachęcić młodych do kontynuowania dzieła rodziców i dziadków? Jak swoje gospodarstwo widzi młody człowiek? O to zapytaliśmy w rodzinie Kasołków w wielkopolskim Suchorzewie pod Pleszewem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy młode pokolenie chce zostać na wsi i kontynuować rodzinne gospodarstwo? W Suchorzewie pod Pleszewem (woj. wielkopolskie)15-letni Szymon Kasołka nie ma wątpliwości: chce wrócić po szkole do domu i rozwijać produkcję mleka. Marzy o większym gospodarstwie, nowych maszynach i dalszym rozwoju rodzinnej firmy.</p>

<h2>Czwarta generacja rolników w gospodarstwie </h2>

<p>Gospodarstwo w Suchorzewie przechodziło z pokolenia na pokolenie. Pradziadek Bogumiła Kasołki przekazał je synowi, ten kolejnemu następcy. Podobnie było później w rodzinie. Każde pokolenie dokładało swoją cegiełkę do rozwoju gospodarstwa: dokupowano grunty, budowano budynki, rozwijano stada i powiększano produkcję.</p>

<p>Dziś Agnieszka i Bogumił Kasołkowie gospodarują na 80 ha, z czego 30 ha stanowią użytki zielone. Na pozostałych gruntach uprawiają rośliny motylkowe, pszenżyto i kukurydzę - wszystko z myślą o zwierzętach. W gospodarstwie utrzymują ok. 200 sztuk bydła rasy HF oraz 4 sztuki bydła biało-czerwonego. Stado obejmuje 80 krów mlecznych, cielęta, jałówki i byczki, które sprzedawane są w wieku 2–3 miesięcy. Oprócz bydła są też kozy kameruńskie, kury, kaczki i króliki.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Gospodarstwo i szkoła rolnicza</h2>

<p>Państwo Kasołkowie mają dwoje dzieci: 13-letnią Marysię i 15-letniego Szymona. Chłopak w tym roku ukończył szkołę podstawową, a od września rozpocznie naukę w szkole rolniczej w Marszewie. Mimo młodego wieku dobrze wie, że chce zostać w gospodarstwie.</p>

<p>- Gospodarstwo to taka druga część mojego życia. Od małego byłem uczony pracy tutaj. Jeździłem z tatą, dziadkiem, wujkiem i to gospodarstwo zostało we mnie. Nie mogę się od niego oderwać. To moje drugie życie - mówi Szymon.</p>

<p>Najwięcej czasu spędza z ojcem Bogumiłem. Gdy ma wątpliwości albo szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania, chętnie pyta także kuzynów, m.in. 27-letniego Miłosza i 25-letniego Jakuba.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942512.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942512.jpg?1783666285" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">15-latek chce zostać rolnikiem. "Gospodarstwo to moje drugie życie"</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Anna Malinowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Szymona kręcą maszyny rolnicze</h2>

<p>Trwają wycielenia. W boksach stoi 15 cieląt, którymi zajmuje się przede wszystkim pani Agnieszka, ale Szymon również pomaga. Choć lubi zwierzęta, zdecydowanie bardziej fascynują go maszyny.</p>

<p>- Czy byłem kiedyś przy porodzie? To trochę ciężka sprawa dla 15-latka, ale tata dużo mi pokazuje. Na przykład co zrobić, gdy cielak jest źle ułożony. To skomplikowane, ale nie ma się czego bać. Chodzi przecież o życie cielaka i krowy - mówi.</p>

<p>Największą frajdę sprawiają mu traktory. Gdy siada za kierownicą 170-konnego Johna Deera, jest w swoim żywiole. Ceni precyzję, nawigację i wygodę pracy, a wąskie przejazdy nie stanowią dla niego problemu nawet z 4-metrową kosiarką. W gospodarstwie nie ma maszyny, której nie znałby choćby z widzenia.</p>

<h2>Przejmie gospodarstwo, a potem chce w nim...</h2>

<p>Po powrocie z pola rozmawiamy z Szymonem o przyszłości. Chłopak dokładnie wie, jak chciałby, by wyglądała.</p>

<p>- Gospodarstwo chciałbym przejąć po ukończeniu 18 lat. Wtedy wziąłbym dotację dla młodego rolnika i kupił większy ciągnik, np. Johna Deerea z serii 6E albo 7R o mocy 250 lub 340 KM. Przydałyby się dwa ciągniki, bo jednym trudno zrobić wszystko. Jednym można by wozić obornik, a drugim uprawiać - tłumaczy.</p>

<p>Na gospodarstwie są już m.in. Zetor Forterra 125, Zetor 7711, Massey Ferguson 255, 3-metrowa talerzówka Tolmet, pług bezorkowy, ładowarka, przyczepy, rozrzutnik do obornika, kosiarki, zgrabiarka, opryskiwacz, przetrząsacz, prasa zwijająca i 3-metrowy siewnik do zboża.</p>

<p>Szymon nie chciałby od razu przejmować całego areału.</p>

<p>- Na początek chciałbym mieć 20-40 ha, a później się rozwijać i dokupić więcej pól. Docelowo chciałbym dojść do około 140 ha, bo ziemia nie traci na wartości - mówi z przekonaniem.</p>

<p>Myśli też o uporządkowaniu struktury gospodarstwa.</p>

<p>- Chętnie zlikwidowałbym kawałek tego chlewu, bo jest problem z przejazdem i manewrowaniem sprzętem, np. przyczepą samozbierającą — dodaje.</p>

<p>W profilu produkcji nie planuje rewolucji.</p>

<p>- Zostałbym przy krowach mlecznych, ale może chciałbym mieć też trochę trzody chlewnej, tak dla siebie. Wszystko, co swoje, jest bardziej opłacalne - uważa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942511.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942511.jpg?1783666285" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">15-latek chce zostać rolnikiem. "Gospodarstwo to moje drugie życie"</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Anna Malinowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Rodzina jest najważniejsza!</h2>

<p>Jak będzie wyglądało jego życie za 15 lat? Szymon nie ma wątpliwości, że chce zostać na wsi.</p>

<p>- Będę tu gospodarował z rodziną, bo rodzina jest najważniejsza. Chciałbym mieć dzieci, żeby móc im przekazać to, co zbuduję. Nie chciałbym, żeby to był pustostan, jak po PGR-ach. Nie chcę być największym gospodarzem, ale chciałbym rozwijać się rozsądnie - mówi.</p>

<p>Dodaje też, że nie wyobraża sobie życia w mieście.</p>

<p>- Wolałbym być z dziewczyną na gospodarstwie niż w bloku. Nie chcę nikogo obrażać, ale na wsi nie jest źle - podkreśla.</p>

<h2>Każdy kiedyś zaczynał, rodzice też</h2>

<p>Bogumił Kasołka dobrze pamięta własny start. Gospodarstwo przejął od rodziców jako 17-latek, jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności.</p>

<p>- Rodzice mieli 8–10 krów i 17 ha. Z czasem zwiększyłem stado do 20 sztuk, dokupiłem ziemię, wziąłem kredyt i postawiłem oborę, żeby było wygodniej. Nie żałuję, że zostałem na gospodarstwie. Nie muszę chodzić do pracy, mam czas dla siebie, mogę wyjechać na ryby albo na polowanie - mówi.</p>

<p>Jak dodaje, do przejęcia gospodarstwa skłoniła go także sytuacja rodzinna. Był młodszy od rodzeństwa o 9 lat, mieszkał z rodzicami i pomagał im na co dzień, dlatego to on przejął gospodarstwo.</p>

<p>Pani Agnieszka przyszła do męża i wniosła 1,5 ha jako wiano. Dziś jest niezastąpiona zarówno w gospodarstwie, jak i w domu oraz w życiu lokalnej społeczności. Prowadzi dokumentację, dogląda cieląt, zajmuje się domem i angażuje się w działalność społeczną Suchorzewa, m.in. w kole gospodyń wiejskich. W sierpniu państwo Kasołkowie będą starostami dożynek miejsko-gminnych.</p>

<h2>Młodych nie wolno zmuszać do pracy</h2>

<p>Rodzice Szymona widzą jego zaangażowanie, zwłaszcza w prace polowe. Jak podkreślają, młody człowiek ma dziś dużo łatwiej niż oni przed laty.</p>

<p>- W wieku Szymona nie interesowałem się rolnictwem tak jak on. To były inne czasy. Musiałem zaczynać praktycznie od zera i wszystko kupować: maszyny, silosy… On ma łatwiej - mówi Bogumił Kasołka.</p>

<p>Pani Agnieszka zwraca uwagę, że dziś kobiety również mogą odnaleźć się w gospodarstwie.</p>

<p>- Wciąż pokutuje stereotyp, że na gospodarstwie kobieta musi tylko zakasać rękawy i codziennie pracować przy krowach. A przecież dziś to wygląda inaczej. Jest nowocześniej, jest więcej udogodnień. Młodzi są obyci z technologią, skomputeryzowani, cyfrowi. Kobieta też sobie z tym poradzi - uważa.</p>

<p>Dowodem na to, że młode pokolenie idzie z duchem czasu, jest chociażby umiejętność Szymona w obsłudze nawigacji i mediów społecznościowych. Bogumił Kasołka zastanawia się nawet, czy to właśnie synowi przypadnie w przyszłości wdrożenie robotów udojowych w rodzinnej oborze.</p>

<p>Rodzice są zgodni: gdy Szymon skończy 18 lat, chętnie przekażą mu część gospodarstwa. Nie całość, bo - jak mówią - sami chcą jeszcze być aktywni. I chcą dać synowi czas na dojrzenie.</p>

<p>- On musi nauczyć się, jak tym wszystkim zarządzać. To nie są tylko przychody, ale też koszty. Tego trzeba się uczyć stopniowo. Nie można go do niczego zmuszać - podkreślają.</p>

<p>- Zdajemy sobie sprawę, że skoro jest Szymon i chce przejąć gospodarstwo, to my też mamy motywację, by dalej się rozwijać - dodaje Agnieszka Kasołka.</p>

<p><em>Tekst i zdjęcia: Anna Malinowski</em></p>

<p><em>Realizacja i montaż: Michał Heluszka</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942547.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>anna_malinowski@empty.pl (Anna Malinowski)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/szymon-ma-dopiero-15-lat-ale-juz-wie-ze-zostanie-na-gospodarstwie-to-moje-drugie-zycie-2684658</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rynek zbóż i rzepaku pod lupą. Magazyny zapełniają się zbożem, a rzepak będzie szukał importu [PODCAST]</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rynek-zboz-i-rzepaku-pod-lupa-magazyny-zapelniaja-sie-zbozem-a-rzepak-bedzie-szukal-importu-podcast-2684648</link>
			<description>Rynek zbóż i rzepaku wchodzi w nowy sezon z dużą dawką niepewności, ale też z wyraźnymi sygnałami, które mogą kształtować ceny i decyzje rolników w najbliższych miesiącach. W 71. odcinku podcastu „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowy last minute” rozmawialiśmy z ekspertami z branży paszowej, zbożowej i olejarskiej o popycie na pasze, sprzedaży ziarna po żniwach, potencjale rzepaku w Polsce i bilansie rynku w Unii Europejskiej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Objerzyj 71. odcinek podcastu „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowy last minute”!</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Pasze nadal na plusie, choć bez dawnych skoków</h2>

<p>Pierwszym gościem podcastu był <strong>Jakub Kowalski,</strong> kierownik sekcji skupu zbóż <strong>De Heus Polska.</strong> Rozmowa dotyczyła przede wszystkim tego, dlaczego rynek zbóż paszowych w Polsce nadal rośnie, mimo spadku pogłowia trzody chlewnej i problemów w drobiarstwie.</p>

<p>Kowalski przyznał, że jeszcze niedawno branża spodziewała się wyraźnego spadku produkcji pasz. Ostatecznie scenariusz okazał się znacznie lepszy.</p>

<p>- Zapowiadało się dużo gorzej. Mieliśmy dość dynamiczną sytuację związaną z ptasią grypą i pomorem. Mieliśmy mieć spadek 3–4% produkcji pasz, a skończyło się niewielkim wzrostem, niecały 1% - mówił przedstawiciel De Heus.</p>

<p>Jak zaznaczył, w nadchodzącym sezonie również można liczyć na wzrost, ale już nie tak dynamiczny jak w latach, gdy rynek rozwijał się o 5–6% rocznie.</p>

<p>- Im bardziej jesteśmy rozwinięci, tym ten wzrost jest procentowo mniejszy. Natomiast wolumenowo 1% znaczy więcej niż przy niższym rynku - dodał.</p>

<h2>Rolnicy nadal sprzedają falowo</h2>

<p>W rozmowie z Kowalskim pojawił się też temat podaży ziarna i gotowości rolników do sprzedaży. Dla przetwórców kluczowe jest to, by surowiec był dostępny systematycznie, a nie tylko w krótkich okresach po żniwach.</p>

<p>Kowalski przyznał, że polski rynek zbóż wciąż nie działa tak regularnie jak rynki zachodnie. Rolnicy chętnie czekają na wyższe ceny, co powoduje falową podaż.</p>

<p>- Polski rynek nie jest tak dojrzały jak na Zachodzie, gdzie handel odbywa się regularnie. Rolnicy będą celowali w górki, co jest ryzykowne - mówił.</p>

<p>Przedstawiciel De Heus zachęcał do dzielenia sprzedaży na etapy.</p>

<p>- Jeśli rolnik ma 200 ton na sprzedaż i sprzeda 100 teraz, a 100 zostawi, to przy wzroście cen będzie zadowolony, że część sprzedał, a przy spadku - że część zachował - tłumaczył.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/prezes-agrolok-rynek-rolny-wchodzi-w-faze-stabilizacji-a-marze-dalej-sa-pod-presja-2684236">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/03/935051.jpg?1783669740" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Prezes Agrolok: Rynek rolny wchodzi w fazę stabilizacji, a marże dalej są pod presją</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Stabilny sezon, ale presja na magazynowanie będzie duża</h2>

<p>Drugim rozmówcą był <strong>Marcin Sobczuk,</strong> prezes Zamojskiego Towarzystwa Zbożowego. Temat rozmowy dotyczył tego, czy po żniwach ziarno znów będzie trafiało do magazynów, czy rolnicy zdecydują się szybciej je sprzedawać.</p>

<p>Sobczuk ocenił kończący się sezon jako bardzo stabilny i spłaszczony cenowo.</p>

<p>- Zaczęliśmy żniwa dość obiecująco. Pszenica konsumpcyjna podchodziła pod 800 zł/t, paszowa do 700 zł/t. Później było w dół i było stabilnie - mówił.</p>

<p>Dopiero wydarzenia geopolityczne i późniejszy wzrost cen lekko poprawiły sytuację, ale - jak zaznaczył - ceny nie wróciły do poziomów żniwnych.</p>

<p>Prezes Zamojskiego Towarzystwa Zbożowego spodziewa się, że w nowym sezonie więcej gospodarstw będzie chciało sprzedać zboże od razu po zbiorach.</p>

<p>- Dużo producentów jest zawiedzionych. Obawiam się, że w tym roku będzie chciało więcej sprzedać żniwa niż w ubiegłym roku - przyznał.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rolnicy-pod-presja-przed-zniwami-nie-oplacalo-sie-magazynowac-zboza-2683944">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938363.jpg?1782824898" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rolnicy pod presją przed żniwami. „Nie opłacało się magazynować zboża”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Magazynowanie nie zawsze się opłaca</h2>

<p>Sobczuk zwrócił uwagę, że słabsza opłacalność przechowywania zboża może skłaniać część rolników do sprzedaży „spod kombajnu”.</p>

<p>- Część gospodarstw pyta, czy byłaby możliwość oddać od razu spod kombajnu, żeby się tym nie martwić. Magazynowanie się po prostu nie opłacało - mówił.</p>

<p>Wskazywał też na koszty i ryzyka związane z przechowywaniem: straty magazynowe, szkodniki czy konieczność wentylacji.</p>

<p>W jego ocenie podstawą rozliczeń pozostaje cena dnia, choć w niektórych przypadkach firmy oferują dodatkowe rozwiązania, by zatrzymać klienta.</p>

<h2>Rzepak potrzebuje krajowej podaży</h2>

<p>Trzecim ważnym tematem podcastu była sytuacja na rynku rzepaku. Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju reprezentował na giełdzie<strong> Adam Stępień,</strong> który mówił m.in. o potencjale przetwórczym w Polsce.</p>

<p>Stępień podkreślił, że moce przerobowe w kraju już dziś przekraczają 4,1 mln ton, a po zakończeniu inwestycji mogą dojść nawet do 4,6–4,7 mln ton.</p>

<p>- To gigantyczna skala wzrostu, za którą nie idzie oczywiście podaż rzepaku - mówił.</p>

<p>Jak zaznaczył, podaż w Polsce od kilku lat oscyluje wokół 3,5 mln ton, co oznacza trwały deficyt surowca.</p>

<h2>Rzepak to wciąż dobra opcja dla rolników</h2>

<p>Stępień nie miał wątpliwości, że z ekonomicznego punktu widzenia rzepak nadal pozostaje bardzo stabilnym kierunkiem produkcji.</p>

<p>- Jeżeli weźmiemy pod uwagę zapotrzebowanie generowane przez przemysł olejarski w Polsce wespół z branżą biopaliwową, to jest to dobry punkt, aby stawiać na rzepak - podkreślił.</p>

<p>Według różnych analiz areał uprawy w Polsce mógłby jeszcze wzrosnąć nawet do 1,2 mln ha.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/biopaliwa-w-polsce-trzymaja-sie-mocno-rzepak-wciaz-ma-kluczowa-role-ale-soja-moze-wypasc-z-gry-2684527">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/07/936512.jpg?1783433793" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Biopaliwa w Polsce trzymają się mocno. Rzepak wciąż ma kluczową rolę, ale soja może wypaść z gry</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Import rzepaku będzie konieczny</h2>

<p>W końcówce podcastu <strong>Juliusz Urban</strong> rozmawiał z <strong>Arkadiuszem Gasidło</strong>, odpowiedzialnym za zakup surowca w zakładach tłuszczowych Bielmar. To właśnie ta rozmowa przyniosła najwięcej danych o rynku europejskim i światowym.</p>

<p>Gasidło ocenił, że unijna produkcja rzepaku w nowym sezonie pozostanie zbliżona do poprzedniej i wyniesie około 20,5 mln ton. To oznacza, że potrzeba importowa pozostanie wysoka.</p>

<p>- Ta potrzeba importowa nie będzie o wiele większa niż w sezonie poprzednim, czyli poziom 5,5 mln–5,75 mln ton - mówił.</p>

<p>Polska zbierze mniej rzepaku</p>

<p>Największe obawy dotyczą Polski. Według Gasidły areał rzepaku może spaść z 1,1 mln ha do 1-1,05 mln ha, a plony mogą być niższe niż w ubiegłym roku.</p>

<p>— Zakładam, że zbiory mogą łącznie wynieść około 3,2 mln ton, kiedy w ubiegłym roku mieliśmy 3,6 mln — wskazał.</p>

<p>To oznacza, że przy rosnących mocach przerobowych krajowy rynek będzie musiał szukać surowca poza granicami.</p>

<h2>Rumunia może być ważnym kierunkiem</h2>

<p>Gasidło zwrócił uwagę na Rumunię, która ma bardzo dobry potencjał eksportowy.</p>

<p>- W nadchodzącym sezonie ilość rzepaku, którą będą zmuszeni wyeksportować, będzie oscylowała na poziomie 1,5 mln ton — mówił.</p>

<p>Jak dodał, Polska może na tym skorzystać, choć rumuński rzepak będzie jednocześnie elementem konkurencji w całej Unii.</p>

<h2>Australia, Kanada i Ukraina na rynku surowca</h2>

<p>W rozmowie pojawił się też temat największych eksporterów rzepaku do Unii. Gasidło wskazał, że głównymi dostawcami są Kanada, Australia i Ukraina.</p>

<p>Kanada ma zebrać około 22 mln ton, Australia - według prognoz - około 6,2–6,8 mln ton, a Ukraina coraz wyraźniej przechodzi z eksportu nasion na eksport oleju.</p>

<p>- Ukraina przechodzi na inny model biznesowy, czyli przerób nasion rzepaku u siebie w kraju, a eksport oleju rzepakowego - zaznaczył.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rzepak-bez-globalnego-deficytu-ale-polska-najslabszym-ogniwem-ekspert-import-bedzie-konieczny-2684344">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/06/941945.jpg?1783342065" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzepak bez globalnego deficytu, ale Polska najsłabszym ogniwem. Ekspert: „Import będzie konieczny”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Ukraiński rzepak będzie omijał Polskę?</h2>

<p>Według Gasidły właśnie ten proces sprawia, że ukraiński rzepak będzie trafiał do Polski w mniejszym stopniu niż dotychczas. To z kolei jeszcze mocniej zwiększa znaczenie importu z innych kierunków, przede wszystkim z Rumunii i krajów pozaunijnych.</p>

<p>- Wobec tego należy poszukiwać surowca w Rumunii - podsumował.</p>

<h2>Jakie wnioski dla rynku?</h2>

<p>Z rozmów z ekspertami wyłania się jeden wspólny wniosek: rynek zbóż i rzepaku pozostaje stabilny, ale coraz mocniej zależy od podaży, logistyki i decyzji rolników o sprzedaży. Pasze nadal mają potencjał wzrostu, rzepak pozostaje dobrą uprawą dla gospodarstw, a przetwórcy coraz wyraźniej sygnalizują, że bez krajowego surowca i importu rynek nie zbilansuje się sam.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Siwiński</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942578.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Jul 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rynek-zboz-i-rzepaku-pod-lupa-magazyny-zapelniaja-sie-zbozem-a-rzepak-bedzie-szukal-importu-podcast-2684648</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Grad nie pyta o zgodę. Rolnicy tracą plony w minutę, a Polska nadal nie ma tarczy ochronnej!</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/grad-nie-pyta-o-zgode-rolnicy-traca-plony-w-minute-a-polska-nadal-nie-ma-tarczy-ochronnej-2684644</link>
			<description>Jedna burza wystarczy, by z pięknego pola zostały połamane łodygi, porwane liście i cisza zamiast plonu. Dla wielu rolników grad nie jest już „nieszczęśliwym przypadkiem”, lecz realnym zagrożeniem, które może zniszczyć miesiące pracy w kilka minut. Mimo to Polska wciąż nie ma spójnego systemu ochrony przeciwgradowej. I właśnie to staje się dziś problemem większym niż sama burza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe uderzają w polskie rolnictwo z coraz większą siłą. Gwałtowne burze, gradobicia i deszcze nawalne z 30 czerwca i 1 lipca spustoszyły gospodarstwa w gminach Lipno i Krzywiń. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział przyspieszenie szacowania strat i uruchomienie pomocy dla poszkodowanych rolników.</p>

<h2>„Patrzysz na pole i wiesz, że nie zbierzesz już nic”</h2>

<p>Dla rolnika grad i ulewa nie są już tylko „niespodzianką pogody”. To często kilka minut, które przekreślają cały sezon pracy. Po przejściu żywiołu zostają połamane rośliny, wybite łany, stojąca woda i bezradność.</p>

<p>Tak właśnie wyglądała sytuacja w gminie Lipno (Wielkopolska), gdzie - jak informuje resort rolnictwa - żywioł dotknął około 75 proc. wszystkich użytków rolnych. Szkody przekraczające 70 proc. wystąpiły na powierzchni około 4560 ha u blisko 200 rolników.</p>

<p>Najbardziej ucierpiały zboża, rzepak, kukurydza, buraki i warzywa.</p>

<h2>Lipno i Krzywiń najbardziej poszkodowane w Wielkopolsce</h2>

<p>Największe zniszczenia odnotowano w gminach Lipno i Krzywiń. W tej drugiej gminie szkody objęły około 42 proc. użytków rolnych. Szczególnie duże straty wystąpiły w uprawach kukurydzy, gdzie na części pól zalegająca woda sięgała miejscami nawet 1,2 m.</p>

<p>To pokazuje skalę problemu, z którym coraz częściej mierzą się rolnicy - nie chodzi już o pojedyncze uszkodzenia, ale o realne zagrożenie dla całej produkcji.</p>

<h2>Minister Krajewski: trzeba jak najszybciej uruchomić pomoc</h2>

<p>W poszkodowane gospodarstwa przyjechał minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, który spotkał się z rolnikami z gminy Lipno oraz przedstawicielami samorządów i administracji odpowiedzialnej za szacowanie szkód.</p>

<p>- Zależy nam na tym, żeby jak najsprawniej powstały protokoły szacowania szkód. To pozwoli uruchomić pomoc. Będę robił wszystko, żeby środki trafiły do poszkodowanych gospodarstw jak najszybciej - powiedział minister.</p>

<p>Podkreślił też, że tempo uruchomienia wsparcia zależy od sprawnego zakończenia szacowania strat.</p>

<h2>„Nie chcę obiecywać rzeczy, których nie da się zrealizować”</h2>

<p>Szef resortu rolnictwa zapowiedział również działania zmierzające do jak najszybszego przekazania zaliczek płatności bezpośrednich oraz środków pomocowych. Jednocześnie zaznaczył, że nie chce składać obietnic bez pokrycia.</p>

<p>— Nie chcę składać obietnic, których później nie będzie można zrealizować. Wolę mówić o rozwiązaniach, które rzeczywiście jesteśmy w stanie wdrożyć i konsekwentnie realizować — zaznaczył Stefan Krajewski.</p>

<h2>Potrzebna nie tylko pomoc po klęsce, ale także lepsza ochrona</h2>

<p>Każda taka nawałnica kończy się podobnie: stratami w plonie, nerwami i pytaniem, czy pomoc przyjdzie na czas. Rolnicy mogą liczyć na wsparcie po szkodzie, ale coraz częściej pojawia się też pytanie o prewencję - o systemy, które pozwolą chronić produkcję zanim zniszczy ją kolejna burza.</p>

<p>Bo dla rolnika to nie jest tylko „stracony plon”. To miesiące pracy, koszty, kredyt, plan na cały sezon i często byt całego gospodarstwa.</p>

<h2>Grad coraz częściej uderza w całe rolnictwo</h2>

<p>Problem nie dotyczy tylko upraw takich jak zboża, rzepak, kukurydza, warzywa polowe czy inne uprawy towarowe. Ogromne straty gradowe notują co roku także właściciele sadów i plantacji jagodowych, a tam czesto szkody są najbardziej widoczne. To jest coraz większy problem całego rolnictwa. A wraz z rosnącą liczbą ekstremalnych zjawisk pogodowych staje się on coraz bardziej dotkliwy. Grad pojawia się częściej, gwałtowniej i niszczy intensywniej niż jeszcze kilka lat temu.</p>

<h2>Inne kraje już działają. Polska wciąż liczy straty</h2>

<p>W wielu państwach ochrona przed gradem nie jest już tematem teoretycznym, lecz elementem zwykłej infrastruktury rolniczej.</p>

<p>Mołdawia utrzymuje państwowy system aktywnej walki z gradem oparty na rakietach przeciwgradowych, zarządzany przez jednostkę podległą resortowi rolnictwa. System obejmuje 132 stanowiska startowe, ponad 2 tysiące rakiet w zapasie i chroni około 1,6–1,7 mln hektarów gruntów rolnych. Koszt? Około 3 euro za hektar rocznie.</p>

<p>To pokazuje, że ochrona przed gradem nie musi być luksusem. Może być po prostu narzędziem ochrony produkcji żywności.</p>

<h2>Rakiety, siatki, generatory. Świat nie czeka na cud</h2>

<p>Różne kraje wybrały różne rozwiązania, ale wspólny wniosek jest jeden: z gradem trzeba walczyć, a nie tylko po nim liczyć szkody:</p>

<ul>
	<li>Rumunia korzysta z rakiet z jodkiem srebra.</li>
	<li>Bułgaria rozwija system rakietowy na dużą skalę.</li>
	<li>Francja stawia głównie na naziemne generatory jodku srebra.</li>
	<li>Niemcy częściej wybierają siatki przeciwgradowe i ubezpieczenia.</li>
	<li>Austria i Włochy rozwijają rozwiązania lotnicze oraz siatkowe.</li>
</ul>

<p>Technologie są różne, ale logika wszędzie ta sama: lepiej chronić plon, niż później tylko liczyć straty.</p>

<h2>Ubezpieczenie nie zatrzyma gradu</h2>

<p>Ubezpieczenia są potrzebne, ale nie rozwiązują problemu. Nie zatrzymują burzy, nie osłaniają pola i nie ratują plonu w momencie uderzenia. Owszem, rozkładają skutki finansowe szkód. Ale nie chronią tego, co dla rolnika najważniejsze: plonu, czasu i kosztów włożonych w produkcję. Dlatego sama wiara w odszkodowanie to za mało.</p>

<h2>Polska już miała wiedzę i ludzi</h2>

<p>To nie jest tak, że w Polsce nigdy nie próbowano budować takich rozwiązań. W latach 60. w krakowskim oddziale PIHM działała Pracownia Rakietowych Sondowań Atmosfery. Zespół Jacka Walczewskiego i Andrzeja Ksyka opracował rakiety RASKO.</p>

<p>Czyli: była wiedza, byli specjaliści, była technologia. Nie udało się natomiast zbudować trwałego systemu.</p>

<p>I to jest właśnie największy problem - nie brak możliwości, ale brak decyzji.</p>

<h2>Państwo powinno chronić plony tak samo jak drogi czy wały</h2>

<p>Jeśli państwo potrafi inwestować w infrastrukturę drogową, ochronę przeciwpowodziową i systemy alarmowe, powinno również umieć chronić produkcję żywności przed jednym z najbardziej niszczycielskich zjawisk pogodowych.</p>

<p>Zwłaszcza tam, gdzie stawka jest wysoka: w zagłębiach sadowniczych, warzywniczych i na dużych areałach produkcyjnych. Dla takich regionów jak Grójec, Sandomierz czy inne intensywne obszary rolnicze to nie jest temat poboczny. To kwestia bezpieczeństwa gospodarczego.</p>

<h2>Grad nie czeka. A rolnik zostaje sam</h2>

<p>Najgorsze w tym wszystkim jest to, że grad nie daje czasu na reakcję. Nie pyta, czy niszczy jabłonie, borówki, rzepak czy pszenicę. Po prostu przechodzi przez pole i zostawia po sobie pustkę. A jeśli Państwo Polskie nadal nie ma na to odpowiedzi, rolnicy mają prawo czuć, że zostali z tym sami. Dobrze, że minister Krajewski obiecał poszkodowanym pomoc i oby ją otrzymali. Ale tu potrzebna jest pomoc systemowa, a nie doraźna. Nie interwencja, a prewencja. Działanie nie po szkodzie, a przed szkodą.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/938503.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 21:09:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/grad-nie-pyta-o-zgode-rolnicy-traca-plony-w-minute-a-polska-nadal-nie-ma-tarczy-ochronnej-2684644</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ważna informacja dla rolników! Minister dał im więcej czasu</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/wazna-informacja-dla-rolnikow-minister-dal-im-wiecej-czasu-2684629</link>
			<description>Minister rolnictwa Stefan Krajewski dał rolnikom więcej czasu na wnioski o dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego. Czy nowy termin ich składania zadowoli rolników?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rolnicy zyskali więcej czasu na złożenie wniosków o dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego. Minister Stefan Krajewski podpisał rozporządzenie wydłużające termin składania dokumentów do 14 sierpnia 2026 r. Zmiana została dziś opublikowana w Dzienniku Ustaw.</p>

<h2>Termin wydłużony do 14 sierpnia</h2>

<p>Jak informuje resort, nowe przepisy zmieniają rozporządzenie dotyczące terminów składania wniosków o przyznanie dopłaty z tytułu zużytego do siewu lub sadzenia materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany, a także ekologicznego materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany.</p>

<p>W praktyce oznacza to, że rolnicy będą mogli składać wnioski o dopłatę dłużej niż dotychczas.</p>

<h2>Rozporządzenie już w Dzienniku Ustaw</h2>

<p>Zmiana przepisów została opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu dzisiejszym. To oznacza, że nowy termin składania wniosków obowiązuje po wejściu w życie rozporządzenia.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/wniosek-o-doplate-65-zl-do-hektara-a-potrzebna-podwojna-autoryzacja-2683763">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/18/236933.jpg?1782832503" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dopłaty do materiału siewnego: termin wydłużony, problemy pozostały</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Dla kogo dopłaty do materiału siewnego?</h2>

<p>Przypomnijmy, że wsparcie ma charakter pomocy de minimis w rolnictwie. O dopłaty mogą ubiegać się rolnicy, którzy wykorzystali do siewu lub sadzenia materiał siewny kategorii elitarny lub kwalifikowany, również ekologiczny.</p>

<p>Pomoc przysługuje do upraw:</p>

<ul>
	<li>jęczmienia,</li>
	<li>owsa,</li>
	<li>pszenicy,</li>
	<li>pszenżyta,</li>
	<li>żyta,</li>
	<li>bobiku,</li>
	<li>grochu siewnego,</li>
	<li>łubinów,</li>
	<li>soi,</li>
	<li>wyki siewnej,</li>
	<li>ziemniaków.</li>
</ul>

<p><em>oprac. Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Źródło: MRiRW</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/561294.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 16:22:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/wazna-informacja-dla-rolnikow-minister-dal-im-wiecej-czasu-2684629</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rząd szykuje powrót dopłat do paliwa? Minister ujawnił, kiedy program CPN może wrócić</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzad-szykuje-powrot-doplat-do-paliwa-minister-ujawnil-kiedy-program-cpn-moze-wrocic-2684554</link>
			<description>Jeśli napięcie na Bliskim Wschodzie znów się zwiększy, rząd może wrócić do działań osłonowych na paliwa. Minister energii nie wyklucza takiego ruchu, ale podkreśla, że decyzja zależy od dalszego rozwoju sytuacji na rynku ropy i skali eskalacji konfliktu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>CPN wróci tylko w jednym przypadku</strong></h2>

<p><strong>Program Ceny Paliw Niżej</strong> (CPN) może ponownie zostać uruchomiony, jeśli dojdzie do<strong> gwałtownego pogorszenia sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie</strong>.</p>

<p>Taką możliwość zasygnalizował<strong> minister energii Miłosz Motyka,</strong> wskazując, że ewentualna eskalacja konfliktu mogłaby ponownie zagrozić stabilności rynku paliw.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Takie rozwiązanie miałoby ograniczyć skutki nagłych podwyżek cen paliw dla kierowców oraz złagodzić ich wpływ na gospodarkę.</p>

<h2><strong>Konflikt na Bliskim Wschodzie i ceny ropy</strong></h2>

<p>Przypomnijmy, że na początku marca<strong> ceny ropy na światowych rynkach gwałtownie wzrosły po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran</strong>. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na rynek było zablokowanie cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych<strong> szlaków transportu ropy naftowej. </strong>Zakłócenia w dostawach przełożyły się na wzrost cen surowców energetycznych, co szybko odczuli także kierowcy.<strong> Rząd nie wyklucza, że podobny scenariusz w przyszłości mógłby ponownie wymagać uruchomienia mechanizmów osłonowych.</strong></p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/biopaliwa-w-polsce-trzymaja-sie-mocno-rzepak-wciaz-ma-kluczowa-role-ale-soja-moze-wypasc-z-gry-2684527" target="_blank"><strong>Zobacz także: Biopaliwa w Polsce trzymają się mocno. Rzepak wciąż ma kluczową rolę, ale soja może wypaść z gry</strong></a></p>

<h2><strong>Koniec programu może podnieść inflację</strong></h2>

<p>Program CPN obowiązywał <strong>do końca czerwca i przez kilka miesięcy ograniczał wzrost cen paliw</strong>. Dzięki temu wpływał nie tylko na niższe rachunki na stacjach benzynowych, ale również pomagał obniżać wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) oraz stabilizował oczekiwania inflacyjne.</p>

<p>Po <strong>zakończeniu programu </strong>ekonomiści spodziewają się wzrostu inflacji. Według ich szacunków <strong>wyższe ceny paliw mogą podnieść lipcowy wskaźnik CPI o około 0,4 pkt proc</strong>. Dla porównania, w czerwcu inflacja wyniosła 2,5 proc. rok do roku, wobec 3,1 proc. w maju. Był to poziom zgodny z celem inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/uprawa/nawozy/cbam-bez-mechanizmu-ochronnego-dla-rolnikow-alarm-po-decyzji-komisji-envi-2684468">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/08/223275.jpg?1783500137" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>CBAM bez mechanizmu ochronnego dla rolników? Alarm po decyzji komisji ENVI</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Ministerstwo Finansów szacuje, że<strong> fiskalny koszt programu CPN wyniósł około 4,7 mld zł. </strong></p>

<p><em>oprac. Patrycja Bernat</em></p>

<p><em>na podst. <a href="https://businessinsider.com.pl/gospodarka/minister-energii-rzad-gotowy-powrocic-do-dzialan-oslonowych-jest-jednak-warunek/vn5vpg5" target="_blank">money.pl</a></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/09/942465.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzad-szykuje-powrot-doplat-do-paliwa-minister-ujawnil-kiedy-program-cpn-moze-wrocic-2684554</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Biopaliwa w Polsce trzymają się mocno. Rzepak wciąż ma kluczową rolę, ale soja może wypaść z gry</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/biopaliwa-w-polsce-trzymaja-sie-mocno-rzepak-wciaz-ma-kluczowa-role-ale-soja-moze-wypasc-z-gry-2684527</link>
			<description>Choć rynek rzepaku w Europie wchodzi w sezon z rekordowymi zbiorami i coraz większą produkcją, w Polsce największe znaczenie dla popytu na surowiec nadal ma sektor biopaliw. Podczas VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano-Zbożowej Adam Stępień, dyrektor biura Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju (PSPO), wskazał jednak, że przyszłość rynku nie będzie opierała się wyłącznie na rzepaku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdaniem eksperta coraz więcej zależeć będzie od regulacji, kierunku zmian w Unii Europejskiej oraz tego, jakie surowce roślinne w ogóle pozostaną dopuszczone do produkcji biodiesla.</p>

<h2>Polska produkcja oleju rzepakowego wciąż ma solidne podstawy</h2>

<p>Stępień podkreślił, że obecny sezon w Polsce i Europie rozpoczął się w lepszych nastrojach niż poprzedni. Pomogły wyższe zbiory rzepaku w wielu krajach unijnych, w tym także w Polsce.</p>

<p>- Mieliśmy według GUS 3,6 miliona ton, ale warto zwrócić uwagę także na to, co działo się wokół naszego kraju. Działo się dobrze i miało to przełożenie na przekroczenie 20 milionów ton zbiorów w Unii Europejskiej - mówił ekspert PSPO.</p>

<p>Jak zaznaczył, choć sytuacja surowcowa była lepsza, nie oznacza to pełnego komfortu dla branży. Polskie zakłady tłuszczowe już dziś mają możliwości przerobu przekraczające 4 mln ton, a deficyt surowca pozostaje realnym problemem.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Deficyt rzepaku w Polsce rośnie</h2>

<p>Według Stępnia krajowy przemysł olejowy działa dziś w warunkach coraz większego niedoboru rzepaku. W poprzednim sezonie luka surowcowa wynosiła około 400 tys. ton, a wraz ze wzrostem mocy przerobowych może być jeszcze większa.</p>

<p>- Jeżeli weźmiemy pod uwagę potencjał, to dodatkowo rośnie kolejne 100 tysięcy. Jeżeli dojdzie nam kolejna tłocznia, sytuacja będzie jeszcze bardziej napięta - podkreślił.</p>

<p>Jego zdaniem to właśnie ten strukturalny deficyt będzie jednym z głównych wyzwań dla branży w najbliższych latach.</p>

<h2>Era rekordów się skończyła. Branża odczuwa spadek</h2>

<p>Dyrektor PSPO zwrócił uwagę, że za przemysłem olejarskim jest okres rekordów, ale dziś sytuacja wygląda już znacznie słabiej. Spadek wolumenów przełożył się także na produkcję olejów i marżowość całego biznesu.</p>

<p>- Era rekordów zakończyła się dosyć gwałtownie. Spadek był bardzo mocny, ponad 100 tysięcy ton. Niestety dla przemysłu bardzo podobny spadek uzyskaliśmy w produkcji olejów - mówił.</p>

<p>Jak dodał, oznacza to również gorsze zaolejenie surowca, a więc niższą efektywność ekonomiczną przetwórstwa.</p>

<h2>Biopaliwa nadal wspierają popyt na rzepak</h2>

<p>Najmocniejszym filarem rynku pozostaje w Polsce sektor biopaliw. Stępień podkreślał, że krajowa polityka w tym obszarze jest stabilna i od lat wspiera przerób oleju rzepakowego.</p>

<p>- Polska jest bardzo stabilnym krajem, jeżeli chodzi o politykę biopaliw. Dzięki temu możliwy był wzrost przerobu - zaznaczył.</p>

<p>Według danych przedstawionych przez PSPO produkcja estrów rzepakowych oscyluje wokół 1 mln ton rocznie, co odpowiada zużyciu ponad 960 tys. ton oleju rzepakowego. W przeliczeniu na surowiec oznacza to wykorzystanie około 2,3 mln ton rzepaku.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/finanse/rzepaku-moze-byc-mniej-a-przerob-rosnie-ekspert-to-dobry-moment-by-postawic-na-krajowy-surowiec-2684154">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/02/941767.jpg?1783013874" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p><strong>Rzepaku może być mniej, a przerób rośnie. Ekspert: to dobry moment, by postawić na krajowy surowiec</strong></p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Miejsce dla soi i słonecznika? Na razie ograniczone</h2>

<p>Stępień odniósł się również do alternatywnych surowców oleistych. Jak wyjaśnił, w krajowej produkcji biodiesla pewną rolę odgrywają także soja i słonecznik, ale ich udział jest zdecydowanie mniejszy.</p>

<p>- Po przeliczeniu na surowiec przerobiliśmy na ten cel około 25 tysięcy ton słonecznika i 70 tysięcy ton soi - wskazał.</p>

<p>Jednocześnie zaznaczył, że w Unii Europejskiej przyszłość tych surowców jest niepewna, zwłaszcza w kontekście przepisów środowiskowych i oceny wpływu pośredniej zmiany użytkowania gruntów, czyli ILUC.</p>

<h2>Soja może wypaść z unijnej bazy surowcowej</h2>

<p>Najbardziej niepokojący wątek dotyczył soi. Według Stępnia unijne regulacje mogą w praktyce ograniczyć jej wykorzystanie w biopaliwach.</p>

<p>- W przypadku soi nie spełnia ona wymogów środowiskowych. Istnieje realne ryzyko, że zostanie wyeliminowana z bazy surowcowej biopaliw w Unii Europejskiej - ostrzegł.</p>

<p>W jego ocenie oznaczałoby to kolejną utratę szans dla europejskiego rolnictwa, zwłaszcza że światowe rynki, szczególnie Stany Zjednoczone i Ameryka Południowa, rozwijają odnawialnego diesla właśnie w oparciu o soję.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rzepak-bez-globalnego-deficytu-ale-polska-najslabszym-ogniwem-ekspert-import-bedzie-konieczny-2684344">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/06/941945.jpg?1783342065" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzepak bez globalnego deficytu, ale Polska najsłabszym ogniwem. Ekspert: „Import będzie konieczny”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Rzepak wygra z innymi oleistymi?</h2>

<p>Zdaniem Stępnia olej rzepakowy nadal pozostaje najlepszym surowcem do produkcji biodiesla - zarówno pod względem technicznym, jak i jakościowym. Problem polega jednak na tym, że Unia Europejska chce jednocześnie rozwijać biopaliwa i ograniczać wykorzystanie surowców rolnych.</p>

<p>- Chcielibyśmy mieć odnawialne biopaliwa na rynku, czyste środowisko i jednocześnie nie wykorzystywać surowców rolnych w Europie. To bardzo trudne zadanie - mówił.</p>

<p>W jego ocenie branża biopaliwowa jest na tyle silna, że nie da się jej szybko „zabić”, ale w dłuższej perspektywie najważniejsze będą decyzje legislacyjne, także po 2030 roku.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zboza/ceny-zboz-i-rzepaku-dwa-razy-w-tygodniu-sms-em-2683902">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938346.jpg?1782819736" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ceny zbóż i rzepaku dwa razy w tygodniu SMS-em!</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>HVO zmienia zasady gry</h2>

<p>Na koniec ekspert PSPO zwrócił uwagę na megatrend związany z HVO, czyli uwodornionymi olejami roślinnymi. Jego zdaniem to właśnie ten kierunek będzie coraz mocniej kształtował rynek, a nie klasyczne estry.</p>

<p>- Świat zmierza w stronę HVO, Polska również. W związku z tym trzeba zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o rozwój mocy na biodieslu, to raczej nie estry, a jeżeli nie estry, to raczej nie olej rzepakowy - podsumował.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Urban</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/07/936512.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Wed, 08 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/biopaliwa-w-polsce-trzymaja-sie-mocno-rzepak-wciaz-ma-kluczowa-role-ale-soja-moze-wypasc-z-gry-2684527</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Magazyn ciepła z piasku. Czy nadwyżki z fotowoltaiki ogrzeją chlewnię zimą?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/magazyn-ciepla-z-piasku-czy-nadwyzki-z-fotowoltaiki-ogrzeja-chlewnie-zima-2684457</link>
			<description>Ogrzewanie chlewni, kurników czy budynków dla prosiąt to stały koszt w produkcji zwierzęcej. Niemiecka technologia magazynowania ciepła w piasku pokazuje, jak nadwyżki energii z fotowoltaiki można zamienić w ciepło dla gospodarstwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firma Prinz Thermotechnik GmbH z Turyngii opracowuje i buduje duże buforowe magazyny ciepła o pojemności do 600 m³. Jednym z rozwijanych przez nią rozwiązań jest system akumulacji ciepła, w którym nadwyżki energii z instalacji fotowoltaicznej służą do <strong>nagrzewania piasku jako medium magazynującego</strong>.</p>

<p>Technologia może znaleźć zastosowanie zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w rolnictwie oraz przemyśle. Szczególnie interesująca może być dla producentów <strong>prosiąt </strong>i gospodarstw utrzymujących<strong> drób lub trzodę chlewną</strong>, gdzie zapotrzebowanie na ciepło jest wysokie i utrzymuje się przez długi czas.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942301.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942301.png?1783494866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Firma Prinz Thermotechnik GmbH z Turyngii opracowuje i buduje duże buforowe magazyny ciepła o pojemności do 600 m³</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Prinz Thermotechnik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Koncepcja ta we wrześniu 2025 roku zdobyła Turyńską Nagrodę Przyszłości Rzemiosła, a na początku marca 2026 roku otrzymała Federalną Nagrodę Innowacyjną 2026 podczas targów „Zukunft Handwerk” w Monachium.</p>

<p>O zasadzie działania magazynu piaskowego i jego możliwym wykorzystaniu w rolnictwie z Thomasem Prinzem, dyrektorem zarządzającym Prinz Thermotechnik, rozmawiali redaktorzy <em><a href="https://www.topagrar.com/schwein/news/schweinestall-sand-als-warmespeicher-nutzen-20025921.html" target="_blank">topagrar.com</a></em>. Poniżej publikujemy ten wywiad, który pokazuje, kiedy takie rozwiązanie może mieć sens w gospodarstwie i z jakimi ograniczeniami trzeba się jeszcze liczyć.</p>

<h2><strong>Jak działa magazyn ciepła z piasku? </strong></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942300.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942300.png?1783494866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Thomas Prinz, dyrektor zarządzający Prinz Thermotechnik</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Prinz Thermotechnik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h3><em>Pytanie: Panie Prinz, jak działa magazyn piaskowy?</em></h3>

<p><strong>Thomas Prinz (dalej TP)</strong>: Nadwyżki energii słonecznej są wykorzystywane do nagrzewania piasku, który pełni funkcję medium akumulującego ciepło. W naszym systemie magazyn jest podgrzewany do temperatury 500°C za pomocą opracowanego przez nas elektrycznego elementu grzejnego.</p>

<p>Następnie ciepłe powietrze jest odbierane przez wymiennik ciepła i wykorzystywane poza magazynem. Specjalne płyty przewodzące ciepło zapewniają optymalny transfer energii. Sprawność magazynów piaskowych wynosi około 90%.</p>

<h3><em>Pytanie: Jak duży jest taki magazyn ciepła?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: W zależności od potrzeb magazyn może mieć formę mobilną, umieszczoną w 20-stopowym kontenerze o długości około 6,40 m, albo formę zbiornika wykonanego z metalu lub betonu.</p>

<h3><em>Pytanie: Gdzie można wykorzystać tę technologię?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Nadaje się ona zarówno do domów jednorodzinnych, jak i do zastosowań rolniczych oraz przemysłowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  left-50">
<div class="se__title"><h2>Najważniejsze wnioski</h2>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Koszty energii elektrycznej i ogrzewania mocno wzrosły.</li>
	<li>Gdy kończy się wsparcie dla instalacji fotowoltaicznej w gospodarstwie, wykorzystanie energii elektrycznej do produkcji ciepła może być ekonomicznie uzasadnione.</li>
	<li>Przykładowo, energię elektryczną z ogniw fotowoltaicznych można wykorzystać do nagrzania magazynu piaskowego do temperatury 500 °C za pomocą elementu grzejnego.</li>
	<li>Ciepło trafia do budynku inwentarskiego przez wymiennik ciepła.</li>
	<li>W zależności od izolacji piasek może magazynować ciepło przez kilka miesięcy.</li>
</ul></div>
</div>

<h2><strong>Dlaczego piasek może magazynować ciepło dłużej niż woda?</strong></h2>

<h3><em>Pytanie: Jakie przewagi ma piasek nad wodą, która również jest wykorzystywana jako medium magazynujące?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Wodę możemy podgrzać maksymalnie do około 95°C. Powyżej tej temperatury sytuacja staje się bardziej problematyczna, ponieważ powstaje para wodna. Wtedy trzeba byłoby pracować pod ciśnieniem. Poza tym woda pozwala magazynować ciepło przez dni lub tygodnie, ale nie przez miesiące.</p>

<p>Piasek możemy natomiast podgrzać do 500°C. Inne rodzaje skał, na przykład bazalt, można bezciśnieniowo nagrzać nawet do ponad 700°C.</p>

<p>Gdybyśmy chcieli zapewnić z użyciem wody taką samą ilość energii, jaką daje magazyn piaskowy o mocy 10–20 MW, zbiornik buforowy musiałby mieć pojemność 200-300 m³. Do tego potrzebne byłoby bardzo duży zbiornik wyrównawczy. W przypadku piasku nie jest to konieczne. Nie trzeba też uwzględniać zabezpieczenia przed zamarzaniem.</p>

<h2><strong>Nadwyżki z fotowoltaiki można zamienić w ciepło dla gospodarstwa</strong></h2>

<h3><em>Pytanie: Jaka technologia pozwala najtaniej nagrzać magazyn ciepła?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Przede wszystkim z nadwyżki energii słonecznej. Podobnie jak w systemie magazynowania energii, przepływ energii można kontrolować tak, przepływem energii można sterować tak, aby do magazynu trafiały tylko nadwyżki. Rolnik może najpierw zużyć energię elektryczną w gospodarstwie albo w budynku inwentarskim, a następnie w południe przekształcić nadwyżkę w ciepło.</p>

<p>Alternatywą może być elastyczna taryfa energii elektrycznej i wykorzystanie taniego prądu z sieci do ogrzewania magazynu wtedy, gdy jest to opłacalne.</p>

<h3><strong>Tak działa magazyn piaskowy:</strong></h3>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942302.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/942302.png?1783494866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Magazyn (zbiornik) piaskowy jest nagrzewany energią z instalacji fotowoltaicznej. W tym celu w piasku umieszcza się element grzejny</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Prinz/thiemeyer, Chat GPT</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h3><em>Pytanie: Jak długo jednostka magazynująca będzie utrzymywać ciepło?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Celem jest wykorzystanie nadwyżek energii elektrycznej z lata jako energii grzewczej zimą. Obecnie straty ciepła wynoszą 1,2°C dziennie. Dzięki nowej izolacji, w tym specjalnej warstwie izolacyjnej o grubości 50-60 cm oraz innym rozwiązaniom, chcemy ograniczyć straty do 0,7–0,8°C dziennie.</p>

<p>Jeśli przyjmiemy stratę na poziomie 1°C dziennie, magazyn nagrzany do 500°C po 100 dniach nadal będzie miał temperaturę 400°C. Pozwala to przesunąć wykorzystanie ciepła między sezonami. System jest jednak dynamiczny. Także w okresach przejściowych i zimą nowoczesne moduły fotowoltaiczne produkują energię elektryczną i nadal dogrzewają magazyn.</p>

<h2><strong>Magazyn piaskowy przy <a href="https://www.topagrar.pl/articles/chlewnie" target="_blank">chlewni</a>. Jak ciepło trafia do budynku? </strong></h2>

<h3><em>Pytanie: W jaki sposób ciepło jest przekazywane ze zbiornika akumulacyjnego?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Ciepło ogrzewa powietrze przez wymiennik ciepła powietrze–piasek. Następnie można je przekazać do instalacji grzewczej budynku za pomocą wymiennika powietrze–woda. W ten sposób magazyn piaskowy działa jak generator ciepła, podobnie jak ogrzewanie gazowe, olejowe czy na drewno.</p>

<p>Przekazywaniem ciepła steruje zawór mieszający trójdrogowy. Dzięki temu z powietrza rozgrzanego do kilkuset stopni Celsjusza uzyskujemy temperaturę zasilania instalacji grzewczej na poziomie około 80-90°C. To wystarcza dla chlewni.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><h2>Rozwiązanie szczególnie ciekawe przy własnej instalacji fotowoltaicznej</h2>
</div>
<div class="se__text"><p>Wielu hodowców trzody chlewnej około 20 lat temu zainwestowało w instalacje fotowoltaiczne. Obecnie takie instalacje tracą lub w najbliższym czasie stracą prawo do taryf gwarantowanych na mocy ustawy o odnawialnych źródłach energii (EEG). Wtedy właściciel gospodarstwa musi zdecydować, co dalej zrobić z instalacją.</p>

<p>W grę wchodzi demontaż albo sprzedaż energii z własnej fotowoltaiki bez wsparcia. Często jest to jednak mało opłacalne, ponieważ na rynku dostępnych jest obecnie dużo energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. W efekcie stawki za jej sprzedaż są niskie.</p>

<p>Rolnik, który użytkuje instalację fotowoltaiczną starszą niż 20 lat, powinien skonsultować się z doradcą energetycznym i sprawdzić, czy energię z tej instalacji można efektywnie wykorzystać do ogrzewania jednostki magazynującej ciepło.</p>

<p>Oprócz klasycznego zasobnika ciepłej wody użytkowej można rozważyć również magazyny wykorzystujące jako medium akumulujące piasek kwarcowy, żwir, bazalt, granit, steatyt lub piaskowiec. Obecnie takie rozwiązania są jeszcze stosunkowo drogie ze względu na niewielką skalę produkcji. Rosnące koszty energii z paliw kopalnych, narastające kryzysy globalne oraz niepewność w łańcuchach dostaw mogą jednak zwiększyć zainteresowanie systemami takimi jak magazyn piaskowy. Jeśli technologia wejdzie do masowej produkcji, koszty inwestycji powinny wyraźnie spaść.</p>

<p>Kolejną zaletą magazynu piaskowego jest to, że ciepło wytworzone głównie latem można, przy odpowiedniej izolacji, przechowywać przez 3-4 miesiące. Obecnie żaden inny system magazynowania nie oferuje takiego rozwiązania w praktyce.</p>

<p><em>Elmar Brügger</em></p>

<p><em>Izba Rolnicza Nadrenii Północnej-Westfalii</em></p></div>
</div>

<h2><strong>Dla jakich budynków inwentarskich ta technologia może mieć sens?</strong></h2>

<h3><em>Pytanie: Do jakich budynków inwentarskich nadaje się ta technologia?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: System bardzo dobrze nadaje się do kurników i chlewni, czyli budynków, w których stale potrzebne są duże ilości ciepła. Wiele takich obiektów jest wyposażonych w duże instalacje fotowoltaiczne.</p>

<p>Magazyn ciepła można ustawić w kontenerze obok budynku inwentarskiego. System jest wstępnie montowany w naszej fabryce, a na miejscu instaluje się go w ciągu dwóch–trzech dni. Można go podłączyć do instalacji ciepłej wody w domu lub budynku inwentarskim, podobnie jak źródło ciepła, albo wykorzystać ciepłe powietrze bezpośrednio w systemie wentylacji budynku.</p>

<h3><em>Pytanie: Jak duży musiałby być magazyn, aby zasilić na przykład dom jednorodzinny?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Jeśli wykorzystamy 20-stopowy kontener o temperaturze 500°C, jego moc cieplna wyniesie 7–8 MW. To wystarcza dla domu jednorodzinnego. W przypadku chlewni magazyn musiałby być znacznie większy. W tym zakresie brakuje nam jeszcze danych z praktyki.</p>

<h3><em>Pytanie: Jak długo trwa nagrzewanie się zbiornika magazynowego?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Wielkość magazynu i moc instalacji fotowoltaicznej muszą być dobrze do siebie dopasowane. W ciągu dwunastu minut ciepło przenika w głąb magazynu tylko na około 20 cm. Dlatego pełne nagrzanie magazynu trwa stosunkowo długo. W jednym z obecnych projektów osiągnięcie temperatury 260°C zajęło nam około sześciu tygodni.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zdrowie-swin/pad-cooling-zamglawianie-czy-zraszanie-jak-schlodzic-chlewnie-2683533">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/29/535364.png?1782733029" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Pad cooling, zamgławianie czy zraszanie? Jak schłodzić chlewnię?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Ile kosztuje magazyn piaskowy i co jeszcze trzeba sprawdzić?</strong></h2>

<h3><em>Pytanie: Piasek jest bardzo ciężki. Jak wygląda transport przy rozwiązaniach mobilnych?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Zwykle ogranicza nas maksymalna masa 40 ton. W przypadku piasku może to jeszcze wystarczyć. Jeśli jednak użyjemy bazaltu jako materiału magazynowego, który ma większą gęstość, 20-stopowy kontener szybko osiągnie masę 60-70 ton. Wtedy musielibyśmy użyć specjalnego transportera, który może przewieźć do 120 ton. Alternatywnie można przetransportować kilka mniejszych kontenerów i połączyć je na miejscu.</p>

<h3><em>Pytanie: Jakie są koszty takiego rozwiązania?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Obecnie budujemy magazyn o pojemności 45 m³ dla domu jednorodzinnego. Przy mocy 7-8 MW kosztuje on około 38 tys. euro. Od tej kwoty należałoby odjąć dofinansowanie dostępne w różnych programach. W przypadku domu jednorodzinnego koszt wyniósłby około 25-30 tys. euro.</p>

<h3><em>Pytanie: Czy rozwijają Państwo dalej tę technologię?</em></h3>

<p><strong>TP</strong>: Obecnie pracujemy nad indukcyjnym elementem grzejnym, który pozwoli uzyskać temperaturę 1500°C. Chcemy też wykorzystać inne rodzaje skał, aby magazynować więcej ciepła. Na przykład bazalt ma 2,5 razy większą pojemność akumulacji ciepła niż piasek i można go nagrzać do temperatury 800°C.</p>

<p>Pracujemy również nad ponownym przekształcaniem ciepła w energię elektryczną przy użyciu silników Stirlinga, silników na sprężone powietrze oraz ogniw Peltiera.</p>

<p><em>Źródło: <a href="https://www.topagrar.com/schwein/news/schweinestall-sand-als-warmespeicher-nutzen-20025921.html" target="_blank">topagrar.com</a></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/08/555271.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<pubDate>Wed, 08 Jul 2026 09:14:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/magazyn-ciepla-z-piasku-czy-nadwyzki-z-fotowoltaiki-ogrzeja-chlewnie-zima-2684457</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Agrolok nie czeka na poprawę sytuacji. Prezes Tański ujawnia strategię firmy na trudny czas</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/agrolok-nie-czeka-na-poprawe-sytuacji-prezes-tanski-ujawnia-strategie-firmy-na-trudny-czas-2684384</link>
			<description>Rolnictwo od kilku lat zmaga się z coraz mniejszą opłacalnością, a firmy obsługujące sektor odczuwają to równie mocno. Marek Tański, prezes Agroloku w rozmowie z nami mówi wprost: zamiast czekać na lepsze czasy, spółka reinwestuje każdy zysk w infrastrukturę, logistykę i rozwój.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sytuacja w rolnictwie od kilku lat jest coraz trudniejsza, a firmy obsługujące sektor rolno-spożywczy odczuwają to coraz mocniej. Podczas V<strong>III Giełdy Rzepaczano-Zbożowej</strong> <strong>Marek Tański</strong>, prezes <strong>Agroloku</strong> przyznaje, że w takiej rzeczywistości spółka stara się nie tyle narzekać na warunki rynkowe, ile szukać przewag i konsekwentnie inwestować w rozwój. </p>

<p>Jak podkreślał Tański, obecne wyzwania dla rolnictwa wynikają przede wszystkim z mniejszej opłacalności produkcji, będącej efektem rozwarcia nożyc między kosztami a przychodami.</p>

<h2>Rolnictwo pod presją kosztów i niższych marż</h2>

<p><strong>Prezes Agroloku</strong> zwracał uwagę, że <strong>problemy rolników</strong> przekładają się bezpośrednio na cały rynek. Gdy gospodarstwa mają słabszą rentowność, automatycznie spadają też marże firm działających wokół rolnictwa.</p>

<p>- Nasze podejście jest zawsze takie, że staramy się wyszukiwać pozytywów. Nawet jeżeli sytuacja rzeczywiście statystycznie się pogarsza, to widzimy mniejszą opłacalność wynikającą z rozwarcia nożyc pomiędzy kosztami produkcji a uzyskiwanymi przychodami - mówił Tański.</p>

<p>Jak dodał, rolnictwo nigdy nie było sektorem wyjątkowo stabilnym. To branża, w której naturalnie pojawiają się lepsze i gorsze lata, a obecny okres należy do tych trudniejszych.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Zyski wracają do firmy w postaci inwestycji</h2>

<p>Na pytanie o to, w jaki sposób <strong>Agrolok </strong>reaguje na trudniejsze otoczenie rynkowe, Tański odpowiedział wprost: poprzez inwestowanie. Jak zaznaczył, firma nie traktuje wypracowanego dochodu wyłącznie jako zysku, lecz jako środek do dalszego wzmacniania pozycji rynkowej.</p>

<p>- Cały dochód, jaki uzyskujemy, z powrotem inwestujemy w budowę infrastruktury, w poprawę działania, w lepszy kontakt z klientem - wyjaśnił prezes.</p>

<p>W praktyce oznacza to dalsze nakłady na magazyny, logistykę, organizację pracy i rozwój relacji z rolnikami. Zdaniem <strong>Tańskiego</strong> to właśnie taki model pozwala firmie utrzymywać się na rynku i budować pozycję na długie lata.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/prezes-agrolok-rynek-rolny-wchodzi-w-faze-stabilizacji-a-marze-dalej-sa-pod-presja-2684236">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/03/935051.jpg?1783097120" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Prezes Agrolok: Rynek rolny wchodzi w fazę stabilizacji, a marże dalej są pod presją</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Agrolok stawia na odporność i długofalowy rozwój</h2>

<p>Prezes podkreślił również, że choć bieżąca sytuacja nie zachęca do optymizmu, to właśnie w takich warunkach szczególnego znaczenia nabiera przygotowanie na przyszłość. <strong>Agrolok</strong> - jak wynika z jego wypowiedzi - stara się zabezpieczać na gorsze czasy, jednocześnie rozwijając kolejne obszary działalności.</p>

<p>To podejście obejmuje nie tylko handel i zaopatrzenie, ale także przetwórstwo, w które firma konsekwentnie inwestuje. W ocenie Tańskiego to właśnie dywersyfikacja i reinwestowanie środków dają szansę na stabilny rozwój, mimo pogarszających się warunków w otoczeniu rolnictwa.</p>

<p>- To pozwala nam istnieć na rynku i też budować swoją pozycję na długie lata - podsumował prezes firmy Agrolok.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938346.jpg?1783433891" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/942106.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Tue, 07 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/agrolok-nie-czeka-na-poprawe-sytuacji-prezes-tanski-ujawnia-strategie-firmy-na-trudny-czas-2684384</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzepak bez globalnego deficytu, ale Polska najsłabszym ogniwem. Ekspert: „Import będzie konieczny”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzepak-bez-globalnego-deficytu-ale-polska-najslabszym-ogniwem-ekspert-import-bedzie-konieczny-2684344</link>
			<description>Rynek rzepaku wchodzi w sezon 2026/2027 z rekordową światową produkcją, stabilnym bilansem w Unii Europejskiej i coraz silniejszą presją na polski surowiec. Taką diagnozę przedstawił podczas VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano-Zbożowej Arkadiusz Gasidło z Zakładów Tłuszczowych Bielmar, wskazując, że globalnie nie grozi nam deficyt rzepaku, ale w Polsce luka surowcowa będzie się pogłębiać.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rekord na świecie, ale rynek nie będzie wolny od napięć</h2>

<p>Gasidło podkreślał, że obecna sytuacja na rynku jest wyjątkowa. Z jednej strony mamy rekordową światową produkcję nasion oleistych, z drugiej rosnący popyt na oleje roślinne i dynamiczny rozwój biopaliw.</p>

<p>- Obecnie rynek rzepaku znajduje się w bardzo interesującym miejscu. Mamy jednocześnie rekordową światową produkcję, rekordowy popyt na oleje roślinne, dynamiczny rozwój biopaliw, jak również rosnące znaczenie geopolityki oraz energii na ceny surowców rolnych - mówił ekspert <strong>Bielmaru</strong>.</p>

<p>Według jego prognoz globalna <strong>produkcja rzepaku</strong> w sezonie 2026/2027 ma sięgnąć blisko 97 mln ton, co byłoby historycznym maksimum i wynikiem o 1,4 mln ton wyższym niż przed rokiem.</p>

<h2>Unia Europejska stabilna, ale zależna od importu</h2>

<p>W Unii Europejskiej sytuacja ma być znacznie spokojniejsza niż na innych rynkach, choć nadal uzależniona od dostaw z zewnątrz. Gasidło ocenił, że produkcja unijna powinna wynieść 20,5–20,7 mln ton, a to oznacza wysoki poziom importu, który pozostanie potrzebny także w nowym sezonie.</p>

<p>- Nasz lokalny rynek, czyli Unii Europejskiej, będzie bardzo stabilnym rynkiem, jeśli chodzi o produkcję - zaznaczył.</p>

<p>Jego zdaniem kluczowe będzie nie tylko to, ile rzepaku zbierzemy w Europie, ale również jak będzie się rozwijał przerób, popyt na biodiesel i ceny ropy naftowej.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Biopaliwa mogą wyznaczać kierunek cen</h2>

<p>Jednym z najmocniejszych wątków wystąpienia był wpływ <strong>biopaliw</strong> na <strong>rynek oleistych.</strong> Gasidło wskazywał, że rosnące ceny energii i ropy mogą skłaniać kolejne państwa do wprowadzania obowiązkowego blendingu.</p>

<p>- Popyt na biopaliwa coraz bardziej determinuje produkcję oleju roślinnego. Ma to też związek z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie, gdzie wzrost cen ropy powoduje, że państwa zaczynają mocniej zastanawiać się nad obowiązkowym blendingiem - mówił.</p>

<p>Przykładem mają być m.in. Australia i Stany Zjednoczone, gdzie kierunek zmian jest już wyraźny, nawet jeśli punkt wyjścia jest różny.</p>

<h2>Kanada i Australia pod znakiem zapytania</h2>

<p>Największe ryzyka dla rynku Gasidło wiąże z dwoma kluczowymi eksporterami: Kanadą i Australią. W obu krajach problemy pojawiły się już na etapie siewów.</p>

<p>W Kanadzie przeszkodą była przedłużająca się zima i zamarznięta, nadmiernie wilgotna gleba. W Australii z kolei rolnicy mierzą się z suszą i trwającym jeszcze siewem.</p>

<p>- To są dwa duże czynniki ryzyka cenowego - podkreślił ekspert.</p>

<p>Prognozy dla Kanady wahają się od 19,2 mln ton w ostrożniejszych szacunkach do 22 mln ton według <strong>USDA.</strong> Australia ma natomiast zebrać od 6,2 do 6,8 mln ton, wyraźnie mniej niż rekordowe 7,7 mln ton rok wcześniej.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/finanse/rzepaku-moze-byc-mniej-a-przerob-rosnie-ekspert-to-dobry-moment-by-postawic-na-krajowy-surowiec-2684154">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/02/941767.jpg?1783013874" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p><strong>Rzepaku może być mniej, a przerób rośnie. Ekspert: to dobry moment, by postawić na krajowy surowiec</strong></p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Chiny, Indie i Rosja także zmieniają układ sił</h2>

<p>W globalnym bilansie coraz większą rolę odgrywają również Chiny, które produkują około 16 mln ton rzepaku rocznie, ale zużywają nawet 20 mln ton. To sprawia, że pozostają dużym importerem.</p>

<p>Z kolei Indie utrzymują stabilną produkcję na poziomie 11–12 mln ton, pozostając jednym z największych importerów olejów roślinnych. Gasidło zwrócił też uwagę na Rosję, gdzie produkcja rzepaku w trzy lata wzrosła o 70 proc.</p>

<p>- To fenomen, jeśli chodzi o tempo wzrostu - ocenił.</p>

<h2>Rumunia może być game changerem dla Polski</h2>

<p>W Europie jednym z najważniejszych pozytywnych elementów ma być Rumunia. Według prognoz tamtejsze zbiory mogą wynieść około 3 mln ton, a nadwyżka eksportowa sięgnie 1,5 mln ton.</p>

<p>Gasidło nie ukrywał, że właśnie ten kierunek może być kluczowy także dla Polski.</p>

<p>— Rumunia to game changer. Część tego rzepaku trafi do Polski, kontrakty są już zawarte — mówił.</p>

<p>W jego ocenie niemiecki i rumuński surowiec pomogą zrekompensować słabszy sezon w Polsce, choć nie rozwiążą całego problemu.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rzepakowy-bilans-pod-presja-ekspert-wskazuje-skad-europa-i-polska-wezma-surowiec-2684238">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/03/941906.jpg?1783099377" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzepakowy bilans pod presją. Ekspert wskazuje, skąd Europa i Polska wezmą surowiec</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Polska z niższym areałem i słabszym plonem</h2>

<p>Najmocniejszy sygnał ostrzegawczy dotyczy właśnie Polski. Gasidło wskazał, że <strong>areał rzepaku</strong> w kraju może spaść do 1–1,05 mln ha, a średni plon obniżyć się do ok. 3 t/ha lub nieznacznie powyżej.</p>

<p>W efekcie zbiory mogą wynieść 3–3,2 mln ton, czyli o ok. 400 tys. ton mniej niż rok wcześniej.</p>

<p>- Polska jest najsłabszym ogniwem. Mamy deficyt rzepaku i on się pogłębia - zaznaczył.</p>

<p>Jego zdaniem krajowy rynek coraz wyraźniej zbliża się do parytetu importowego, a to oznacza konieczność poszukiwania surowca poza granicami.</p>

<h2>Ukraina tłoczy coraz więcej, eksport nasion spada</h2>

<p>Osobny blok wystąpienia dotyczył Ukrainy, która - jak podkreślał Gasidło - przechodzi z modelu eksportu surowca na model przetwórczy. Po wprowadzeniu 10-procentowego cła na nasiona rzepaku kraj ten ma jeszcze mocniej kierować surowiec do własnych tłoczni.</p>

<p>- Ukraina de facto przestaje być eksporterem prostych surowców rolnych, idzie w marże i przerób - mówił.</p>

<p>W tym sezonie przerób rzepaku na Ukrainie ma wynieść około 1,5 mln ton, a w kolejnym może zbliżyć się do 2 mln ton. To oznacza, że na unijny rynek coraz częściej będzie trafiał olej rzepakowy, a nie same nasiona.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938346.jpg?1783342065" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<h2>W Polsce deficyt będzie wymuszał import</h2>

<p>Na końcu Gasidło nie pozostawił wątpliwości: import rzepaku do Polski będzie koniecznością, niezależnie od tego, czy branży to się podoba, czy nie.</p>

<p>- Import będzie konieczny. Pytanie tylko, z jakich kierunków - podsumował.</p>

<p>W jego ocenie kolejne sezony będą coraz bardziej zależne od przepływów handlowych z Rumunii, Niemiec, Kanady czy Australii, ale też od rozwoju sytuacji na Ukrainie i decyzji politycznych dotyczących handlu.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/941945.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzepak-bez-globalnego-deficytu-ale-polska-najslabszym-ogniwem-ekspert-import-bedzie-konieczny-2684344</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dopłaty do nawozów nie dla wszystkich. Kiedy ostateczna decyzja?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-do-nawozow-nie-dla-wszystkich-kiedy-ostateczna-decyzja-2684352</link>
			<description>Rolnicy czekają, czy dopłaty do nawozów rzeczywiście ruszą jeszcze w tym sezonie i kto obejmie nowy program pomocy. Minister rolnictwa zapowiada, że kluczowa decyzja Komisji Europejskiej może zapaść już 19 lipca, a wsparcie ma trafić do gospodarstw, które faktycznie poniosły wyższe koszty zakupu nawozów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Maksymalne wykorzystanie środków</h2>

<p>Polska chce wykorzystać maksymalną pulę środków na dopłaty do nawozów, łącząc fundusze unijne z pieniędzmi z budżetu krajowego. Taką deklarację złożył dziś minister rolnictwa Stefan Krajewski podczas konferencji prasowej w Wielkopolsce. Szef resortu poinformował również, kiedy można spodziewać się decyzji Komisji Europejskiej i zapowiedział szybkie przygotowanie krajowego programu pomocy.</p>

<h2>200 proc. więcej z budżetu krajowego? </h2>

<p>Podczas konferencji minister został zapytany o propozycję Komisji Europejskiej, zgodnie z którą państwa członkowskie będą mogły zwiększyć dopłaty do nawozów o maksymalnie 200 proc. z własnych środków.</p>

<p>– Mamy te pierwsze informacje dotyczące wielkości przyznanej przez Komisję Europejską, czyli ponad 66 milionów euro. Możemy do 200 proc. dołożyć z budżetu krajowego. Robię wszystko, żeby te pieniądze z budżetu krajowego były dołożone i to maksymalne wsparcie w ramach pomocy nawozowej trafiło do naszych rolników – powiedział Stefan Krajewski.</p>

<p>Minister dodał, że <strong>prowadzi już rozmowy z ministrem finansów, aby Polska skorzystała z możliwości pełnego współfinansowania programu i dołożyła do unijnych 66,6 mln euro maksymalną kwotę z budżetu państwa.</strong></p>

<p> </p>

<h2>Dopłaty nie będą dla wszystkich</h2>

<p>Minister zaznaczył, że <strong>celem rządu jest skierowanie pieniędzy do rolników, którzy rzeczywiście ponieśli wyższe koszty zakupu nawozów.</strong></p>

<p>– Chodzi o to, żeby dostali pomoc ci, którzy faktycznie odczuli wyższe ceny nawozów, dokonując takich zakupów. Chcemy, żeby pieniądze trafiały <strong>do poszkodowanych rolników, a nie do wszystkich, którzy są posiadaczami ziemi</strong> – podkreślił.</p>

<h2>Kiedy decyzja KE? </h2>

<p>Szef resortu poinformował również, że rząd czeka na ostateczne rozstrzygnięcia na poziomie unijnym.</p>

<p>– Prawdopodobnie 19 lipca będziemy mieli już decyzję Komisji Europejskiej. Przystąpimy wtedy do prac, żeby jak najsprawniej przygotować program i pomóc rolnikom – zapowiedział.</p>

<h2>66 mln euro dla Polski</h2>

<p>Przypomnijmy, że <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/doplaty-do-nawozow-bruksela-podzielila-pieniadze-tyle-dostanie-polska-2684042" target="_blank"><strong>1 lipca unijny komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen </strong></a>zaproponował podział 540 mln euro nadzwyczajnego wsparcia dla rolników ponoszących wysokie koszty zakupu nawozów.</p>

<p><strong>Z przedstawionej propozycji wynika, że Polska ma otrzymać 66,6 mln euro, co będzie drugim najwyższym przydziałem w Unii Europejskiej </strong>– więcej otrzyma jedynie Francja (107,1 mln euro). Za Polską znalazły się Niemcy (60,2 mln euro), Hiszpania (50,1 mln euro) i Włochy (45,5 mln euro).</p>

<h2>W sumie 850 mln zł na dopłaty do nawozów?</h2>

<p>Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej państwa członkowskie będą mogły zwiększyć unijne wsparcie nawet o 200 proc. ze środków krajowych. Oznacza to, że jeśli Polska wykorzysta pełny limit, łączna pula środków może wzrosnąć z 66,6 mln euro do blisko 200 mln euro, czyli do ponad 850 mln zł.</p>

<p>Nieoficjalnie mówi się, że w Polsce <strong>rozważana jest dopłata w wysokości około 300 zł do hektara</strong>, jednak ostateczne zasady programu będą zależały od przyjęcia unijnych przepisów oraz decyzji polskiego rządu dotyczącej krajowego współfinansowania.</p>

<p>Kamila Szałaj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/191580.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 16:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/doplaty-do-nawozow-nie-dla-wszystkich-kiedy-ostateczna-decyzja-2684352</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Susza rozlewa się po Polsce. IUNG bije na alarm dla kluczowych upraw!</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/susza-rozlewa-sie-po-polsce-iung-bije-na-alarm-dla-kluczowych-upraw-2684350</link>
			<description>Najnowszy komunikat IUNG-PIB z Puław nie pozostawia złudzeń: susza rolnicza w Polsce rozszerza się i obejmuje kolejne uprawy. W pięciu okresach monitoringu tej wiosny najsilniej ucierpiały zboża jare i ozime, truskawki, krzewy owocowe oraz kukurydza. W wielu województwach zagrożenie dotyczy już większości gmin.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Susza </strong>w Polsce nie tylko nie odpuszcza, ale wręcz przyspiesza. Najnowszy <strong>raport IUNG-PIB</strong> pokazuje, że problem obejmuje coraz więcej gmin i coraz więcej upraw - od zbóż, przez kukurydzę, po truskawki, owoce i warzywa. W wielu regionach kraju rolnicy już teraz muszą liczyć się ze stratami, a fatalny bilans wodny i upały mogą jeszcze pogłębić kryzys.</p>

<h2>Susza obejmuje kolejne uprawy</h2>

<p>IUNG-PIB w najnowszym raporcie suszowym poinformował, że w analizie obejmującej okres od 1 maja do 30 czerwca 2026 r. stwierdzono zagrożenie <strong>suszą rolniczą</strong> dla tytoniu i warzyw gruntowych. Jednocześnie zwiększył się zasięg suszy m.in. dla zbóż jarych, zbóż ozimych, rzepaku i rzepiku, krzewów owocowych, drzew owocowych, truskawek oraz kukurydzy.</p>

<h2>Zboża jare i ozime pod największą presją</h2>

<p>Najmocniej <strong>susza </strong>uderza w zboża. W przypadku zbóż jarych zagrożenie odnotowano w 1618 gminach, czyli w około 65 proc. gmin w kraju. Najgorzej jest w województwach:</p>

<ul>
	<li>kujawsko-pomorskim,</li>
	<li>mazowieckim,</li>
	<li>lubelskim,</li>
	<li>lubuskim,</li>
	<li>łódzkim.</li>
</ul>

<p>Dla zbóż ozimych <strong>susza </strong>objęła 1422 gminy — to 57 proc. wszystkich gmin w Polsce. Tu również w czołówce niekorzystnych wskazań znalazły się:</p>

<ul>
	<li>kujawsko-pomorskie,</li>
	<li>mazowieckie,</li>
	<li>lubelskie,</li>
	<li>lubuskie,</li>
	<li>wielkopolskie.</li>
</ul>

<h2>Rzepak, owoce i truskawki też zagrożone</h2>

<p>Szczególnie niepokojące są dane dla upraw wieloletnich i sadowniczych.</p>

<p><strong>Suszę w rzepaku i rzepiku</strong> wykryto w 844 gminach, a w krzewach owocowych w 988 gminach. W przypadku truskawek zagrożenie dotyczy już 1214 gmin, czyli niemal połowy kraju.</p>

<p>W praktyce oznacza to, że problemy z wodą zaczynają być widoczne nie tylko w produkcji polowej, ale też w sadownictwie i uprawach jagodowych.</p>

<h2>Kukurydza i strączkowe także w strefie ryzyka</h2>

<p><strong>Susza</strong> objęła również:</p>

<ul>
	<li>kukurydzę na ziarno — 496 gmin,</li>
	<li>kukurydzę na kiszonkę — 496 gmin,</li>
	<li>rośliny strączkowe — 497 gmin.</li>
</ul>

<p>Najsilniej zagrożone są tu województwa:</p>

<ul>
	<li>lubelskie,</li>
	<li>łódzkie,</li>
	<li>podkarpackie,</li>
	<li>mazowieckie.</li>
</ul>

<h2>Tytoń i warzywa gruntowe z nowym zagrożeniem</h2>

<p>Po raz kolejny w raporcie pojawiły się także tytoń i warzywa gruntowe. W obu przypadkach suszę stwierdzono w 94 gminach. To oznacza, że problem obejmuje już szerokie spektrum produkcji rolniczej - od zbóż po warzywa i uprawy specjalistyczne.</p>

<h2>KBW mocno ujemny. Lipiec może pogorszyć sytuację</h2>

<p><strong>Komentarz agrometeorologa</strong> nie zostawia wiele miejsca na optymizm. W piątym okresie raportowania średni klimatyczny bilans wodny wyniósł -128,9 mm, a więc był wyraźnie ujemny.</p>

<p>- W piątym okresie raportowania, obejmującym okres od 1 maja do 30 czerwca, średnia wartość klimatycznego bilansu wodnego (KBW), na podstawie którego dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą była ujemna, wynosiła -128,9 mm. W porównaniu z poprzednim okresem sześciodekadowym (21 IV – 20 VI) wartość obniżyła się o 14,3 mm. Najniższe wartości KBW w piątym okresie raportowania odnotowano w dalszym ciągu w województwie podkarpackim oraz lubelskim, gdzie osiągnęły one kolejno -212 mm oraz -210 mm - czytamy w raporcie.</p>

<p>Dodatkowo w trzeciej dekadzie czerwca na dużej części kraju opady były bardzo niskie, a lokalnie wystąpiła fala upałów z temperaturami przekraczającymi 35°C, a nawet 40°C.</p>

<h2>Najtrudniej na wschodzie i w centrum kraju</h2>

<p>Z raportu wynika, że <strong>susza </strong>najmocniej uderza w Lubelszczyznę, Mazowsze, Łódzkie, Kujawsko-Pomorskie i Podkarpackie. To właśnie tam notowane są najwyższe udziały gmin zagrożonych oraz największy udział powierzchni z potencjalnymi stratami plonów.</p>

<h2>Rolnicy muszą liczyć straty</h2>

<p>Jeśli warunki pogodowe nie poprawią się w najbliższych tygodniach,<strong> zasięg suszy</strong> może jeszcze wzrosnąć. Dla wielu gospodarstw oznacza to spadek plonów, pogorszenie jakości ziarna i owoców, większe koszty produkcji oraz presję na ceny żywności w kolejnych miesiącach.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Źródło: IUNG-PIB Puławy</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/942083.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 15:32:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/susza-rozlewa-sie-po-polsce-iung-bije-na-alarm-dla-kluczowych-upraw-2684350</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawet 100 proc. strat po gradobiciu. Kiedy ruszy pomoc finansowa dla rolników?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nawet-100-proc-strat-po-gradobiciu-kiedy-ruszy-pomoc-finansowa-dla-rolnikow-2684348</link>
			<description>Po gradobiciu w Wielkopolsce część gospodarstw została bez plonów, a komisje właśnie liczą skalę zniszczeń. Minister rolnictwa Stefan Krajewski deklaruje, że jeśli protokoły szybko trafią do resortu, pierwsza pomoc dla poszkodowanych może ruszyć jeszcze w sierpniu lub na początku września.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Grad zniszczył całe pola w Wielkopolsce. Straty sięgają 100 proc.</h2>

<p>Minister rolnictwa Stefan Krajewski odwiedził w poniedziałek gminę Lipno w Wielkopolsce, jedną z najbardziej dotkniętych ostatnimi nawałnicami i gradobiciem. Ministrowi towarzyszyli m.in. wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski, prezes ARiMR Wojciech Legawiec, poseł Krzysztof Paszyk oraz wójt gminy Lipno Łukasz Litka. Konferencja odbyła się na terenie gospodarstwa państwa Marachów, których uprawy zostały poważnie zniszczone przez grad.</p>

<h2>Grad zniszczył zboża, kukurydzę i buraki. W części gospodarstw strat nie da się już odrobić</h2>

<p>Kilka dni temu <strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/grad-zniszczyl-wszystko-rolnicy-zniw-juz-u-nas-nie-bedzie-2684001" target="_blank">informowaliśmy o dramatycznej sytuacji rolników z okolic Leszna, Lipna i Wschowy</a></strong>. W wielu gospodarstwach grad dosłownie wymłócił zboża z kłosów, połamał kukurydzę i zniszczył buraki cukrowe. Rolnicy mówili nam, że w części gospodarstw żniw w tym roku już nie będzie, a straty sięgają nawet 100 proc.</p>

<p>Podczas wizyty <strong>minister Krajewski oglądał właśnie jedno z takich gospodarstw.</strong></p>

<p>– Naocznie chciałem sprawdzić, jak wygląda stan roślin po opadach gradu i deszczach nawalnych. Zależy nam na tym, żeby jak najsprawniej i jak najszybciej protokoły szacowania strat trafiły do ministerstwa, tak żebyśmy mogli uruchomić pomoc i wypłacić pieniądze osobom poszkodowanym – powiedział minister.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<h2>Rzepak został wymłócony, pola trzeba będzie przygotować od nowa</h2>

<p>Szef resortu podkreślał, że skutki żywiołu są znacznie poważniejsze niż sam brak plonów.</p>

<p>– Przyszły anomalie pogodowe, przyszły grady, które zniszczyły buraki, kukurydzę czy rzepak, który praktycznie został wymłócony. To powoduje, że nie dość, iż tego zbioru nie będzie, to jeszcze trzeba doprowadzić ziemię do stanu używania i przygotować ją pod przyszłe zasiewy – mówił Krajewski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938537.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938537.jpg?1783401245" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Straty sięgają nawet 100 proc.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>W gminach Lipno i Krzywiń największe szkody</h2>

<p>Największe zniszczenia odnotowano w gminach Lipno i Krzywiń. W gminie Lipno żywioł dotknął około 75 proc. wszystkich użytków rolnych. Szkody przekraczające 70 proc. wystąpiły na powierzchni około 4560 ha u blisko 200 poszkodowanych rolników. Najbardziej ucierpiały uprawy zbóż, rzepaku, kukurydzy, buraków i warzyw.</p>

<p>W gminie Krzywiń zniszczenia objęły około 42 proc. użytków rolnych. Szczególnie duże straty wystąpiły w uprawach kukurydzy na terenach, gdzie poziom zalegającej wody miejscami osiągał około 1,2 m.</p>

<p><strong>Wójt gminy Lipno Łukasz Litka </strong>poinformował, że <strong>komisje już pracują w terenie, a skala zniszczeń jest ogromna.</strong></p>

<p>– Szacujemy, że na terenie gmin Lipno i Krzywiń zniszczenia obejmują już ponad tysiąc hektarów. W niektórych przypadkach trzeba będzie oszacować straty na poziomie 70, 80, a nawet 100 proc., bo za dwa tygodnie może się okazać, że w kłosach nie będzie już ziarna i nie będzie czego zbierać – powiedział.</p>

<p>Jak dodał,<strong> komisje powinny zakończyć szacowanie szkód w ciągu około tygodnia.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938463.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938463.jpg?1783401245" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Gradobicie w Wielkopolsce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Nadesłane</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Kiedy pieniądze mogą trafić do rolników po gradobiciu?</h2>

<p>Minister nie podał konkretnej daty wypłat, ale zadeklarował, że resort będzie chciał przekazać środki możliwie jak najszybciej.</p>

<p>– Mam nadzieję, że w sierpniu lub na początku września uda nam się już przekazywać pieniądze na konta rolników. Najważniejsze jest teraz sprawne i rzetelne przekazanie protokołów szacowania strat – zapowiedział Krajewski.</p>

<p>Dodał również, że będzie zabiegał o jak najszybszą wypłatę zaliczek dopłat bezpośrednich dla gospodarstw dotkniętych klęską.</p>

<p><em>Kamila Szałaj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/06/938537.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 15:20:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nawet-100-proc-strat-po-gradobiciu-kiedy-ruszy-pomoc-finansowa-dla-rolnikow-2684348</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzepakowy bilans pod presją. Ekspert wskazuje, skąd Europa i Polska wezmą surowiec</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzepakowy-bilans-pod-presja-ekspert-wskazuje-skad-europa-i-polska-wezma-surowiec-2684238</link>
			<description>Na kilka dni przed startem żniw rzepaku rynek wchodzi w kluczową fazę. Z jednej strony kończy się stary sezon, z drugiej już widać, że nadchodzące zbiory w Polsce nie będą imponujące. Arkadiusz Gasidło z Zakładów Tłuszczowych Bielmar zwraca uwagę, że mimo słabszej krajowej podaży tłocznie nie powinny mieć problemu z pracą, a o surowiec dla Unii i Polski trzeba będzie walczyć na kilku kierunkach jednocześnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy okazji VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano - Zbożowej mieliśmy okazję porozmawiać z <strong>Arkadiuszem Gasidło</strong> z Zakładów Tłuszczowych Bielmar, któr ebyły także jednym z partnerów naszego spotkania podsumowującego sezon 2025/2026.</p>

<h2>Bielmar wchodzi w nowy sezon bez zapasów</h2>

<p>Jak wyjaśnił Arkadiusz Gasidło, <strong>Bielmar </strong>tradycyjnie przed żniwami czyści magazyny i przygotowuje zakład do remontów. Oznacza to, że firma nie dysponuje dziś zapasami starego rzepaku.</p>

<p>Jednocześnie, jak zaznaczył, sytuacja w branży nie wskazuje na przerwy w pracy tłoczni.</p>

<p>- Część firm i tłoczni jest pokryta <strong>rzepakiem</strong> na nowy sezon, więc są w stanie zabezpieczyć tę przerwę na przednówku. Myślę, że tłocznie będą pracowały płynnie bez przerw - mówił Gasidło.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Kiedy ruszą żniwa rzepaku? Padła konkretna data</h2>

<p>Zdaniem przedstawiciela Bielmaru <strong>pierwsze kombajny wjadą w rzepak około 15–20 lipca</strong>, czyli w terminie zbliżonym do tego z poprzednich lat. To właśnie wtedy rynek zacznie na nowo układać bilans podaży i popytu.</p>

<h2>Europa nadal będzie potrzebowała importu rzepaku</h2>

<p>Gasidło ocenił, że <strong>produkcja rzepaku w Unii Europejskiej </strong>w nadchodzącym sezonie będzie bardzo zbliżona do poprzedniej i wyniesie około 20,5 mln ton. To oznacza, że potrzeba importowa pozostanie wysoka i może sięgnąć 5,5–5,75 mln ton.</p>

<p>- Ona może być lekko wyższa ze względu na to, że przewidywane jest też zwiększenie przerobu w całym sezonie - wskazał.</p>

<h2>Polska zbierze mniej rzepaku niż w ubiegłym roku</h2>

<p>Największe obawy dotyczą jednak Polski. Według Gasidły tegoroczne zbiory mogą być wyraźnie niższe niż rok wcześniej.</p>

<p>Przyczyną ma być przede wszystkim mniejszy areał uprawy. W ubiegłym roku <strong>rzepak </strong>zajmował ok. 1,1 mln ha, a w tym sezonie realne jest - jak ocenił - 1–1,05 mln ha. Do tego dochodzi nieco niższy plon.</p>

<p>- W ubiegłym roku średni plon był na poziomie 3,27 t/ha. W tym roku może to być około 3 t lub lekko powyżej - mówił.</p>

<p>W efekcie polskie zbiory mogą sięgnąć około 3,2 mln ton, wobec 3,6 mln ton rok wcześniej.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-rzepaku/rzepak-slabo-wyglada-przed-zniwami-w-wielu-miejscach-te-plantacje-powinny-byc-juz-zlikwidowane-2683543">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/29/937378.jpg?1782819965" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzepak słabo wygląda przed żniwami. W wielu miejscach te plantacje powinny być już zlikwidowane</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Moce przerobowe w Polsce są wyższe niż krajowe zbiory</h2>

<p>To właśnie tu pojawia się największe wyzwanie dla rynku. Moce przerobowe zakładów tłuszczowych w Polsce rosną i - jak podkreślił <strong>Gasidło</strong> - dochodzą już do 4 mln ton, a wkrótce mogą przekroczyć 4,5 mln ton.</p>

<p>- Niestety, daleko nam do <strong>produkcji rzepaku</strong> na poziomie czterech milionów ton - przyznał.</p>

<p>Oznacza to, że polski przemysł tłuszczowy będzie musiał szukać surowca poza krajem.</p>

<h2>Rumunia może być ważnym źródłem rzepaku dla Polski</h2>

<p>W ocenie Gasidły jednym z najważniejszych kierunków zaopatrzenia pozostanie Rumunia. Tamtejsza produkcja ma być bardzo dobra również w nadchodzącym sezonie, a nadwyżki eksportowe mogą sięgnąć około 1,5 mln ton.</p>

<p>- Zakładam, że rynek polski z tego skorzysta - stwierdził przedstawiciel Bielmaru.</p>

<p>W jego ocenie embargo na ukraiński rzepak raczej się nie zmieni, więc to właśnie Rumunia może odgrywać kluczową rolę w uzupełnianiu niedoborów.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Unia sprowadza rzepak głównie z trzech kierunków</h2>

<p>Gasidło przypomniał również, że UE importuje rzepak przede wszystkim z Australii, Ukrainy i Kanady. W obecnym sezonie łączny import z tych kierunków wyniósł już około 5,1 mln ton, a końcowy wynik może dojść do 5,4–5,5 mln ton.</p>

<p>To pokazuje, że rynek unijny pozostaje silnie zależny od dostaw spoza Wspólnoty, mimo rosnącego przerobu i wysokiego zapotrzebowania tłoczni.</p>

<h2>Kanada stabilna, Australia słabsza, Ukraina zmienia model biznesowy</h2>

<p>Jeśli chodzi o przyszły sezon, Kanada ma ponownie zebrać około 22 mln ton rzepaku. W Australii sytuacja wygląda mniej optymistycznie - po bardzo dobrym poprzednim sezonie, kiedy zbiory wyniosły 7,7 mln ton, teraz prognozy wskazują około 6–6,2 mln ton.</p>

<p>Największa zmiana dotyczy jednak Ukrainy. Jak zauważył Gasidło, tamtejszy eksport rzepaku do Europy już spada, bo kraj ten coraz bardziej stawia na przerób nasion we własnym kraju i eksport oleju rzepakowego.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/938346.jpg?1783099377" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<h2>Polski rzepak trafi do zakładu w drugiej połowie lipca</h2>

<p>Na koniec Gasidło wskazał, kiedy surowiec z nowego sezonu zacznie realnie trafiać do Bielmaru.</p>

<p>- Zakładam, że druga, trzecia dekada lipca - powiedział.</p>

<p>To oznacza, że rynek ma już tylko chwilę na domknięcie starego sezonu i przygotowanie się do kolejnego, który - zdaniem rozmówcy - znów będzie wymagał sprawnego bilansowania surowca w skali całej Europy.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Szymon Śliwiński</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/941906.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Sun, 05 Jul 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rzepakowy-bilans-pod-presja-ekspert-wskazuje-skad-europa-i-polska-wezma-surowiec-2684238</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prezes Agrolok: Rynek rolny wchodzi w fazę stabilizacji, a marże dalej są pod presją</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/prezes-agrolok-rynek-rolny-wchodzi-w-faze-stabilizacji-a-marze-dalej-sa-pod-presja-2684236</link>
			<description>Rynek rolny w Polsce i Europie zmienia się szybciej, niż wielu uczestników branży chciałoby przyznać. O tym, że kończy się czas gwałtownych wahań cenowych, a zaczyna okres większej stabilizacji, mówił podczas wystąpienia na Giełdzie Rzepaczano - Zbożowej Marek Tański, prezes Agroloku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak podkreślał, to właśnie rozwarcie nożyc cenowych, spadek marż i rosnące koszty prowadzenia biznesu sprawiają, że dystrybucja, handel i przetwórstwo muszą dziś działać znacznie bardziej elastycznie niż jeszcze kilka lat temu.</p>

<p>Tański zaznaczył, że tegoroczna sytuacja jest wyjątkowa, a już w przyszłym roku rolnictwo może wyglądać inaczej niż obecnie. Jego zdaniem nie chodzi wyłącznie o <strong>rynek zbożowy</strong>, ale szerzej — o cały rynek <strong>środków produkcji, nawozów i ochrony roślin.</strong></p>

<p>- Rozwarcie nożyc cenowych powoduje, że załamują się pewne rynki. To już nie tylko rynek obrotu zbożami, ale też rynek obrotu nawozami, a jeszcze bardziej środkami ochrony roślin - mówił prezes Agroloku.</p>

<h2>Presja cenowa uderza w cały łańcuch</h2>

<p>W ocenie Tańskiego mechanizm jest prosty: jeśli spadają ceny skupu, to ograniczane są również nakłady po stronie rolników. A to oznacza, że cały rynek rolny zaczyna się kurczyć.</p>

<p>- Spadają ceny, może nie spadają plony, ale jeżeli spadają ceny, spadają też nakłady. Przez to rynek generalnie rolniczy się kurczy - zaznaczył.</p>

<p>To właśnie dlatego, jak twierdzi prezes, w branży coraz większe znaczenie mają firmy, które potrafią zapewnić stabilność, finansowanie, logistykę i dostęp do informacji. <strong>Agrolok</strong> chce pełnić taką rolę od lat.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/jak-na-handel-zbozami-paszowymi-wplywa-stabilizacja-cenowa-ekspert-to-dzis-najciekawsze-zjawisko-na-rynku-2684165">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/02/941783.jpg?1783067726" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Jak na handel zbożami paszowymi wpływa stabilizacja cenowa? Ekspert: to dziś najciekawsze zjawisko na rynku!</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Agrolok jako stabilizator rynku</h2>

<p>Firma działa na rynku od ponad 35 lat. Jak przypomniał Tański, jej historia sięga jeszcze czasów, gdy głównym obszarem działalności była sprzedaż środków do produkcji. Dziś <strong>Agrolok</strong> to już szeroka struktura obejmująca 18 firm, działających w obszarach zaopatrzenia, analiz, transportu, eksportu i przetwórstwa.</p>

<p>- Można powiedzieć, że <strong>Agrolok</strong> to rodzina 18 firm, które właściwie obejmują całą branżę - od zaopatrzenia w środki do produkcji, przez analizy i transport, po eksport - mówił prezes.</p>

<p>W praktyce oznacza to, że spółka nie ogranicza się jedynie do skupu zbóż. Wspiera rolników także w zakupie środków produkcji, doradztwie technologicznym i organizacji całego procesu produkcyjnego. Jak podkreślał Tański, celem jest doprowadzenie do tego, by cały łańcuch kończył się zyskiem po stronie gospodarstwa.</p>

<h2>129 tys. podmiotów i 1500 pracowników</h2>

<p>Agrolok współpracuje obecnie z 129 tysiącami podmiotów. Jak zaznaczył <strong>Tański,</strong> firma koncentruje się przede wszystkim na mniejszych gospodarstwach, choć jej zasięg obejmuje też przetwórstwo i partnerów zagranicznych.</p>

<p>Skala działalności przekłada się na strukturę zatrudnienia. W całej grupie pracuje około 1500 osób, z czego ponad 700 to pracownicy terenowi - handlowcy i doradcy. To oni odpowiadają za codzienny kontakt z rolnikami, skup towaru i sprzedaż środków do produkcji.</p>

<p>Prezes podkreślał też, że taka organizacja pozwala firmie działać nie tylko szeroko, ale też bardzo blisko klienta. Jednym z filarów modelu biznesowego <strong>Agroloku </strong>jest bowiem równoległe prowadzenie sprzedaży stacjonarnej, doradztwa i call center.</p>

<p>- Połowa handlowców jest na słuchawkach. Dzięki temu możemy utrzymywać kontakt z mniejszymi gospodarstwami, bo telefon często jest szybszy niż dojazd i rozmowa na miejscu - wyjaśniał.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/pszenica-pod-presja-nowych-kierunkow-ekspert-polska-musi-szukac-dodatkowych-rynkow-zbytu-2684103">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/07/01/938487.jpg?1783099564" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Pszenica pod presją nowych kierunków. Ekspert: Polska musi szukać dodatkowych rynków zbytu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Magazyny, transport i eksport</h2>

<p>Wystąpienie prezesa pokazało także, jak duże znaczenie w obecnym modelu biznesowym ma infrastruktura. Agrolok dysponuje rozbudowaną siecią magazynów własnych i wynajmowanych, a także inwestuje w logistykę i transport specjalistyczny.</p>

<p>Tański zwracał uwagę, że przy zmieniającej się geografii handlu i przyszłym otwieraniu rynków znaczenie lokalizacji może być zupełnie inne niż dotychczas. Jako przykład podał magazyn w okolicach Dorohuska, z którego - jak zauważył - bliżej jest do Szczecina niż do Odessy.</p>

<p>To, zdaniem prezesa, pokazuje, że warto myśleć o infrastrukturze nie tylko w perspektywie dzisiejszego rynku, ale również przyszłych kierunków handlu w Europie.</p>

<h2>Białko z rzepaku i własna marka</h2>

<p>Jednym z ważniejszych kierunków rozwoju Agroloku jest przetwórstwo. Od 2018 roku firma jest właścicielem zakładu uszlachetniania białka roślinnego, w którym produkuje białko z rzepaku oraz pozyskuje olej.</p>

<p>- Skupiamy się przede wszystkim na produkcji białka i dodatkowo pozyskujemy olej, ale to właśnie białko roślinne jest dla nas głównym celem - mówił <strong>Tański.</strong></p>

<p>Jak podkreślał, spółka konsekwentnie buduje też własne marki produktowe, takie jak Amirap czy Protina, znane nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Celem jest odejście od handlu wyłącznie surowcem i nadanie produktom wyższej wartości dodanej.</p>

<h2>Soja zyskuje na znaczeniu</h2>

<p>Prezes <strong>Agroloku</strong> sporo miejsca poświęcił także soi. Firma mocno inwestuje w rozwój tej uprawy w Polsce, wspierając promocję odmian i technologii. Tański przypomniał, że jeszcze kilka lat temu powierzchnia soi była niewielka, a dziś to już około 100 tys. ha.</p>

<p>- W zeszłym roku powierzchnia uprawy soi była większa od powierzchni <strong>pszenicy jarej,</strong> co jeszcze niedawno było rzeczą właściwie nie do pomyślenia - wskazał.</p>

<p>Jego zdaniem część tego wzrostu to efekt działań promocyjnych i organizacyjnych podejmowanych przez firmę.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Notowania, które czytają rolnicy</h2>

<p><strong>Agrolok</strong> odgrywa też rolę informacyjną. Jak podkreślił Tański, notowania publikowane przez firmę są jednymi z najczęściej wykorzystywanych przez <strong>rolników </strong>przy podejmowaniu decyzji sprzedażowych. To, obok skupu i doradztwa, ma wzmacniać pozycję spółki jako ważnego punktu odniesienia na rynku.</p>

<h2>Kontraktacja tak, ale z zachowaniem wolności</h2>

<p>Prezes odniósł się również do kontraktacji, która w branży budzi wiele emocji. Jak mówił, <strong>Agrolok</strong> nie odrzuca tego modelu, ale traktuje go jako jedną z wielu opcji współpracy.</p>

<p>- Staramy się zawsze zostawić wolność naszemu klientowi. Chcemy dorzucić tyle możliwości zakupu i współpracy, żeby każda ze stron czuła się wolna - zaznaczył.</p>

<p>To podejście ma - według prezesa - chronić zarówno rolnika, jak i firmę przed sytuacją, w której decyzje byłyby podejmowane pod presją.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/938346.jpg?1783668426" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<h2>Rynek będzie bardziej kontrolowany</h2>

<p>Na zakończenie Tański zwrócił uwagę, że kolejne lata przyniosą nie tylko większą stabilizację, ale też wzrost regulacji. Wymienił m.in. unijne wymogi dotyczące ewidencji stosowania <strong>środków ochrony roślin</strong> oraz coraz większą kontrolę w obszarze nawożenia.</p>

<p>W jego ocenie większa transparentność produkcji może sprzyjać stabilizacji rynku, ale jednocześnie będzie wymagała od rolników i firm większej dyscypliny.</p>

<p>- Liczymy na to, że transparentność produkcji będzie powodowała, że będziemy pracować na coraz bardziej stabilnym rynku - podsumował prezes <strong>Agroloku.</strong></p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Urban</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/935051.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Sun, 05 Jul 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/prezes-agrolok-rynek-rolny-wchodzi-w-faze-stabilizacji-a-marze-dalej-sa-pod-presja-2684236</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Gotówka czy przelew? Ważne zasady przy sprzedaży maszyn rolniczych</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/gotowka-czy-przelew-wazne-zasady-przy-sprzedazy-maszyn-rolniczych-2684132</link>
			<description>Sprzedaż ciągnika, opryskiwacza czy innej maszyny rolniczej za kilkadziesiąt tysięcy złotych nie zawsze oznacza, że kupujący może zapłacić gotówką. Wielu rolników ma wątpliwości, czy przy transakcji między czynnym podatnikiem VAT a rolnikiem ryczałtowym obowiązkowy jest przelew. Wyjaśniamy, co w tej sprawie mówią przepisy i kiedy płatność gotówką może mieć poważne konsekwencje podatkowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pytanie Czytelnika: </strong>Jestem czynnym podatnikiem VAT i chcę sprzedać sąsiadowi maszynę rolniczą za 80 tys. zł brutto. Sąsiad jest rolnikiem ryczałtowym. Czy nabywca może zapłacić mi gotówką, bo moja księgowa w biurze podatkowym twierdzi, że takie transakcje powinny być dokonywane przelewem?</p>

<h2>Odpowiedź Eksperta:</h2>

<p>Dla pełnej odpowiedzi istotne są informacje, czy nasz Czytelnik i nabywca maszyny, oprócz gospodarstwa prowadzą działalność gospodarczą (są przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy Prawo przedsiębiorców). Co do zasady rolnik w zakresie działalności rolniczej nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy Prawo przedsiębiorców (art. 6 1.1.) i z tego względu jest zwolniony z szeregu obowiązków. Zgodnie z ww. ustawą (art. 19) obecnie obowiązują zasady ustalania kwoty granicznej, powyżej której płatności pomiędzy przedsiębiorcami powinny być wykonywane za pośrednictwem rachunku bankowego –<strong> jest to kwota 15 tys. zł. </strong>Przedsiębiorców obowiązuje też ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (DzU z 2014 r. poz. 455 ze zm.), więc przy transakcjach bezgotówkowych powyżej 15 tys. zł stają się instytucją zobowią...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/15/568688.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<pubDate>Sat, 04 Jul 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/gotowka-czy-przelew-wazne-zasady-przy-sprzedazy-maszyn-rolniczych-2684132</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Gnojowica w zbiorniku, torbie czy lagunie? Oto trzy sposoby przechowywania</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/gnojowica-w-zbiorniku-torbie-czy-lagunie-oto-trzy-sposoby-przechowywania-2683488</link>
			<description>Przechowywanie płynnych nawozów naturalnych musi być szczelne i bezpieczne dla gleby oraz wód. W praktyce wchodzą w grę trzy rozwiązania: zbiornik, elastyczna torba albo laguna na gnojowicę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Przechowywanie nawozów płynnych</strong></h2>

<p><strong>Przechowywanie płynnych nawozów naturalnych</strong> wymaga odpowiednio zaprojektowanych, szczelnych i przykrytych zbiorników, tak aby zapobiec wyciekowi gnojowicy do gleby oraz wody. Aby to osiągnąć, konieczne jest stosowanie zbiorników, które charakteryzują się odpowiednią wytrzymałością i jakością, a także pojemnością. <strong>Program azotanowy</strong> zakłada, że zbiorniki na płynne nawozy naturalne powinny mieć pojemność pozwalającą na ich przechowywanie przez 6 miesięcy. Taki pojemnik powinien też posiadać system wyrywania wycieków, który składać się powinien np. z geomembrany, warstwy odwadniającej oraz drenów odwadniających.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Natomiast <strong>stan konstrukcji zbiorników, powinien być kontrolowany</strong> co najmniej raz w roku.</p>

<h2><strong>Elastyczne zbiorniki na nawozy </strong></h2>

<p>Przechowywanie płynnych nawozów naturalnych w <strong>elastycznych zbiornikach tzw. torbach</strong> jest najefektywniejsze, ale też najmniej powszechne, a ten sposób redukuje emisję amoniaku o 100%. Płynny nawozów magazynowany jest w elastycznych zbiornikach wykonanych z tkanin technicznych z odpowiednim zaworem. Są one wytrzymałe na rozrywanie, a także odporne na wpływ warunków atmosferycznych.<strong> Ich trwałość może przekraczać 20 lat.</strong></p>

<p><strong>Zobacz także: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ferma-drobiu-i-plyta-obornikowa-kiedy-obowiazek-nie-obowiazuje-2683424" target="_blank">Ferma drobiu i płyta obornikowa. Kiedy obowiązek nie obowiązuje?</a></strong></p>

<p>Pojemność takich elastycznych zbiorników wynosi od kilkuset metrów sześciennych do nawet kilku tysięcy.</p>

<h2><strong>Laguna na gnojowicę</strong></h2>

<p>Kolejną formą przechowywania płynnych nawozów naturalnych są<strong> laguny na gnojowicę.</strong> Jest to duże zagłębienie w ziemi, które wyłożone jest trwałą i odporną na działanie gnojowicy, folią plastikową. Przy budowie laguny, wybieramy warstwę ziemi, z której dookoła wznosimy<strong> wały ziemne </strong>o przekroju trapezowym i wysokości około 1,5 metra. Pochylenie wałów powinno wynosić około 33 stopnie. Dno i pochyłe ścianki wykładamy folią o grubości około 1 mm.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/czy-frakcje-stala-gnojowicy-po-separacji-mozna-skladowac-na-plycie-2683400">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/26/819680.jpg?1782467940" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Czy frakcję stałą gnojowicy po separacji można składować na płycie?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p><em>Patrycja Bernat</em></p>

<p><em>oprac. na podstawie: Szkolenie w ramach zadania celowego "Racjonalne nawożenie" realizowanego dla Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW. </em></p>

<p><em>Fot: Dominika Zieja</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/29/580338.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Sat, 04 Jul 2026 08:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/gnojowica-w-zbiorniku-torbie-czy-lagunie-oto-trzy-sposoby-przechowywania-2683488</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak będą szacowane szkody po upałach? Resort porządkuje liczenie strat</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/jak-beda-szacowane-szkody-po-upalach-resort-porzadkuje-liczenie-strat-2684203</link>
			<description>Rekordowe temperatury z ostatnich dni uderzyły w producentów owoców i warzyw w wielu regionach Polski. Część plonów została uszkodzona jeszcze na plantacjach, a teraz resort rolnictwa chce uporządkować zasady szacowania szkód i ułatwić rolnikom zgłaszanie strat.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Minister rozmawiał z wojewodami o szkodach po upałach</h2>

<p>Minister rolnictwa i rozwoju wsi <strong>Stefan Krajewski</strong> spotkał się online z wojewodami, by omówić sposób postępowania w przypadku strat spowodowanych ekstremalnie wysokimi temperaturami.</p>

<p>Jak podkreśla resort, celem jest wypracowanie jednolitych zasad działania dla komisji szacujących szkody w całym kraju.</p>

<p>– Chcemy szybko wypracować rozwiązania, które pozwolą sprawnie <strong>oszacować straty.</strong> Zależy nam na tym, aby producenci wiedzieli, jak zgłaszać szkody, a komisje w całym kraju działały według tych samych zasad – powiedział minister Stefan Krajewski.</p>

<h2>Upał uszkodził owoce jeszcze na plantacjach</h2>

<p>Rolnicy zgłaszają, że wysoka temperatura spowodowała uszkodzenia owoców jeszcze przed zbiorem. W efekcie część plonów nie spełnia wymagań jakościowych i nie jest przyjmowana przez punkty skupu.</p>

<p>To oznacza straty nie tylko ilościowe, ale też handlowe, bo część produkcji nie nadaje się do sprzedaży na świeży rynek.</p>

<h2>Jak będą szacowane szkody po rekordowych temperaturach?</h2>

<p>Obowiązujące przepisy nie przewidują odrębnej procedury dla <strong>szkód wywołanych upałami</strong>. Dlatego podczas spotkania omawiano organizację pracy komisji oraz sposób dokumentowania strat.</p>

<p>Minister zaznaczył, że nie ma potrzeby powoływania nowych komisji. Szacowaniem szkód zajmą się te same zespoły, które oceniają straty po innych zjawiskach pogodowych.</p>

<h2>Pomocą mają być dane IUNG i mapy temperatur</h2>

<p>W ocenie szkód mają pomóc dane <strong>Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa.</strong> Informacje o obszarach z najwyższymi temperaturami mają ułatwić komisjom weryfikację zgłoszeń i ocenę strat na plantacjach.</p>

<p>Resort zapowiada też przekazanie map wskazujących regiony i uprawy, na których mogło dojść do szkód.</p>

<h2>Wojewodowie mają pilnie ustalić straty</h2>

<p><strong>Stefan Krajewski </strong>zwrócił się do wojewodów o szybkie ustalenie skali szkód w uprawach owoców i warzyw na terenie gospodarstw rolnych.</p>

<p>Przyjęte rozwiązania mają zapewnić jednakowy sposób postępowania we wszystkich województwach i przyspieszyć szacowanie strat po upałach.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Źródło:ARiMR</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/819785.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 15:27:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/jak-beda-szacowane-szkody-po-upalach-resort-porzadkuje-liczenie-strat-2684203</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwrot akcyzy za paliwo od 2027 r.: jeden wniosek i nie złożysz go w gminie!</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/zwrot-akcyzy-za-paliwo-od-2027-r-jeden-wniosek-i-nie-zlozysz-go-w-gminie-2684183</link>
			<description>Zwrot akcyzy za paliwo ma od 2027 r. przejść dużą zmianę organizacyjną. Z projektu ustawy opublikowanego przez resort rolnictwa wynika, że rolnik złoży jeden wniosek rocznie, ale już nie w gminie. Zobacz najważniejsze zmiany!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Zwrot akcyzy za paliwo w 2027 r.</h2>

<p>Największą zmianą jest przeniesienie całego systemu z urzędów gmin do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.</p>

<p>Obecnie rolnik musi składać papierowe wnioski w każdej gminie, na terenie której posiada grunty rolne. Jeśli gospodarstwo jest położone w kilku gminach, konieczne jest składanie kilku oddzielnych wniosków.</p>

<p>Po wejściu nowych przepisów<strong> cały proces ma odbywać się wyłącznie w ARiMR</strong>. Decyzję będzie wydawał kierownik biura powiatowego Agencji właściwego dla miejsca zamieszkania lub siedziby producenta rolnego.</p>

<h2>Będzie tylko jeden wniosek?</h2>

<p>Dziś zwrot akcyzy odbywa się w dwóch terminach w ciągu roku. Projekt przewiduje całkowitą zmianę tego systemu. Rolnik będzie składał <strong>tylko jeden wniosek w roku</strong>, wyłącznie drogą elektroniczną, <strong>od 1 do ostatniego dnia lutego</strong>. Zwrot będzie dotyczył paliwa kupionego w poprzednim roku kalendarzowym.</p>

<h2>Portal Rolnika - papierowe formularze przejdą do historii</h2>

<p>Papierowe formularze mają odejść do historii. Wniosek będzie składany <strong>wyłącznie za pomocą systemu teleinformatycznego ARiMR, czyli Portalu Rolnika</strong>. Resort podkreśla, że większość producentów i tak korzysta już z elektronicznych wniosków o dopłaty bezpośrednie czy pomoc krajową, dlatego rozwiązanie ma uprościć procedury. Jednocześnie pracownicy biur powiatowych nadal będą pomagać rolnikom przy składaniu dokumentów.</p>

<h2>Opłata paliwowa i opłata emisyjna</h2>

<p>Nowa ustawa zmienia również zakres refundacji. Dotychczas przepisy mówiły o zwrocie podatku akcyzowego. Nowe regulacje przewidują, że zwrot będzie obejmował również <strong>opłatę paliwową oraz opłatę emisyjną</strong> zawarte w cenie oleju napędowego.</p>

<p>Ministerstwo zaznacza jednak, że <strong>nie oznacza to dodatkowych pieniędzy dla rolników</strong>. Ma to jedynie uporządkować przepisy, ponieważ obecna stawka zwrotu już uwzględnia te elementy i zmiana nie zwiększy wydatków budżetu państwa.</p>

<h2><span style="font-size:16.8px">Sposób liczenia powierzchni nieco inaczej</span></h2>

<h2><span style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">To jedna z najważniejszych zmian dla producentów roślin. Obecnie limit zwrotu wyliczany jest na podstawie powierzchni gruntów wpisanych do ewidencji gruntów i budynków według stanu na 1 lutego.</span></h2>

<p><strong>Po zmianach podstawą będzie powierzchnia użytków rolnych zatwierdzonych do płatności bezpośrednich, o które rolnik wnioskował w poprzednim roku.</strong> Ma to wyeliminować problemy osób faktycznie prowadzących produkcję na gruntach, których stan ewidencyjny nie zawsze odpowiada rzeczywistemu użytkowaniu.</p>

<h2>Zmiany w średniej DJP - automatycznie z ARiMR?</h2>

<p>W przypadku limitów wynikających z produkcji bydła, świń, owiec, kóz i koni same współczynniki nie ulegają zmianie.</p>

<p>Zmieni się natomiast sposób<strong> ustalania średniej liczby zwierząt</strong>. Obecnie bierze się pod uwagę stan stada na koniec każdego miesiąca. Po zmianach średnia będzie liczona na podstawie liczby zwierząt na każdy dzień roku.</p>

<p>Resort tłumaczy, że ma to zapobiegać sytuacjom, w których zwierzęta są sprzedawane lub kupowane tuż przed końcem miesiąca wyłącznie po to, by zwiększyć limit zwrotu. <strong>Dane o zwierzętach będą pobierane automatycznie z systemów ARiMR.</strong></p>

<h2>Faktury nadal będą potrzebne!</h2>

<p>Rolnicy nadal będą musieli dokumentować zakup oleju napędowego. Jeżeli paliwo zostało kupione na faktury ustrukturyzowane w KSeF, wystarczy podać ich numery identyfikacyjne. W przypadku faktur papierowych lub zwykłych elektronicznych trzeba będzie dołączyć ich kopie do wniosku. Dodatkowo ARiMR uzyska bezpośredni dostęp do danych z Krajowego Systemu e-Faktur, co ma ułatwić kontrolę i ograniczyć możliwość wielokrotnego wykorzystania tych samych faktur.</p>

<p>Zwrot będzie wypłacany bezpośrednio <strong>na rachunek bankowy zgłoszony przez producenta rolnego w krajowym systemie ewidencji producentów prowadzonym przez ARiMR.</strong></p>

<h2>Dla kogo zwrot?</h2>

<p>Projekt przewiduje, że ze zwrotu będą mogli skorzystać producenci rolni:</p>

<ul>
	<li>posiadający numer identyfikacyjny ARiMR,</li>
	<li>którzy w poprzednim roku złożyli wniosek o płatności bezpośrednie i spełniali warunki ich przyznania.</li>
</ul>

<p>Analogiczne zasady mają obowiązywać posiadaczy stawów rybnych.</p>

<h2>Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?</h2>

<p>Projekt zakłada wejście ustawy 1 stycznia 2027 r.</p>

<p>Pierwszy nabór według nowych zasad odbędzie się <strong>w lutym 2027 r.</strong> i obejmie zakup oleju napędowego dokonany od 1 sierpnia do 31 grudnia 2026 r. Będzie to okres przejściowy. W kolejnych latach zwrot będzie już obejmował paliwo zakupione przez cały poprzedni rok kalendarzowy.</p>

<p><strong>Uwaga: </strong>na razie jest to projekt ustawy, który trafi do konsultacji publicznych. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie na dalszych etapach procesu legislacyjnego.</p>

<p><em>Kamila Szałaj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/03/170026.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/zwrot-akcyzy-za-paliwo-od-2027-r-jeden-wniosek-i-nie-zlozysz-go-w-gminie-2684183</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak na handel zbożami paszowymi wpływa stabilizacja cenowa? Ekspert: to dziś najciekawsze zjawisko na rynku!</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jak-na-handel-zbozami-paszowymi-wplywa-stabilizacja-cenowa-ekspert-to-dzis-najciekawsze-zjawisko-na-rynku-2684165</link>
			<description>Po latach gwałtownych skoków i spadków rynek zbóż wszedł w fazę, która sama w sobie jest wyjątkowa — fazę stabilizacji. Jakub Kowalski z De Heus Polska Sp. z o.o. podkreśla, że ceny utrzymują się na niskim, ale względnie płaskim poziomie, a największym wyzwaniem staje się dziś nie sama podaż, lecz zachowanie uczestników rynku, psychologia i coraz większa rola czynników zewnętrznych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas VIII Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano - Zbożowej <strong>Jakub Kowalski,</strong> kierownik sekcji skupu zbóż <strong>De Heus Polska,</strong> mówił o tym jak na handel zbożami paszowymi wpływa stabilizacja cenowa.</p>

<h2>Stabilny rynek zbóż? Po ostatnich latach to niemal egzotyka</h2>

<p>Ekspert zwrócił uwagę, że tegoroczny sezon wyróżnia się czymś, czego rynek dawno nie widział — spokojem. Po pandemii, hiperinflacji, wojnie w Ukrainie, nagłych zmianach prognoz USDA i geopolitycznych wstrząsach, bieżący rok wygląda wyjątkowo płasko.</p>

<p>Jak mówił ekspert, właśnie ta stabilność jest dziś „egzotyczna”, bo na tle ostatnich 5–6 lat stanowi zjawisko nietypowe.</p>

<h2>Od pandemii do wojny. Rynek zbóż nauczył się żyć w chaosie</h2>

<p>Kowalski przypomniał, że sezon 2021–2022 rozpoczął się od silnej hossy wywołanej inflacją i paniką na rynkach surowcowych. Przełom nastąpił w lutym 2022 r., kiedy rosyjska agresja na Ukrainę zablokowała znaczną część eksportu zbóż.</p>

<p>Z czasem rynek zaczął jednak funkcjonować w nowych warunkach. Ukraina uruchomiła alternatywne kierunki eksportu, w tym transport lądowy i porty takie jak Konstancja. W pomoc włączyła się także Polska.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rolnicy-pod-presja-przed-zniwami-nie-oplacalo-sie-magazynowac-zboza-2683944">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938363.jpg?1782824898" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rolnicy pod presją przed żniwami. „Nie opłacało się magazynować zboża”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>USDA, geopolityka i fundusze coraz mocniej wpływają na ceny</h2>

<p>W kolejnych sezonach rynek reagował już nie tylko na realne braki surowca, ale też na prognozy i nastroje. Wystarczyły przymrozki i susza w Rosji, by w krótkim czasie z bilansu światowego ubyło 10–12 mln ton <strong>pszenicy.</strong> Potem przyszły kolejne impulsy: napięcia na Bliskim Wschodzie, raporty USDA i oczekiwania wokół handlu międzynarodowego.</p>

<p>Zdaniem Kowalskiego coraz większe znaczenie mają dziś nie tylko fundamenty, ale też fundusze inwestycyjne i psychologia rynku. To one potrafią wywołać ruch cen nawet wtedy, gdy bilans podaży i popytu nie zmienia się gwałtownie.</p>

<h2>Pszenica i kukurydza: ceny niskie, ale rynek nie jest bierny</h2>

<p>Ekspert De Heus wskazał, że <strong>ceny pszenicy </strong>w Polsce poruszały się bardzo podobnie jak notowania MATIF. W szczytowych momentach pszenica paszowa w centrum kraju kosztowała nawet 1600–1700 zł/t, a w sezonie 2023–2024 spadła poniżej 700 zł/t.</p>

<p>Podobny schemat dotyczył kukurydzy, choć — jak podkreślił Kowalski — ten rynek ma większą autonomię cenotwórczą i bardziej lokalny charakter. Szczególnie widoczna pozostaje presja żniwna, bo kukurydza nie trafia od razu z pola do przetwórcy, lecz musi zostać wysuszona i ustandaryzowana.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-zboz/zniwa-rusza-szybciej-upaly-mocno-przyspieszaja-dojrzewanie-zboz-2683598">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938257.png?1782819920" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Żniwa ruszą szybciej? Upały mocno przyspieszają dojrzewanie zbóż</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Presja żniwna wciąż działa. Kukurydza najtańsza jest w zbiorach</h2>

<p>Choć pojęcie presji żniwnej używane jest dziś rzadziej, na kukurydzy nadal jest bardzo widoczne. Jak wyjaśnił Kowalski, wielu rolników nie ma własnych suszarni ani możliwości magazynowania, dlatego musi szybko sprzedawać towar firmom skupowym.</p>

<p>To sprawia, że w czasie żniw <strong>kukurydza</strong> najczęściej jest najtańsza. Później, wraz z upływem sezonu, ceny się stabilizują. Jednocześnie w gospodarstwach często pozostają duże zapasy, a sprzedaż odbywa się falami.</p>

<h2>Pasze stabilizują rynek zbóż w Polsce</h2>

<p>W drugiej części wystąpienia Kowalski przeszedł do rynku paszowego, który — jego zdaniem — jest jednym z najważniejszych stabilizatorów krajowego <strong>rynku zbóż.</strong> Produkcja pasz w Polsce szacowana jest na około 23 mln ton, a rynek wrócił do równowagi między produkcją przemysłową i gospodarstwową.</p>

<p>Ekspert zwrócił uwagę, że w ostatnich latach zmieniała się struktura hodowli. Trzoda świń pozostaje pod presją cenową i w długim trendzie maleje, bydło rośnie dzięki profesjonalizacji, a drób nadal ma duży potencjał, choć ograniczają go choroby, przede wszystkim ptasia grypa i pomór.</p>

<h2>Pszenżyto i owies zyskują, gdy rynek szuka tańszych alternatyw</h2>

<p>Kowalski podkreślił, że <strong>pszenżyto</strong> pozostaje jednym z najważniejszych <strong>zbóż paszowych</strong> w Polsce. Ma wysoką zawartość białka, korzystny profil aminokwasowy i jest tańsze w produkcji. W tym sezonie różnica cenowa między pszenicą a pszenżytem wynosi około 89 zł/t.</p>

<p>Ważną obserwacją była także rola <strong>owsa.</strong> Gdy jego uprawa staje się opłacalna, rolnicy szybko zwiększają areał. To pokazuje, jak silnie rynek reaguje na sygnały cenowe.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Rolnicy wciąż trzymają zboże. Sprzedaż jest nieregularna</h2>

<p>Jednym z najbardziej praktycznych wniosków z wystąpienia była obserwacja dotycząca sprzedaży ziarna. <strong>Jakub Kowalski</strong> ocenił, że w połowie czerwca wielu rolników nadal miało w magazynach 60–70% niesprzedanego zboża.</p>

<p>To powoduje, że rynek działa falami, a firmy handlowe i przetwórcy muszą być aktywni przez cały sezon. Jednocześnie rośnie awersja do ryzyka po stronie sprzedających — przy niskich cenach nie chcą oni zawierać kontraktów z dużym wyprzedzeniem.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/938346.jpg?1783067726" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<h2>Co może wywrócić stabilny rynek zbóż?</h2>

<p>Na końcu Kowalski wskazał, że największym zagrożeniem dla obecnej równowagi mogą być trzy czynniki:</p>

<ul>
	<li>geopolityka,</li>
	<li>ekstremalne zjawiska pogodowe,</li>
	<li>„czarne łabędzie”, czyli zdarzenia nieprzewidywalne, ale o ogromnym wpływie na rynek.</li>
</ul>

<p>W jego ocenie rynek zbóż wszedł dziś w fazę względnej równowagi, ale to nie oznacza spokoju na długo. Stabilność może się skończyć równie szybko, jak się pojawiła.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941783.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jak-na-handel-zbozami-paszowymi-wplywa-stabilizacja-cenowa-ekspert-to-dzis-najciekawsze-zjawisko-na-rynku-2684165</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzepaku może być mniej, a przerób rośnie. Ekspert: to dobry moment, by postawić na krajowy surowiec</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/rzepaku-moze-byc-mniej-a-przerob-rosnie-ekspert-to-dobry-moment-by-postawic-na-krajowy-surowiec-2684154</link>
			<description>Rynek rzepaku wchodzi w kolejny sezon z wyraźnym napięciem między podażą a rosnącymi możliwościami przerobowymi. Adam Stępień, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, mówi wprost: krajowego rzepaku może być mniej, ale branża i tak będzie potrzebować go więcej niż dziś jest w stanie zebrać polskie rolnictwo. W tle pozostaje też rosnąca rola biopaliw.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Areał rzepaku pod znakiem zapytania</h2>

<p>Jeszcze na początku wiosny obawy o stan plantacji były spore. Po trudnej zimie część upraw mogła zostać przesiana innymi roślinami, zwłaszcza tam, gdzie zabrakło okrywy śnieżnej, a przymrozki i susza dały się we znaki. Jak podkreśla <strong>Adam Stępień</strong>, na ostateczne wnioski trzeba jeszcze poczekać, ale już dziś widać, że areał rzepaku może być nieco niższy niż przed rokiem.</p>

<p>Według danych ARiMR obecnie w Polsce zasiano około <strong>1,005 mln ha rzepaku ozimego i jarego</strong>, podczas gdy rok wcześniej było to <strong>1,1 mln ha</strong>.</p>

<p>- Myślę, że te kilkadziesiąt tysięcy hektarów pewnie będziemy mieć mniej - ocenia dyrektor <strong>PSPO</strong>. Zastrzega przy tym, że ostateczny wynik zależy od tego, jak zakończy się sezon i jakie będą zbiory w lipcu.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Deficyt surowca będzie się utrzymywał</h2>

<p>Problemem polskiego rynku nie jest dziś tylko pogoda, ale przede wszystkim bilans surowcowy.</p>

<p>- Produkujemy około 3,5 miliona ton, więc mamy deficyt - przypomina Stępień, odnosząc się do krajowej podaży rzepaku. Branża potrzebuje natomiast około <strong>4 mln ton rocznie</strong> do przerobu.</p>

<p>Co ważne, ten deficyt może się jeszcze zwiększyć. <strong>PSPO</strong> wskazuje, że członkowie stowarzyszenia - biorąc pod uwagę najlepsze kwartały z ostatnich dwóch lat - są już dziś w stanie przerobić <strong>ponad 4,1 mln ton rzepaku</strong>. A to nie koniec, bo trwające inwestycje mogą podnieść krajowy potencjał nawet do <strong>4,6–4,7 mln ton</strong>. - Jest to gigantyczna skala wzrostu, za którą nie idzie oczywiście podaż <strong>rzepaku</strong> - podkreśla dyrektor generalny PSPO.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941773.jpg" title="Wywiad z Adamem Stępniem, dyrektorem generalnym PSPO">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941773.jpg?1783013874" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wywiad z Adamem Stępniem, dyrektorem generalnym PSPO</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Wywiad z Adamem Stępniem, dyrektorem generalnym PSPO</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Rzepak nadal opłacalny dla rolników</h2>

<p>Mimo napiętego bilansu surowca branża olejarska nie wysyła rolnikom sygnału ostrzegawczego, lecz raczej zachętę. Stępień przekonuje, że rzepak pozostaje jednym z najbardziej stabilnych kierunków produkcji roślinnej. - Z ekonomicznego punktu widzenia rzepak jest bardzo stabilnym kierunkiem produkcji roślinnej – mówi ekspert.</p>

<p>Według PSPO istnieje nawet przestrzeń do dalszej ekspansji tej uprawy. - Różne analizy wskazują, że jest to jeszcze możliwe, ta ekspansja do poziomu miliona dwustu tysięcy hektarów - zaznacza Stępień. Jego zdaniem zarówno z punktu widzenia agronomii, jak i ekonomii, <strong>rzepak </strong>wciąż ma w Polsce mocne fundamenty.</p>

<h2>Biopaliwa znowu na pierwszym planie</h2>

<p>Duża część rozmowy dotyczyła także rynku biopaliw. W ocenie <strong>PSPO</strong> globalny trend jest jasny: świat zwiększa udział biokomponentów w paliwach. - Cały świat stawia na <strong>biopaliwa</strong> - mówi Stępień, wskazując, że po wzrostach cen ropy wiele regionów poza Europą zdecydowało się na mocniejsze wykorzystanie surowców rolniczych.</p>

<p>W Polsce również pojawił się pozytywny sygnał. Majowa nowelizacja ustawy biopaliwowej podniosła limit dla biopaliw pierwszej generacji do <strong>7 punktów procentowych</strong>. To ważne, bo - jak ocenia <strong>PSPO</strong> - częściowo odwraca wcześniejsze ograniczenia wynikające z implementacji RED II.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-rzepaku/rzepak-slabo-wyglada-przed-zniwami-w-wielu-miejscach-te-plantacje-powinny-byc-juz-zlikwidowane-2683543">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/29/937378.jpg?1782819965" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzepak słabo wygląda przed żniwami. W wielu miejscach te plantacje powinny być już zlikwidowane</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Polski biodiesel potrzebuje polskiego rzepaku</h2>

<p>Zdaniem Stępnia <strong>biopaliwa</strong> powinny być traktowane nie tylko jako element polityki energetycznej, ale również jako ważne narzędzie wsparcia dla rolnictwa. - Myślę, że jest to dobry moment, aby o biopaliwach dyskutować w charakterze strategicznego rozwiązania dla rolnictwa, ale także właśnie w obszarze energii - podkreśla.</p>

<p>Z perspektywy krajowego rynku kluczowe jest jedno: wykorzystanie polskiego surowca. - <strong>Polski rzepak</strong> jest podstawą polskiego biodiesla, a polski biodiesel to już ponad milion ton gotowych paliw - przypomina dyrektor generalny PSPO. Jak dodaje, oznacza to nie tylko produkcję paliwa w kraju, ale też miejsca pracy i mniejszy ślad środowiskowy.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Co dalej z rzepakiem?</h2>

<p>Rzepak pozostaje jedną z najważniejszych roślin w krajowym rolnictwie, a jego znaczenie może jeszcze wzrosnąć. Z jednej strony rolnicy mierzą się z ryzykiem pogodowym i presją na areał, z drugiej przemysł olejarski i biopaliwowy potrzebuje coraz większych ilości surowca.</p>

<p>Dlatego - jak zaznacza <strong>Adam Stępień </strong>- <strong>warto walczyć o polski rzepak</strong>, bo jest on nie tylko surowcem rolniczym, ale też filarem krajowej produkcji oleju i biodiesla.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Szymon Śliwiński</em></p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/938346.jpg?1783013874" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941767.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 09:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/rzepaku-moze-byc-mniej-a-przerob-rosnie-ekspert-to-dobry-moment-by-postawic-na-krajowy-surowiec-2684154</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przekonał ojca do mlekomatu. 22-latek z Rzędowic pokazuje, jak sprzedać mleko z zyskiem</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/przekonal-ojca-do-mlekomatu-22-latek-z-rzedowic-pokazuje-jak-sprzedac-mleko-z-zyskiem-2684118</link>
			<description>Ma zaledwie 22 lata, 6 hektarów ziemi i 12 krów mlecznych. Tak w opolskich Rzędowicach gospodaruje młody rolnik Damian Morcinek. Pozyskane mleko sprzedaje w mlekomacie i co więcej - do tego samego rozwiązania przekonał także swojego ojca.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy to się opłaca? Jak wygląda codzienność takiej sprzedaży i ile papierów trzeba prowadzić? Sprawdziliśmy to na miejscu w Rzędowicach.</p>

<h2>Młody rolnik, duże decyzje</h2>

<p>W latach szkolnych <strong>Damian Morcinek</strong> marzył o tym, aby jak najszybciej uciec od rolnictwa i zająć się gastronomią. Jednak, jak sam mówi, życie pisze różne scenariusze, więc z zamiłowania jest wprawdzie kucharzem, ale na gospodarstwie spełnia się jako hodowca, przetwórca i sprzedawca.</p>

<p>W wieku 19 lat przejął od rodziców ok. 6 z 30 hektarów ziemi i 12 z 20 krów w rasie jersey, holsztyńsko-fryzyjskiej i simental.</p>

<p>Znaczną większość gruntów stanowią użytki zielone. Z nich pochodzi zielonka i kiszonka dla krów. Na gruntach ornych rośnie kukurydza oraz takie zboża jak jęczmień i owies z myślą o kurach, kaczkach i gęsiach, które hodowane są na wolnym wybiegu.</p>

<p>Tuszki drobiowe sprzedawane są w ramach sprzedaży bezpośredniej po uboju gospodarczym, a cała reszta jako Rolniczy Handel Detaliczny.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Mleko dobrej jakości, klienci wracają</h2>

<p>Najstarsza spośród 12 krów ma 13 lat i w tej chwili jest to jej 10 laktacja. - Mimo swojego wieku jest w pełni sił i zdrowia, a jej mleko nie odbiega jakościowo od tego, które dają inne krowy – mówi nie bez dumy Damian Morcinek.</p>

<p>Parametry surowca robią wrażenie: liczba komórek somatycznych utrzymuje się poniżej 200 tys./ml, tłuszcz wynosi około 5 proc., a białko 3,6 proc. Dojarka przewodowa pozwala przeprowadzić udój w około 1,5 godziny dziennie. Jedna krowa daje średnio ok. 20 litrów mleka dziennie, co w skali laktacji przekłada się na 7–8 tys. litrów.</p>

<h2>Mlekomat w Opolu</h2>

<p>Wspomniane wartości białkowo-tłuszczowe oraz somatyka powoduje, że klienci chwalą sobie <strong>smak i jakość mleka</strong>. Dostawa do mlekomatu odbywa się codziennie samochodem w warunkach chłodniczych. Oprócz mleka można tutaj kupić jeszcze kefir i mleko zsiadłe.</p>

<p>- Od razu po doju, mleko jest schładzane i ta temperatura jest utrzymywana aż do momentu zakupu przez klienta - zapewnia Damian Morcinek i dodaje - Jest mi niezmiernie miło, że przeważnie wszystko, co jest wstawiane do mlekomatu, zostaje wykupione, co jest dla mnie dodatkową motywacją do dalszego działania.</p>

<p>A co dzieje się z produktami, które nie zostaną kupione?</p>

<p>- Na taką sytuację również jesteśmy przygotowani. Po wielu konsultacjach z powiatową i wojewódzką inspekcją weterynaryjną ustalono, że te produkty mogą zostać skarmione przez zwierzęta, utrzymywane w naszym gospodarstwie – wyjaśnia nasz gospodarz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941754.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941754.jpg?1783000035" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dawid Morcinek, 22-letni Rolnik Z Rzędowic Postawił Na Mlekomat</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Rozlewnia mleka obok obory</h2>

<p>Zanim Damian Morcinek zawiezie <strong>mleko </strong>od swoich krów do mlekomatu, musi wejść do rozlewni. To małe ale ważne pomieszczenie znajduje się tuż przy oborze a najważniejszym wyposażeniem jest tutaj nalewarka.</p>

<p>- Koszt jej zakupu wyniósł ok. 4 tysięcy, ale był dobrą inwestycją, gdyż proces nalewu jest znacznie szybszy niż przy nalewie ręcznym. Skutkuje to wyższą jakością i bezpieczeństwem dla klienta, bo schłodzone mleko jest szybko nalane do butelki, a zarazem szybko transportowane i nie nagrzewa się – mówi rolnik, hodowca i przetwórca w jednym.</p>

<h2>Opłacalność? Tak, ale pod jednym warunkiem</h2>

<p><strong>Na pytanie o opłacalność mlekomatu, Damian Morcinek </strong>odpowiada bez wahania: -Tak, jeśli chodzi o względy ekonomiczne, to mlekomat się opłaca, tylko trzeba znaleźć sobie rynek zbytu i produkt musi się wybronić swoją jakością. Rynek jest pełen produktów nabiałowych a klienci szukają jakościowego produktu. Jeśli zaproponuje się wysokojakościowy produkt i klient się do niego przekona, to zawsze wróci z powrotem.</p>

<p>Czy polecał by ten model sprzedaży, jakim jest mlekomat, dalej?</p>

<p>- Oczywiście! Jest to według mnie nadal rynek niszowy, choć od stycznia, gdy uruchomiłem swój mlekomat, to już kilka następnych takich punktów powstało a i telefonów od rolników z pytaniami miałem sporo – potwierdza pan Damian.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941751.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941751.jpg?1783000035" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dawid Morcinek, 22-letni Rolnik Z Rzędowic Postawił Na Mlekomat</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Największy problem: papierologia</h2>

<p>Jest jednak jeden trudny aspekt, który niesie ze sobą <strong>posiadanie mlekomatu </strong>i <strong>sprzedaż mleka </strong>w ramach RHD. To konieczność prowadzenia dokładnej i obszernej dokumentacji.</p>

<p>- Jeśli ktoś z państwa zdecydowałby się na mlekomat, to życzę wytrwałości w procedowaniu administracyjnym. Zdaniem wielu RHD-owców i przetwórców rolnych, stanowczo za dużo jest papierologii. Regularnie dokładane są kolejne obowiązki prowadzenia rejestrów: rejestry temperatury, rejestrów dostawy, rejestrów zwrotu, rejestrów napraw, a w związku z takim typowym przetwórstwem to rejestr sprzedaży i wszystkich temperatur. W moim przypadku jest to ok. 12-15 rejestrów, które muszę regularnie prowadzić – wyjaśnia i ostrzega właściciel mlekomatu.</p>

<div class="embed-gallery-1-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941749.jpg?1783000035"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941750.jpg?1783000035"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941751.jpg?1783000035"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941752.jpg?1783000035"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941753.jpg?1783000035"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941754.jpg?1783000035"></span></div>

<h2>Ojciec też uwierzył w ten model</h2>

<p>Ojciec Damiana, <strong>Alfred Morcinek</strong> sprzedawał dotychczas mleko od swoich krów wyłącznie do OSM. Obecnie za litr mleka spółdzielnia płaci niecałe 2 złote. Litr mleka w mlekomacie kupowany jest za 5,50 zł (razem z butelką). Ta różnica zauważalna nawet przez kogoś, kto tak jak ojciec, całe życie był wierny mleczarni.</p>

<p>- W kwietniu tego roku ojciec zakupił i uruchomił swój własny mlekomat – mówi Damian Morcinek.</p>

<p>Tym to sposobem nastąpiła zmiana: większa część z gospodarstwa ojca sprzedawana jest bezpośrednio do klienta, a mniejsza do spółdzielni. Czy spółdzielnia jest tym zawiedziona? W tej chwili  jest <strong>nadmiar mleka</strong> na rynku, więc jest im pewnie na rękę, gdy ktoś oddaje go mniej – mówi młody hodowca krów.</p>

<p><em>Tekst: Anna Malinowski</em></p>

<p><em>Zdjęcia i montaż: Michał Heluszka</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/941749.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>anna_malinowski@empty.pl (Anna Malinowski)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 15:47:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/przekonal-ojca-do-mlekomatu-22-latek-z-rzedowic-pokazuje-jak-sprzedac-mleko-z-zyskiem-2684118</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pszenica pod presją nowych kierunków. Ekspert: Polska musi szukać dodatkowych rynków zbytu</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/pszenica-pod-presja-nowych-kierunkow-ekspert-polska-musi-szukac-dodatkowych-rynkow-zbytu-2684103</link>
			<description>Polska pszenica coraz mocniej konkuruje na świecie, ale eksport wciąż opiera się na wąskiej grupie rynków. Wojciech Krzywosądzki z Louis Dreyfus Company wskazuje, gdzie dziś są szanse dla polskiego ziarna i dlaczego stabilność dostaw może być ważniejsza niż samo szukanie nowych odbiorców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polska pszenica</strong> ma dobre parametry i coraz mocniejszą pozycję na świecie, ale eksport nadal opiera się na wąskiej grupie odbiorców. Podczas VIII Giełdy Rzepaczano-Zbożowej <strong>Wojciech Krzywosądzki </strong>z <strong>Louis Dreyfus Company</strong> podkreślał, że kluczowe dla rynku będą nie tylko zbiory, ale też stabilność dostaw, jakość i umiejętność utrzymania obecnych klientów. Coraz większe znaczenie zyskują Afryka Zachodnia, Rumunia, Hiszpania i transport morski.</p>

<h2>Afryka Zachodnia coraz ważniejsza dla polskiej pszenicy</h2>

<p>Polska pszenica w ostatnich 10–15 latach mocno poprawiła swoją jakość i dziś trafia tam, gdzie liczy się wysokie białko.</p>

<p>Jak podkreślił Wojciech Krzywosądzki, główne kierunki eksportowe z polskich portów to dziś przede wszystkim Afryka, a konkretnie Afryka Południowo-Zachodnia. Tamte rynki cenią pszenicę o zawartości 12,5 proc. białka.</p>

<p>Jeszcze 15 lat temu polski eksport był zdominowany przez Arabię Saudyjską i Egipt. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Kraje arabskie w większym stopniu zwróciły się ku p<strong>szenicy</strong> z Rosji i Ukrainy, a Egipt jest dla Polski dodatkowo praktycznie niedostępny z powodów fitosanitarnych.</p>

<h2>USA i Hiszpania nie wystarczą</h2>

<p>Eksport poza Afrykę jest nadal ograniczony. Jak mówił Krzywosądzki, poza tym kontynentem polska pszenica trafiała m.in. do USA.</p>

<p>– USA są dużym producentem i bardzo wybiórczym kupującym. To nie jest łatwy kierunek – zaznaczył.</p>

<p>Hiszpania z kolei importuje głównie <strong>pszenicę paszową</strong> albo wysoko białkową, ale w ostatnim sezonie poradziła sobie z zakupami z USA. To oznacza, że nie potrzebowała polskiego ziarna.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/938488.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/938488.jpg?1783099564" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Problemem nie jest tylko popyt, ale też płynność sprzedaży</h2>

<p>Zdaniem przedstawiciela Louis Dreyfus Company, samo poszukiwanie nowych kierunków nie wystarczy. Równie ważne jest utrzymanie stabilności dostaw na już zdobytych rynkach.</p>

<p>Krzywosądzki zwrócił uwagę, że kupujący oczekują regularności, a polski <strong>eksport pszenicy </strong>jest mocno sezonowy.</p>

<p>– To raczej nie kupujący dyktują, kiedy polska pszenica wypływa, tylko polscy producenci i firmy skupowe – mówił.</p>

<p>To rodzi problem, bo zakłady przetwórcze w krajach importujących chcą kupować określone ilości co miesiąc, a brak płynności utrudnia budowanie trwałych relacji.</p>

<h2>Kukurydza coraz mocniej zależy od świata</h2>

<p>Drugim surowcem, który wymaga szukania nowych odbiorców, jest <strong>kukurydza.</strong> Polska produkuje jej coraz więcej, ale coraz większa część trafia na eksport.</p>

<p>Krzywosądzki przypomniał, że kiedyś polska kukurydza trafiała małymi statkami głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Dziś, przy większej produkcji, konieczne są większe jednostki i konkurencja z Ukrainą czy Brazylią.</p>

<p>– Kukurydza to raczej produkt paszowy, gdzie głównym czynnikiem jest cena, a nie jakość – zaznaczył.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Rynek przyszłości: jakość, logistyka i maraton zamiast sprintu</h2>

<p>W ocenie Krzywosądzkiego, szukanie nowych kierunków eksportu to proces długotrwały. Nie wystarczy sama obecność produktu.</p>

<p>Kluczowe są:</p>

<p>•    jakość dopasowana do lokalnego popytu,</p>

<p>•    spełnienie wymogów fitosanitarnych i handlowych,</p>

<p>•    utrzymywanie relacji z obecnymi odbiorcami.</p>

<p>– Szukanie nowego kierunku dla polskiej pszenicy to nie sprint, to maraton – podkreślił.</p>

<h2>Rumunia i Argentyna jako główni konkurenci</h2>

<p>Ważny wniosek z wystąpienia dotyczył też konkurencji. Jak wskazał Krzywosądzki, w Afryce Zachodniej Polska konkuruje dziś mniej z Rosją czy Ukrainą, a bardziej z Rumunią i Argentyną.</p>

<p>W tym roku Rumunia miała słabszą jakość <strong>pszenicy,</strong> a Argentyna rekordowy zbiór, ale niższe białko. To akurat pomagało Polsce, bo tamte ziarna trafiały na inne kierunki.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/rolnicy-pod-presja-przed-zniwami-nie-oplacalo-sie-magazynowac-zboza-2683944">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938363.jpg?1782824898" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rolnicy pod presją przed żniwami. „Nie opłacało się magazynować zboża”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Globalna podaż stabilna, ale pogoda może namieszać</h2>

<p>W ocenie Krzywosądzkiego światowy <strong>bilans pszenicy</strong> wygląda stabilnie. Produkcja w Europie jest średnia, w Indiach dobra, Rosja również zapowiada dobry rok. Gorszy sezon mogą mieć Stany Zjednoczone, ale nie będzie to dramat dla globalnej podaży.</p>

<p>Większą niewiadomą pozostaje kukurydza. Tu zapasy końcowe maleją, bo coraz większa część surowca trafia do biopaliw. To może oznaczać mocniejszą zmienność cen w kolejnej części sezonu.</p>

<h2>Polska powinna patrzeć nie tylko na ceny, ale też na koszty</h2>

<p>Krzywosądzki zwrócił też uwagę na coś, o czym w debacie o rynku mówi się zbyt rzadko — na koszty produkcji. Jego zdaniem nie wystarczy patrzeć tylko na <strong>ceny zbóż.</strong></p>

<p>– Bardziej trzeba patrzeć na stronę kosztową i porównywać ceny płodów rolnych do kosztów – podkreślił, wskazując na przykład saletry, której ceny również silnie wpływają na opłacalność upraw.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-zboz/zniwa-rusza-szybciej-upaly-mocno-przyspieszaja-dojrzewanie-zboz-2683598">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/30/938257.png?1782819920" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Żniwa ruszą szybciej? Upały mocno przyspieszają dojrzewanie zbóż</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Eksport trzeba budować cierpliwie</h2>

<h2>Jak podkreślał ekspert, Polska ma szansę utrzymać silną pozycję na rynku zbóż, ale tylko wtedy, gdy będzie:</h2>

<p>•    dbać o jakość,</p>

<p>•    utrzymywać obecnych odbiorców,</p>

<p>•    rozwijać logistykę,</p>

<p>•    i szukać nowych kierunków bez liczenia na szybki efekt.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/938346.jpg?1783099564" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p><em>Fot. Urban</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/938487.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/pszenica-pod-presja-nowych-kierunkow-ekspert-polska-musi-szukac-dodatkowych-rynkow-zbytu-2684103</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pomoc suszowa 2026: aplikacja już działa! Jakie terminy i warunki?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/pomoc-suszowa-2026-aplikacja-juz-dziala-jakie-terminy-i-warunki-2684092</link>
			<description>Od 2 lipca rolnicy mogą zgłaszać straty spowodowane suszą przez rządową aplikację. Czas na złożenie wniosku jest do 15 października 2026 r., ale z systemu skorzystają tylko ci producenci, którzy wcześniej złożyli wniosek o dopłaty bezpośrednie za ten rok.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Aplikacja suszowa już działa. Rolnicy mogą składać wnioski o oszacowanie strat</h2>

<p>Rolnicy mogą już zgłaszać straty spowodowane suszą za pośrednictwem rządowej aplikacji suszowej. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało o uruchomieniu systemu, który umożliwia producentom rolnym składanie wniosków o oszacowanie szkód w gospodarstwach.</p>

<p>Z aplikacji skorzystają ci producenci rolni, którzy mają Profil Zaufany i wcześniej złożyli wniosek o przyznanie płatności bezpośrednich w roku wystąpienia suszy. To podstawowy warunek, by rozpocząć procedurę zgłoszenia szkód.</p>

<p>Aplikacja suszowa jest dostępna pod adresem: <a href="https://aplikacje.gov.pl/app/susza/#/campaign" target="_blank">aplikacje.gov.pl</a></p>

<h2>Jak złożyć wniosek w aplikacji suszowej i kto może to zrobić?</h2>

<p>Wniosek o oszacowanie strat może złożyć wyłącznie rolnik, który ubiegał się o <strong>dopłaty bezpośrednie za 2026 rok.</strong> Bez wcześniejszego złożenia takiego wniosku system <strong>nie pozwoli na zgłoszenie szkód.</strong></p>

<p>Resort rolnictwa przypomina też, że złożony formularz można edytować aż do momentu jego podpisania Profilem Zaufanym. Oznacza to, że rolnik ma czas na spokojne uzupełnienie danych, korektę powierzchni upraw czy poprawienie informacji dotyczących skali strat.</p>

<p>Po podpisaniu dokumentu Profilem Zaufanym nie będzie już możliwości wprowadzenia zmian. Wtedy system rozpocznie generowanie protokołu oszacowania strat albo kalkulacji oszacowania szkód w gospodarstwie.</p>

<h2>Do kiedy można złożyć wniosek o straty suszowe w 2026 roku?</h2>

<p>Termin składania wniosków o oszacowanie szkód rolniczych za 2026 rok upływa <strong>15 października 2026 r.</strong> W praktyce oznacza to, że rolnicy poszkodowani przez suszę nie powinni odkładać formalności na ostatnią chwilę, zwłaszcza jeśli chcą uniknąć błędów i mieć czas na ewentualne poprawki przed podpisaniem wniosku.</p>

<h2>Protokół z aplikacji suszowej będzie potrzebny do uzyskania pomocy</h2>

<p>Wygenerowany przez aplikację protokół oszacowania strat lub kalkulacja oszacowania szkód to dokument kluczowy, jeśli rząd zdecyduje się uruchomić pomoc suszową. Bez niego ubieganie się o wsparcie finansowe może być niemożliwe.</p>

<p>Dlatego dla wielu gospodarstw, w których susza spowodowała straty w uprawach, samo zgłoszenie szkód w aplikacji może okazać się nie tylko formalnością, ale warunkiem koniecznym do otrzymania ewentualnej pomocy.</p>

<h2>Jakie dopłaty suszowe otrzymali rolnicy za straty w 2025 i 2024 roku?</h2>

<p>Choć w wielu regionach Polski w 2025 roku również występowały niedobory opadów i problemy na polach, program pomocy suszowej nie został uruchomiony, ostatnia pomoc była za straty w 2024 r. Pomoc przysługiwała do hektara, w którym straty przekraczały 30 proc. i stawka rosła wraz ze wzrostem procentu strat. </p>

<ul>
	<li>3000 zł/ha – przy stratach wynoszących co najmniej 70 proc. plonu,</li>
	<li>2000 zł/ha – przy stratach od 50 do poniżej 70 proc. plonu,</li>
	<li>1000 zł/ha – przy stratach od 30 do poniżej 50 proc. plonu.</li>
</ul>

<p>Warto przypomnieć, że w przypadku braku obowiązkowego ubezpieczenia upraw pomoc była pomniejszana o 50 proc.</p>

<p>Wówczas złożono 9373 wnioski o dopłaty, a wsparcie trafiło do blisko 8,4 tys. gospodarstw, a łączna kwota pomocy wyniosła niemal 60 mln zł.</p>

<h2>Pomoc suszowa dla rodzin rolniczych i zwrot podatku rolnego</h2>

<p>Poza dopłatami do hektara upraw uruchomiono także pomoc dla rodzin rolniczych. Wynosiła ona 3000 zł na gospodarstwo. O to wsparcie ubiegało się ponad 52 tys. gospodarstw, a przelewy otrzymało około 47 tys. rolników.</p>

<p>Rolnicy mogli również skorzystać z pomocy polegającej na zwrocie równowartości trzeciej i czwartej raty podatku rolnego. Z danych ministerstwa wynika jednak, że ta forma wsparcia cieszyła się znacznie mniejszym zainteresowaniem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/02/927616.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 12:56:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/pomoc-suszowa-2026-aplikacja-juz-dziala-jakie-terminy-i-warunki-2684092</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Obornik i gnojowica do biogazowni. Jakie są zasady przekazania?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/obornik-i-gnojowica-do-biogazowni-jakie-sa-zasady-przekazania-2683521</link>
			<description>Można przekazać część albo całość nawozów naturalnych z gospodarstwa do innego podmiotu lub biogazowni, ale tylko na określonych warunkach. Kluczowe są umowa, dane stron, rodzaj i ilość nawozu oraz zasady jego bezpiecznego przechowywania</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Przekazujesz obornik lub gnojowicę?</strong></h2>

<p>Można przekazać zarówno część, jak i całość wytwarzanych w gospodarstwie rolnym <strong>nawozów naturalnych</strong> innemu podmiotowi lub <strong>biogazowni.</strong> Umowa zbytu <strong>nawozów naturalnych </strong>musi być przechowywana przez osobę przekazującą oraz przyjmującą przez okres 3 lat.</p>

<p><strong>Umowa zbytu musi zawierać:</strong></p>

<ul>
	<li>dane przekazującego oraz przyjmującego,</li>
	<li>rodzaj nawozu,</li>
	<li>ilość nawozu,</li>
	<li>termin przekazania,</li>
	<li>cel wykorzystania.</li>
</ul>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/uprawa/100-arealu-w-bezorce-i-rzepak-co-4-5-lat-tak-gospodaruje-rolnik-z-mazowsza-2683263" target="_blank"><strong>Zobacz także: Przeszedł w 100 proc. na uprawę bezorkową. Wyraźny efekt dopiero po 3 latach</strong></a></p>

<p>Uwaga! Podmiot, który jest stroną przyjmującą, jest w obowiązku na podstawie umowy, do posiadania odpowiednich urządzeń do ich <strong>przechowywania i składowania,</strong> tak aby było to bezpieczne dla środowiska.</p>

<h2><strong>Zakup obornika a obowiązek jego przechowywania</strong></h2>

<p>Kolejnym zagadnieniem, jest gospodarstwo rolne, w którym <strong>produkcji zwierzęcej się nie prowadzi</strong>, a obornik jest przez to gospodarstwo kupowany. Czy jest w obowiązku zapewnienia miejsca i powierzchni do jego przechowywania, jeżeli został <strong>zakupiony bezpośrednio przed jego użyciem?</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/ferma-drobiu-i-plyta-obornikowa-kiedy-obowiazek-nie-obowiazuje-2683424">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/26/617349.jpg?1782477138" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ferma drobiu i płyta obornikowa. Kiedy obowiązek nie obowiązuje?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Każdy podmiot kupujący nawóz naturalny, powinien posiadać w chwili przyjmowania takiego nawozów, odpowiednią powierzchnię lub pojemność posiadanych miejsc do przechowywania w bezpieczny dla środowiska sposób, o ile nawozy te nie zostały zastosowane bezpośrednio po przywiezieniu.</p>

<p><em>Patrycja Bernat</em></p>

<p><em>oprac. na podstawie: Szkolenie w ramach zadania celowego "Racjonalne nawożenie" realizowanego dla Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW. </em></p>

<p><em>Fot: Canva</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/29/585024.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 08:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/obornik-i-gnojowica-do-biogazowni-jakie-sa-zasady-przekazania-2683521</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dopłaty do nawozów: Tyle pieniedzy dostaną polscy rolnicy - sami oceńcie czy to dużo czy mało</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/finanse/doplaty-do-nawozow-tyle-pieniedzy-dostana-polscy-rolnicy-sami-ocencie-czy-to-duzo-czy-malo-2684047</link>
			<description>Unijny komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen zaproponował podział 540 mln euro na dopłaty do nawozów wśród krajów UE. Polska ma otrzymać z tej puli 66,6 mln euro i być jednym z największych beneficjentów tego nadzwyczajnego wsparcia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Komisarz zapowiada podział pieniędzy na dopłaty do nawozów</h2>

<p>Komisarz <strong>Christophe Hansen</strong> zaproponował podział 540 mln euro nadzwyczajnego wsparcia dla rolników ponoszących wyższe koszty zakupu nawozów. Informację o swojej propozycji opublikował 1 lipca w serwisie X.</p>

<p>- Dziś zaproponowałem państwom członkowskim wyjątkowe wsparcie finansowe w wysokości 540 milionów euro dla rolników UE borykających się z wysokimi kosztami <strong>nawozów.</strong> Mam nadzieję, że Parlament Europejski i Rada szybko to zatwierdzą  – napisał Christophe Hansen.</p>

<p>Jednocześnie komisarz opublikował proponowany podział środków na <strong>dopłaty do nawozów</strong> pomiędzy państwa członkowskie.</p>

<h2>Dopłaty do nawozów: Tyle pieniedzy dostanie Polska</h2>

<p>Z opublikowanego zestawienia wynika, że Polska ma otrzymać 66,6 mln euro, co będzie jedną z najwyższych kwot w całej Unii Europejskiej. Więcej otrzyma jedynie Francja – 107,1 mln euro.</p>

<p>Największe przydziały przedstawiają się następująco:</p>

<ul>
	<li>Francja – 107,1 mln euro</li>
	<li>Polska – 66,6 mln euro</li>
	<li>Niemcy – 60,2 mln euro</li>
	<li>Hiszpania – 50,1 mln euro</li>
	<li>Włochy – 45,5 mln euro</li>
	<li>Rumunia – 29,9 mln euro</li>
</ul>

<h2>Dopłaty do nawozów w Polsce: budżet może wzrosnąć do ponad 850 mln zł</h2>

<p>Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej państwa członkowskie będą mogły zwiększyć unijne wsparcie o maksymalnie 200 proc. ze środków krajowych.</p>

<p>Oznacza to, że przy pełnym wykorzystaniu tej możliwości:</p>

<ul>
	<li>środki unijne dla Polski wyniosłyby 66,6 mln euro,</li>
	<li>po dołożeniu krajowego finansowania łączna pula mogłaby wzrosnąć do 199,8 mln euro.</li>
</ul>

<p>Przy obecnym kursie euro oznacza to ponad 850 mln zł, które mogłyby zostać przeznaczone na <strong>dopłaty do nawozów.</strong></p>

<h2>Pomoc do hektara, a nie do tony nowozu</h2>

<p>Jak wynika z projektów rozporządzeń Komisji Europejskiej, wsparcie ma być wypłacane w przeliczeniu na hektar. Państwa członkowskie będą musiały przygotować odpowiednie zasady i zmienić swoje Plany Strategiczne WPR.</p>

<p>W niektórych przypadkach dopłata będzie mogła pokryć nawet 80 proc. dodatkowych kosztów <strong>zakupu nawozów</strong>, jeśli gospodarstwo spełni określone warunki.</p>

<h2>Nieoficjalnie: Dopłata ok. 300 zł na hektar</h2>

<p>Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, w Polsce rozważana jest stawka około 300 zł/ha. Ostateczna wysokość dopłat będzie jednak zależała od przyjęcia unijnych przepisów, sposobu podziału środków oraz decyzji polskiego rządu dotyczącej dołożenia finansowania z budżetu krajowego.</p>

<h2>Parlament i Rada UE zdecydują</h2>

<p>Propozycja Komisji Europejskiej musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski oraz Radę UE. Jeżeli procedura zakończy się zgodnie z planem, państwa członkowskie będą mogły uruchomić krajowe programy pomocy dla rolników jeszcze przed zakończeniem obecnego sezonu <strong>zakupów nawozów.</strong></p>

<p><em>Kamila Szałaj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/07/01/917936.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Finanse</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Jul 2026 18:49:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/finanse/doplaty-do-nawozow-tyle-pieniedzy-dostana-polscy-rolnicy-sami-ocencie-czy-to-duzo-czy-malo-2684047</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nie zapłacili za zboże, rzepak czy bydło? Od 1 lipca rolnicy mogą składać wnioski o rekompensaty</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nie-zaplacili-za-zboze-rzepak-czy-bydlo-od-1-lipca-rolnicy-moga-skladac-wnioski-o-rekompensaty-2683904</link>
			<description>Rolnicy, którzy nie otrzymali pieniędzy za sprzedane produkty rolne z powodu niewypłacalności firmy skupującej, mogą ponownie ubiegać się o wsparcie z Funduszu Ochrony Rolnictwa. Drugi nabór wniosków rusza 1 lipca 2026 r. i potrwa do końca sierpnia. Kto może otrzymać rekompensatę i gdzie złożyć dokumenty?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a id="Rusza drugi nabór do Funduszu Ochrony Rolnictwa" name="Rusza%20drugi%20nab%C3%B3r%20do%20Funduszu%20Ochrony%20Rolnictwa">Rusza drugi nabór do Funduszu Ochrony Rolnictwa</a></h2>

<p>Od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 r. trwa drugi w tym roku nabór wniosków o wypłatę rekompensat z <strong>Funduszu Ochrony Rolnictwa</strong> (FOR). Program skierowany jest do producentów rolnych oraz grup producentów rolnych, którzy nie otrzymali zapłaty za sprzedane produkty rolne, ponieważ podmiot skupujący okazał się niewypłacalny. Celem Funduszu jest ograniczenie skutków finansowych, jakie ponoszą rolnicy w sytuacji upadłości lub niewypłacalności firm odbierających płody rolne.</p>

<h2><a id="Nabór wniosków FOR: kto może ubiegać się o rekompensatę?" name="Nab%C3%B3r%20wniosk%C3%B3w%20FOR:%20kto%20mo%C5%BCe%20ubiega%C4%87%20si%C4%99%20o%20rekompensat%C4%99?">Nabór wniosków FOR: kto może ubiegać się o rekompensatę?</a></h2>

<p>O wsparcie mogą wystąpić producenci rolni i grupy producentów rolnych, jeżeli sprzedali produkty rolne podmiotowi skupującemu, który stał się niewypłacalny, a należność za dostarczony towar nie została uregulowana.</p>

<p>Obecny nabór obejmuje przypadki niewypłacalności, do których doszło:</p>

<ul>
	<li><strong>w 2024 roku,</strong></li>
	<li><strong>w 2025 roku,</strong></li>
	<li>oraz w pierwszym półroczu 2026 roku.</li>
</ul>

<h2><a id="Nabór wniosków FOR: gdzie złożyć wniosek?" name="Nab%C3%B3r%20wniosk%C3%B3w%20FOR:%20gdzie%20z%C5%82o%C5%BCy%C4%87%20wniosek?">Nabór wniosków FOR: gdzie złożyć wniosek?</a></h2>

<p>Wnioski należy składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 r. w oddziale terenowym <strong>Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa</strong> (KOWR) właściwym ze względu na miejsce zamieszkania producenta rolnego lub siedzibę grupy producentów. Warto pamiętać, aby nie odkładać złożenia dokumentów na ostatnie dni naboru. Wcześniejsze przygotowanie wniosku pozwoli uniknąć problemów z uzupełnianiem brakujących dokumentów.</p>

<p>Przeczytaj także: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/zboza/ceny-zboz-i-rzepaku-dwa-razy-w-tygodniu-sms-em-2683902" target="_blank"><strong>Ceny zbóż i rzepaku dwa razy w tygodniu SMS-em!</strong></a></p>

<p><strong>Kiedy warto skorzystać z Funduszu?</strong></p>

<p>Fundusz Ochrony Rolnictwa został utworzony po to, aby chronić producentów przed skutkami niewypłacalności firm skupujących. W praktyce oznacza to, że jeżeli rolnik dostarczył np. zboże, rzepak, kukurydzę, mleko, bydło czy inne produkty rolne, a kontrahent nie zapłacił z powodu swojej niewypłacalności, może ubiegać się o rekompensatę. Nie jest to odszkodowanie od firmy skupującej, lecz wsparcie finansowane w ramach <strong>Funduszu Ochrony Rolnictwa</strong>, które ma częściowo zrekompensować poniesione straty.</p>

<h2><a id="Nabór wniosków FOR: gdzie znaleźć formularz?" name="Nab%C3%B3r%20wniosk%C3%B3w%20FOR:%20gdzie%20znale%C5%BA%C4%87%20formularz?">Nabór wniosków FOR: gdzie znaleźć formularz?</a></h2>

<p><a href="https://www.gov.pl/web/kowr/beneficjenci" target="_blank"><strong>Formularz wniosku</strong></a> o przyznanie rekompensaty oraz szczegółowe informacje dotyczące zasad naboru są dostępne na stronie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w zakładkach poświęconych <strong>Funduszowi Ochrony Rolnictwa</strong> oraz Beneficjentom.</p>

<p>Rolnicy, którzy spełniają warunki programu, mają czas na złożenie dokumentów do 31 sierpnia 2026 r. Warto wcześniej sprawdzić kompletność wymaganych załączników, aby przyspieszyć rozpatrzenie wniosku.</p>

<p>Źródło: KOWR</p>

<p>fot. Canva AI</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/30/938349.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>a.drygas@pwr.agro.pl (Angelika Drygas)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Jul 2026 07:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/nie-zaplacili-za-zboze-rzepak-czy-bydlo-od-1-lipca-rolnicy-moga-skladac-wnioski-o-rekompensaty-2683904</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy pod presją przed żniwami. „Nie opłacało się magazynować zboża”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rolnicy-pod-presja-przed-zniwami-nie-oplacalo-sie-magazynowac-zboza-2683944</link>
			<description>Rynek zbóż wchodzi w żniwa po wyjątkowo spokojnym sezonie, ale dla wielu rolników to nie powód do zadowolenia. Ceny nie przebiły poziomów z początku kampanii, magazynowanie przestało się opłacać, a tegoroczne plony - zwłaszcza na wschodzie kraju - zapowiadają się słabiej niż przed rokiem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O sytuacji na rynku opowiadał nam podczas VIII Giełdy Rzepaczano-Zbożowej w Barczyźnie k. Wrześni <strong>Marcin Sobczuk, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego.</strong></p>

<h2>Stabilny sezon, ale bez fajerwerków</h2>

<p>Kończący się sezon gospodarczy na <strong>rynku zbóż </strong>był - jak ocenia <strong>Marcin Sobczuk</strong> - bardzo stabilny, ale też „bardzo spłaszczony”. Jak podkreśla, <strong>żniwa</strong> zaczynały się obiecująco: pszenica konsumpcyjna dochodziła do ok. 800 zł/t, a paszowa przekraczała 700 zł/t. Potem jednak ceny poszły w dół i już do tych poziomów nie wróciły.</p>

<p>Dopiero wojenne napięcia na świecie oraz końcówka sezonu przyniosły krótkie odbicie. W ostatnich tygodniach pszenica paszowa dogoniła konsumpcyjną, a miejscami nawet ją wyprzedzała. To jednak nie zrekompensowało wcześniejszych spadków.</p>

<p>Sobczuk zwraca uwagę, że wielu producentów może wejść w <strong>żniwa</strong> z myślą o szybkiej sprzedaży ziarna.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Rolnicy będą sprzedawać szybciej</h2>

<p>Prezes ZTR nie ma wątpliwości, że w tym roku część gospodarstw będzie chciała sprzedać zboże od razu po zbiorach.</p>

<p>- Ci rolnicy, którzy nie mają poduszki finansowej, będą się musieli ratować, żeby nowe zasiewy zrobić - mówi. Jak dodaje, potrzeba gotówki na kolejny sezon może wymusić szybką sprzedaż zbiorów.</p>

<p>To nie wszystko. Coraz częściej rolnicy pytają także o możliwość oddania zboża „spod kombajnu”, bez konieczności własnego magazynowania. Powód? Jak wskazuje Sobczuk, przy tak spłaszczonych cenach przechowywanie zwyczajnie przestało się opłacać.</p>

<h2>Magazynowanie coraz mniej sensowne</h2>

<p>Zamiast liczyć na późniejsze wzrosty, wielu rolników woli uniknąć strat magazynowych, problemów ze szkodnikami czy kosztów wentylacji.</p>

<p>- Magazynowanie w tym roku, krótko mówiąc, się nie opłacało - zaznacza <strong>Sobczuk</strong>. W takich przypadkach rozliczenie zwykle odbywa się po cenie dnia sprzedaży, choć - jak przyznaje - w niektórych sytuacjach skupy stosują też dodatkowe korekty, by zatrzymać klienta.</p>

<h2>Żniwa mogą ruszyć szybciej</h2>

<p>Na start nowego sezonu wpływ może mieć także pogoda. Według <strong>Sobczuka</strong> nadchodzące upały mogą przyspieszyć żniwa, zwłaszcza jęczmienia i zbóż ozimych.</p>

<p>Ale z prognozami plonów jest ostrożny. W jego ocenie na Zamojszczyźnie i Lubelszczyźnie, gdzie ubiegły rok był bardzo dobry, a miejscami rekordowy, trudno liczyć na poprawę wyniku.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Susza i słabe rozkrzewienie odbiją się na plonach</h2>

<p>- Nie wygląda to kolorowo - ocenia Sobczuk i wskazuje na opóźnione zasiewy jesienią, słabe rozkrzewienie zbóż, brak regulatorów wzrostu w części gospodarstw i ograniczone zabiegi fungicydowe.</p>

<p>Największym problemem pozostają jednak bardzo niskie opady.</p>

<p>- Jesteśmy w bardzo niskich opadach historycznych i to na pewno nie wpłynie na duże plony - mówi prezes ZTR. Do tego dochodzi niższa obsada kłosów niż w poprzednich latach.</p>

<h2>Ceny będą rynkowe, nie żniwne</h2>

<p>Sobczuk przestrzega jednak rolników przed liczeniem na wyższe ceny tylko dlatego, że plony mogą być słabsze.</p>

<p>- Tu korelacji nie ma i ta cena, jaka będzie, będzie rynkowa - podkreśla. Jego zdaniem o stawkach zdecyduje sytuacja globalna. Jeśli zboża urodzą się w innych częściach świata, nie ma co oczekiwać znaczącego wzrostu cen w Polsce.</p>

<p><a href="https://lp.topagrar.pl/pogotowie_2026?utm_source=www_article_tap&amp;fbclid=IwY2xjawSwnpJleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR4O_5BVv2zhfHnhW9u1vnXuIIt0HYkWSYxDiOXZFfh-w-71syi2rMeVLgp_-Q_aem_xqwzt1KxDZS_TmZM5lrIQQ" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/30/938346.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/30/938346.jpg?1782824898" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<h2>Ukraina już nie dominuje lokalnego rynku</h2>

<p>Choć Zamojszczyzna pozostaje regionem szczególnie wrażliwym na sytuację przy granicy z Ukrainą, Sobczuk mówi, że dziś presja tamtejszego ziarna nie jest już tak odczuwalna jak tuż po wybuchu wojny.</p>

<p>Na rynku lokalnym większą rolę odgrywają dziś inne komponenty paszowe - śruty, suche wysłodki - a nie samo zboże. Jednocześnie koszty transportu sprawiły, że opłacalność wywozu ziarna do portów mocno spadła.</p>

<p>- W tym roku za dużo tego zboża do portu nie pojechało -  zauważa. Lokalnie często można było uzyskać lepszą cenę niż po przewiezieniu towaru kilkaset kilometrów dalej.</p>

<p><em>Bartłomiej Czekała</em></p>

<p>Fot. Śliwiński</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/30/938363.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>b.czekala@topagrar.com.pl (Bartłomiej Czekała)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jun 2026 21:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/rolnicy-pod-presja-przed-zniwami-nie-oplacalo-sie-magazynowac-zboza-2683944</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dopłaty do materiału siewnego: termin wydłużony, problemy pozostały</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/wniosek-o-doplate-65-zl-do-hektara-a-potrzebna-podwojna-autoryzacja-2683763</link>
			<description>Nabór wniosków o dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego ruszył już wyłącznie przez Portal Rolnika, ale nowy tryb składania dokumentów budzi sporo zastrzeżeń. Najwięcej problemów dotyczy obowiązkowego uwierzytelnienia profilem zaufanym, które utrudnia zdalną pomoc doradców i może zniechęcić część rolników do ubiegania się o wsparcie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Czy będzie wydłużenie naboru wniosków i możliwość papierowego składania dokumentów?</h2>

<p>Rolnicy mogą zyskać dodatkowe trzy tygodnie na złożenie wniosków o dopłaty do materiału siewnego. Ministerstwo rolnictwa przygotowało projekt rozporządzenia, który wydłuża tegoroczny termin z 10 lipca do 31 lipca 2026 r. Zmiana jest odpowiedzią na problemy zgłaszane przez rolników i samorząd rolniczy. ARiMR informowała KRIR, że nie planuje wprowadzenia papierowej ścieżki składania wniosków. W ocenie Agencji byłoby to rozwiązanie mniej efektywne, droższe, bardziej podatne na błędy i sprzeczne z kierunkiem cyfryzacji usług publicznych. Zamiast powrotu do dokumentów papierowych ARiMR zapowiada dalsze poprawianie działania Portalu Rolnika i rozwijanie elektronicznej obsługi wniosków</p>

<div>Ministerstwo uzasadnia zmianę tym, że 2026 jest pierwszym rokiem, w którym wnioski można składać wyłącznie elektronicznie za pośrednictwem Portalu Rolnika. Dodatkowo dotychczasowy termin pokrywał się z naborem wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe, co zwiększało obciążenie systemu i utrudniało rolnikom dopełnienie formalności.</div>

<h2>Materiał siewny tylko przez Portal Rolnika</h2>

<p>Nabór wniosków o dopłaty do zakupionego i zużytego kwalifikowanego materiału siewnego ruszył 25 maja br. To dobrze znana od lat pomoc krajowa w ramach limitu <em>de minimis</em>. Generalne zasady udzielania tej pomocy się nie zmieniły – zmienił się natomiast sposób składania wniosków. Zamiast znanych wniosków papierowych, które zwykle przygotowywali doradcy, w tym roku o tę pomoc można ubiegać się wyłącznie elektronicznie, poprzez nowy Portal rolnika – i to przedpremierowo, gdyż portal ten oficjalnie zostanie rolnikom udostępniony 30 czerwca. Idea całkiem słuszna, ponieważ od lat rolnicy ubiegają się elektronicznie np. o dopłaty bezpośrednie i zdążyli się do tego przyzwyczaić, a wersja elektroniczna w tym przypadku znacznie ułatwiła pracę. Jednak w przypadku tegorocznego naboru wniosków o dopłaty do materiału siewnego raczej sukcesu w postaci dużej liczby wniosków nie należy się spodziewać, no chyba że za sukces będzie uznane zaoszczędzenie funduszy przeznaczonych na tę pomoc ze względu na mniejsze niż w poprzednich latach zainteresowanie.</p>

<p>W czym leży problem? Pomijając już zgłaszane problemy techniczne z działaniem aplikacji do sporządzania tych wniosków, główny problem polega na tym, że zarówno do utworzenia wniosku, jak i do jego skutecznego wysłania konieczne jest uwierzytelnienie użytkownika poprzez profil zaufany. Taki zabieg powoduje, że nie można zlecić zdalnego przygotowania wniosku doradcy, gdyż za każdym razem wymagana jest obecność rolnika, który będzie mógł dokonać autoryzacji profilem zaufanym.</p>

<h2>Przerost formy nad treścią?</h2>

<p>I tu można się zapytać, czy aby nie jest to przerost formy nad treścią? Do złożenia wniosku o dopłaty bezpośrednie, który nierzadko opiewa na setki tysięcy złotych, dokonania w nim zmian, czy jego wycofania wystarczy jedynie login i hasło. Do złożenia wniosku o <strong>dopłatę w wysokości 65 zł </strong>(słownie: sześćdziesiąt pięć złotych) do hektara – bo tyle wynosi stawka w przypadku zbóż – trzeba dwukrotnej autoryzacji profilem zaufanym. Dlatego wielu rolników odpuści w tym roku ubieganie się o tę pomoc – sami nie poradzą sobie z przygotowaniem dokumentów, a na kolejną wizytę u doradcy nie starczy czasu. Co innego, gdyby ten nabór zbiegł się z dopłatami bezpośrednimi i przy jednej wizycie można by załatwić obie sprawy.</p>

<p>No ale o tym nikt nie pomyślał. Szkoda też, że ten nowy portal rolnika, który docelowo ma być narzędziem ułatwiającym rolnikom kontakt z instytucjami publicznymi, jak na razie go jednak utrudnia. Przydałoby się choćby rozwiązanie pozwalające zdalnie zlecić przygotowanie dokumentów doradcy, a rolnik mógłby jedynie autoryzować profilem zaufanym (o ile to oczywiście bezwzględnie konieczne) gotowy dokument. W obecnej postaci portal na pewno ułatwi obsługę wniosków samej Agencji, ale o rolnikach i doradcach już tego powiedzieć nie można.</p>

<h2>Jak problemy tłumaczy Agencja?</h2>

<p>ARiMR podkreśla w odpowiedzi na pismo KRIR, że zgłoszenia od użytkowników <strong>Portalu Rolnika</strong> są na bieżąco analizowane i służą ulepszaniu systemu. Agencja zaznacza, że wdrożenie elektronicznego naboru wniosków o dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego jest elementem szerszej cyfryzacji usług dla rolników, która ma przyspieszyć obsługę, ograniczyć papierowe dokumenty, poprawić jakość danych i zwiększyć bezpieczeństwo. Według ARiMR problemy z pobieraniem danych działek z aplikacji eWniosekPlus zostały już usunięte, a pozostałe zgłaszane trudności nie mają charakteru powszechnego ani systemowego. Agencja wskazuje, że aby skutecznie zweryfikować problem, potrzebne są konkretne zgłoszenia z opisem sytuacji, datą, godziną, numerem sprawy oraz zrzutem ekranu. Podkreśla też, że do 25 czerwca 2026 r. przez Portal Rolnika złożono już prawie 10 tys. wniosków, co ma potwierdzać, że usługa działa i można składać dokumenty.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/18/236933.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>g.ignaczewski@topagrar.com.pl (Grzegorz Ignaczewski)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jun 2026 17:14:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/wniosek-o-doplate-65-zl-do-hektara-a-potrzebna-podwojna-autoryzacja-2683763</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ruszają kontrole dopłat i pól. Zaliczki dla 1,162 mln rolników będą wcześniej</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/ruszaja-kontrole-doplat-i-pol-zaliczki-dla-1-162-mln-rolnikow-beda-wczesniej-2683907</link>
			<description>Kampania dopłat bezpośrednich za 2026 r. dobiegła końca z wynikiem ponad 1,162 mln złożonych wniosków. Teraz ARiMR rozpoczyna kontrole, a ministerstwo potwierdza, że rolnicy mogą liczyć na wcześniejsze wypłaty zalicze</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ARiMR przyszedł czas podsumowań. Kampania dopłat bezpośrednich i obszarowych za 2026 r. jest już zamknięta. Wnioski przyjmowano od 15 marca do 26 czerwca. Choć podstawowy termin składania dokumentów minął <strong>1 czerwca</strong>, rolnicy mieli jeszcze blisko cztery tygodnie na złożenie deklaracji przez aplikację <strong>eWniosekPlus</strong>. Każdy roboczy dzień zwłoki oznaczał jednak <strong>obniżenie należnych płatności o 1 proc.</strong></p>

<h2><strong>1,162 mln wniosków o dopłaty bezpośrednie</strong></h2>

<p>Tegoroczna kampania zakończyła się z wynikiem ponad <strong>1,162 mln złożonych wniosków</strong>. To mniej niż przed rokiem o 32 tys. wniosków, wówczas do ARiMR wpłynęło 1,194 mln deklaracji. Co istotne, aż <strong>38 tys. dokumentów trafiło do Agencji już po podstawowym terminie, a więc z naliczeniem sankcji za opóźnienie.</strong></p>

<p>Zmieniła się także struktura składanych wniosków. Nieznacznie zmalała powierzchnia zgłoszonych gruntów, natomiast do blisko 12 ha wzrósł średni areał gospodarstwa ubiegającego się o dopłaty. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się również <strong>płatność dla małych gospodarstw</strong>. W tej kampanii zarejestrowano niemal <strong>527 tys. takich wniosków</strong>, podczas gdy rok wcześniej było ich nieco ponad 506 tys.</p>

<p>Odwrotny trend widać w przypadku <strong>płatności dla młodych rolników.</strong> O wsparcie wystąpiło około <strong>35,5 tys. gospodarzy</strong>, wobec prawie <strong>44 tys. w kampanii 2025</strong>. Więcej chętnych przyciągnął natomiast ekoschemat „Dobrostan zwierząt". Liczba złożonych wniosków wzrosła z <strong>124 tys. do 128,6 tys.</strong>, co potwierdza utrzymujące się zainteresowanie tym rodzajem wsparcia.</p>

<h2>Kompletność wniosków i kontrole administracyjne</h2>

<p>Dla rolników zakończenie naboru nie oznacza jednak końca procedury. Teraz rozpoczyna się etap weryfikacji złożonych dokumentów. Pracownicy ARiMR sprawdzają kompletność wniosków i prowadzą kontrole administracyjne. Wykorzystywany jest również monitoring satelitarny, który pozwala zweryfikować, czy deklarowane uprawy nie nakładają się na siebie oraz czy na zgłoszonych działkach rzeczywiście prowadzona jest działalność rolnicza.</p>

<p>Jeżeli system lub urzędnicy wykryją nieścisłości, rolnik otrzyma informację o stwierdzonych błędach. Będzie mógł uzupełnić brakujące dokumenty lub złożyć wyjaśnienia,<strong> zanim Agencja wyda decyzję o przyznaniu płatności.</strong></p>

<h2>Zaliczki dopłat bezpośrednich wcześniej</h2>

<p>Podczas briefingu prasowego towarzyszącego Krajowym Dniom Pola minister rolnictwa Stefan Krajewski, odpowiadając na pytanie naszej redakcji, poinformował, że Komisja Europejska zgodziła się zarówno na <strong>wyższe zaliczki dopłat bezpośrednich, jak i na ich wcześniejszą wypłatę.</strong></p>

<p>Jak wyjaśnił, rozpoczęcie przelewów będzie możliwe <strong>po 30 września</strong>, ponieważ właśnie tego dnia ustalany jest kurs euro, na podstawie którego naliczane są dopłaty wypłacane rolnikom w złotówkach. Po ustaleniu kursu resort planuje niezwłocznie przyjąć niezbędne rozporządzenia, aby <strong>uruchomić wypłaty już w pierwszym tygodniu października</strong>, czyli około dwa tygodnie wcześniej niż w poprzednich latach, gdy zaliczki trafiały do rolników od 16 października.</p>

<p>Minister zapowiedział również, że Polska wykorzysta możliwość wypłaty wyższych zaliczek, przewidzianą przez Komisję Europejską, tak aby jak najszybciej przekazać gospodarstwom jak największą część należnego wsparcia. Wcześniejsze uruchomienie zaliczek może poprawić płynność finansową wielu gospodarstw w okresie jesiennych wydatków związanych z prowadzeniem produkcji.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/30/938350.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Dopłaty, PROW i VAT</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Jun 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/ruszaja-kontrole-doplat-i-pol-zaliczki-dla-1-162-mln-rolnikow-beda-wczesniej-2683907</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ferma drobiu i płyta obornikowa. Kiedy obowiązek nie obowiązuje?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ferma-drobiu-i-plyta-obornikowa-kiedy-obowiazek-nie-obowiazuje-2683424</link>
			<description>Fermy drobiu nie zawsze muszą mieć własną płytę obornikową. W programie azotanowym ważne jest przede wszystkim to, czy nawóz naturalny jest magazynowany na miejscu, czy przekazywany bezpośrednio z budynków inwentarskich na podstawie umów. Kiedy obowiązek nie obowiązuje?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Płyta obornikowa na fermach drobiu</strong></h2>

<p>Czy<strong> fermy prowadzące hodowlę drobiu,</strong> mają obowiązek posiadać miejsce, na którym składowane są nawozy naturalne, jeżeli całość wytworzonego nawozu, jak <strong>obornik, czy pomiot ptasi,</strong> jest zabierany przez rolników bezpośrednio z budynków (na podstawie umów) po zakończonym cyklu i nie jest przechowywany na terenie fermy?</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<h2><strong>Wymagana powierzchnia na nawozy</strong></h2>

<p>Obowiązek posiadania miejsca do <strong>przechowywania nawozów naturalnych </strong>można wypełnić stosując różne rozwiązania technologiczne. Do takich rozwiązań zalicza się przykładowo miejsce, czy budynek z np.<strong> głęboką ściółką, lub głęboki zbiornik podrusztowy.</strong></p>

<p><strong>Podłoga kurnika</strong> może zatem służyć do przechowywania pomiotu, jeśli budynek wyposażony jest w odpowiednią konstrukcję baterii klatek.Wymagana powierzchnia na nawozy naturalne</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/obornik-i-gnojowica-jak-policzyc-wymagana-powierzchnie-2683064" target="_blank"><strong>Zobacz także: Obornik i gnojowica. Jak policzyć wymaganą powierzchnię?</strong></a></p>

<p>Zgodnie z <strong>programem azotanowym</strong>, a dokładnie z punktem 6 w rozdziale 1.4, w przypadku gdy wytworzone w gospodarstwie rolnym nawozy naturalne podlegają procesom technologiczny, przetwarzania lub przekazaniu, wymagana pojemność zbiorników, czy np. płyty obornikowej może ulec stosownemu zmniejszeniu.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/kontrola-pryzmy-obornika-tego-dokumentu-rolnik-musi-dopilnowac-podczas-kontroli-2682425">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/11/129208.jpg?1781249521" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p><strong>Kontrola pryzmy obornika. Tego dokumentu rolnik musi dopilnować podczas kontroli</strong></p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Podsumowując, jeżeli przedsiębiorca może wykazać, że całość wytwarzanych nawozów naturalnych jest przekazywana do rolniczego wykorzystania bezpośrednio z budynków inwentarskich o nieprzepuszczalnym podłożu, nie musi posiadać odpowiedniej płyty obornikowej lub zbiornika na gnojowicę.</p>

<p><em>Patrycja Bernat</em></p>

<p><em>oprac. na podstawie: Szkolenie w ramach zadania celowego "Racjonalne nawożenie" realizowanego dla Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW. </em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/26/617349.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jun 2026 08:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/ferma-drobiu-i-plyta-obornikowa-kiedy-obowiazek-nie-obowiazuje-2683424</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Młode ziemniaki z Polski przejmują rynek na Broniszach. Jakie ceny?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/mlode-ziemniaki-z-polski-przejmuja-rynek-na-broniszach-jakie-ceny-2683413</link>
			<description>Na Broniszach krajowe młode ziemniaki wyraźnie zyskują na znaczeniu, ale ceny wciąż zależą od odmiany, jakości i tego, czy kupujący szukają towaru do bieżącego gotowania, czy bardziej zwartej bulwy z importu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;"><strong>Ile za młode krajowe ziemniaki?</strong></h2>

<p style="text-align: justify;">W połowie czerwca za popularne odmiany <strong>krajowych młodych ziemniaków</strong> odbiorcy płacili najczęściej od 2,00 do 3,00 zł/kg. Najwyżej wyceniane pozostawały odmiany o jasnym miąższu, takie jak Irga, podczas gdy odmiany żółte były zauważalnie tańsze.</p>

<p><strong>Obecnie ziemniaki o żółtym miąższu</strong> wciąż są tańsze od Irgi, ale różnice między poszczególnymi odmianami wyraźnie się zmniejszyły. Rynek wciąż się stabilizuje, a podaż krajowego towaru jest znacznie wyższa niż jeszcze kilka tygodni temu.</p>

<div class="newsletter_banner">
  <img class="newsletter_banner--img" src="https://www.topagrar.pl//templates/site/images/pngs/tap/newsletter-illustration.png" alt="Newsletter top agrar Polska">
    <div class="newsletter_banner--text">
  <div class="newsletter_banner--title">
    Newsy i porady dla ekspertów
  </div>
   <div class="newsletter_banner--subtitle">
    Newsletter top agrar Polska
  </div> 
        </div> 
  <a class="newsletter_banner--button" href="https://polskiewydawnictworolnicze.user.com/embedded_forms/a9plh9/public/ " target="_blank">
    Zapisz się
</a></div>

<p>Na ten moment <strong>większość rozmów w przypadku odmiany Irga zaczyna się od stawek na poziomie 2,00 zł/kg. </strong>Odmiany Arrow czy Riviera, tak jak wspominaliśmy, sprzedawane są poniżej 2,00 zł/kg, ale różnica nie jest już tak duża jak w poprzednich tygodniach.</p>

<h2><strong>Ile kosztuje imort?</strong></h2>

<p>Mimo rosnącej podaży krajowych ziemniaków, na Broniszach nadal można spotkać towar sprowadzany spoza Polski, a konkretnie z <strong>Egiptu i Cypru</strong>. Tydzień temu importerzy oferowali go najczęściej po 2,00–2,50 zł/kg.</p>

<p>Obecnie ceny utrzymują się na zbliżonym pułapie, maksymalnie 2,50 zł/kg. </p>

<p>Według sprzedawców ziemniaki z tych kierunków nie konkurują już jednak wyłącznie ceną. Coraz częściej trafiają do odbiorców poszukujących bulw o bardziej zwartej strukturze. Importowany towar jest przez część kupujących traktowany jako alternatywa dla „starych” ziemniaków, ponieważ młode krajowe bulwy są bardziej delikatne i łatwiej się rozpadają podczas gotowania.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/uprawa/buraki-wrocily-do-gospodarstwa-po-20-latach-ciezki-sezon-trafil-mi-sie-na-start-2683318" target="_blank"><strong>Zobacz także: Buraki wróciły do gospodarstwa po 20 latach. „Ciężki sezon trafił mi się na start”</strong></a></p>

<h2><strong>Ile za ziemniaki z przechowalni?</strong></h2>

<p>Znaczenie <strong>ziemniaków</strong> z ubiegłorocznych zbiorów jest już marginalne. Jeżeli takie partie trafiają do sprzedaży, ceny dochodzą maksymalnie do około 10,00 zł za worek 15-kilogramowy, a więc 0,66 zł/kg. Tyczy się to jednak odmian o jasnym miąższu. W przypadku ziemniaków o żółtym zabarwieniu stawki są jeszcze niższe.</p>

<p>Co ciekawe, wciąż spotykane są <strong>przechowywane ziemniaki </strong>spoza Polski, importowane głównie z <strong>Holandii i Belgii. </strong>Ich cena wynosi obecnie około 14,00 zł za worek 15-kilogramowy, co w przeliczeniu przekłada się na 0,93 zł/kg.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/pogoda/ponad-polowa-gmin-zagrozona-stratami-plonow-susza-uderza-w-kolejne-uprawy-2683163">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/23/891675.jpg?1782219177" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ponad połowa gmin zagrożona stratami plonów. Susza uderza w kolejne uprawy</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Najbliższe tygodnie powinny przynieść dalszy wzrost podaży krajowych młodych ziemniaków. Wraz z postępem zbiorów presja na ceny może się utrzymać, choć wiele będzie zależało od jakości towaru i sytuacji pogodowej.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/26/890936.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Sun, 28 Jun 2026 20:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/mlode-ziemniaki-z-polski-przejmuja-rynek-na-broniszach-jakie-ceny-2683413</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jakie kontrole decydują o dopłatach? Jedna rzecz może zmniejszyć płatności</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jakie-kontrole-decyduja-o-doplatach-jedna-rzecz-moze-zmniejszyc-platnosci-2683410</link>
			<description>Kontrola Inspekcji Ochrony Środowiska nie kończy się jedynie sporządzeniem protokołu. Ustalenia inspektorów mogą zostać przekazane do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a to w określonych przypadkach może przełożyć się na zmniejszenie dopłat bezpośrednich. W jakich?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kontrola Inspekcji Ochrony Środowiska może objąć zarówno dokumentację gospodarstwa, jak i stan budynków, zbiorników czy miejsc przechowywania nawozów. Warto wiedzieć, czego mogą oczekiwać inspektorzy i jakie dokumenty przygotować, aby kontrola przebiegła sprawnie i bez niepotrzebnych problemów.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/co-sprawdzaja-podczas-kontroli-gospodarstwa-lista-moze-zaskoczyc-wielu-rolnikow-2683201" target="_blank"><strong>Więcej TUTAJ: Co sprawdzają podczas kontroli gospodarstwa? Lista może zaskoczyć wielu rolników</strong></a></p>

<h2><strong>Jakie kontrole mogą mieć wpływ na dopłaty?</strong></h2>

<p>Chodzi o kontrole prowadzone w gospodarstwach rolnych, działach specjalnych produkcji rolnej oraz w miejscach, gdzie stosowane lub <strong>przechowywane są nawozy.</strong> Inspektorzy sprawdzają przede wszystkim<strong> przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony wód</strong> przed zanieczyszczeniem azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych. Jeżeli podczas kontroli zostaną stwierdzone naruszenia przepisów, informacje o nich mogą zostać<em> </em><strong>przekazane do ARiMR.</strong></p>

<h2><strong>Co trafia do ARiMR?</strong></h2>

<p>Inspekcja Ochrony Środowiska przekazuje Agencji <strong>informacje uzyskane podczas kontroli dotyczące przestrzegania przepisów związanych z ochroną wód przed azotanami.</strong> Nie oznacza to automatycznej<strong> utraty dopłat,</strong> ale dane te mogą zostać wykorzystane przy ocenie spełniania wymogów warunkowości. Pamiętajmy, że samo przekazanie informacji nie jest równoznaczne z nałożeniem sankcji finansowej.</p>

<p><strong>ARiMR</strong> analizuje przekazane ustalenia i może wykorzystać je przy stosowaniu kar administracyjnych w ramach systemu warunkowości. Wysokość ewentualnych sankcji zależy m.in. od charakteru, zakresu, wagi, trwałości oraz powtarzalności stwierdzonych naruszeń.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/zarzadzanie/ponad-2800-kontroli-gospodarstw-za-te-bledy-rolnicy-moga-slono-zaplacic-2683261">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/06/25/929108.jpg?1782367498" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ponad 2800 kontroli gospodarstw. Za te błędy rolnicy mogą słono zapłacić</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Wymiana informacji - jak to działa?</strong></h2>

<p>Przekazywanie informacji między Inspekcją Ochrony Środowiska a ARiMR wynika z obowiązujących przepisów. Dane z kontroli mogą być wykorzystane przy stosowaniu i obliczaniu wysokości kar administracyjnych zgodnie z art. 7 ust. 5 rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2022/1172 z 4 maja 2022 r., które uzupełnia przepisy dotyczące zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli we Wspólnej Polityce Rolnej.</p>

<h2><strong>Co powinien zrobić rolnik?</strong></h2>

<p><strong>Aby uniknąć problemów z dopłatami, warto:</strong></p>

<ul>
	<li>przestrzegać przepisów programu azotanowego,</li>
	<li>prawidłowo przechowywać i stosować nawozy,</li>
	<li>prowadzić wymaganą dokumentację,</li>
	<li>usuwać stwierdzone nieprawidłowości po kontroli.</li>
</ul>

<p><em>Oprac. Patrycja Bernat</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/06/26/937227.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zarządzanie</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Sun, 28 Jun 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/jakie-kontrole-decyduja-o-doplatach-jedna-rzecz-moze-zmniejszyc-platnosci-2683410</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
