<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Produkcja zwierzęca</title>
		<link>https://www.topagrar.pl/produkcja-zwierzeca</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.topagrar.pl/produkcja-zwierzeca/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Tysięczny robot udojowy Lely trafił do Wielkopolski. W tym gospodarstwie pracuje ich już sześć</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/tysieczny-robot-udojowy-lely-trafil-do-wielkopolski-w-tym-gospodarstwie-pracuje-ich-juz-szesc-2694270</link>
			<description>Lely świętuje instalację tysięcznego robota udojowego w Polsce. Pierwszy robot tej marki rozpoczął pracę w kraju w 2010 roku. Od tamtej pory robotyzacja udoju wyraźnie przyspieszyła, a polskie gospodarstwa stały się ważnym i dynamicznie rozwijającym się rynkiem dla firmy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jubileusz był okazją do podsumowania zmian w polskim mleczarstwie, rozmów o przyszłości automatyzacji oraz podziękowania rolnikom i partnerom serwisowym. Uroczystość zorganizowano w Żninie. Wzięło w niej udział ponad 400 osób – rolników, przedstawicieli firmy oraz pracowników i właścicieli Lely Center. Najważniejszym punktem było przypomnienie historii pierwszej instalacji oraz uczczenie gospodarstwa, w którym pracuje jubileuszowy robot.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Od pierwszej do tysięcznej instalacji</h2>

<p>Lely rozpoczęło sprzedaż i dostawy robotów udojowych do Polski w 2010 r. Był to czas, gdy automatyczny dój stanowił dla wielu gospodarstw nowość, a decyzja o wdrożeniu robota wymagała odwagi i zaufania do technologii.</p>

<p>Pierwszy robot Lely Astronaut w Polsce uruchomiono <strong>26 stycznia 2010 roku w gospodarstwie Urszuli i Dariusza Kołtuniaków</strong> na Mazowszu. Instalacja odbywała się zimą, w trudnych warunkach pogodowych. Po około 15 latach użytkowania gospodarstwo wymieniło robota na nowszy model Astronaut A5 Next.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/956449.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/956449.jpg?1793800064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W trakcie gali uchonorowano właścicieli pierwszego i tysięcznego robota Lely Astronaut.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podczas jubileuszu przedstawiciele Lely podziękowali właścicielom gospodarstwa za pionierską decyzję. Wspominali, że pierwsi użytkownicy nie mogli jeszcze liczyć na rozbudowaną sieć gospodarstw referencyjnych, do których można pojechać i zobaczyć technologię w codziennej pracy. Musieli w większym stopniu polegać na własnej ocenie i zaufaniu do producenta.</p>

<p>Wyróżniono również gospodarstwo, w którym zainstalowano tysięcznego robota Lely w Polsce – <strong>Państwa Alinę i Tomasza Szymczaków z Wielkopolski</strong>. W tym gospodarstwie pracuje łącznie sześć robotów tej marki.</p>

<h2>Tempo przyspieszyło</h2>

<p><strong>Osiągnięcie liczby 1000 instalacji zajęło Lely w Polsce 16 lat.</strong> Jednak droga do pierwszych pięciuset robotów była znacznie dłuższa niż zdobycie kolejnych pięciuset.</p>

<p>Jak podkreślił Timo Jansen z Lely International, pierwsza połowa tego wyniku wymagała około 12 lat, a następne 500 robotów zainstalowano w czasie krótszym niż pięć lat. <strong>W 2026 roku firma miała już 246 robotów sprzedanych,</strong> przygotowanych do transportu lub pracujących w gospodarstwach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/190798.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/190798.jpg?1793800064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Robot udojowy Lely Astronaut A5</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Andrzej Rutkowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Nie minie kolejnych 16 lat, zanim przejdziemy od tysiąca do dwóch tysięcy robotów. Następny tysiąc pojawi się znacznie szybciej – mówił<strong> Timo Jansen</strong>.</p>

<p>Przyspieszenie widać również w zainteresowaniu kolejnymi generacjami urządzeń. Według przedstawionych podczas uroczystości danych w Polsce pracuje już dwa razy więcej robotów A5 niż wcześniejszych A4. Jansen przewidywał, że najnowszy model będzie szybko zwiększał swój udział w rynku.</p>

<h2>Polska ważnym rynkiem dla Lely</h2>

<p>Przedstawiciel Lely International zwrócił uwagę na zmianę, jaka dokonała się w polskim rolnictwie od początku sprzedaży robotów. Polska jest dziś rynkiem o dużym potencjale, a gospodarstwa mleczne coraz częściej inwestują w nowoczesne technologie.</p>

<p> – Polska jest dla Lely ważnym rynkiem rolnym z dużym potencjałem – podkreślił Jansen.</p>

<p>W wystąpieniach podczas jubileuszu pojawiło się również uznanie dla polskich producentów mleka. Mówcy zwracali uwagę, że tempo modernizacji gospodarstw w Polsce jest dostrzegane w Europie, a doświadczenia krajowych hodowców mogą być inspiracją także dla rolników z innych państw.</p>

<p>Jubileuszowa uroczystość nie była więc wyłącznie podsumowaniem sprzedaży. Stała się również okazją do podkreślenia rosnącej roli polskich gospodarstw mlecznych i ich gotowości do wdrażania automatyzacji.</p>

<h2>Odciążyć hodowcę i wspierać dobrostan</h2>

<p>Wizja Lely przedstawiona podczas wydarzenia opiera się na kilku powiązanych celach: poprawie warunków pracy hodowców, produkcji mleka dobrej jakości, wspieraniu dobrostanu krów, budowaniu zaufania konsumentów oraz ograniczaniu wpływu produkcji na środowisko.</p>

<p>Robotyzacja ma przede wszystkim przejmować powtarzalne i czasochłonne zadania. W przypadku udoju oznacza to odejście od sztywnego harmonogramu pracy, w którym całe stado musi być dojone o określonych porach. Przy systemie automatycznym krowa może podejść do robota wtedy, gdy jest gotowa do doju, zgodnie z organizacją przyjętą w gospodarstwie.</p>

<p>– <strong>Technologia jest dla człowieka, dla ludzi </strong>– przypomniał jeden z przedstawicieli firmy, podsumowując sens automatyzacji.</p>

<p>Dla hodowcy ważne są także dane zbierane podczas pracy robota. Systemy informatyczne mogą porządkować informacje o udoju i aktywności zwierząt, a następnie prezentować alerty, uwagi i sugestie. Rolnik nie musi samodzielnie analizować każdego parametru, ale otrzymuje narzędzia, które pomagają mu szybciej dostrzec zmiany i podejmować decyzje.</p>

<p>Robot nie zastępuje jednak zarządzania stadem ani codziennej obserwacji zwierząt. Efekty zależą od dopasowania technologii do gospodarstwa, organizacji pracy, żywienia, przygotowania obory oraz właściwej obsługi systemu.</p>

<h2>Rola Lely Center</h2>

<p>Podczas jubileuszu wielokrotnie podkreślano, że rozwój robotyzacji nie byłby możliwy bez lokalnych partnerów. Lely Center odpowiadają za sprzedaż, instalację, serwis i wsparcie użytkowników, a także pomagają w obsłudze rozwiązań związanych z zarządzaniem gospodarstwem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/956450.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/956450.jpg?1793800064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kierownictwo Lely wraz z przedstawicielami Lely Center</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To szczególnie istotne w przypadku technologii pracującej każdego dnia i bezpośrednio związanej z produkcją mleka. Rolnik musi wiedzieć, do kogo zwrócić się w razie problemu, jak korzystać z danych oraz jak dopasować ustawienia do stada.</p>

<p>Podczas wydarzenia podziękowano <strong>przedstawicielom Lely Center</strong> działającym w różnych regionach Polski. Doceniono również pracę zespołów, które wspierają gospodarstwa po instalacji urządzeń. W praktyce to właśnie jakość obsługi i dostępność serwisu współdecydują o tym, czy robot będzie dobrze funkcjonował w gospodarstwie.</p>

<h2>Dalszy rozwój robotyzacji</h2>

<p>Osiągnięcie tysiąca instalacji jest ważnym etapem, ale w ocenie przedstawicieli firmy nie oznacza końca zmian. Rozwój ma obejmować nie tylko same roboty, lecz także rozwiązania wspierające zarządzanie stadem, monitoring i organizację pracy w gospodarstwie.</p>

<p>Jansen zaznaczył, że <strong>kolejne generacje urządzeń rozwijają się szybciej</strong>, a rolnicy coraz chętniej korzystają z automatyzacji. Jednocześnie producent musi dostosowywać rozwiązania do różnych typów gospodarstw i warunków rynkowych.</p>

<p> – Jesteście naszymi ambasadorami – zwrócił się do polskich hodowców przedstawiciel Lely International, dziękując im za zaufanie i wkład w rozwój technologii.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/951611.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/951611.jpg?1793800064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Inteligentny wykrywacz urodzeń - Lely Zeta Calving</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/817886.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/817886.jpg?1793800064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Robot paszowy Lely Vector</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Andrzej Rutkowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jubileusz w Żninie pokazał,<strong> jak zmieniło się podejście do robotycznego udoju w Polsce</strong>. W 2010 roku pierwsza instalacja była pionierskim przedsięwzięciem. Dziś automatyzacja jest coraz częściej rozważanym elementem rozwoju gospodarstw mlecznych, a liczba instalacji rośnie szybciej niż w początkowym okresie.</p>

<p>Tysiąc robotów to nie tylko liczba urządzeń. To również historia kolejnych gospodarstw, które zdecydowały się zmienić organizację pracy, zaufały technologii i współpracowały z lokalnymi serwisami.</p>

<p>Jak podkreślano podczas uroczystości, o dalszym rozwoju zdecyduje nie sam sprzęt, lecz jego dopasowanie do potrzeb hodowcy i zwierząt. Robotyzacja ma sens wtedy, gdy wspiera codzienną pracę, pomaga lepiej zarządzać stadem i daje rolnikowi więcej kontroli nad gospodarstwem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/504631.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>j.beba@topagrar.com.pl (Jan Beba)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Nov 2026 21:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/tysieczny-robot-udojowy-lely-trafil-do-wielkopolski-w-tym-gospodarstwie-pracuje-ich-juz-szesc-2694270</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Krowy przez 290 dni są na pastwisku. Do robotów wracają same, ale niektóre uczyły się tego miesiącami</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/krowy-przez-290-dni-sa-na-pastwisku-do-robotow-wracaja-same-ale-niektore-uczyly-sie-tego-miesiacami-2694250</link>
			<description>W irlandzkim gospodarstwie Colma i Millie McIntyre’ów automatyczny dój połączono z wypasem pastwiskowym. Dwa roboty udojowe pracują razem z systemem ABC grazing, w którym kwatery i automatyczna bramka kierują ruchem stada między pastwiskiem a oborą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podstawą żywienia naszych zwierząt jest trawa. Krowy przebywają na zewnątrz przez ok. 290 dni w roku, a do obory trafiają zimą – mówią Colm i Millie McIntyre‘owie, którzy gospodarują razem od 2002 roku. Dziś utrzymują ok. 105 krów mlecznych i mają 92 ha użytków zielonych, wykorzystywanych jako pastwiska lub na produkcję sianokiszonki. W gospodarstwie pomaga im czwórka dzieci.</p>

<h2><strong>105 krów mlecznych i 92 ha użytków zielonych</strong></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953208.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953208.jpg?1793792367" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Zieja</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W stadzie wykorzystuje się synchronizację rui i co nie jest stosowane w polskich gospodarstwach mlecznych – występuje tu sezonowość wycieleń: całe stado cieli się wiosną, aby szczyt laktacji przypadł na okres największego przyrostu runi. Od 2020 roku w centrum systemu stoją dwa roboty DeLaval, w których krowy otrzymują dodatkowo gotową paszę treściwą. Średnia liczba dojów wynosi ok. 2,6 na dobę.</p>

<h2><strong>Wiosenne wycielenia i szczyt laktacji w okresie najlepszego wzrostu trawy</strong></h2>

<p>– To zupełnie inny sposób pracy. Trzeba zmienić sposób myślenia – zarówno ludzi, jak i krów. Nie wystarczy zainstalować robota. Zwierzęta muszą nauczyć się samodzielnie wracać z pastwiska – podkreśla Millie McIntyre. W pierwszym roku po wdrożeniu rodzina czasem pomagała zwierzętom wracać do obory. Dziś nie ma takiej potrzeby. Jałówki zwykle zaczynają rozumieć system w ciągu około tygodnia, ale pełne przyzwyczajenie części krów do regularnego powrotu z odleglejszych kwater może trwać nawet 3–4 miesiące.</p>

<h2><strong>System ABC grazing. Jak działa wypas na trzech obszarach pastwiska?</strong></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953205.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953205.jpg?1793792367" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Drogę z pastwiska do obory wyznacza ogrodzenie elektryczne.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Zieja</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W gospodarstwie zastosowano system wypasu określany jako ABC grazing. Pastwiska okalające oborę są podzielone na trzy obszary (A = 12 ha, B = 16,5 ha, C = 13,5 ha), a każdy obszar dzielony jest na kwatery. Krowy przebywają na jednej kwaterze ok. 8 h na dobę, potem zmieniają miejsce wypasu. O kierunku ruchu decyduje automatyczna bramka oraz zegar.</p>

<p>– Część krów stoi przy bramce i co chwilę sprawdza, czy nadeszła pora zmiany. Inne orientują się dopiero wtedy, gdy zostają same na kwaterze – śmieje się Millie.</p>

<h2><strong>Automatyczna bramka kieruje ruchem krów między kwaterami i oborą</strong></h2>

<p>To rozwiązanie pozwala połączyć dobrowolny ruch do robota z kontrolowanym pobraniem trawy. Krowa podejmuje decyzję sama, kiedy pójdzie się doić, ale system prowadzi ją tak, aby zachować rytm doju i wypasu. W sezonie Millie mierzy wysokość trawy najczęściej raz w tygodniu. Na podstawie pomiarów Colm podejmuje decyzje o nawożeniu, kolejności wypasu oraz przeznaczeniu nadwyżek na kiszonkę na zimę.</p>

<h2><strong>Robot nie skrócił dnia pracy. Zmienił to, na co gospodarze poświęcają czas</strong></h2>

<p>Przed robotami stado dojono w hali typu rybia ość. Dziś nie ma stałych godzin doju, jednak gospodarze nie twierdzą, że pracują krócej.</p>

<p>– Czas wcześniej zajęty przez dój wykorzystujemy obecnie na wykonywanie inseminacji, korekcję racic, przygotowanie kiszonki, obserwację zdrowia krów i zarządzanie pastwiskiem. Colm sam wykonuje większość tych prac. Robot nie tyle zastąpił pracownika, ile ograniczył potrzebę zlecania części prac usługodawcom – opowiada Millie. – Dzięki robotom mamy też więcej informacji o każdej krowie, a to poprawiło jakość mleka i pozwala szybciej reagować – dodaje.</p>

<h2><strong>Ponad 100 cieląt w krótkim czasie. Tak wygląda sezon wycieleń</strong></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953203.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953203.jpg?1793792367" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przez większą część roku obora stoi pusta, krowy wracają do niej tylko zimą.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Zieja</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wiosenne wycielenia są korzystne dla wykorzystania trawy, ale oznaczają bardzo intensywny okres. W krótkim czasie rodzi się ponad sto cieląt. Krowy po porodzie pozostają zwykle przez ok. 48 godzin na słomie w wydzielonej porodówce. Wszystkie zwierzęta na remont stada pochodzą z gospodarstwa, brakowanie wynosi ok. 20% rocznie. Cielęta buhajki są sprzedawane, podobnie jak nadwyżka jałówek. Wartość cieląt potrafi jednak gwałtownie się zmieniać. – Kilka lat temu czterotygodniowe buhajki hf osiągały na aukcjach nawet 2 euro za sztukę, a część nie znajdowała nabywców – wspominają właściciele.</p>

<p>– Cielęta otrzymują preparat mlekozastępczy przez ok. 12 tygodni, przy karmieniu korzystamy z taksówki mlecznej – wyjaśnia Millie.</p>

<h2><strong>Jakość mleka, LKS i cena. Za co płaci irlandzka mleczarnia?</strong></h2>

<p>Całe mleko trafia do Lakeland Dairies, spółdzielni skupiającej ok. 3200 dostawców. Cena zależy nie tylko od ilości mleka, lecz także od parametrów jakościowych. Gospodarze otrzymują obecnie cenę bazową 39,10 centa/l oraz średnią wypłatę po uwzględnieniu jakości mleka na poziomie 44,70 centa/l. Gospodarstwo ma obecnie średnią lks na poziomie 66 tys./ml, przy czym granicą, po której zaczynają się potrącenia, jest 300 tys./ml.</p>

<p>– Poprawa jakości nie dzieje się sama. To przede wszystkim dbałość o szczegóły codziennie. Robot daje więcej danych, ale ktoś musi je zobaczyć, zrozumieć i podjąć decyzję – zaznacza Millie. Właściciele stosują w swoim stadzie szczepienia m.in. przeciw IBR, salmonellozie, rota- i koronawirusom oraz chorobie niebieskiego języka.</p>

<h2><strong>100 paneli fotowoltaicznych i magazyny energii dla robotów udojowych</strong></h2>

<p>– Nauczyliśmy się kontrolować koszty, bo na początku mieliśmy dużo rat do spłacenia. To zostało z nami do dziś. Trzeba pamiętać, że nie można jednak być oszczędnym na krótką metę kosztem przyszłości. Skutki taniego nasienia czy paszy mogą nas później dużo kosztować – mówi Colm.</p>

<p>Największym wydatkiem przy robotach jest energia. Dlatego niedawno na dachu obory zainstalowano 100 paneli fotowoltaicznych o mocy ok. 25 kW oraz 3 magazyny energii. Koszt całej instalacji wyniosła ok. 80 tys. euro. Dzięki wsparciu inwestycyjnemu TAMS (dotacja z UE) gospodarstwo otrzymało 60% refundacji, a przewidywany okres zwrotu inwestycji określono na ok. 3 lata. W sezonie letnim gospodarstwo jest w dużej mierze samowystarczalne energetycznie.</p>

<p>Połączenie robota i pastwiska nie jest proste, wymaga dobrej organizacji pracy, ale jest jak najbardziej możliwe i z powodzeniem wdrażane. W tym irlandzkim gospodarstwie mlecznym widać dbałość o szczegóły, przede wszystkim o zdrowie i dobrostan zwierząt, co przekłada się nie tylko na ilość (wydajność gospodarstwa jest powyżej średniej krajowej), ale także na jakość mleka.</p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania 11/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/top-agrar>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953206.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Organizacja produkcji bydła</category>
			<author>d.zieja.pwr@pwragro.onmicrosoft.com (Dominika Zieja)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Nov 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/krowy-przez-290-dni-sa-na-pastwisku-do-robotow-wracaja-same-ale-niektore-uczyly-sie-tego-miesiacami-2694250</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Na wsi czuć oborą, a ciągniki pracują do późna. Teraz przy drogach pojawia się odpowiedź</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/bydlo/zapach-obory-niesie-sie-po-wsi-ciagniki-slychac-do-pozna-teraz-przy-drogach-pojawia-sie-odpowiedz-2694276</link>
			<description>W gminie Somonino i kolejnych miejscowościach gminy Żukowo pojawiają się tablice przypominające o rolniczym charakterze wsi. Mają zwracać uwagę na to, że gospodarstwa, produkcja zwierzęca i prace polowe są częścią codziennego życia na tych terenach, nawet jeśli dla części mieszkańców wiążą się z hałasem, zapachami i sporami sąsiedzkimi.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Tablice Tu jest wieś, tu się żywność produkuje pojawiają się w kolejnych miejscowościach</h2>

<p>Wieś może kojarzyć się z ciszą, zielenią i spokojem. Jednak dla osób prowadzących gospodarstwa rolne to przede wszystkim ich miejsce pracy, która nie zawsze kończy się wraz z nadejściem wieczoru. Zwierzęta trzeba nakarmić, pola uprawiać w odpowiednim terminie, a maszyny uruchamiać wtedy, gdy pogoda pozwala ruszyć w pole.</p>

<p>Właśnie o tym mają przypominać tablice ustawiane w kolejnych miejscowościach. Hasło „Tu jest wieś, tu się żywność produkuje. Doceń naszą pracę” nie pozostawia wątpliwości, jaki jest ich cel: zwrócić uwagę na znaczenie rolnictwa i codzienny wysiłek producentów żywności.</p>

<p>O montażu tablic informują kolejne samorządy. Na taki krok zdecydowała się gmina Somonino. Podobne działania prowadzi również Spółka Komunalna Żukowo, która poinformowała w mediach społecznościowych o montażu tablic w kolejnych miejscowościach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/04/955491.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/04/955491.jpg?1793807138" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Spółka Komunalna Żukowo/fb</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Tablice pojawiły się m.in. w Skrzeszewie przy ulicach Żukowskiej i Długiej, w Łapinie Kartuskim przy ul. Pod Otomino, w Żukowie przy ul. Armii Krajowej, w Małkowie przy ul. Pałacowej, w Pępowie przy ul. Gdańskiej, w Leźnie od strony ronda w kierunku Pępowa oraz w Sulminie.</p>

<p>To niewielki element krajobrazu, ale jego przekaz dotyczy ważnego problemu: jak pogodzić mieszkanie na wsi z działalnością gospodarstw, które od lat stanowią część lokalnej społeczności.</p>

<h2>Ciągniki pracują do późna, a hodowla oznacza zapachy i odgłosy. Skąd biorą się konflikty na wsi?</h2>

<p>Trudno oczekiwać, że gospodarstwo rolne będzie funkcjonowało tak samo jak osiedle mieszkaniowe. Prace polowe często zależą od pogody, dlatego rolnicy muszą wykorzystywać odpowiednie okna pogodowe. Zdarza się, że ciągniki wyjeżdżają na pola wcześnie rano albo pracują do późnych godzin nocnych.</p>

<p>W gospodarstwach hodowlanych dochodzą odgłosy zwierząt, a także zapachy związane z ich utrzymywaniem i stosowaniem nawozów naturalnych. Są to elementy związane z produkcją rolną, choć ich natężenie może być różne w zależności od rodzaju gospodarstwa i prowadzonych prac.</p>

<p>Problem pojawia się wtedy, gdy codzienna działalność rolnika staje się źródłem konfliktu z sąsiadami. Szczególnie trudne sytuacje mogą dotyczyć osób, które przeprowadzają się z miasta na tereny wiejskie i dopiero po zamieszkaniu w pobliżu gospodarstwa poznają realia produkcji rolnej.</p>

<p>Nie oznacza to oczywiście, że rolnicy mogą ignorować przepisy lub że każda uciążliwość jest dopuszczalna. Chodzi o uwzględnienie specyfiki pracy na wsi i znalezienie równowagi między prawem do korzystania z nieruchomości a możliwością prowadzenia legalnej działalności rolniczej.</p>

<p>Tablice mają przypominać, że wieś nie jest wyłącznie miejscem do mieszkania czy odpoczynku. To również przestrzeń, w której powstaje żywność.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/04/955489.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/04/955489.jpg?1793807138" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Spółka Komunalna Żukowo/fb</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Hodowca świń musiał zapłacić odszkodowanie sąsiadom. Ta sprawa wywołała szerszą dyskusję</h2>

<p>Pomysł informowania o rolniczym charakterze wsi zyskał rozgłos wiosną 2025 roku, gdy ruszył projekt „Tu jest wieś, tu się trzodę hoduje”. Jak informowały wówczas <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/tu-jest-wies-tu-sie-trzode-hoduje-tablice-schodza-jak-cieple-buleczki-2531176?utm_source=chatgpt.com" target="_blank">„Top Agrar”</a> i <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/wies-pachnie-obora-nie-miejskim-luksusem-rolnicy-walcza-o-swoje-prawa-2531025" target="_blank">„Tygodnik Poradnik Rolniczy”</a>, jednym z impulsów do jego powstania była sprawa Szymona Kluki, hodowcy świń z województwa łódzkiego, który został zobowiązany przez sąd do wypłaty odszkodowania sąsiadom.</p>

<p>Projekt przygotowano w odpowiedzi na problemy związane z konfliktami sąsiedzkimi wokół działalności hodowlanej. Zakładał on działania promocyjne, które miały uświadamiać mieszkańcom miast, że produkcja rolna jest integralną częścią życia na terenach wiejskich. </p>

<p>Planowano rozmieszczenie w Polsce 100 tablic informacyjnych. Miały być ustawiane w widocznych miejscach, między innymi przy drogach prowadzących do miejscowości, w których prowadzona jest produkcja świń.</p>

<p>Drugim elementem projektu była analiza rozwiązań prawnych stosowanych we Francji. Jej celem było sprawdzenie, czy można wykorzystać tamtejsze doświadczenia przy tworzeniu przepisów, które lepiej zabezpieczałyby rolników przed roszczeniami związanymi z typowymi uciążliwościami działalności produkcyjnej.</p>

<p>Honorowy patronat nad projektem objął minister rolnictwa i rozwoju wsi, a przedsięwzięcie sfinansowano z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego.</p>

<h2>Dwa projekty ustaw w Sejmie. Czy rolnicy dostaną ochronę przed konfliktami z sąsiadami?</h2>

<p>Same tablice nie rozwiążą jednak sporów między rolnikami a sąsiadami. Mogą pomóc w informowaniu o specyfice terenów wiejskich, ale odrębną kwestią pozostaje prawna ochrona działalności rolniczej.</p>

<p>Dlatego istotne są prace legislacyjne dotyczące ochrony produkcyjnych funkcji wsi. W Sejmie znajdują się dwa projekty ustaw: rządowy, ujęty w druku nr 3029, oraz prezydencki, oznaczony drukiem nr 3032.</p>

<p>Oba dotyczą między innymi problemu konfliktów związanych z prowadzeniem działalności rolniczej i potrzeby uwzględnienia jej specyfiki w przepisach. Szczegóły proponowanych rozwiązań nie są jednak identyczne, dlatego projekty należy rozpatrywać osobno.</p>

<p>Na 27 października 2026 roku żadna z tych propozycji nie jest jeszcze obowiązującą ustawą. Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od dalszych prac parlamentarnych.</p>

<p>Dla rolników stawką jest możliwość dalszego prowadzenia gospodarstw, także wtedy, gdy w ich sąsiedztwie pojawiają się nowe domy i mieszkańcy niezwiązani z produkcją rolną. Z kolei osoby mieszkające na wsi mają prawo oczekiwać przestrzegania obowiązujących norm i poszanowania ich własności.</p>

<h2>Tablice mogą uprzedzać nowych mieszkańców, ale nie rozwiążą sporów wokół gospodarstw</h2>

<p>Tablice w Somoninie i gminie Żukowo przypominają o czymś, co łatwo przeoczyć, patrząc na wieś wyłącznie przez pryzmat krajobrazu. Za polami, łąkami i gospodarstwami stoi praca, od której zależy dostępność krajowej żywności.</p>

<p>Informowanie o rolniczym charakterze wsi może pomóc uniknąć części nieporozumień, zwłaszcza gdy ktoś planuje zamieszkać w pobliżu czynnego gospodarstwa. Nie zastąpi jednak przepisów ani nie rozstrzygnie wszystkich sporów.</p>

<p>Dlatego obok inicjatyw informacyjnych ważne będą również decyzje ustawodawcy. Rolnicy chcą mieć pewność, że prowadzenie legalnej produkcji rolnej nie będzie automatycznie traktowane jako naruszenie praw sąsiadów tylko dlatego, że wiąże się z charakterystycznymi zapachami, hałasem czy odgłosami zwierząt.</p>

<p><em>Źródła: profile gminy Somonino i Spółki Komunalnej Żukowo na Facebooku, topagrar.pl, tygodnik-rolniczy.pl, dokumenty dotyczące projektów ustaw w Sejmie.</em></p>

<p><em>Oprac. Agnieszka Sawicka</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/04/955492.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło</category>
			<author>a.sawicka@agrohorti.pl (Agnieszka Sawicka)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Nov 2026 16:45:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/bydlo/zapach-obory-niesie-sie-po-wsi-ciagniki-slychac-do-pozna-teraz-przy-drogach-pojawia-sie-odpowiedz-2694276</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Hodowca stawia na pastwisko. Krowy są tam od maja do listopada i tak ogranicza koszty żywienia stada</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/hodowca-stawia-na-pastwisko-krowy-sa-tam-od-maja-do-listopada-i-tak-ogranicza-koszty-zywienia-stada-2694134</link>
			<description>Bronisław Bach z synem opiera żywienie bydła na około 100 ha pastwisk oraz własnym sianie i sianokiszonce. W sezonie stado korzysta przede wszystkim z runi, a zimą z pasz przygotowanych w gospodarstwie. Hodowca pokazuje, jak organizuje ten system, by ograniczać wydatki i zachować większą kontrolę nad żywieniem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Jak zorganizować wypas krów, żeby ograniczyć koszty żywienia?</strong></h2>

<p>Krowy z cielętami spędzają na pastwisku od maja do listopada. Stado przechodzi między wydzielonymi kwaterami, a zwierzęta w sezonie korzystają przede wszystkim z dostępnej runi. Jak podkreśla hodowca, dobrze prowadzone użytki zielone pozwalają ograniczyć nakłady na żywienie.</p>

<p>Ważnym elementem organizacji wypasu jest także dostęp do wody. Dzięki studniom i przewożonym między kwaterami poidłom nie trzeba codziennie dowozić jej ciągnikiem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/05/952582.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/05/952582.jpg?1793695269" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bronisław Bach z wnukiem Janem.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Zieja</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Od czego zależy jakość siana i kiedy najlepiej je zbierać?</strong></h2>

<p>W gospodarstwie powstaje rocznie około 1500 bel siana i 500–600 bel sianokiszonki. O jakości paszy decydują termin koszenia, pogoda i sprawna organizacja zbioru. Bach kosi nawet 20 ha jednorazowo, ale nie pozwala, by skoszona masa zbyt długo leżała na łące.</p>

<p>Jak rozpoznać dobre siano i dlaczego zbyt mocne słońce może mu zaszkodzić? Hodowca opowiada, na co zwraca uwagę przed belowaniem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/05/952581.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/05/952581.jpg?1793695269" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Odpowiednio przechowywane siano w gospodarstwie nie traci jakości.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Zieja</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Jak przygotować cielęta do intensywniejszego żywienia po odsadzeniu?</strong></h2>

<p>Odsadki są sprzedawane lub pozostają w gospodarstwie i trafiają do opasu. Wtedy, oprócz siana i kiszonki z kukurydzy, dostają przygotowywaną na miejscu mieszankę paszową z dodatkiem kupowanych komponentów białkowych.</p>

<p>Cielęta stopniowo przyzwyczajane są do kiszonki z kukurydzy jeszcze przed odsadzeniem. Dzięki temu przejście na intensywniejsze żywienie jest łatwiejsze. Jak wygląda system Bronisława Bacha i co daje mu większą kontrolę nad kosztami? O tym w pełnym reportażu w naszym kwartalniku Bydło mięsne i opasy.</p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania 4/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/bydlo-miesne-i-opasy>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/05/952585.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Żywienie bydła</category>
			<author>d.zieja.pwr@pwragro.onmicrosoft.com (Dominika Zieja)</author>
			<pubDate>Tue, 03 Nov 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/hodowca-stawia-na-pastwisko-krowy-sa-tam-od-maja-do-listopada-i-tak-ogranicza-koszty-zywienia-stada-2694134</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Byki nadal trzymają cenę. Co dzieje się ze stawkami za krowy i jałówki?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/byki-nadal-trzymaja-cene-co-dzieje-sie-ze-stawkami-za-krowy-i-jalowki-2694161</link>
			<description>Polskie skupy bydła utrzymują większość przedziałów cenowych lub oferują wyższe stawki, choć na części europejskiego rynku widać presję. Ile płacą za byki, jałówki i krowy na początku listopada?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Początek listopada przynosi różne sygnały dla hodowców <strong><a href="https://www.topagrar.pl/bydlo" target="_blank">bydła</a></strong>. W europejskich komentarzach rynkowych większa oferta krów ciąży na ich wycenie, podczas gdy rynek młodych byków pozostaje bardziej wyrównany. Nasza sonda z 3 listopada również pokazuje różnice między kategoriami.</p>

<h2><strong>Jak zmieniają się ceny bydła w Europie?</strong></h2>

<p>W unijnych notowaniach krowy i jałówki nieco straciły względem poprzedniego tygodnia. Według danych Komisji Europejskiej za 19–25 października za krowy O3 płacono średnio <strong>5,37 euro/kg masy poubojowej</strong>, a za jałówki R3 – <strong>6,80 euro/kg</strong>. W obu przypadkach tygodniowa korekta była mniejsza niż 1%.</p>

<p><strong>Sprawdź również: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/genetyka-z-3-kontynentow-u-hodowcy-herefordow-po-topowe-geny-ustawiaja-sie-kolejki-2692570" target="_blank">Ma tylko 12 ha i 11 sztuk bydła. Dziś po jego zwierzęta ustawiają się kolejki</a></strong></p>

<p>Z początkiem listopada kupujący nadal mają do wyboru sporo krów. Widać to choćby w <strong>Austrii</strong>, gdzie – jak opisuje Werner Habermann z ARGE Rind w komentarzu na 2–8 listopada – oferta jest duża, ale zainteresowanie zakupem umiarkowane. Niektóre ubojnie pracują już na granicy swoich możliwości. W tych warunkach trudno utrzymać dotychczasowe ceny krów. Przy jałówkach dochodzą jeszcze trudności w sprzedaży na eksport.</p>

<p><strong>Byki są w lepszej sytuacji:</strong> ich podaż odpowiada potrzebom zakładów, więc austriackie notowania pozostają bez zmian.</p>

<p>Nie wszędzie też popyt daje ubojniom argument do obniżek. W <strong>Irlandii</strong> Declan Hanrahan z Irish Farmers’ Association w komentarzu z 30 października uważa <strong>próby cięcia stawek</strong> za nieuzasadnione. Powołuje się na sytuację w Wielkiej Brytanii, ważnym odbiorcy irlandzkiej wołowiny. Tam ceny w ostatnich tygodniach szły w górę, co jego zdaniem świadczy o mocnym popycie.</p>

<h2><strong>Jakie ceny bydła podaje VEZG na początku listopada?</strong></h2>

<p>Spokojniej jest także w notowaniach byków VEZG. 2 listopada stawka za młode byki R3 utrzymała się na poziomie <strong>6,40 euro/kg masy poubojowej (około 28,28 zł/kg)</strong>. Jak wskazuje Agrarmarkt NRW, dostępna liczba zwierząt odpowiada zapotrzebowaniu ubojni.</p>

<p>Przy krowach utrzymanie ceny jest trudniejsze. VEZG wskazuje na większą ofertę samic kierowanych do uboju, co znajduje odzwierciedlenie w cenniku. Krowy O3 przy masie tuszy 310 kg wyceniono na <strong>4,85 euro/kg (około 21,43 zł/kg)</strong> – o 15 eurocentów mniej niż tydzień wcześniej. Za klasę R3 przy tej samej masie tuszy notowanie wynosi <strong>4,95 euro/kg (około 21,87 zł/kg)</strong>.</p>

<p>Łagodniejsza korekta dotyczy jałówek. Ich cena w klasie R3, przy masie tuszy 300 kg, wynosi <strong>6,15 euro/kg (około 27,17 zł/kg)</strong>, czyli o 5 eurocentów mniej niż tydzień wcześniej. Agrarmarkt NRW również opisuje sytuację w tej kategorii jako lekko zniżkową.</p>

<h2><strong>Co napędza odbicie cen bydła w Polsce?</strong></h2>

<p>Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, zwraca uwagę, że sytuacja na polskim<strong> <a href="https://www.topagrar.pl/tag/rynek-bydla" target="_blank">rynku bydła</a></strong> poprawia się już od kilku miesięcy.</p>

<p>– <strong>Rynek wyraźnie wychodzi z letniego dołka</strong> – ocenia w komentarzu dla topagrar.pl.</p>

<p>Jak wyjaśnia, po przecenach od kwietnia do lipca ceny zaczęły odbudowywać się w sierpniu, a w październiku poprawa przyspieszyła. Średnia pozostaje jeszcze o około 6% niższa niż przed rokiem, ale nadal znacznie przewyższa poziomy z lat 2022–2024. Zarzecki przypomina przy tym, że rok 2025 był wyjątkowy pod względem skali podwyżek.</p>

<h2><strong>Najwięcej odrabiają teraz młode byki</strong></h2>

<p>– Od początku października <strong>podrożały o blisko 6%</strong>, podczas gdy krowy i jałówki tylko o niecały 1%. To byki podnoszą dziś średnią cenę rynkową – wskazuje ekspert.</p>

<p>Krowy według jego oceny pozostają najsłabszą kategorią i są około 10% tańsze niż przed rokiem. Inaczej ocenia sytuację jałówek na polskim rynku:</p>

<p>– Presja cenowa koncentruje się więc obecnie na krowach, nie na jałówkach, na które zapotrzebowanie jest wyraźne i stabilne – podkreśla Zarzecki.</p>

<h2><strong>Jak eksport wpływa na ceny bydła?</strong></h2>

<p>Odbudowie cen towarzyszą zmiany w sprzedaży za granicę. Jak tłumaczy Zarzecki, <strong>Polska eksportuje mniej wołowiny niż przed rokiem, ale wyższa cena za kilogram</strong> pozwala utrzymać przychody.</p>

<p>– Zagranica płaci więcej za kilogram, ale kupuje mniej. To wspiera ceny skupu, choć jednocześnie pokazuje ograniczoną podaż surowca w kraju – ocenia.</p>

<p>Ekspert wskazuje na rosnącą rolę Turcji, która według przedstawionych przez niego danych wyprzedziła Włochy wśród odbiorców polskiej świeżej wołowiny. Jednocześnie zwraca uwagę na słabszą sprzedaż na tradycyjne rynki unijne, m.in. do Hiszpanii, Holandii, Włoch i Niemiec. <strong>Duże zamówienia z Turcji pomagają, ale ich nieregularność budzi obawy.</strong></p>

<p>– Rynek turecki jest trudny i niepewny, działa on falami. Kupuje dużo ale nagle przestaje i wtedy zaczyna się problem – mówi Zarzecki.</p>

<p>Dlatego podkreśla znaczenie poszukiwania nowych odbiorców i odbudowy sprzedaży w UE. Sam nie widzi obecnie podstaw do pogorszenia cen:</p>

<p>– Nie widać przesłanek logicznych ani rynkowych co do tego żeby ceny miały spadać – ocenia.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-miesne/przestal-codziennie-mieszac-pasze-teraz-opasy-osiagaja-nawet-800-kg-a-on-chce-miec-ich-wiecej-2693572">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/02/954807.jpg?1793256787" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Przestał codziennie mieszać paszę. Teraz opasy osiągają nawet 800 kg, a on chce mieć ich więcej</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Ile płacą za bydło w polskich skupach 3 listopada 2026 r.?</strong></h2>

<p><strong>Nasza sonda nie pokazuje szerszej fali obniżek</strong>. Widełki dla byków R i krów R pozostają takie jak 28 października, a przy jałówkach pojawiają się nawet wyższe stawki. Drobne korekty jednak są – górna cena za krowy O jest o 50 gr/kg niższa niż w poprzednim zestawieniu. Zmiany te mogą mieć związek z lokalną sytuacją rynkową, zwłaszcza że wiele zakładów utrzymało dotychczasowe ceny.</p>

<p>W wybranych skupach <strong>ceny netto w rozliczeniu poubojowym wynoszą:</strong></p>

<ul>
	<li>
<strong>byki klasy R: 24,50–26,50 zł/kg WBC</strong>, a klasy O: 23,50–26,00 zł/kg;</li>
	<li>
<strong>jałówki klasy R: 24,50–26,50 zł/kg WBC</strong>, a klasy O: 23,00–26,00 zł/kg;</li>
	<li>
<strong>krowy klasy R: 21,50–23,00 zł/kg WBC</strong>, a klasy O: 21,00–22,00 zł/kg.</li>
</ul>

<p>Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu<strong> znajdziesz <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/bydlo?group_name=Byd%C5%82o&amp;group_url=bydlo" target="_blank"><span style="color:#FF0000">TUTAJ. </span></a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/11/03/889647.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Tue, 03 Nov 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/byki-nadal-trzymaja-cene-co-dzieje-sie-ze-stawkami-za-krowy-i-jalowki-2694161</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nie miał obory ani doświadczenia. Dziś ma 50 sztuk bydła i klientów nawet za granicą</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/koszykarz-poszedl-w-hodowle-dzis-ma-stado-o-swiatowych-rodowodach-2692886</link>
			<description>Robert Sówka nie miał doświadczenia w rolnictwie, a pomysł na hodowlę pojawił się, gdy szukał sposobu na lepsze wykorzystanie rodzinnych łąk. Dziś na Podkarpaciu rozwija stado bydła mięsnego rasy hereford, stawiając na dobrą genetykę i jakość zwierząt. Jak zbudował hodowlę od podstaw, zdobył klientów i co decyduje o opłacalności jego gospodarstwa?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Z bloku i boiska do hodowli bydła mięsnego. Jak zaczęła się ta historia?</h2>

<p>- Rolnictwo jest dla nas wspaniałą przygodą i odkrywaniem życia na nowo. Wcześniej bowiem ani ja, ani moja żona nie pracowaliśmy na roli – mówi Robert Sówka, który nie wywodzi się z rodziny rolniczej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954470.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954470.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Sówka</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>- Wcześniej zawodowo grałem w koszykówkę m.in. w Resovii Rzeszów, Polonii Przemyśl i Zniczu Jarosław. Koszykówka była ważną częścią mojego życia, jeździłem na turnieje do Belgii i Francji, a nawet otrzymałem propozycję dalszego rozwoju sportowego. Ostatecznie jednak z niej nie skorzystałem. Z czasem trzeba było pójść do pracy i zająć się innymi obowiązkami – mówi Robert i podkreśla, że przez całe życie mieszkał w bloku w Dynowie. Dopiero później zbudował dom. Równolegle prowadził własną działalność gospodarczą, między innymi sklepy spożywcze i wędkarskie. Gospodarstwo znajduje się nad samym Sanem, a Robert jest również szefem klubu wędkarskiego.</p>

<p>- To właśnie dzięki innej działalności miałem pewien komfort finansowy, który pozwolił mi rozwijać hodowlę bez konieczności szybkiej sprzedaży każdego zwierzęcia – mówi hodowca i dodaje, że dzisiaj chciałby stopniowo ograniczać inne aktywności zawodowe i bardziej skupić się na hodowli bydła. Zaznacza, że na razie hodowla nie jest jeszcze jedynym źródłem utrzymania, ale z każdym rokiem jest do tego coraz bliżej.</p>

<h2>Zamiast sprzedawać siano, postawił na bydło mięsne. Tak wykorzystał rodzinne łąki</h2>

<p>Ojciec Roberta przepisał mu ziemię, którą kupił wcześniej, w czasach, gdy upadały PGR-y i niewiele osób chciało inwestować w grunty.</p>

<p>- Ojciec prowadził uprawy, ale nie na skalę, na której ja działam obecnie. Pomysł na bydło mięsne pojawił się dlatego, że mieliśmy dużo trwałych użytków zielonych. Trzeba było je kosić i sprzedawać materiał, co stawało się dla nas problemem. Zamiast traktować to jako balast, postanowiłem to wykorzystać – tłumaczy Sówka i podkreśla, że gospodarstwo jest mocno rozproszone. Część działek znajduje się w innych miejscowościach, po drugiej stronie rzeki i mostu. Rolnik nie dysponuje dużym, zwartym areałem, dlatego logistyka zbioru pasz bywa trudna.</p>

<p>- W naszych warunkach 15 ha dobrej ziemi ornej, klasy II i III, to duża wartość. Mimo to zdecydowałem się przeznaczyć część takiego gruntu na pastwisko, ponieważ rozwój stada tego wymaga – wyjaśnia.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<h2>Pierwsze krowy kupił w 2019 roku. Nie miał obory ani doświadczenia</h2>

<p>Robert pierwsze krowy kupił jesienią 2019 r. Wówczas w gospodarstwie nie było odpowiednich budynków, ani sprzętu oraz zaplecza paszowego.</p>

<p>- Początek był możliwy między innymi dlatego, że na jednym z ogrodzonych terenów miała wcześniej powstać szkółka leśna. Ojciec zostawił ten obszar, a świerki, które tam wyrosły, pozostały po tamtym pomyśle. Było ogrodzenie, był teren i pojawił się impuls. Pojechałem zobaczyć bydło, spodobały mi się te zwierzęta, kupiłem pierwsze sztuki i od tego wszystko się zaczęło – wspomina hodowca. Na początku kupił jałówki oraz krowy cielne. Rozwój następował małymi krokami.</p>

<p>- Na początku mieliśmy tylko jeden ciągnik. Nie miałem doświadczenia w pracy ze zwierzętami ani profesjonalnej infrastruktury. Nie było obór, śrutowników, własnego zboża czy dobrze przygotowanych łąk. Miałem przede wszystkim trawę, siano i trwałe użytki zielone. Wszystkiego musiałem nauczyć się sam, na podstawie rozmów z innymi hodowcami, obserwacji zwierząt i własnych błędów – mówi Robert Sówka.</p>

<h2>Dlaczego wybrał bydło rasy hereford? Zdecydowały dwie cechy</h2>

<p>Przed wyborem rasy odwiedził kilka stad w Polsce. Chciał zobaczyć różne systemy chowu, różne rasy i zrozumieć, co najlepiej pasuje do jego warunków.</p>

<p>- Hereford był dla mnie dobrym wyborem z dwóch powodów. Po pierwsze, zależało mi na spokojnym temperamencie, nie chciałem zaczynać od zwierząt trudnych w obsłudze. Herefordy są łagodne, spokojne i dobrze reagują na człowieka – wyjaśnia hodowca i dodaje, że drugim ważnym powodem była ekstensywność tej rasy. Hereford potrafi utrzymać dobrą kondycję i przyrosty nawet wtedy, gdy baza paszowa nie jest idealna.</p>

<p>Rozważał również highland cattle, bo dobrze sobie radzą w trudnych warunkach, ale rośną wolniej, często przez 3–4 lata nie osiągają takich mas jak hereford. Ponadto trzeba mieć konkretny pomysł na sprzedaż zwierząt tej rasy lub mięsa.</p>

<p>- Od samego początku celem była hodowla zwierząt o mocnym, międzynarodowym rodowodzie. Postawiliśmy na genetykę wysokiej jakości i dzisiaj mamy w stadzie całe linie zwierząt pochodzących między innymi z Kanady, Danii, Australii, Czech, czy Anglii – mówi Robert.</p>

<h2>Kilogramy ważniejsze od rasy? Hodowca mówi, co liczy się przy sprzedaży bydła</h2>

<p>W Polsce nadal brakuje kultury jedzenia dobrej wołowiny. Wielu klientów patrzy przede wszystkim na kilogram i cenę, a nie na rasę, jakość mięsa, marmurkowatość czy sposób chowu czy hodowli. Mięso hereforda wyróżnia marmurkowatość, cenione jest między innymi w Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Polscy konsumenci nie zawsze potrafią to docenić.</p>

<p>- Kiedy dzwonię do rzeźni i pytam o sprzedaż byków, praktycznie nikt nie pyta, jakiej są rasy. Liczy się to, czy byk waży 600, czy 900 kg, oraz w jakiej klasie zostanie rozliczony – mówi hodowca i podkreśla, że rolnicy często są zmuszani przez rynek do produkowania przede wszystkim kilogramów.</p>

<p>- Jednak intensywna produkcja oznacza wyższe koszty pasz, więcej pracy i często gorszą jakość końcowego produktu. Trzeba budować wynik na dobrej genetyce, zdrowiu, dobrej i taniej paszy oraz dobrostanie – zaznacza rolnik. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954456.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954456.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Dobra genetyka, mniejsze koszty paszy. Co decyduje o opłacalności hodowli?</h2>

<p>Genetyka w tym stadzie jest podstawą opłacalności produkcji. Zwierzę o słabszym potencjale genetycznym gorzej przyrasta, potrzebuje więcej paszy i ponosi się większe koszty, żeby osiągnąć odpowiednią masę oraz wartość hodowlaną.</p>

<p>- Nie mamy wpływu na ceny paliwa, sytuację polityczną, geopolitykę czy koszty energii. Nie mamy wpływu na to, że paliwo kosztuje nawet 9 zł/l. Możemy jednak wpływać na to, jakie zwierzęta utrzymujemy, jak je selekcjonujemy i jaką paszę im zapewniamy – mówi hodowca.</p>

<p>Uważa, że sukces jego hodowli polega na tym, że herefordy dzięki dobrej genetyce radzą sobie nawet podczas suszy, na słabszej paszy, nie tracąc masy ciała, jak inne rasy w trudniejszych warunkach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954471.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954471.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Sówka</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ma 25 krów mamek, chce dojść do 50. Co ogranicza rozwój stada?</h2>

<p>Obecnie jest około 50 sztuk bydła łącznie, razem z młodzieżą, jałówkami i bykami. Krów mamek jest teraz 25, ale hodowca chce dojść do poziomu około 50 szt.</p>

<p>- Nie chcę przekraczać tej liczby bez odpowiedniego zabezpieczenia paszowego, budynków i powierzchni pastwisk. Już teraz stado zaczyna być zbyt duże w stosunku do obecnej infrastruktury. W głównym stadzie są krowy, jałówki i młode byczki – mówi rolnik i zaznacza, że ma problemy z wydzieleniem dodatkowej powierzchni dla innych grup.</p>

<p>- Mały byczek nie może przebywać w jednej grupie z dużym, rocznym bykiem. Silniejszy zawsze wygra rywalizację o paszę, a młodsza sztuka będzie traciła. Mam obecnie grupę 6 byków, z czego jeden zostaje jako zabezpieczenie hodowlane, reszta jest przeznaczona do sprzedaży – mówi Robert.</p>

<p>W innych sektorach są kolejne młode sztuki, a wiosną pojawi się następna grupa. Stado rozwinęło się już do poziomu, na którym może prowadzić rzeczywistą selekcję i sprzedawać materiał hodowlany.</p>

<h2>Rozdrobnienie działek jest problematyczne</h2>

<p>Główne stado wypasane jest obecnie na około 8 ha. Jałówki i byki mają dodatkowo około 2 ha. Oprócz tego w gospodarstwie jest 60–70 ha trwałych użytków zielonych, z których przygotowywana jest pasza objętościowa, oraz grunty orne.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954455.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954455.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Hodowca zwraca uwagę, że największym problemem jest rozdrobnienie działek. Część łąk znajduje się w innych miejscowościach, dlatego trzeba do nich dojeżdżać, zbierać paszę i ją transportować. Potrzebne są dobrze położone pastwiska, dostęp do wody, ogrodzenia, drogi dojazdowe i odpowiednia organizacja pracy. Trzeba też pamiętać o zmianie kwater i odpoczynku oraz regeneracji runi.</p>

<p>- W normalnych warunkach chciałbym najpierw zebrać pierwszy pokos na siano albo sianokiszonkę, a dopiero później wpuścić zwierzęta na pastwisko. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Decyduje pogoda i liczba zwierząt – dodaje Robert Sówka.</p>

<h2>Susza na pastwiskach. Jak hodowca radzi sobie z żywieniem bydła?</h2>

<p>Rolnik podkreśla, że ten rok był wyjątkowo trudny ze względu na suszę. Maj zapowiadał się dobrze, padał deszcz, trawa rosła. Jednak w czerwcu, lipcu i sierpniu deszczu praktycznie nie było, a pastwiska zaczęły wysychać. Zwierzęta przebywają na pastwisku nie tylko po to, żeby pobierać trawę. Ruch jest bardzo ważny dla ich stawów, kości i ogólnego zdrowia.</p>

<p>- Nie chcę zamykać ich bez potrzeby, nawet jeśli w okresie suszy pastwisko nie zapewnia im pełnego wyżywienia. W tym roku już latem zacząłem podawać krowom z cielętami sianokiszonkę, żeby poprawić mleczność matek – tłumaczy Robert. Stado dostaje mniej więcej jedną belę sianokiszonki na dwa dni. Dodatkowo podawane jest siano, słoma i lizawki. Nie chodzi o nadmierną intensyfikację żywienia, ale w czasie suszy zwierzęta muszą otrzymać dodatkową paszę.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954460.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954460.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>- Nie mam jeszcze idealnie przygotowanych łąk siewnych. Duża część użytków to naturalne łąki. W tym roku wysiałem 1,5 hektara lucerny, ale efekt nie był taki, jakiego oczekiwałem. Gdyby zwierzęta miały więcej lucerny, koniczyny i dobrych mieszanek, ich wygląd byłby jeszcze lepszy. Tego wszystkiego muszę się jeszcze nauczyć – mówi Robert.</p>

<h2>Cielęta odsadzane po 6 miesiącach. Jak wygląda dalsza selekcja?</h2>

<p>Po odsadzeniu w wieku 6. miesięcy cielęta są rozdzielane według płci na osobne grupy.</p>

<p>Po wstępnej selekcji i przeanalizowaniu rodowodów rodziców, trzeba również zdecydować, które zwierzęta zostaną w hodowli, które będą przeznaczone do dalszego rozrodu, a które mogą trafić do opasu. To nie jest decyzja podejmowana tylko na podstawie wyglądu. Dla Roberta liczy się pochodzenie, budowa, tempo rozwoju, zdrowie, potencjał użytkowy oraz to, czego potrzebuje całe stado.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954462.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954462.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nowa obora 25 × 13 m. Jak hodowca chce rozwijać stado?</h2>

<p>Większość elementów gospodarstwa powstała własnymi siłami i metodą gospodarczą.</p>

<p>Obecnie krowy z cielętami mają dostęp do otwartej wiaty z obustronnym stołem paszowym. Mogą korzystać z paszy w drewnianym budynku na słomie oraz z zewnątrz wiaty. Dodatkowa pasza w formie całej beli jest umieszczana w paśniku.</p>

<p>Na obecnych kwaterach, ale również w budynku zaczyna brakować miejsca. Hodowca potrzebuje budynku, który pozwoli oddzielać grupy zwierząt, monitorować krowy po wycieleniu, izolować sztuki chore i przygotowywać zwierzęta do sprzedaży.</p>

<p>- Planujemy budowę nowej, murowanej obory o wymiarach 25x13 m. Rozważałem lekkie hale, ale nasze warunki są trudne. Często wieje, a zimą śnieg nawiewa z różnych stron. Dlatego chcę, aby ściany budynku były pełne do wysokości około 2,5 metra, a powyżej obora pozostała otwarta i dobrze wentylowana. Zależy mi na tym, by budynek dawał osłonę, ale jednocześnie zapewniał zwierzętom odpowiednią wymianę powietrza – mówi Robert. Nowa obora będzie podzielona na sektory. Co do zasady każda krowa ma mieć możliwość wyjścia na zewnątrz, ale będą też miejsca do czasowego zamknięcia zwierzęcia. Dotyczy to między innymi krów po wycieleniu, zwierząt wymagających obserwacji albo chorych sztuk.</p>

<p>- W tym roku planuję wydzielić 4 hektary gruntu i obsiać je z przeznaczeniem na pastwisko. Chcę, aby w przyszłym roku o tej porze zwierzęta mogły już tam wejść – mówi hodowca i dodaje, że nowy budynek to krok w stronę lepszego zarządzania stadem i rozszerzenia możliwości dalszego rozwoju gospodarstwa.</p>

<h2><strong>Dobór buhajów i testowanie rozpłodników</strong></h2>

<p>Buhaje dla Roberta są najważniejszymi zwierzętami w stadzie. Jedna krowa daje jedno cielę, natomiast jeden buhaj może wpłynąć na jakość dużej części stada. Dlatego hodowca podkreśla, że dobór rozpłodnika ma w jego gospodarstwie ogromne znaczenie.</p>

<div class="embed-gallery-3-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954472.jpg?1792482496"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954461.jpg?1792482496"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954465.jpg?1792482496"></span></div>

<p>- Nie wpuszczam młodego buhaja od razu do całego stada. Najpierw testuję go na kilku jałówkach. Obserwuję, czy jest aktywny, czy skutecznie kryje, jakie daje cielęta i czy pasuje do moich krów. Młody byk musi mieć również czas, aby się spokojnie rozwijać – mówi Robert i dodaje, że nie dopuszcza do sytuacji, w której mało skuteczny buhaj trafia do stada liczącego 50 krów i nie pokryje np. 20 sztuk. To byłaby realna strata ekonomiczna, dlatego każdy rozpłodnik musi być sprawdzony.</p>

<p>- W jednym przypadku testowałem buhaja na 6 jałówkach. Jeśli cielęta po nim są dobre, byk może wejść do stada głównego. Jeżeli nie spełnia oczekiwań, trzeba podjąć inną decyzję. Miałem już sytuacje, w których dobre buhaje wypadały z programu hodowlanego z powodu wypadków. Jeden byk uszkodził nogę, inny zginął w nieszczęśliwym wypadku na ogrodzeniu. Dlatego nie chcę opierać całej hodowli na jednym rozpłodniku – wyjaśnia Robert.</p>

<h2><strong>Linie genetyczne i pochodzenie buhajów</strong></h2>

<p>W stadzie są buhaje z bardzo ciekawym pochodzeniem. Jeden z nich wywodzi się z linii kanadyjsko-australijskiej. Matka pochodziła z embrionu z Kanady, a nasienie buhaja z Australii.</p>

<p>- Takie zwierzęta mogą poprawić niejedno stado w Polsce. W kraju są wartościowe byki, jednak często nikt o nich nie wie – mówi Robert i zaznacza, że buhaj może bez problemu kryć co najmniej do 10. roku życia.</p>

<p>- Wymiana rozpłodnika nie wynika wyłącznie z wieku. Najczęściej decyduje o niej to, że jego córki pozostają w stadzie. Przy ograniczonej liczbie grup i niewielkim areale trzeba unikać bliskiego pokrewieństwa – dodaje rolnik. Wyjaśnia, że nie może po prostu sprzedać wszystkich córek dobrego buhaja, bo chce rozwijać stado podstawowe. Zaznacza, że jednocześnie nie jest łatwo kupić dobre jałówki. Wyhodowanie dobrej jałówki hodowlanej lub dobrej krowy to proces wieloletni.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954463.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954463.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Krycie naturalne, ale inseminacja niewykluczona</strong></h2>

<p>W stadzie obecnie prowadzone jest krycie naturalne. Proces inseminacji wymaga stałej obecności, wiedzy i odpowiedniego zaplecza, a hodowca podkreśla, że jeszcze nie jest na to gotowy.</p>

<p>- Żeby skutecznie inseminować, trzeba być przy stadzie, obserwować ruje i reagować w odpowiednim momencie. To praca właściwie przez całą dobę. Jeśli powiększę stado do około 50 krów, chcę rozwijać ten kierunek – mówi Robert i zwraca uwagę, na to, że problemem w jego regionie jest niedobór lekarzy weterynarii specjalizujących się w bydle. Hodowla wymaga szybkich reakcji i Robert musiał nauczyć się wielu rzeczy sam, jak chociażby pomocy przy porodzie.</p>

<h2><strong>Selekcja to proces, który trwa całe życie</strong></h2>

<p>Hodowca zaznacza, że selekcja nigdy się nie kończy.</p>

<p>- Już dziś widzę, które byki mają większy potencjał do opasu, a które warto zostawić jako zwierzęta hodowlane. W hodowli nie da się osiągnąć ideału, ale trzeba do niego dążyć. Każda decyzja dziś wpływa na to, co będzie za 3, 5, a nawet więcej lat, to długotrwały proces – mówi hodowca. Zaznacza, że trzeba określić już na początkowym etapie doboru zwierząt, co chcemy poprawiać - łatwość wycieleń, mleczność, przyrosty, budowę, jakość mięsa czy odporność na trudniejsze warunki. Nie da się poprawić wszystkiego naraz.</p>

<p>- Razem z moim krowami uczestniczę w wystawach zwierząt hodowlanych – w stadzie mamy już kilkanaście tytułów czempionów i wiceczempionów zdobytych na regionalnych i ogólnopolskich imprezach w różnych kategoriach. W poprzednim roku zdobyłem tytuł Rolnika Roku powiatu rzeszowskiego oraz drugie miejsce na szczeblu wojewódzkim w konkursie Mistrzowie Agro – zaznacza hodowca.</p>

<h2>Dobre byki hodowlane kosztują 15–16 tys. zł. Klienci nawet ze Słowacji</h2>

<p>Dzisiaj gospodarstwo jest już na takim etapie, że ma możliwość sprzedaży różnych grup zwierząt m.in. odsadków, jałówek, jałówek cielnych, krów cielnych oraz byków rozpłodowych.  </p>

<p>- Za dobre byki z wysoką wartością hodowlaną trzeba zapłacić 15–16 tys. zł. Miałem już klientów nawet ze Słowacji – mówi rolnik i dodaje, że byk rasy hereford jest w pełni rozwinięty i gotowy do krycia około 15. miesiąca życia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954466.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954466.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Sówka</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>- Moimi klientami są zarówno doświadczeni hodowcy, jak i osoby dopiero zakładające stada. Część klientów likwiduje produkcję mleczną, ale nadal ma budynki i chce kontynuować działalność. Są też gospodarstwa, które wcześniej zajmowały się końmi. Szukają innego kierunku produkcji, mają ziemię, budynki albo pastwiska. W przypadku nowych hodowców staram się poświęcać czas na rozmowę. Nie chcę po prostu sprzedać zwierzęcia i zapomnieć o sprawie. Chcę, żeby kupujący wiedział, co kupuje, jak ma prowadzić zwierzę, czym je żywić i jakie ma możliwości – wyjaśnia hodowca.</p>

<p>Dzisiaj odsadki można kupić za 8–9 tys. zł/szt. Przy tej cenie trzeba pamiętać, że przed hodowcą zostaje jeszcze rok odchowu, później ciąża i kolejne miesiące oczekiwania na cielę. Na efekt ekonomiczny można czekać około 2,5 roku. Dlatego hodowca zaleca raczej kupno jałówki cielnej lub krowy cielnej nawet kilkuletniej, żeby znać jej historię np. dotyczącą łatwości wycieleń, jakości potomstwa i zachowania w stadzie, ale też w stosunku do człowieka.</p>

<h2><strong>Dlaczego historia krowy jest ważniejsza niż sam wygląd?</strong></h2>

<p>Hodowca podkreśla, że każda krowa ma własną historię. Jedna może na pierwszy rzut oka wyglądać gorzej, ale mieć świetne mleko, dobre pochodzenie i wyjątkowe cielęta.</p>

<p>- Mam w stadzie krowy, które wyglądają niepozornie, ale po nich cielęta są nawet o 30% większe, zdrowsze i szybciej rosną. Są krowy z dużą produkcją mleka, które wymagają większej uwagi po wycieleniu, bo trzeba pilnować ich wymienia. Dla jednego hodowcy będzie to wada, ale dla drugiego może to być ogromną zaleta – mówi Robert.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954454.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954454.jpg?1792482496" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dodaje, że kupujący często patrzą na wygląd, a nie pytają o kartę hodowlaną, pochodzenie, historię wycieleń czy zachowanie zwierzęcia. Tymczasem wystarczy spojrzeć w dokumenty, aby zobaczyć, jak dana krowa się zacielała, czy miała problemy i jakie ma pochodzenie. Ważny jest świadomy wybór nowego właściciela.</p>

<h2>Czego brakuje polskiej hodowli bydła mięsnego? Hodowca wskazuje problem</h2>

<p>Robert jest również w zarządzie Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego i jest członkiem Podkarpackiej Izby Rolniczej.</p>

<p>- Należę do związku, ponieważ chcę coś zmieniać. Uważam, że związek wykonuje ważne zadania, przede wszystkim prowadzi księgi hodowlane i ocenę wartości użytkowej. To jednak za mało, jeśli chcemy budować silną polską hodowlę. Brakuje profesjonalnego doradztwa w hodowli – mówi hodowca i zaznacza, że w jego ocenie potrzebny jest  system informatyczny, który pozwoli łatwo znaleźć wartościowego buhaja. Powinien istnieć aktualny katalog rozpłodników, gdzie będzie informacja o ich pochodzeniu, wynikach oceny, potomstwie i miejscu, w którym się znajdują.</p>

<p>- Dzisiaj zdarza się, że bardzo dobry byk jest w małym gospodarstwie na Podkarpaciu, a nikt w kraju o nim nie wie, bo nie ma dostępu do takich informacji. Wiele rzeczy odbywa się pocztą pantoflową i nie dociera w każdy zakątek kraju – zaznacza hodowca.</p>

<p>Ma również ciekawe spostrzeżenie dotyczące buhajów.</p>

<p><strong>- </strong>Chciałbym, aby ocena buhajów miała realne znaczenie. Jeśli rozpłodnik uzyskuje punktację poniżej określonego poziomu, nie powinien być dopuszczany do rozpłodu. To wymusiłoby selekcję i ograniczyło powielanie słabszej genetyki w Polsce – dodaje Robert.</p>

<h2>Córka planuje oborę na 40 krów. Rodzinne gospodarstwo ma kolejne plany</h2>

<p>Robert Sówka chce rozwijać hodowlę spokojnie, bez przypadkowych decyzji. Nie chodzi o to, żeby mieć jak najwięcej zwierząt. Chodzi o to, żeby mieć zwierzęta zdrowe, dobrze dobrane, o wysokim potencjale genetycznym, dopasowane do warunków gospodarstwa i opłacalne ekonomicznie.</p>

<p>Hodowla bydła mięsnego wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji. Rolnik podkreśla, że nie ma sensu siedzieć, narzekać i udawać, że nic się nie da zrobić. Trzeba pracować, obserwować zwierzęta, uczyć się na błędach i konsekwentnie budować swoje stado.</p>

<p>- Naszą miłość do rolnictwa staramy się zaszczepić w dzieciach. Córka Maja złożyła wniosek o premię dla młodego rolnika, a jako kobieta ma w tym naborze wysoką punktację. Już planuje budowę obory na około 40 krów, a w gospodarstwie pomaga także syn Radek, który bieganie na pastwiskach przeplata z bieganiem po boisku piłkarskim – mówi Robert.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954474.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Nov 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/koszykarz-poszedl-w-hodowle-dzis-ma-stado-o-swiatowych-rodowodach-2692886</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Odsadzanie prosiąt: 28 dni to nie wszystko. Jak ograniczyć biegunki i spadek przyrostów?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-swin/odsadzanie-prosiat-28-dni-to-nie-wszystko-jak-ograniczyc-biegunki-i-spadek-przyrostow-2693892</link>
			<description>Odsadzenie to dla prosięcia nagła zmiana: traci matkę i mleko, trafia do nowego kojca, a często także do obcej grupy. Efekt? Mniejsze pobranie paszy, zahamowanie przyrostów i większe ryzyko biegunek. O powodzeniu decyduje przygotowanie - zarówno prosiąt, jak i odchowalni.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Wiek i masa prosiąt mają znaczenie przy odsadzeniu</strong></h2>

<p>Przepisy zabraniają odsadzania prosiąt przed ukończeniem 28. dnia życia, z określonymi wyjątkami pozwalającymi na wcześniejszy termin. Ważna jest również masa ciała: prosięta ważące mniej niż 5 kg zwykle gorzej radzą sobie po przeniesieniu. Orientacyjnie warto dążyć do 6,5–7 kg w 21. dniu życia i około 8 kg w 28. dniu.</p>

<h2><strong>Przygotuj prosięta i odchowalnię przed odsadzeniem</strong></h2>

<p>Podawanie prestartera od około 5.–10. dnia życia przyzwyczaja prosięta do paszy stałej. Po odsadzeniu przez kilka dni podawaj im tę samą paszę co w porodówce, a starter wprowadzaj stopniowo. Częste, małe porcje ułatwiają kontrolę pobrania.</p>

<p>Odchowalnia powinna być wcześniej umyta, zdezynfekowana, sucha i nagrzana. Sprawdź działanie poideł – szczególnie w pierwszych dniach prosięta muszą łatwo znaleźć wodę. Początkowa temperatura powinna wynosić około 26–28°C, a później być stopniowo obniżana.</p>

<h2><strong>Odsadzenie uruchamia kolejny cykl rozrodczy lochy</strong></h2>

<p>W czasie laktacji ssanie pobudza wydzielanie prolaktyny i ogranicza aktywność rozrodczą lochy. Po odsadzeniu prosiąt jej organizm stopniowo wraca do kolejnego cyklu. U większości loch ruja pojawia się po 4–6 dniach; dobrze zarządzane stada mogą osiągać ponad 85–90% loch w rui do siódmego dnia po odsadzeniu.</p>

<p>Na termin rui wpływają jednak kondycja i przebieg laktacji. Lochy tracące zbyt dużo masy ciała lub słoniny mogą później wracać do rui i mieć gorsze wyniki rozrodu. Szczególną uwagę warto poświęcić pierwiastkom, u których ujemny bilans energetyczny może zwiększać ryzyko tzw. syndromu drugiego miotu.</p>

<p>Dlatego już w porodówce należy monitorować kondycję loch, pobranie paszy i przebieg laktacji. Znaczenie ma także obserwacja problemów okołoporodowych, w tym zaparć, oraz kontrolowanie stanu lochy po porodzie. Krótka laktacja może ograniczyć czas potrzebny na regenerację macicy, a pogorszenie kondycji utrudnić uzyskanie dobrych wyników w kolejnym cyklu.</p>

<h2><strong>Zaplanuj odsadzenie i monitoruj wyniki stada</strong></h2>

<p>Odsadzenie łączy pracę porodówki, odchowalni i działu rozrodu. Zanim zacznie się przemieszczanie zwierząt, warto ustalić kolejność prac i podział zadań: kto przygotowuje kojce, sprawdza instalacje, waży i sortuje prosięta, a kto przemieszcza lochy. Dobra organizacja pozwala sprawnie opróżnić sektor porodowy i rozpocząć mycie oraz dezynfekcję.</p>

<p>Warto zapisywać datę odsadzenia, liczbę i masę prosiąt, kondycję lochy oraz numer laktacji. Te dane pomagają ocenić, czy zmiany w zarządzaniu przynoszą efekty. Przydatne wskaźniki to m.in. odstęp od odsadzenia do rui, odsetek loch w rui do siódmego dnia, przyrosty i upadki w odchowalni.</p>

<h2><strong>Ogranicz stres prosiąt w pierwszych dniach po odsadzeniu</strong></h2>

<p>Prosięta łącz w grupy o zbliżonej masie, w miarę możliwości pozostawiając całe mioty. Przepędzaj je spokojnie i unikaj tłoczenia. Przez pierwszy tydzień co najmniej dwa razy dziennie kontroluj pobranie paszy i wody oraz zachowanie zwierząt. Skupianie się w grupy może świadczyć o tym, że jest im za zimno.</p>

<p>Odsadzenie wpływa także na lochy. U większości ruja pojawia się po 4–6 dniach, ale utrata kondycji w laktacji może opóźnić jej powrót i pogorszyć wyniki rozrodu. Dlatego kontroluj pobranie paszy i kondycję macior, a po odsadzeniu zapisuj m.in. masę i liczbę prosiąt oraz datę wystąpienia rui.</p>

<p>Dobre przygotowanie nie eliminuje stresu, ale pomaga ograniczyć jego skutki: biegunki, słabe przyrosty i problemy z powrotem loch do rozrodu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/953713.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zdrowie świń</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Nov 2026 08:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-swin/odsadzanie-prosiat-28-dni-to-nie-wszystko-jak-ograniczyc-biegunki-i-spadek-przyrostow-2693892</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zaczynał od 7 sztuk, dziś ma 35 krów mamek. W Bieszczadach wystarczają mu łąki i pastwiska</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/odsadki-angusa-prosto-z-pastwiska-rzucil-miasto-ruszyl-w-bieszczady-2692891</link>
			<description>Krzysztof Mordes zaczynał przygodę z bydłem od książek i rozmów z hodowcami. Dziś wraz z żoną, lekarzem weterynarii, prowadzi w Bieszczadach hodowlę czerwonych angusów, opartą na naturalnych łąkach i pastwiskach. Jak udało mu się rozwinąć stado bez ziemi ornej i dlaczego postawił właśnie na tę rasę?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nie znał się na bydle. Dlaczego postawił na angusy w Bieszczadach?</h2>

<p>Droga <strong>Krzysztofa Mordesa </strong>do hodowli bydła mięsnego nie była rodzinną kontynuacją. Najpierw pojawił się pomysł wyprowadzki w Bieszczady, później zainteresowanie rasami bydła, kolejno decyzja o zakupie zwierząt, a dopiero po latach przeprowadzka na Podkarpacie. Żona hodowcy zamieszkała tam w 2017 r., on sam dołączył dwa lata później.</p>

<p>- Pochodzę z miasta i na początku nie znałem się na krowach. Zacząłem czytać o rasach i doszedłem do wniosku, że w naszych warunkach najlepiej sprawdziłyby się <strong>angusy, welsh black albo salersy </strong>- mówi Krzysztof Mordes. </p>

<p>Wybór musiał uwzględniać nie tylko cechy użytkowe zwierząt, ale też realną dostępność materiału hodowlanego. Welsh black i salers były w Polsce bardzo nieliczne, dlatego najbardziej osiągalnym rozwiązaniem okazał się angus czerwony. Rasa dobrze wykorzystuje pastwisko, radzi sobie na słabszych gruntach i jest uznawana za stosunkowo łagodną. Ale na początku hodowca jeszcze nie zdawał sobie sprawy, że z wyborem trafił prosto w dziesiątkę.</p>

<h2>Zaczynał od 7 sztuk. Tak powstała hodowla czerwonych angusów</h2>

<p>Pierwsze bydło zostało kupione w grudniu 2013 r., jeszcze zanim właściciele na stałe zamieszkali w Bieszczadach. Stado liczyło wówczas sześć krów, z których jedna przyjechała z małą jałówką. W praktyce początek hodowli stanowiło więc siedem sztuk.</p>

<p>- Pierwsze sztuki przywieźliśmy aż z Pomorskiego, ponieważ na Podkarpaciu angusów wtedy w ogóle nie było – tłumaczy hodowca.</p>

<p>Odległość nie była przypadkiem, lecz konsekwencją ograniczonej podaży angusów w regionie, ale również w Polsce. Udział rasy angus w hodowli bydła mięsnego w Polsce <strong>nie przekracza 10% </strong>a do tego większość stanowi <a href="https://www.topagrar.pl/szukaj-tap?q=angus" target="_blank"><strong>angus czarny</strong></a>. Początkowo rozród prowadzono przy wykorzystaniu inseminacji, ale w stadzie mięsnym obserwacja rui nie zawsze jest prosta. Skuteczność była na poziomie 50%. Dlatego w następnym roku z zachodniej części Pomorza sprowadzono również byka.</p>

<p>- Z bykiem rozród stał się łatwiejszy, już w pierwszym roku wszystkie krowy były zacielona – dodaje rolnik.</p>

<p>Wprowadzenie rozpłodnika uprościło organizację rozrodu, szczególnie gdy zwierzęta przebywają przez większość sezonu na pastwiskach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954479.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954479.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Dlaczego wybrał angusy? Łatwe wycielenia i mniej pracy przy stadzie</h2>

<p>Przy wyborze rasy duże znaczenie miała<strong> łatwość wycielenia</strong>. Gospodarze próbowali też hodowli <strong>rasy piemontese</strong>, ale hodowca zwraca uwagę, że nie jest to łatwa rasa do hodowli z uwagi m.in. na trudne porody i związane z nimi straty.</p>

<p>- Rasy mocno umięśnione, jak piemontese, częściej mają trudności przy wycieleniach i zdarzają się tam straty. U angusów nie mamy strat porodowych, a krowy cielą się same – tłumaczy hodowca. Samodzielne wycielenia ograniczają nakład pracy oraz ryzyko strat. Masa urodzeniowa cieląt nie jest duża a przy tym cielęta wykazują się dużą żywotnością. Zazwyczaj w ciągu pół godziny po urodzeniu już piją siarę i mleko.  </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954480.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954480.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Bez ziemi ornej, tylko łąki i pastwiska. Jak utrzymuje 35 krów mamek?</h2>

<p>Gospodarstwo nie posiada gruntów ornych. Cała produkcja opiera się na <strong>naturalnych łąkach i pastwiskach</strong>. Właściciele uczestniczą w programach środowiskowych, co ogranicza możliwość przeorywania użytków i odnawiania zasiewów traw.</p>

<p>- To oznacza, że potrzeba większej powierzchni, aby wyżywić stado – mówi rolnik.</p>

<p>Taki model gospodarowania wymaga precyzyjnego dopasowania liczebności stada do bazy paszowej. Szczególnie widoczne jest to w latach suchych. W obecnym sezonie z jednego hektara uzyskiwano tylko około 10 balotów. <strong>Łąki są koszone raz w roku</strong>, zwykle od 15 czerwca, choć przy sprzyjającej pogodzie prace można rozpocząć kilka dni wcześniej.</p>

<p>Latem zwierzęta żywione są wyłącznie paszą pobieraną na pastwisku. Jako uzupełnienie mikroelementów podawane są lizawki. Na zimę hodowca magazynuje siano oraz sianokiszonkę.</p>

<p>- Mamki dostają tylko te pasze, a śrutę zbożową lub inne dodatki stosujemy rzadko, głównie po wycieleniu, gdy krowa ma mniej mleka albo pojawia się trudniejsza sytuacja – wyjaśnia hodowca.</p>

<p>Inaczej żywione są rozpłodniki oraz jałówki przeznaczone na remont stada. Byk otrzymuje bardziej skoncentrowaną paszę przed sezonem rozrodczym, a jałówki są utrzymywane osobno, by nie przegrywały rywalizacji o paszę przy wspólnym stole paszowym ze starszymi krowami.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954481.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954481.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>35 krów mamek i trzy miejsca do pilnowania. Ile pracy wymaga wypas?</h2>

<p>Obecnie na około <strong>10 hektarach </strong>blisko domu hodowcy przebywa <strong>15 krów, byk i 13 cieląt</strong>. Łącznie stado liczy <strong>35 krów mamek</strong> Reszta stada przebywa na drugim pastwisku. W trakcie sezonu, stada kilkukrotnie zmieniają pastwiska. Wypas zwykle kończy się około 15 października. Wtedy zwierzęta są zganiane do obory i następuje <strong>odsadzanie cieląt od matek.</strong></p>

<p>- Zimą pracy jest znacznie mniej, trzeba dwa razy dziennie nalać wody i zadać paszę. Latem jest inaczej, przede wszystkim uprawa pastwisk i łąk, bieżąca kontrola bydła, zawsze gdzieś zerwie się pastuch, rozładuje akumulator albo pojawi się inny problem – mówi hodowca.</p>

<p>Obecny podział stada na dwa pastwiska oraz osobną grupę jałówek oznacza nadzór nad trzema miejscami.</p>

<p>- Przyjechaliśmy tu by żyć w zgodzie z naturą, mieć więcej czasu dla siebie, dziecka, ale w praktyce latem jest bardzo dużo pracy – mówi hodowca. Z tego powodu gospodarze rozważają stopniowe zmniejszenie liczebności stada. Przez najbliższe dwa lata planują nie pozostawiać jałówek na remont, aby łatwiej zarządzać produkcją i ograniczyć liczbę grup.</p>

<h2>Wilki atakują cielęta. Jak krowy bronią stada w Bieszczadach?</h2>

<p>Najpoważniejszym problemem ostatnich lat są szkody powodowane przez <strong>wilki</strong>. W tym roku drapieżniki zagryzły trzy cielęta. Jednego z nich nie udało się odnaleźć wystarczająco szybko, co uniemożliwiło uzyskanie odszkodowania.</p>

<p>- Problemy z wilkami zaczęły się dopiero w latach dwudziestych. Wcześniej, nawet gdy jeszcze tu nie mieszkaliśmy, takich sytuacji nie było – podkreśla Krzysztof Mordes.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954484.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954484.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Hodowca obserwuje, że wilki wracają w okolice pastwisk, ponieważ wiedzą o obecności bydła, a przez teren przebiega ich szlak migracyjny. Zauważalnie zmniejszyła się też liczba jeleni i saren, natomiast dziki praktycznie zniknęły z okolicy.</p>

<p>Krowy mamki nie pozostają jednak bierne wobec zagrożenia.</p>

<p>- Potrafią bardzo dobrze zorganizować obronę, zbiegają się w grupę, ustawiają cielęta w środku, a następnie wszystkie razem ruszają z rykiem w stronę zagrożenia – tłumaczy Mordes.</p>

<p>Taka reakcja pokazuje naturalne zachowania stadne, ale nie daje pełnej ochrony cielętom. Pogryzione przez wilka cielę, jeśli przeżyje, to wymaga długiego leczenia, które ciągnie się czasem przez dwa miesiące i jest niezwykle pracochłonne.</p>

<p>W bieszczadzkiej rzeczywistości zagrożeniem są nie tylko wilki, Krzysztof Mordes wspomina też wizyty <strong>niedźwiedzia</strong>, które dla gospodarza nie były przyjemnym wydarzeniem i kończyły się sporymi stratami. Niejednokrotnie też spotykał niedźwiedzia w swojej okolicy. </p>

<h2>Czerwone angusy to w Polsce rzadkość. Skąd hodowca bierze nową genetykę?</h2>

<p><strong>Czerwony angus</strong> pozostaje w Polsce niszowy. Według hodowcy w związku zarejestrowanych jest około 30–35 stad tej rasy, choć faktyczna liczba stad może być wyższa. Nie wszyscy hodowcy angusa (podobnie jak i innych ras) decydują się na rejestrację w Polskim Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, mimo że ma ona znaczenie dla dokumentacji hodowlanej potomstwa. Utrzymywanie bydła pod oceną związku wiąże się z pewnymi ograniczeniami oraz kosztami. Jednak z drugiej strony dzięki utrzymywaniu czystości rasy hodowca uzyskuje lepsze ceny przy sprzedaży oraz otrzymuje wsparcie zootechnika ze Związku.</p>

<p>W celu poprawy genetyki stada i wprowadzania nowej krwi hodowca przeznacza pojedyncze  krowy do inseminacji. Żona hodowcy samodzielnie inseminuje wybrane krowy, wykorzystując początkowo nasienie kanadyjskie, a później też duńskie i czeskie. Kanadyjska genetyka była w Polsce mniej popularna, co pozwalało mieć coś, czego nie mają inni.</p>

<p>Obecnie gospodarstwo ma już piątego byka, który pochodzi z własnej hodowli i oczywiście z inseminacji, podobnie jak i jego matka Wymusza to podział zwierząt na dwie grupy pastwiskowe i stosowanie krycia krzyżowego. Hodowca zwraca też uwagę na widoczne dziedziczenie cech fenotypowych i budowy zwierząt.</p>

<h2>Kiedy sprzedaje odsadki angusa i dlaczego nie prowadzi opasu?</h2>

<p>Byczki tylko sporadycznie trafiają do sprzedaży jako <strong>rozpłodniki</strong>. Popyt na reproduktory jest ograniczony, dlatego większość zwierząt kierowana jest <strong>do opasu</strong>. Właściciele nie chcą prowadzić opasu we własnym zakresie, ponieważ nie produkują zboża i musieliby kupować paszę treściwą.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954485.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954485.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>- Lepiej, żeby robili to gospodarze, którzy mają do tego warunki i doświadczenie w tym zakresie – podkreśla hodowca. W Bieszczadach niełatwo np. <strong>o słomę czy zboża</strong>, większość upraw stanowią naturalne łąki. Rzadko kiedy uprawiane jest tam zboże.</p>

<p>Odsadki hodowca najchętniej sprzedaje około 15 października, po zakończeniu wypasu. Mają wtedy zwykle od sześciu do ośmiu miesięcy. Wraz z końcem sezonu pastwiskowego spada mleczność krów, a cielęta mają słabszy dostęp do paszy, dlatego dalsze utrzymywanie ich w tym systemie nie jest uzasadnione ekonomicznie. Mamki samodzielnie ulegają zasuszeniu i nie wymagają interwencji farmakologicznej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954486.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954486.jpg?1792486158" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nie liczy się tylko liczba krów. Dlaczego hodowca chce zmniejszyć stado?</h2>

<p>Historia gospodarstwa w Moczarach pokazuje, że hodowla bydła mięsnego na trwałych użytkach zielonych wymaga czegoś więcej niż odpowiedniej rasy i dobrego pastwiska. To także codzienna kontrola stada, praca z genetyką, reagowanie na komplikacje porodowe oraz funkcjonowanie w bezpośrednim sąsiedztwie dużych drapieżników. Ale jak podkreśla hodowca <strong>przede wszystkim - trzeba to lubić.</strong></p>

<p>Krzysztof Mordes nie planuje rozwoju gospodarstwa za wszelką cenę. Priorytetem jest stado łatwiejsze do prowadzenia oraz utrzymanie produkcji w zgodzie z możliwościami bazy paszowej i organizacją pracy. W bieszczadzkich warunkach sukces hodowlany mierzy się nie tylko liczbą zwierząt, ale przede wszystkim zdrowiem stada, spokojnym przebiegiem wycieleń i możliwością realnej kontroli nad każdym pastwiskiem.</p>

<p>Za swój sukces hodowca uważa <strong>popularyzację rasy angus na Podkarpaciu</strong>.</p>

<p>- Niewątpliwie to rasa, która idealnie wpasowuje się w miejscowe warunki klimatyczne a dzięki temu, że wymagania paszowe ma ograniczone może być hodowana w każdym gospodarstwie. W zimie angusy najlepiej czują się mając zaledwie wiatę lub skrawek lasy by chować się przed deszczem i wiatrem. Srogi mróz czy śnieg nie są im straszne. Rozpoczęcie hodowli nie wymaga więc specjalnych inwestycji. Dlatego mam nadzieję, że będzie u nas przybywać małych stad i w przyszłości wspólnie z innymi hodowcami będziemy sprzedawać odsadki - dodaje Krzysztof Mordes.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954482.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Nov 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/odsadki-angusa-prosto-z-pastwiska-rzucil-miasto-ruszyl-w-bieszczady-2692891</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Co roku sprowadzamy 8 mln prosiąt z Danii. Nowy plan ma to zmienić, ale niektórzy hodowcy widzą w nim zagrożenie</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/8-mln-prosiat-z-danii-plan-ma-to-zmienic-ale-czesc-hodowcow-ostrzega-przed-innym-skutkiem-2693804</link>
			<description>Na biurko ministra rolnictwa trafiła przygotowana przez branżę strategia odbudowy polskiej trzody chlewnej na lata 2026–2035. Ma zwiększyć krajową produkcję prosiąt, ograniczyć zależność od importu i poprawić sytuację gospodarstw. Dokument od razu podzielił hodowców. Jedni widzą w nim szansę na odbudowę sektora, inni obawiają się, że część proponowanych rozwiązań może przyspieszyć koncentrację produkcji i osłabić rodzinne gospodarstwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na biurko ministra trafiła <strong>strategia odbudowy sektora trzody chlewnej na lata 2026–2035</strong>, przygotowana przez branżę. Dokument poza tym, że wywołuje ostrą dyskusję, wskazuje rozwiązania potrzebne do odbudowy pogłowia, poprawy konkurencyjności gospodarstw i wzmocnienia pozycji rolników w łańcuchu dostaw. Jedni widzą w nim szansę na odbudowę produkcji prosiąt i walkę z ASF, inni pytają, czy za ambitnymi założeniami pójdą konkretne przepisy, pieniądze i decyzje. O dokumencie pisałam już w sierpniowym wydaniu top agrar Polska.</p>

<p>– Cieszę się, że taka strategia trafiła na moje biurko. Tak powinno to wyglądać: nie tylko przepisy tworzone w ministerstwie, ale konkretne pomysły i rozwiązania wskazane przez branżę – podkreśla Krajewski.</p>

<p>Minister nie zapowiada jednak automatycznego wdrożenia wszystkich propozycji. Resort ma wybrać rozwiązania, które mogą przynieść największe efekty.</p>

<p>– Jeżeli ktoś krytykuje strategię, powinien przedstawić własne rozwiązania i pomysły – zaznacza minister.</p>

<h2>Rolnicy są podzieleni</h2>

<p>Dziś trwa ostra dyskusja, czy dokument stanie się początkiem realnych zmian, czy kolejnym opracowaniem odłożonym do ministerialnej zamrażarki. Zwolennicy widzą w strategii pierwszy kompleksowy plan, obejmujący produkcję prosiąt, ASF, inwestycje, przetwórstwo i handel. Przeciwnicy wskazują na zbyt ogólne zapisy, brak jasnego finansowania i ryzyko dalszej koncentracji produkcji. Ostatecznie o wartości dokumentu zdecyduje nie jego objętość, lecz wdrożenie. <strong>Polska trzoda potrzebuje konkretnych przepisów, pieniędzy, terminów i odpowiedzialności za realizację. </strong>Strategia nie może zostać kolejnym dokumentem odłożonym na półkę. Bez szybkich decyzji odbudowa krajowej produkcji prosiąt pozostanie tylko deklaracją.</p>

<h2>PRO: Koniec pustych obietnic</h2>

<p>–<strong> Mam nadzieję, że ta strategia nie utknie w ministerialnej szufladzie... </strong>Tak można podsumować nadzieje producentów trzody chlewnej i całej branży względem nowo powstałej Strategii dla trzody chlewnej na lata 2026–2035. Doskonale zdajemy sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji są producenci trzody chlewnej, ciągłe huśtawki cenowe, brak wpływu na ceny sprzedaży i ceny środków do produkcji, nieskuteczna walka z wirusem ASF, brak zakupowego patriotyzmu i fatalne pozycjonowania polskiego mięsa w sieciach handlowych. Te i wiele innych problemów zostało przeanalizowanych podczas prac nad strategią, nad którą wbrew niektórym opiniom pracowała cała branża trzody chlewnej. Głos rolników indywidualnych był silnie reprezentowany przez PZNPŚ, którego jestem członkiem. Dzięki silnej pozycji rolników we wstępie znajduje się zapis, że w głównej mierze produkcja świń w Polsce powinna opierać się na rodzinnych gospodarstwach rolnych, które produkują surowiec najlepszej jakości.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/769256.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/769256.jpg?1793264199" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Damian Kacprzak</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Najważniejszym elementem dokumentu jest program odbudowy stada podstawowego, aby uniezależnić się od importu 8 mln prosiąt z Danii i aby te 2,4 mld zł pozostawały w polskich rękach</strong>. Niemniej ważne jest usprawnienie procesu inwestycyjnego oraz skuteczna walka z ASF! Nad tymi zagadnieniami rolnicy pracowali i mieli decydujący głos. Pozostałe elementy strategii pokazują, jak efektywniej produkować oraz analizują możliwości wzmocnienia handlu i przetwórstwa. Jest to doskonałą bazą do pracy nad konkretnymi rozwiązaniami w Ministerstwie Rolnictwa, dlatego dziwi mnie ciągła krytyka części środowiska rolniczego, osób, które od początku krytykowały strategię bez jej dokładnego przeczytania. Naszym zadaniem było przygotować kompleksowy dokument, a nie biegać i konsultować jego każdą stronę! Teraz przyszedł czas, aby wszystkie organizacje, które mają tak wiele do skomentowania w mediach społecznościowych, włączyły się w pracę w ministerstwie nad przygotowaniem odpowiednich aktów prawnych. Czas pustych słów minął i warto wreszcie pokazać, co ma się do zaoferowania dla branży trzody chlewnej w tak trudnym czasie – mówi<strong> Damian Kacprzak, producent świń i członek PZNPŚ.</strong></p>

<h2>KONTRA: Strategia wypchnie rodzinne gospodarstwa z rynku</h2>

<p><strong>Strategia odbudowy pogłowia trzody chlewnej nie odpowiada na najważniejsze problemy gospodarstw rodzinnych.</strong> W obecnym kształcie bardziej zabezpiecza interesy przemysłu mięsnego i dużych podmiotów niż hodowców indywidualnych. Sam zapis, że gospodarstwo rodzinne jest pożądanym modelem produkcji, niczego nie zmieni, jeśli nie zostaną określone konkretne zasady jego ochrony przed wypieraniem przez duże fermy. <strong>Brakuje jasnej granicy: do jakiej skali mamy do czynienia z gospodarstwem rodzinnym, a od którego momentu zaczyna się produkcja przemysłowa?</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/941894.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/941894.jpg?1793264199" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Zacharuk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Największym problemem pozostaje ASF. Bez skutecznej walki z tą chorobą nie odbudujemy pogłowia świń w Polsce. Tymczasem w strategii zapisów dotyczących ASF jest zdecydowanie za mało, a proponowane rozwiązania mogą przynieść odwrotny skutek. Tworzenie grup sanitarnych, izolowanych cykli produkcyjnych i kompartmentów, może doprowadzić do likwidacji kolejnych gospodarstw, zamiast realnie ograniczyć chorobę. Hodowcy oczekują przede wszystkim urealnienia przepisów dotyczących zwalczania ASF i obrotu zwierzętami w strefach. Nie jesteśmy przeciwni zmianom. Jesteśmy gotowi do rozmowy i wdrażania rozwiązań, ale muszą one chronić gospodarstwa, a nie prowadzić do ich eliminacji. Strategia wymaga poważnej korekty, bo w obecnym kształcie nie odbuduje polskiej hodowli – tylko przyspieszy jej koncentrację w rękach największych podmiotów – uważa <strong>Janusz Terka, producent świń i członek KRW.</strong></p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/956000.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Nov 2026 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/8-mln-prosiat-z-danii-plan-ma-to-zmienic-ale-czesc-hodowcow-ostrzega-przed-innym-skutkiem-2693804</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nie poszli na etat, choć ceny mleka były niskie. Dziś przy 20 krowach działają na własnych zasadach</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/20-krow-4-zl-litr-i-40-rodzajow-sera-niskie-ceny-mleka-to-dla-nich-przeszlosc-2692674</link>
			<description>Michał i Dorota Siry z Dynowa dziewięć lat temu mierzyli się z niskimi cenami mleka i coraz trudniej było utrzymać z gospodarstwa całą rodzinę. Zamiast z niego rezygnować, zaczęli szukać własnego sposobu na poprawę opłacalności. Dziś utrzymują 20 krów i nie chcą zwiększać stada za wszelką cenę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„A co będzie jak mi nie wyjdzie?”. Każdy kto zaczynał przygodę z Rolniczym Handlem Detalicznym (RHD), miał wątpliwości, ale wszystko co nowe, inne i niszowe jest nieco przerażające. Jednak sprzedaż bezpośrednia to często jedyna przyszłość dla wielu małych gospodarstw i jedyne co może je uratować.</p>

<p>- Wóz, albo przewóz – tak też było w przypadku rodziny Sirych z Dynowa na Podkarpaciu. 9 lat temu ceny mleka były niskie i coraz trudniej było utrzymać się całej rodzinie.</p>

<p>Mogli rzucić rolnictwo, jak wielu i iść na etat, ale nie poddali się i znaleźli niszę w swojej okolicy. Teraz klienci pchają się drzwiami i oknami, a towaru zaczyna brakować dla licznego grona odbiorców, podobnie jak doby na produkcję, przetwórstwo i marketing.</p>

<h2>20 krów, własne przetwórstwo i sprzedaż poza tradycyjnym skupem</h2>

<p>Dorota i Michał z córką Natalią i synem Mateuszem w Dynowie na Podkarpaciu utrzymują 20 simentali mlecznych, a każdego dnia około 200 litrów mleka trafia do własnej serowarni. Kolejne 50–70 litrów sprzedają  przez mlekomat, a sery, masło i śmietana trafiają do sklepów, restauracji, na bazarki i do klientów w całej Polsce. W gospodarstwie Michała Sirego mleko przestało być wyłącznie surowcem dla mleczarni — stało się podstawą własnej marki i sposobem na utrzymanie stabilności produkcji. Gospodarują na ok. 50 ha, utrzymują 20 krów mlecznych i około 20 sztuk młodzieży.</p>

<h2>Zrezygnowali z HF-ów i postawili na simentale. Liczy się jakość mleka i długowieczność krów</h2>

<p>Początkowo w oborze utrzymywano czerwono-białe hf-y. Po kilku latach gospodarze zdecydowali jednak, że w ich warunkach lepiej sprawdzi się inny model hodowli. W 2010 r. sprzedali dotychczasowe zwierzęta i zaczęli budować stado simentali, które kupowali głównie z gospodarstw położonych w Bieszczadach. Kluczowe były czystość rasy i jakość materiału hodowlanego.</p>

<p>– Nie nastawiamy się na maksymalną eksploatację krów. Ważniejsze są dla nas zdrowie, długowieczność i jakość mleka, bo to później przekłada się na przetwórstwo – podkreśla Michał Siry.</p>

<p>Średnia wydajność stada wynosi ok. 7 tys. litrów mleka rocznie od krowy. To poziom niższy niż w stadach ukierunkowanych wyłącznie na maksymalizację produkcji, ale gospodarze świadomie wybrali tę rasę. W oborze jest obecnie krowa w dziesiątej laktacji, a wcześniej zdarzały się sztuki, które osiągały nawet czternastą laktację.</p>

<p>Dobór genetyczny zwierząt Michał Siry prowadzi samodzielnie. Ukończył kurs inseminacyjny. W doborze nasienia buhajów zwraca szczególną uwagę na parametry mleka, przede wszystkim zawartość tłuszczu i białka. To właśnie te cechy mają znaczenie w serowarni.</p>

<p>– Stosujemy nasienie konwencjonalne i seksowane, zwłaszcza przy jałówkach. Byczki sprzedajemy zwykle po tygodniu, po prawidłowym odpojeniu siarą. Chętnych na cielęta tej rasy nie brakuje – mówi rolnik.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953678.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953678.jpg?1792405678" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Siry</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Własne pasze i pastwisko od maja. Kiszonkę z kukurydzy podają przez cały rok</h2>

<p>Produkcja mleka opiera się przede wszystkim na własnej bazie paszowej. Sianokiszonka, kiszonka z kukurydzy i zboże pochodzą z własnych pól. Dzięki temu rodzina ogranicza zakupy podstawowych pasz z zewnątrz. Pasze zadawane są ręcznie, budynek ma wąski stół paszowy.</p>

<p>Od maja do października krowy korzystają z pastwisk. Rano wychodzą na cały dzień, a wieczorem wracają do obory na dój. W budynku każda sztuka ma swoje stałe stanowisko. Pastwisko uzupełnia dawkę, ale nie zastępuje całorocznego systemu żywienia opartego na paszach objętościowych.</p>

<p>– Kiszonkę z kukurydzy podajemy przez cały rok, a sianokiszonkę zwierzęta mają do woli. Śrutę zbożową krowy otrzymują w zależności od wydajności, do tego dochodzą koncentraty i dodatki mineralne – wyjaśnia gospodarz. Przy niewielkiej skali stada każda sztuka ma znaczenie, dlatego gospodarze nie chcą budować wyniku na krótkotrwałym, intensywnym użytkowaniu zwierząt.</p>

<h2>300–350 litrów mleka dziennie. Tylko część nadal trafia do mleczarni</h2>

<p>Gospodarstwo uzyskuje dziennie około 300–350 litrów mleka. Surowiec nie trafia jednak do jednego odbiorcy. Około 200 litrów dziennie jest przerabiane w serowarni, 50–70 litrów sprzedawane przez mlekomat, a pozostała część nadal trafia do mleczarni.</p>

<p>Taki podział pozwala zachować elastyczność. Mleczarnia pozostaje odbiorcą nadwyżek, ale to przetwórstwo i sprzedaż bezpośrednia decydują dziś o ekonomice gospodarstwa.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953699.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953700.jpg?1792405678"></span></div>

<p>– Nie chcieliśmy rozwijać się wyłącznie przez zwiększanie liczby krów. Przy 50 czy 200 sztukach cena w skupie nie jest dużo wyższa. Nam zależało, żeby zostać przy tej samej liczbie krów – zaznacza Michał Siry.</p>

<p>Dój 20 krów zajmuje od półtorej do dwóch godzin. Wraz z zadawaniem paszy, podścielaniem i pozostałymi pracami przy stadzie poranny lub wieczorny obrządek trwa zwykle od dwóch do dwóch i pół godziny.</p>

<p>W starszej oborze część czynności nadal wykonuje się ręcznie. Są zgarniacze, które usprawniają utrzymanie czystości stanowisk, jednak zadawanie paszy nie zostało w pełni zmechanizowane. Inwestycje prowadzono stopniowo, korzystając z dostępnych programów wsparcia, ale także z kredytów.</p>

<h2>Przy niskich cenach mleka postawili na mlekomat. Dziś sprzedają 50–70 litrów dziennie</h2>

<p>Mlekomat działa w gospodarstwie już dziewiąty rok. Powstał w okresie silnego spadku cen mleka, kiedy sprzedaż surowca do mleczarni przestała dawać gospodarstwu poczucie bezpieczeństwa.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<p>– Wtedy uznaliśmy z żoną, że musimy albo zacząć przetwarzać mleko, albo sprzedawać je bezpośrednio klientom. Pomysł na mlekomat znaleźliśmy w internecie, później pojechaliśmy zobaczyć, jak takie urządzenie działa w praktyce – wspomina rolnik.</p>

<p>Urządzenie ustawiono około 2 km od gospodarstwa, na terenie spółdzielni mieszkaniowej w Dynowie. Rodzina płaci czynsz za plac, a energię rozlicza z właścicielem pobliskiego budynku. Mlekomat pracuje przez całą dobę, dlatego stałe zasilanie jest niezbędne.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953685.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953685.jpg?1792405678" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Zbiornik ma pojemność 200 litrów, lecz gospodarze zazwyczaj wlewają do niego około 100 litrów. Nie chcą zapełniać urządzenia do maksimum, ponieważ priorytetem jest świeżość. Mleko jest wymieniane wieczorem, więc klient kupuje produkt mający maksymalnie 24 godziny. Codziennie sprzedaje się 50–70 litrów mleka za 4 zł/l. Klientami są mieszkańcy Dynowa, okolicznych miejscowości, a także osoby przyjeżdżające z Rzeszowa. Po słabszym okresie w czasie pandemii Covid-19 gospodarze rozważali nawet zmianę lokalizacji, ale zdecydowali się przeczekać.</p>

<p>– Dziś sprzedaż jest stabilna i mamy wielu stałych klientów. Wiemy mniej więcej, ile mleka schodzi, dlatego możemy codziennie dostarczać świeży produkt, bez ryzyka, że zostanie na kolejny dzień – tłumaczy Michał Siry.</p>

<p>Mlekomatu nie planują rozbudowywać o sery, bo one zbywane są innymi drogami.</p>

<h2>200 litrów mleka dziennie trafia do serowarni. Powstaje około 40 rodzajów sera</h2>

<p>Drugim, a obecnie najważniejszym etapem rozwoju gospodarstwa było uruchomienie własnego przetwórstwa. Produkcja serów w ramach RHD zaczęła się sześć lat temu. Najpierw były próby na potrzeby rodziny i znajomych, później pojawili się pierwsi klienci.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953686.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953686.jpg?1792405678" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Ludzie zaczęli wracać po sery, polecać je innym i pytać o kolejne smaki. W pewnym momencie wiedzieliśmy, że nie da się tego dalej robić w domowej kuchni – mówi gospodarz.</p>

<p>Rodzina rozpoczęła produkcję w ramach RHD i stworzyła serowarnię. Na wyposażenie pozyskano 120 tys. zł dofinansowania. Zakupiono między innymi większy kocioł serowarski, pakowarkę próżniową i maselnicę.</p>

<p>Kocioł jest jednym z najważniejszych elementów wyposażenia, ponieważ automatyzuje część procesu i ułatwia obróbkę skrzepu. W warunkach gospodarstwa rodzinnego, bez zatrudnionych pracowników, każda oszczędność czasu ma duże znaczenie.</p>

<p>Dziś w serowarni powstaje około 40 rodzajów serów: podpuszczkowe, twarde i częściowo pleśniowe. Oferta obejmuje też masło, śmietanę oraz inne wyroby mleczne.</p>

<p>– Zainteresowanie jest duże i często po prostu nie wyrabiamy się z produkcją. Nie chcemy jednak zwiększać skali za wszelką cenę, bo przy obecnej liczbie produktów trzeba pilnować jakości i organizacji pracy – podkreśla Michał Siry.</p>

<h2>Sery sprzedają w sklepach, na bazarkach i wysyłają w całą Polskę</h2>

<p>Najczęściej sprzedawane są sery o masie 250–300 g, zwykle w cenie około 20 zł za sztukę. Sery podpuszczkowe kosztują około 55 zł/kg, wędzone około 80 zł/kg, a sery pleśniowe około 60 zł/kg.</p>

<p>Produkty są pakowane próżniowo, przebadane i bez konserwantów, ale z różnymi dodatkami np. z chilli, z czosnkiem, czarnuszką czy ziołami. Smak wyborny, bo próbowałam.</p>

<p>W lodówce mogą być przechowywane około dwóch tygodni. Naturalne zabezpieczenie stanowią odpowiednia technologia produkcji, solanka oraz właściwe warunki przechowywania.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953687.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953688.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953689.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953690.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953691.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953692.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953693.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953694.jpg?1792405678"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953695.jpg?1792405678"></span></div>

<p>Sprzedaż odbywa się wielokanałowo. Wyroby można kupić bezpośrednio w gospodarstwie, w pięciu sklepach, na lokalnych bazarkach oraz z dostawą wysyłkową. Rodzina regularnie pojawia się między innymi na bazarkach w Boguchwale, na bazarku w Parku Papieskim w Rzeszowie i na zielonym bazarku w Dynowie. Współpracuje też z hotelami i restauracjami.</p>

<p>Klasycznego sklepu internetowego gospodarze jeszcze nie prowadzą, głównie z braku czasu. Mimo to sery wysyłają do klientów z całej Polski — często do osób, które wcześniej spróbowały ich podczas wakacji albo na targowiskach. Sklepy odbierają towar nawet dwa razy w tygodniu.</p>

<p>– Największą wartością jest dla nas kontakt z klientem. Jeśli sklep odbierze 100 litrów mleka, a po dwóch dniach prosi o następną dostawę, to wiemy, że produkt rzeczywiście znajduje nabywców – mówi rolnik.</p>

<h2>Dzień zaczynają o 4 rano. Nie chcą zwiększać stada za wszelką cenę</h2>

<p>Produkcja mleka, serowarnia, mlekomat, sprzedaż na bazarkach i praca w polu wymagają dobrej organizacji. Gospodarstwo nie zatrudnia pracowników. Większość zadań wykonują Michał Siry i jego żona, wspierani przez rodzinę. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953702.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953702.jpg?1792405678" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Żona zajmuje się głównie oborą, stadem i produkcją serów, natomiast Michał Siry odpowiada częściej za pracę maszynami oraz uprawy. Syn, uczeń piątej klasy technikum, coraz bardziej angażuje się w gospodarstwo i interesuje się ciągnikami. Kształci się także w kierunku odnawialnych źródeł energii, rozważa dalszy rozwój i naukę w kierunku rolnictwa.</p>

<p>– Dzień często zaczynamy o 4.00 rano, a kończymy o 23.00 albo nawet o północy. Pracy jest bardzo dużo, dlatego naszym celem nie jest dziś szybkie powiększanie stada, tylko utrzymanie tego, co już zbudowaliśmy – zaznacza gospodarz.</p>

<p>Przez około 15 lat rodzina uczestniczyła również w wystawach bydła. Dziś czasu jest mniej, ale nadal pojawiają się na wydarzeniach branżowych ze swoimi produktami. W Dynowie kierunek rozwoju jest już jasno określony - nie więcej mleka za wszelką cenę, lecz lepsze wykorzystanie własnego surowca.</p>

<h2>Dzieci coraz mocniej wchodzą w gospodarstwo. Natalia pomaga w serowarni, Mateusz pracuje w polu</h2>

<p>W gospodarstwie rodzice mogą liczyć na pomoc córki i syna. Natalia łączy naukę z pracą w rodzinnym gospodarstwie. Rozpoczęła studia pedagogiczne, rozwijając swoje zainteresowania i zdobywając wiedzę, która w przyszłości pozwoli jej realizować własne marzenia. Jednak kiedy tylko pozwala jej na to czas, z radością wraca do rodzinnego gospodarstwa, gdzie wspiera mamę w codziennej pracy w serowarni.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953696.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/953696.jpg?1792405678" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>- Pomaga na różnych etapach powstawania naszych serów – od ich przygotowywania, przez ważenie i pakowanie, aż po staranne opisywanie gotowych produktów. Dba o to, by każdy ser był odpowiednio przygotowany i pięknie prezentował się przed naszymi klientami. Na jej barkach spoczywa również część działań marketingowych, dzięki którym możemy pokazywać naszą codzienną pracę, opowiadać historię gospodarstwa i dzielić się z innymi pasją do tworzenia naturalnych, tradycyjnych produktów - mówi Michał Siry. Mateusz więcej pomaga ojcu na polu, przy zbiorach pasz oraz już samodzielnie wykonuje wszystkie prace w polu, a tata nie musi się martwić, że coś jest niedopilnowane. </p>

<p>Choć przed nią własna droga i wiele planów na przyszłość, już dziś dokłada swoją cegiełkę do rozwoju gospodarstwa. Łączy młodzieńczą energię, świeże pomysły i kreatywność z pracowitością oraz przywiązaniem do rodzinnych wartości.</p>

<p>Natalia jest jedną z tych osób, dzięki którym to, co wspólnie tworzą, może się rozwijać i docierać do coraz większej liczby osób. </p>

<p>Przy 20 krowach, własnej bazie paszowej, mlekomacie i serowarni gospodarstwo Sirych stworzyło model, w którym produkcja zwierzęca, przetwórstwo i sprzedaż wzajemnie się uzupełniają. Jeśli popyt na sery nadal będzie rósł, to właśnie organizacja pracy, a nie liczba krów pozostanie tu największym wyzwaniem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/954661.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mleczne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/20-krow-4-zl-litr-i-40-rodzajow-sera-niskie-ceny-mleka-to-dla-nich-przeszlosc-2692674</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>EuroTier 2026: Polski sektor trzody chlewnej ma duży potencjał</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/swinie/eurotier-2026-polski-sektor-trzody-chlewnej-ma-duzy-potencjal-2693764</link>
			<description>Potencjał rozwoju polskiego sektora nadal jest duży, a jednym z kluczowych czynników jego wykorzystania będą innowacje - od automatyzacji pracy, przez precyzyjne żywienie, po skuteczniejsze monitorowanie zdrowia zwierząt. Rozwiązania te będą jednym z ważnych tematów targów EuroTier 2026, w Hanowerze. Dodatkowo dzień 11 listopada, będzie okazją dla polskich uczestników do bezpłatnego zwiedzania wystawy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polska</strong> należy do najważniejszych producentów wieprzowiny w <strong>Unii Europejskiej</strong>, choć w ostatnich latach pogłowie świń w kraju się zmniejszyło. Jednocześnie postępuje konsolidacja produkcji, a gospodarstwa coraz częściej szukają sposobów na poprawę efektywności i ograniczenie kosztów. </p>

<p><strong>W 2025 r. </strong>w Unii Europejskiej wyprodukowano <strong>21,844 mln ton wieprzowiny.</strong> Polska odpowiadała za <strong>1,995 mln to</strong>n, co dało jej czwarte miejsce wśród unijnych producentów. W polskich zakładach ubojowych ubito w tym czasie około <strong>20,7 mln świń.</strong> Mimo zmian zachodzących w krajowej produkcji Polska pozostaje więc istotnym uczestnikiem europejskiego rynku wieprzowiny.</p>

<h2>Handel zagraniczny</h2>

<p>Duże znaczenie dla branży ma również handel zagraniczny. <strong>W 2025 r. Polska wyeksportowała 369,6 tys. ton mięsa wieprzowego, z czego 286,6 tys. ton trafiło na rynki pozaunijne.</strong> Ważnymi odbiorcami były m.in. Czechy, Słowacja, Rumunia i Wielka Brytania. Jednocześnie krajowy sektor przetwórczy korzysta z importowanego surowca, sprowadzanego przede wszystkim z Danii, Belgii i Niemiec.</p>

<p>Wymiana handlowa pozwala polskim zakładom przetwórczym uzupełniać krajową podaż i docierać do odbiorców na różnych rynkach. Dla krajowych producentów oznacza to jednak konieczność konkurowania nie tylko ceną, ale także jakością, powtarzalnością dostaw i efektywnością produkcji. Zwiększenie udziału krajowego surowca w zaopatrzeniu przetwórstwa może być jednym z kierunków rozwoju sektora, pod warunkiem że produkcja będzie konkurencyjna kosztowo i dostosowana do potrzeb rynku.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><h2>KOD BEZPŁATNEGO WSTĘPU DLA ROLNIKÓW Z POLSKI</h2>
</div>
<div class="se__text"><p><strong>Kod bezpłatnego wstępu dla polskich rolników:</strong> ET26IFDPL</p>

<p><strong>Rejestracja:</strong> https://www.messe-ticket.de/DLG-SHOP/ETED26/Register/ET26IFDPL</p>

<p>Aby skorzystać z oferty, wystarczy zarejestrować się przy użyciu powyższego kodu.</p></div>
</div>

<h2>Zmiana pogłowia świń w EU</h2>

<p>Sytuacja w poszczególnych państwach UE jest zróżnicowana<strong>. W ostatnim okresie wzrost pogłowia świń odnotowano w Hiszpanii, podczas gdy spadki wystąpiły m.in. w Niemczech, Francji, Belgii, Holandii i Danii.</strong> Zmiany te pokazują, że pozycja producentów zależy od wielu czynników, w tym kosztów, organizacji produkcji, sytuacji zdrowotnej stad i warunków rynkowych.</p>

<p><strong>Polska ma możliwości zwiększania produkcji wieprzowiny,</strong> ale jej rozwój powinien opierać się na nowoczesnych rozwiązaniach, a nie wyłącznie na wzroście liczby utrzymywanych zwierząt. Inwestycje w technologie mogą pomóc poprawić wykorzystanie paszy, ograniczyć nakłady pracy, wcześniej wykrywać problemy zdrowotne i lepiej zarządzać stadem. W dłuższej perspektywie takie działania mogą przełożyć się zarówno na wzrost produkcji, jak i poprawę marż gospodarstw.</p>

<h2>EuroTier 2026: technologie dla nowoczesnej produkcji świń</h2>

<p><strong>Targi EuroTier 2026</strong>, które odbędą się w dniach <strong>10-13 listopada w Hanowerze</strong>, będą okazją do poznania nowoczesnych rozwiązań zwiększających efektywność i konkurencyjność produkcji zwierzęcej. Pod hasłem „Intelligence in Animal Farming” organizatorzy podkreślą znaczenie wykorzystania danych w zarządzaniu gospodarstwem, automatyzacji oraz inteligentnych systemów wspierających codzienną pracę hodowców.</p>

<p>Dla producentów trzody chlewnej ważną grupę rozwiązań stanowią systemy automatycznego żywienia i precyzyjnego dozowania paszy. Umożliwiają one lepsze dopasowanie dawki do potrzeb zwierząt i kontrolę pobrania paszy, co ma znaczenie zarówno dla wyników produkcyjnych, jak i kosztów. Ponieważ żywienie jest jednym z głównych składników kosztów produkcji wieprzowiny, nawet niewielka poprawa wykorzystania paszy może mieć istotny wpływ na opłacalność.</p>

<h2>Automatyzacja produkcji</h2>

<p>Drugim obszarem jest <strong>automatyzacja codziennej obsługi chlewni. </strong>Systemy sterowania wyposażeniem, monitorowania warunków środowiskowych i wspomagania pracy personelu mogą ograniczać czas potrzebny na rutynowe czynności. Pozwalają też sprawniej reagować na zmiany temperatury, wentylacji czy innych parametrów wpływających na komfort i wyniki produkcyjne zwierząt.</p>

<p>Coraz większą rolę odgrywa również <strong>cyfrowe monitorowanie stada</strong>. Zbieranie i analiza danych dotyczących pobrania paszy i wody, aktywności zwierząt oraz warunków utrzymania mogą ułatwiać szybsze wychwytywanie niepokojących zmian. Wczesne rozpoznanie problemu może pomóc ograniczyć straty produkcyjne, a także wspierać działania związane ze zdrowiem i dobrostanem świń.</p>

<p>Ważnym kierunkiem rozwoju są ponadto rozwiązania wspierające<strong> bioasekurację i zarządzanie zdrowiem stada</strong>. W warunkach zagrożenia chorobami zakaźnymi, w tym afrykańskim pomorem świń (ASF), znaczenie mają nie tylko procedury organizacyjne, lecz także technologie ułatwiające kontrolę dostępu, utrzymanie higieny i dokumentowanie procedur w gospodarstwie. Same urządzenia nie zastąpią prawidłowo prowadzonej bioasekuracji, mogą jednak pomóc w konsekwentnym przestrzeganiu zasad.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><h2>EuroTier 2026 – informacje praktyczne</h2>
</div>
<div class="se__text"><p><strong>Termin:</strong> 10-13 listopada 2026 r.</p>

<p><strong>Miejsce:</strong> Hanower, Niemcy</p>

<p>Hasło przewodnie: „Intelligence in Animal Farming”</p>

<p><strong>International Farmers’ Day: </strong>11 listopada 2026 r. – Polska jako kraj partnerski</p>

<p><strong>International Cattle &amp; Pig Event:</strong> 11 listopada 2026 r.</p>

<p><strong>DLG Expert Stage Pig:</strong> hala 17, stoisko F28</p>

<p><strong>DLG-VetCon: </strong>12-13 listopada 2026 r.</p>

<p><strong>Skala wydarzenia:</strong> około 2100 wystawców i ekspozycja w 13 halach.</p></div>
</div>

<h2>Rozwiązania dla każdego</h2>

<p>Nowoczesne technologie nie muszą być wdrażane wyłącznie w największych fermach. Część rozwiązań można wprowadzać stopniowo, zaczynając od obszarów, w których przynoszą największe korzyści – na przykład kontroli klimatu, organizacji żywienia lub gromadzenia danych o stadzie. Kluczowe jest dobranie inwestycji do skali gospodarstwa, jego potrzeb i możliwości finansowych.</p>

<h2><strong>11 listopada – Międzynarodowy Dzień Rolnika i bezpłatny wstęp dla Polaków</strong></h2>

<p>Międzynarodowy Dzień Rolnika (International Farmers’ Day), obchodzony 11 listopada, będzie szczególną okazją dla polskich uczestników EuroTier 2026. Polska została wybrana jako jeden z trzech krajów partnerskich wydarzenia. <strong>Polscy rolnicy będą mogli tego dnia wejść na targi bezpłatnie.</strong></p>

<p>Udział w targach to szansa na poznanie rozwiązań stosowanych w gospodarstwach z różnych krajów, rozmowy z wystawcami i wymianę doświadczeń z innymi producentami. Warto przed wizytą określić najważniejsze potrzeby gospodarstwa, np. ograniczenie kosztów żywienia, usprawnienie organizacji pracy czy poprawę bioasekuracji. Pozwoli to skoncentrować się na technologiach, które mogą przynieść odpowiednie korzyści.</p>

<p><strong>EuroTier </strong>będzie więc nie tylko prezentacją nowego wyposażenia, lecz także okazją do oceny, które rozwiązania mogą przynieść konkretne efekty w polskich warunkach. Połączenie sprawnego zarządzania, dobrej zdrowotności stada i technologii poprawiających efektywność może stworzyć podstawy do zwiększania produkcji oraz poprawy marż. To właśnie wzrost wydajności i lepsza kontrola kosztów, a nie samo zwiększanie skali, mogą przesądzić o konkurencyjności polskiej trzody chlewnej w kolejnych latach.</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/955880.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Świnie</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/swinie/eurotier-2026-polski-sektor-trzody-chlewnej-ma-duzy-potencjal-2693764</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z około 50 do 160 sztuk bydła. Zmienili żywienie, a codzienna obsługa trwa godzinę</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/z-okolo-50-do-160-sztuk-bydla-zmienili-zywienie-a-codzienna-obsluga-trwa-godzine-2693573</link>
			<description>Jakub Mazur z Wielkopolski prowadzi z rodziną gospodarstwo o powierzchni około 32 ha. Wcześniej rozwój hodowli ograniczały możliwości produkcji pasz i brak miejsca dla kolejnych zwierząt. Zdecydowali się więc zmienić sposób żywienia bydła i zainwestować w rozwój gospodarstwa. Jak dziś organizują opas, że przy znacznie większym stadzie codzienna obsługa zajmuje im tak niewiele czasu?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– Opas bydła na sucho rozpoczęliśmy w gospodarstwie w 2024 roku, a poprzednie partie opasów od 2015 roku były żywione tradycyjnie przede wszystkim kiszonką z kukurydzy i sianokiszonkami. Jednak ograniczała nas mocno baza pasz objętościowych, którą mogliśmy wyprodukować na naszym areale – opisuje Jakub Mazur z województwa wielkopolskiego. Dodatkowo produkcja w tradycyjny sposób wiązała się z dużym nakładem pracy. Aktualnie codzienne obowiązki są w stanie wykonać w ciągu godziny.</p>

<p>Rozpoczęcie produkcji wołowiny w gospodarstwie było związane ze stopniowym ograniczaniem produkcji trzody chlewnej. Dziś utrzymują około 100 byków i 60 jałówek, a w planach mają zwiększenie obsady do <strong>180–200 sztuk</strong>.</p>

<p>Gospodarstwo obejmuje około 32 ha, w większości gruntów IV i V klasy. Uprawia się tu rzepak, kukurydzę, pszenicę, żyto i pszenżyto. Dawniej znaczną część areału zajmowały kukurydza na kiszonkę oraz trawy. Przy wcześniejszym systemie żywienia utrzymywano około 50 sztuk bydła.</p>

<p>– To był właściwie maksymalny poziom, na jaki pozwalały baza paszowa i budynki. Przy kiszonkach trudno było zwiększać skalę produkcji – mówi gospodarz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952681.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952681.jpg?1793015829" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aktualnie najważniejszą maszyną w gospodarstwie jest ładowarka teleskopowa. </div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Opas na sucho i nowa obora. Jak przy około 160 sztukach bydła wystarcza godzina codziennej obsługi?</strong></h2>

<p>Pierwsze simentale przeznaczone do opasu na sucho kupiono o masie ok. 150 kg. Z czasem w gospodarstwie pojawiły się również limousine i charolaise. Obecnie zwierzęta kupowane są najczęściej w masie od 150 do 300 kg, a partie liczą ok. 20 sztuk.</p>

<p>– Po przejściu na opas na sucho zobaczyliśmy, jak bydło rosło w oczach, a praca ograniczała się jedynie do zadania paszy i ścielenia i kontroli zwierząt – wspomina rolnik.</p>

<p>Po zobaczeniu korzyści płynących z tego systemu utrzymania zapadła decyzja o budowie nowej obory, którą rozpoczęto we wrześniu 2024 r. Obiekt powstawał głównie własnymi siłami i został ukończony po ok. 1,5 roku.</p>

<p>– Początkowo obora miała mieć 16 metrów długości. Później uznaliśmy, że lepiej od razu zbudować dłuższy budynek. Ostatecznie ma on 30 metrów i daje nam możliwość dalszego zwiększania obsady – wyjaśnia właściciel.</p>

<p>W obiekcie znajduje się centralnie położony stół paszowy, boksy oraz wybiegi. Stół paszowy ma 4 m szerokości, a wybiegi 6,5 m. Obecnie w budynku utrzymywanych jest ok. 100 byków, natomiast jałówki znajdują się w osobnej wiacie. Docelowo obora ma pomieścić od 180 do 200 sztuk, zależnie od wieku i masy zwierząt.</p>

<p>Budowa była w dużej mierze realizowana samodzielnie. Gospodarz przygotował konstrukcję, wygrodzenia i elementy wyposażenia, a pomoc z zewnątrz była potrzebna głównie przy murowaniu, tynkowaniu i pracach wymagających większej liczby osób.</p>

<p>– Wszystkie rury, wygrodzenia i dodatkowe elementy wykonywałem sam. Pozwoliło nam to zmieścić się w kwocie ok. 750 tys. zł – mówi.</p>

<h2><strong>Simentale, limousine i charolaise. Ile kosztują odsadki i jakie przyrosty osiągają?</strong></h2>

<p>W gospodarstwie kupuje się przede wszystkim odsadki, a nie bardzo młode cielęta, wymagające odpajania mlekiem. Zdaniem hodowcy wybór starszych zwierząt ogranicza nakład pracy, ryzyko chorób i czas potrzebny do rozpoczęcia właściwego opasu.</p>

<p>– Odsadki mają najczęściej 150–300 kg. Ich cena zależy od rasy, masy i jakości. Simentale w chwili zakupu kosztowały ostatnio ok. 5900 zł za sztukę. Limousine i charolaise są droższe i kosztują ok. 8 tys. zł, dlatego ich udział w stadzie zależy przede wszystkim od dostępności i opłacalności – wyjaśnia Mazur.</p>

<p>Simentale osiągają w gospodarstwie przyrosty na poziomie ok. 1,6–1,8 kg dziennie. U limousine i charolaise wyniki bywają jeszcze wyższe i sięgają 1,8–2,5 kg dziennie. Byki są sprzedawane przy masie ok. 860 kg, zwykle w wieku 15–18 miesięcy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952684.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952684.jpg?1793015829" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Wszystko zależy od genetyki. Są sztuki, które rosną bardzo szybko, ale trzeba najpierw kupić dobre zwierzę. Sam kolor sierści nie oznacza jeszcze, że mamy do czynienia z pełnowartościowym osobnikiem danej rasy – podkreśla.</p>

<p>Właściciel gospodarstwa korzysta ze sprawdzonego pośrednika, który organizuje dostawy odsadków i odbiór dużych zwierząt. Jego zdaniem w przypadku zakupu większych partii ważne jest nie tylko znalezienie atrakcyjnej ceny, ale przede wszystkim pewnego źródła.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952686.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952686.jpg?1793015829" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Byki są sprzedawane przy masie ok. 860 kg, zwykle w wieku 15–18 miesięcy.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W gospodarstwie utrzymywane są również jałówki. Kupowano je taniej niż byki, a w określonych okresach ich cena sprzedaży była korzystniejsza. Jałówki utrzymywane są w grupie ok. 60 sztuk i otrzymują taką samą bazową paszę jak byki, z dodatkiem śruty rzepakowej.</p>

<p>– Ich średnie przyrosty wynoszą ok. 1,3 kg dziennie, choć najlepsze sztuki osiągają więcej. Po ok. 10 miesiącach opasu osiągnęły masę ok. 680 kg, a część została sprzedana na eksport do Włoch – wyjaśnia.</p>

<p>Mazur zaznacza jednak, że w przypadku zakupu jałówek trzeba pamiętać, że najlepsze zwierzęta zostają w gospodarstwach na remont stada. Z tego też powodu pozyskanie odpowiedniej partii nie jest takie proste.</p>

<p><em><strong>O szczegółach żywienia na sucho i zasadach przechodzenia na ten rodzaj opasu przeczytasz w kwartalniku Bydło mięsne i opasy 4/2026.</strong></em></p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania Bydło mięsne i opasy 4/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/bydlo-miesne-i-opasy>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/952682.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Żywienie bydła</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 20:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/z-okolo-50-do-160-sztuk-bydla-zmienili-zywienie-a-codzienna-obsluga-trwa-godzine-2693573</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ma tylko 12 ha i 11 sztuk bydła. Dziś po jego zwierzęta ustawiają się kolejki</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/genetyka-z-3-kontynentow-u-hodowcy-herefordow-po-topowe-geny-ustawiaja-sie-kolejki-2692570</link>
			<description>Zbigniew Adryjan z Kłody od blisko 20 lat rozwija hodowlę herefordów, w której dziś najważniejsza nie jest liczba zwierząt, lecz ich wartość hodowlana. Każde krycie planuje z dużą dokładnością, sięgając po genetykę z różnych części świata. Przy niewielkim stadzie stworzył hodowlę, która przyciąga zainteresowanych z różnych regionów Polski.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zbigniew Adryjan</strong> rozpoczął hodowlę bydła mięsnego rasy <strong>hereford</strong> w 2006 r. Gospodarstwo prowadzi sam, czasami dla przyjemności pomaga mu ojciec, również emerytowany hodowca. Gospodarz równolegle pracuje w usługach leśnych. Hodowla pozostaje jego pasją, ale też precyzyjnie zaplanowanym kierunkiem produkcji, gdyż od lat buduje stado wysokiej wartości i jakości hodowlanej. Po zwierzęta ustawiają się kolejki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952477.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952477.jpg?1793471140" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Zaczął od pięciu jałówek. Po dwóch latach zobaczył, jak bardzo mogą się zmienić</h2>

<p>Początek przygody z herefordami nie zapowiadał dzisiejszej renomy stada. Pierwsze pięć jałówek, kupionych w wieku 6–7 miesięcy, pochodziło z linii niemieckich i duńskich. Hodowca ocenia, że były nieco zaniedbane żywieniowo, ale miały dobre pochodzenie. Początkowo patrzył na nie z przymrużeniem oka.</p>

<p>– Były słabe, praktycznie cały czas głodne, jadły nawet słomę. Po dwóch latach zobaczyłem jednak, jak bardzo potrafią się zmienić po właściwym odchowie – wspomina Zbigniew Adryjan.</p>

<p>Zwierzęta miały dobre umięśnienie i wyżebrowanie, ale wymagały poprawy cech funkcjonalnych. Problemem były zbyt długie strzyki i nisko osadzone wymiona, co utrudniało cielętom ssanie. Hodowca od początku nie zdecydował się na zakup własnego rozpłodnika. Postawił na inseminację i systematyczne poprawianie kolejnych pokoleń.</p>

<p>– Wiedziałem, że dobry buhaj do kupienia nie trafia się często, a w Polsce jest to praktycznie niemożliwe. Inseminacja daje znacznie większy wybór, ale trzeba umieć z tego korzystać. Nie każda porcja nasienia jest dobra dla każdej krowy – zaznacza.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-mleczne/20-krow-4-zl-litr-i-40-rodzajow-sera-niskie-ceny-mleka-to-dla-nich-przeszlosc-2692674">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/13/954661.png?1792405678" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nie poszli na etat, choć ceny mleka były niskie. Dziś przy 20 krowach działają na własnych zasadach</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Ma tylko 11 herefordów. Każde zwierzę musi pasować do warunków gospodarstwa</h2>

<p>W najlepszym okresie w Kłodzie utrzymywano 24 sztuki bydła. Dziś stado liczy <strong>11 zwierząt</strong>, głównie z powodu ograniczonego areału. Większość gruntów stanowią łąki, częściowo słabe i naturalne, a paszę trzeba uzupełniać zakupami od innych rolników.</p>

<p>W gospodarstwie przygotowywane są siano i sianokiszonka. Zwierzęta żywione są przede wszystkim na <strong>pastwiskach, zimą sianem i kiszonką z traw</strong>. Nie dostają zboża ani kukurydzy. To świadomy model, dostosowany do gleb V i VI klasy oraz charakterystyki tej rasy.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952467.jpg?1793471140"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952468.jpg?1793471140"></span></div>

<p>– <strong>Hereford ma dobrze wykorzystywać słabszą paszę</strong>. Jeśli zwierzę potrzebuje intensywnego żywienia, żeby utrzymać kondycję, to w takich warunkach przestaje być praktyczne – mówi hodowca.</p>

<p>Zimą bydło korzysta z otwartej wiaty i około półhektarowego wybiegu. Nie jest zamykane w budynku. Gęsta okrywa włosowa sprawia, że herefordy dobrze znoszą niskie temperatury.</p>

<p>– Przy mrozie dochodzącym do - 27–30 °C potrafią leżeć na śniegu. To rasa odporna, ale tę właśnie cechę także trzeba utrzymać przez odpowiedni dobór zwierząt – podkreśla Adryjan.</p>

<h2>Przy sześciu krowach korzysta z co najmniej trzech buhajów. Chce ograniczyć inbred</h2>

<p>Najważniejszym narzędziem pracy w stadzie jest katalog rodowodów i historia genetyczna. Zbigniew Adryjan analizuje zarówno linie męskie, jak i żeńskie. W dokumentacji niektórych zwierząt ma wgląd nawet w około 60 pokoleń przodków.</p>

<p>– Zawsze mówię kolegom, że patrzę na tył, a nie na przód. Ładny przód, czyli samo zdjęcie buhaja, nie wystarczy. Trzeba wiedzieć, jaka była jego matka, babka, rodzeństwo, warunki odchowu i co przekazuje potomstwu – wyjaśnia hodowca.</p>

<p>W stadzie liczącym sześć lub siedem krów hodowca wykorzystuje nasienie co najmniej trzech różnych buhajów. Chodzi o ograniczenie inbredu, ale także o precyzyjne dopasowanie cech reproduktora do konkretnej krowy, aby uzyskać cielęta najlepszej jakości genetycznej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952476.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952476.jpg?1793471140" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przy doborze <strong>ocenia długość i głębokość tułowia, szerokość, wyżebrowanie, umięśnienie zadu, nogi, racice, wymiona, mleczność, temperament, płodność oraz łatwość wycieleń</strong>. Nie prowadzi selekcji wyłącznie na jedną cechę, np. bezrożność czy kaliber.</p>

<p>– Jeżeli poprawiamy tylko umięśnienie albo tylko bezrożność, możemy stracić mleczność, racice czy płodność. Zwierzę ma być kompletne, bo w hodowli jednostronna selekcja szybko wraca problemami – tłumaczy.</p>

<h2>Genetyka z Kanady, USA, Australii i Europy. Każda linia ma inne zadanie</h2>

<p>Pierwszym wykorzystanym w Kłodzie reproduktorem był kanadyjski hereford <strong>Halifi pochodzący z embrionu</strong>. Wszystkie pięć pierwszych jałówek zostało nim zacielonych. Jeden z jego synów w wieku 18. miesięcy osiągnął około 850 kg, mimo że był utrzymywany głównie na sianie z niewielkim dodatkiem pasz treściwych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952474.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952474.jpg?1793471140" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To oznacza średni przyrost rzędu około <strong>1,57 kg </strong>dziennie w przeliczeniu na 540 dni życia. Inny buhaj w wieku około 15. miesięcy ważył ponad 700 kg. Jałówki w tym samym wieku osiągały najczęściej 480–520 kg.</p>

<p>– Przez lata powtarzano, że hereford uzyskuje 900 g dziennego przyrostu. To nie jest pełny obraz tej rasy. W odpowiednich warunkach i <strong>przy dobrej genetyce </strong>można uzyskać od <strong>1 do około 1,6 kg dziennie </strong>– zaznacza hodowca.</p>

<p>Po liniach kanadyjskich i amerykańskich przyszła kolej na genetykę australijską, irlandzką oraz angielską. Każda miała spełniać inne zadanie. Z Australii Adryjan szukał odporności na upał, efektywnego wykorzystania słabej paszy, mocnych nóg i racic, dobrych wymion oraz opiekuńczości matek. Linie irlandzkie i angielskie miały poprawiać przede wszystkim ramę, długość ciała, umięśnienie i wyżebrowanie.</p>

<p>– Zwierzęta australijskie potrafią przy 35–40 °C funkcjonować na suchej trawie. Zdarza się, że ograniczam im paszę, bo zbyt mocno się zapasają. To efekt wielopokoleniowej selekcji w trudnych warunkach – mówi Adryjan.</p>

<p>Jak dodaje, różnice są widoczne również przy wysokich temperaturach. Herefordy z linii irlandzkich szybciej reagują dyszeniem i przegrzewaniem, podczas gdy genetyka australijska lepiej radzi sobie w upale. Nie oznacza to jednak, że jedna linia jest lepsza od drugiej. Decyduje jej zastosowanie i dopasowanie do warunków gospodarstwa.</p>

<h2>Przez około 20 lat tylko dwa razy pomagał przy porodzie</h2>

<p>Świeżo urodzone cielęta z Kłody ważą zwykle 30–35 kg, choć zdarzały się sztuki ważące do 45 kg. Hodowca preferuje cielęta mniejsze, ale żywotne, szybko wstające i dobrze rosnące.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952464.jpg?1793471140"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952473.jpg?1793471140"></span></div>

<p>W australijskich liniach <strong>porody </strong>często przebiegają szybko. Cielę szybciej wstaje i zaczyna pobierać siarę. W przypadku linii irlandzkich adaptacja po porodzie bywa spokojniejsza, ale nie jest to dla hodowcy cecha dyskwalifikująca.</p>

<p>– Przez około 20 lat tylko dwa razy musiałem pomagać przy porodzie. Jeśli krowa, która wcześniej cieliła się bez problemu, zaczyna być niespokojna i mruczy oznacza to, że trzeba reagować od razu – podkreśla.</p>

<p>Jałówki są przeznaczane do krycia w wieku około <strong>14,5–15 miesięcy</strong>. Zbyt długie przetrzymywanie ich bez zacielenia może prowadzić do nadmiernego otłuszczenia i utrudniać rozród.</p>

<h2>Buhajki kosztują nawet 18 tys. zł. Najważniejsze są rodowód i wartość hodowlana</h2>

<p>W gospodarstwie największą wartość ma materiał hodowlany. Buhajki są sprzedawane najczęściej jako odsadki w wieku 7–8 miesięcy. Ich ceny wynoszą zwykle <strong>10–12 tys. zł</strong>, a najlepsze sztuki osiągają <strong>13–15 tys. zł</strong>. Starsze buhaje, w wieku 13–14 miesięcy, wyceniane są na <strong>16–18 tys. zł.</strong></p>

<p>Podobnie wyceniane są jałówki. W ich przypadku nie decyduje wyłącznie wiek czy masa, ale przede wszystkim pochodzenie i potencjał dalszej pracy hodowlanej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952471.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952471.jpg?1793471140" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <strong>U mnie kupuje się genetykę.</strong> Jałówka w wieku 6. i 8. miesięcy może kosztować podobnie, jeśli ma odpowiedni rodowód. Po 10.–12. miesiącach cena rośnie, bo dochodzą koszty utrzymania, ale wartość hodowlana jest najważniejsza – mówi Adryjan.</p>

<p>Zainteresowanie zwierzętami jest duże, a część chętnych jest zapisana na liście w zeszycie gospodarza. Najlepsze sztuki pozostają jednak w Kłodzie, aby wzmacniać własną linię. Zwierzęta pochodzące z tej hodowli budują już stada w różnych regionach kraju. Jedno z nich liczy ponad 50 sztuk prowadzi je <strong>Dorota i Robert Sówka w Bachórzy</strong>, kolejne stado ok. 30 sztuk w Janowicach prowadzi <strong>Urszula i Mateusz Kocik</strong>. Hodowca pasją zaraził też sąsiadów,<strong> Katarzynę i Michała Zająca</strong>, którzy wybudowali stado ok. 12 szt. kupując zwierzęta u rolnika.  </p>

<h2>Na nasienie czekał nawet pół roku. Najlepsze porcje kosztują kilka tysięcy złotych</h2>

<p>W pracy hodowlanej Zbigniew Adryjan korzysta również z nasienia seksowanego, które dla bydła mięsnego jest w Polsce trudniej dostępne niż w produkcji mlecznej. Takie inseminacje wymagają dokładnego wyznaczenia terminu rui i bardzo starannego wyboru krowy.</p>

<p>Cena standardowych porcji nasienia zaczyna się od około 200 zł, ale w przypadku wybitnych reproduktorów może sięgać kilku tysięcy złotych. Hodowca współpracował m.in. z Justyną Krzyżewską z firmy Cogent i korzystał z nasienia sprowadzanego z Australii, Anglii i innych krajów. Niekiedy na konkretną porcję czekał nawet pół roku.</p>

<p>Obecnie prowadzi rozmowy w sprawie sprowadzenia nasienia dwóch duńskich buhajów: Claymakera i Compassa. Ten drugi uzyskał tytuł m.in. Zwycięzcy Mistrzostw Świata w kategorii byków oraz Duńskiego Mistrza Narodowego. To reproduktory wielokrotnie nagradzane na wystawach w Danii i Europie oraz na świecie. Ich genetyka nie jest obecnie dostępna w polskiej sprzedaży.</p>

<p>– Samo sprowadzenie tego materiału może kosztować co najmniej <strong>kilkanaście tysięcy złotych</strong>. To duży wydatek przy takiej skali stada, ale chodzi o pozostawienie po sobie wartościowej linii, a nie o szybkie powiększanie liczby sztuk – zaznacza hodowca. Dodaje, że chce wykorzystać tę genetykę w swoim stadzie, ponieważ te linie są oparte na najlepszych amerykańskich grand championach i reproduktorach wygrywających wystawy w Europie oraz na świecie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952480.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952480.jpg?1793471140" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jego herefordy zdobywały tytuły czempionów i superczempionów</h2>

<p>Choć obecnie hodowca ograniczył udział w wystawach, wyniki zwierząt z Kłody potwierdzały wcześniej jakość prowadzonej selekcji. Na wystawach w Końskich i Boguchwale zdobywały one tytuły czempionów oraz superczempionów.</p>

<p>Dwa lata temu Adryjan zdecydował się ponownie pokazać dwie jałówki. Jedna została uznana za najpiękniejszą na wystawie, druga zdobyła tytuł czempiona. Obie miały około <strong>13 miesięcy i ważyły ponad 500 kg.</strong></p>

<p>Hodowca zwraca jednak uwagę, że ocena wystawowa nie powinna być jedynym kryterium wartości bydła. Typ hereforda różni się w zależności od kraju i kierunku selekcji.</p>

<p>– Zwierzę australijskie, angielskie czy kanadyjskie nie zawsze będzie wyglądało tak samo  – mówi Adryjan.</p>

<h2>Nie chce powiększać stada. Chce zostawić po sobie wartościową linię hodowlaną</h2>

<p>Zbigniew Adryjan nie planuje zwiększania liczby zwierząt. Ograniczeniem jest areał, a także jego sytuacja rodzinna i zawodowa. Nie ma komu przekazać hodowli. Praca w usługach leśnych pozwala mu jednak elastycznie organizować czas, również wtedy, gdy trzeba wykonać inseminację lub obserwować wycielenie.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952466.jpg?1793471140"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952478.jpg?1793471140"></span></div>

<p>Celem nie jest więc budowa większego gospodarstwa, lecz pozostawienie po sobie linii, która będzie rozwijana dalej przez innych hodowców.</p>

<p>– W hodowli potrzebne są cierpliwość, wiedza i konsekwencja. Nie wystarczy kupić ładnego buhaja. Trzeba wiedzieć, skąd pochodzi, w jakich warunkach był odchowany i co przekazuje dalej. Inaczej nie poprawiamy stada, tylko przypadkowo mieszamy genetykę – podsumowuje.</p>

<p>W Kłodzie liczba zwierząt nie imponuje skalą typową dla dużych stad mięsnych. Jednak w tym gospodarstwie każde krycie, każde pozostawione cielę i każda sprowadzona porcja nasienia są elementem planu rozpisanego na pokolenia.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952479.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/genetyka-z-3-kontynentow-u-hodowcy-herefordow-po-topowe-geny-ustawiaja-sie-kolejki-2692570</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Odchów jałówek na pastwisku a wyniki w pierwszej laktacji. Różnica sięgnęła 1230 kg mleka</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/odchow-jalowek-na-pastwisku-a-wyniki-w-pierwszej-laktacji-roznica-siegnela-1230-kg-mleka-2693737</link>
			<description>Badanie przeprowadzone na 36 jałówkach holsztyńsko-fryzyjskich wskazuje, że sposób odchowu może wpływać na późniejszą wydajność mleczną. Zwierzęta odchowywane na pastwisku wyprodukowały podczas pierwszej laktacji średnio o 1230 kg mleka więcej niż jałówki utrzymywane w budynkach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Pastwisko kontra budynek. Jak porównano jałówki?</strong></h2>

<p>W badaniu porównano łącznie 36 jałówek rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Połowę utrzymywano na pastwisku, a pozostałe przebywały w budynkach. Naukowcy obserwowali ich wzrost, a następnie porównali wyniki produkcyjne po rozpoczęciu laktacji.</p>

<h2><strong>Różnice w produkcji mleka rosły wraz z laktacją</strong></h2>

<p>Różnice w produkcji mleka były widoczne już na początku laktacji. W 50. dniu po wycieleniu krowy odchowywane wcześniej na pastwisku produkowały średnio o 3,4 kg mleka dziennie więcej niż zwierzęta z drugiej grupy. W 100. dniu różnica wynosiła 3,9 kg, w 150. dniu 4,1 kg, a w 200. dniu wzrosła do 6,3 kg mleka dziennie.</p>

<h2><strong>O 1230 kg mleka więcej do końca pierwszej laktacji</strong></h2>

<p>Pod koniec pierwszej laktacji przewaga grupy pastwiskowej <strong>wyniosła łącznie + 1230 kg mleka na krowę.</strong> Odnotowano także o 79,3 kg większą produkcję białka mleka.</p>

<h2><strong>Co z opłacalnością? Analiza wskaźnika IOFC</strong></h2>

<p>Autorzy przeanalizowali również dochód pomniejszony o koszty paszy (IOFC). W grupie pastwiskowej był on wyższy na wszystkich czterech analizowanych etapach laktacji. Różnica wynosiła 1,13 $ na krowę dziennie w 50. dniu laktacji, 1,59 $ w 100. dniu, 1,81 $ w 150. dniu oraz 2,53 $w 200. dniu.</p>

<p>Warto podkreślić, że wskaźnik <strong>IOFC </strong>uwzględnia przychody z produkcji mleka i koszty paszy, ale nie jest równoznaczny z całkowitym zyskiem gospodarstwa. Pełna ocena ekonomiczna wymagałaby również uwzględnienia innych kosztów, takich jak utrzymanie infrastruktury, praca czy koszty związane z organizacją wypasu.</p>

<h2><strong>Nie samo pastwisko decyduje o wynikach</strong></h2>

<p>Wyniki sugerują, że odchów pastwiskowy może przynosić korzyści produkcyjne i ekonomiczne w późniejszej laktacji. Nie należy jednak zakładać, że sam dostęp do pastwiska gwarantuje lepsze wyniki. Znaczenie mają również żywienie, tempo wzrostu i warunki utrzymania i jakość pastwisk.</p>

<p><strong>O opłacalności produkcji mleka i rozwiązaniach poprawiających rentowność będziemy mówić podczas XI Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu 25.11.2026 r. podczas sesji mleko. (<em><a href="https://eventy.agrohorti.pl/event/xi-forum-rolnik-w-i-agrobiznesu" target="_blank">forum.topagrar.pl</a>)</em> </strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/954302.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/954302.jpg?1793342249" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agrohorti Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Jak interpretować wyniki tego badania?</strong></h2>

<p>Badanie wskazuje, że przy ocenie systemu odchowu jałówek warto uwzględniać nie tylko koszty bieżące, lecz także ich późniejszą wydajność mleczną. Ze względu na niewielką liczbę badanych zwierząt wyniki należy interpretować ostrożnie i nie traktować ich jako uniwersalnej reguły dla wszystkich gospodarstw.</p>

<p><em>Opracowano na podstawie: Nova, C. H. C., Kalscheur, K. F., Jaramillo, D. M., Bleier, J. S., Betzold, N. K., &amp; Brink, G. E. (2026). Growth and lactation performance from dairy heifers raised in confinement or on pasture. Journal of Dairy Science. </em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/618223.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Organizacja produkcji bydła</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/odchow-jalowek-na-pastwisku-a-wyniki-w-pierwszej-laktacji-roznica-siegnela-1230-kg-mleka-2693737</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>7 tys. zł do buhaja, ale tylko dla nowych wniosków o dopłatę</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/bydlo/7-tys-zl-do-buhaja-ale-tylko-dla-nowych-wnioskow-o-doplate-2693930</link>
			<description>Hodowcy bydła mogą składać wniosków o refundację części kosztów zakupu czystorasowych buhajów ras mięsnych. Od 14 października kwota wsparcia wzrosła z 5 000 zł do 7 000 zł. Ale wyższą kwotę otrzymają tylko ci rolnicy, którzy złożą nowy wniosek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O refundację części kosztów zakupu czystorasowych buhajów ras mięsnych mogą ubiegać się rolnicy, którzy w 2025 lub 2026 r. kupili co najmniej jednego czystorasowego buhaja rasy mięsnej. Zwierzę musi mieć ukończone 13 miesięcy życia oraz posiadać świadectwo zootechniczne potwierdzające jego wartość hodowlaną. Wsparcie przysługuje do jednego buhaja na każde 15 krów utrzymywanych w gospodarstwie w roku poprzedzającym złożenie wniosku.</p>

<p>Nabór trwa do 30 listopada 2026 r. Wnioski przyjmują biura powiatowe ARiMR. Dokumenty można złożyć osobiście, wysłać pocztą, a także przekazać elektronicznie za pośrednictwem e-Doręczeń lub aplikacji mObywatel.</p>

<h2>Refundacja 7 tys. zł z wątpliwościami interpretacyjnymi</h2>

<p>W związku ze zmianą przepisów w tej sprawie, od 14 października br. kwota wsparcia, o której mowa powyżej, wzrosła z 5 000 zł do 7 000 zł.</p>

<p>- Zmiana ta stanowi ważne wyjście naprzeciw oczekiwaniom hodowców oraz istotny krok w kierunku budowania odporności, konkurencyjności i długofalowego rozwoju polskiego sektora wołowiny – ocenia Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, ale jednocześnie w ostatnich dniach zwróciła się z prośbą o pilną interpretację przepisów dotyczących rolników, którzy złożyli wnioski o dofinansowanie przed zmianą rozporządzenia, ale nie otrzymali jeszcze decyzji ani wypłaty środków.</p>

<p>W szczególności PPZW poprosiła o wyjaśnienie w tych dwóch kwestiach:</p>

<ol>
	<li>Czy rolnicy ci mogą wycofać dotychczasowe wnioski i złożyć je ponownie, korzystając z podwyższonej stawki dofinansowania?</li>
	<li>Czy istnieje możliwość objęcia podwyższoną stawką wniosków już złożonych, ale jeszcze nierozpatrzonych, bez konieczności ich wycofywania?</li>
</ol>

<p>- W naszej ocenie istotne jest, aby rolnicy, którzy wcześniej podjęli decyzje inwestycyjne, nie byli stawiani w mniej korzystnej sytuacji wyłącznie ze względu na termin złożenia wniosku lub czas jego rozpatrywania – argumentował Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Platformy.</p>

<h2>Wyższa dopłata do buhaja tylko dla nowych wniosków</h2>

<p>Jak wynika z odpowiedzi udzielonej przez resort rolnictwa, wyższa dopłata do buhaja jest przewidziana tylko dla nowych wniosków.</p>

<p><strong>- Jeżeli postępowanie o przyznanie pomocy na zakup czystorasowego buhaja zostało rozpoczęte przed wejściem w życie przepisów, które podwyższają stawkę dopłaty, i do tego dnia nie zostało jeszcze zakończone, to takie postępowanie będzie prowadzone według starych przepisów</strong> – czytamy w piśmie MRiRW do PPZW.</p>

<p>Co prawda z wyżej cytowanej odpowiedzi nie wynika to wprost, ale śmiało można zaryzykować twierdzenie: <strong>rolniku, chcesz uzyskać dopłatę w wysokości 7 tys. zł do buhaja, wycofaj poprzedni wniosek i złóż go ponownie.</strong></p>

<p>Zresztą - jak wynika z rozmów Redakcji z zainteresowanymi hodowcami - właśnie tak większość z nich, nauczona wcześniejszymi doświadczeniami, zinterpretowała ten przekaz.</p>

<p>Szkoda tylko, że w ogóle trzeba uciekać się do takich rozwiązań. Podwyższenie stawki dopłaty do buhaja z 5 tys. zł do 7 tys. zł – powinno – w ocenie Redakcji - odbywać się automatycznie dla wniosków, dla których nie wydano jeszcze decyzji.</p>

<p><em>Agnieszka Kozłowska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/30/956193.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło</category>
			<author>a.kozlowska@agrohorti.pl (Agnieszka Kozłowska)</author>
			<pubDate>Fri, 30 Oct 2026 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/bydlo/7-tys-zl-do-buhaja-ale-tylko-dla-nowych-wnioskow-o-doplate-2693930</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Słabe gleby, 350 sztuk bydła i blisko 50 t/ha. Paszę muszą zabezpieczyć na cały rok</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/na-piaskach-zbieraja-50-ton-suchej-masy-z-hektara-kluczowy-jest-regularny-podsiew-2692576</link>
			<description>Wojciech i Patrycja Pruszkowscy gospodarują na około 140 ha gleb V i VI klasy i utrzymują około 350 sztuk bydła. Przy tak dużym stadzie kluczowe jest zabezpieczenie odpowiedniej ilości paszy objętościowej i stworzenie zapasu na słabsze sezony. Mimo wymagających gleb ich użytki zielone potrafią dawać bardzo dobre plony.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wojciech i Patrycja Pruszkowscy prowadzą gospodarstwo, w którym utrzymują ok. 350 szt. bydła, z czego 150 szt. stanowią krowy mleczne o wydajności ok. 9 tys. l rocznie. W codziennych obowiązkach pomaga im syn Michał oraz córki Karolina, Ewa i Milena.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953669.jpg?1792406358"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953670.jpg?1792406358"></span></div>

<p>– Gospodarujemy na areale ok. 140 ha na glebach V i VI klasy. Użytki zielone stanowią 70 ha, 60 ha kukurydza, reszta to pszenżyto i jęczmień, czasami rzepak – mówi rolnik.</p>

<p>Pasze objętościowe stanowią podstawę żywienia TMR wszystkich grup technologicznych oraz młodzieży.</p>

<p>Rolnicy uważają, że przy tak dużym stadzie i zróżnicowanych sezonach wegetacyjnych powinni mieć co najmniej roczny zapas kiszonki z traw i lucerny. Podkreślają, że w dobrym roku paszy objętościowej wystarcza, jednak nie każdy sezon jest tak dobry jak obecny.</p>

<p>Szacują, że plony w przyszłym roku będą niższe, bo planują ograniczyć nawożenie ze względu na wysokie ceny nawozów, więc zapas, który udało im się zgromadzić w tym roku, będzie stanowił porządną rezerwę. Pruszkowscy stawiają na regularny podsiew i renowację użytków zielonych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953665.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953665.jpg?1792406358" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wojciech Pruszkowski, producent mleka z m. Stare Jemielite w woj. podlaskim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Pierwszy pokos daje ok. 20 t/ha. Rocznie z traw i lucerny zbierają blisko 50 t/ha</h2>

<p>– Obecny sezon jest bardzo urodzajny – zarówno kukurydza, jak i trawy plonują bardzo dobrze. Plony z pierwszych trzech pokosów były naprawdę wysokie, a czwarty również zapowiada się przyzwoicie – mówi Pruszkowski. Zaznacza, że z pierwszego pokosu uzyskuje ok. 20 ton przesuszonej masy z hektara, a plony z kolejnych pokosów są nieco niższe.</p>

<p>Gdyby nie regularna renowacja oraz jesienny podsiew, trudno byłoby uzyskać takie plony, bo gleby są piaszczyste i wymagające. Roczny średni plon przesuszonej masy (traw oraz lucerny) wynosi ok. 50 ton/ha.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Podsiew wykonują co rok lub dwa. Na słabszych glebach wysiewają 25–35 kg mieszanki na hektar</h2>

<p>W gospodarstwie regularnie prowadzony jest podsiew co rok lub co dwa lata. – Konieczność podsiewu oceniamy wizualnie na podstawie udziału traw w runi oraz wielkości luk w darni. Zwykle zaczynamy wykonywać podsiew w trzecim lub czwartym roku użytkowania – mówi rolnik i dodaje, że na słabszych glebach, których w okolicach Śniadowa nie brakuje, luki w runi są spore.</p>

<p>– Trzeci zbiór traw kosimy nisko, na wysokości 4–5 cm. Zbieramy ją i wjeżdżamy siewnikiem talerzowym, który jednocześnie wałuje powierzchnię. Norma wysiewu wynosi zazwyczaj 25–35 kg/ha mieszanki. Pozwala to przedłużyć użytkowanie łąki o ok. o 2 lata – wyjaśnia Pruszkowski i dodaje, że po zabiegu stosuje przede wszystkim wapno, a późną jesienią w razie potrzeby również gnojowicę, podawaną naprzemiennie na działkach. Wybiera ten właśnie okres, ponieważ na ostatni pokos najczęściej nie stosuje azotu lub jego dawki są ograniczone. Dzięki temu starsze trawy nie są nadmiernie pobudzane, a konkurencyjność względem młodych siewek jest bardziej wyrównana. Koszt 25 kg trawy w zależności mieszanki to 300–700 zł. Wiosną rolnik wykonuje włókowanie części łąk, aby spulchnić darń, ograniczyć wzrost chwastów i pobudzić rośliny do wzrostu.</p>

<p>– Następnie stosujemy startowe nawożenie NPK, a po ruszeniu wegetacji także nawożenie azotowe. Azot na użytki zielone dzielimy na dwie dawki, jedną stosujemy przed ruszeniem wegetacji, drugą ok. 4–5 tygodni przed planowanym koszeniem. Chemiczne zwalczanie chwastów nie jest u nas konieczne. Wszystkie użytki zielone obsiewane są mieszankami traw firmy DSV. Stosujemy zarówno mieszanki jednoroczne i dwuletnie do podsiewu, jak i mieszanki przeznaczone do zakładania łąk oraz lucerników. Gatunki dobieramy do gleby i aktualnego stanu plantacji, po wcześniejszej ocenie pól. Wszystko konsultuję z doradcą DSV – podkreśla Pruszkowski.</p>

<h2>Życice szybko kiełkują i konkurują ze starą darnią. Te gatunki wybierają do podsiewu</h2>

<p>Do podsiewu łąk, ale również lucerników w gospodarstwie Pruszkowskich wykorzystywana jest przede wszystkim mieszanka DSV 2051, która bardzo szybko rośnie. Zawiera dwa gatunki traw: życicę mieszańcową oraz wielokwiatową. Są to gatunki szybko kiełkujące i silnie konkurujące.</p>

<p>W żywieniu bydła mlecznego i mięsnego wyższa zawartość białka w paszy objętościowej to lepsza sianokiszonka i oszczędność dla rolnika. Dobrym wyborem będą mieszanki oparte przede wszystkim na życicy trwałej, wielokwiatowej lub mieszańcowej. W gospodarstwie wykorzystywane są również mieszanki DSV 2001 i 2004 zawierające koniczynę.</p>

<p>– One również mogą być wykorzystywane do podsiewu. A na trwałe użytki zielone stosujemy mieszanki przeznaczone na słabe gleby DSV 2013 lub 2014, które bardzo dobrze sprawdzają się w naszym gospodarstwie – wymienia Pruszkowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953666.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953666.jpg?1792406358" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><h2>Kiedy podsiewać łąki i lucerniki? Kluczowy jest termin przed ostatnim pokosem. Podpowiada Marcin Mierzejewski z DSV</h2>
</div>
<div class="se__text"><p>Użytki zielone oraz lucerniki naszych mieszanek DSV zajmują w tym gospodarstwie łącznie 70 hektarów, czyli 100% powierzchni przeznaczonej na ten kierunek produkcji. Podsiewy wykonujemy zazwyczaj przed ostatnim pokosem. Po zbiorze trzeciego pokosu, a właściwie po jego niskim skoszeniu, przeprowadzamy podsiew tam, gdzie jest on potrzebny.</p>

<p>Potrzebę podsiewu oceniamy przede wszystkim wizualnie: obserwujemy zawartość traw w runi oraz wielkość luk w darni. Zwykle zaczynamy wykonywać podsiew w trzecim lub czwartym roku użytkowania mieszanek pastewnych.</p>

<p>Przygotowując użytek zielony do podsiewu warto po zbiorze pierwszego lub drugiego pokosu zastosować herbicyd selektywny. Wyeliminuje on chwasty z runi oraz zrobi więcej miejsca na siewki z podsiewu. Często sam zabieg herbicydem już poprawia plonowanie bo składników pokarmowych nie pobierają nam chwasty co przekłada się na plonowanie pożądanych gatunków traw na użytku zielonym.</p>

<p>Dawkę nasion również dobieramy na podstawie oceny stanu plantacji. Jeżeli luki w darni stanowią około 20–30%, stosujemy około 20 kg mieszanki dwuletniej na hektar. W tym gospodarstwie najczęściej wykorzystujemy mieszankę 2051, która bardzo szybko kiełkuje co bardzo dobrze wpływa na konkurencyjność ze starą darnią lub nawet lucerną. Czwarty pokos pełni wtedy funkcję pielęgnacyjną: przycinamy ruń i wyrównujemy konkurencję pomiędzy podsianą mieszanką a starszą darnią. Wiosną możemy już zbierać z niej plon.</p>

<p>Na słabszych glebach, typowych dla okolic Śniadowa, luki w runi bywają większe. W takich przypadkach wysiewamy około 25–35 kg dwuletnich traw na hektar. Pozwala to przedłużyć plonowanie użytku zielonego lub lucernika o około 2 lata. Lucerniki również podsiewamy mieszanką 2051.</p>

<p>Mieszanka 2051 zawiera dwa gatunki: życicę mieszańcową i życicę wielokwiatową. Wybieramy je przede wszystkim dlatego, że bardzo szybko kiełkują i są konkurencyjne wobec starej darni. Podsiew w dawce 5–10 kg nie daje oczekiwanych efektów. Dawka musi być odpowiednio wysoka, aby wysiana trawa mogła skutecznie konkurować ze starą darnią, przetrwać i przynieść wymierny efekt.</p>

<p>Termin podsiewu przed ostatnim pokosem jest korzystny również ze względu na nawożenie. Na ostatni pokos najczęściej nie stosujemy azotu albo ograniczamy jego ilość. Dzięki temu nie pobudzamy nadmiernie starej trawy i wyrównujemy konkurencję między młodymi siewkami a istniejącą darnią. W końcówce lata mamy również krótszy dzień, więcej opadów oraz słońce już jest niżej, co wpływa dużo lepiej na kondycję siewek. Przy podsiewie wiosennym siewki mogą zostać pozbawione dostępu do światła i wody przez szybko rozwijającą się starą darń i ograniczone ilości wody.</p>

<p>Do podsiewu lub regeneracji warto wybierać mieszanki oparte przede wszystkim na życicy trwałej, wielokwiatowej albo mieszańcowej. Wybór zależy od tego, na jak długo chcemy przedłużyć użytkowanie traw pastewnych. Jeżeli planujemy utrzymać go jeszcze przez około 3 lata, dobrym rozwiązaniem będzie życica trwała, na przykład w mieszankach 2001, 2004 lub 2020.</p>

<p>Życice należą do najbardziej wartościowych gatunków traw. Jeżeli chcemy zwiększyć zawartość białka w paszach objętościowych i uzyskać dobrej jakości sianokiszonkę, są bardzo dobrym wyborem. Do podsiewu szczególnie polecam życicę trwałą, mieszańcową oraz wielokwiatową.</p>

<p>Podczas zbioru należy ograniczać mechaniczne uszkodzenia młodych siewek. Najlepiej zbierać trawę kosiarkami ze zrzutem, aby nie grabić, nie przewracać i nie ingerować dodatkowo w darń. Młode rośliny nie mają jeszcze tak rozwiniętego systemu korzeniowego jak starsze trawy. Będą go budowały do jesieni oraz wiosną następnego roku, dlatego im mniej grabienia i uszkodzeń mechanicznych, tym lepiej.</p>

<p>W tym gospodarstwie stosowane są kosiarki ze zrzutem, dzięki czemu ograniczamy te problemy. Trzeci pokos wykonujemy dosyć nisko, na wysokości około 4–5 cm. Pierwszego dnia kosimy, drugiego dnia zbieramy, a trzeciego dnia wjeżdża specjalistyczny siewnik talerzowy do podsiewu traw.</p>

<p>Wiosenne nawożenie po podsiewie nie różni się od standardowego nawożenia użytków zielonych. Bardzo ważne są fosfor i potas, a także azot, między innymi w formie saletrosanu. W gospodarstwie pana Wojciecha azot dzielimy na dwie dawki: pierwszą stosujemy przed ruszeniem wegetacji  najczęściej za pomocą saletrosanu, a drugą w momencie jej ruszania, około 4–5 tygodni przed cięciem za pomocą saletry.</p></div>
</div>

<h2>Młode siewki łatwo uszkodzić. Przy zbiorze ograniczają grabienie i przewracanie trawy</h2>

<p>Podczas zbioru czwartego pokosu rolnik zwraca uwagę na ograniczenie mechanicznego uszkodzenia młodych siewek. Ostatni pokos pełni funkcję pielęgnacyjną, aby wyrównać konkurencję między nową mieszanką a starszą darnią. Po podsiewie wykorzystuje kosiarki ze zrzutem pokosu, aby nie grabić i nie przewracać dodatkowo runi. Młode rośliny nie mają jeszcze mocno rozwiniętego systemu korzeniowego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953668.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953668.jpg?1792406358" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kolasińska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co 4–6 lat odnawiają użytki zielone. Zaczynają od przeorania i badania gleby</h2>

<p>Użytki zielone, zarówno trwałe, jak i te na gruntach ornych są również poddawane renowacji co 4–6 lat, która obejmuje przeoranie, przygotowanie stanowiska oraz wprowadzenie zboża jako płodozmianu.</p>

<p>– Następnie zakładamy użytek zielony. Przed siewem wykonujemy badania gleby, a w zależności od wyników stosujemy wapnowanie, nawożenie NPK i nawozy azotowe, a także gnojowicę oraz obornik – mówi.</p>

<h2>Lucernę i trawy układają w jednej pryzmie. Chcą uzyskać bardziej wyrównaną paszę</h2>

<p>Sianokiszonka wykonana z traw i lucerny pomaga bilansować białko w dawce (18–19% białka, przy niskiej zawartości amoniaku i popiołu).</p>

<p>– Materiał z lucerników i traw trafia do wspólnej pryzmy, dzięki czemu pasza jest bardziej wyrównana. Pryzmę w silosie dokładamy kolejnymi pokosami, nawet do trzech razy, a następnie wybieramy ją pionowo, od góry do dołu, aby zachować jednolity miks wszystkich warstw – podkreśla rolnik.</p>

<p>Lucerniki zasilane są nawozami NPK. Podobnie jak pozostałe użytki zielone, utrzymywane są średnio przez 4–6 lat, zależnie od ich kondycji i pogody.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/06/953671.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mleczne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/na-piaskach-zbieraja-50-ton-suchej-masy-z-hektara-kluczowy-jest-regularny-podsiew-2692576</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska wołowina może podbić świat. Jest plan, jak to zrobić</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/polska-wolowina-moze-podbic-swiat-jest-plan-jak-to-zrobic-2693869</link>
			<description>Polska branża wołowiny chce stworzyć wspólną markę, która zwiększy rozpoznawalność krajowego mięsa i wzmocni jego pozycję na zagranicznych rynkach. Szacuje się, że rynek polskiej wołowiny może dzięki temu wzrosnąć nawet o jedną trzecią.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jacek Zarzecki</strong>, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny ocenia, że dzięki marce "Polska Wołowina" <strong>rynek może wzrosnąć </strong>o kwotę rzędu od 700 mln do 1 mld euro.</p>

<p>Na powodzeniu całego projektu <strong>mają skorzystać</strong> nie tylko zakłady mięsne, ale również hodowcy i konsumenci.</p>

<h2>Nasza wołowina potrzebuje wspólnej marki</h2>

<p>Polska należy do <strong>najważniejszych producentów wołowiny</strong> w Unii Europejskiej, a zdecydowana większość krajowej produkcji trafia na eksport. Mimo mocnej pozycji na rynku wciąż istnieje przestrzeń do <strong>zwiększenia rozpoznawalności polskiego mięsa</strong> i jego wartości handlowej.</p>

<p>Branża chce to zmienić,<strong> <a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/branza-wolowiny-laczy-sily-powstaje-wspolna-marka-ktora-ma-zmienic-rynek-2669201" target="_blank">rozwijając wspólną markę "Polska Wołowina"</a></strong>. Inicjatywę wspiera osiem największych zakładów, odpowiadających za ponad 60% ubojów i ponad 70% eksportu. Celem jest <strong>stworzenie oznaczenia </strong>kojarzonego z konkretnymi standardami, a nie tylko z krajem pochodzenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956104.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956104.jpg?1793298453" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Zacharuk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jak podkreśla Jacek Zarzecki, branża chce konkurować przede wszystkim <strong>jakością i powtarzalnością produktu</strong>, a nie wyłącznie ceną. Samo polskie pochodzenie <strong>nie zawsze wystarcza</strong>, by uzyskać za mięso wyższą cenę. Potrzebna jest dobra promocja i oznaczenie, które <strong>pomoże budować zaufanie odbiorców</strong>, a także wyróżnić krajowy produkt na tle konkurencji.</p>

<h2>Rynek polskiej wołowiny może wzrosnąć o jedną trzecią</h2>

<p>Według Zarzeckiego<strong> rozwój wspólnej marki</strong> może przyczynić się do wzrostu rynku polskiej wołowiny o około jedną trzecią. Jak szacuje przedstawiciel branży, potencjalna skala tego wzrostu <strong>może odpowiadać kwocie rzędu 700 mln–1 mld euro</strong>.</p>

<p><strong>To prognoza, a nie gwarantowany rezultat</strong>. Jej realizacja będzie zależeć m.in. od tego, czy polska wołowina zyska większą rozpoznawalność, a odbiorcy będą skłonni płacić więcej za produkt o potwierdzonej jakości.</p>

<p>Jak wskazuje Jacek Zarzecki, polskie mięso <strong>nie musi ustępować jakością </strong>produktom z krajów, które od lat skutecznie budują swoją pozycję na światowym rynku. Problemem pozostaje jednak <strong>mniejsza rozpoznawalność polskiej wołowiny</strong>.</p>

<p>Przykładem jest sytuacja, w której <strong>polskie mięso sprzedawano w Pradze pod marką kojarzoną z wołowiną argentyńską</strong>. Pokazuje to, że o pozycji produktu decydują nie tylko jego właściwości, ale również marka i sposób prezentacji.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-miesne/brazylijska-wolowina-nadal-poza-ue-kto-zajmie-jej-miejsce-2691715">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/30/952155.jpg?1790864929" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Brazylijska wołowina nadal poza UE. Kto zajmie jej miejsce?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Koniec z loterią przy zakupie wołowiny?</h2>

<p>Jednym z głównych założeń projektu jest <strong>opracowanie systemu oznaczania jakości kulinarnej mięsa</strong>. Chodzi o to, by konsument wiedział, czego może oczekiwać od konkretnego kawałka i do jakiego sposobu przygotowania najlepiej go wykorzystać.</p>

<p>– Kupowanie wołowiny jest dzisiaj <strong>trochę jak loteria</strong> – wskazuje Jacek Zarzecki. Nawet jeśli mięso przygotuje się w ten sam sposób, efekt może być różny.</p>

<p>Branża chce <strong>ograniczyć tę nieprzewidywalność</strong>. Planowane oznaczenie ma uwzględniać właściwości mięsa i jego przeznaczenie. Dzięki temu kupujący łatwiej rozpozna, <strong>który kawałek nadaje się na steki</strong>, a który lepiej sprawdzi się na przykład do przygotowania zrazów.</p>

<p>Według Zarzeckiego takie rozwiązanie <strong>byłoby pionierskie w Europie</strong>. Podobne systemy funkcjonują m.in. w Australii, Japonii i Stanach Zjednoczonych. Prace nad polskim rozwiązaniem już trwają, a zakładanym terminem jego wprowadzenia są<strong> najbliższe 2 lata</strong>.</p>

<p>Dla konsumenta oznaczałoby to<strong> łatwiejszy wybór i większą przewidywalność efektu kulinarnego</strong>. Dla branży – szansę na budowanie zaufania do polskiej wołowiny.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/polityka-rolna/branza-wolowiny-laczy-sily-powstaje-wspolna-marka-ktora-ma-zmienic-rynek-2669201">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/04/28/819790.jpg?1777980466" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Branża wołowiny łączy siły. Powstaje wspólna marka, która ma zmienić rynek</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/693904.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/693904.jpg?1793298453" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Finalna jakość mięsa zaczyna się już w gospodarstwie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jan Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Hodowcy powinni otrzymywać premię za jakość</h2>

<p>Jednym z najważniejszych pytań pozostaje to, czy na rozwoju marki <strong>skorzystają również rolnicy utrzymujący bydło</strong>. Według Jacka Zarzeckiego obecny system rozliczeń wciąż w zbyt dużym stopniu koncentruje się na masie zwierzęcia.</p>

<p>– Rolnik dzisiaj dostaje pieniądze za wagę, a <strong>powinien dostawać premię za jakość</strong> – podkreśla Zarzecki.</p>

<p>To istotny warunek powodzenia całego przedsięwzięcia. Jeżeli polska wołowina ma być <strong>kojarzona z wysokimi standardami</strong>, system powinien premiować producentów dostarczających surowiec spełniający określone wymagania.</p>

<p><strong>Tomasz Rasiński</strong>, wiceprezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, zwraca uwagę, że jakość zaczyna się już w gospodarstwie. Potrzebny jest jednak mechanizm, który <strong>pozwoli podzielić korzyści ze sprzedaży </strong>między hodowców a zakłady przetwórcze.</p>

<p>Rozwój eksportu może otworzyć <strong>dostęp do bardziej wymagających rynków</strong>, na których liczą się konkretne parametry mięsa. Jeżeli lepsza jakość przełoży się na korzystniejsze ceny skupu, rolnicy zyskają dodatkową motywację do dostosowywania produkcji do oczekiwań odbiorców.</p>

<p>Znaczenie ma także sposób <strong>prowadzenia opasu i wykorzystanie potencjału zwierząt</strong>. Jak wskazuje Rasiński, dobrej jakości wołowinę <strong>można uzyskać również z bydła ras mlecznych</strong>, pod warunkiem zastosowania odpowiedniej technologii. Jedną z cech cenionych przez odbiorców jest marmurkowatość, czyli rozmieszczenie tłuszczu wewnątrz mięśni.</p>

<p>Dla hodowców najważniejsze będzie więc<strong> nie samo pojawienie się nowego oznaczenia</strong>, lecz to, czy spełnianie określonych standardów pozwoli uzyskać lepszą cenę za bydło. Potrzebne będą jasne kryteria oceny i wiarygodny system premiowania jakości.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956101.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956101.jpg?1793298453" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Śniadanie prasowe w gmachu MRiRW odbyło się 29 października</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Zacharuk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Polska wołowina ma mocną pozycję eksportową</h2>

<p>Znaczenie wspólnej marki pokazują dane dotyczące pozycji Polski <strong>w europejskiej produkcji i handlu wołowiną</strong>.</p>

<p>Podczas spotkania z mediami 29 października minister rolnictwa <strong>Stefan Krajewski</strong> wskazywał, że Polska jest piątym producentem wołowiny w Unii Europejskiej i <strong>odpowiada za około 10% unijnej produkcji</strong>. Jest także drugim największym unijnym eksporterem tego mięsa, po Irlandii.</p>

<p>Krajowa branża jest <strong>mocno uzależniona</strong> od rynków zagranicznych. Według danych przedstawionych podczas konferencji blisko 80–90% polskiej wołowiny trafia na eksport, a <strong>większość sprzedaży zagranicznej </strong>kierowana jest do państw Unii Europejskiej.</p>

<p>Do najważniejszych odbiorców należą <strong>Włochy, Niemcy i Holandia</strong>. Polska ma na tych rynkach silną pozycję, ale dalszy rozwój wymaga utrzymania konkurencyjności i szukania kolejnych możliwości sprzedaży.</p>

<p>Wspólne oznaczenie ma pomóc <strong>wzmocnić pozycję krajowych producentów</strong>. Jego zadaniem będzie nie tylko informowanie o pochodzeniu mięsa, lecz także budowanie skojarzeń z określonym standardem jakości.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/867604.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/867604.jpg?1793298453" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Finalna jakość mięsa zaczyna się już w gospodarstwie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Pixabay</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Identyfikowalność ma zwiększyć zaufanie konsumentów</h2>

<p>Ważnym elementem rozwoju marki będzie <strong>możliwość prześledzenia drogi produktu</strong> – od gospodarstwa, przez ubój i rozbiór, aż po sklep.</p>

<p>Minister Stefan Krajewski wskazywał na <strong>prace nad rozwiązaniami dotyczącymi identyfikowalności</strong>, które mają ułatwić sprawdzenie pochodzenia mięsa na kolejnych etapach łańcucha dostaw.</p>

<p>Dla konsumentów coraz większe znaczenie mają informacje o tym, <strong>skąd pochodzi żywność</strong> i w jaki sposób została wyprodukowana. <strong>Przejrzysty system </strong>może więc zwiększyć wiarygodność oznaczenia "Polska Wołowina".</p>

<p>Znaczenie mają również <strong>konkretne standardy produkcji</strong>. Jednym z systemów jakości jest QMP, obejmujący produkcję wołowiny. Według informacji przedstawionych podczas konferencji <strong>uczestniczy w nim ponad 250 tys. sztuk bydła</strong>. Oparcie wspólnej marki na jasno określonych wymaganiach może pomóc w budowaniu zaufania do produktu.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-miesne/lepsza-wolowina-wyzsza-cena-dla-rolnika-branza-chce-premii-za-jakosc-2691585">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/29/129764.jpg?1790665540" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Lepsza wołowina, wyższa cena dla rolnika? Branża chce premii za jakość</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Konsumenci również mogą zyskać</h2>

<p>Budowanie marki nie jest wyłącznie projektem eksportowym. <strong>Korzyści mogą odczuć</strong> także polscy konsumenci.</p>

<p>Jednym z problemów przy zakupie wołowiny jest <strong>trudność w ocenie jej jakości przed przygotowaniem posiłku</strong>. Oznaczenie wskazujące przeznaczenie kulinarne i parametry produktu może ułatwić wybór oraz ograniczyć ryzyko rozczarowania.</p>

<p>Jacek Zarzecki zwracał uwagę na <strong>wzrost spożycia wołowiny w Polsce</strong>. Według przywołanych przez niego danych konsumpcja w przeliczeniu na mieszkańca wzrosła z około 1,2 kg w 2015 r. do blisko 4 kg obecnie. Pokazuje to, że rynek krajowy <strong>również może mieć znaczenie </strong>dla rozwoju branży.</p>

<p>Czytelne oznaczenie jakości i przeznaczenia kulinarnego <strong>może ułatwić wybór mięsa</strong> oraz zwiększyć szansę, że konsument uzyska oczekiwany efekt podczas przygotowywania posiłku.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/polityka-rolna/40-polskich-zakladow-z-dostepem-do-rynku-egiptu-czy-hodowcy-odczuja-to-w-cenach-skupu-2693598">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/26/955444.png?1793082987" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>40 polskich zakładów z dostępem do rynku Egiptu. Czy hodowcy odczują to w cenach skupu?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Czy wspólna marka zmieni sytuację polskiej wołowiny?</h2>

<p>Projekt "Polska Wołowina", o którym szerzej pisaliśmy <a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/branza-wolowiny-laczy-sily-powstaje-wspolna-marka-ktora-ma-zmienic-rynek-2669201" target="_blank">tutaj</a> ma połączyć działania dotyczące <strong>jakości kulinarnej, komunikacji rynkowej i standardów produkcji</strong>. Powodzenie inicjatywy będzie zależeć od współpracy zakładów mięsnych, hodowców i pozostałych uczestników rynku.</p>

<p>Dla rolników kluczowe będzie to, czy <strong>lepsza pozycja polskiej wołowiny </strong>przełoży się na korzystniejsze warunki sprzedaży i premiowanie jakości. Zakłady będą liczyć na możliwość konkurowania czymś więcej niż ceną, a konsumenci – na łatwiejszy wybór i bardziej przewidywalny efekt kulinarny.</p>

<p>O powodzeniu projektu zdecyduje to, <strong>czy wspólna marka</strong> stanie się dla odbiorców <strong>rzeczywistym potwierdzeniem jakości</strong>, a nie tylko kolejnym logo na opakowaniu.  </p>

<p><em>Krzysztof Zacharuk</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956103.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>k.zacharuk@agrohorti.pl (Krzysztof Zacharuk)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 16:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/polska-wolowina-moze-podbic-swiat-jest-plan-jak-to-zrobic-2693869</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pieniądze z Funduszu, a spotkanie zamknięte. 1100 zł na osobę? „Jaka to jest promocja?”</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/pieniadze-z-funduszu-a-spotkanie-zamkniete-1100-zl-na-osobe-jaka-to-jest-promocja-2693859</link>
			<description>Film z jednego ze spotkań mających promować wieprzowinę wywołał falę krytyki w Internecie. Autor wpisu zarzuca organizatorowi niegospodarność. Rolnicy grzmią, a w mediach społecznościowych rozpętała się prawdziwa burza. Wiemy kto stoi za tą akcją.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nagranie z imprezy w Bochni i wpis o kosztach spotkania ponownie skierowały uwagę na sposób wydawania pieniędzy z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego. Autor internetowego wpisu – <strong>Witold Opiła</strong> – twierdzi, że koszt udziału jednej osoby wyniósł około 1100 zł. W poście podaje, że zaplanowano 15 spotkań – średnio <strong>29 tys. zł</strong> na jedno. Do tego miało dojść po 4 tys. zł netto za dwóch prelegentów, co daje łącznie <strong>33 tys. zł netto na spotkanie.</strong> Autor wpisu wskazuje jednak, że na udostępnionym filmie widać jednego prelegenta. </p>

<p>Według tej samej publikacji <strong>na całą edycję 2026 przewidziano 697,2 tys. zł z Funduszu</strong>, a od 2020 r. miało odbyć się siedem edycji projektów o łącznej wartości <strong>3,9 mln zł.</strong> Autor nagrania krytykuje również poczęstunek finansowany – jak twierdzi – ze środków Funduszu. Spór dotyczy więc nie tylko wysokości wydatków, ale też tego, czy sposób organizacji wydarzeń odpowiada celom promocji mięsa wieprzowego. Fundusze promocji mięsa są finansowane z wpłat uczestników rynku i mają wspierać działania promocyjne oraz informacyjne. W przypadku tej inicjatywy kluczowe pozostają pytania o zakres umowy, faktyczne koszty, liczbę uczestników i sposób rozliczenia środków. </p>

<h2>Kto stoi za akcją?</h2>

<p><strong>Hubert Ojdana</strong> nie ukrywa, że to on uruchomił akcję, która doprowadziła do nagrania imprezy. Jak opowiada, najpierw dostał informację o wydarzeniu, a potem zapytał znajomych, czy ktoś z okolicy mógłby sprawdzić, co dzieje się na miejscu.</p>

<p>– Zgłosiło się kilka osób z Małopolski. Poprosiłem ich o nagranie z tego, co dzieje się na miejscu w Barze Bułka z Masłem w Bochni, bo to spotkanie powinno być dostępne dla hodowców, którzy współfinansują Fundusz Promocji – mówi Ojdana.</p>

<p>Usłyszeli jednak, że impreza jest zamknięta. Obsługa ich wypraszała z lokalu. Wtedy do działania wkroczył <strong>Witold Opiła</strong>, autor nagrania. </p>

<p>–<strong> Chciałem się dowiedzieć, na co wydawane są nasze pieniądze.</strong> Nie zamierzałem robić awantury, tylko zobaczyć, jak wygląda takie spotkanie i na czym polega promocja polskiej wieprzowiny – opowiada. Jak podkreśla, nie chciał opierać się wyłącznie na relacjach innych osób.</p>

<p>– Jestem hodowcą, więc czułem, że to wydarzenie dotyczy również mnie – mówi.</p>

<p>Według Opiły w zapowiedzi spotkania nie było informacji, że jest ono zamknięte. Po wejściu do lokalu usłyszał, że wszystkie 30 miejsc zostało zajętych, choć – jak twierdzi – widział wolne krzesła.</p>

<p>– Chciałem porozmawiać z gośćmi, właścicielem restauracji i organizatorem. Chciałem też spróbować tej polskiej wieprzowiny, którą tam promowano – relacjonuje. Mówi, że tłumaczył obecnym, dlaczego przyszedł.</p>

<h2>Nie było KOWRU!</h2>

<p>– Fundusz przepala pieniądze rolników. Zamiast rosnąć, sprzedaż wieprzowiny maleje, więc efekty są odwrotne od zakładanych – ocenia działania Funduszu rolnik i twierdzi, że rozmawiał z częścią uczestników, a jeden z nich poczęstował go przystawką. Jak dodaje, przy jednym ze stolików miały być zarezerwowane <strong>miejsca dla dwóch osób z KOWR, których nie było na spotkaniu.</strong> Opiła mówi, że usiadł tam, by nie zajmować miejsca innym gościom. Chciał także porozmawiać z organizatorem i właścicielem lokalu, ale – jak relacjonuje – organizator się nie ujawnił, a właściciel nie chciał rozmawiać. Na miejsce przyjechała policja; według Opiły funkcjonariusze nie spisali go i odjechali.</p>

<p><strong>Największe zastrzeżenia hodowcy dotyczą tego, czy takie wydarzenia przynoszą korzyści producentom.</strong></p>

<p>– Jeśli by Fundusz przyczyniał się pozytywnie do sprzedaży żywności i ta sprzedaż rosła, a polscy hodowcy rośli w siłę dzięki Funduszowi, miałoby to uzasadnienie – mówi. W jego ocenie takiego efektu nie widać.</p>

<p>– A jeśli polski hodowca coraz mniej hoduje świń, jest coraz mniej hodowców w kraju, a Fundusz przepala pieniądze tych rolników, bo nie ma efektów, to jest niezasadne – mówi Opiła i podkreśla, że nie chce finansować działań bez mierzalnych rezultatów.</p>

<p><strong>– Jeśli nie ma efektów, nie powinniśmy dalej finansować działań, które przynoszą rolnikom straty</strong> – podsumowuje.</p>

<h2>Kontrola Funduszu</h2>

<p>Teraz Ojdana zapowiada, że nie zamierza poprzestać na Bochni. </p>

<p>– <strong>Zimą mam czas i będę odwiedzał takie eventy </strong>– deklaruje. Mówi, że chce zobaczyć, jak wyglądają imprezy finansowane ze środków, do których dokładają się hodowcy, i pokazać je opinii publicznej. Wskazuje przy tym na planowane wydatki na targi SIAL w Paryżu.</p>

<p>– Poszło lekką ręką, szybko kilka milionów złotych na organizację tych targów – twierdzi. Jego zdaniem to marnowanie pieniędzy, a problemem nie jest samo promowanie wieprzowiny, lecz sposób, w jaki niektóre działania są organizowane.</p>

<p>– Na imprezy? Jaka to jest promocja? Jak zamknięte grono kilku osób spróbuje kiełbasek i to jeszcze prywatnej firmy? – pyta retorycznie.</p>

<p><strong>Ojdana przekonuje, że środki powinny docierać do konsumentów, a nie kończyć się na zamkniętych spotkaniach branżowych.</strong> Jako przykład przywołuje kampanie edukacyjne kierowane do dzieci i młodzieży.</p>

<p>– Musimy edukować konsumenta, a nie przepalać kasę – mówi. Jego krytyka jest ostra także wtedy, gdy mówi o efektach wieloletnich działań Funduszu. Zestawia jego historię z kurczącą się liczbą gospodarstw utrzymujących świnie i problemem ASF, a sytuację producentów komentuje z ironią.</p>

<p>– W 2009 roku jak powstawał Fundusz, tucznik kosztował 4,50 zł/kg i dzisiaj też kosztuje 4,50. Idziemy jak burza – Po chwili dodaje – Tylko, w którą stronę idziemy? <strong>Czy to nie jest fundusz likwidacji mięsa wieprzowego? </strong></p>

<p>To mocne oskarżenia, ale na razie pozostają oceną hodowcy. Sam plan finansowy pokazuje kwoty przypisane konkretnym projektom, nie dowodzi jednak, że doszło do nieprawidłowości ani nie rozstrzyga, czy działania przyniosły zakładane efekty. Pytanie o ich skuteczność pozostaje otwarte – podobnie jak pytanie, czy organizatorzy i beneficjenci funduszu odpowiedzą na zarzuty Ojdany.</p>

<h2>Plany Funduszu na 2026 r.</h2>

<p>Jak sprawdzilismy w założeniach i strategii, Fundusz wieprzowiny stawia na „Produkt Polski”, eksport i odbudowę pogłowia. Co zaplanowano na 2026 rok?</p>

<p>Większa rozpoznawalność polskiej wieprzowiny, wsparcie hodowców i szukanie nowych rynków zbytu – takie cele wyznacza strategia Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego na 2026 r. Największa część budżetu ma trafić na promocję i informowanie o jakości mięsa. Dokument wskazuje jednak, że branża mierzy się z problemami, których sama kampania reklamowa nie rozwiąże.</p>

<p>Strategię przyjęła Komisja Zarządzająca Funduszu 29 lipca 2025 r. Ma ona określać, na jakich działaniach fundusz skupi się w 2026 r. Jej tło jest trudne: według danych przytoczonych w dokumencie pogłowie świń w Polsce spadło z 9,8 mln sztuk w grudniu 2023 r. do 9,1 mln rok później. Jednocześnie w 2024 r. sprowadzono rekordowe 7,73 mln prosiąt i warchlaków, z czego 99% pochodziło z Danii.</p>

<h2>Promocja mięsa i znak „Produkt Polski”</h2>

<p>Fundusz chce przekonywać konsumentów do polskiej wieprzowiny, a producentom pomóc w budowaniu jej przewagi na rynku. W strategii ważne miejsce zajmuje znak „Produkt Polski”, a także informowanie o jakości, bezpieczeństwie, systemach jakości i pochodzeniu produktów.</p>

<p>Kampanie mają być kierowane również do młodych konsumentów, w tym pokoleń Z i Alfa. Strategia zakłada edukowanie o wartości odżywczej wieprzowiny, jej miejscu w zbilansowanej diecie oraz roli hodowli w krajowym systemie żywnościowym. To odpowiedź na wskazywane w dokumencie problemy wizerunkowe i rosnące zainteresowanie dietami ograniczającymi mięso.</p>

<h2>Na co ma pójść najwięcej pieniędzy?</h2>

<p><strong>W tym roku do Funduszu przewidywane jest 16 mln zł wpłat, choć na realizację poszczególnych zadań przewidziano nieco ponad 12 mln zł.</strong></p>

<p>Strategia określa udział poszczególnych rodzajów działań w budżecie. Największy przedział – 40–47% – przewidziano na informowanie o jakości i zaletach wieprzowiny oraz promocję jej spożycia. Kolejne 30–37% ma przypaść na udział w targach i wystawach oraz promocję znaku „Produkt Polski”. Na badania rynku, badania naukowe i prace rozwojowe zapisano 10–16%, a na szkolenia producentów i przetwórców – 0–5%. </p>

<h2>Hodowcy, przetwórcy, handel i konsumenci</h2>

<p>Odbiorcami działań mają być nie tylko konsumenci. Strategia wymienia także producentów trzody chlewnej, zakłady ubojowe i rozbiorowe, przetwórców, hurtowników, dystrybutorów, sieci handlowe oraz gastronomię i placówki żywienia zbiorowego.</p>

<p><strong>Fundusz zapowiada działania na rynku krajowym i zagranicznym</strong>. W Polsce mają wspierać promocję lokalnej wieprzowiny i krótkie łańcuchy dostaw. Za granicą strategia wskazuje m.in. rynek unijny oraz kraje trzecie, takie jak USA, Kanada, Hongkong i Wietnam. Działania promocyjne mają wspierać eksport, choć dostęp do części rynków ogranicza ASF i związane z nim wymogi sanitarne.</p>

<h2>Odbudowa pogłowia i bioasekuracja – ambitne cele, poważne bariery</h2>

<p>Strategia nie ogranicza się do reklamy. <strong>Zakłada także odbudowę pogłowia, zwiększenie roli producentów w łańcuchu wartości, poprawę bioasekuracji i dobrostanu, rozwój cyfryzacji oraz upowszechnianie technologii niskoemisyjnych. </strong>Wskazuje też na potrzebę rozwoju krajowej produkcji prosiąt i lepszej współpracy między ich producentami a tucznikami.</p>

<p>Wśród głównych barier wymieniono ASF, rosnące koszty, spadek liczby świń, trudności z uzyskaniem pozwoleń na nowe fermy, niedobór kadr inspekcji weterynaryjnej oraz słabą integrację branży. Problemem pozostaje również zależność od importu prosiąt i mięsa oraz ograniczone możliwości eksportu poza UE.</p>

<p>Strategia wyznacza więc kierunek, ale sama nie gwarantuje odbudowy hodowli ani wzrostu eksportu. O efektach zdecydują konkretne projekty, sposób wydawania środków i to, czy działania promocyjne będą skutecznie łączone z poprawą warunków produkcji. Dokument zakłada ocenę projektów m.in. na podstawie mierzalnych wskaźników, takich jak zasięgi i odsłony.</p>

<h2>Na co kasa?</h2>

<p>Czy pieniądze z funduszu promocji wieprzowiny są wydawane skutecznie? To pytanie wraca, jak bumerang.</p>

<p>Fundusz ma promować polską wieprzowinę, wspierać eksport i pomagać branży mierzyć się z kryzysem wizerunkowym.<strong> Ale czy finansowane z niego kampanie, targi i spotkania rzeczywiście przynoszą efekty?</strong> Wśród hodowców i rolników trwa spór o to, czy środki są wydawane celowo i z korzyścią dla producentów.</p>

<p>Zasady Funduszu dopuszczają finansowanie m.in. działań promocyjnych i informacyjnych, targów, badań oraz szkoleń – nawet do 100% kosztów kwalifikowanych. Projekty wpisuje się do planu finansowego po rozpatrzeniu wniosku przez Komisję Zarządzającą. Organizacje realizujące zadania mają publikować informacje o ich przebiegu, a efektywność projektów powinna być oceniana przez niezależny podmiot. Regulamin przewiduje także 5-procentową rezerwę na nieplanowane działania, w tym wizerunkowe i interwencyjne.</p>

<p>Te formalne zabezpieczenia nie kończą jednak dyskusji o tym,<strong> jak mierzyć skuteczność promocji.</strong> Liczba uczestników wydarzenia czy odsłon internetowych nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy kampania zwiększyła sprzedaż polskiej wieprzowiny albo poprawiła sytuację hodowców. A właśnie tego – w kontekście planowanych wydatków – będą chcieli się dowiedzieć krytycy Funduszu.</p>

<p>Fot: AI</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956091.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 14:53:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/pieniadze-z-funduszu-a-spotkanie-zamkniete-1100-zl-na-osobe-jaka-to-jest-promocja-2693859</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mieszanka witaminowo-mineralna dla krów w zasuszeniu – jak ją stosować i dlaczego warto?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/mieszanka-witaminowo-mineralna-dla-krow-w-zasuszeniu-jak-ja-stosowac-i-dlaczego-warto-2693856</link>
			<description>Cykl laktacyjny krów mlecznych z reguły dzieli się na kilka kluczowych faz. Uwaga skupia się przeważnie na wycieleniu, rozdojeniu oraz laktacji, czyli na etapach, które teoretycznie mają największy wpływ na wydajność. Bardzo często pomijanym i bagatelizowanym okresem jest zasuszenie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo że krowy w tym czasie nie produkują mleka, samo zasuszenie odgrywa kluczową rolę w przebiegu dalszej laktacji. Wynika to z faktu, że właściwie żywienie w okresie zasuszenia w znacznym stopniu ogranicza ryzyko pojawienia się chorób okołowycieleniowych, takich jak hipokalcemia, zatrzymanie łożyska, ketoza czy zapalenie macicy. Oprócz zapobiegania chorobom dawka pokarmowa dla krów zasuszonych ma też wpływ na wagę urodzeniową cielęcia oraz wydajność mleczną, poprzez poprawę apetytu i pobrania suchej masy bezpośrednio po wycieleniu.</p>

<p>Głównym celem zasuszenia jest odpowiednie przygotowanie do wycielenia, na co składają się:</p>

<ul>
	<li>zapewnienie odpowiedniego żywienia mineralnego i białkowego,</li>
	<li>utrzymanie prawidłowej kondycji (brak nadmiernego otłuszczenia),</li>
	<li>zapobieganie hipokalcemii oraz zapewnienie prawidłowego odejścia łożyska,</li>
	<li>zapewnienie maksymalnej strawności dawki pokarmowej,</li>
	<li>umożliwienie prawidłowych przyrostów płodu.</li>
</ul>

<h2><strong>Podstawowe zasady żywienia krów w zasuszeniu</strong></h2>

<p>Żywienie krów w okresie zasuszenia, podobnie jak w przypadku krów w laktacji, bazuje głównie na paszach objętościowych. Podstawę dawki pokarmowej stanowią przede wszystkim pasze białkowe i włókniste, takie jak sianokiszonki, a także ograniczone ilości pasz energetycznych, np. kiszonki z kukurydzy oraz zboża.</p>

<p>Kluczowe znaczenie w dawce pokarmowej ma odpowiednie zaopatrzenie krów zasuszonych w białko, witaminy i składniki mineralne.</p>

<p>Do najczęstszych błędów w zasuszeniu należą:</p>

<ul>
	<li>brak lub niewłaściwa mieszanka mineralno-witaminowa (premiks)</li>
	<li>białkowe niedożywienie żwacza,</li>
	<li>podawanie pasz laktacyjnych bez ograniczeń.</li>
</ul>

<h2><strong>Dlaczego warto stosować mieszankę mineralno-witaminową dla krów? </strong></h2>

<p>Analizując powyższe problemy oraz fakt, że poziomy poszczególnych składników mineralnych w paszach objętościowych nie są stabilne, a ich zmienność wynika z wielu czynników (rodzaj materiału, nawożenie, faza wegetacji, termin zbioru), stosowanie odpowiedniej mieszanki mineralno-witaminowej dla krów zasuszonych jest wręcz niezbędne dla wspierania odporności oraz zapewnienia prawidłowego startu w laktację. Nie należy jednak zapominać o tym, że na pożądany cel ma wpływ cała dawka pokarmowa w tym okresie.</p>

<h2><strong>Jaką rolę odgrywają minerały i witaminy przed wycieleniem?</strong></h2>

<ul>
	<li>Wapń – podstawowy składnik budulcowy kości. Odgrywa również kluczową rolę w pracy mięśni oraz przewodnictwie impulsów nerwowych. Jego odpowiedni poziom jest niezbędny w zasuszeniu z racji jego zapotrzebowania na wzrost cielęcia oraz w odejściu łożyska po wycieleniu. Zapotrzebowanie krów na wapń w tym okresie wynosi 60 g dziennie, jednak w zależności od przyjętego modelu żywienia mineralnego może wzrosnąć nawet do 100 g dziennie w okresie przed wycieleniem. Jest to związane z mobilizacją wapnia z kości oraz jego wykorzystaniem do produkcji siary.</li>
	<li>Fosfor – podobnie jak wapń odpowiada za mineralizację kości, co jest niezbędne dla prawidłowego wzrostu cielęcia. Jego niedobory znacznie osłabiają odporność, co zwiększa ryzyko zalegania poporodowego. Zapotrzebowanie krów zasuszonych na fosfor wynosi 25-40 g dziennie. Dla porównania, w okresie laktacji może wzrastać nawet do 80 g dziennie.</li>
	<li>Magnez – wspiera wchłanianie wapnia, co przyczynia się do zmniejszenia ryzyka hipokalcemii. Jego zapotrzebowanie dla krów zasuszonych wynosi 35-40 g dziennie.</li>
</ul>

<p>Oprócz składników mineralnych ważną rolę w okresie zasuszenia odgrywają również witaminy i selen. Wynika to m.in. ze zmian zachodzących w układzie odpornościowym krów przed wycieleniem. Dlatego mieszanka mineralno-witaminowa dla krów zasuszonych powinna, oprócz odpowiedniej ilości składników mineralnych, zawierać również właściwie dobrane poziomy witamin A, D₃ i E oraz selenu. Składniki te wzmocnią krowy pod względem odpornościowym, zmniejszając tym samym ryzyko zalegania czy zapalenia wymienia i macicy.</p>

<h2><strong>Wybór strategii żywienia krów zasuszonych</strong></h2>

<p>Którą strategię oraz rozwiązanie wybrać w temacie żywienia mineralnego krów zasuszonych, mając na uwadze powyższe trudności i wymagania pokarmowe?</p>

<p>Rozróżniamy dwa modele żywienia krów zasuszonych w oparciu o skład mineralny.</p>

<p>Pierwszy z nich zakłada zmniejszenie stosunku wapnia do fosforu do względem proporcji 2:1, np. do poziomu 60 g Ca i 30 g P w dawce dziennej. Rozwiązanie to nie powinno być stosowane przez całe zasuszenie, a jedynie w pierwszej fazie, czyli podczas zasuszenia właściwego (ok. 4-5 tygodni). Utrzymywanie zmniejszonego poziomu wapnia aż do samego wycielenia może zwiększać ryzyko hipokalcemii, szczególnie w momencie wzrostu zapotrzebowania na ten pierwiastek i jego mobilizacji z kości.</p>

<p>Model ten jest praktyczny w gospodarstwach, w których możliwe jest techniczne wydzielenie dwóch grup krów: w okresie zasuszenia właściwego (<em>far-off</em>) oraz w okresie przygotowania do wycielenia (<em>close-up</em>). Jest on stosowany i szczególnie ceniony w sytuacjach, gdy występują trudności z podawaniem krowom produktów zawierających sole gorzkie, ze względu na ich smak. Rozwiązaniem opartym na odwróconym stosunku wapnia do fosforu jest mieszanka mineralno-witaminowa dla krów <a href="https://zakupy.ewrol.pl/naszmix-opti-kz.htm" target="_blank"><strong>Naszmix Opti KZ</strong></a>, którą charakteryzuje wysoka zawartość fosforu (8%) oraz zmniejszony poziom wapnia (1,5%).</p>

<p>Druga metoda bazuje na kontroli bilansu kationowo-anionowego w dawce pokarmowej, czyli DCAD (<em>Dietary Cation Anion Difference</em>). Polega ona na obliczeniu stosunku kationów sodu, potasu do anionów jodu, chloru i siarki. Stosunek ten wyraża się w miliekwiwalentach (mEq) i jest liczony w suchej masie całej mieszanki. W uproszczeniu DCAD oblicza się według następującego wzoru: DCAD = (K + Na) – (Cl + S).</p>

<p>Metoda ta jest o tyle skomplikowana i problematyczna, że wymaga wiedzy na temat zawartości K, Na, Cl, czy S we wszystkich komponentach dawki pokarmowej, co w przypadku pasz objętościowych i ich zmienności w ciągu roku może być trudne. Dodatkowym wyzwaniem w prawidłowym  bilansowaniu DCAD jest stosowanie pasz bogatych w kationy, przede wszystkim w potas. Należą do nich m.in. kiszonka z lucerny, siano, niektóre mieszanki traw (zwłaszcza z pierwszego pokosu) oraz komponenty buraczane, takie jak wysłodki. Nadmierna zawartość potasu zwiększa ryzyko hipokalcemii. </p>

<p>Prawidłowy poziom bilansu kationowo-anionowego u krów zasuszonych powinien wynosić od -100 do +100 mEq w kg suchej masy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956003.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956003.jpg?1793281395" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mieszanka witaminowo-mineralna dla krów w zasuszeniu – jak ją stosować i dlaczego warto?</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Materiał Promocyjny</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Wsparcie bilansowania dawki pokarmowej dla krów w zasuszeniu</strong></p>

<p>Tego typu rozwiązanie oferuje <a href="https://zakupy.ewrol.pl/naszmix-opti-kz-dcab.htm" target="_blank"><strong>Naszmix Opti KZ DCAB</strong></a>, zawierający w swoim składzie sole anionowe w postaci siarczanu magnezu, siarczanu wapnia oraz chlorku wapnia.</p>

<p>Naszmix Opti KZ DCAB wprowadza się do dawki pokarmowej na 3 tygodnie przed wycieleniem, w dawce maksymalnej 280 g/szt.</p>

<p>W celu sprawdzenia skuteczności zastosowanego dodatku i oceny ryzyka hipokalcemii przeprowadza się badanie pH moczu krów w okresie od 2 do 3 tygodni przed porodem. Prawidłowy poziom pH moczu w tym okresie powinien wynosić poniżej 7, optymalnie 6,2-6,8.</p>

<p>Zarówno Naszmix Opti KZ, jak i Naszmix Opti KZ DCAB, oprócz dostarczania składników mineralnych w ilościach dostosowanych do przyjętego modelu żywienia, zapewniają również witaminy A, D₃ i E oraz selen, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego w okresie okołowycieleniowym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956002.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956002.jpg?1793281395" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mieszanka witaminowo-mineralna dla krów w zasuszeniu – jak ją stosować i dlaczego warto?</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Materiał Promocyjny</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Chcąc zabezpieczyć krowy w okresie zasuszenia przed chorobami metabolicznymi po wycieleniu, przygotować je do optymalnego startu w laktację, a jednocześnie zadbać o prawidłowy rozwój płodu, należy zwrócić uwagę na szereg czynników. Należą do nich odpowiednio zbilansowana dawka pokarmowa, kontrola pobrania paszy, zapewnienie właściwych warunków dobrostanu oraz wybór odpowiedniej strategii żywienia mineralnego. Przy wyborze premiksu dla krów suchych nie należy kierować się zawartością tylko jednego składnika, a wziąć pod uwagę cały skład produktu. Wybór mieszanek mineralno-witaminowych (premiksów) Naszmix Opti KZ oraz Naszmix Opti KZ DCAB, pozwala efektywnie zadbać o odporność zwierząt po wycieleniu oraz znacznie zmniejszyć ryzyko chorób związanych z tym okresem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/956004.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Żywienie bydła</category>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 14:43:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/mieszanka-witaminowo-mineralna-dla-krow-w-zasuszeniu-jak-ja-stosowac-i-dlaczego-warto-2693856</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cena mleka może wzrosnąć do ponad 2 zł/l. Dlaczego gospodarstwa wciąż muszą uważać?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/cena-mleka-moze-wzrosnac-do-ponad-2-zl-l-dlaczego-gospodarstwa-wciaz-musza-uwazac-2693127</link>
			<description>Po okresie stabilizacji na rynku mleka pojawiły się sygnały ożywienia, a Crédit Agricole oczekuje, że pod koniec 2026 roku cena skupu wyniesie około 205 zł/hl. Wyższe stawki nie muszą jednak przełożyć się na równie wyraźną poprawę rentowności — znaczenie mają także koszty produkcji i sytuacja na rynku unijnym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po okresie względnej stabilizacji cen mleka w drugim kwartale 2026 roku, w trzecim kwartale pojawiły się oznaki ożywienia. Według raportu Crédit Agricole cena na koniec roku wyniesie <strong>ok. 2,05 zł/l.</strong> Choć jest to pozytywny sygnał dla gospodarstw, sytuacja na rynku nadal wymaga ostrożności. Wzrost przychodów nie musi bowiem oznaczać równie wyraźnej poprawy rentowności.</p>

<h2>Skup na plus</h2>

<p>We wrześniu część mleczarni wypłaciła tzw. premie kukurydziane, wynoszące od kilku do kilkunastu groszy za litr mleka. Niektóre zakłady zapowiedziały utrzymanie dodatkowych dopłat również w październiku. Premie sezonowe mogą częściowo zrekompensować koszty produkcji, szczególnie odczuwalny w ostatnim czasie wzrost cen oleju napędowego.</p>

<h2>Jak w Europie?</h2>

<p>Od stycznia do sierpnia 2026 roku produkcja mleka w Europie, wg danych CLAL, wzrosła o 3% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W ostatnich miesiącach tempo produkcji zaczęło jednak hamować, m.in. z powodu problemów z dostępnością pasz po letniej suszy.</p>

<p>Największy spadek produkcji odnotowano w Rumunii –11,6%, z kolei największy wzrost procentowy w Austrii o +6,6% natomiast <strong>w Polsce o +2,2%</strong>.</p>

<p>W sierpniu 2026 roku unijna cena mleka była <strong>ok. 20% niższa niż rok wcześniej</strong>. Średnia cena netto we wrześniu według danych Milk Market Observatory wyniosła<strong> 43,11 </strong>(euro/100 kg mleka) - (patrz tab. 1.). </p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954776.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954776.png?1793014565" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Ceny mleka w UE WG MMO*</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Tak duża różnica pokazuje, że mimo ostatnich sygnałów poprawy rynek wciąż odczuwa skutki wcześniejszego spadku cen. Jeżeli ograniczenie produkcji utrzyma się w drugiej połowie roku, może wspierać dalszą odbudowę stawek skupu. </p>

<p>Na korzyść rynku działa również ożywienie eksportu. Niższe ceny produktów mlecznych mogą zwiększać zainteresowanie odbiorców zewnętrznych, co w konsekwencji może korzystnie wpływać na ceny surowca.</p>

<h2>Popyt na białko</h2>

<p>Rośnie zainteresowanie białkiem, a konsumenci coraz częściej wybierają produkty wysokobiałkowe, w tym jogurty, sery i napoje mleczne. Zmiana nawyków żywieniowych może tworzyć dodatkowe możliwości dla branży mleczarskiej, choć wpływ tego trendu na ceny surowca będzie zależał od skali popytu, możliwości przetwórczych i sytuacji na rynkach eksportowych.</p>

<p>Jednym z kilku nowych czynników zwiększających zapotrzebowanie na białko jest rosnące wykorzystanie analogów GLP-1 w leczeniu otyłości i cukrzycy. Leki te odpowiadają za zwiększenie uczucia sytości, dlatego osoby, które je stosują, powinny zwracać szczególną uwagę na odpowiednią podaż białka, aby ograniczyć utratę masy mięśniowej.</p>

<h2>Co na aukcjach?</h2>

<p>Wzrost popytu widoczny jest również na aukcjach Global Dairy Trade. Podczas ostatniej aukcji, przeprowadzonej 6 października, wolumen sprzedaży wyniósł ok. <strong>41 tys. ton</strong>, średnie ceny wzrosły o 1,2%, a średnia cena koszyka wzrosła do <strong>3,928 USD/t.</strong> Dla porównania podczas aukcji z 7 lipca sprzedano ok. 26 tys. ton produktów. Największe wzrosty odnotowano w przypadku odtłuszczonego mleka w proszku – 4,3% oraz pełnego mleka w proszku – 1,2%.</p>

<h2>Jak mądrze ciąć koszty bez szkody dla produkcji?</h2>

<p>Już <strong>25. listopada</strong> podczas XI Forum Rolników i Agrobiznesu podczas sesji mleko przybliżymy jak w obecnych realiach rynkowych produkować efektywniej. Zapisy na <a href="https://eventy.agrohorti.pl/event/xi-forum-rolnik-w-i-agrobiznesu" target="_blank"><em>forum.topagrar.pl </em></a><!--TgQPHd|||[["https://www.topagrar.pl/articles/forum-rolnikow-i-agrobiznesu",null,null,[null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,null,[{"1218":[16,null,null,null,[1]]}]],16,null,"Forum Rolników i Agrobiznesu - Portal topagrar.pl","Forum Rolników i Agrobiznesu - lista artykułów z kategorii Forum Rolników i Agrobiznesu miesięcznika TOPAGRAR, największej rolniczej gazety w Polsce.","https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q\u003dtbn:ANd9GcR_AdeHqyCYB2HWJBOaJL1rbVJcYu2ntrYcs6iBlJ41qcWwt6yKwHB3OaDdz0XboOUucuBAl7RS19CrI44","Topagrar.pl","https://encrypted-tbn0.gstatic.com/faviconV2?url\u003dhttps://www.topagrar.pl\u0026client\u003dAIM\u0026size\u003d128\u0026type\u003dFAVICON\u0026fallback_opts\u003dTYPE,SIZE,URL",[[1792488287037568,139805062,1141482128],null,null,null,null,[[2,0,0,9]]],null,"c0c34bd7-bf7b-4844-9db2-753424324bcc"]]--></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954302.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954302.jpg?1793014565" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agrohorti Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania top bydło 11/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/top-bydlo>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954779.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek mleka</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/cena-mleka-moze-wzrosnac-do-ponad-2-zl-l-dlaczego-gospodarstwa-wciaz-musza-uwazac-2693127</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rok temu za tuczniki płacili wyraźnie więcej. Ile dziś można dostać za żywiec i tuczniki w klasie E?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/rok-temu-za-tuczniki-placili-wyraznie-wiecej-ile-dzis-mozna-dostac-za-zywiec-i-tuczniki-w-klasie-e-2693838</link>
			<description>Rynek tuczników kończy październik bez wyraźnej poprawy. Ceny spadają zarówno w polskich skupach, jak i na rynku europejskim, a słaby popyt na wieprzowinę i trudniejszy eksport nadal wywierają presję na stawki. Sprawdzamy, ile dziś można dostać za żywiec i tuczniki w klasie E oraz czy tańsze warchlaki mogą poprawić opłacalność tuczu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Producenci świń kończą październik bez wyraźnego sygnału poprawy na rynku mięsa. Z naszej sondy wynika, że część rolników może sprzedać <strong>tuczniki</strong> po dotychczasowych stawkach, a część otrzymuje niższe oferty niż przed tygodniem. Porównanie z ubiegłym rokiem pokazuje, jak bardzo zmieniły się warunki sprzedaży.</p>

<h2><strong>Jak zmieniają się ceny świń w Europie?</strong></h2>

<p>Najnowsze dane Meat Market Observatory Komisji Europejskiej, opublikowane 29 października, potwierdzają dalsze spadki. W 43. tygodniu roku, czyli od 19 do 25 października, średnia cena tuczników klasy E w UE wyniosła <strong>1,486 euro/kg masy poubojowej</strong>. Według zestawienia KE to o 1,6% mniej niż tydzień wcześniej i o 15,1% mniej niż przed rokiem.</p>

<h2><strong>O ile spadło notowanie VEZG?</strong></h2>

<p>28 października <a href="https://www.vezg.de/">VEZG</a> obniżyło notowanie o <strong>8 eurocentów, do 1,32 euro/kg masy poubojowej</strong>. Stawka obowiązuje od 29 października do 4 listopada. Zrzeszenie wskazuje, że podaż świń przekracza obecne zapotrzebowanie odbiorców.</p>

<p>Nie wszędzie oznacza to jednak duże zaległości w odbiorach. Jak opisuje <em>topagrar.com</em>, w części regionów hodowcy nie mogą dostarczyć tuczników do uboju tak szybko, jak chcieliby, ale według handlowców nadwyżki pozostają ograniczone. Największe zakłady naciskały mimo to na dalsze obniżki.</p>

<p><strong>Aleksander Dargiewicz</strong>, prezes Krajowego Związku Pracodawców - Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, ocenia, że <strong>decyzja VEZG zwiększa presję również w Polsce</strong>, ale o ruchach krajowych cen zdecydują dostępność świń i potrzeby zakładów.</p>

<p>– Nie oznacza to jednak, że spadek niemieckiej ceny musi zostać przeniesiony na krajowe cenniki w stosunku jeden do jednego. Kluczowa będzie relacja krajowej podaży tuczników do bieżącego zapotrzebowania zakładów – podkreśla.</p>

<h2><strong>Co utrudnia poprawę cen tuczników?</strong></h2>

<p>Duża dostępność świń trafia na słaby popyt na wieprzowinę. Jak wynika z komentarzy <a href="https://www.schweine.net/markt/marktticker.html" target="_blank">ISN</a>, tanieją również elementy wieprzowe, a sprzedaż eksportowa przebiega z trudnościami. Część odbiorców wątpi, czy niższa cena tuczników wystarczy, by zwiększyć zamówienia. <strong>Oczekiwane ożywienie przed świętami jeszcze nie nadeszło.</strong></p>

<p>– Pewną nadzieję daje zbliżający się handel przedświąteczny, jednak na obecnym etapie <strong>bardziej realnym scenariuszem wydaje się zatrzymanie spadków</strong> niż szybkie i znaczące odbicie cen – ocenia Dargiewicz.</p>

<p>Presję widać także poza Niemcami. W europejskim przeglądzie na 44. tydzień ISN opisywało dalsze obniżki we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. W Hiszpanii rosnąca masa ubojowa i większe niż przed rokiem uboje zwiększały dostępność mięsa, a włoskim producentom ciążyła konkurencja tańszego importu.</p>

<p><strong>Trudniej też znaleźć odbiorców poza UE</strong>. Według październikowego <a href="https://apps.fas.usda.gov/psdonline/circulars/livestock_poultry.pdf" target="_blank">raportu USDA</a> Chiny od stycznia do sierpnia sprowadziły niemal 30% mniej wieprzowiny niż rok wcześniej. Zapasy zgromadzone przez azjatyckich importerów ograniczają tempo kolejnych zakupów. Jednocześnie <strong>ograniczenia eksportowe</strong> po wykryciu ASF w Hiszpanii skierowały więcej tamtejszego mięsa do innych państw UE. W ocenie USDA mogło to dodatkowo zwiększyć presję na europejskie ceny.</p>

<h2><strong>Czy tańszy warchlak poprawia opłacalność tuczu?</strong></h2>

<p>Przy niskich cenach tuczników duże znaczenie mają warunki sprzedaży i koszty konkretnego gospodarstwa. <strong>Bartosz Czarniak z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS</strong> w ubiegłotygodniowym komentarzu oceniał, że dodatni wynik łatwiej osiągnąć producentom z korzystną umową, dobrym odbiorcą lub skalą produkcji pozwalającą zarabiać nawet przy niewielkiej marży na sztuce. Część pozostałych gospodarstw musi, według niego, wspierać chów świń dochodami z innych działów produkcji.</p>

<p>Niższe ceny warchlaków przynoszą ulgę przy zakupie kolejnej partii, lecz nie przesądzają o zarobku z tuczu. Czarniak przypominał, że relacja między kosztem zakupu młodego zwierzęcia a ceną sprzedaży tucznika potrafi mocno zmienić się w ciągu jednego cyklu. <strong>Tańsze wstawienie nie daje więc pewności, że sprzedaż za kilka miesięcy pokryje wszystkie koszty.</strong></p>

<p>Podobnie ocenia sytuację prezes POLPIG. Jego zdaniem tańsze warchlaki mogą dać najbardziej efektywnym gospodarstwom szansę na dodatnią marżę, ale nie usuwają niepewności dotyczącej ceny sprzedaży tuczników.</p>

<p>– W rezultacie należy spodziewać się raczej ostrożności przy nowych wstawieniach niż zdecydowanego wzrostu popytu na warchlaki – przewiduje.</p>

<h2><strong>Czy wsparcie pomoże utrzymać stada loch?</strong></h2>

<p>Dargiewicz obawia się przede wszystkim skutków, jakie przedłużający się okres niskich cen mógłby mieć dla stad podstawowych.</p>

<p>– Rezygnacja z jednego wstawienia w gospodarstwie prowadzącym tucz jest stosunkowo łatwo odwracalna. Likwidacja loch ma natomiast znacznie bardziej długofalowe konsekwencje, ponieważ późniejsza odbudowa produkcji prosiąt wymaga czasu i kapitału – zaznacza.</p>

<p>W jego ocenie <a href="https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/arimr-przygotowuje-formularze-wnioskow-1-lub-2-tysiace-zl-do-loch-niedlugo-dostepne-2692257" target="_blank"><strong>pomoc do loch i zakupu loszek</strong></a> może przede wszystkim ograniczyć likwidację istniejących stad. Do odbudowy pogłowia potrzebna będzie trwała poprawa rentowności, a dostęp do wsparcia mogą ograniczać wykorzystane limity de minimis i wymogi indywidualnego znakowania loch.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/1000-zl-do-lochy-i-2000-zl-do-loszki-ale-nie-dla-kazdego-limit-de-minimis-moze-zablokowac-wsparcie-2692820">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/15/954357.jpg?1792085611" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>1000 zł do lochy i 2000 zł do loszki, ale nie dla każdego. Limit de minimis może zablokować wsparcie</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Ile płacą skupy za tuczniki 29 października?</strong></h2>

<p>Dzisiejsze oferty warto odnieść do cen sprzed roku. Według <strong>monitoringu MRiRW (ZSRiR)</strong> w tygodniu <strong>13–19 października 2025 r.</strong> średnia krajowa wynosiła <strong>5,56 zł/kg żywca i 7,08 zł/kg w klasie E</strong>, w masie poubojowej ciepłej. W tym samym monitoringu za <strong>12–18 października 2026 r.</strong> było to <strong>4,86 i 6,20 zł/kg</strong>, czyli odpowiednio o <strong>70 i 88 gr/kg mniej</strong>. Wszystkie kwoty są cenami netto.</p>

<p>Z kolei bieżąca sonda redakcyjna z <strong>29 października</strong> pokazuje następujące widełki cenowe w skupach:</p>

<ul>
	<li><strong>3,60–5,00 zł/kg netto za żywiec wieprzowy;</strong></li>
	<li><strong>5,40–5,90 zł/kg netto za tuczniki klasy E w wadze poubojowej.</strong></li>
</ul>

<p>W porównaniu z ubiegłym tygodniem ok. połowa ankietowanych punktów skupujących żywiec utrzymała stawki. W pozostałych rolnicy otrzymują oferty niższe o <strong>10–30 gr/kg</strong>. Dolna granica przedziału przesunęła się z 3,80 do 3,60 zł/kg, a najwyższa pozostała na poziomie 5,00 zł/kg.</p>

<p>Podobnie wygląda sytuacja w rozliczeniu poubojowym: część odbiorców nadal płaci tyle co tydzień temu, a część proponuje mniej – o <strong>10 lub 30 gr/kg</strong>. Dolna granica widełek klasy E więc się zmieniła.</p>

<p><strong><em>Najnowsze notowania z zakładów są <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/trzoda?group_name=%C5%9Awinie&amp;group_url=trzoda" target="_blank"><span style="color:#FF0000">TUTAJ</span>.</a></em></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/29/542902.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2026 13:36:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/rok-temu-za-tuczniki-placili-wyraznie-wiecej-ile-dzis-mozna-dostac-za-zywiec-i-tuczniki-w-klasie-e-2693838</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przestał codziennie mieszać paszę. Teraz opasy osiągają nawet 800 kg, a on chce mieć ich więcej</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/przestal-codziennie-mieszac-pasze-teraz-opasy-osiagaja-nawet-800-kg-a-on-chce-miec-ich-wiecej-2693572</link>
			<description>Stefan i Karolina Weimannowie z Podmokla Małego w Lubuskiem postanowili inaczej zorganizować opas bydła. Zamiast codziennie przygotowywać TMR, przeszli na suche mieszanki, dzięki czemu mniej czasu poświęcają na przygotowanie paszy, a zwierzęta osiągają wysokie przyrosty. Dziś gospodarują na około 20 ha i planują dalsze powiększanie stada. Jak wygląda ich sposób żywienia i co zamierzają zmienić, żeby utrzymywać więcej bydła?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– W 2023 roku wraz z żoną Karoliną rozpoczęliśmy opas naszego stada na sucho. Skusiły nas do tego zarówno mniejsza ilość pracy przy przygotowywaniu paszy, jak i – co równie ważne – szybsze przyrosty – mówi Stefan Weimann z Podmokla Małego w województwie lubuskim.</p>

<p>W gospodarstwie Weimannów bydło hodowano od zawsze, jednak po zakończeniu pracy na etacie hodowca zdecydował się zająć hodowlą na stałe. Dziś stado liczy ok. 35 sztuk. W najbliższym czasie ma powstać nowa wiata, która usprawni pracę i pozwoli zwiększyć obsadę do ok. 60 sztuk. Obecnie hodowcy utrzymują bydło rasy simentalskiej, a po uruchomieniu sprzedaży wołowiny w ramach <strong>RHD </strong>planują również rozpocząć opas bydła ras angus i limousine.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952505.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952505.jpg?1793256737" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Przed wprowadzeniem opasu na sucho trzeba było codziennie przygotowywać TMR i dbać o odpowiednią bazę paszową. Teraz wystarczy podgarnąć śrutę i słomę oraz pościelić – wyjaśnia hodowca.</p>

<p>Hodowca nie zamierza rozbudowywać produkcji bez uwzględnienia możliwości gospodarstwa. Ma do dyspozycji ok. 20 ha, w tym kilka hektarów słabszych gruntów oraz trwałe łąki, których nie da się łatwo przeznaczyć pod uprawę polową.</p>

<h2><strong>Z około 35 do 60 sztuk bydła. Jakie cielęta kupują Weimannowie i ile za nie płacą?</strong></h2>

<p>Hodowca kupuje cielęta, ponieważ nie prowadzi własnej produkcji materiału do opasu. Wcześniej w gospodarstwie pojawiały się różne zwierzęta, w tym mieszańce i bydło holsztyńsko-fryzyjskie. Obecnie większym zainteresowaniem cieszą się simentale, sprowadzane m.in. ze Słowacji i Austrii. W dalszej perspektywie gospodarz rozważa również inne rasy mięsne.</p>

<p>– Poczyniliśmy już pierwsze kroki w kierunku uruchomienia rolniczego handlu detalicznego i sprzedaży wołowiny z naszego gospodarstwa. Chcielibyśmy skrócić łańcuch dostaw i rzeczywiście produkować "od pola do stołu", dlatego rozważam wprowadzenie także innych ras mięsnych, m.in. limousine i angusa, zależnie od dostępności zwierząt – mówi Weimann.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952506.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/952506.jpg?1793256737" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Obecnie hodowcy utrzymują bydło rasy simentalskiej, a po uruchomieniu sprzedaży wołowiny w ramach RHD planują również rozpocząć opas bydła ras angus i limousine.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Najczęściej kupowane cielęta ważą ok. 70–90 kg, a ich cena wynosi ok. 3500 zł. To ważne, ponieważ wiek i kondycja zwierząt przy zakupie wpływają na dalszy przebieg odchowu.</p>

<h2><strong>Opas na sucho zamiast codziennego TMR. Jak bydło osiąga 750–800 kg w wieku 16–17 miesięcy</strong></h2>

<p>Po ukończeniu 4. miesiąca życia cielęta przechodzą na opas na sucho. Do osiągnięcia masy około 400 kg otrzymują pierwszą mieszankę. Na tonę paszy przypada około 150 kg kukurydzy, 170 kg śruty rzepakowej, 40–50 kg śruty sojowej, 80 kg buforów i premiksów oraz 250 kg żyta. Pozostałą część stanowią śruty jęczmienna i owsiana.</p>

<p>Po przekroczeniu 400 kg zwierzęta dostają drugą mieszankę, w której część śrut jęczmiennej i owsianej zastępuje się poekstrakcyjną śrutą rzepakową.</p>

<p>Efekty żywienia widać w przyrostach: opasy zyskują średnio 1,6–1,8 kg dziennie. W wieku 16–17 miesięcy osiągają masę sprzedażową 750–800 kg, a ich średnie pobranie śruty w całym okresie opasu wynosi około 8,5 kg dziennie.</p>

<p>– Przygotowanie obu mieszanek zajmuje mi około 2,5 godziny tygodniowo. Paszę podajemy mniej więcej dwa razy w tygodniu – mówi Stefan Weimann. </p>

<p><em>Więcej o doświadczeniach Weimannów z opasem na sucho przeczytacie w kwartalniku <strong>Bydło mięsne i opasy 4/2026.</strong></em></p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/954756.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/954756.jpg?1793256737" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania Bydło mięsne i opasy 4/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/bydlo-miesne-i-opasy/4-2026-2693522>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/02/954807.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Wed, 28 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/przestal-codziennie-mieszac-pasze-teraz-opasy-osiagaja-nawet-800-kg-a-on-chce-miec-ich-wiecej-2693572</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cena skupu mleka w Polsce spadła o 24,82 proc. rok do roku. Dostawy nadal rosną</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/cena-skupu-mleka-w-polsce-spadla-o-24-82-proc-rok-do-roku-dostawy-nadal-rosna-2693765</link>
			<description>Cena skupu mleka w Polsce spadła w lipcu o 24,82 proc. rok do roku, podczas gdy dostawy surowca nadal rosły. Jednocześnie w Komisji Europejskiej trwają dyskusje dotyczące przyszłości produkcji mleka, warunków konkurencji i wsparcia dla unijnych hodowców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Grupy robocze Copa-Cogeca <strong>„Mleko i produkty mleczne"</strong> i dialogu cywilnego <strong>„Produkty zwierzęce – mleko”</strong> obradowały kolejno 8 i 9 września br. ws. sytuacji na <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka" target="_blank">rynku mleka</a>, przyszłości europejskiej hodowli oraz bezpieczeństwa zaopatrzenia w białko paszowe. W obradach uczestniczyła członkini Federacji Branżowej Związków Producentów Rolnych oraz Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, która została wybrana wiceprzewodniczącą grupy roboczej.</p>

<p><strong>Sprawdź również: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/10-groszy-oszczednosci-na-litrze-mleka-to-2-3-mln-zl-rocznie-ale-nie-na-wszystkim-chca-oszczedzac-2693227" target="_blank">10 groszy oszczędności na litrze mleka to 2,3 mln zł rocznie. Ale nie na wszystkim chcą oszczędzać</a></strong></p>

<h2><strong>Mleko tańsze niż przed rokiem. Koszty wciąż obciążają hodowców</strong></h2>

<p>Jak wynika z relacji FBZPR, w trakcie dyskusji poruszono temat <strong>trudnych warunków prowadzenia produkcji mleka w Polsce.</strong> Okazało się, że <strong>cena skupu mleka w lipcu br. była o 3,04 proc. niższa w stosunku do czerwca br. </strong>Zdecydowanie bardziej uderzająca okazała się różnica w stosunku do analogicznego okresu roku 2025, która wyniosła 24,82 proc. Co istotne, odnotowano również <strong>wzrost skupu mleka za pierwszych 7 miesięcy br. o 2,3 proc. </strong>również w stosunku do tego samego terminu w roku poprzednim. </p>

<p>Eksperci nie ukrywali, że rolnicy wciąż zmagają się z <strong>presją kosztową,</strong> która towarzyszy wzrostowi dostaw.</p>

<p>– Wysokie ceny energii i paliw ograniczają marże gospodarstw, a<strong> susza rodzi obawy o przyszłą dostępność pasz.</strong> Zwrócono również uwagę na politykę cenową sieci handlowych, które wykorzystują głębokie obniżki cen produktów mlecznych do przyciągania konsumentów, a niepokój o przyszłość produkcji jest widoczny także w innych państwach członkowskich – informuje FBZPR.</p>

<h2><strong>Pogłowie krów może spaść, jeśli trudne warunki się utrzymają</strong></h2>

<p>W dyskusji podczas posiedzenia Copa-Cogeca nie zabrakło kwestii związanych z rosnącą <strong>światową podażą mleka</strong> oraz wysokimi kosztami ponoszonymi przez unijnych producentów. W ocenie przedstawicieli grupy <strong>dostępność pasz objętościowych</strong> będzie istotnym czynnikiem wpływającym na kondycję gospodarstw. Co więcej, prognozują, że jeśli niekorzystne warunki ekonomiczne się utrzymają, to<strong> pogłowie krów mlecznych</strong> może zacząć spadać. </p>

<p>Z informacji FBZPR wynika, że zdanie przedstawicieli branży mlecznej podzieliła Komisja Europejska, wskazując, że w części państw <strong>widoczne są oznaki odbicia cen, </strong>jednocześnie podkreślając, że ma na uwadze występujące przy tym zróżnicowanie sytuacji. </p>

<p>– Przedstawione podczas spotkania prognozy zakładały <strong>wzrost cen mleka w większości krajów członkowskich</strong> oraz spadek unijnej produkcji w porównaniu z poprzednim rokiem – dodaje FBZPR.</p>

<h2><strong>Mniej barier dla gospodarstw? Na razie to kierunek zmian</strong></h2>

<p>Podczas obrad przedstawiono również założenia <strong>unijnej strategii dotyczącej hodowli zwierząt, </strong>podkreślając strategiczne znaczenie sektora dla bezpieczeństwa żywnościowego, gospodarki i utrzymania społeczności wiejskich. Jak zauważa FBZPR z omówionych dokumentów nie wynikało jednak, jakie<strong> konkretne rozwiązania legislacyjne miałyby zostać podjęte</strong>, wskazywały one jedynie <strong>kierunki przyszłej polityki. </strong></p>

<p>– Dla producentów mleka szczególne znaczenie mają zapowiedzi ułatwień inwestycyjnych, uproszczenia procedur administracyjnych oraz przeglądu barier regulacyjnych – podkreśla FBZPR. </p>

<p>Jak dodaje FBZPR, istotne jest to, że <strong>nie pominięto kwestii związanych ze zdrowiem zwierząt</strong>, które stanowi podstawę odporności gospodarstw, rozwoju narzędzi zarządzania ryzykiem oraz lepszym wykorzystaniu innowacji i postępu hodowlanego. </p>

<h2><strong>Jedno rozwiązania nie pasują do wszystkich gospodarstw</strong></h2>

<p>Dyskutowano również o potrzebie <strong>uwzględniania różnorodności europejskich gospodarstw i lokalnych warunków produkcji,</strong> a także kierunkach takich jak inwestycje w magazynowanie nawozów naturalnych, odzyskiwanie składników odżywczych, biogaz i biometan oraz rolnictwo precyzyjne.</p>

<p>– Rozwiązanie te mają wspierać <strong>ograniczanie presji na środowisko,</strong> a jednocześnie poprawiać efektywność gospodarstw – wyjaśnia FBZPR.</p>

<h2><strong>Konkurencja spoza UE: branża postuluje wzajemność wymagań</strong></h2>

<p>Członkowie dyskusji poruszyli również temat <strong>zasad handlu z państwami trzecimi.</strong></p>

<p>– Podkreślano znaczenie wzajemności wymagań, skuteczniejszych kontroli importu i promocji unijnego eksportu. Dla europejskich hodowców kluczowe będzie <strong>przełożenie tych zapowiedzi na praktyczne działania</strong> zapewniające uczciwe warunki konkurencji – twierdzi FBZPR.</p>

<h2><strong>Pasze białkowe: jak ograniczyć zależność od importu?</strong></h2>

<p>Eksperci dyskutowali również na temat <strong>planu białkowego</strong> mającego na celu zwiększenie odporności i konkurencyjności unijnego rolnictwa oraz ograniczenie zależności od zewnętrznych dostaw. </p>

<p>– Z perspektywy sektora mleczarskiego temat ten ma <strong>bezpośrednie znaczenie dla kosztów żywienia zwierząt i stabilności produkcji</strong>. Wśród przedstawionych kierunków znalazły się rozwój upraw roślin strączkowych, wspieranie gatunków dostosowanych do lokalnych warunków oraz wzmacnianie współpracy w łańcuchach dostaw – dodaje FBZPR.</p>

<p>Nie zabrakło również kwestii dotyczących dywersyfikacji importu, wykorzystania produktów ubocznych oraz lepszego powiązania produkcji roślinnej i zwierzęcej. </p>

<p>– W dyskusji zwracano uwagę, że realizacja tych zamierzeń wymaga <strong>konkretnych instrumentów oraz skuteczniejszego przenoszenia wyników badań do gospodarstw</strong>. Podkreślono znaczenie soi dla produkcji mleka i potrzebę rozwoju rozwiązań, które zwiększą bezpieczeństwo zaopatrzenia hodowców w pasze białkowe – dodaje FBZPR.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/dania-400-krow-roboty-i-coraz-mniej-ludzi-2693042">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/19/954614.jpg?1792414340" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ma 330 krów i 6 pracowników. Chce mieć 400 krów, ale zatrudniać już tylko 3 osoby</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Nawozy naturalne i poferment w dyskusji o przepisach azotanowych</strong></h2>

<p>Podczas obrad KE przedstawiła ocenę funkcjonowania dyrektywy azotanowej.</p>

<p>– W dyskusji wskazywano na <strong>postęp w ograniczaniu presji składników odżywczych</strong> od lat dziewięćdziesiątych, przy jednoczesnym spowolnieniu poprawy od około 2010 r. z punktu widzenia gospodarstw hodowlanych istotne było zwrócenie uwagi na różnice między państwami, systemami produkcji oraz warunkami glebowymi i klimatycznymi – zauważa FBZPR. </p>

<p>Co więcej, omówiono również <strong>znaczenie lokalnego bilansu składników odżywczych</strong> i możliwości uproszczenia wdrażania przepisów przy zachowaniu celów ochrony wód. </p>

<p>– Podkreślono również potencjał fermentacji beztlenowej jako sposobu zagospodarowania nawozów naturalnych, produkcji energii odnawialnej i uzyskiwania dodatkowych dochodów przez gospodarstwa. Towarzyszyła temu dyskusja o konieczności uwzględniania pofermentu w bilansie składników odżywczych – komentuje FBZPR. </p>

<p><em>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FBZPR</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/946446.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek mleka</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Wed, 28 Oct 2026 17:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/cena-skupu-mleka-w-polsce-spadla-o-24-82-proc-rok-do-roku-dostawy-nadal-rosna-2693765</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koniec limitu 18 miesięcy? Dopłaty do dobrostanu opasów mają się zmienić</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/bydlo/koniec-limitu-18-miesiecy-doplaty-do-dobrostanu-opasow-maja-sie-zmienic-2693714</link>
			<description>Przepisy dotyczące ekoschematu Dobrostan zwierząt to jedne z tych, które są najczęściej modyfikowane. Tym razem Komitet Monitorujący PS WPR 2023-2027 proponuje zwiększenie wieku kwalifikującego opasa do przyznania płatności dobrostanowej do 24 miesiąca życia. Jak uzasadnia tę zmianę?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 class="SEClass1">Dobrostan opasów przez cały cykl produkcji. Planowane zmiany w płatnościach</h2>

<p>Jak czytamy w uzasadnieniu do projektowanej uchwały Komitetu Monitorującego PS WPR 2023-2027, planowana dla 2027 r. zmiana polegająca na zwiększeniu maksymalnego wieku opasów kwalifikujących się do płatności dobrostanowych z 18 do 24 miesięcy wynika z potrzeby dostosowania warunków realizacji praktyk dobrostanowych do rzeczywistych cykli produkcyjnych stosowanych w gospodarstwach utrzymujących bydło opasowe.</p>

<p>- W wielu gospodarstwach opasy utrzymywane są przez okres dłuższy niż 18 miesięcy w celu osiągnięcia odpowiedniej masy ubojowej oraz parametrów jakościowych wymaganych przez odbiorców. Należy przy tym zauważyć, że większość bydła opasowego utrzymywanego w Polsce wywodzi się z ras mlecznych lub z mieszańców z udziałem ras mlecznych. Zróżnicowanie genetyczne zwierząt wykorzystywanych do opasu wpływa na przebieg produkcji oraz potrzeby związane z osiągnięciem docelowej masy ubojowej i parametrów jakościowych tuszy. W rezultacie część opasów wymaga utrzymywania przez okres dłuższy niż 18 miesięcy w celu osiągnięcia optymalnych parametrów produkcyjnych, na co zwracali uwagę przedstawiciele środowiska rolniczego oraz producenci bydła opasowego. Obowiązujące obecnie ograniczenie wieku zwierząt powoduje, że część opasów jest wyłączana ze wsparcia dobrostanowego pomimo dalszego utrzymywania ich w warunkach spełniających wymagania podwyższonego dobrostanu. W konsekwencji proponowane rozwiązanie zapewni pełne wsparcia dla gospodarstw prowadzących opas bydła w pełnym cyklu produkcyjnym aż do momentu przekazania zwierząt do ubojni – uzasadnia swoją decyzję KM PS WPR 2023-2027.</p>

<h2 class="SEClass1">Rolnicy mają dłużej utrzymywać wysokie standardy dobrostanu opasów</h2>

<p>Jak dodaje, projektowana zmiana ma na celu poprawę warunków utrzymania opasów oraz zachęcenie rolników do kontynuowania realizacji praktyk dobrostanowych przez cały okres opasu. Wsparcie obejmujące zwierzęta do wieku 24 miesięcy będzie sprzyjało utrzymaniu wysokich standardów dobrostanu przez cały cykl produkcyjny, jednocześnie zwiększając spójność zasad przyznawania płatności z rzeczywistymi warunkami prowadzenia produkcji bydła opasowego.</p>

<p>Omawiany projekt uchwały został przesłany członkom Komitetu Monitorującego PS WPR 2023-2027 do rozpatrzenia w procedurze pisemnej. Na uwagi w tej sprawie, bądź akcept, resort rolnictwa czeka do 3 listopada 2026 r.</p>

<p> </p>

<p><em>Agnieszka Kozłowska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/955720.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło</category>
			<author>a.kozlowska@agrohorti.pl (Agnieszka Kozłowska)</author>
			<pubDate>Wed, 28 Oct 2026 16:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/bydlo/koniec-limitu-18-miesiecy-doplaty-do-dobrostanu-opasow-maja-sie-zmienic-2693714</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny bydła pod koniec października. Tyle skupy płacą za byki, jałówki i krowy</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-pod-koniec-pazdziernika-tyle-skupy-placa-za-byki-jalowki-i-krowy-2693758</link>
			<description>Po wcześniejszych podwyżkach ceny bydła w polskich skupach są na ogół stabilne, choć stawki różnią się między zakładami. W wybranych punktach objętych sondą z 28 października za byki klasy R można dostać do 26,50 zł/kg wbc netto. Sprawdzamy też ceny jałówek i krów w poszczególnych klasach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na krajowym rynku bydła końcówka października upływa pod znakiem <strong>stabilizacji i niewielkich, lokalnych korekt</strong>. Po wcześniejszych podwyżkach w części zakładów nie widać kolejnego wyraźnego ruchu w górę. Sytuacja za granicą także nie daje jednoznacznego sygnału do wzrostu stawek.</p>

<h2><strong>Jak zmieniają się ceny bydła w Unii Europejskiej?</strong></h2>

<p>Unijny <a href="https://www.topagrar.pl/tag/rynek-bydla" target="_blank"><strong>rynek bydła</strong></a> nie podąża w jednym kierunku. Według danych Komisji Europejskiej za <strong>12-18 października 2026 r.</strong> średnie ceny młodych byków i jałówek nieco wzrosły, natomiast krowy potaniały.</p>

<p>Za młode byki w wieku 12-24 miesięcy w klasie R3 płacono średnio <strong>6,49 euro/kg masy poubojowej</strong>, o 0,54% więcej niż tydzień wcześniej. Cena jałówek R3 wyniosła 6,86 euro/kg i wzrosła o 0,12%. Z kolei krowy O3 wyceniano na 5,41 euro/kg, po spadku o 0,27%.</p>

<p>Niewielkie podwyżki nie wystarczyły jednak, aby wrócić do stawek sprzed roku. Byki R3 pozostawały tańsze o 9,9%, jałówki R3 o 6%, a krowy O3 o 16,2%. Jesienna poprawa dotyczy więc tylko części rynku, a największa roczna różnica utrzymuje się w cenach krów.</p>

<p>Najnowsze sygnały z europejskich skupów również są zróżnicowane. VEZG 26 października obniżyło cenę byków R3 o 5 eurocentów, do <strong>6,40 euro/kg masy poubojowej</strong>. Jak podaje <em>topagrar.com</em>, podaż pokrywa zapotrzebowanie zakładów, ale w regionach z mniejszą dostępnością bydła ceny pozostają stabilne. Pokazuje to, jak duże znaczenie dla bieżących stawek ma lokalna sytuacja.</p>

<h2><strong>Czy mniejsza produkcja wołowiny pomoże utrzymać ceny?</strong></h2>

<p>Bieżące przeceny w części skupów nie oznaczają, że zniknęły problemy z podażą wołowiny. W jesiennej prognozie Komisja Europejska przewiduje <strong>spadek unijnej produkcji w 2026 r. o 2,2%</strong>. Wskazuje na zmiany w stadach i trudności strukturalne sektora. Upały i susza ograniczyły też wydajność użytków zielonych oraz zwiększyły koszty pasz.</p>

<p>Ograniczona podaż pozostaje ważnym czynnikiem również w USA. W aktualizacji z 19 października USDA ERS obniżyło względem poprzedniego miesiąca prognozy produkcji wołowiny na 2026 i 2027 r. Amerykański departament rolnictwa oczekuje, że wolne tempo ubojów utrzyma się także w przyszłym roku. Jednocześnie skorygował prognozę <a href="https://www.topagrar.pl/tag/ceny-bydla" target="_blank">cen bydła</a> na 2026 r., uwzględniając ostatnie mocne notowania.</p>

<p>Mniejsza produkcja może wspierać ceny w dłuższym okresie. Nie wyklucza jednak tygodniowych obniżek tam, gdzie do ubojni trafia akurat więcej zwierząt, a zapotrzebowanie na mięso nie rośnie równie szybko.</p>

<h2><strong>Ile płacą za <a href="https://www.topagrar.pl/bydlo" target="_blank">bydło</a> w polskich skupach 28 października?</strong></h2>

<p>Na polskim rynku <strong>ceny pozostają bez większych zmian</strong>. Niektóre zakłady wprowadzają drobne korekty, wynikające przede wszystkim z lokalnej sytuacji. W naszej sondzie nie widać obecnie szerszej fali podwyżek ani obniżek.</p>

<p>W wybranych skupach ceny netto w rozliczeniu poubojowym wynoszą:</p>

<ul>
	<li>
<strong>byki klasy R: 24,50–26,50 zł/kg wbc</strong>, a klasy O: 23,50–25,50 zł/kg;</li>
	<li>
<strong>jałówki klasy R: 24–26 zł/kg wbc</strong>, a klasy O: 23–25 zł/kg;</li>
	<li>
<strong>krowy klasy R: 21,50–23 zł/kg wbc</strong>, a klasy O: 21–22,50 zł/kg.</li>
</ul>

<p>Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu<strong> znajdziesz <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/bydlo?group_name=Byd%C5%82o&amp;group_url=bydlo" target="_blank">TUTAJ. </a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/28/591880.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Wed, 28 Oct 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-pod-koniec-pazdziernika-tyle-skupy-placa-za-byki-jalowki-i-krowy-2693758</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kanibalizm u tuczników nasila się jesienią</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/swinie/kanibalizm-u-tucznikow-nasila-sie-jesienia-2693131</link>
			<description>Kanibalizm w chowie świń może powodować znaczne straty i być dużym wyzwaniem dla hodowcy. Gdy agresja pojawi się w stadzie, jej opanowanie bywa trudne, a samo usunięcie przyczyn często nie przynosi oczekiwanych rezultatów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czynników natury genetycznej, środowiskowej czy żywieniowej, które mogą przyczynić się do powstawania zjawiska kanibalizmu u świń, jest kilkadziesiąt. Do najczęściej wymienianych przyczyn należą:</p>

<ul>
	<li>obecność agresora w stadzie,</li>
	<li>utrudniony dostęp do paszy i wody,</li>
	<li>zbyt duże zagęszczenie zwierząt w kojcach,</li>
	<li>niewłaściwe warunki środowiskowe (temperatura, wilgotność, wentylacja).</li>
</ul>

<p>Istotną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, są kwestie związane z niedoborami niektórych składników w paszy – mogą one dotyczyć białka, składników mineralnych czy włókna. Warto też pamiętać, że świnie – szczególnie te utrzymywane w systemie bezściółkowym – pozbawione są możliwości realizowania ważnego dla nich instynktu – rycia. Z nudów zwierzęta zaczynają zaczepiać się nawzajem, a stąd już krótka droga do wywiązania się pełnoskalowego kanibalizmu. Dlatego zabawki dla zwierząt są obowiązkowym elementem wyposażenia chlewni.</p>

<h2><strong>Dlaczego u tuczników agresja nasila się jesienią?</strong></h2>

<p>Jesienią często obserwuje się wzrost liczby przypadków agresji u świń. Dzieje się tak głównie za sprawą dużej amplitudy temperatur między nocą a dniem, a co za tym idzie – z dużej zmienności natężenia pracy wentylacji. Dodatkowo słońce przesuwa się już znacznie niżej nad horyzontem i częściej jego promienie oświetlają wnętrze chlewni, co również może pobudzać zwierzęta. Zjawiska te prawdopodobnie wcale nie są najistotniejszymi przyczynami powstawania kanibalizmu, ale jeśli wystąpią równolegle z szeregiem innych czynników, mogą stać się przysłowiową „kroplą przepełniającą czarę”.</p>

<h2><strong>Żywienie a ryzyko kanibalizmu u tuczników</strong></h2>

<p>Gdy problem z agresją już zaistniał i zweryfikowane zostały potencjalne przyczyny środowiskowe związane z obsadą, możliwością swobodnego pobierania paszy i wody oraz dostępem do zabawek dla zwierząt, w następnej kolejności warto przejść do przeanalizowania receptury i składu mieszanki paszowej. Zbyt niski poziom białka ogólnego bywa przyczyną powstawania kanibalizmu u świń. Czasami jednak mamy do czynienia z sytuacją, gdy białko ogólne jest na właściwym poziomie, ale ze względu na jego niską jakość i ograniczoną strawność aminokwasów nie będzie ono zaspokajało potrzeb zwierząt w tym zakresie. Podobnie sytuacja wygląda z włóknem – nie tylko jego ilość, ale również jakość, struktura i stopień, w jakim będzie podlegało fermentacji, mają znaczenie w potencjalnym ograniczaniu kanibalizmu. Szczególnie w mieszankach paszowych dla tuczników warto rozważyć zastosowanie Amirapu Standard, który z jednej strony wnosi do mieszanki wysoko strawne białko, z drugiej zaś – znaczną ilość włókna charakteryzującego się ograniczoną zdolnością fermentacji w przewodzie pokarmowym zwierząt. Warto też wspomnieć, że dodatek <a href="https://zakupy.ewrol.pl/amirap-standard-33-7.htm" target="_blank">Amirap Standard</a> najczęściej powoduje wzrost zawartości tłuszczu w paszy, a jest to parametr niezwykle istotny z punktu widzenia odczucia sytości świń.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954812.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954812.jpg?1793190873" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kanibalizm u tuczników nasila się jesienią</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Znaczenie białka, włókna i aminokwasów w żywieniu świń</strong></h2>

<p>Ważnym elementem zapobiegania bądź ograniczania skutków kanibalizmu jest przeanalizowanie receptury pod kątem ewentualnych braków w zakresie aminokwasów egzogennych, mikro- i makroskładników oraz witamin. Zastosowanie najwyższej jakości MPU, takiego jak <a href="https://zakupy.ewrol.pl/naszmix-forte-t2.htm?variant=25kg" target="_blank">Naszmix Forte T 2,5%</a>, nie zawsze będzie w stanie rozwiązać problem związany z agresją świń, jednak da nam pewność, że czynniki ryzyka związane z niedoborami wyżej wymienionych składników zostaną wyeliminowane.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954813.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954813.jpg?1793190873" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kanibalizm u tuczników nasila się jesienią</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ahm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Lepiej zapobiegać niż leczyć</strong></h2>

<p>Podsumowując: kiedy kanibalizm już wystąpi, niezwykle trudno będzie się uporać z tym problemem. Dlatego szczególnie jesienią, kiedy agresja w chlewni zdarza się częściej, warto zadbać o eliminację możliwie jak największej liczby czynników, które potencjalnie mogą wpłynąć na eskalację tego zjawiska. Sprawdzi się tu stara maksyma, że lepiej (i taniej) zapobiegać niż leczyć.</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954814.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Świnie</category>
			<pubDate>Wed, 28 Oct 2026 13:34:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/swinie/kanibalizm-u-tucznikow-nasila-sie-jesienia-2693131</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>10 groszy oszczędności na litrze mleka to 2,3 mln zł rocznie. Ale nie na wszystkim chcą oszczędzać</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/10-groszy-oszczednosci-na-litrze-mleka-to-2-3-mln-zl-rocznie-ale-nie-na-wszystkim-chca-oszczedzac-2693227</link>
			<description>W Stadninie Koni Pępowo każdego dnia sprzedaje się od 60 do 68 tys. litrów mleka. Przy takiej skali nawet niewielka zmiana kosztów produkcji może oznaczać ogromne pieniądze, ale sama wysoka wydajność krów nie gwarantuje zysku. Gdzie gospodarstwo szuka oszczędności i dlaczego nie każde ograniczenie wydatków się opłaca?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Koszty stałe tj. amortyzacja budynków, maszyn i urządzeń, wynagrodzenia, ubezpieczenia, podatki, dzierżawy i administracja w przeliczeniu na litr mleka stanowią u nas ok. 0,55 zł/l. Sama wysoka wydajność nie gwarantuje zysku, choć jest ona ważna, ponieważ pomaga je obniżyć – mówi Paweł Baraniak, prezes Stadniny Koni Pępowo.</p>

<p>Poza wydajnością rentowność zależy również od zdrowotności, długowieczności i ceny mleka.</p>

<p>W SK Pępowo skala produkcji i wydajność krów robią wrażenie. Stado liczy <strong>ok. 1900 krów,</strong> w tym 1600 krów holsztyńsko-fryzyjskich i 330 simentalskich. Dojnych jest ok. 1540 sztuk, a całe stado bydła liczy ok. 4100 zwierząt. Każdego dnia gospodarstwo sprzedaje do Lactalis Polska zakład Winnica średnio <strong>60–68 tys. litrów mleka</strong>.</p>

<p>– Krowy hf dojone są 3 razy dziennie na hali typu karuzela na 60 stanowisk i dają obecnie średnio 43–44 litry mleka. Najlepsze krowy produkują <strong>w szczycie laktacji 90 l/dzień</strong> – mówi.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954073.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954073.jpg?1793015676" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sk Pępowo</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Bararniak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Ile naprawdę kosztuje produkcja litra mleka w Pępowie?</strong></h2>

<p>Jego zdaniem koszt produkcji mleka powinien być analizowany w dłuższej perspektywie – nawet kilkuletniej. Pasze objętościowe przygotowywane są nawet 1,5 roku wcześniej, tak samo jak zwierzęta wchodzące do stada dojnego, dlatego ich wartość należy liczyć na podstawie technicznego kosztu wytworzenia, a nie wyłącznie aktualnych cen rynkowych (tab. 1.).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954794.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954794.png?1793015676" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Koszty produkcji mleka w SK Pępowo w 2026 r.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Przy obecnych cenach produkcja litra mleka kosztuje ok. 1,80 zł. Z tego ok. 0,71 zł stanowią pasze dla krów dojnych i zasuszonych, a pozostała część obejmuje m.in. pracę, odchów, weterynarię, rozród, maszyny, budynki i inne koszty pośrednie – mówi Baraniak.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<p>Jednak bardziej prawidłowe jest liczenie kosztów wg pasz wyprodukowanych w poprzednim sezonie, ponieważ to nimi żywione są aktualnie zwierzęta. Według kosztów ich ubiegłorocznego wytworzenia koszt produkcji litra mleka spada wówczas do ok. 1,62 zł. Przy cenie mleka ok. 1,85 oznacza to niewielką marżę.</p>

<p><strong>O tym jak podeść do liczenia kosztów w gospodarstwie oraz jak poprawić opłacalność produkcji mleka Paweł Baraniak i Marta Grabowska będą mówić na sesji mleko podczas XI Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu 25.11.2026 r. (szczegóły na <a href="https://eventy.agrohorti.pl/event/xi-forum-rolnik-w-i-agrobiznesu" target="_blank">forum.topagrar.pl</a>)</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954302.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/954302.jpg?1793015676" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agrohorti Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Dlaczego zbyt wczesne brakowanie krów podnosi koszty produkcji mleka?</strong></h2>

<p>– Przedwczesne wycofanie krowy oznacza krótszy czas, w którym może ona pokryć koszty odchowu i przynosić dochód z produkcji mleka. Konieczne jest wtedy wprowadzenie do stada jałówki remontowej. Przy <em>mastitis</em> dochodzą koszty leczenia, dodatkowej pracy, mleka wyłączonego ze sprzedaży i spadku wydajności – wylicza Marta Grabowska.</p>

<p>Na weterynarię w 2025 roku wydano 1,80 mln zł, a na szczepienia przeciwko IBR i BVD – 0,54 mln zł. <strong>Łącznie daje to ok. 10 groszy na litr mleka.</strong> Znacznie większym obciążeniem jest jednak mleko, którego nie udało się wyprodukować, oraz konieczność przedwczesnego zastąpienia krowy. Wydłużenie użytkowania krowy może wyraźnie obniżyć koszt remontu stada. Przy średniej wydajności życiowej, wynoszącej ok. 51 tys. kg mleka i 3,5 laktacji, <strong>koszt remontu to ok. 0,29 zł/l mleka</strong>. Dodatkowa laktacja obniża ten koszt do ok. 0,22 zł.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953253.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953253.jpg?1793015676" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Największe rezerwy gospodarstwo widzi w wykorzystaniu własnych pasz. W grupach wysoko wydajnych ok. 30% kosztu dawki stanowią kupowane śruty sojowa i rzepakowa<strong>. </strong>Każdy kilogram białka uzyskany z własnej lucerny i traw oznacza oszczędność.</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Baraniak, Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Jak obniżyć koszty produkcji mleka bez pogarszania zdrowia i wydajności krów?</strong></h2>

<p>Przy obecnej skali produkcji każde 10 groszy oszczędności na litrze oznacza <strong>ok. 2,3 mln zł rocznie.</strong></p>

<p>– Nie szukamy oszczędności w żywieniu krów świeżo wycielonych ani w ograniczaniu profilaktyki. Pogorszenie zdrowia i spadek produkcji mogłyby kosztować więcej niż uzyskane oszczędności – zaznacza hodowczyni.</p>

<p>Rezerwy mają wynikać przede wszystkim z lepszego wykorzystania własnych pasz, ograniczenia strat podczas ich przechowywania, zadawania (modernizacja silosów) i poprawy organizacji pracy.</p>

<p>– Często największe oszczędności przynoszą nie zawsze spektakularne inwestycje, lecz stopniowe poprawianie dobrostanu, zdrowotności czy usprawnianie procesów produkcyjnych – podsumowuje Baraniak.</p>

<p>Usprawnieniem i ograniczeniem kosztów w Pępowie jest m.in. modernizacja silosów, która obniża koszty przygotowania pasz i ogranicza koszty związane z utylizacją folii.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953255.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953255.jpg?1793015676" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Modernizacja silosów na kiszonkę pozwala ograniczyć liczbę rękawów, a tym samym koszty związane z utylizacją folii. </div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Fot. Baraniak, Szczepański</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Oszczędności można również szukać w ograniczaniu strat, których nie widać na pierwszy rzut oka. Należą do nich m.in. podkliniczne <em>mastitis, </em>słabej jakości kiszonki z mikotoksynami, które obniżają pobranie, brak inseminacji lub jej nieskuteczność, czy słaby odchów cieląt, który objawia się gorszymi przyrostami i słabszymi krowami w przyszłości.</p>

<p>– Te straty widać dopiero w danych, dlatego tak ważne jest skrupulatne ich monitorowanie – podsumowują wspólnym głosem hodowczyni i prezes.</p>

<p><em><strong>Cały reportaż o Stadninie Koni Pępowo w najnowszym</strong> <strong>listopadowym wydaniu top bydło</strong>!</em></p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania top bydło 11/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/top-bydlo>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/07/953254.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Organizacja produkcji bydła</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/organizacja-produkcji-bydla/10-groszy-oszczednosci-na-litrze-mleka-to-2-3-mln-zl-rocznie-ale-nie-na-wszystkim-chca-oszczedzac-2693227</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Krowa po wycieleniu ma wypływ o gnilnym zapachu? To może być objaw zapalenia macicy</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-bydla/krowa-po-wycieleniu-ma-wyplyw-o-gnilnym-zapachu-to-moze-byc-objaw-zapalenia-macicy-2693581</link>
			<description>Zapalenia dróg rodnych po wycieleniu należą do ważnych problemów zdrowotnych krów mlecznych. Mogą osłabiać apetyt i produkcję mleka, wydłużać okres do ponownego zacielenia oraz zwiększać ryzyko brakowania zwierząt.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po wycieleniu macica stopniowo się obkurcza, usuwa pozostałości tkanek i płynów oraz przygotowuje do kolejnej ciąży. W tym czasie do dróg rodnych mogą przedostawać się bakterie. U zdrowej krowy mechanizmy obronne organizmu często skutecznie ograniczają ich rozwój. Jeśli jednak zostaną osłabione, może dojść do zapalenia pochwy lub macicy. Wpływa to tym samym na problemy ze skutecznością rozrodu, co przyczynia sie do wydłużenia okresów bez ciąży, co wpływa na opłacalność produkcji mleka. </p>

<p>Ryzyko powikłań poporodowych zwiększają przede wszystkim:</p>

<ul>
	<li>trudny lub przedłużający się poród;</li>
	<li>zatrzymanie błon płodowych;</li>
	<li>ciąża bliźniacza;</li>
	<li>niehigieniczne warunki podczas porodu;</li>
	<li>zaburzenia metaboliczne w okresie okołoporodowym.</li>
</ul>

<p>Duże znaczenie ma również odpowiednie żywienie krów w okresie przejściowym oraz utrzymanie czystości w porodówce.</p>

<p><strong>O tym jak mądrze zarządzać rozrodem i zdrowiem bydła będziemy rozmawiać podaczas sesji mleko na XI Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu 25.11.2026 r. (<em><a href="https://eventy.agrohorti.pl/event/xi-forum-rolnik-w-i-agrobiznesu" target="_blank">zapisy na forum.topagrar.pl</a>)</em></strong></p>

<p><a href="https://eventy.agrohorti.pl/event/xi-forum-rolnik-w-i-agrobiznesu" target="_blank"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/954302.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/954302.jpg?1793020167" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agrohorti Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>

<p>Problemy z macicą wpływają nie tylko na zdrowie krowy w pierwszych tygodniach laktacji. Stan zapalny może zaburzać pracę jajników, obniżać skuteczność inseminacji i utrudniać utrzymanie wczesnej ciąży. W konsekwencji krowa może potrzebować większej liczby inseminacji, a okres od wycielenia do ponownego zacielenia może się wydłużyć.</p>

<h2>Zapalenie pochwy</h2>

<p>Zapalenie pochwy dotyczy błony śluzowej wyściełającej pochwę. Może rozwinąć się po urazach okołoporodowych, podrażnieniu tkanek lub w przebiegu zakażenia, na przykład wywołanego przez bydlęcy herpeswirus typu 1 (BHV-1).</p>

<p>W zależności od przyczyny mogą pojawić się <strong>zaczerwienienie, obrzęk, bolesność, nadżerki, owrzodzenia lub wypływ z dróg rodnych.</strong> Krowa może częściej unosić ogon, wykazywać niepokój albo reagować bólem podczas oddawania moczu i badania okolicy sromu.</p>

<p>Objawy te nie wskazują jednoznacznie na konkretną przyczynę. Jeśli zmiany są nasilone, bolesne lub utrzymują się, konieczne może być badanie weterynaryjne i dobranie odpowiedniego leczenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/567980.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/567980.jpg?1793020167" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><em>Metritis </em>nie należy lekceważyć. Udowadnia to nowe badanie. Jeśli krowa zachoruje na metritis w pierwszej laktacji, ma to negatywne skutki dla płodności w drugiej laktacji</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Wiebke Simon</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Zapalenie macicy (<em>metritis</em>)</h2>

<p><em>Metritis </em>to zapalenie macicy występujące najczęściej w pierwszych tygodniach po porodzie. Może przebiegać z objawami ogólnymi lub bez wyraźnego pogorszenia samopoczucia. Ciężka postać wymaga szybkiej interwencji weterynaryjnej.</p>

<p>Do typowych objawów ciężkiego zapalenia macicy po porodzie należą:</p>

<ul>
	<li>powiększona macica;</li>
	<li>wodnisty, czerwonobrązowy wypływ o nieprzyjemnym, gnilnym zapachu;</li>
	<li>osowiałość i osłabienie;</li>
	<li>zmniejszone pobranie paszy i spadek produkcji mleka;</li>
	<li>odwodnienie;</li>
	<li>często podwyższona temperatura ciała, zwykle powyżej 39,5°C.</li>
</ul>

<p>Objawy mogą wystąpić już w pierwszych dniach po wycieleniu. Gorączka nie towarzyszy jednak każdemu przypadkowi, dlatego jej brak nie wyklucza choroby. Cuchnący wypływ, wyraźny spadek apetytu lub mleczności i pogorszenie ogólnego stanu krowy powinny skłonić do szybkiego kontaktu z lekarzem weterynarii.</p>

<h2>Prawidłowy wypływ poporodowy a objawy choroby</h2>

<p>W pierwszych dniach po wycieleniu z dróg rodnych krowy wydostaje się wydzielina związana z oczyszczaniem i obkurczaniem macicy. Może być ciemnoczerwona lub brązowawa, zawierać śluz i drobne pozostałości tkanek. Z czasem jej wygląd i ilość powinny się zmieniać. Oceniając wypływ, trzeba uwzględnić nie tylko jego kolor, lecz także zapach, konsystencję, czas od porodu i samopoczucie krowy.</p>

<h2>Na co zwrócić uwagę?</h2>

<p><strong>Ciemnoczerwony lub brązowawy wypływ bez nieprzyjemnego zapachu</strong></p>

<p>Jeśli krowa ma apetyt, zachowuje się normalnie i nie wykazuje innych niepokojących objawów, wydzielina może być fizjologiczna. Warto obserwować, czy z czasem się zmienia.</p>

<p><strong>Wodnisty, czerwonobrązowy wypływ o gnilnym zapachu</strong></p>

<p>To objaw alarmowy, szczególnie jeśli towarzyszą mu osowiałość, gorączka, mniejsze pobranie paszy lub spadek mleczności. </p>

<p><strong>Gęsty, ropny lub śluzowo–ropny wypływ utrzymujący się w późniejszym okresie po porodzie</strong></p>

<p>Może wskazywać na problem wymagający badania. Szczególne znaczenie ma utrzymywanie się wydzieliny oraz współwystępowanie problemów z zacieleniem.</p>

<p><strong>Spadek apetytu, osowiałość, odwodnienie lub zmniejszona produkcja mleka</strong></p>

<p>Takie objawy mogą świadczyć o chorobie ogólnoustrojowej. Nie należy czekać na pojawienie się wszystkich objawów jednocześnie.</p>

<p><strong>Brak widocznego wypływu, ale powtarzające się nieudane inseminacje</strong></p>

<p>Nie wyklucza to problemów z macicą. W takiej sytuacji warto przeprowadzić kontrolę rozrodu, aby ustalić przyczynę trudności z zacieleniem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/570631.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zdrowie bydła</category>
			<author>b.szczepanski@topagrar.pl (Błażej Szczepański)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Oct 2026 12:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-bydla/krowa-po-wycieleniu-ma-wyplyw-o-gnilnym-zapachu-to-moze-byc-objaw-zapalenia-macicy-2693581</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wypas międzyplonów bez przestawiania przewodu. Czy obroże GPS się opłacają?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/wypas-miedzyplonow-bez-przestawiania-przewodu-czy-obroze-gps-sie-oplacaja-2693604</link>
			<description>Międzyplony mogą dostarczyć paszy bydłu, ale częsta zmiana kwater oznacza pracę przy ogrodzeniach. Obroże GPS pozwalają udostępniać kolejne pasy wypasu w aplikacji. Amerykańskie doświadczenia pokazują, jak działa to w praktyce, a osobna kalkulacja – co trzeba uwzględnić przed zakupem systemu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na farmie doświadczalnej Uniwersytetu Missouri w środkowej części USA naukowcy wykorzystują obroże GPS w badaniach nad wypasem międzyplonów. Stado liczy <strong>60 jałówek</strong>, a doświadczenie ma pomóc ustalić odpowiedni termin rozpoczęcia wypasu oraz obsadę zwierząt na wybranych uprawach.</p>

<p>Wirtualne ogrodzenia służą tu do prowadzenia wypasu pasowego. Badacze udostępniają <a href="https://www.topagrar.pl/bydlo" target="_blank"><strong>bydłu</strong></a> kolejne pasy roślinności, zmieniając granice w aplikacji. Dzięki temu ograniczają pracę przy przestawianiu wygrodzeń i mogą sprawniej kontrolować dostęp zwierząt do paszy.</p>

<h2><strong>Jałówki wypasają słonecznik i roślinę bobowatą</strong></h2>

<p>Emma Bauer, która zajmuje się doświadczeniem, bada wykorzystanie słonecznika oraz <em>Crotalaria juncea</em> – ciepłolubnej, jednorocznej rośliny bobowatej, znanej w USA jako sunn hemp. Sprawdza, kiedy wprowadzać bydło na te uprawy i jak intensywnie można je wypasać.</p>

<p>– Obroże pozwalają mi prowadzić wypas pasowy bez konieczności cotygodniowego przestawiania ogrodzeń, co w trakcie doświadczenia zajmowałoby wiele godzin – wyjaśnia Bauer w <a href="https://www.drovers.com/news/beef-production/could-virtual-fencing-make-intensive-grazing-more-profitable" target="_blank">reportażu serwisu Drovers</a>.</p>

<p>Derek Brake, specjalista od żywienia bydła z tej samej uczelni, zwraca uwagę na szersze zastosowanie takiego rozwiązania. Częstsze zmiany kwater pozwalają lepiej dostosować powierzchnię wypasu do ilości dostępnej paszy i potrzeb stada. W praktyce ograniczeniem bywa jednak nakład pracy. Wirtualne ogrodzenia mogą ułatwić taki sposób gospodarowania również na gruntach ornych, wykorzystywanych pod wypas tylko przez część roku.</p>

<h2><strong>Wypas pasowy pozwolił lepiej wykorzystać powierzchnię</strong></h2>

<p>Konkretne wyniki przyniosło dwuletnie <a href="https://beef.unl.edu/can-virtual-fence-make-better-grazing-management-easier/" target="_blank">doświadczenie Uniwersytetu Nebraski</a>. Naukowcy porównali wypas ciągły z pasowym na mieszance sorga z trawą sudańską, której biomasę pozostawiono do późniejszego spasania. Wygrodzenia przy wypasie pasowym wyznaczali tradycyjnym przewodem lub za pomocą obroży.</p>

<p>W każdym roku w doświadczeniu uczestniczyło 60 rosnących wolców. Przy wypasie pasowym zwierzęta otrzymywały dostęp do kolejnej części uprawy mniej więcej co 9–10 dni. Ze względu na stosunkowo niską jakość dojrzałej paszy badacze uzupełniali dawkę suszonym wywarem gorzelnianym.</p>

<p>Średnie przyrosty dobowe wynosiły około <strong>0,63 kg na sztukę</strong> i były zbliżone we wszystkich wariantach. Różnica dotyczyła wykorzystania areału: przy wypasie pasowym ta sama liczba zwierząt mogła paść się przez taki sam okres na mniejszej powierzchni. W zależności od roku wydajność pastwiska, wyrażona możliwością utrzymania określonej liczby zwierząt przez dany czas, wzrosła o <strong>13–24% względem wypasu ciągłego</strong>.</p>

<p>Wyniki dla tradycyjnego przewodu i wirtualnych granic były niemal identyczne. Korzyść przyniósł więc sam wypas pasowy, a obroże ograniczały pracę przy jego organizacji. Z zapisów GPS wynikało, że bydło pozostawało w wyznaczonej wirtualnej kwaterze przez średnio 99,2% czasu.</p>

<h2><strong>Międzyplon można udostępnić innemu hodowcy</strong></h2>

<p>Dodatkowa pasza nie musi służyć wyłącznie zwierzętom z własnego gospodarstwa. <strong>Rolnik prowadzący produkcję roślinną może odpłatnie udostępnić międzyplon hodowcy bydła</strong>. Taki model współpracy opisują doradcy z <a href="https://extension.missouri.edu/publications/g4165" target="_blank">Uniwersytetu Missouri</a>.</p>

<p>Wymaga on jednak ustalenia podziału kosztów i obowiązków. Chodzi m.in. o koszt siewu międzyplonu, zapewnienie wody, nadzór nad stadem i utrzymanie ogrodzeń. W porozumieniu należy również określić termin zakończenia wypasu oraz warunki wcześniejszego wyprowadzenia zwierząt.</p>

<p>Jednym z takich powodów może być nadmierne uwilgotnienie gleby. Wypas w tych warunkach zwiększa ryzyko jej ugniatania i uszkodzenia okrywy roślinnej. Intensywność spasania trzeba też dostosować do tego, czy międzyplon ma odrosnąć i ponownie dostarczyć paszy.</p>

<h2><strong>Ile kosztuje system i kiedy może się zwrócić?</strong></h2>

<p>Rob Myers, dyrektor Centrum Rolnictwa Regeneratywnego Uniwersytetu Missouri, największe możliwości widzi w gospodarstwach, które regularnie zmieniają kwatery. Przy wypasie przez cały sezon na jednej powierzchni trudniej uzasadnić wydatek na obroże.</p>

<p>Skalę kosztów pokazuje <a href="https://rangelandsgateway.org/sites/default/files/2025-04/az2117-2025.pdf" target="_blank">analiza University of Arizona z marca 2025 r.</a>, przygotowana dla amerykańskich gospodarstw utrzymujących krowy mamki. W zależności od dostawcy i wielkości stada koszt pierwszego roku oszacowano na <strong>175–400 USD na krowę</strong>. W kolejnych latach wynosił około <strong>80–130 USD na krowę rocznie</strong>.</p>

<p>Wyliczenia obejmowały nie tylko sprzęt i opłaty za system, ale również pracę przy jego obsłudze, zakładaniu obroży czy odnajdywaniu zgubionych urządzeń. Autorzy uwzględnili zakup bez finansowania kredytem.</p>

<p>W podstawowym scenariuszu przyjęte oszczędności pracy oraz kosztów budowy i utrzymania ogrodzeń wewnętrznych nie wystarczały do zwrotu inwestycji w okresie użytkowania sprzętu. O opłacalności mogą zatem decydować dodatkowe korzyści, np. lepsze wykorzystanie paszy i możliwość wypasu kolejnych powierzchni.</p>

<h2><strong>Wirtualne kwatery, fizyczne ogrodzenie zewnętrzne</strong></h2>

<p>W doświadczeniach Uniwersytetu Nebraski bydło przechodziło naukę reagowania na sygnały z obroży przez 10 dni do dwóch tygodni. System ostrzega zwierzę dźwiękiem, a przy braku odpowiedniej reakcji wysyła impuls elektryczny.</p>

<p>Wszystkie powierzchnie doświadczalne miały również <strong>fizyczne ogrodzenie obwodowe</strong>. Obroże służyły do wyznaczania kwater wewnątrz niego. Nawet wysoka skuteczność utrzymywania bydła w wirtualnych granicach nie oznacza bowiem, że zwierzęta nigdy ich nie przekroczą.</p>

<h2><strong>Wypas międzyplonów w Polsce a dopłaty</strong></h2>

<p>W Polsce <a href="https://www.gov.pl/web/arimr/odpowiedzi-na-najczesciej-zadawane-pytania-23" target="_blank">ARiMR dopuszcza racjonalny wypas zwierząt na międzyplonach</a>. Rolnik musi jednak zachować wymogi praktyki, do której zgłosił powierzchnię.</p>

<p>W przypadku praktyki „Międzyplony ozime lub wsiewki śródplonowe” za 2026 r. międzyplon ozimy należy utrzymać <strong>co najmniej do 15 lutego 2027 r.</strong> Do tego terminu obowiązuje także zakaz stosowania środków ochrony roślin, liczony od wysiewu. Możliwość wypasu nie znosi tych obowiązków, co wynika z <a href="https://www.gov.pl/web/arimr/miedzyplony-ozime-lub-wsiewki-srodplonowe-2026" target="_blank">warunków ARiMR dla kampanii 2026</a>.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/603484.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Oct 2026 10:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/wypas-miedzyplonow-bez-przestawiania-przewodu-czy-obroze-gps-sie-oplacaja-2693604</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cielę zjada 1,5 kg startera, a po odstawieniu mleka słabnie. Problem mógł zacząć się wcześniej</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/ciele-zjada-1-5-kg-startera-a-po-odstawieniu-mleka-slabnie-problem-mogl-zaczac-sie-wczesniej-2693226</link>
			<description>Dobre przyrosty i chętne pobieranie startera nie zawsze oznaczają, że cielę jest gotowe na odsadzenie. Po odstawieniu mleka zwierzę może zacząć wolniej rosnąć i stać się bardziej podatne na choroby, choć wcześniej rozwijało się prawidłowo. Co decyduje o tym, jak cielę przechodzi z mleka na paszę stałą i na co hodowca powinien zwrócić uwagę?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla nowo narodzonego cielęcia mleko stanowi najważniejsze źródło składników pokarmowych, które dodatkowo są bardzo łatwo trawione. W momencie odsadzenia ten stan rzeczy ulega gwałtownej zmianie. Cielę zostaje pozbawione wysoko strawnych składników odżywczych z mleka i musi w pełni pokryć swojej zapotrzebowanie z trudniej trawionych pasz stałych. Jeśli nie uda mu się tego osiągnąć, skutkuje to ujemnym bilansem energii. Deficyt ten jest bardzo szybko zauważalny w postaci pogorszenia przyrostów masy ciała oraz wyraźnego wzrostu podatności na choroby.</p>

<p>U cieląt, które nie były w stanie w okresie odsadzenia pokryć swoich potrzeb energetycznych, zdecydowanie częściej diagnozuje się choroby układu oddechowego. W pierwszych tygodniach po odsadzeniu są one także bardziej podatne na schorzenia układu pokarmowego. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której jałówka bardzo dobrze wyglądająca i dobrze rosnąca przed odsadzeniem, po odsadzeniu staje się trudnym do poznania charłakiem.</p>

<p>Wyniki badań dość jednoznacznie wskazują, że każda choroba w okresie odchowu rzutuje na późniejszą wartość użytkową zwierzęcia – opóźnia wiek pierwszego wycielenia, skraca długość użytkowania w stadzie oraz bezpowrotnie obniża wydajność mleczną. Mało prawdopodobne jest więc, aby sztuka, która w okresie odsadzenia zdecydowanie spowalnia wzrost, a do tego wymaga leczenia, biła rekordy wydajności w przyszłości. Nieprawidłowe przejście zwierzęcia przez okres odsadzenia ma więc dość dotkliwe konsekwencje finansowe dla hodowcy.</p>

<h2><strong>Dlaczego cielę słabnie po odstawieniu mleka?</strong></h2>

<p>Obserwacje z praktyki oraz analiza wyników badań pozwala wskazać cztery główne przyczyny spowolnienia tempa wzrostu i problemów zdrowotnych u cieląt po wycofaniu mleka lub preparatu mlekozastępczego z dawki pokarmowej.</p>

<h3><strong>Ile startera powinno zjadać cielę przed odstawieniem mleka?</strong></h3>

<p>Przez wiele lat przyjmowano, że warunkiem koniecznym do wycofania mleka z dawki pokarmowej jest zjadanie przez cielę minimum 1 kg mieszanki treściwej typu starter/dzień. Logika tego zalecenia opierała się na prostym przeliczeniu: cielę otrzymujące 6–8 litrów mleka lub preparatu mlekozastępczego pobiera dziennie ok. 0,75–1 kg suchej masy, czyli składników pokarmowych. Aby po odstawieniu od paszy płynnej nie doszło do spadku masy ciała, zwierzę powinno zjadać co najmniej równoważną ilość suchej masy z paszą stałą. Wyniki badań dowodzą jednak, że pobranie 1 kg startera/dzień w dniu odsadzenia to absolutne minimum. Taka ilość pozwala na pokrycie zapotrzebowania bytowego zwierzęcia, ale nie gwarantuje utrzymania zadowalającego tempa wzrostu i funkcjonowania jego układu odpornościowego.</p>

<p>Cielęta, które obecnie coraz częściej otrzymują co najmniej 0,9–1 kg suchej masy z paszą płynną, w okresie okołoodsadzeniowym przyrastają nierzadko powyżej 1 kg/dobę. Aby takie tempo wzrostu utrzymać po wycofaniu paszy płynnej i uniknąć ujemnego bilansu energetycznego, w dniu odsadzenia cielę musi pobierać co najmniej 1,5 kg startera/dzień. Pasza stała jest źródłem trudniej trawionych składników niż mleko, dlatego też jej pobranie musi być odpowiednio duże, aby pokryć potrzeby pokarmowe intensywnie rozwijającego się organizmu.</p>

<h2>
<strong>Rada</strong>: Jeśli po odsadzeniu efekty odchowu jałówek ulegają pogorszeniu, pierwszym punktem diagnozy takiego stanu rzeczy powinno więc być określenie ilości pobieranego startera przez odchowywane zwierzęta. W tym celu na 2–3 dni przed planowanym odsadzeniem należy wsypać do paśników cielętom 1,5 kg startera. Jeśli większość z nich nie wyjada zadanej ilości, nie są one gotowe do odsadzenia.</h2>

<h3><strong>Około 30 kg startera przed odsadzeniem. Dlaczego to ważne?</strong></h3>

<p>O ile pobranie startera w samym dniu odsadzenia jest istotne, to wyniki najnowszych badań wskazują, że równie ważne jest całkowite pobranie paszy treściwej od urodzenia do odsadzenia. Cielę przed odsadzeniem powinno zjeść łącznie ok. 30 kg startera. Taka ilość jest wymagana, aby przygotować jego przewód pokarmowy do efektywnego trawienia paszy stałej.</p>

<p>W odróżnieniu od paszy płynnej, której głównym miejscem trawienia jest trawieniec i jelito cienkie, pasza stała jest trawiona przede wszystkim w obrębie żwacza. Nie jest on w pełni rozwinięty w momencie urodzenia. Jego pojemność jest niewielka, a błona śluzowa nie ma wykształconych brodawek żwaczowych. Rozwój żwacza stymuluje przede wszystkim pobranie startera i fermentacja węglowodanów niestrukturalnych zawartych w ziarnie zbóż (głównie skrobi).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/728547.CR2" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/728547.CR2?1792585692" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W okresie odsadzenia<strong> </strong>trzeba ograniczyć dodatkowy stres i wprowadzać najwyżej jedną zmianę w żywieniu lub utrzymaniu cielęcia na 7–14 dni.</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">AHM</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Regularne pobranie nawet niewielkich ilości startera może pozwolić na wyraźne przyspieszenie jego rozwoju. W obrębie nabłonka żwacza można zauważyć stosunkowo dobrze rozwinięte brodawki żwaczowe już w 3.–4. tygodniu życia. Aby jednak mikroorganizmy zamieszkujące żwacz i nabłonek żwacza nauczyły się efektywnie trawić paszę stałą i wchłaniać składniki pokarmowe, organ ten musi przefermentować łącznie ok. 15 kg węglowodanów niestrukturalnych, co przy ich średniej zawartości w starterze na poziomie 50% daje wspomniane 30 kg paszy.</p>

<p>Cielę, które przed odsadzeniem zjadło łącznie mniej niż 30 startera, nawet jeśli w samym dniu wycofania paszy płynnej pobierało go 1,5 kg/dzień, nie potrafi go jeszcze skutecznie strawić i wykorzystać zawartej w nim energii.</p>

<h2>
<strong>Rada</strong>: Celem hodowcy powinno więc być stymulowanie bardzo chętnego pobrania paszy stałej w całym okresie odchowu, nie tylko tuż przed planowanym odsadzeniem. Jeśli w momencie odsadzenia zwierzęta osiągają pobranie startera wynoszące 1,5 kg/dzień, ale po zabraniu mleka efekty odchowu pogarszają się, może to być spowodowane niewielkim pobraniem tej paszy w okresie poprzedzającym odsadzenie.</h2>

<h3><strong>Dlaczego mleko trzeba odstawiać stopniowo</strong></h3>

<p>Błędem jest zabranie cielęciu całej podawanej mu dawki paszy płynnej z dnia na dzień. Aby uniknąć rozczarowań po odsadzeniu, ilość paszy płynnej podawanej cielęciu powinna być zmniejszana stopniowo, a fachowo mówiąc – wymagane jest wprowadzenie tzw. okresu przejściowego. Zasada ta powinna dotyczyć wszystkich cieląt, ale w szczególności tych, które dostają więcej niż 5 litrów mleka lub preparatu mlekozastępczego/dzień. Stopniowe zmniejszenie ilości podawanej paszy płynnej stymuluje pobranie startera. W efekcie jego pobranie zwiększa się wyraźnie w trakcie okresu przejściowego. Gdy mleko lub preparat jest zabierany cielęciu z dnia na dzień, ilość pobieranego startera na ogół rośnie gwałtownie kilka dni po odsadzeniu (rys. 1.).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954792.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/954792.png?1792585692" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 1. Przewidywane pobranie startera<br>
w zależności od metody odsadzenia cieląt</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">dr hab. Paweł Górka</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przewód pokarmowy cielęcia jest jednak nieprzygotowany na jego efektywne trawienie, co prowadzi do biegunki. Ponadto sam fakt gwałtownego wycofania paszy płynnej jest dużym stresem dla cielęcia i jego organizmu, co dodatkowo, poza potencjalnym ujemnym bilansem energii, negatywnie wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego.</p>

<p><em>Więcej o tym jak skutecznie przejść z paszy płynnej na stałą i jakich jeszcze będów unikać w listopadowym wydaniu top bydło!</em></p>

<div class="epaper_link"><p class="epaper_link--text">Ten artykuł pochodzi z wydania top bydło 11/2026</p> <a class="epaper_link--button" href=https://www.topagrar.pl/e-wydanie/top-bydlo>czytaj więcej</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/30/617165.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Żywienie bydła</category>
			<pubDate>Mon, 26 Oct 2026 19:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/ciele-zjada-1-5-kg-startera-a-po-odstawieniu-mleka-slabnie-problem-mogl-zaczac-sie-wczesniej-2693226</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska hodowla świń pod presją. Import prosiąt i ASF to nie wszystko</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/swinie/polska-hodowla-swin-pod-presja-import-prosiat-i-asf-to-nie-wszystko-2693557</link>
			<description>Choroby zakaźne, ograniczenia eksportowe i awarie zakładów mięsnych mogą poważnie zachwiać stabilnością polskiej produkcji wieprzowiny. Problemy w jednym ogniwie łańcucha dostaw szybko przenoszą się na kolejne, wpływając również na sytuację hodowców i opłacalność ich produkcji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Witold Choiński</strong>, prezes Związku Polskie Mięso podczas seminarium poświęconego <strong>odporności łańcuchów dostaw</strong> zwracał uwagę, że bezpieczeństwo sektora zależy nie tylko od wielkości produkcji, ale również od <strong>sprawnego działania</strong> całego łańcucha – od gospodarstwa po odbiorcę końcowego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/728502.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/728502.jpg?1793011571" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Zacharuk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Seminarium "Odporność łańcuchów dostaw żywności w sektorach pszenicy, wieprzowiny i drobiu – wyzwania, praktyka i regulacje"<strong> odbyło się 23 października</strong> w siedzibie <a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/wystarczy-48-godzin-efekt-domina-w-rolnictwie-bez-pradu-pasz-i-transportu-2693439" target="_blank">Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB</a>. Podczas spotkania omawiano<strong> zagrożenia dla ciągłości dostaw żywności </strong>oraz sposoby zwiększania odporności poszczególnych sektorów na sytuacje kryzysowe.</p>

<h2>Bezpieczeństwo zależy od całego łańcucha dostaw</h2>

<p>Choiński podkreślał, że bezpieczeństwa żywnościowego<strong> nie można oceniać wyłącznie</strong> na podstawie wielkości krajowej produkcji. W przypadku wieprzowiny istotne jest również <strong>nieprzerwane funkcjonowanie</strong> całego łańcucha: od gospodarstwa, przez transport, ubój i przetwórstwo, po magazynowanie i dystrybucję. Równie ważna jest zdolność całego łańcucha dostaw do <strong>nieprzerwanego funkcjonowania</strong>.</p>

<p><strong>Produkcja świń</strong> wymaga stałego dostępu do pasz, energii, wody, pracowników i <strong>opieki weterynaryjnej</strong>. Zakłady mięsne potrzebują natomiast <strong>sprawnych urządzeń, stabilnego zasilania</strong>, chłodnictwa, transportu i regularnych dostaw surowca. Problemy w jednym z tych obszarów mogą szybko odbić się na pozostałych uczestnikach rynku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/514993.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/514993.jpg?1793011571" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W przetwórstwie zatrzymanie jednego etapu może zaburzyć pracę kolejnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jednym z zagrożeń wskazanych przez Witolda Choińskiego jest <strong>zależność od zagranicznych dostaw prosiąt i warchlaków</strong>. Według danych przytoczonych podczas wystąpienia w 2025 r. import tych zwierząt wyniósł prawie 9 mln sztuk. Liczbę tę <strong>należy potwierdzić</strong> w statystykach źródłowych, z uwzględnieniem kategorii sprowadzanych zwierząt.</p>

<p>Zakłócenia w dostawach z zagranicy<strong> mogą utrudnić prowadzenie chowu </strong>i zaopatrzenie krajowych zakładów mięsnych w surowiec.</p>

<p>Dla hodowców oznacza to <strong>ryzyko problemów</strong> z planowaniem wstawień, wykorzystaniem miejsc w budynkach i utrzymaniem ciągłości produkcji. Znaczenie mają nie tylko <strong>ceny zwierząt</strong>, lecz także ich dostępność w odpowiednim terminie oraz możliwość znalezienia alternatywnych dostawców.</p>

<p>Choiński zwrócił również uwagę na <strong>zmiany strukturalne w polskiej hodowli trzody chlewnej</strong>. W jego wystąpieniu pojawiło się porównanie wskazujące na spadek liczby gospodarstw utrzymujących świnie z blisko 300 tys. do około 47 tys.,<strong> przy zbliżonej skali produkcji</strong>.</p>

<p>Zmniejszająca się liczba gospodarstw <strong>nie przesądza sama w sobie</strong> o odporności sektora. Istotne są także organizacja produkcji, dostępność dostawców i odbiorców oraz <strong>zdolność do reagowania na zakłócenia</strong>. Problemy pojedynczych podmiotów mogą bowiem wpływać na funkcjonowanie kolejnych ogniw łańcucha.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/doplaty-prow-i-vat/1000-zl-do-lochy-i-2000-zl-do-loszki-ale-nie-dla-kazdego-limit-de-minimis-moze-zablokowac-wsparcie-2692820">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/15/954357.jpg?1792085611" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>1000 zł do lochy i 2000 zł do loszki, ale nie dla każdego. Limit de minimis może zablokować wsparcie</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>ASF ogranicza możliwości eksportu</h2>

<p>Afrykański pomór świń, obecny w Polsce od 2014 r., <strong>stanowi problem</strong> nie tylko dla gospodarstw objętych ograniczeniami weterynaryjnymi. Choroba może również utrudniać <strong>eksport polskiej wieprzowiny</strong>, ponieważ jej wykrycie prowadzi do ograniczeń w handlu z wybranymi krajami.</p>

<p>Choiński przypomniał, że po pojawieniu się ASF <strong>Polska utraciła dostęp do części rynków państw trzecich</strong>. Jak wskazywał, około połowy polskiego eksportu wieprzowiny trafiało wówczas poza Unię Europejską, a ograniczenia handlowe <strong>zmusiły branżę do poszukiwania innych odbiorców</strong>.</p>

<p>Utrata możliwości sprzedaży na dotychczasowych rynkach oznacza <strong>konieczność szukania nowych odbiorców</strong> i dostosowania się do zmienionych warunków handlowych. Takie przesunięcia mogą wpływać na ceny i opłacalność produkcji.</p>

<p>Prelegent przywołał również przykład Niemiec, gdzie <strong>ASF wykryto w 2020 r.</strong> Po pojawieniu się choroby niemiecka wieprzowina utraciła dostęp do rynku chińskiego, co zmusiło tamtejszych producentów do poszukiwania <strong>alternatywnych kierunków sprzedaży</strong>. Jak wskazywał prezes Polskiego Mięsa, <strong>przekierowanie części produkcji </strong>na rynki europejskie mogło zwiększyć presję na ceny żywca.</p>

<p>Dla polskich hodowców oznacza to, że sytuacja na rynku skupu <strong>zależy nie tylko od krajowych kosztów produkcji</strong> i popytu. Znaczenie mają również możliwości eksportowe zakładów oraz sytuacja u zagranicznych konkurentów. Ograniczenia handlowe nie są jedynym czynnikiem kształtującym ceny, ale mogą wpływać na podaż mięsa i warunki sprzedaży w Europie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/284084.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/284084.jpg?1793011571" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W nowoczesnych zakładach systemy informatyczne wspierają organizację produkcji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Przestój zakładu może uderzyć w hodowców</h2>

<p>Kolejnym zagrożeniem są problemy infrastrukturalne i techniczne. Produkcja wieprzowiny <strong>wymaga ciągłości działania wielu powiązanych procesów</strong>. Awarie urządzeń, przerwy w dostawach energii, niedostępność części zamiennych czy opóźnienia transportowe mogą zakłócić pracę zarówno gospodarstw, jak i zakładów mięsnych.</p>

<p>W przetwórstwie zatrzymanie jednego etapu<strong> może zaburzyć pracę kolejnych</strong>. Przyjęcie surowca, ubój, rozbiór, przetwarzanie i magazynowanie są ze sobą ściśle powiązane, dlatego nawet krótkotrwały przestój może utrudnić realizację harmonogramu dostaw.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955403.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955403.jpg?1793011571" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W przetwórstwie zatrzymanie jednego etapu może zaburzyć pracę kolejnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Pixabay</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Szczególnie dotkliwa dla hodowcy jest sytuacja, w której <strong>zakład mięsny nie może odebrać tuczników</strong> w uzgodnionym terminie. Zwierzęta nadal trzeba żywić i utrzymywać, a opóźnienie sprzedaży może zaburzyć organizację kolejnych wstawień i ograniczyć dostępność miejsc w budynkach. Dlatego poza ceną skupu ważne są <strong>pewność odbioru zwierząt</strong> i możliwość znalezienia alternatywnego nabywcy.</p>

<p>Choiński wskazał również na <strong>cyberbezpieczeństwo</strong>. W nowoczesnych zakładach systemy informatyczne wspierają organizację produkcji, magazynowania, identyfikowalności i dostaw. Ich unieruchomienie może zakłócić funkcjonowanie całego przedsiębiorstwa.</p>

<p>Podczas wystąpienia przywołał przypadek polskiego zakładu (nie podał nazwy), w którym – według jego relacji – <strong>cyberatak doprowadził do wstrzymania produkcji na niemal tydzień</strong>. Dostępna transkrypcja nie wskazuje nazwy firmy ani szczegółów pozwalających niezależnie potwierdzić zdarzenie, dlatego przykład należy traktować jako relację prelegenta.</p>

<p>Wśród omawianych zagrożeń znalazły się także <strong>doświadczenia z pandemii</strong> oraz problemy z dostępnością usług serwisowych i <strong>części zamiennych</strong>. Wszystkie te czynniki pokazują, że ciągłość produkcji zależy od zasobów i usług, których brak może szybko zakłócić działanie całego łańcucha dostaw.</p>

<p><em>Krzysztof Zacharuk</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/652229.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Świnie</category>
			<author>k.zacharuk@agrohorti.pl (Krzysztof Zacharuk)</author>
			<pubDate>Mon, 26 Oct 2026 12:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/swinie/polska-hodowla-swin-pod-presja-import-prosiat-i-asf-to-nie-wszystko-2693557</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polskie nasienie seksowane ma powstawać w kraju. Trzy spółki łączą siły. Co to zmienia dla hodowców? Wywiad z prezes MCB i MCHiRZ!</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/polskie-nasienie-seksowane-ma-powstawac-w-kraju-trzy-spolki-lacza-sily-co-to-zmienia-dla-hodowcow-wywiad-z-prezes-mcb-i-mchirz-2693555</link>
			<description>Trzy krajowe spółki hodowlano-inseminacyjne rozpoczynają współpracę pod szyldem Polskiego Centrum Hodowli i Genetyki. Ich pierwszym wspólnym przedsięwzięciem ma być nowoczesne laboratorium sortowania nasienia buhajów. Dzięki niemu hodowcy mają zyskać dostęp do nasienia seksowanego pochodzącego od polskich buhajów i produkowanego w kraju.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Poznaniu, Małopolskie Centrum Biotechniki w Krasnem oraz Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Łowiczu rozpoczynają ścisłą współpracę. Firmy będą działać pod wspólnym szyldem Polskiego Centrum Hodowli i Genetyki.</p>

<p>Jak podano w piątkowym komunikacie, połączenie sił ma pozwolić na wykorzystanie doświadczenia, zaplecza i kompetencji trzech spółek, które od lat działają w obszarze hodowli i rozrodu bydła. Partnerzy podkreślają, że chcą wspólnie rozwijać infrastrukturę i rozwiązania odpowiadające na potrzeby krajowych hodowców.</p>

<p>– Zamiast konkurować na polu kosztownej infrastruktury, zdecydowaliśmy się na synergię – mówi Agnieszka Pawlak, prezes zarządu MCB w Krasnem i MCHiRZ w Łowiczu. Jej zdaniem wspólne przedsięwzięcie ma stworzyć zaplecze, które będzie mogło konkurować z wiodącymi firmami z Europy i świata.</p>

<h2>Laboratorium sortowania nasienia 3GEN.PL</h2>

<p>Pierwszym projektem Polskiego Centrum Hodowli i Genetyki będzie Laboratorium Sortowania Nasienia 3GEN.PL. Ma ono umożliwić prowadzenie w Polsce procesu sortowania nasienia według płci. Do tego celu planowane jest wykorzystanie technologii cytometrii przepływowej oraz wiedzy specjalistów z zakresu andrologii i biotechnologii.</p>

<p>Dotychczas sortowanie nasienia odbywało się przede wszystkim w ośrodkach zagranicznych. Uruchomienie laboratorium w Polsce ma ułatwić hodowcom dostęp do nasienia seksowanego pochodzącego od krajowych buhajów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955396.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955396.jpg?1793086907" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Andrzej Baehr, prezes zarządu WCHiRZ</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Hodowcy będą mogli korzystać z nasienia seksowanego od polskich buhajów, produkowanego w Polsce – zapowiada Andrzej Baehr, prezes zarządu WCHiRZ. Jak dodaje, projekt ma odpowiadać na potrzeby gospodarstw, z którymi spółki współpracują w swoich regionach.</p>

<h2>Większa kontrola nad remontem stada</h2>

<p>Według informacji zawartych w komunikacie nasienie seksowane ma zapewniać blisko 90% pewności uzyskania cielęcia pożądanej płci. Dla hodowcy oznacza to możliwość lepszego planowania struktury stada i remontu własnego pogłowia.</p>

<p>Wykorzystanie nasienia pozwalającego zwiększyć szanse na uzyskanie jałówek może pomóc w pozyskiwaniu następczyń po najlepszych krowach w stadzie. W praktyce umożliwi to bardziej ukierunkowane prowadzenie rozrodu, choć o efektach w gospodarstwie decydować będą również m.in. organizacja hodowli i skuteczność zabiegów inseminacyjnych.</p>

<p>Spółki wskazują, że szybsze uzyskiwanie jałówek o pożądanych cechach może przyspieszyć postęp genetyczny w polskich oborach. W dłuższej perspektywie ma to sprzyjać poprawie wydajności i zdrowotności stad oraz konkurencyjności krajowej produkcji mleka.</p>

<h2>Stałe laboratorium i kontrola jakości</h2>

<p>Twórcy projektu zapowiadają, że laboratorium będzie stacjonarne. Ma to umożliwić regularną produkcję nasienia oraz kontrolę jakości na kolejnych etapach procesu. Spółki podkreślają, że hodowcy potrzebują produktu dostępnego przez cały rok i o powtarzalnych parametrach.</p>

<p>– Dzięki tej inwestycji damy rolnikom nasienie z najwyższej krajowej półki w wersji sortowanej – mówi Agnieszka Pawlak. Z kolei Andrzej Baehr zaznacza, że stała infrastruktura i doświadczony zespół mają zapewnić hodowcom dostęp do nasienia o stabilnej jakości.</p>

<h2>Na razie bez terminu uruchomienia</h2>

<p>W komunikacie nie podano, kiedy laboratorium 3GEN.PL rozpocznie działalność ani jaka będzie jego skala produkcji. Spółki zapowiadają, że będą informować o kolejnych etapach realizacji przedsięwzięcia.</p>

<p>Przedstawiciele WCHiRZ, MCB i MCHiRZ podkreślają, że projekt ma zwiększyć dostępność nasienia seksowanego od krajowych buhajów i rozwinąć polskie zaplecze hodowlane. O tym, jak szybko przełoży się to na ofertę dla gospodarstw, zdecydują dalsze etapy inwestycji.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><h2>Specjalnie dla naszej redakcji prezes MCB i MCHiRZ Agnieszka Pawlak odpowiada na pytania.</h2>
</div>
<div class="se__text"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955397.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955397.jpg?1793086907" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agnieszka Pawlak, prezes zarządu MCB w Krasnem i MCHiRZ w Łowiczu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Co się zmieni dla hodowców bydła?</strong></p>

<p>Hodowcy uzyskają bezpośredni dostęp do nasienia seksowanego od krajowych buhajów. Zyskają łatwiejszy dostęp do nasienia sortowanego produkowanego w Polsce, bezpośrednio od najlepszych rodzimych buhajów. Dotychczas proces ten odbywał się głównie w ośrodkach zagranicznych. Producenci mleka będą mogli jeszcze szybciej "konsumować" postęp genetyczny i w związku z tym otrzymają możliwość precyzyjnego planowania płci i będą pozyskiwali jałówki od najlepszych krów w stadzie. To także przełoży się na remont stada.</p>

<p> W erze selekcji genomowej wykorzystanie nasienia seksowanego nabiera nowego znaczenia. Po pierwsze pozycjonujemy najlepsze samice w stadzie i to one kryte nasieniem sortowanym są motorem postępu. Te dwie biotechniki wzajemnie się uzupełniają i przynoszą dodatkowe korzyści, szczególnie jeśli ze strony męskiej są to buhaje z najwyższymi indeksami PF.</p>

<p>Dostępność nasienia będzie przez cały rok, a powstanie laboratorium zapewni powtarzalną jego jakość. Dzięki stałej, stacjonarnej infrastrukturze laboratoryjnej hodowcy otrzymają nasienie pewne, o kontrolowanej na każdym etapie i powtarzalnej jakości, dostępne bez przerw przez cały rok. Zyskają także długofalowe korzyści produkcyjne, jak wiadomo proces selekcji genetycznej jest procesem ciągłym. W dłuższej perspektywie zmiany te przełożą się na wyższą wydajność, lepsze zdrowie stad oraz większą konkurencyjność produkcji mleka (m.in. poprzez dostęp do szerokiej gamy nasienia seksowanego). Jak państwo dostrzegliście, cele hodowlane wyznaczają hodowcy bydła, także przy naszym udziale, a my robimy wszystko, żeby się do nich dostosować.</p>

<p>Produkcja nasienia sortowanego w kraju to optymalizacja zasobów krajowych a nie zagranicznych. Nowe standardy produkcji od kilku lat ustawione zostały na większą skuteczność, czyli jakość biologiczną nasienia. Jakość biologiczna to świetna kondycja i zdrowie buhaja – właśnie w czasie naszych dni otwartych (3 listopada) chcemy zaprezentować nasze zwierzęta hodowcom.</p>

<p><strong>Czy nasienie będzie dostępne od buhajów wszystkich trzech spółek?</strong></p>

<p>Tak.</p>

<p><strong>Czy produkcja w Polsce wpłynie na cenę nasienia seksowanego i koszt usługi dla hodowcy?</strong></p>

<p>Na tym etapie nie informujemy o konkretnych kwotach, nie składamy także jednoznacznych deklaracji dotyczących jego ceny. Jednakże proszę zauważyć, że uruchomienie stacjonarnego laboratorium w Polsce eliminuje konieczność wysyłania materiału do zagranicznych ośrodków, co sprzyja optymalizacji logistyki i bezpośredniemu dostępowi do świeżego surowca. Z perspektywy hodowcy kluczowa jest efektywność inwestycji w genetykę. Blisko 90-procentowa pewność uzyskania cielęcia pożądanej płci, wysoka skuteczność zabiegu oraz przyspieszenie postępu genetycznego prowadzą w dłuższej perspektywie do wyższej wydajności i lepszego zdrowia stada, a tym samym do większej rentowności i konkurencyjności produkcji mleka. Tak, powołanie Polskiego Centrum Hodowli i Genetyki przyniesie korzyści hodowcom bydła. Logistyka będzie w centrum uwagi zaraz po jakości nasienia i jego skuteczności. Pamiętajmy także, że dostępność nasienia konwencjonalnego od tych samych buhajów jest bardzo istotna.  Schemat, w którym używamy najpierw nasienia sortowanego na najlepsze sztuki a nasienia konwencjonalnego tego samego buhaja na sztuki o niższej wartości genetycznej jest bardzo praktyczny i sensowny.</p>

<p><strong>Jak uruchomienie laboratorium ma przełożyć się na postęp genetyczny w polskich stadach?</strong></p>

<p>Postęp genetyczny dokona się szybciej. Z kilku powodów. Po pierwsze dzięki precyzyjnemu planowaniu płci potomstwa, po drugie poprzez wykorzystanie potencjału najlepszych matek w stadzie, po trzecie poprzez dostęp do sortowanego nasienia od czołówki krajowych buhajów, po czwarte poprzez jakość nasienia. O tym wspominaliśmy powyżej – bez nasienia sortowanego nie ma pełnego wykorzystania potencjału genomiki i odwrotnie.</p>

<p><strong>Czy krajowa produkcja zwiększy dostępność nasienia i skróci czas oczekiwania na zamówienie?</strong></p>

<p>Oczywiście, że tak. Proszę zauważyć, że powołanie wspólnego podmiotu przez trzy polskie spółki ma szeroki wymiar współpracy. Powstanie laboratorium sortowania nasienia to tylko jeden z elementów tego wymiaru, który wpisuje się w europejskie i światowe trendy.</p>

<p><strong>Jak będzie wyglądała współpraca trzech spółek w praktyce? Czy hodowca będzie kontaktował się ze swoją dotychczasową stacją, czy powstanie wspólna oferta i system obsługi?</strong></p>

<p>Tak, prosimy hodowców o kontakt z dotychczasowymi naszymi przedstawicielami w terenie - naszymi doradcami hodowlanymi. Czy będzie jedna oferta w przyszłości? Czas pokaże. O dalszych szczegółach będziemy państwa, jak i hodowców informowali.</p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955398.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>d.zieja.pwr@pwragro.onmicrosoft.com (Dominika Zieja)</author>
			<pubDate>Mon, 26 Oct 2026 11:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/polskie-nasienie-seksowane-ma-powstawac-w-kraju-trzy-spolki-lacza-sily-co-to-zmienia-dla-hodowcow-wywiad-z-prezes-mcb-i-mchirz-2693555</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Budujesz własną ujeżdżalnię? O tych elementach wyposażenia musisz pomyśleć jeszcze przed powstaniem hali</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/budujesz-wlasna-ujezdzalnie-o-tych-elementach-wyposazenia-musisz-pomyslec-jeszcze-przed-powstaniem-hali-2693519</link>
			<description>Kryta ujeżdżalnia ma umożliwiać trening niezależnie od deszczu, śniegu czy silnego wiatru. O jej codziennej funkcjonalności nie decyduje jednak wyłącznie konstrukcja hali. Równie ważne są podłoże, nawadnianie, bandy, bramy, lustra, oświetlenie i sprzęt do pielęgnacji areny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kryta ujeżdżalnia ma umożliwiać trening niezależnie od deszczu, śniegu czy silnego wiatru. O jej codziennej funkcjonalności nie decyduje jednak wyłącznie konstrukcja hali. Równie ważne są podłoże, nawadnianie, bandy, bramy, lustra, oświetlenie i sprzęt do pielęgnacji areny. </p>

<p>Nie wszystkie elementy trzeba kupować od razu, ale ich wymagania powinny być znane przed zakończeniem projektu. Zbyt późna decyzja o technologii podłoża, przebiegu instalacji albo wymiarach wjazdu może oznaczać kosztowne przeróbki gotowego obiektu. </p>

<h2>Od czego zacząć projekt krytej ujeżdżalni? </h2>

<p>Nie od katalogu produktów, lecz od sposobu użytkowania areny. Prywatna hala dla kilku koni ma inne wymagania niż szkółka, pensjonat czy ośrodek sportowy, w którym treningi odbywają się przez większą część dnia. </p>

<p>Przed rozpoczęciem projektowania warto ustalić: </p>

<ul>
	<li>jakie dyscypliny będą uprawiane w hali, </li>
	<li>ile koni i przez ile godzin dziennie będzie korzystać z areny, </li>
	<li>kto będzie odpowiadał za podlewanie, równanie i bieżącą obsługę, </li>
	<li>jakie maszyny będą wjeżdżały na arenę teraz i w przyszłości. </li>
</ul>

<p>Dopiero te odpowiedzi pozwalają rozsądnie określić trwałość nawierzchni, potrzebny poziom automatyzacji oraz koszty, które inwestor będzie ponosił nie tylko przy budowie, lecz także podczas późniejszego użytkowania obiektu. </p>

<h2>Jak zaplanować podłoże i nawadnianie ujeżdżalni? </h2>

<p>Podłoże nie jest wyłącznie materiałem widocznym na powierzchni. To cały układ obejmujący przygotowanie gruntu, podbudowę, warstwy separacyjne, ewentualne maty, odwodnienie, warstwę użytkową, sposób dostarczania wody oraz sprzęt do równania. </p>

<p>Na rynku dostępne są między innymi nawierzchnie kwarcowe z dodatkiem włókien, systemy układane na matach, mieszanki tekstylne oraz rozwiązania dostarczające wodę pod warstwę użytkową. Nie oznacza to, że jeden wariant jest zawsze lepszy od pozostałych. Wymagania dotyczące przekroju, montażu i pielęgnacji trzeba potwierdzić dla konkretnego produktu oraz skonfrontować je z intensywnością pracy areny. </p>

<p>Podłoże i nawadnianie należy traktować jako jeden system. Zbyt sucha nawierzchnia może pylić i twardnieć, natomiast nadmiar wody może powodować klejenie się warstwy użytkowej. Zraszanie strefowe, urządzenie samobieżne, belka podwieszana i instalacja pod nawierzchnią mają różne wymagania dotyczące źródła wody, ciśnienia, filtracji, miejsca montażu oraz przebiegu przewodów. </p>

<p>Jeżeli wybrana technologia wymaga mat, określonej budowy podłoża albo instalacji prowadzonej pod areną, zmiana podjęta po wykonaniu prac może oznaczać rozebranie części nawierzchni. W hali nieogrzewanej należy również sprawdzić, czy instalację można opróżnić i zabezpieczyć na zimę. </p>

<h2>Jak dobrać bramy i bandy do krytej ujeżdżalni? </h2>

<p>Banda oddziela arenę od konstrukcji hali i wyznacza tor ruchu. Jej geometria, materiał oraz sposób mocowania zależą od rozwiązania producenta, dlatego miejsce montażu powinno zostać skoordynowane z układem ścian, słupów i bram. </p>

<p>Szczególnego znaczenia nabiera wjazd technologiczny. Brama wygodna dla konia nie musi być wystarczająca dla ciągnika, równiarki ani sprzętu używanego przy wykonaniu nawierzchni. Wymiary maszyn warto znać przed ustaleniem szerokości i wysokości otworów, ponieważ urządzenia będą potrzebne również podczas wieloletniej pielęgnacji areny. Zbyt małego wjazdu nie da się później skorygować bez ingerencji w gotowy obiekt. </p>

<h2>Gdzie przewidzieć lustra, oświetlenie i instalacje? </h2>

<p>Lustra wykorzystywane w treningu ujeżdżeniowym powinny zapewniać właściwe pole widzenia, stabilny montaż i obraz odpowiedni do kontroli ruchu konia. Ich wielkość oraz rozmieszczenie należy dopasować do wymiarów areny i konkretnego systemu montażowego. </p>

<p>Podobnej koordynacji wymaga wszystko, co znajdzie się pod dachem. Oprawy oświetleniowe nie powinny kolidować z belką nawadniającą, nagłośnieniem ani strefą potrzebną do korzystania z luster. Jeśli miejsca mocowania zostaną ustalone przed zamknięciem projektu konstrukcji i instalacji, łatwiej uniknąć prowizorycznych rozwiązań w gotowej hali. </p>

<h2>Ile naprawdę kosztuje wyposażenie ujeżdżalni? </h2>

<p>Cena materiału lub stawka za metr kwadratowy nie pokazują pełnego kosztu rozwiązania. Do budżetu trzeba doliczyć przygotowanie podbudowy, transport, montaż, instalacje, zużycie wody i energii, zakup sprzętu pielęgnacyjnego, serwis oraz czas obsługi. </p>

<p>Dlatego koszt początkowy warto oddzielić od kosztu późniejszego użytkowania. Tańszy system może wymagać częstszego podlewania, równania i większego zaangażowania operatora. Z kolei rozbudowana automatyka nie zawsze będzie ekonomicznie uzasadniona w prywatnej hali wykorzystywanej przez kilka godzin dziennie. Właściwy wybór zależy od funkcji obiektu, a nie od liczby funkcji oferowanych przez dane urządzenie. </p>

<h2>Hala jeździecka i wyposażenie powinny tworzyć jeden projekt </h2>

<p>Najważniejsza zasada jest prosta: wyposażenie można kupić później, ale trzeba je zaplanować wcześniej. Już w projekcie należy przewidzieć technologię podłoża, przebieg instalacji, gabaryty bram, miejsca montażu band i luster oraz układ urządzeń pod dachem. Dzięki temu kolejne elementy można wdrażać etapami bez przypadkowych kolizji i kosztownych zmian w gotowym obiekcie. </p>

<p>Projektując <a href="https://www.borga.pl/hale-stalowe/ujezdzalnie/" rel="nofollow" target="_blank">halę jeździecką</a>, warto skoordynować konstrukcję z wymaganiami wyposażenia oraz rozwiązaniami wybieranymi wspólnie ze specjalistycznymi dostawcami. Borga projektuje i buduje stalowe ujeżdżalnie, a rozpoznanie sposobu użytkowania obiektu na początku współpracy pozwala uwzględnić jego wymagania w projekcie hali. </p>

<h2>Planujesz budowę krytej ujeżdżalni? </h2>

<p>Zanim zaczniesz porównywać konkretne podłoża, lustra lub systemy nawadniania, odpowiedz na pytanie: jak obiekt ma działać po otwarciu i w kolejnych latach użytkowania? Od tej odpowiedzi powinien rozpocząć się projekt. Pozwala ona wcześniej przewidzieć rozwiązania, których późniejsze dodanie byłoby trudne, kosztowne albo wymagałoby ingerencji w ukończoną halę. </p>

<p><a href="https://www.borga.pl/hale-stalowe/ujezdzalnie/" rel="nofollow" target="_blank">Poznaj ujeżdżalnie Borga</a> i skonsultuj założenia planowanego obiektu z doradcą techniczno-handlowym. </p>

<p><a href="https://www.borga.pl/hale-stalowe/ujezdzalnie/wycena-hal-ujezdzalnie-konne/" rel="nofollow" target="_blank">Poproś o nieodpłatną wycenę hali pod ujeżdżalnię</a>. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/26/955360.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<pubDate>Mon, 26 Oct 2026 08:18:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/budujesz-wlasna-ujezdzalnie-o-tych-elementach-wyposazenia-musisz-pomyslec-jeszcze-przed-powstaniem-hali-2693519</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>7 tys. zł dopłaty do buhaja. Rolnicy wciąż mogą składać wnioski. Do kiedy trwa nabór?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/7-tys-zl-doplaty-do-buhaja-rolnicy-wciaz-moga-skladac-wnioski-do-kiedy-trwa-nabor-2693239</link>
			<description>Dopłata do zakupu czystorasowego buhaja rasy mięsnej wzrosła do 7 tys. zł i obejmuje kwalifikujące się zakupy z 2025 oraz 2026 r. Wnioski można składać do 30 listopada 2026 r. Co rolnik powinien sprawdzić przed złożeniem wniosku i jakie dokumenty przygotować?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rolnicy mają czas do <strong>30 listopada 2026 r.</strong> na złożenie wniosku o pomoc na zakup czystorasowego buhaja rasy mięsnej. Od 14 października stawka wynosi <strong>7 tys. zł na kwalifikujące się zwierzę</strong>, czyli o 2 tys. zł więcej niż wcześniej. Jak podała <a href="https://www.gov.pl/web/arimr/buhaje-z-refundacja-7-tys-zl-wciaz-mozna-skladac-wnioski" target="_blank">ARiMR w komunikacie z 19 października</a>, do Agencji wpłynęło dotąd około 400 wniosków.</p>

<h2><strong>Dlaczego dopłata do buhaja wzrosła?</strong></h2>

<p>O <a href="https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/ile-wyniesie-doplata-do-buhaja-resort-chce-podniesc-ja-do-7000-zl-2689561" target="_blank">planowanej podwyżce dopłaty do buhaja</a> pisaliśmy jeszcze na etapie projektu. Resort uzasadniał ją <strong>wzrostem cen zwierząt hodowlanych</strong>. Według przywołanych wówczas danych branżowych średnia cena buhaja w wieku 16–17 miesięcy zwiększyła się z około 12 tys. zł w 2023 r. do około <strong>17 tys. zł</strong> w 2024 r.</p>

<h2><strong>Na jakiego buhaja można otrzymać dopłatę?</strong></h2>

<p>Tegoroczny nabór obejmuje zakupy z <strong>2025 lub 2026 r.</strong> Pomoc dotyczy czystorasowego buhaja rasy mięsnej w wieku powyżej 13 miesięcy, dla którego wystawiono świadectwo zootechniczne.</p>

<p>Wnioskodawca musi mieć numer identyfikacyjny w ewidencji producentów ARiMR. Gospodarstwo powinno spełniać kryteria mikro-, małego lub średniego przedsiębiorstwa. Zakup tego samego buhaja może otrzymać dofinansowanie tylko raz.</p>

<h2><strong>Ile krów trzeba mieć, żeby dostać pomoc?</strong></h2>

<p>Wsparcie przysługuje do jednego buhaja na każde 15 krów. Liczy się jednak <strong>średnia liczba krów z roku poprzedzającego zakup buhaja</strong>, a nie obecna wielkość stada. Zgodnie ze <a href="https://www.gov.pl/web/arimr/pomoc-na-zakup-czystorasowego-buhaja-rasy-miesnej-nabory-od-2025-r" target="_blank">szczegółowymi zasadami</a> opublikowanymi przez ARiMR:</p>

<ul>
	<li>przy zakupie buhaja w 2025 r. Agencja uwzględnia średnią z 2024 r.;</li>
	<li>przy zakupie w 2026 r. – średnią z 2025 r.</li>
</ul>

<p>ARiMR sumuje liczbę krów utrzymywanych w ostatnim dniu każdego miesiąca odpowiedniego roku i dzieli wynik przez 12. Dane pobiera z systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt. Na potrzeby tej pomocy krową jest samica bydła w wieku co najmniej 24 miesięcy.</p>

<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/doplaty-prow-i-vat/7-tys-zl-do-buhaja-ppzw-chce-tez-wsparcia-dla-malych-stad-2690050" target="_blank">O zmianę zasad dla mniejszych stad zabiegała Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny</a>. Proponowała proporcjonalną dopłatę przy mniej niż 15 krowach oraz wyrównania dla wcześniejszych wnioskodawców. Aktualne materiały ARiMR potwierdzają <strong>podwyżkę stawki,</strong> ale nie potwierdzają wprowadzenia tych dodatkowych rozwiązań.</p>

<h2><strong>Jakie dokumenty dołączyć do wniosku?</strong></h2>

<p>Zgodnie z <a href="https://www.gov.pl/attachment/4b3e2458-2339-44c3-90aa-b1c212a1a582" target="_blank">instrukcją ARiMR</a> rolnik powinien przygotować:</p>

<ul>
	<li>dokument potwierdzający zakup buhaja;</li>
	<li>kopię świadectwa zootechnicznego;</li>
	<li>zaświadczenia o otrzymanej pomocy de minimis albo odpowiednie oświadczenie w sekcji IX wniosku.</li>
</ul>

<p>Przy wspólności majątkowej trzeba uwzględnić również pomoc otrzymaną przez współmałżonka. Dopłata do buhaja jest pomocą de minimis w rolnictwie, której limit dla jednego przedsiębiorstwa wynosi 50 tys. euro w okresie trzech lat. Wcześniejsze wykorzystanie tego limitu ma więc znaczenie przy ubieganiu się o wsparcie.</p>

<h2><strong>Gdzie złożyć wniosek o dopłatę do buhaja?</strong></h2>

<p>Wniosek na formularzu ARiMR należy skierować do biura powiatowego właściwego dla miejsca zamieszkania lub siedziby wnioskodawcy. Można go złożyć osobiście, wysłać pocztą albo przekazać przez e-Doręczenia.</p>

<p>Przy wysyłce pocztowej liczy się data nadania. W przypadku e-Doręczeń – data wpływu wskazana w dowodzie otrzymania. <strong>Wniosek i wymagające podpisu załączniki trzeba podpisać elektronicznie przed wysłaniem.</strong> Do podpisania dokumentów można wykorzystać m.in. usługę w serwisie mObywatel.gov.pl.</p>

<h2><strong>Sprzedaż buhaja może oznaczać zwrot dopłaty</strong></h2>

<p>Rolnik, który sprzeda buhaja przed upływem <strong>24 miesięcy od zakupu</strong>, musi zwrócić część pomocy proporcjonalnie do liczby miesięcy brakujących do końca tego okresu. Termin liczy się od zakupu zwierzęcia, nie od wypłaty pieniędzy.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-jesienne-podwyzki-ida-mozolnie-stawki-rosna-o-1-zl-kg-ale-nie-wszedzie-2693107">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/20/954793.jpg?1792495287" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ceny bydła: jesienne podwyżki idą mozolnie. Stawki rosną o 1 zł/kg, ale nie wszędzie</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/21/536394.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Sat, 24 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/7-tys-zl-doplaty-do-buhaja-rolnicy-wciaz-moga-skladac-wnioski-do-kiedy-trwa-nabor-2693239</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy skupy płacą więcej za tuczniki? Ceny z 22 października 2026 r.</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/czy-skupy-placa-wiecej-za-tuczniki-ceny-z-22-pazdziernika-2026-r-2693342</link>
			<description>Ile zmieniło się w ofertach polskich skupów od poprzedniego tygodnia? Sonda z 22 października pokazuje stawki za żywiec i tuczniki klasy E, a także pojedyncze korekty cenników. Sprawdzamy, czy zatrzymanie obniżek w Niemczech znalazło odzwierciedlenie w cenach dla krajowych hodowców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Ceny świń w UE nadal spadają</strong></h2>

<p>W najnowszych danych unijnych wciąż widać spadki. Według <a href="https://agriculture.ec.europa.eu/document/download/09a72b71-62cc-432c-b191-3f02eadee5fe_en?filename=pig-weekly-prices-eu_en.pdf" target="_blank">Meat Market Observatory Komisji Europejskiej</a> w 42. tygodniu roku, czyli od 12 do 18 października, średnia cena tuczników klasy E wyniosła <strong>1,51 euro/kg masy poubojowej</strong>. To o 0,8% mniej niż tydzień wcześniej i o 13,7% mniej niż przed rokiem.</p>

<p>W tym samym zestawieniu polska cena klasy E wyniosła około 1,45 euro/kg, po tygodniowym spadku o 0,7%. Dane te dotyczą ubiegłego tygodnia. Bieżące oferty krajowych skupów przedstawiamy w sondzie na końcu artykułu.</p>

<h2><strong>VEZG utrzymuje cenę tuczników. Ile wynosi stawka na kolejny tydzień?</strong></h2>

<p>Najnowsze niemieckie notowanie przyniosło zatrzymanie obniżek. <a href="https://www.vezg.de/preisinfo-schweine.html" target="_blank">VEZG</a> ustaliło na okres od 22 do 28 października cenę <strong>1,40 euro/kg</strong> masy poubojowej, bez zmian względem poprzedniego tygodnia. Wcześniej stawka spadła o 5 eurocentów.</p>

<p><strong>Niemiecka cena odpowiada około 6,11 zł/kg</strong>, przy średnim kursie NBP z 21 października. To cena bazowa netto; końcowa zapłata zależy także od zasad rozliczenia i parametrów tuszy.</p>

<p>W komentarzu z 21 października VEZG wskazuje, że podaż świń wystarcza do pokrycia potrzeb odbiorców, a zwierzęta w większości znajdują nabywców. Utrzymanie stawki daje więc hodowcom chwilę oddechu, choć nie oznacza jeszcze ożywienia rynku.</p>

<h2><strong>Co hamuje wzrost cen tuczników?</strong></h2>

<p>Problemem pozostaje sprzedaż mięsa. Jak opisuje niemiecka organizacja producentów <a href="https://www.schweine.net/markt/marktticker.html" target="_blank">ISN</a> w komentarzu z 20 października, <strong>sezonowo duża podaż świń trafia na słaby popyt</strong>. W niektórych regionach sprzedaż zwierząt przebiega sprawnie, w innych pojawiają się opóźnienia. Nawet ubiegłotygodniowa obniżka notowania nie przyniosła oczekiwanego ożywienia zamówień na mięso.</p>

<p>Trudności widać również w innych krajach. Austriacka organizacja producentów <a href="https://www.styriabrid.at/marktlage-mast-und-ferkel/" target="_blank">Styriabrid</a> zwraca uwagę na ostrożne zakupy odbiorców i problemy ze zbytem mięsa do przetwórstwa. Opisuje też zmianę sytuacji we Włoszech: po okresie wzrostów cen większa podaż świń oraz dostawy tańszego mięsa z innych państw UE zaczęły osłabiać tamtejsze notowania.</p>

<p><strong>Utrzymanie ceny żywca utrudnia więc nie tylko liczba świń gotowych do sprzedaży, ale również to, ile mięsa i po jakiej cenie mogą sprzedać zakłady.</strong></p>

<h2><strong>Eksport nie pomaga rozładować rynku</strong></h2>

<p>Na europejski rynek wpływają także zmiany w eksporcie. Amerykański Departament Rolnictwa USDA w <a href="https://apps.fas.usda.gov/psdonline/circulars/livestock_poultry.pdf" target="_blank">raporcie</a> z 9 października wskazuje, że po wykryciu ASF w Hiszpanii część odbiorców, w tym Japonia, utrzymała ograniczenia w zakupach tamtejszej wieprzowiny. Hiszpańscy dostawcy skierowali więcej mięsa do innych państw UE, zwiększając konkurencję na wspólnym rynku.</p>

<p>Jednocześnie słabiej kupują Chiny. Według USDA ich import wieprzowiny od stycznia do sierpnia zmniejszył się o niemal 30% rok do roku. Zwiększone uboje podczas redukcji pogłowia zapewniły tamtejszemu rynkowi więcej krajowego mięsa.</p>

<p>Z kolei Japonia, Korea Południowa i Filipiny zgromadziły zapasy, korzystając wcześniej z dużej dostępności wieprzowiny. Ogranicza to możliwości dalszego wzrostu zakupów i zaostrza konkurencję między eksporterami. Europejskim dostawcom trudniej więc znaleźć za granicą odbiorców, którzy pomogliby rozładować nadwyżki mięsa.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-swin/vezg-usuwa-widelki-cenowe-co-dalej-z-notowaniami-tucznikow-2692703">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/14/510918.jpg?1791969098" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>VEZG usuwa widełki cenowe. Co dalej z notowaniami tuczników?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Ceny tuczników w Polsce. Ile płacą skupy 22 października?</strong></h2>

<p>Z naszej cotygodniowej sondy wynika, że <strong>ceny w polskich skupach są na ogół stabilne</strong>. Pojedyncze korekty mogą wiązać się z lokalnymi warunkami. Rozmowy pokazują też ostrożność przy zmianach cenników. Przy tak niskich stawkach każda kolejna obniżka jest dla hodowców dotkliwa, choć możliwości skupów również zależą od sytuacji na rynku.</p>

<p>W sondzie z 22 października skupy oferują:</p>

<ul>
	<li><strong>3,80–5,00 zł/kg netto za żywiec wieprzowy;</strong></li>
	<li><strong>5,50–5,90 zł/kg netto za tuczniki klasy E w wadze poubojowej.</strong></li>
</ul>

<p>Widełki cen żywca nie zmieniły się względem <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/od-3-8-do-5-zl-kg-za-zywiec-ceny-tucznikow-szoruja-po-dnie-2692787" target="_blank">ubiegłego tygodnia</a>. W klasie E są nieco niższe, ale z naszych rozmów nie wynika, by obniżki objęły szeroko krajowy rynek.</p>

<p><strong><em>Najnowsze notowania z zakładów są <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/trzoda?group_name=%C5%9Awinie&amp;group_url=trzoda" target="_blank"><span style="color:#FF0000">TUTAJ</span>.</a></em></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/945904.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Thu, 22 Oct 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/czy-skupy-placa-wiecej-za-tuczniki-ceny-z-22-pazdziernika-2026-r-2693342</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny mleka odbijają od dna. Gdzie przekroczyły 2 zł/l i ile brakuje do stawek sprzed roku?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/ceny-mleka-odbijaja-od-dna-gdzie-przekroczyly-2-zl-l-i-ile-brakuje-do-stawek-sprzed-roku-2693327</link>
			<description>Wrzesień przyniósł wyraźniejsze podwyżki cen skupu mleka. Hodowcy zaczynają odrabiać wcześniejsze spadki, ale do ubiegłorocznych stawek nadal daleko. Ile płacono w poszczególnych województwach i czy odbicie się utrzyma?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wrześniu 2026 r. średnia cena skupu mleka w Polsce wyniosła <strong>187,11 zł/hl, czyli około 1,87 zł/l bez VAT</strong>. Według <a href="https://publikacje.new.stat.gov.pl/portal-publikacje/ceny-produktow-rolnych-we-wrzesniu-2026-r" target="_blank">najnowszego raportu GUS</a> oznacza to wzrost o 6% wobec sierpnia – blisko 11 gr na litrze. To drugi miesiąc podwyżek, po <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/ceny-skupu-mleka-wreszcie-drgnely-czy-to-poczatek-odbicia-2691195" target="_blank">sierpniowym przełamaniu serii spadków</a>.</p>

<p>Od lipcowego dołka krajowa średnia wzrosła o niemal 15 gr/l. <strong>Nadal jednak była o ponad 36 gr/l, czyli 16,3%, niższa niż rok wcześniej</strong>, kiedy wynosiła około 2,23 zł/l. Wrześniowe odbicie pozwala więc odrabiać wcześniejsze spadki, ale nie przywróciło jeszcze ubiegłorocznego poziomu cen.</p>

<h2><strong>Podlaskie przekroczyło 2 zł/l. Gdzie płacono najmniej?</strong></h2>

<p><strong>Najwyższą średnią cenę skupu mleka GUS odnotował w woj. podlaskim – ok. 2,01 zł/l</strong>. Było to jedyne województwo, w którym przeciętna stawka przekroczyła 2 zł za litr. Po miesiącach obniżek to zauważalna poprawa, choć nawet ten wynik pozostawał poniżej ubiegłorocznej średniej dla całej Polski.</p>

<p>Kolejne miejsca zajęły woj. warmińsko-mazurskie ze stawką 1,89 zł/l oraz mazowieckie – 1,88 zł/l. Nieznacznie powyżej średniej krajowej znalazło się również lubelskie, gdzie płacono 1,87 zł/l. <strong>Najniższą cenę odnotowano w woj. łódzkim – około 1,72 zł/l</strong>. Różnica między nim a Podlaskiem wynosiła ponad 29 gr na litrze.</p>

<h2><strong>Ile płacono za mleko w poszczególnych województwach?</strong></h2>

<p>Średnie ceny skupu mleka we wrześniu 2026 r. przedstawiały się następująco:</p>

<div style="display:block;width:100%;max-width:100%;min-width:0;overflow:hidden;box-sizing:border-box;clear:both;">
<div style="display:block;width:100%;max-width:100%;min-width:0;overflow-x:auto;overflow-y:hidden;-webkit-overflow-scrolling:touch;box-sizing:border-box;">
<div style="display:inline-block;min-width:542px;box-sizing:border-box;vertical-align:top;font-family:Arial,sans-serif;color:#153f42;">
<div style="min-width:542px;margin:0;padding:7px 0 15px;box-sizing:border-box;">
<strong style="display:block; font-size:23px; font-weight:700; line-height:28px; padding:0 5px">Średnie ceny skupu mleka we wrześniu 2026 r.</strong> <span style="border-bottom:1px solid #b8c9c0; color:#668087; display:block; font-size:14px; line-height:20px; margin-top:9px; padding:0 3px 9px">Ceny bez VAT</span>
</div>

<table aria-label="Ceny skupu mleka — sierpień i wrzesień 2026 r., ceny bez VAT" style="border-bottom:1px solid #b8c9c0; border-collapse:collapse; border-spacing:0; box-sizing:border-box; display:table; font-size:14px; margin:0; max-width:none; min-width:542px; table-layout:fixed; width:542px">
	<colgroup>
		<col style="width:163px;">
		<col style="width:133px;">
		<col style="width:135px;">
		<col style="width:111px;">
	</colgroup>
	<thead>
		<tr style="height:80px;background:#506d60;color:#fff;">
			<th scope="col" style="padding:0 5px;border-right:1px solid #dce5df;text-align:center;vertical-align:middle;font-size:15px;line-height:18px;">Województwo</th>
			<th scope="col" style="padding:0 5px;border-right:1px solid #dce5df;text-align:center;vertical-align:middle;font-size:15px;line-height:18px;">Cena mleka w sierpniu 2026 r.<br>
			(zł/l)</th>
			<th scope="col" style="padding:0 5px;border-right:1px solid #dce5df;text-align:center;vertical-align:middle;font-size:15px;line-height:18px;">Cena mleka we wrześniu 2026 r.<br>
			(zł/l)</th>
			<th scope="col" style="padding:0 5px;text-align:center;vertical-align:middle;font-size:15px;line-height:18px;">Zmiana zł/l</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr style="height:43px;background:#dfeae2;font-weight:700;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;border-bottom:1px solid #b8c9c0;text-align:left;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">POLSKA</th>
			<td style="padding:0 3px;border-bottom:1px solid #b8c9c0;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;background-image:linear-gradient(45deg,transparent 50%,#e53935 50%);background-position:right top;background-size:7px 7px;background-repeat:no-repeat;">1,77</td>
			<td style="padding:0 3px;border-bottom:1px solid #b8c9c0;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;background-image:linear-gradient(45deg,transparent 50%,#e53935 50%);background-position:right top;background-size:7px 7px;background-repeat:no-repeat;">1,87</td>
			<td style="padding:0 3px;border-bottom:1px solid #b8c9c0;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,11</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Dolnośląskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,74</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,82</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,07</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Kujawsko-pomorskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,65</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,79</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,13</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Lubelskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,77</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,87</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,11</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Lubuskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,71</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,83</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,12</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Łódzkie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,62</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;font-weight:700;">1,72</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,10</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Małopolskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,70</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,79</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,09</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Mazowieckie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,78</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,88</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,10</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Opolskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,74</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,81</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,07</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Podkarpackie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,72</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,84</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,13</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Podlaskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,91</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;font-weight:700;">2,01</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,10</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Pomorskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,63</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,77</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,13</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Śląskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,75</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,85</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,10</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Świętokrzyskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,68</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,81</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,13</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Warmińsko-mazurskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,75</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,89</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,14</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#fff;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Wielkopolskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,71</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,81</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,10</td>
		</tr>
		<tr style="height:37px;background:#eef3f0;">
			<th scope="row" style="padding:0 3px;text-align:left;vertical-align:middle;font-weight:400;white-space:nowrap;">Zachodniopomorskie</th>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,66</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">1,82</td>
			<td style="padding:0 3px;text-align:right;vertical-align:middle;white-space:nowrap;">+0,15</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<div style="min-width:542px;margin:0;padding:19px 3px 18px;box-sizing:border-box;color:#668087;font-size:13px;line-height:19px;">
<span style="display:block">Zmianę obliczono przed zaokrągleniem cen. Wartości pokazano z dokładnością do 0,01 zł/l.</span> <span style="display:block; margin-top:10px">Źródło: GUS. Opracowanie własne.</span>
</div>
</div>
</div>
</div>

<h2><strong>Co wspiera podwyżki cen mleka?</strong></h2>

<p>Na rynku produktów mlecznych sytuacja pozostaje nierówna. Mocny popyt wspiera ceny odtłuszczonego mleka w proszku i białek serwatkowych, natomiast rynek tłuszczu mlecznego znajduje się pod presją. Jak wynika z <a href="https://www.topagrar.com/rind/news/warum-magermilch-gefragt-bleibt-und-was-das-fur-milcherzeuger-bedeutet-20030387.html" target="_blank">relacji topagrar.com z webinaru StoneX</a>, przy takim układzie <strong>możliwości podnoszenia cen skupu zależą także od tego, jakie produkty wytwarza dana mleczarnia</strong>.</p>

<p>John Lancaster, analityk europejskiego rynku mleka w StoneX, zwraca uwagę, że dostawy surowca odbudowały się po lecie szybciej, niż oczekiwano. W Niemczech i Francji pozostają powyżej ubiegłorocznego poziomu. Na ostatni kwartał 2026 r. i początek 2027 r. przewiduje jednak osłabienie tempa ich wzrostu.</p>

<p>Zdaniem Lancastera zapowiadane przez część mleczarni podwyżki mogą poprawić marże gospodarstw. Przy wysokich kosztach pasz, energii i pracy prawdopodobnie nie wystarczą jednak, by zachęcić hodowców do większych inwestycji w stada i zwiększania produkcji.</p>

<h2><strong>Czy podwyżki cen mleka utrzymają się do końca roku?</strong></h2>

<p>Dalszego wzrostu oczekują analitycy Credit Agricole. We wrześniowej <a href="https://static.credit-agricole.pl/asset/a/g/r/agromapa-092026_36913.pdf" target="_blank">AGROmapie</a> prognozują średnią cenę skupu mleka w Polsce na poziomie <strong>około 2,05 zł/l na koniec 2026 r. oraz 2,30 zł/l na koniec 2027 r.</strong> Poprawie ma sprzyjać ożywienie popytu eksportowego przy spodziewanym wyhamowaniu wzrostu podaży.</p>

<p>Realizacja tej prognozy zależy m.in. od pogody u głównych producentów mleka, tempa odbudowy popytu, zwłaszcza w Azji, oraz zmian kosztów energii i pasz. Nawet osiągnięcie zakładanych na koniec roku 2,05 zł/l oznaczałoby cenę niższą od tej, którą GUS notował we wrześniu 2025 r.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/22/945320.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek mleka</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Thu, 22 Oct 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-mleka/ceny-mleka-odbijaja-od-dna-gdzie-przekroczyly-2-zl-l-i-ile-brakuje-do-stawek-sprzed-roku-2693327</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny bydła: jesienne podwyżki idą mozolnie. Stawki rosną o 1 zł/kg, ale nie wszędzie</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-jesienne-podwyzki-ida-mozolnie-stawki-rosna-o-1-zl-kg-ale-nie-wszedzie-2693107</link>
			<description>Krajowe ubojnie do podwyżek podchodzą ostrożnie. Widoczny jest większy popyt na wołowinę, a bydła w skupie nadal nieco brakuje. Większe zakłady wprowadziły podwyżki cen byków. Ile płacą w skupach?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ceny bydła w UE powoli rosną</h2>

<p>Jak wynika z raportu Meat Market Observatory z 5-11 października, średnia cena bydła w UE w kl. R ponownie lekko wzrosła, osiągając poziom <strong>6,38 euro/kg</strong>. Po wakacyjnym osłabieniu rynek europejski ożywił się we wrześniu, kiedy dystrybutorzy wrócili do zakupów. Mimo to popyt nie jest na tyle silny, aby wszystkie kategorie wróciły do ubiegłorocznych cen. W UE mówi się o tym, że susza, niedobór pasz i kurczące się pogłowie z jednej strony ograniczają podaż, ale słabszy popyt na wołowinę i presja na koszty produkcji utrudniają dalsze podwyżki. W ostatnim tygodniu u większości dużych producentów podniesiono stawki za dobrej klasy byki. Wiadomo jednak, że przez duże brakowanie krów mięsnych przez suszę w UE, ale również bydła mlecznego ze względu na niezbyt korzystną sytuację rynkową, już niedługo może jeszcze bardziej brakować cieląt przeznaczonych na opas, a w konsekwencji podaż na unijnym rynku będzie jeszcze mniejsza. Jest to sygnał dla rynku bydła, że presja na obniżki nie ma sensu. </p>

<p>KE już w lipcu prognozowała, że produkcja wołowiny w UE spadnie w latach 2026 i 2027 z powodu malejącego pogłowia krów, co utrzyma ceny na wysokim poziomie. </p>

<p>Niemcy po zeszłotygodniowej, sporej podwyżce (15 eurocentów) stwierdzili w tym tygodniu, że zaproponowane ceny były zbyt wysokie i opuszczono o 5 centów stawki za byki. Jałówki i krowy trzymają się stabilnie cen, wyznaczonych kilka tygodni temu. Obecnie wg VEZG za byki niemieccy rolnicy otrzymują 6,45 euro/kg, za jałówki 5,25 euro/kg, a 5,15 euro/kg za krowy. </p>

<h2>Prognozy na światowym rynku wołowiny</h2>

<p>Brazylia pozostaje największym eksporterem wołowiny na świecie, ale według <strong>prognozy USDA w 2027 r. </strong>jej sprzedaż zagraniczna spadnie do 4,1 mln ton (4,4 mln ton w 2025 r.). Główną przeszkodą jest kontyngent taryfowy Chin: przydział Brazylii wyniesie około 1,128 mln ton, znacznie mniej niż średnie dostawy z lat 2021–2025. Sprzedaż ponad limit obciąży 55-procentowe cło. <strong>Brazylia utraciła też dostęp do rynku UE</strong> — niewielkiego pod względem ilości, lecz szczególnie dochodowego, zwłaszcza dla wołowiny świeżej i chłodzonej.</p>

<p>Import USA ma spaść o 3%, a o tamtejszy rynek rywalizują <strong>Australia, Nowa Zelandia i dostawcy z Ameryki Południowej</strong>. Meksyk również ma ograniczyć import, przede wszystkim dzięki większej krajowej podaży bydła. Wielka Brytania może przejąć część dostaw kierowanych dotąd do UE, ale nie cały ich wolumen.</p>

<p>Mówi się o tym, że Brazylia będzie szukać odbiorców w Hongkongu, Malezji, na Filipinach, Bliskim Wschodzie oraz w Argentynie, Chile, Paragwaju i Urugwaju. Na rynkach azjatyckich i bliskowschodnich ważnym konkurentem są Indie, których eksport ma wzrosnąć o 3%. Popyt w wielu alternatywnych kierunkach pozostanie jednak stabilny. Brazylia będzie więc musiała zdobywać udziały rynkowe, często godząc się na ceny niższe niż w UE lub Chinach.</p>

<h2>Ile dziś płacą za bydło w polskich skupach (20.10.2026)?</h2>

<p>Na krajowym rynku występuje podobna sytuacja jak w UE. Pracownicy skupów mówią, że bydła wcale nie ma w nadmiarze, a wzrósł popyt i zwiększył się ruch na rynku europejskim. Z drugiej strony ubojnie nie są przekonane do wprowadzania podwyżek i robią to ze sporą niechęcią. W naszej sondzie największe krajowe zakłady podniosły stawki za byki od 0,5 do 1 zł/kg w wbc za kl. R i wyższe. Mniejsze ubojnie skupujące żywiec nie wykonują gwałtownych ruchów i utrzymują stawki na stałym poziomie. Krowy i jałówki również stoją stabilnie na poziomie sprzed tygodnia. Skupujący mówią, że czynnikiem blokującym wprowadzenie wyższych jesiennych cenników jest sytuacja w UE i wysokie koszty transportu i przetwórstwa, ale z drugiej strony widoczne jest większe zainteresowanie mięsem. Dla zakładów podwyżki są niewygodne, ale jeśli<strong> ceny w UE</strong> będą dalej szły w górę, to krajowe ubojnie prędzej czy później pójdą za trendem. </p>

<p>Ceny za byki w kl. R ukształtowały się na poziomie <strong>od 24,5 do nawet 26,5 zł/kg w wbc. Za klasę U </strong>rolnicy mogą dostać<strong> powyżej 27 zł/kg</strong>. Jałówki i krowy nadal trzymają się stabilnie. </p>

<p>Dziś ubojnie płacą średnio za bydło:</p>

<ul>
	<li><strong>Cena byków w kl. R od 24 do 25 zł/kg</strong></li>
	<li><strong>Cena jałówek kl. R od 24,5 do 26,5 zł/kg</strong></li>
	<li><strong>​Cena krów kl. R około 21,5 do 22,7 zł/kg</strong></li>
</ul>

<p>Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu<strong> znajdziesz <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/bydlo?group_name=Byd%C5%82o&amp;group_url=bydlo" target="_blank">TUTAJ. </a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/20/954793.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Oct 2026 13:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-jesienne-podwyzki-ida-mozolnie-stawki-rosna-o-1-zl-kg-ale-nie-wszedzie-2693107</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>90 kojców i 27 dni obserwacji. Mniejsze zużycie energii i poprawa przeżywalność prosiąt</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-swinie/90-kojcow-i-27-dni-obserwacji-mniejsze-zuzycie-energii-i-poprawa-przezywalnosc-prosiat-2692916</link>
			<description>W teście przeprowadzonym na fermie trzody chlewnej na Ukrainie inteligentne lampy na podczerwień zużyły czterokrotnie mniej energii niż standardowe promienniki o tej samej mocy. Jednocześnie odnotowano wyższą przeżywalność prosiąt – 90% wobec 87%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ciepło dla prosięcia, oszczędność dla gospodarstwa</h2>

<p>Nowo narodzone prosięta potrzebują stabilnego źródła ciepła. Zbyt niska temperatura zwiększa ryzyko wychłodzenia, ale stałe grzanie pełną mocą oznacza wysokie rachunki za prąd. Rozwiązaniem mogą być lampy, które dostosowują moc do wieku i zapotrzebowania prosiąt.</p>

<p>Takie porównanie wykonano w marcu i kwietniu 2026 r. na fermie „Simada” w obwodzie połtawskim na Ukrainie. W badaniu, realizowanym z udziałem Instytutu Hodowli Trzody Chlewnej i Produkcji Rolno-Przemysłowej NAAS Ukrainy, zestawiono inteligentne lampy Veng Infra z tradycyjnymi lampami na podczerwień.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954549.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954549.jpg?1792474735" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Rika</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>90 kojców i 27 dni obserwacji</h2>

<p>Badanie objęło łącznie 90 kojców porodowych. W 45 zastosowano inteligentne lampy Veng Infra o mocy 150 W, a w kolejnych 45 – konwencjonalne promienniki o tej samej mocy.</p>

<p>Test trwał 27 dni. W tym czasie temperatura zewnętrzna wynosiła od 4 do 7°C, natomiast w porodówkach utrzymywano 22–24°C. Codziennie rejestrowano zużycie energii, temperaturę w pomieszczeniach oraz liczbę i stan zdrowia prosiąt – od wyproszenia do odsadzenia.</p>

<h2>Zużycie energii niższe o 75%</h2>

<p>Najbardziej wyraźna różnica dotyczyła poboru prądu. Lampy inteligentne zużyły w całym okresie testu 876 kWh, podczas gdy tradycyjne – 3510 kWh.</p>

<p>W przeliczeniu na jedno gniazdo dzienne zużycie wyniosło:</p>

<ul>
	<li>0,8 kWh przy lampach inteligentnych,</li>
	<li>3,0 kWh przy lampach standardowych.</li>
</ul>

<p>To oznacza zużycie energii niższe około 3–4 razy. W przeliczeniu na prosię było to odpowiednio 0,1 i 0,3 kWh dziennie.</p>

<h2>O trzy punkty procentowe wyższa przeżywalność</h2>

<p>W grupie z inteligentnymi lampami urodziły się 534 prosięta, z czego przed odsadzeniem przeżyło 478. Przeżywalność wyniosła więc 90%.</p>

<p>W grupie kontrolnej urodziło się 581 prosiąt, a przed odsadzeniem pozostało 506, co dało przeżywalność na poziomie 87%.</p>

<p>Różnica wyniosła 3 punkty procentowe. W materiale z testu wskazano, że w badanej grupie oznaczało to 15 dodatkowo uratowanych prosiąt. Wynik ten dotyczy jednak konkretnych warunków fermy i nie powinien być automatycznie przenoszony na każde gospodarstwo.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954548.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954548.jpg?1792474735" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Rika</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Lampa zmniejsza moc wraz z wiekiem prosiąt</h2>

<p>Inteligentny system ma stopniowo redukować moc urządzenia. Według opisu, lampa pracuje z pełną mocą na początku odchowu, a następnie ogranicza grzanie do wartości minimalnej około 28. dnia. Ma to odpowiadać malejącemu zapotrzebowaniu starszych prosiąt na dodatkowe ciepło.</p>

<p>Użytkownik może również ustawić krzywą temperatury i termin automatycznego wyłączenia lampy z poziomu telefonu z systemem Android. Urządzenie ma utrzymywać zaprogramowaną temperaturę automatycznie przez całą dobę.</p>

<h2>Zwrot inwestycji zależy od ceny prądu</h2>

<p>W ulotce porównano roczne zużycie energii przy 90-procentowym obciążeniu porodówki. Dla zwykłej lampy 150 W wskazano 1183 kWh rocznie, a dla inteligentnej – 307 kWh. Różnica to 875 kWh.</p>

<p>Przy założonej w materiale cenie 0,16 euro za 1 kWh producent wyliczył sześciomiesięczny okres zwrotu. W praktyce gospodarstwo powinno policzyć opłacalność według własnej ceny energii, liczby stanowisk porodowych i rzeczywistego czasu pracy lamp.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/16/954551.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Oct 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-swinie/90-kojcow-i-27-dni-obserwacji-mniejsze-zuzycie-energii-i-poprawa-przezywalnosc-prosiat-2692916</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ma 330 krów i 6 pracowników. Chce mieć 400 krów, ale zatrudniać już tylko 3 osoby</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/dania-400-krow-roboty-i-coraz-mniej-ludzi-2693042</link>
			<description>W gospodarstwie mlecznym Hansa Erika Dahla w Danii powstaje rocznie około 4,3 mln litrów mleka. Rolnik planuje dużą przebudowę obory, która ma pozwolić mu zwiększyć produkcję przy mniejszej liczbie pracowników. Jak zamierza to osiągnąć i co skłoniło go do takiej decyzji?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mały kraj, wielkie mleczarstwo. 548 tys. krów produkuje tu 5,75 mld kg mleka rocznie, a eksport serów, masła i mleka w proszku przynosi branży 31,4 mld koron. Za tym sukcesem stoją jednak rosnące koszty i coraz większa presja regulacyjna.</p>

<h2>Od 17 do 330 krów. Teraz rolnik szykuje kolejną dużą zmianę</h2>

<p>Trelde we wschodniej części Jutlandii, w gminie Fredericia, to miejsce, w którym rolnictwo sąsiaduje z morzem i dużym miastem. Gospodarstwo Hansa Erika Dahla jest tu od pokoleń. Kiedy jego ojciec kupował farmę w 1974 r., było na niej zaledwie <strong>17 krów mlecznych. Dziś stado liczy 330 zwierząt</strong>, a właściciel przygotowuje kolejną dużą zmianę.</p>

<p>– W 2006 r. wybudowaliśmy nową oborę, w której mamy ok. 230 krów, a reszta znajduje się w starszych budynkach. Jesienią chcemy <strong>zwiększyć stado do 400</strong> – mówi Hans Erik Dahl.</p>

<p>Rozbudowa nie będzie jednak polegała wyłącznie na dostawieniu kolejnych stanowisk. Gospodarstwo przechodzi na dój robotem. Dotychczasowa hala udojowa zostanie przebudowana i wykorzystana jako dodatkowa powierzchnia dla krów. To sposób na jednoczesne zwiększenie skali produkcji i ograniczenie zapotrzebowania na pracowników.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>330 krów daje 4,3 mln litrów mleka rocznie. Rolnik chce jeszcze więcej</h2>

<p>Obecnie 330 krów daje gospodarstwu ok. 4,3 mln litrów mleka rocznie. Wydajność przekracza więc 13 tys. litrów od krowy.</p>

<p>– Przez wiele lat byliśmy w pierwszej dziesiątce gospodarstw w Danii pod względem produkcji. W ostatnich latach trochę spadliśmy, ale właśnie dlatego teraz przebudowujemy gospodarstwo – tłumaczy Dahl.</p>

<p>Zmiany dotyczą również organizacji stada. Świeżo wycielone krowy nie będą już od razu trafiały do dużej grupy.</p>

<p>– Kiedy świeża krowa wchodzi do obory, trafia razem ze wszystkimi pozostałymi krowami do jednej dużej grupy, właściwie do dwóch dużych grup. To jest dla niej trudne. Dlatego chcemy stworzyć osobny sektor dla krów po wycieleniu. Będzie tam ok. 40 zwierząt na głębokiej ściółce – wyjaśnia gospodarz.</p>

<p>Lepsze warunki mają dostać również krowy zasuszone. W ocenie Dahla połączenie zmian w organizacji stada z dojem robotem powinno przełożyć się na wyższą wydajność.</p>

<p>– Mam nadzieję, że razem z robotami podniesiemy produkcję mleka od krowy – przyznaje gospodarz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/19/953553.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/19/953553.jpg?1792414340" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dania, rolnictwo, krowy mleczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Pracowników szuka na całym świecie. Dlaczego zmienia system doju?</h2>

<p>Powód inwestycji w roboty jest jednak bardziej przyziemny niż sama chęć zwiększenia wydajności. Gospodarstwu coraz trudniej znaleźć pracowników.</p>

<p>– Mamy problemy z siłą roboczą. Rekrutujemy ludzi z całego świata, żeby utrzymać produkcję – mówi Dahl.</p>

<p>Na farmie pracuje sześć osób. Są wśród nich pracownicy z Rumunii, Mołdawii, Kirgistanu i Republiki Południowej Afryki. Jeden z pracowników z Indii niedawno odszedł.</p>

<p>– Musimy jeździć po całym świecie, żeby znaleźć ludzi, którzy chcą tutaj pracować. Duńczycy są przyzwyczajeni do lepszych warunków. Nie chcą pracować w weekendy ani na nocne zmiany. Mogą znaleźć inne, lepsze zajęcia – mówi.</p>

<h2>Roboty udojowe mają ograniczyć zatrudnienie z 6 do 3 osób</h2>

<p>– Chcemy zejść z liczbą pracowników do trzech. To jeden powód, dla którego inwestujemy w roboty. Drugi jest taki, że będziemy mogli mieć trochę więcej krów, a wtedy kalkulacja ekonomiczna wygląda lepiej – przyznaje rolnik.</p>

<p>Problem z dostępnością pracowników nie dotyczy zresztą wyłącznie jednej fermy.</p>

<p>– W Danii mamy ok. 500 tys. zagranicznych pracowników, którzy pomagają utrzymać funkcjonowanie całego społeczeństwa. Można więc powiedzieć, że nasz model nie jest zbyt zrównoważony. Nie każdy kraj może działać w ten sposób, że musi importować tak wielu pracowników – ocenia.</p>

<p>Jego zdaniem przyszłość jest jednoznaczna: coraz więcej rutynowych czynności będzie wykonywanych automatycznie.</p>

<p>– Jeśli możemy zautomatyzować część prac, to bardzo dobrze. Myślę, że w przyszłości pójdziemy w tym kierunku niemal ze wszystkim – ocenia Dahl.</p>

<h2>400 krów i 5,5 mln litrów mleka rocznie. Taki jest plan gospodarstwa</h2>

<p>Po uruchomieniu robotów produkcja może początkowo spaść, zanim system zostanie odpowiednio ustawiony i gospodarstwo przejdzie przez okres wdrożenia. Docelowo plan jest jednak ambitny.</p>

<p>– Moim celem jest zwiększenie jej z 4,3 mln do 5,5 mln litrów mleka przy 400 krowach – mówi Dahl, nie zakładając przy tym nieograniczonego powiększania stada.</p>

<p>– Mam nadzieję, że nie będę musiał dalej zwiększać liczby krów. Wolałbym współpracować z sąsiadami w zakresie gruntów. Możemy też wspólnie korzystać z maszyn – przyznaje.</p>

<h2>330 ha ziemi i odchów jałówek poza gospodarstwem. Dlaczego tak organizuje produkcję?</h2>

<p>Gospodarstwo dysponuje ok. 330 ha, wliczając grunty dzierżawione. Około 200 ha przeznaczane jest pod trawy i kukurydzę. Pozostałą powierzchnię zajmują m.in. rzepak, pszenica i jęczmień. Dahl podkreśla, że ograniczona powierzchnia gruntów ma znaczenie również w kontekście nowych wymagań środowiskowych.</p>

<p>– Nie mamy tutaj aż tak dużo ziemi. Dlatego dobrze, że nie musimy mieć wszystkich jałówek na miejscu – mówi rolnik.</p>

<p>Młode zwierzęta pozostają własnością gospodarstwa, ale trafiają do innego rolnika, który zajmuje się ich odchowem i rozrodem. Na gospodarstwo wracają ok. 21. miesiąca życia, mniej więcej trzy miesiące przed wycieleniem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/19/953552.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/19/953552.jpg?1792414340" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dania, rolnictwo, krowy mleczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nowe opłaty za emisję CO₂ i biogazownia. Rolnik liczy koszty</h2>

<p>Duńskie gospodarstwa coraz mocniej odczuwają także politykę klimatyczną. Dahl jest współwłaścicielem biogazowni, która ma rozpocząć działalność w 2028 r.</p>

<p>– W Danii dostajemy limit dotyczący CO₂. W praktyce jest to opłata. Trzeba płacić 350 koron duńskich za tonę. Według wyliczeń dotyczących jego gospodarstwa emisja wynosi ok. 4000 ton CO₂ rocznie. To oznaczałoby koszt rzędu 1,3 mln koron rocznie. To za dużo. Dlatego musimy ograniczać emisję – przyznaje.</p>

<p>Jednym z rozwiązań jest wykorzystanie biogazowni. Do instalacji trafi m.in. zużyta słoma ze ściółki. Gospodarstwo korzysta również z dodatku paszowego ograniczającego emisję.</p>

<p>– Nie możemy po prostu stać w miejscu i niczego nie robić. Jeśli tak zrobimy, za kilka lat zostaniemy wyeliminowani z rynku – zauważa rolnik.</p>

<p>Zmiany dotyczą także pól. Od przyszłego roku gospodarstwo zamierza znacząco zwiększyć udział traw kosztem kukurydzy.</p>

<p>– Normalnie mieliśmy ok. 40 ha trawy i 140 ha kukurydzy. Od przyszłego roku potrzebujemy ok. 120 ha trawy i 80 ha kukurydzy. Mówi się, że kukurydza nie wykorzystuje tak dobrze składników mineralnych, które dostarczamy do gleby. Część z nich może być wymywana do morza. Zmiana struktury zasiewów oznacza jednak dodatkowe koszty. Trawa jest droższa w produkcji, a nasze plony będą również niższe, ponieważ możemy stosować mniej nawozów – wylicza Dahl.</p>

<h2>Ile kosztuje produkcja litra mleka? Rolnik podaje swoje wyliczenia</h2>

<p>Dla gospodarstwa kluczowa pozostaje cena mleka. Obecnie wynosi ok. 3,25 korony duńskiej za litr i – jak podkreśla rolnik – jest na poziomie pozwalającym zarabiać. Koszt produkcji szacuje na ok. 3 korony za litr.</p>

<p>– W tej chwili jesteśmy na plusie. Patrzymy też na prognozy, a te zakładają wyższe ceny mleka – mówi z zadowoleniem Dahl.</p>

<p>Największą pozycją kosztową pozostaje pasza.</p>

<p>– Oczywiście, największy koszt to żywienie krów. Potem wynagrodzenia, usługi związane z pracami polowymi i utrzymanie gospodarstwa. Konserwacja i naprawy również są bardzo dużym kosztem. Ale jest jedna rzecz, która ma zdecydowanie większe znaczenie dla wyniku ekonomicznego. Cena mleka. W stu procentach. Mleko odpowiada za ok. 80% naszych przychodów – mówi rolnik i dodaje, że gospodarstwo nie musi kupować podstawowej bazy paszowej, choć korzysta z pasz treściwych.</p>

<p>W Danii mieszanki są bardzo drogie. Dlatego produkuje paszę we własnym zakresie.</p>

<h2>Krowy dojone trzy razy dziennie. Dlaczego rolnik rezygnuje z hali udojowej?</h2>

<p>Praca na farmie zaczyna się wcześnie. Poranne obowiązki ruszają ok. godziny 5.00.</p>

<p>– Rano karmimy krowy i je doimy. Potem przygotowujemy paszę dla krów zasuszonych, karmimy cielęta. Około 8.00–8.30 kończymy poranne obowiązki – opisuje rolnik.</p>

<p>Krowy są dojone trzy razy dziennie – ok. 5.00, 13.00 i 21.00. Obecnie wykorzystywana jest hala udojowa 2 × 20 stanowisk.</p>

<p>– Jest szybka i nadal działa całkiem dobrze. Nie jest zużyta czy zniszczona. Ale chodzi o czas. Wszystko wokół nas zmienia się zbyt szybko. Wynagrodzenia rosną, więc musimy coś z tym zrobić. To właśnie czas pracy i rosnące koszty zatrudnienia są jednym z głównych argumentów za robotyzacją – mówi.</p>

<h2>Dobrostan się zwraca</h2>

<p>Dahl nie patrzy na inwestycje środowiskowe i dobrostan wyłącznie jak na obowiązek narzucony przez przepisy.</p>

<p>– W przypadku krów jest tak, że jeśli inwestujesz w dobrostan, to one ci się odwdzięczają – mówi. Jego zdaniem różnica między bydłem a trzodą chlewną jest pod tym względem wyraźna. Świnia bardzo dobrze potrafi się dostosować do warunków, które jej stworzysz. Jeśli środowisko nie jest idealne, nadal będzie rosła. U krów jest inaczej. Jeśli zapewnisz im złe warunki, produkcja może spaść nawet o połowę. Dlatego poprawa warunków dla świeżych i zasuszonych krów jest dla niego nie tylko kwestią dobrostanu, ale również elementem rachunku ekonomicznego – wyjaśnia.</p>

<h2>Młodzi obawiają się przyszłości w gospodarstwie</h2>

<p>Hans Erik Dahl jest ósmym pokoleniem gospodarującym w tym miejscu. Jego syn ma dopiero osiem lat, więc o sukcesji jeszcze za wcześnie mówić.</p>

<p>– Szkoły rolnicze są pełne. Widzę, że młodzi ludzie nadal chcą pracować w rolnictwie – opisuje i jednocześnie zauważa rosnącą niepewność wśród młodych gospodarzy. Znam młodego rolnika, który chce przejąć gospodarstwo tutaj, u sąsiada. Jest teraz trochę zdenerwowany, bo tak dużo się dzieje. Jest tyle nowych regulacji, że trudno mu przewidzieć, jaka będzie przyszłość. Jeśli ma wziąć kredyt na gospodarstwo, musi wiedzieć, co go czeka – mówi rolnik. Jego zdaniem dla starszych gospodarzy sytuacja może być nieco łatwiejsza.</p>

<p>– Starsi rolnicy są w grze od wielu lat i mają trochę więcej gotówki. Jednak część gospodarstw w Danii będzie musiała się zamknąć. Nowe ograniczenia są naprawdę surowe. W niektórych miejscach już wypychają ludzi z biznesu – opisuje sytuację Dahl.</p>

<h2>Potrzebna jest wyższa cena mleka</h2>

<p>Mimo wszystkich wyzwań nie widzi jeszcze powodu, by rezygnować z produkcji mleka. Problemem pozostaje jednak zależność od światowego rynku.</p>

<p>– Pracujemy przy światowych cenach mleka. Liczymy na to, że Arla, spółdzielnia, do której należę, będzie coraz lepsza w produkcji wyspecjalizowanych produktów, dzięki którym będziemy mogli otrzymywać cenę trochę wyższą od średniej. To właśnie ma pozwolić nam przetrwać – opisuje sytuację rolnik. Jego gospodarstwo otrzymuje zapłatę za mleko co dwa tygodnie. Dodatkowo udziałowcy Arli uczestniczą w podziale wypracowanego przez spółdzielnię zysku. Jedną trzecią zysku dostajemy we wrześniu, a dwie trzecie w marcu, po publikacji raportu rocznego. W ubiegłym roku było to ok. 2 eurocentów za litr – wylicza.</p>

<p>Rolnicy mają również indywidualne konta w Arli, na których odkładana jest część środków. Dostają te pieniądze, kiedy przestają być rolnikami. Dopóki aktywnie prowadzą gospodarstwo, te środki są inwestowane w firmę.</p>

<p>Dahl nie ma więc złudzeń, że duńska produkcja mleka będzie wyglądała za kilka lat tak samo, jak dziś. Więcej krów niekoniecznie oznacza dla niego lepszy biznes. Przyszłość widzi raczej w automatyzacji, współpracy między gospodarstwami i zwiększaniu wydajności z już posiadanych zasobów.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><h2>Mleczarstwo w Dani</h2>
</div>
<div class="se__text"><p>Dania jest niewielka, ale jej rolnictwo ma zdecydowanie międzynarodowy charakter. Około 548 tys. krów mlecznych, 5,75 mld kg mleka rocznie i eksport produktów mleczarskich wart 31,4 mld koron duńskich, co w przeliczeniu daje 18,4 mld zł – te liczby pokazują skalę tutejszej produkcji. To jednak nie tylko historia wydajności i sukcesu. Duńscy rolnicy coraz mocniej odczuwają presję kosztów i niepewność związaną z nowymi regulacjami.</p>

<p>W 2025 r. mleko dostarczało 2081 gospodarstw, utrzymujących łącznie ok. 548 tys. krów mlecznych. Roczna produkcja sięgnęła 5,75 mld kg. Średnio daje to ok. 2,76 mln kg mleka na gospodarstwo rocznie, choć rzeczywista skala produkcji jest zróżnicowana. Duńczycy nie ograniczają się do sprzedaży surowca. W 22 przedsiębiorstwach mleczarskich, działających w 46 zakładach, wytworzono w 2025 r. ok. 683 mln kg produktów mlecznych płynnych, 525 mln kg sera, 103 mln kg masła oraz 242 mln kg mleka w proszku i produktów z mleka konserwowanego.</p>

<p>Skala eksportu jest równie imponująca. Za granicę trafiło ok. 502 mln kg sera, 60 mln kg masła, 150 mln kg mleka w proszku i 102 mln kg produktów mlecznych płynnych. Łączne przychody eksportowe duńskiej branży mleczarskiej wyniosły 31,4 mld DKK. Pokazuje to, że o sile sektora decyduje nie tylko produkcja w oborach, lecz także przetwórstwo, organizacja sprzedaży i dostęp do zagranicznych rynków.</p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/19/954614.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Oct 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/dania-400-krow-roboty-i-coraz-mniej-ludzi-2693042</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Za dużo energii mimo dobrej dawki? Sprawdź pobranie paszy krów zasuszonych</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/za-duzo-energii-mimo-dobrej-dawki-sprawdz-pobranie-paszy-krow-zasuszonych-2692976</link>
			<description>Dawka dla krów zasuszonych może wyglądać poprawnie w programie żywieniowym, a mimo to dostarczać zbyt dużo energii. Decyduje nie tylko jej receptura, lecz także rzeczywiste pobranie suchej masy przez zwierzęta. Wyniki z Haus Riswick pokazują, dlaczego warto mierzyć pobranie paszy i osobno ocenić jałówki przed wycieleniem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przy układaniu dawki liczy się nie tylko skład mieszanki, ale również ilość paszy, którą zwierzęta zjadają. Jeśli w obliczeniach przyjmiemy niższe pobranie suchej masy niż w rzeczywistości, możemy przygotować zbyt skoncentrowaną dawkę. <a href="https://www.topagrar.pl/tag/krowy" target="_blank"><strong>Krowy</strong></a> zjedzą więcej i otrzymają więcej energii, niż zakładaliśmy.</p>

<p>Pokazują to wyniki z ośrodka doświadczalnego Haus Riswick, opisane przez <a href="https://www.topagrar.com/rind/news/trockensteher-wie-viel-tm-nehmen-kuhe-vor-der-kalbung-tatsachlich-auf-20030032.html" target="_blank"><em>topagrar.com</em> i „Wochenblatt für Landwirtschaft und Landleben”</a>. Autorzy opracowania, Martin Otten i dr Christian Böttger z izby rolniczej Nadrenii Północnej-Westfalii, przedstawili pomiary pobrania paszy przez krowy zasuszone oraz jałówki przed pierwszym wycieleniem.</p>

<h2><strong>Ile suchej masy pobierały krowy przed wycieleniem?</strong></h2>

<p>W analizowanych sześciu tygodniach przed porodem zwierzęta pobierały średnio <strong>17,1 kg suchej masy dziennie</strong>. Chodzi o paszę po odjęciu zawartej w niej wody, a nie o kilogramy świeżego TMR zadawanego na stół paszowy.</p>

<p>Ta średnia obejmowała jednak zarówno krowy, jak i jałówki. Różnice między nimi były duże.</p>

<p> </p>

<div style="display:block; width:100%; max-width:100%; min-width:0; overflow:hidden; box-sizing:border-box; clear:both;">
<div style="display:block; width:100%; max-width:100%; min-width:0; overflow-x:auto; overflow-y:hidden; -webkit-overflow-scrolling:touch; box-sizing:border-box;">
<div style="display:inline-block; min-width:878px; box-sizing:border-box; vertical-align:top;">
<div style="margin:0 0 13px 4px; color:#20483e; font-family:Arial, sans-serif; font-size:28px; line-height:34px; font-weight:700;">Pobranie suchej masy przed wycieleniem</div>

<div style="margin:0 0 13px 4px; color:#1c2d2b; font-family:Arial, sans-serif; font-size:18px; line-height:22px; font-weight:400;">Krowy zasuszone i jałówki cielne – Haus Riswick</div>

<div style="margin:0 0 23px 4px; color:#657773; font-family:Arial, sans-serif; font-size:16px; line-height:20px; font-weight:400;">Źródło: Wochenblatt/topagrar.com, 12.10.2026</div>

<table aria-label="Pobranie suchej masy przed wycieleniem" style="border-collapse:collapse; border-spacing:0; box-sizing:border-box; color:#152b29; display:table; font-family:arial,sans-serif; font-size:18px; line-height:23px; margin:0; max-width:none; min-width:878px; table-layout:fixed; width:878px">
	<colgroup>
		<col style="width:314px;">
		<col style="width:288px;">
		<col style="width:276px;">
	</colgroup>
	<thead>
		<tr style="height:131px; background:#dce7d9;">
			<th scope="col" style="padding:0 4px; border:0; text-align:left; vertical-align:middle; font-size:18px; line-height:23px; font-weight:700;">Grupa zwierząt</th>
			<th scope="col" style="padding:0 4px; border:0; text-align:center; vertical-align:middle; font-size:18px; line-height:23px; font-weight:700;">Średnie pobranie w sześciu<br>
			tygodniach przed wycieleniem<br>
			(kg SM/szt./dzień)</th>
			<th scope="col" style="padding:0 4px; border:0; text-align:center; vertical-align:middle; font-size:18px; line-height:23px; font-weight:700;">Pobranie w ostatnim tygodniu<br>
			przed wycieleniem<br>
			(kg SM/szt./dzień)</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr style="height:65px; background:#f0f4ef;">
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:left; vertical-align:middle; font-weight:400;">Jałówki przed pierwszym wycieleniem</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">13,5</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">12,6</td>
		</tr>
		<tr style="height:65px; background:#ffffff;">
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:left; vertical-align:middle; font-weight:400;">Krowy po pierwszej laktacji</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">17,7</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">16,1</td>
		</tr>
		<tr style="height:65px; background:#f0f4ef;">
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:left; vertical-align:middle; font-weight:400;">Krowy po drugiej laktacji</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">18,8</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">16,8</td>
		</tr>
		<tr style="height:65px; background:#ffffff;">
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:left; vertical-align:middle; font-weight:400;">Krowy po trzeciej laktacji</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">18,4</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">16,0</td>
		</tr>
		<tr style="height:65px; background:#f0f4ef;">
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:left; vertical-align:middle; font-weight:400;">Krowy po co najmniej czwartej laktacji</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">17,8</td>
			<td style="padding:0 4px; border:0; border-bottom:1px solid #d8e0d6; text-align:center; vertical-align:middle; white-space:nowrap; font-weight:400;">15,3</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<div style="margin:31px 0 0 4px; color:#657773; font-family:Arial, sans-serif; font-size:16px; line-height:20px; font-weight:400;">SM – sucha masa. Wartości dotyczą jednej sztuki.<br>
<br>
Opracowanie źródłowe: Martin Otten i dr Christian Böttger (LWK NRW).</div>
</div>
</div>
</div>

<p>Zwierzęta miały bardzo dobre warunki do pobierania paszy. Na sztukę przypadało od 12 do 33 m² powierzchni, a średnie wykorzystanie miejsc wynosiło 59%. Codziennie otrzymywały świeżą mieszankę, a koryta wagowe rejestrowały, ile zjadała każda sztuka.</p>

<p><strong>Wyników z Riswick nie należy więc traktować jako normy dla każdej obory.</strong> Pokazują one, jakie pobranie można uzyskać w określonych warunkach. Własne stado trzeba ocenić na podstawie pomiarów.</p>

<h2><strong>Dobre pobranie paszy, ale za dużo energii</strong></h2>

<p>Przez cały okres do wycielenia zwierzęta otrzymywały jedną dawkę. Jej koncentracja energii wynosiła 10,6 MJ energii metabolicznej (ME) na kilogram suchej masy. Była wyższa od orientacyjnego przedziału 9,2–10,2 MJ ME/kg SM zalecanego przez DLG dla żywienia jednofazowego w zasuszeniu. Dobór koncentracji energii wymaga jednak uwzględnienia rzeczywistego pobrania paszy i kondycji zwierząt.</p>

<p>Według obliczeń autorów, opartych na systemie oceny żywienia GfE (2023) i zaleceniach DLG, przy takim pobraniu paszy średnia nadwyżka energii wynosiła <strong>61 MJ ME na sztukę dziennie</strong>. Nawet w ostatnim tygodniu przed wycieleniem, gdy zwierzęta jadły mniej, obliczony bilans energii pozostawał dodatni we wszystkich grupach.</p>

<p>Autorzy nie stwierdzili otłuszczenia zwierząt, ale ocenili, że korzystniejsza byłaby dawka o niższej koncentracji energii. To ważne rozróżnienie: duży apetyt nie zwalnia z kontroli tego, ile energii krowa pobiera.</p>

<p>Znaczenie takiej kontroli potwierdza <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21338804/" target="_blank">doświadczenie Janovick i współautorów</a>. U zwierząt przekarmianych energią przed wycieleniem badacze odnotowali po porodzie większe nagromadzenie tłuszczu w wątrobie oraz częstsze przypadki ketozy i przemieszczenia trawieńca niż w grupach o kontrolowanej lub ograniczonej podaży energii.</p>

<p>W praktyce trzeba zatem pogodzić dobre pobranie paszy z koncentracją dawki dopasowaną do potrzeb i kondycji zwierząt.</p>

<p><strong>Zobacz też: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/od-dziecka-najbardziej-lubila-jazde-ciagnikiem-dzis-ma-15-ha-doi-krowy-i-chce-wiecej-2692809" target="_blank">Od dziecka najbardziej lubiła jazdę ciągnikiem. Dziś ma 15 ha, doi krowy i chce więcej</a></strong></p>

<h2><strong>Jałówka zjada mniej. Średnia dla grupy może to ukryć</strong></h2>

<p>W Riswick jałówki pobierały średnio o 5,3 kg SM dziennie mniej niż krowy po drugiej laktacji. Były też lżejsze: ich średnia masa ciała wynosiła 680 kg, wobec 825 kg u krów z tej grupy.</p>

<p>Miało to znaczenie dla zaopatrzenia w białko. W ostatnim tygodniu przed wycieleniem obliczony bilans białka strawnego w jelicie cienkim u jałówek był lekko ujemny, choć średnia dla całej grupy pozostawała dodatnia. Odchylenie mieściło się w tolerancji przyjętej przez autorów.</p>

<p><strong>Prawidłowa średnia dla grupy nie oznacza więc, że każda sztuka otrzymuje tyle, ile potrzebuje.</strong> W gospodarstwie warto dodatkowo sprawdzić dostęp jałówek do paszy, zwłaszcza gdy stoją razem ze starszymi krowami. Wypieranie od stołu może utrudniać im jedzenie, choć opisane wyniki z Riswick nie rozstrzygają, czy występowało tam takie zjawisko. Samo zwiększenie wartości pokarmowej mieszanki dla całej grupy może jednocześnie zwiększyć nadwyżkę energii u krów, które już jedzą dużo.</p>

<h2><strong>Przed porodem apetyt spada. Co to oznacza dla dawki?</strong></h2>

<p>Średnie pobranie w Riswick zmniejszyło się z 18,1 kg SM w szóstym tygodniu przed wycieleniem do 15,1 kg w ostatnim tygodniu. Są to średnie tygodniowe, a nie wynik z ostatniej doby przed porodem.</p>

<p>Spadek apetytu w tym okresie może towarzyszyć fizjologicznemu przygotowaniu do laktacji. W <a href="https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39033909/" target="_blank">badaniu Santosa i współautorów z 2024 r.</a> większy spadek pobrania wiązał się jednak także z większym ryzykiem chorób po porodzie, choć zależności te były słabe lub umiarkowane. Nie należy więc z góry uznawać spadku apetytu za niegroźny. Trzeba oceniać go razem z kondycją i stanem zdrowia zwierzęcia.</p>

<p>Nie oznacza też automatycznie, że trzeba zwiększyć koncentrację energii w mieszance. Wyniki z Riswick pokazują, że nawet przy mniejszym pobraniu jej podaż może nadal przekraczać zapotrzebowanie. Potrzebna jest ocena całej dawki, rzeczywistego pobrania i kondycji krów.</p>

<h2><strong>Jak sprawdzić pobranie paszy we własnej oborze?</strong></h2>

<p>Do oceny średniego pobrania w grupie nie potrzeba koryt wagowych dla każdej sztuki. <a href="https://www.dlg.org/fileadmin/downloads/Landwirtschaft/Tierhaltung/Futtermittel/Fachinfos/Rinder/DLG_Information_01_25.pdf" target="_blank">DLG zaleca</a> uwzględnić ilość zadanej paszy, odjąć niedojady i odnieść wynik do rzeczywistej liczby żywionych zwierząt. Wszystko trzeba przeliczyć na suchą masę.</p>

<blockquote>
<p><strong>Pobranie SM na sztukę = (SM zadanej paszy – SM niedojadów) ÷ liczba zwierząt.</strong></p>
</blockquote>

<p>Przykładowo: 10 zwierząt otrzymuje dziennie 400 kg TMR o zawartości 40% SM, czyli 160 kg suchej masy. Pozostaje 20 kg niedojadów zawierających 35% SM, a więc 7 kg suchej masy. Średnie pobranie wynosi:</p>

<p><strong>(160 – 7) ÷ 10 = 15,3 kg SM na sztukę dziennie.</strong></p>

<p>To przykład obliczeniowy, nie zalecana wielkość dawki. Przy pomiarach trzeba uwzględnić straty paszy i zmiany liczby zwierząt w grupie. Niedojady mogą też różnić się wilgotnością od świeżo zadanej mieszanki.</p>

<p>Warto przy tym obejrzeć, co zostaje na stole paszowym. W Riswick do mieszanki dodawano wodę, ponieważ wcześniejsze próby wykazały nierównomierne rozprowadzenie składników mineralnych. Dawka zapisana w programie żywieniowym musi odpowiadać temu, co zwierzęta faktycznie zjadają – zarówno pod względem ilości, jak i składu.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/bydlo/najpierw-top-farms-teraz-top-gen-adamietz-wzmacnia-biznes-wokol-produkcji-mleka-2692055">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/05/820893.jpg?1791452752" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Buduje mleczne imperium w Polsce. Grupa Adamietz przejęła Top Gen</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/18/509690.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Żywienie bydła</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Sun, 18 Oct 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zywienie-bydla/za-duzo-energii-mimo-dobrej-dawki-sprawdz-pobranie-paszy-krow-zasuszonych-2692976</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rozbudowali hodowlę angusów, teraz sprzedają 3539 ha. Co planują dalej?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/rozbudowali-hodowle-angusow-teraz-sprzedaja-3539-ha-co-planuja-dalej-2692971</link>
			<description>Połączyli trzy gospodarstwa, rozbudowali ogrodzenia i wprowadzili technologię ułatwiającą wypas około 1200 krów. Po pięciu latach rozwoju Cobwell Station Lawsonowie zdecydowali się na sprzedaż. Co stoi za tą decyzją?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Dlaczego sprzedają gospodarstwo po latach inwestycji?</strong></h2>

<p>Cobwell Station zajmuje 3539 ha w południowo-wschodniej Australii, na północ od Melbourne. Leży w regionie Riverina, znanym z uprawy zbóż oraz hodowli bydła i owiec. Należy do Lawsons Angus, firmy zajmującej się hodowlą i sprzedażą buhajów rasy <a href="https://www.topagrar.pl/tag/angus" target="_blank"><strong>angus</strong></a>.</p>

<p>Harry i Ruth Lawsonowie przez pięć lat rozwijali to gospodarstwo. Teraz, jak opisuje australijski portal Beef Central, <strong>chcą powiększać działalność bliżej Yea w stanie Wiktoria</strong>. To właśnie z rodzinnego gospodarstwa w tamtej okolicy wywodzi się Lawsons Angus. Pobliskie nieruchomości nadal stanowią centrum działalności firmy w tym stanie.</p>

<p>Decyzja o sprzedaży Cobwell wiąże się więc z planami dalszego rozwoju w innej lokalizacji. Według tego samego portalu właściciele oczekują kwoty <strong>przekraczającej 12 mln dolarów australijskich, czyli około 7,4 mln euro</strong>.</p>

<h2><strong>Z trzech gospodarstw stworzyli zaplecze dla hodowli angusów</strong></h2>

<p>Dzisiejsze Cobwell powstało z połączenia trzech gospodarstw o mieszanym profilu produkcji. Lawsonowie połączyli wypas na terenach nad ciekami wodnymi z uprawą roślin na paszę.</p>

<p>Obecnie utrzymują tu około <strong>1200 krów hodowlanych rasy angus</strong>. W materiałach dotyczących sprzedaży wskazują potencjał do zwiększenia tej liczby do około 1500.</p>

<p>Gospodarstwo ma około 47 głównych kwater. Właściciele wykonali łącznie około 60 km nowych ogrodzeń, a sieć dróg wewnętrznych ułatwia przemieszczanie <a href="https://www.topagrar.pl/bydlo" target="_blank"><strong>bydła</strong></a> i przejazd maszyn. Zainwestowali też w rozwiązanie, które pozwala zarządzać wypasem za pomocą wirtualnych granic.</p>

<h2><strong>Mniej pracy przy stadzie i lepsze wykorzystanie paszy</strong></h2>

<p>W Cobwell działa system Halter, wykorzystujący obroże dla bydła i wirtualne ogrodzenia. Pomaga kierować wypasem na rozległych pastwiskach i uzupełnia tradycyjne ogrodzenia.</p>

<p>– Zmniejszyło to nakład pracy przy przemieszczaniu bydła i <strong>zwiększyło wykorzystanie paszy o około 30 proc.</strong> – powiedział Harry Lawson, cytowany przez AuctionsPlus.</p>

<p>Właściciel wyjaśnia, że różnorodność gruntów daje mu możliwość przenoszenia stada tam, gdzie akurat jest więcej paszy. W tym czasie pozostałe części pastwisk mogą odrastać. Produkcja pasz na polach pomaga z kolei przygotować zapasy na okresy, gdy warunki do wypasu się pogarszają.</p>

<div class="se-embed se-embed--instagram">
<blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DTZyRR2gbjo/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"><div style="padding:16px;"> <a href="https://www.instagram.com/reel/DTZyRR2gbjo/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank"> <div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;"></div></div></div><div style="padding: 19% 0;"></div> <div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><svg width="50px" height="50px" viewBox="0 0 60 60" version="1.1" xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g stroke="none" stroke-width="1" fill="none" fill-rule="evenodd"><g transform="translate(-511.000000, -20.000000)" fill="#000000"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></div><div style="padding-top: 8px;"> <div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;">Wyświetl ten post na Instagramie</div></div><div style="padding: 12.5% 0;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;"><div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);"></div></div><div style="margin-left: 8px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)"></div></div><div style="margin-left: auto;"> <div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);"></div></div></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;"></div></div></a><p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DTZyRR2gbjo/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">Post udostępniony przez Lawsons Angus (@lawsonsangus)</a></p></div></blockquote> <!---->
</div>

<h2><strong>Nawadnianie wspiera produkcję pasz</strong></h2>

<p>Zaplecze hodowli obejmuje około 225 ha gruntów z nawadnianiem zalewowym oraz 1276 ha gruntów pod uprawy i wypas bez nawadniania. Pozostałą powierzchnię zajmują naturalne pastwiska i inne tereny gospodarstwa. W Cobwell uprawia się m.in. lucernę i zboża.</p>

<p>Dostęp do wody zapewniają m.in. rzeka Wakool i kanał Murray Irrigation Limited. Lawson podkreśla jednak, że duże znaczenie mają również pastwiska nad ciekami wodnymi i grunty niewymagające nawadniania. Po wodę do produkcji dodatkowych zapasów paszy sięga wtedy, gdy sprzyjają temu warunki i jej cena.</p>

<p><em>Kwotę w euro przeliczono według kursu EBC z 15 października 2026 r.: 1 EUR = 1,6218 AUD.</em></p>

<p><em>Oprac. na podst. <a href="https://www.beefcentral.com/property/movement-at-the-station-properties-for-sale-in-nsw-5/" target="_blank">Beef Central</a>, <a href="https://pulse.auctionsplus.com.au/aplus-news/property/high-tech-angus-breeding-operation-hits-the-market" target="_blank">AuctionsPlus</a>, oferty <a href="https://lawd.com.au/rural/cobwell-station-sandy-bridge-road-barham-nsw-2732/?fbclid=IwY2xjawVBVwlleHRuA2FlbQIxMABwZG9mBWJyaWQRMEtMZHR4ckF2ODZYYXJHY0pzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEe6yaG_VVsiyonHsMuX_UoWbxT5uV4WJBmovDTxqB4S3abyuaQ8wVJ37wHOu4_aem_jpkR-kEYxO_BFyRvI2_aaQ" target="_blank">LAWD</a> i <a href="https://www.realestate.com.au/property-mixed%2Bfarming-nsw-barham-700421912" target="_blank">Border Real Estate</a>, <a href="https://www.lawsonsangus.com.au/about" target="_blank">Lawsons Angus</a>, <a href="https://www.nsw.gov.au/departments-and-agencies/local-land-services/about-local-land-services/riverina-local-strategic-plan" target="_blank">informacji władz Nowej Południowej Walii o regionie Riverina</a> oraz <a href="https://www.ecb.europa.eu/stats/policy_and_exchange_rates/euro_reference_exchange_rates/html/eurofxref-graph-aud.lv.html" target="_blank">EBC</a></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/18/954600.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Aktualności branżowe</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Sun, 18 Oct 2026 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci-branzowe-bydlo/rozbudowali-hodowle-angusow-teraz-sprzedaja-3539-ha-co-planuja-dalej-2692971</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Od dziecka najbardziej lubiła jazdę ciągnikiem. Dziś ma 15 ha, doi krowy i chce więcej</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/od-dziecka-najbardziej-lubila-jazde-ciagnikiem-dzis-ma-15-ha-doi-krowy-i-chce-wiecej-2692809</link>
			<description>Anna Kalata z Olesznej Podgórskiej prowadzi rodzinne gospodarstwo, w którym zajmuje się krowami i sprzedażą własnych produktów na lokalnych targach. Rolnictwo zna od dziecka, a dziś jej codzienność łączy pracę przy zwierzętach ze sprzedażą mleka i innych produktów z gospodarstwa. Nadal chce się rozwijać i powiększać produkcję.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak co roku Międzynarodowy Dzień Kobiet Wiejskich przypada na 15 października. Nie kto inny jak Zgromadzenie Ogólne ONZ wyszło z tą propozycją obchodów prawie 20 lat temu i tym sposobem w 2008 roku świętowano ten dzień po raz pierwszy na całym świecie. Celem było podkreślenie kluczowej roli kobiet w rozwoju obszarów wiejskich, zaspokajaniu potrzeb żywnościowych oraz ich walki z ubóstwem na świecie.</p>

<p>GUS podaje, że na 100 mężczyzn na wsi przypada 101 kobieta a ponad 30% osób pracujących w polskim rolnictwie to kobiety. Statystyki podają również, że kobiety angażują się nie tylko w życie rodzinne i w gospodarstwie, ale również z społeczne. Świadczy o tym jeszcze liczba 19 000 – to ilość Kół Gospodyń Wiejskich, które znane są z aktywności i kreatywności mieszkanek polskich wsi.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Od dziecka najbardziej lubiła jazdę ciągnikiem i pracę przy zwierzętach</h2>

<p>Anna Kalata urodziła się, wychowała z czwórką rodzeństwa i mieszka do dzisiaj w Olesznej Podgórskiej koło dolnośląskiego Lubomierza, który znany jest z Festiwali Filmowych „Sami Swoi”. Od małej dziewczynki kochała gospodarstwo, w którym się wychowała. Kupili je jej rodzice Józefina i Józef w 1966 roku i od samego początku były tutaj krowy, koń, owce i kury. Anna uwielbiała zajmować się zwierzętami i jeździć z tatą starym ciągnikiem na pole. Pomagać w domu nie lubiła. Nie znosiła sprzątać ani zmywać naczyń, ale za to kochała przebywać na podwórzu, w oborze i w owczarni. -Nie umiałam w domu nic zrobić, bo nie lubiłam ani sprzątać, ani gotować. Nie cierpiałam tego robić. Ja chciałam tylko jeździć z tatą na ciągniku, czyścić stajnię i oborę, pomagać przy sianie. To było dla mnie najważniejsze! – wspomina Anna Kalata.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954337.jpg?1792068513"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954338.jpg?1792068513"></span></div>

<p>Jako kilkunastoletnia dziewczynka woziła autobusem ser, śmietanę i masło na targ do Gryfowa Śląskiego, bo tam właśnie uczęszczała do szkoły średniej. Nabiał robiła jej babcia, potem mama a teraz również ona. Skończyła szkołę krawiecką, potem wyszła za mąż, przejęła gospodarstwo i zrobiła kurs rolniczy.  Obecnie ma 53 lata, męża Wojciecha (54), syna Krzysztofa (31), córkę Edytę (30), Zosię (19) i dwoje wnucząt.</p>

<h2>Od rana krowy, potem targ. Tak wygląda jej zwykły dzień</h2>

<p>Każdy dzień zaczyna się ok. godz. 6.00. Po wypiciu kawy ok. godz. 6.30, pani Ania bierze bańkę i idzie doić 5 ze swoich 15 krów, które są mieszanką mleczno-mięsną i dają ponad 20 litrów mleka dziennie. Potem wypuszcza zwierzęta na pastwisko, sprząta obornik, ścieli słomę, zbiera jajka i jedzie przed godz. 8.00 na targ. W zależności od dnia tygodnia sprzedaje nabiał na straganie w Gryfowie, Mirsku lub Lubomierzu. Oferuje tam mleko w cenie 6 zł./l, śmietanę 28zł/l i jajka 1,50/ szt. Które z tych miast lubi najbardziej? -Lubię Mirsk, bo tam ludzie mają czas. Nie spieszą się, pogadają… ale lubię też Lubomierz, bo tutaj jest wesoło i blisko domu - tłumaczy rolniczka.</p>

<p>Z Gryfowa i Lubomierza wraca o 10.00 a z Mirska o 12.00 i spędza krowy do obory, aby sobie odpoczęły a sama bierze się za gotowanie obiadu… choć nadal nie lubi gotować. A śniadanie je o 6.00? – Śniadanie o 6.00? A po co? Śniadanie się je na targu. Tam chłopaki są fajne a zwłaszcza pan Dominik. Idą do sklepu, kupują bułkę, kiełbasę i jakieś picie i wołają: „Aniu to dla ciebie, bo jesteś tu z nami!” – opowiada ze śmiechem pani Anna.</p>

<p>Po obiedzie ok. 14.00 biegnie do krów na drugie dojenie. Potem ma chwilę, aby wypić z mamą (która mieszka z rodziną pod jednym dachem) herbatę lub kawę, zająć się wnukami, spotkać z sąsiadką np. panią Ludwiką, czy po prostu odsapnąć na ławeczce przed domem.</p>

<p>Po 16.00 nadchodzi pora ponownego wypędzenia krów na pastwisko, sprzątania obory, doglądnięcia ok. 200 kur, pozbierania jajek i ogarnięcia podwórka. O 19.00 sprowadza krowy i doi je trzeci i ostatni raz.</p>

<h2>Ma mało czasu dla siebie, ale gospodarstwo daje jej dużo satysfakcji</h2>

<p>Czy ma czas dla siebie lub na spotkanie z koleżankami? – Raczej nie… No mogę urwać się na godzinkę… Chyba, że jakiś pogrzeb jest, to już musowo… - przyznaje Anna Kalata, która pomimo braku czasu dla siebie, jest osobą bardzo pogodną i zadowoloną. -To przez cieszenie się drobnymi sprawami. Lubię, gdy ktoś przyjedzie, pochwali obiad, opowie co u niego słychać… Lubię krzątać się po gospodarstwie, widzieć jak rodzi się nowe życie, cieszyć się, że nic nie choruje. Ale umiem się też wkurzyć… a wtedy idę rąbać drewno – przyznaje ze śmiechem rolniczka.</p>

<p>Anna Kalata cieszy się swoją decyzyjnością i niezależnością. Co wymyśli – to zrealizuje. Takim przykładem jest zakup wylęgarni. Właśnie wylęgło się ponad 50 kurczaków, które przeznaczone są na dalszy chów – sprzedaż jajek jest obok nabiału tym, co przynosi gospodarstwu wymierny dochód.</p>

<div class="embed-gallery-2-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954342.jpg?1792068513"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954343.jpg?1792068513"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954344.jpg?1792068513"></span></div>

<p>Czy ma jakieś marzenie? Następuje długie milczenie, po którym pani Ania przyznaje skromnie: -To by była trudna sprawa… Żeby nadal zdrowie dopisywało, żeby się nic nie psuło.</p>

<h2>Życzenia dla innych rolniczek</h2>

<p>Czy kobiety na wsi mają dobre życie? Anna Kalata zastanawia się a po chwili przyznaje, że kobiety na wsi mają trochę mało czasu dla siebie (sama jest takim przykładem), ale dobrze byłoby go mieć trochę więcej.</p>

<h2>„Energii, nie poddawać się i dążyć do celu</h2>

<p>Anna Kalata: – Energii. Nie poddawać się i dążyć do celu. Tego, żeby miały tę chęć do pracy, ten zapał i aby się nie dały. Żeby były silne…</p>

<p>Wojciech Kalata – mąż pani Anny: -Wytrwałości w tym zawodzie, bo to jest ciężki zawód. Trzeba się narobić a efektów jest z tego mało.</p>

<p>Ludwika Stefan – sąsiadka:- Żeby im zdrowie służyło, bo to jest najważniejszy punkt w życiu. Jak będzie zdrowie, to wszystko dadzą radę.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/954340.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mleczne</category>
			<pubDate>Thu, 15 Oct 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/od-dziecka-najbardziej-lubila-jazde-ciagnikiem-dzis-ma-15-ha-doi-krowy-i-chce-wiecej-2692809</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Od 3,8 do 5 zł/kg za żywiec? Ceny tuczników szorują po dnie</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/od-3-8-do-5-zl-kg-za-zywiec-ceny-tucznikow-szoruja-po-dnie-2692787</link>
			<description>Ceny tuczników szorują po dnie od kilku notowań, a prognozy na tym rynku są raczej mgliste i niekoniecznie korzystne. Tymczasem na giełdzie niemieckiej kolejny spadek. Ile płacą ubojnie za tuczniki?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Ceny tuczników w UE i w Niemczech</strong></h2>

<p>Z najnowszego notowania cen tuczników w UE wynika, że stawki w ostatnich dniach były na poziomie 1,52 euro/kg (6,64 zł/kg). Polskie stawki są niższe niż średnia w UE za tuczniki w kl. E. W notowaniach unijnych stawka w 41. tygodniu roku była na poziomie 1,48 euro/kg (6,46 zł/kg), jednak to i tak przeszacowane dane, bo po wrześniowym tąpnięciu na giełdzie niemieckiej, stawki są w wielu regionach Polski niższe nawet niż <strong>6 zł/kg. </strong></p>

<p>Rynek unijny pozostaje pod presją podaży. W pierwszych ośmiu miesiącach roku produkcja wieprzowiny w UE wzrosła o 1,4%, do 12,87 mln ton. Większą produkcję odnotowano m.in. w Hiszpanii, Danii i Polsce. W 41. tygodniu notowania były stabilne w większości analizowanych krajów, ale Hiszpania i Francja zanotowały kolejne obniżki. Wzrost cen we Włoszech pozostaje wyjątkiem na tle europejskiego rynku.</p>

<p>Dodatkowym problemem jest eksport. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. wolumen unijnej sprzedaży produktów wieprzowych do krajów trzecich zmniejszył się o 1,6%, natomiast jej wartość spadła aż o 12,7%. Podobna tendencja wystąpiła w Polsce, <strong>eksport wzrósł ilościowo o 7,9%, ale jego wartość obniżyła się o 3,2%</strong>. Oznacza to, że większa sprzedaż nie zapewnia wyższych przychodów.</p>

<p>Niestety na giełdzie niemieckiej VEZG w tym tygodniu stawki obniżono o kolejne 5 eurocentów do poziomu 1,4 euro/kg, co w przeliczeniu na PLN daje 6,12 zł/kg. Stawka zbliża się do cen, które mamy w Polsce. To nie jest jednak korzystna informacja, bo są to stawki, które i tak szorują po dnie. </p>

<h2><strong>Jakie ceny tuczników w krajowych ubojniach (15.10.2026)?</strong></h2>

<p>Polscy producenci mierzą się z podwójną presją - niskimi cenami żywca i wysokimi kosztami żywienia. Pszenica paszowa podrożała w ostatnich tygodniach o ponad<strong> 62 zł/t</strong>, podczas gdy krajowe prosięta kosztowały średnio<strong> 226 zł/szt., wobec 255 zł kilka tygodni wcześniej.</strong> </p>

<p>Perspektywy na najbliższe tygodnie pozostają ostrożne. Stabilizacja cen tuczników może utrzymać się krótkoterminowo, jednak wzrost produkcji w UE i słabsze wyniki eksportu nie sprzyjają szybkiemu odbiciu. Ewentualna poprawa będzie zależeć przede wszystkim od ograniczenia podaży i ożywienia popytu. Jeśli presja cenowa utrzyma się, a koszty pasz nie spadną, sytuacja ekonomiczna polskich gospodarstw może się dalej pogarszać.</p>

<p>Z dzisiejszej sondy cenowej wynika, że większość ubojni utrzymała ceny z ubiegłego tygodnia. Za tuczniki w wadze żywej ubojnie płacą (o zgrozo!) od <strong>3,8 zł do 5 zł/kg</strong>, a za tuczniki w wadze poubojowej od <strong>5,75 do 6,1 zł/kg. </strong></p>

<p><strong>- </strong> W naszej ocenie presja spadkowa utrzyma się w kolejnych miesiącach, a ceny osiągną minimum lokalne w I kw. 2027 r. W dalszej części 2027 r. wraz z dostosowaniem podaży do pogarszającej się opłacalności produkcji oczekujemy stopniowej odbudowy cen. Czynnikiem ryzyka pozostaje ASF, ograniczający możliwości eksportowe części unijnych producentów - podaje bank Credit Agricole. Analitycy prognozują, że cena skupu trzody chlewnej na koniec 2026 r. wyniesie ok.<strong> 4,80 zł/kg oraz 6,00 zł/kg na koniec 2027 r.  </strong></p>

<h2><em><strong>Najnowsze notowania z zakładów są <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/trzoda?group_name=%C5%9Awinie&amp;group_url=trzoda" target="_blank"><span style="color:#FF0000">TUTAJ.</span></a></strong></em></h2>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/15/944600.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Oct 2026 13:49:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/od-3-8-do-5-zl-kg-za-zywiec-ceny-tucznikow-szoruja-po-dnie-2692787</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>VEZG usuwa widełki cenowe. Co dalej z notowaniami tuczników?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/vezg-usuwa-widelki-cenowe-co-dalej-z-notowaniami-tucznikow-2692703</link>
			<description>Niemieckie VEZG rezygnuje z widełek cenowych, a w branży trwa dyskusja o cenach tuczników ustalanych na pół roku. Co zmienia się w notowaniach, które śledzą również polskie skupy, i czy hodowcy mogą liczyć na większą pewność sprzedaży?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Od 14 października 2026 r. VEZG, niemieckie zrzeszenie organizacji producentów, usuwa przedziały cenowe z komunikatów dotyczących tuczników i loch rzeźnych</strong>. Jak informuje <a href="https://www.topagrar.com/schwein/news/vezg-notierung-kommt-kunftig-etwas-spater-20030000.html" target="_blank">topagrar.com</a>, rekomendowaną cenę nadal będzie podawać co tydzień, ale już bez towarzyszących jej widełek.</p>

<p>Notowania VEZG uważnie śledzą także polskie skupy. Dla wielu z nich niemiecka stawka wyznacza kierunek zmian własnych cenników, choć na ostateczną ofertę wpływają również lokalna dostępność świń i zapotrzebowanie zakładów.</p>

<p>Równolegle w Niemczech trwa dyskusja o <strong>ustalaniu cen na dłuższy okres, nawet na pół roku</strong>. To jednak propozycje branży, a nie zapowiedziana zmiana częstotliwości notowań VEZG.</p>

<p><strong>Zobacz też: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/danish-crown-integruje-sokolow-co-to-oznacza-dla-polskiego-zywca-2692455" target="_blank">Danish Crown integruje Sokołów. Co to oznacza dla polskiego żywca?</a></strong></p>

<h2><strong>Co oznacza rezygnacja z widełek cenowych?</strong></h2>

<p>Dotychczas widełki pokazywały rozbieżności między zgłoszeniami cenowymi uczestników ustalania rekomendacji. Czytelnik komunikatu mógł więc zobaczyć, na ile byli zgodni w ocenie rynku.</p>

<p>Klaus Kessing, ekspert rynkowy organizacji hodowców ISN, w rozmowie z <em>topagrar.com</em> ocenia, że ich usunięcie nie oznacza dużej straty informacyjnej. Może natomiast utrudnić rozpoznawanie stanowisk poszczególnych zgłaszających i wywieranie na nich nacisku.</p>

<p><strong>Cena VEZG pozostaje rekomendacją</strong>. Na końcową wypłatę za świnie nadal wpływają warunki rozliczenia, w tym dodatki i potrącenia.</p>

<p>Zmienia się również godzina publikacji: <strong>od 14 października VEZG ma ogłaszać ceny tuczników i loch rzeźnych około godz. 15.30</strong>, zamiast około 14.00. Zrzeszenie chce w ten sposób usprawnić swoją pracę i wzmocnić proces ustalania ceny.</p>

<h2><strong>Cena stoi przez kilka tygodni, a potem mocno się zmienia</strong></h2>

<p>Za dyskusją o przyszłości notowań stoi poważniejszy problem. Z <a href="https://www.schweine.net/news/sind-langfristpreise-die-loesung-fuer-den-schweine.html" target="_blank">analizy ISN opublikowanej 13 października</a> wynika, że od początku 2025 r. Niemcy miały najmniej zmian tygodniowych notowań wśród porównywanych ważnych rynków unijnych. Kiedy jednak cena się zmieniała, ruch był wyraźnie większy.</p>

<p>Przeciętna pojedyncza zmiana w Niemczech wynosiła <strong>10,1 eurocenta/kg masy poubojowej</strong>, podczas gdy w Polsce, Francji i Hiszpanii było to około 2-3 eurocentów/kg. Chodzi o wielkość ruchu przy zmianie notowania, a nie o średni cotygodniowy spadek. Na porównanie wpływają też zasady poszczególnych systemów: ISN wskazuje, że Francja i Hiszpania ograniczają tygodniową zmianę odpowiednio do 5 i 6 eurocentów/kg masy poubojowej.</p>

<p>Dla gospodarstwa taki skok ma wymierne skutki. Przy tuszy ważącej 100 kg obniżka o 10 eurocentów/kg oznacza 10 euro mniej za sztukę, jeśli pozostałe warunki rozliczenia się nie zmienią.</p>

<h2><strong>Cena tuczników na pół roku. Co proponuje Tönnies?</strong></h2>

<p>Pomysł dłuższego ustalania cen przedstawił Clemens Tönnies. Według <a href="https://www.topagrar.com/markt/schwein/tonnies-schlagt-halbjahrespreis-fur-schweine-vor-20027860.html" target="_blank">sierpniowej relacji topagrar.com</a> producenci i branża ubojowa mieliby obliczyć stawkę uwzględniającą koszty produkcji oraz zysk rolnika, a następnie uzgodnić ją z handlem detalicznym na początkowo <strong>sześć miesięcy</strong>. Model mógłby najpierw objąć część dostaw.</p>

<p>Robert Elmerhaus z Tönnies Livestock wyjaśniał później w <a href="https://www.topagrar.com/schwein/news/tonnies-will-schweinepreise-stabilisieren-und-investitionen-absichern-20028232.html" target="_blank">wywiadzie dla tego samego portalu</a>, że firma rozważa połączenie zabezpieczonych cen i ilości z rozliczeniem pozostałej części sprzedaży według sytuacji rynkowej. W pracach nad rozwiązaniem powinni uczestniczyć również<strong> producenci prosią</strong>t.</p>

<p>Nie ma więc jednego gotowego systemu, który miałby po prostu zastąpić cotygodniową rekomendację VEZG. <strong>Trwa dyskusja o tym, jak zapewnić gospodarstwom bardziej przewidywalne przychody i opracować model opłacalny dla wszystkich w łańcuchu dostaw wieprzowiny. </strong></p>

<h2><strong>Półroczny kontrakt a zamrożenie notowania</strong></h2>

<p>ISN rozróżnia dwie sytuacje. <strong>Gdyby ogólne notowanie pozostawało niezmienne przez pół roku, mogłoby coraz bardziej rozmijać się z rzeczywistymi warunkami sprzedaży. Ceny w innych państwach nadal reagowałyby na rynek</strong>. Przy kolejnym ustalaniu stawki mogłaby więc pojawić się konieczność gwałtownej korekty.</p>

<p>Inaczej wygląda umowa konkretnego gospodarstwa z odbiorcą, określająca cenę i warunki dostaw na uzgodniony czas. Taki kontrakt może pomóc producentowi, ale wymaga oceny warunków. <strong>Stała cena nie zabezpiecza opłacalności, jeśli nie pokrywa kosztów produkcji.</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-swin/ceny-tucznikow-w-ue-nadal-niskie-dane-o-kosztach-produkcji-niepokojace-2692292">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/08/175737.jpg?1791454921" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ceny tuczników w UE nadal niskie. Dane o kosztach produkcji niepokojące</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Hodowcy chcą pewnego odbioru i opłacalnej ceny</strong></h2>

<p>We wrześniowej <a href="https://www.schweine.net/news/isn-umfrage-2026-anforderungen-schweinevermarktung.html" target="_blank">ankiecie ISN</a> uczestniczyło 467 producentów prosiąt i tuczników. Wśród respondentów zajmujących się tuczem <strong>68%</strong> deklarowało gotowość do związania się umową, jeśli zapewni ona pewny odbiór i odpowiedni model cenowy. Jednocześnie <strong>58,5% popierało niezależne, cotygodniowe ustalanie ceny bazowej</strong>. Hodowcy mogą więc chcieć zabezpieczenia sprzedaży, zachowując dostęp do aktualnego punktu odniesienia.</p>

<p>Znaczenie ma również poziom, na którym cena się zatrzyma<strong>. W Polsce <a href="https://polpig.pl/rynek-swin-pod-silna-presja-stabilizacja-cen-nie-oznacza-poprawy-koniunktury/" target="_blank">POLPIG informował 9 października</a> o stabilizacji stawek w okolicach 6 zł/kg WBC</strong>. Było to jednak około 0,90-1,00 zł/kg mniej niż w 34. tygodniu roku. Sam brak kolejnych obniżek nie oznaczał poprawy opłacalności.</p>

<p>Przy umowie na dłuższy okres rolnik potrzebuje zatem odpowiedzi na konkretne pytania: co stanie się, gdy podrożeją pasza lub prosięta? Czy odbiorca zagwarantuje terminowy odbiór świń? I czy warunki pozwolą gospodarstwu skorzystać z ewentualnej poprawy cen na rynku?</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/14/510918.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/vezg-usuwa-widelki-cenowe-co-dalej-z-notowaniami-tucznikow-2692703</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Więcej wieprzowiny na świecie, mniej w UE. Co to oznacza dla cen tuczników?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/wiecej-wieprzowiny-na-swiecie-mniej-w-ue-co-to-oznacza-dla-cen-tucznikow-2692673</link>
			<description>Światowe spożycie wieprzowiny ma wzrosnąć do 2035 r., ale w Unii Europejskiej prognozy wskazują odwrotny kierunek. Co te zmiany mogą oznaczać dla polskiego rolnika, który sprzedaje tuczniki do krajowej ubojni?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prognoza większego zapotrzebowania na wieprzowinę, na którą zwrócił uwagę <em><a href="https://www.topagrar.com/markt/news/langfristig-hoherer-konsum-von-schweinefleisch-erwartet-20030017.html" target="_blank">topagrar.com</a></em>, może brzmieć jak dobra wiadomość dla producentów <strong><a href="https://www.topagrar.pl/swinie" target="_blank">świń</a></strong>. Z punktu widzenia gospodarstwa liczy się jednak także to, gdzie przybędzie odbiorców i kto dostarczy im mięso. Wzrost światowego spożycia nie oznacza automatycznie większych zamówień na polskie tuczniki.</p>

<h2><strong>Kto będzie jadł więcej wieprzowiny?</strong></h2>

<p>Według <a href="https://www.oecd.org/en/publications/oecd-fao-agricultural-outlook-2026-2035_47874669-en/full-report/meat_149b4ca3.html" target="_blank">raportu OECD–FAO na lata 2026–2035</a> światowe spożycie wieprzowiny wzrośnie do końca prognozowanego okresu o około<strong> 4% w porównaniu ze średnią z lat 2023–2025</strong>. Chodzi o łączną ilość mięsa, na którą znajdą się odbiorcy na świecie.</p>

<p>Jednocześnie autorzy przewidują, że <strong>przeciętne spożycie <a href="https://www.topagrar.pl/tag/wieprzowina" target="_blank">wieprzowiny</a> na mieszkańca spadnie</strong> o około 4%. Nie ma tu sprzeczności: ludności szybciej przybywa w regionach, w których tego mięsa je się mało. Świat może więc zużywać go więcej, choć średnio na jedną osobę przypadnie mniejsza ilość.</p>

<p>Inaczej wygląda sytuacja w Ameryce Łacińskiej. Tam roczne spożycie wieprzowiny na mieszkańca ma zwiększyć się do 2035 r. o około 1,2 kg. Sprzyjać temu będzie jej korzystna cena w porównaniu z <strong>wołowiną</strong>.</p>

<p>Wieprzowina pozostanie jednak daleko za drobiem pod względem tempa wzrostu konsumpcji. <a href="https://www.oecd.org/en/publications/oecd-fao-agricultural-outlook-2026-2035_47874669-en/full-report/meat_149b4ca3.html" target="_blank">OECD–FAO</a> przewiduje, że <strong>światowe spożycie mięsa drobiowego zwiększy się o około 20%</strong>. Jego produkcję wspierają konkurencyjne koszty, krótki cykl chowu i możliwość szybkiego reagowania na dodatkowy popyt.</p>

<h2><strong>W UE spadnie spożycie, ale także produkcja wieprzowiny</strong></h2>

<p>Dla polskiego hodowcy szczególnie istotne są perspektywy rynku unijnego. Komisja Europejska w <a href="https://webgate.ec.europa.eu/circabc-ewpp/d/d/workspace/SpacesStore/e4c347aa-1303-44c5-868a-d63e2f46c185/download" target="_blank">prognozie na lata 2025–2035</a> zakłada spadek rocznego spożycia wieprzowiny w UE z 23,3 do <strong>21,8 kg na mieszkańca</strong>, w przeliczeniu na wagę detaliczną. Wiąże ten kierunek ze zmianami preferencji konsumentów, ich obawami dotyczącymi środowiska i sposobu utrzymania zwierząt.</p>

<p>Równocześnie <strong>ma kurczyć się produkcja</strong>. W 2035 r. unijni producenci mają dostarczać około 1,54 mln ton wieprzowiny mniej niż średnio w latach 2023–2025. Wpływają na to m.in. <strong>wymogi środowiskowe i dobrostanowe oraz słabsze możliwości eksportu</strong>.</p>

<p>Mniejsze spożycie nie przesądza zatem o spadku <a href="http://www.topagrar.pl/tag/ceny-tucznikow" target="_blank">cen tuczników</a>. Jeśli produkcja będzie maleć szybciej niż zapotrzebowanie, zakłady mogą nadal konkurować o dostępne świnie.</p>

<p><strong>Zobacz też: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/15-lat-bez-waloryzacji-stawek-lekarze-weterynarii-mowia-dosc-2692650" target="_blank">15 lat bez waloryzacji stawek. Lekarze weterynarii mówią dość</a></strong></p>

<h2><strong>Dlaczego większy popyt na świecie może nie pomóc hodowcom w Europie?</strong></h2>

<p>Kluczowa jest także własna produkcja krajów, które kupują mięso za granicą. Komisja Europejska zakłada odbudowę możliwości produkcyjnych <strong>Chin</strong> i <strong>Wietnamu</strong>, co ograniczy ich zapotrzebowanie na import. Na pozostałych rynkach azjatyckich unijni dostawcy mają silniej konkurować z <strong>USA, Kanadą</strong> i<strong> Brazylią</strong>.</p>

<p>W prognozie KE <strong>Wielka Brytania może nawet zastąpić Chiny </strong>jako największy pojedynczy odbiorca unijnej wieprzowiny, mimo że brytyjski popyt ma pozostać stabilny.</p>

<p><strong>Większe spożycie za granicą nie musi oznaczać większych zakupów mięsa z UE.</strong> Dodatkowe zapotrzebowanie mogą zaspokoić miejscowi producenci lub konkurenci europejskich eksporterów. Jeśli zakładom trudniej sprzedać mięso poza Unią, mogą intensywniej szukać klientów na wspólnym rynku, zwiększając presję na ceny również w Polsce.</p>

<h2><strong>Polscy hodowcy czekają na poprawę cen tuczników</strong></h2>

<p>Długoterminowy wzrost światowego spożycia na razie trudno odnieść do sytuacji w krajowych skupach. Jak pisaliśmy w artykule o niskich cenach tuczników i kosztach produkcji, w sondzie z 7 października 2026 r. ubojnie oferowały <strong>4,50–5,00 zł/kg żywca oraz 5,80–6,20 zł/kg w wadze poubojowej za klasę E</strong>. Ofert z górnej granicy przedziału było najmniej.</p>

<p>Przywołane w tym materiale porównanie InterPIG za 2025 r. pokazuje też skalę różnic w kosztach produkcji. W Niemczech wynosiły one średnio około 2,05 euro/kg masy tuszy, w Danii 1,73 euro/kg, a w Brazylii około 1,15 euro/kg. To dane za poprzedni rok, ale wskazują, z jak dużą przewagą kosztową części zagranicznych dostawców mierzy się europejska branża.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-swin/ceny-tucznikow-w-ue-nadal-niskie-dane-o-kosztach-produkcji-niepokojace-2692292">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/08/175737.jpg?1791454921" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ceny tuczników w UE nadal niskie. Dane o kosztach produkcji niepokojące</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Polska pozostaje przy tym importerem netto wieprzowiny. Jak podaje <a href="https://www.gov.pl/attachment/4fca16ee-5c5e-48c3-aade-e7bc44b585ee" target="_blank">KOWR w Biuletynie Informacyjnym 1/2026</a>, w okresie styczeń–listopad 2025 r. najwięcej mięsa wieprzowego sprowadzaliśmy z Danii, Belgii i Niemiec. Konkurencja o krajowego odbiorcę nie ogranicza się więc do polskich producentów.</p>

<p>Pojawiają się również nowe możliwości sprzedaży. <a href="https://www.gov.pl/web/rolnictwo/polska-wzmacnia-obecnosc-na-rynku-filipinskim-minister-stefan-krajewski-z-wizyta-na-filipinach" target="_blank">Ministerstwo rolnictwa potwierdziło w 2026 r.</a>, że Filipiny uznały regionalizację ASF i zniosły zakaz importu produktów wieprzowych z Polski. Dla gospodarstw będzie to szansa na większy zbyt, jeśli otwarcie rynku przełoży się na zamówienia na mięso i zakupy krajowych świń przez zakłady.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/14/169518.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/wiecej-wieprzowiny-na-swiecie-mniej-w-ue-co-to-oznacza-dla-cen-tucznikow-2692673</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny bydła: wyższe stawki za byki i jałówki. Czy ruszają wyczekiwane jesienne podwyżki?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-wyzsze-stawki-za-byki-i-jalowki-czy-ruszaja-wyczekiwane-jesienne-podwyzki-2692607</link>
			<description>Po tygodniach wyczekiwania na rynku bydła przybywa sygnałów poprawy. Hodowcy mają więcej argumentów w rozmowach ze skupami, choć ubojnie nadal ostrożnie podchodzą do zakupów. Czy jesień przyniesie trwalsze odbicie cen?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Ceny bydła w UE – powoli w górę</strong></h2>

<p>Na unijnym rynku <a href="https://www.topagrar.pl/bydlo" target="_blank"><strong>bydła</strong></a> ceny powoli odrabiają straty. Jak wynika z <a href="https://agriculture.ec.europa.eu/document/download/25d11726-93c5-4184-85c9-ab7e73b82975_en?filename=beef-weekly-prices_en.pdf" target="_blank">raportu</a> Meat Market Observatory za 28 września–4 października, wskaźnik cen samców bydła w klasie R3 sięgnął <strong>6,36 euro/kg masy tuszy</strong>. To niewielki wzrost, o 0,1% w ciągu tygodnia. Do ubiegłorocznych stawek wciąż jednak daleko – obecny poziom jest o 10,2% niższy.</p>

<p>Więcej dzieje się tam, gdzie zakładom trudniej zebrać potrzebne zwierzęta. W Irlandii <a href="https://www.ifa.ie/markets-and-prices/weekly-cattle-prices-7th-october/" target="_blank">IFA informowała 7 października</a> o podwyżkach o około 10 eurocentów/kg. Organizacja wskazuje, że przy ograniczonej podaży ubojnie płacą nawet o 10–20 eurocentów/kg więcej, niż wynika z ich oficjalnych ofert. Hodowcy mogą więc uzyskać więcej, niż sugeruje sam cennik.</p>

<h2><strong>Niemcy znów podnoszą ceny byków</strong></h2>

<p>Podwyżki nabierają tempa także za naszą zachodnią granicą. Według <a href="https://www.vezg.de/preisinfo-rinder.html" target="_blank">VEZG</a> 12 października <strong>cena byków w kl. R wzrosła o 15 eurocentów, do 6,50 euro/kg masy tuszy</strong>. Tydzień wcześniej wzrost wynosił 10 eurocentów.</p>

<p>Powód pozostaje podobny. Już w komentarzu z 5 października VEZG wskazywało na duże zapotrzebowanie na młode byki i ich niewielką podaż. Wówczas ceny krów i jałówek były na ogół stabilne. W najnowszym notowaniu krowy również lekko zyskały, natomiast jałówki utrzymały wcześniejszy poziom. Za krowy w kl. R niemieckie notowanie wynosi <strong>5,15 euro/kg</strong>, a za jałówki <strong>6,25 euro/kg</strong>.</p>

<p>Europejskie zakłady nie wszędzie jednak kupują równie chętnie. <a href="https://ooe.lko.at/o%C3%B6-der-schlachtrinder-und-k%C3%A4lbermarkt-von-12-bis-18-oktober-2026%2B2400%2B3838211" target="_blank">Izba Rolnicza Górnej Austrii</a> opisuje tamtejszy rynek byków jako zrównoważony i wskazuje, że zamówienia związane z Bożym Narodzeniem powinny ożywić handel dopiero w kolejnych tygodniach.</p>

<h2><strong>Brazylijska wołowina szuka nowych odbiorców</strong></h2>

<p>Na światowym rynku uwagę przyciąga Brazylia, która odczuwa <strong>ograniczenie zakupów przez Chiny</strong>. Według danych organizacji eksporterów <a href="https://abiec.com.br/exportacoes-brasileiras-de-carne-bovina-chegam-a-243-milhoes-de-toneladas-ate-setembro/" target="_blank">ABIEC</a> we wrześniu kraj ten wyeksportował <strong>229,3 tys. ton wołowiny</strong>, o 35,1% mniej niż rok wcześniej.</p>

<p>Najmocniej skurczyły się wysyłki do Chin – aż o <strong>93,2%, do 12,9 tys. ton</strong>. Więcej mięsa kupują za to Amerykanie. We wrześniu do USA trafiło 48,3 tys. ton brazylijskiej wołowiny, niemal pięć razy więcej niż przed rokiem. To pomaga eksporterom, ale nie wystarcza, by zastąpić utracone zamówienia z Chin.</p>

<p><strong>Czy mięso, które nie znalazło tam odbiorców, zwiększy konkurencję w Europie?</strong> Na razie bezpośrednie dostawy napotykają barierę. Od 3 września UE ogranicza import z Brazylii z powodu braku wymaganych gwarancji dotyczących stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych, w tym antybiotyków. <a href="https://abiec.com.br/posicionamento-abiec-exportacoes-uniao-europeia/" target="_blank">ABIEC potwierdza przerwanie dostaw i zabiega o ich wznowienie</a>. Brazylijska wołowina może więc zwiększać konkurencję na innych rynkach, ale nie można zakładać, że swobodnie napłynie do Unii.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.topagrar.pl/tap/articles/bydlo-miesne/brazylijska-wolowina-nadal-poza-ue-kto-zajmie-jej-miejsce-2691715">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/30/952155.jpg?1790864929" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Brazylijska wołowina nadal poza UE. Kto zajmie jej miejsce?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><strong>Ile dziś płacą za bydło w polskich skupach (13.10.2026)?</strong></h2>

<p>W krajowych cennikach widać wyraźniejsze oznaki jesiennego odbicia. Jeszcze we wrześniu podwyżki pojawiały się lokalnie, a pod koniec miesiąca ubojnie rozważały nawet obniżki. Powstrzymywała je niewielka liczba zwierząt dostępnych do zakupu. Dziś wyższe widełki za byki i jałówki pokazują, że rynek zaczyna przesuwać się w korzystniejszą dla hodowców stronę.</p>

<p>W zeszłotygodniowej sondzie pisaliśmy o wyrównywaniu się stawek za byki do 24–25 zł/kg WBC i oczekiwaniu na podwyżki. Teraz górna oferta sięga już <strong>26,50 zł/kg WBC</strong>. Jałówki dochodzą do <strong>26 zł/kg</strong>, podczas gdy przed tygodniem najwyższa stawka wynosiła 25 zł/kg. Krowy zmieniają się mniej – ich górna cena nadal wynosi <strong>23 zł/kg</strong>.</p>

<p>Taki kierunek wpisuje się w <a href="https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/rynek-bydla-dobre-prognozy-na-jesien-jest-szansa-na-powrot-do-7-euro-kg-2691723" target="_blank">opisywane wcześniej lepsze perspektywy na jesień</a>. Ograniczona podaż bydła i oczekiwane sezonowe ożywienie sprzedaży wołowiny przemawiają za wyższymi cenami. Niemieckie podwyżki wzmacniają te oczekiwania także w Polsce. Nadal wiele zależy jednak od zamówień na mięso – jego wysoka cena może hamować zakupy, a wraz z nimi tempo podwyżek w skupach.</p>

<p><strong>Dzisiejsza sonda wskazuje na początek wyraźniejszej tendencji wzrostowej, przede wszystkim w przypadku byków i jałówek.</strong> Nie jest to jeszcze równomierny ruch całego rynku: różnica między najniższą a najwyższą ofertą za byki w kl. R wynosi 2 zł/kg, a ceny krów pozostają bliżej wcześniejszych poziomów.</p>

<p>Podwyżki cieszą, ale <strong>do cen sprzed roku nadal brakuje</strong>. W <a href="https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-ubojnie-ponownie-obnizaja-stawki-ile-placa-od-14-10-2025-2539669" target="_blank">połowie października 2025 r.</a> za byki w kl. R skupy oferowały 27,50–28,40 zł/kg WBC netto, podczas gdy dziś najwyższa stawka wynosi 26,50 zł/kg. Do tego dochodzi inflacja, która osłabia siłę nabywczą pieniądza. O opłacalności opasu decyduje jednak także rachunek kosztów, zwłaszcza zakupu zwierząt i pasz - sam wzrost ceny sprzedaży nie gwarantuje powrotu dawnych marż.</p>

<p>Dziś wybrane skupy oferują za bydło:</p>

<ul>
	<li><strong>Cena byków w kl. R: od 24,50 do 26,50 zł/kg WBC.</strong></li>
	<li><strong>Cena jałówek w kl. R: od 24 do 26 zł/kg WBC.</strong></li>
	<li><strong>Cena krów w kl. R: od 21,50 do 23 zł/kg WBC.</strong></li>
</ul>

<p>Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu <strong>znajdziesz <a href="https://www.topagrar.pl/notowania/bydlo?group_name=Byd%C5%82o&amp;group_url=bydlo" target="_blank">TUTAJ.</a></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/13/550535.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Tue, 13 Oct 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/ceny-bydla-wyzsze-stawki-za-byki-i-jalowki-czy-ruszaja-wyczekiwane-jesienne-podwyzki-2692607</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Powstała grupa ds. produkcji bydła opasowego. Czym się zajmą eksperci?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/powstala-grupa-ds-produkcji-bydla-opasowego-czym-sie-zajma-eksperci-2692532</link>
			<description>Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego i Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie podpisały porozumienie o współpracy. Powołano także Grupę Doradztwa Specjalistycznego ds. Produkcji Bydła Opasowego. Jej zadaniem będzie rozwijanie kompetencji doradców i przygotowanie rozwiązań, które mają pomóc producentom ograniczać koszty, emisje oraz poprawiać jakość wołowiny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Porozumienie podpisano 8 października 2026 r. PZPBM reprezentowali prezes Jerzy Wierzbicki i wiceprezes Tomasz Rasiński, a CDR w Brwinowie dyrektor Marcin Oszańca.</p>

<p>Współpraca ma służyć rozwojowi specjalistycznego doradztwa w produkcji bydła opasowego. Chodzi przede wszystkim o przekazywanie doradcom wiedzy naukowej i praktycznej, którą będą mogli wykorzystać bezpośrednio w gospodarstwach.</p>

<p>– Rolnicy potrzebują dobrych doradców, którzy będą w stanie im pomóc lepiej układać dawki żywieniowe, żeby uzyskiwać niższe koszty produkcji, niższą emisję – co jest dzisiaj coraz ważniejsze, oraz wyższą jakość kulinarną mięsa z tusz – podkreślał Jerzy Wierzbicki, prezes PZPBM.</p>

<p>Jak zaznaczał, rozwój kompetencji doradców technologiczno-ekonomicznych jest jednym z kierunków wskazanych w strategii rozwoju sektora wołowiny. W praktyce doradztwo ma łączyć kwestie technologii produkcji z oceną jej opłacalności.</p>

<h2>Powstała grupa specjalistyczna</h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/12/953575.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/12/953575.jpg?1791804429" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Ppzpbm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W ramach porozumienia powołano Grupę Doradztwa Specjalistycznego ds. Produkcji Bydła Opasowego. Ma ona pełnić funkcje eksperckie i metodyczne, a także opiniować i rekomendować rozwiązania dla doradztwa rolniczego.</p>

<p>Podczas pierwszego spotkania rozmawiano m.in. o roli doradcy w gospodarstwie zajmującym się opasem bydła, znaczeniu systemu QMP oraz oczekiwaniach producentów wobec doradztwa.</p>

<p>Uczestnicy zajęli się również przygotowaniem pilotażu i pierwszymi zadaniami grupy. Kolejnym krokiem ma być przełożenie założeń współpracy na konkretne wsparcie dla producentów bydła opasowego.</p>

<p>– Jesteście instytucją odpowiedzialną za rozwijanie kompetencji doradców rolniczych, czyli ich wiedzy i umiejętności jej zastosowania. Wspólnie z wami i Grupą Doradztwa Specjalistycznego ds. Produkcji Bydła Opasowego będziemy rozwijać te kompetencje, aby rosła liczba profesjonalnych doradców, którzy pomogą rolnikom lepiej zarabiać – mówił Wierzbicki.</p>

<h2>Jakość ma decydować o przyszłości wołowiny</h2>

<p>Dyrektor CDR Marcin Oszańca zadeklarował wsparcie dla sektora wołowiny. Jak wskazał, rozwój produkcji zwierzęcej ma znaczenie także z punktu widzenia zagospodarowania krajowego zboża paszowego.</p>

<p>Oszańca podkreślił również znaczenie jakości polskiej wołowiny. Jego zdaniem krajowy produkt powinien być promowany jako marka premium, ale promocja musi iść w parze z rzeczywistą jakością.</p>

<p>– Namawiamy wszystkich, żeby świadomie wybierali polskie produkty, a jednocześnie musimy dbać o to, żeby ich jakość była jak najwyższa. Dlatego współpracujemy z branżami i całym środowiskiem oraz kształcimy doradców, żeby mogli skutecznie pomagać tam, gdzie branże zgłaszają taką potrzebę – powiedział Marcin Oszańca.</p>

<p>Współpraca PZPBM i CDR ma więc połączyć potrzeby sektora wołowiny z praktycznym wsparciem gospodarstw. Rozwijane doradztwo ma pomóc producentom podejmować lepsze decyzje dotyczące żywienia i ekonomiki opasu, a jednocześnie poprawiać jakość produkowanej wołowiny i ograniczać jej wpływ na środowisko.</p>

<p><em>opracowano na podstawie informacji prasowej PZPBM</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/12/953576.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mięsne</category>
			<author>d.zieja.pwr@pwragro.onmicrosoft.com (Dominika Zieja)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-miesne/powstala-grupa-ds-produkcji-bydla-opasowego-czym-sie-zajma-eksperci-2692532</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Danish Crown integruje Sokołów. Co to oznacza dla polskiego żywca?</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/danish-crown-integruje-sokolow-co-to-oznacza-dla-polskiego-zywca-2692455</link>
			<description>Czy zmiany w Danish Crown mogą osłabić popyt na polskie świnie? Aleksander Dargiewicz wskazuje, w jakiej sytuacji pojawiłoby się takie ryzyko. Sokołów zapewnia, że współpraca z krajowymi hodowcami pozostanie kluczowa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci/dunski-producent-miesa-zamierza-w-przyszlosci-skupic-sie-na-europie-2692140" target="_blank">Danish Crown zapowiada większą koncentrację na Europie, rozwój przetwórstwa oraz pełną integrację siedmiu jednostek biznesowych, w tym Sokołowa</a>. Dla polskich producentów świń najważniejsze pytanie brzmi: jak te zmiany wpłyną na zakupy żywca z ich gospodarstw?</p>

<h2><strong>Więcej surowca z Danii zamiast polskiego żywca?</strong></h2>

<p>Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, zwraca uwagę na możliwe skutki zwiększenia dostaw duńskiego surowca do polskich zakładów grupy.</p>

<p>– Jeżeli Danish Crown zwiększy wykorzystanie surowca pochodzącego od swoich duńskich dostawców i skieruje większe ilości mięsa oraz półtusz do zakładów Sokołowa w Polsce, część dotychczasowych zakupów realizowanych na krajowym rynku może zostać zastąpiona dostawami wewnątrz grupy. Ograniczyłoby to popyt na polski żywiec – komentuje Dargiewicz.</p>

<p>Jak wyjaśnia, mniejsza aktywność zakupowa jednego z największych przetwórców w kraju oznaczałaby słabszą konkurencję o tuczniki. To z kolei zwiększałoby <strong>presję na ceny skupu, szczególnie w okresach wysokiej podaży świń</strong>.</p>

<p><strong>Sprawdź również: <a href="https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/ceny-tucznikow-w-ue-nadal-niskie-dane-o-kosztach-produkcji-niepokojace-2692292" target="_blank">Jakie są ceny tuczników w krajowych ubojniach (7.10.2026)?</a></strong></p>

<h2><strong>Sokołów: bieżąca działalność bez zmian</strong></h2>

<p>O zasady skupu żywca, przyszłą skalę zakupów od polskich hodowców oraz rolę krajowych zakładów w rozwoju przetwórstwa zapytaliśmy Sokołów. Marcin Bałanda, dyrektor spółki ds. PR i komunikacji, podkreśla, że integracja jest procesem długofalowym, złożonym i podzielonym na wiele etapów.</p>

<p>– Obecnie znajdujemy się na początku tej drogi, dlatego na tym etapie pozostaje jeszcze wiele kwestii wymagających dalszych analiz i wypracowania docelowych rozwiązań. W związku z tym nie jestem obecnie w stanie udzielić szczegółowych odpowiedzi na przesłane pytania – wyjaśnia przedstawiciel firmy.</p>

<p>Jednocześnie Bałanda zapewnia, że <strong>Sokołów prowadzi bieżącą działalność bez zmian</strong>, i odnosi się do przyszłości współpracy z krajowymi dostawcami:</p>

<p>– Współpraca z polskimi hodowcami od wielu lat stanowi ważny element naszej działalności i strategii rozwoju i <strong>pozostanie dla nas kluczowa również w przyszłości</strong>.</p>

<h4><em>Warto podkreślić, że ocena prezesa POLPIG dotyczy warunkowego scenariusza, którego realizacji Sokołów w przesłanej odpowiedzi nie potwierdza.</em></h4>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/171093.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek świń</category>
			<author>m.khamiuk@pwr.agro.pl (Maria Khamiuk)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/rynek-swin/danish-crown-integruje-sokolow-co-to-oznacza-dla-polskiego-zywca-2692455</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Małe błędy, wielkie straty. W ochronie świń nie ma miejsca na przypadek</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-swin/male-bledy-wielkie-straty-w-ochronie-swin-nie-ma-miejsca-na-przypadek-2692429</link>
			<description>Nawet najlepszy program zdrowotny może okazać się nieskuteczny, jeśli gospodarstwo nie przestrzega podstawowych zasad bioasekuracji. O tym, jak skutecznie ograniczać ryzyko zawleczenia i rozprzestrzeniania chorób, mówi Urszula Pałyska.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bioasekuracja to nie tylko maty dezynfekcyjne i ograniczenie wjazdu na teren gospodarstwa. To cały system codziennych działań obejmujących ludzi, zwierzęta, środki transportu, sprzęt, paszę, wodę oraz organizację pracy. Każdy element może mieć wpływ na bezpieczeństwo stada, a<strong> jeden błąd – na przykład niekontrolowany wjazd, niewłaściwa zmiana odzieży lub niedokładna dezynfekcja – może otworzyć drogę groźnym patogenom.</strong></p>

<p><strong>Urszula Pałyska</strong> wyjaśnia, na które obszary bioasekuracji zwracać szczególną uwagę i jak w praktyce ograniczać ryzyko związane z codziennym funkcjonowaniem gospodarstwa. Mówi o zasadach poruszania się po fermie, kontaktach z osobami z zewnątrz, obsłudze zwierząt, transporcie oraz znaczeniu właściwego czyszczenia i dezynfekcji.</p>

<p><strong>Skuteczna bioasekuracja zaczyna się od dobrze przygotowanych procedur, ale kończy dopiero na ich konsekwentnym przestrzeganiu.</strong> Warto regularnie sprawdzać, czy ustalone zasady są rzeczywiście stosowane przez wszystkich pracowników i osoby odwiedzające gospodarstwo. Należy także analizować potencjalne drogi wprowadzenia zakażenia oraz eliminować słabe punkty, które często pozostają niezauważone w codziennej rutynie.</p>

<p>Czy wjazd samochodu na teren gospodarstwa może stanowić poważne zagrożenie? Jak ograniczyć ryzyko związane z zakupem zwierząt i dostawami? Dlaczego sama dezynfekcja nie wystarczy, jeśli wcześniej nie wykonano dokładnego mycia? I które elementy bioasekuracji są najczęściej pomijane?</p>

<p>Obejrzyj video z Urszulą Pałyską i sprawdź, jak budować skuteczny system ochrony stada. <strong>Dobra bioasekuracja nie jest jednorazowym działaniem, lecz codzienną inwestycją w zdrowie świń, stabilność produkcji i bezpieczeństwo ekonomiczne gospodarstwa.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/09/24/951573.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Zdrowie świń</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/zdrowie-swin/male-bledy-wielkie-straty-w-ochronie-swin-nie-ma-miejsca-na-przypadek-2692429</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>24 rasy, 2000 sztuk bydła, a limousin królową tegorocznych targów</title>
			<link>https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/24-rasy-2000-sztuk-bydla-a-limousin-krolowa-tegorocznych-targow-2692393</link>
			<description>Po kilkuletniej przerwie na targi SOMMET DE L’ÉLEVAGE we francuskim Clermont-Ferrand powraca pełna wystawa zwierząt hodowlanych. W centrum uwagi znajdą się 24 rasy bydła, a tegoroczną królową wydarzenia jest rasa limousin.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>35. edycja targów hodowlanych we Francji</h2>

<p>SOMMET DE L’ÉLEVAGE to już 35. edycja jednych z najważniejszych europejskich targów poświęconych hodowli zwierząt. Tegoroczne wydarzenie ma szczególny wymiar także ze względu na obchodzony w 2026 r. Międzynarodowy Rok Pastwisk i Pasterzy.</p>

<p>Targi od lat promują zrównoważoną hodowlę zwierząt, a wypas pastwiskowy doskonale wpisuje się w te założenia. Obok wystawy zwierząt organizatorzy zaplanowali konferencje branżowe, ekspozycję maszyn i wyposażenia budynków inwentarskich oraz pokazy maszyn w warunkach polowych.</p>

<p>Po kilku trudniejszych edycjach do Clermont-Ferrand wraca również pełna prezentacja ras i zwierząt hodowlanych.</p>

<h2>Nowe strefy i większa ekspozycja maszyn</h2>

<p>Wśród nowości przygotowanych na tegoroczną edycję znalazły się:</p>

<ul>
	<li>strefa zdrowia zwierząt, w której hodowcy i eksperci będą uczestniczyć w panelach dyskusyjnych oraz konferencjach;</li>
	<li>rozbudowany sektor zwierząt monogastrycznych, obejmujący hodowlę trzody chlewnej i drobiu;</li>
	<li>powiększona o 1 ha powierzchnia wystawiennicza maszyn rolniczych;</li>
	<li>strefa pokazów maszyn rolniczych w warunkach polowych;</li>
	<li>nowa lokalizacja oraz osobny ring pokazowy dla bydła mlecznego, zainaugurowany prezentacją rasy montbéliarde.</li>
</ul>

<div class="embed-gallery-3-tap_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953355.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953356.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953357.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953358.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953359.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953360.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953361.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953362.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953363.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953364.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953365.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953366.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953367.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953368.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953369.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953370.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953371.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953372.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953373.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953374.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953375.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953376.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953377.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953378.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953379.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953380.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953381.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953382.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953383.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953384.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953385.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953386.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953387.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953388.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953389.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953390.jpg?1791543230"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953391.jpg?1791543230"></span></div>

<h2>Limousin królową tegorocznych targów</h2>

<p>Najważniejszą rasą bydła prezentowaną podczas tegorocznej edycji będzie limousin. To druga pod względem liczebności francuska rasa bydła mięsnego – jej populacja liczy około 1,05 mln krów utrzymywanych w 30 tys. gospodarstw.</p>

<p>Francuscy hodowcy cenią limousin przede wszystkim za wytrzymałość, łatwość adaptacji do różnych warunków oraz dobre cechy użytkowe. Rasa jest obecnie hodowana w ponad 80 krajach i pozostaje najważniejszą francuską rasą bydła mięsnego w eksporcie materiału genetycznego.</p>

<h2>Krajowe mistrzostwa i prestiżowa aukcja</h2>

<p>W programie znalazły się ponownie krajowe mistrzostwa rasy limousin. Wzięło w nich udział 400 elitarnych krów i buhajów oraz 50 cieląt, zgłoszonych przez 150 francuskich hodowców.</p>

<p>Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia była również aukcja bydła „Cream of the Crop”. Podczas poprzedniej edycji zwierzęta osiągały średnio 6,5 tys. euro, a najdroższa sztuka została sprzedana za 17,5 tys. euro.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.topagrar.pl/images/2026/10/09/953376.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Bydło mleczne</category>
			<author>a.lewandowska@pwr.agro.pl (Aneta Lewandowska)</author>
			<pubDate>Fri, 09 Oct 2026 21:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.topagrar.pl/articles/bydlo-mleczne/24-rasy-2000-sztuk-bydla-a-limousin-krolowa-tegorocznych-targow-2692393</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
