🔔 Letnia promocja - prenumerata za 1 zł
   

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Ursus: Historia polskiej marki ciągników

06.06.2019

Drukuj

Ursus: Historia polskiej marki ciągników

r e k l a m a



Poniżej 15 tys. zł można kupić także modele 4-cylindrowe, choć wersje z turbiną są wyceniane nawet na 35 tys. zł. Traktory po generalnej odbudowie oferowane są za 22–30 tys. zł.

Ciągniki wyprodukowane po 1990 roku mają znacznie wyższą cenę. Egzemplarze z napędem na 4 koła, w dobrym stanie kosztują 45–60 tys. zł.


Modele DeLuxe

Ciężka seria Ursusa była – jak na swoje czasy – przełomową konstrukcją. Nasze ciągniki chętnie kupowali Skandynawowie. Traktory przeznaczone na rynki zewnętrzne miały zdecydowanie bogatsze wyposażenie. Wnętrze kabiny było bardziej wyciszone, a błotniki wybito tapicerką. Traktory miały także bogatsze oświetlenie robocze i tzw. szybkie przekładnie (do 40 km/h). Często także ogumienie było szersze i większe.

Kolejna istotna zmiana nastąpiła w 1990 roku. Wówczas Ursus wdraża do produkcji ciągniki z oznaczeniem 34. W skład serii wchodziło kilkanaście modeli, zarówno z silnikami 4-, jak i 6-cylindrowymi oraz napędem na jedną lub dwie osie. Traktory tej serii znacznie różniły się wyglądem. W oczy rzuca się inna konstrukcja kabiny oraz maska. Drzwi otwiera się do przodu, a na kabinie zainstalowano wydajne oświetlenie robocze z możliwością regulacji położenia lamp. Wewnątrz zmieniono deskę rozdzielczą, która została pozbawiona wskaźnika ciśnienia oleju. Przeprojektowano także dźwignie do obsługi wzmacniacza momentu obrotowego, gazu ręcznego czy włączania WOM. Zmniejszono poziom hałasu. Dodatkowo przeprojektowano sterowanie podnośnikiem oraz hydrauliką zewnętrzną. W kabinie znajdziemy podwieszane pedały do sterowania sprzęgłem oraz hamulcami (sterowanie hydrauliczne), a układ przeniesienia napędu wyposażany był w synchronizowaną przekładnię. Zmieniono także ulokowanie akumulatorów. Traktory tej serii produkowane były od 1990 do 2009 roku.

W gamie modeli Ursus 34 znajdziemy także najsilniejsze ciągniki, jakie oferowane były przez Ursusa, do momentu mariażu z Pol-Motem Warfamą. Mowa tu o modelu 1934 (odpowiednik ZTS 18340). Traktor ten do napędu wykorzystywał 6-cylindrowy silnik Martina o pojemności 7,2 l i generował moc 190 KM. Ciągniki miały 4-biegową, synchronizowaną przekładnię. Podnośnik o udźwigu 7,2 tony sterowany był elektronicznie. Traktory miały zmodernizowaną, obszerną kabinę (M97), w której poziom hałasu obniżono poniżej 80 dB.


Na co zwrócić uwagę, kupując używanego Ursusa?

Choć ceny części do polskich Ursusów nie przyprawiają o zawrót głowy, przed zakupem ciągnika warto dokładnie sprawdzić jego kondycję, by podczas prac polowych ciągnik nie zaskoczył nas niemiłą niespodzianką. Dodatkowo wszelkie uchybienia są podstawą do negocjacji ceny.

Przyglądając się ciągnikowi warto zwrócić uwagę na żeliwne odlewy poszczególnych podzespołów. Jeśli widać, że są one innej barwy, może to świadczyć o poważnej awarii lub modyfikacji. Często w przypadku ciągników 1614 właściciele wymieniali przekładnię. Oryginalnie traktory miały 3-biegową przekładnię główną. Ciągnik miał sporą moc, jednak skrzynia z 12 przełożeniami nie pozwalała w pełni wykorzystać potencjału ciągnika. Dlatego wymieniano kompletne skrzynie biegów od modeli 1224, gdzie traktorzysta miał do dyspozycji 16 biegów w przód. Moim zdaniem, decydując się na zakup szesnastki, warto poszukać modelu ze skrzynią 4-biegową, tym bardziej że użytkownicy, którzy wykonali taką modernizację nie narzekają na awaryjność przekładni. Bywało także, że modele 4-cylindrowe modyfikowano poprzez wymianę jednostki napędowej na 6-cylindrową. Często także do silników dokładano turbosprężarki, podnosząc moc.

Bez względu na wielkość silnika, warto także przyjrzeć się jego kondycji. Należy sprawdzić, jak motor zapala i czy nadmiernie nie dymi. Obserwujemy także ciśnienie oleju na zegarze na desce rozdzielczej. Silnik w dobrej kondycji nawet po rozgrzaniu oleju (do 80 stopni Celsjusza) powinien utrzymywać ciśnienie oleju na poziomie 4,5 do 6,5 atm. przy znamionowej prędkości obrotowej.

Rozważając zakup Ursusa z drugiej ręki, warto sprawdzić, czy oglądany przez nas model wyposażony jest w hydrostatyczny układ kierowniczy. Takie rozwiązanie było oferowane przez producenta po 1985 roku, jednak większość użytkowników aby poprawić wydajność układu modernizowało go, zakładając orbitrol. Koszt późniejszej przeróbki to 2–3 tys. zł. Jeśli traktor wyposażony jest w serwomechanizm, koniecznie trzeba sprawdzić, czy nie ma on wycieków oraz siłę, jaką trzeba użyć do wykonania skrętu kół. Jeśli chodzi o jednostki napędowe, warto decydować się na modele z silnikami nowego typu (łatwiejszy dostęp do części), choć jak wspominałem, można znaleźć egzemplarze z pierwszych lat produkcji, gdzie właściciel po długiej eksploatacji i kilku remontach kapitalnych wymieniał motor na nowszy model. Kolejną bolączką Ursusów jest funkcjonowanie sprzęgła przedniego napędu. Często dochodzi do zużycia się tarcz w sprzęgle i w momencie, kiedy ciągnik zaczyna tracić przyczepność, dochodzi do poślizgu i wyłączenia napędu. Warto wiec skontrolować kondycję podzespołu, wykonując jazdę próbną. Należy na włączonym napędzie rozpędzić ciągnik i gwałtownie zahamować. Jeśli sprzęgło napędu jest w dobrym stanie, ciągnik powinien zahamować równo wszystkimi kołami, pozostawiając wyraźny ślad. Nowy podzespół to wydatek ok. 1000 zł brutto. Podczas tej próby oceniamy także skuteczność i poprawne działanie hamulców.

Kolejnym ważnym podzespołem, który koniecznie trzeba sprawdzić przed zakupem jest wzmacniacz momentu. Ten podzespół to także bolączka ciężkiej serii Ursusa. Wielu użytkowników zaspawało wzmacniacz, co ograniczało liczbę przełożeń. Naprawa tego podzespołu w zależności od stopnia zużycia części to koszt od 1,5 tys. zł wzwyż.
Oceniając ciągnik, warto także przyjrzeć się podnośnikowi. Kontroli należy poddać szczelność układu, najlepiej zawieszając na podnośniku ciężką maszynę. Jeśli po wyłączeniu silnika ramion TUZ pod obciążeniem są utrzymywane na pozycji, można uznać, że podnośnik jest w dobrym stanie. Sprawdźmy także, czy traktor, który chcemy kupić ma wystarczającą liczbę gniazd hydraulicznych i siłowniki wspomagające TUZ.

Ważną kwestią jest także ocena kondycji ogumienia. Pamiętajmy, że standardowa opona tylne 18,4 R34 to wydatek ok. 1,5 tys. zł brutto. Jeśli ciągnik jest wyposażony w tylne ogumienie o rozmiarze 20,8,R38, ewentualna wymiana ogumienia na nowe może wiązać się z wydatkiem minimum 3,5 tys. zł brutto za sztukę. pt


FOT. Pszonka, Twardowski

Artykuł podzielony na strony, czytasz 3 z 3 stron.


Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

Galeria zdjęć

Ursus C-385 to protoplasta całej serii ciężkich ciągników. Na przestrzeni lat konstrukcja nieustannie ewoluowała.
Jedną z pierwszych modyfikacji było zainstalowanie  w układzie dolotowym turbosprężarki.
Popularna „16” była długo najmocniejszym ciągnikiem w ofercie Ursusa.
Na początku lat 90. pojawiają się zmodernizowane modele  z oznaczeniem 34. Traktory mają szereg usprawnień.
Pod maską Ursusów znajdziemy sprawdzone słowackie silniki Martin. Zaletą tej konstrukcji jest jej trwałość i niezawodność, a także szeroki dostęp do niedrogich części zamiennych. Z tego powodu ciągniki ciężkiej serii są tanie w utrzymaniu.
Skrzynia Ursusów za wyjątkiem modelu 1614 miała 16 biegów.
Charakterystyczna deska rozdzielcza wcześniejszych  modeli. Prosta i czytelna.
Modele z oznaczeniem 34 miały zmodernizowaną deskę rozdzielczą, jednak próżno szukać manometru ciśnienia oleju.
W ciągnikach z charakterystycznym niskim dachem wycieraczki oraz oświetlenie polowe obsługiwało się na panelu z lewej strony kolumny kierowniczej.
Ciągniki Ursus wyposażone były we wzmacniacz momentu obrotowego, co pozwalało na zmianę przełożenia pod obciążeniem bez konieczności wciskania sprzęgła. Z tym podzespołem bywały problemy.
W pierwszych modelach TUZ nie miał siłowników wspomagających ramiona.
Model 1614 z siłownikami wspomagającymi TUZ ma udźwig 5,5 tony.
W ciągnikach z ostatnich lat można spotkać elektronicznie sterowany podnośnik hydrauliczny. Dostawcą podzespołu była firma Bosch.
Starsze egzemplarze miały zaczep polowy przypominający rozwiązanie stosowane w popularnych sześćdziesiątkach.
Po 1985 roku ciężka seria Ursusa wyposażana była w hydrostatyczny układ kierowniczy.
Obszerna kabina była wentylowana i ogrzewana. Niestety widok na zawieszone na TUZ maszyny nie jest najlepszy.
Pod koniec produkcji ciężkiej serii Ursusa w ofercie pojawia się najmocniejszy ciągnik, model 1934 z silnikiem o pojemności 7,2 l  i o mocy 190 KM.
Ciągnik Ursus 1014 z 1989 roku podczas orki.
Ciągniki Ursus 1014 podczas siewu.
Na rynku wtórnym najbardziej poszukiwane są modele 1224.
Charakterystyczny przód maski pierwszych modeli Ursusów ciężkiej serii.
Ciągniki bez przedniego napędu nie są chętnie kupowane. Najtańsze egzemplarze można kupić nawet poniżej 15 tys. zł.

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody