StoryEditor

Postaw na wydajne zestawy uprawowo-siewne

Nowoczesne zestawy uprawowo-siewne poprawiają wydajność i jakość pracy, a wynikające z tego niższe koszty produkcji pomagają poprawić dochód gospodarstwa. Prof. Jacek Przybył z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wskazywał dziś na sposoby redukcji kosztów uprawy.
19.11.2016., 02:11h

Produkcję roślinną powinna cechować efektywność, którą można interpretować jako osiągnięcie maksymalnego plonu o wysokiej jakości przy możliwie najniższych kosztach – podkreślał w trakcie dzisiejszego Forum prof. Jacek Przybył. Nasz prelegent wskazał, że radykalnym krokiem, który obniża koszty w produkcji roslinnej, jest zmiana systemu uprawy roli, np. z orkowego na konserwujący lub na tzw. siew bezpośredni. Dlaczego? 

Uprawę konserwującą standardowo wykonuje się płycej niż tradycyjną, na głębokość do 15 cm. Możliwa jest także uprawa narzędziami zębowymi na głębokość do 35 cm, a nową koncepcją jest uprawa pasowa, czyli spulchnianie pasów gleby o szerokości ok. 15 cm na głębokość 25–35 cm. Ważne, by ograniczyć powierzchnię oddziaływania narzędzi na glebę, bo to ma bezpośrednie przełożenie na zużycie paliwa. 

Rozwój konstrukcji agregatów uprawowo-siewnych zmierza do uzyskania maszyny wieloczynnościowej, umożliwiającej wykonanie za jednym przejazdem kilku funkcji roboczych. Pozwala to nie tylko obniżyć koszty, ale także ograniczyć do minimum ugniatanie gleby. Ocenę systemów uprawy roli, względnie całych procesów produkcji, określa się na podstawie kosztu jednostkowego w zł/t plonu. Decyduje o nim przede wszystkim wydajność maszyn, którymi wykonuje się poszczególne zabiegi agrotechniczne. Dlatego w zakresie zabiegów uprawowych oraz siewu obserwuje się z jednej strony wzrost szerokości roboczej maszyn do 12–18 m, a z drugiej zwiększenie prędkości wykonywania zabiegów agrotechnicznych do 15–18 km/h. 

 

Bardzo duże znaczenie ma jakość i precyzja wykonania zabiegów agrotechnicznych, i to nie tylko w systemie rolnictwie precyzyjnego. Przyczynia się to optymalizacji wykorzystania czasu, nakładów energii i zużycia środków produkcji – dodaje prof. Przybył.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 18:13