Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody

Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Obora w kolorze pustyni

25.08.2018

Drukuj

Obora w kolorze pustyni

Artykuł dostępny

Na pierwszy rzut oka obora wolnostanowiskowa na 160 krów w miejscowości Kraszewice (woj. wielkopolskie) nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot, żółta elewacja, dwa roboty udojowe i szeroki stół paszowy. Nic bardziej mylnego. Od początku do końca wymyślił, zaprojektował i wybudował ją bowiem sam hodowca.

r e k l a m a

Marek Golanowski, bo o nim mowa, wraz z żoną Anną, synami Patrykiem, Karolem i Aleksandrem oraz swoimi rodzicami, do tej pory utrzymywali zwierzęta w oborze wolnostanowiskowej na 50 krów (z 2000 r.). Codzienna praca, w tym łącznie 6 godzin w kanale udojowym (rybia ość 3 × 2), stawała się coraz bardziej uciążliwa. Zaczynało też brakować miejsca, a ze względu na ograniczoną powierzchnię działki nie było szansy na rozbudowę starej inwestycji.

Rolnicy zdecydowali się więc na przenosiny i budowę nowej obory w oddalonym o ok. 800 m nowym siedlisku. Prace zaczęły się w 2016 r., budowa trwała 2 lata. Niestety, tuż po tym jak firma budowlana rozpoczęła pracę, po ciężkiej chorobie zmarł jej właściciel. Hodowca był pod ścianą...

Polecany artykuł

Nowoczesna obora w Węgrowie

Jak hodowca poradził sobie z wyzwaniem? Na jakie rozwiązania zdecydował się w swojej oborze? Dlaczego podjął decyzję o automatycznym doju z ruchem kierowanym? Na te i wiele innych pytań znajdziesz odpowiedź w najnowszym wydaniu „top bydło”. Zapraszamy do lektury artykułu: „Obora w kolorze pustyni”, gdzie możesz poznać wiele ciekawych patentów na funkcjonalny obiekt dla krów mlecznych.

mj
Fot. Jajor


Polecane dla Ciebie:

article icon

Czy aktualne ceny mleka gwarantują zysk? Rolnicy informują

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii