🔔 Letnia promocja - prenumerata za 1 zł
   

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Antybiotyki tylko po rozpoznaniu

24.08.2020

Drukuj

Antybiotyki tylko po rozpoznaniu

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

W styczniu 2022 r. zmienia się prawo. Nie będzie już można stosować antybiotyków profilaktycznie u każdej krowy. Czy jesteśmy na to gotowi?

lek. wet. Artur Zalewski: Nie jesteśmy gotowi! Mało tego, świadomość tego, że będziemy mieli do czynienia ze zmianami, jest niewielka. Obawiam się, że wszyscy obudzą się dopiero, kiedy już przepisy wejdą w życie. Oprócz naszego stowarzyszenia i pewnych prac w MRiRW w 2017 r. nic się nie dzieje, pomimo że cały czas monitujemy o tej sprawie zarówno w resorcie rolnictwa, jak i w Krajowej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej. Poza nielicznymi wyjątkami, nie mamy też żadnej odpowiedzi ze strony związków branżowych, w tym od producentów mleka. Mało kto wydaje się też być zainteresowany opracowanym przez nas „Raportem regulacyjnym”, który rozesłaliśmy do decydentów tj. ministerstw zdrowia, rolnictwa, przedsiębiorczości oraz stowarzyszeń, w sumie ok 30 adresów. Wskazujemy w nim na potrzebę wspólnego działania i konieczność zjednoczenia wysiłków w tworzeniu dobrego prawa, które zacznie wkrótce nas obowiązywać. Dokument, który z konieczności piszemy sami, jest uzupełnieniem rozporządzenia (UE) 2019/6 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie weterynaryjnych produktów leczniczych.

r e k l a m a

Wszystkie wspomniane dokumenty mają na celu w optymalny sposób regulować kwestię ograniczania zużycia antybiotyków w Unii Europejskiej, w tym oczywiście i w Polsce. Już w 2015 r. Komisja Europejska wydała wytyczne w sprawie odpowiedzialnego stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych w weterynarii. Wystarczyło dokument zaadaptować do polskich warunków. Tymczasem nic takiego się dotychczas nie wydarzyło. Szkoda, bo jest to ze stratą dla polskiej produkcji żywności i może rykoszetem odbić się na konkurencyjności produktów pochodzenia zwierzęcego z Polski.
 
Jak pod tym kątem wypadamy na tle innych krajów, będących kluczowymi dostawcami mleka w UE?

A.Z.: W wielu krajach robi się zdecydowanie więcej niż w Polsce. Przykładowo w Holandii pierwsze działania zmierzające do ograniczania stosowania antybiotyków u zwierząt miały miejsce w 2009 r. Początkowo zalecenia, a potem konkretne przepisy, doprowadziły do 63-proc. redukcji ich zużycia. W nieco krótszym czasie do istotnej redukcji doprowadzili też Niemcy, tj. o niespełna 50%. U nas mamy do czynienia z wolna amerykanką, co skutkuje tym, że w raporcie dotyczącym sprzedaży antybiotyków ESVAC z 2019 r., Polska widnieje jako jeden z trzech krajów, które zamiast zredukować – zwiększyły ilość sprzedawanych antybiotyków do produkcji zwierzęcej.

Oczywiście, nie jest to problem, który w przeważającym zakresie dotyczy bydła, niemniej jednak do dzisiaj nie ma wiarygodnych danych o ilości stosowanych antybiotyków u krów mlecznych. Warto to zmienić. W myśl nowego prawa trzeba będzie to zmienić. Każde gospodarstwo rolne dostarczające produkty pochodzenia zwierzęcego do łańcucha żywieniowego będzie zobowiązane udostępniać dane o zużyciu antybiotyków z poziomu gospodarstwa. Czeka nas w tym zakresie przełomowa zmiana. Oznaczać to będzie konieczność jeszcze lepszej współpracy pomiędzy hodowcami i lekarzami weterynarii.
 
Z jakimi procedurami, związanymi z ograniczaniem zużycia antybiotyków prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia?

A.Z.: Przede wszystkim dokładny monitoring zużycia antybiotyków odpowie nam, ile i jakich antybiotyków stosuje się u jakich gatunków zwierząt. Będzie to punkt wyjścia do wyznaczania kolejnych celów. Branże np. wołowiny i produkcji mięsa drobiowego, znając poziomy zużycia antybiotyków, gdyż je same monitorują, same określiły ambitne poziomy i daty ich osiągnięcia. Przypomnę, że ogłoszona w maju br. strategia Zielonego Ładu postawiła przed producentami żywności dodatkowe wyzwania: ograniczenie o 50% do 2030 zużycia antybiotyków w całej UE. W przypadku Polski jest to wielka niewiadoma, gdyż znana jest jedynie sumaryczna ilość sprzedawanych antybiotyków. Brak podziału na gatunki i sektory produkcji powoduje, że nie da się określić precyzyjnie celu.

Polecany artykuł

Afrykę zalewa pseudomleko z Europy

Generalnie jednak nie będzie tak, że z dnia na dzień wszystko zostanie zakazane. Chodzi o to, by zracjonalizować zużycie a raczej stosowanie antybiotyków, tzn. w pierwszej kolejności stosować takie, których użycie jest możliwie najmniej obarczone ryzykiem powstania zjawiska lekooporności a zarazem będą dobrane do konkretnej przyczyny infekcji. W praktyce pewnych grup antybiotyków nie będzie można stosować na zasadzie – biorę z półki, bo mi się wydaje. Ich użycie będzie dozwolone tylko i wyłącznie po wykonaniu antybiogramu.

Czyli trzeba będzie położyć większy nacisk na rozpoznanie problemu, poprzez bardziej szczegółową diagnostykę. Pomocnym w zrozumieniu tej koncepcji jest nowy podział antybiotyków ze względu na kategorię stosowania zaproponowany na początku 2020 przez EMA/ Europejską Agencję Leków i działająca w jej ramach grupę ekspertów z wielu krajów Europy.
 
Hodowcy boją się, że przyczyni się to do zwiększenia kosztów produkcji mleka, a co gorsza zostaną z tym problemem sami…

A.Z.: Koniec końców, będziemy stosować mniej antybiotyków, co wbrew pozorom będzie korzystniejsze dla hodowców, bo wydadzą mniej na leczenie i wyleją mniej skażonego antybiotykami mleka do dołu. Profilaktyka zawsze jest tańsza! Dlatego to właśnie oni powinni zabiegać o konkretne zmiany. Z kolei w szerzeniu wiedzy w tym zakresie upatruję główną rolę w działaniach MRiRW, które m.in. poprzez celowane  szkolenia oraz ODR powinno informować producentów mleka, o tym, jakie będą zmiany w prawie i jak należy podejść do nowoczesnej terapii mastitis. Nie wyobrażam sobie, żeby temu zdaniu mieli sprostać tylko i wyłącznie lekarze weterynarii prywatnej praktyki.

Jako przemysł rozumiemy konsekwencję ale i konieczność zmian. Chcemy żeby polska żywność była na prawdę dobra i zdrowa a do tego potrzebne są zdrowe zwierzęta. Bo tylko zdrowe zwierzęta dobrze produkują. Zachęcamy związki do kontaktu z nami. Jeszcze nie jest za późno na działanie!

mj/Fot. Jajor


Widziałeś już nasze video "O czym piszemy w sierpniowym numerze "top agrar Polska"?"?

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

r e k l a m a

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody