Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

Ubój rytualny zostaje, ale kryteria utrzymania zwierząt do poprawki

19.07.2018

Drukuj

Ubój rytualny zostaje, ale kryteria utrzymania zwierząt do poprawki

Artykuł dostępny

Podczas dzisiejszej konferencji szef resortu rolnictwa nawiązał do Ustawy o Ochronie Zwierząt, której projekt zakładał m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych oraz stosowanie uboju rytualnego wyłącznie na potrzeby członków związków wyznaniowych o uregulowanej sytuacji prawnej funkcjonujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, co w praktyce oznaczałoby jego likwidację.

Zobacz film

Minister Ardanowski przedstawia "Plan dla wsi"



– Jestem zwolennikiem byśmy traktowali zwierzęta w sposób racjonalny i z empatią.
Nie wycofuję się z ustawy i takie stwierdzenie to nadużycie. Będą jednak zmienione niektóre jej elementy – zapowiedział szef resortu rolnictwa. Jak podkreślał, w zakresie zwierząt futerkowych robił rozeznanie w wielu krajach i wydaje się, że zaostrzenie kryteriów oraz szczegółowa certyfikacja warunków, w jakich są utrzymywane zwierzęta futerkowe, a także ocena oddziaływania ich ferm na środowisko – będzie wystarczającym zabezpieczeniem przed patologiami, które często są nagłaśniane w mediach.

Nie ma powodu, żeby likwidować całą branżę, która nie tylko daje dochody, ale też pozwala utylizować ogromną ilość odpadów poubojowych. Jeśli produkty te byłyby utylizowane w zakładach utylizacyjnych, to rocznie z portfeli konsumentów trzeba by było wyciągnąć ok. 1 mld zł – zaznaczał Ardanowski.

Z kolei zdaniem ministra rolnictwa, ubój rytualny – który jest prowadzony według oczekiwań niektórych grup religijnych – ma utrzymać naszą pozycję na rynku produkcji mięsa wołowego, ale także owczego i drobiowego. Jak zaznaczał, o ile rynek żywności koszer, jest stosunkowo niewielki, to z muzułmańskiego w postaci ponad mld ludzi, którzy oczekują tego rodzaju żywności i mają na nią pieniądze – nie możemy zrezygnować.

– Jeśli byśmy to zrobili, to ościenne kraje takie jak np. Litwa, natychmiast go przejmą. Jednocześnie uzyskując wartość dodaną w postaci bydła z Polski, którego transport wiązałby się z dodatkowym cierpieniem. Dlatego utrzymujemy ubój rytualny, ale jednocześnie bardzo zaostrzymy – wyraźnie podkreślał Ardanowski – kryteria utrzymania zwierząt.

mj
Fot. Kolasińska

Polecane dla Ciebie:

article icon

Uprawnienia kontrolne ARiMR

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii