Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Kara dla Biedronki za wprowadzanie klientów w błąd – błędny kraj pochodzenia

Obrazek
UOKiK nałożył na Biedronkę karę w wysokości ponad 60 mln zł za podawanie błędnych informacji o kraju pochodzeniu warzyw i owoców na sklepowych półkach. 
Dorota Kolasińska26 kwietnia 2021, 15:00



Okazało się, że proceder ten nie był jednostkowy i dotyczył 28% skontrolowanych sklepów. Postępowanie w tej sprawie wszczęto w ubiegłym roku (w maju 2020 r.), a kontrole prowadziła Inspekcja Handlowa, które polegały na porównaniu informacji o kraju pochodzenia produktu na wywieszkach z tymi na opakowaniach i w dokumentach dostawy.

– W sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Inspektorzy kontrolowali przede wszystkim produkty, które mogą pochodzić z wielu państw np. ziemniaki, cebula, truskawki. 
Kontrole przeprowadzono w 263 sklepach Biedronka na terenie całego kraju, w 73 z 263 skontrolowanych dyskontów, a więc w 27,8%, wykazano nieprawidłowości. W niektórych przypadkach proceder dotyczył nawet 20% kontrolowanych produktów
„Polska” cebula z Francji albo „polski” czosnek z Hiszpanii.  UOKiK podał kilka przykładów niby-polskich produktów. 
Właściciel się nie zgadza
Z karą nałożoną na Biedronkę nie zgadza się właściciel Jeronimo Martins Polska, który uważa, że inspekcja nie była przeprowadzona w sposób obiektywny, rzetelny i kompletny. W swoim odwołaniu uzasadnia, że wielkość kary jest nieproporcjonalna do zarzucanych win i dyskryminująca sieć. Główny zarzut jest kierowany w kierunku metod zbierania materiału dowodowego, a ilość naruszeń informujących o kraju pochodzenia produktu jest marginalna. 
Jeronimo Martins uważa się za pokrzywdzonego decyzją i wysokością kary, tym bardziej, że konkurencyjne podmioty również dopuszczają się tego typu naruszeń i to w większych ilościach. 
Co ciekawe wszczęte postepowanie z tytułu niewłaściwych praktyk w sklepach prezes UOKiK nie dotyczy tylko sieci Biedronka. Inne dyskonty też nie są wolne od takich nieprawidłowości.
Właściciel Biedronki wyraża żal i ubolewanie nad kierunkiem dialogu jaki obrał z siecią UOKiK. Spółka będzie domagać się odszkodowania od Skarbu Państwa i/lub UOKiK. 
oprac. Natalia Marciniak-Musiał (tygodnik-rolniczy.pl)

Picture of the author
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy