Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Świnie>Chlewnie>

Jaka taryfa prądowa dla chlewni?

Obrazek

Każde gospodarstwo ma swój indywidualny profil energetyczny, do którego warto dobrać taryfę prądową. Jakie są opcje dostępne dla producentów świń i na co zwrócić uwagę przy wyborze operatora?

Paulina Janusz-Twardowska2 maja 2022, 06:00

Według danych Instytutu Energetyki Odnawialnej udział rolnictwa w krajowym zużyciu energii finalnej wynosi niecałe 6% (w Unii jest to średnio 2,2%), a rachunki za prąd stanowią średnio 12% kosztów produkcji rolnej. Zgodnie z raportem Instytutu, najbardziej energochłonne w produkcji roślinnej są gospodarstwa sadownicze, natomiast w zwierzęcej największe koszty energii w przeliczeniu na DJP ponoszą niewielkie obory – ponad 450 kWh/DJP.

Zużycie prądu w chlewni

Chlewnie w tym zestawieniu wypadają nie najgorzej – przy 81 DJP jednostkowe zużycie energii wynosi ok. 170 kWh/DJP (rys. 1.). W produkcji świń popyt na moc w ciągu roku jest dość stabilny – najwięcej prądu zużywa się w okresach intensywnego wentylowania chlewni – blisko 250 kWh/tydzień (rys. 2. i rys. 4.). W rozkładzie dobowym największe zapotrzebowanie na energię jest notowane między godziną 11 a 16, co wskazuje, kiedy najczęściej wykonywane są podstawowe prace w chlewni, w tym energochłonne śrutowanie ziarna i mieszanie paszy lub mycie pomieszczeń (rys. 3. i rys. 5). W porównaniu z innymi gałęziami rolnictwa produkcja świń odznacza się średnim poborem prądu na dość jednostajnym poziomie. Nie ma tu takich dużych pików, jak choćby w produkcji mleka, podczas doju.

Pożeracze energii elektrycznej

Oczywiście, największymi pożeraczami prądu w produkcji świń, szczególnie w cyklu zamkniętym i w produkcji prosiąt, jest ogrzewanie. Konieczność utrzymania odpowiednio wysokich temperatur w sektorach porodowym i odchowu prosiąt pochłania najwięcej energii, co udowadniają m.in. badania czeskie. W tym sektorze idzie też najwięcej prądu podczas mycia chlewni (tab. 1.). Najmniej energochłonne są tuczarnie, szczególnie budynki kurtynowe. Trzeba jednak pamiętać, że w większości rodzinnych gospodarstw pasze dla świń są przygotowywane we własnym zakresie i tu jest kosztowne przede wszystkim śrutowanie ziarna. Nawet najnowsze modele śrutowników nie są energooszczędne.

Powstaje więc pytanie, czy nie przenieść się z przygotowaniem paszy na tańsze godziny w taryfach wielostrefowych. Na pierwszy rzut oka taka decyzja może wydawać się racjonalna, bo różnice w cenach stref szczytowych i pozaszczytowych to ok. 30–35 gr./kWh (tab. 3.). Jednak ogrzewanie i wentylacja muszą chodzić cały czas, również w godzinach szczytu, które są droższe od stawek w taryfach jednostrefowych od 6 do nawet 23 gr./kWh. W produkcji prosiąt ten manewr może się więc nie opłacić. Zmiana ta może najprędzej przynieść korzyści w tuczarniach i to z wentylacją grawitacyjną.

Niebotyczne ceny prądu

Koszty energii elektrycznej rosną znacznie już od dwóch lat. W 2022 r. średnia cena 1 kWh w taryfie G11 wynosi 0,81 zł i jest wyższa o około 20% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na rachunku za prąd, który otrzymujemy, znajdujemy wiele składowych, które ostatecznie decydują o kwocie, którą musimy zapłacić operatorowi. Można je podzielić na dwie główne kategorie: opłatę za rzeczywiste zużycie energii (na rachunku: energia czynna) oraz koszty dystrybucji, które zawierają w sobie kilka dodatkowych opłat:

  • koszt dystrybucji, przesył stały,
  • koszt dystrybucji, przesył zmienny zależny od wykorzystanych kWh,
  • opłata abonamentowa,
  • opłata jakościowa odpowiedzialna za utrzymanie równowagi w systemie energetycznym,
  • koszt OZE – wiąże się ze wsparciem wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych,
  • opłata mocowa, która pokrywa koszty utrzymania mocy wytwórczych na tym samym poziomie.

I choć różnica w cenie 1 kWh u różnych dostawców to zaledwie kilka groszy, w przypadku dużego zużycia może się to realnie przełożyć na wysokość rachunku. Co ważne, dystrybutor oraz sprzedawca energii przypisani są z urzędu ze względu na lokalizację, jednak nie mamy obowiązku korzystać z ich usług. Zawsze warto porównać ceny i wybrać dostawcę prądu z najkorzystniejszą ofertą.

Zostać na taryfie G czy przejść na C?

Wiele rodzinnych gospodarstw wciąż rozlicza się wg taryf G: G11 – całodobowej lub G12 – dwustrefowej, choć zgodnie z przepisami powinny one korzystać z taryf C lub B. Jednakże taryfy G mają taką przewagę nad pozostałymi, że operatorzy nie mogą ustalać ich wysokości dobrowolnie, ale po uzgodnieniu z prezesem Urzędu Energetyki. Cena prądu w taryfie G jest zazwyczaj niższa niż w taryfie C – najwłaściwszej dla chlewni o średniej skali produkcji.



Operatorzy coraz częściej organizują promocje dla firm, dzięki czemu można skorzystać z warunków preferencyjnych. Fermy świń na kilka tysięcy loch mogą wybrać jedną z taryf B, przeznaczonych dla dużych firm. W skali całego kraju jest tylko ok. 40 tys. odbiorców rozliczających się wg tych taryf we wszystkich gałęziach gospodarki.


Picture of the author
Autor Artykułu:Paulina Janusz-Twardowska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy