Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

Kobieta też sołtys

18.05.2018

Drukuj

Kobieta też sołtys

Artykuł dostępny

W gminie Olesno w woj. opolskim sołectwa dzierży jedenaście pań i siedmiu panów. Renata Glomb, rocznik 68, jest sołtysem wsi Łowoszów od 18 lat. Ma troje dzieci i prowadzi wielopokoleniowy dom. Do angażowania się w życie wsi namówiła ją teściowa, która jest teraz pod jej opieką. Mąż regularnie wyjeżdża do pracy za granicę.
Wioska kobiet
W Łowoszowie, w gminie Olesno, zameldowanych jest 520 mieszkańców, ale jak ocenia pani sołtys, faktycznie mieszka około 400. Jest dużo pustych domów lub pozostali w nich tylko starsi. Dla nich co roku wiejska organizacja Caritas przygotowuje Dzień Seniora.  

r e k l a m a



Młodzi wyjechali za pracą, podobnie jak mężczyźni, którzy sezonowo zatrudniają się w Niemczech. Rolników żyjących tylko z gospodarstwa jest dziesięciu. Mieszkańcy dbają o swoje obejścia i nie ma odłogów, ale gdy trzeba zorganizować dożynki, mogę liczyć zaledwie na kilkanaście pań, ich mężów i dzieci. To z nimi przygotowuję pełne humoru dożynkowe przedstawienie – opowiada pani Renata. Na imprezy z funduszu sołeckiego może przeznaczyć 2 tys. zł. Kiedyś na dożynki przychodziła cała wieś, teraz jest inaczej.

– Żeby zintegrować mieszkańców, organizujemy zabawę karnawałową i walentynki. W imprezie na Dzień Kobiet bierze udział około 50 pań. Miejscem spotkań jest sala wiejska, którą wyremontowaliśmy z funduszu sołeckiego. Chcemy tam jeszcze postawić wiatę. Boisko wykorzystują piłkarze z LZS Łowoszów i młodzi, gdy przygotowują się do zawodów strażackich. Przyrządy do ćwiczeń na powietrzu cieszą się dużym zainteresowaniem – wylicza pani Renata.
Jest co robić, a nie da się zarobić
Zbieranie rat podatku rolnego cztery razy w roku to jeden z obowiązków sołtysa. Za inkaso pani Renata otrzymuje od gminy 6% prowizji, ale w dobie przelewów internetowych, wpłat gotówkowych jest coraz mniej. Oprócz prowizji otrzymuje miesięcznie 200 zł na pokrycie kosztów związanych z załatwianiem spraw mieszkańców.
– Kwota ta jest niewystarczająca, a teraz jeszcze sołtysi będą musieli szacować szkody łowieckie i to bez wynagrodzenia – żali się sołtyska.
Trzeba chcieć
– Na zebraniach mieszkańcy podają pomysły, ale ich realizacją zajmują się ci aktywni. Działanie na rzecz mieszkańców przynosi mi dużo satysfakcji. Kiedy wystarałam się o pierwszy telefon we wsi, który zamontowano na remizie OSP, ludzie się bardzo cieszyli – wspomina pani sołtys. – Teraz są inne potrzeby. Zwiększył się ruch na trasie do Opola, więc wnioskujemy o fundusze na chodnik. Koleżanka pomaga mi przygotowywać dokumenty. Chcemy jeszcze wykonać nowe szambo przy świetlicy.  Prace sfinansujemy z funduszu sołeckiego, który na 2018 rok wynosi 20 tys. zł.     ad


Więcej o funduszu sołeckim przeczytasz tutaj.

Polecane dla Ciebie:

article icon

Rynek zbóż: „osiemsetki” coraz częstsze

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii